Dodaj do ulubionych

Do kreatywnych ludzi

17.03.12, 20:48
Oto wątek, w którym pani z ematki prosi o pomoc w odrobieniu zadania domowego:

forum.gazeta.pl/forum/w,567,132592797,132592797,Zadanie_z_matmy_dla_bystrzaka.html
"Ja chyba dzisiaj jakas tępa jestem.
Zadanie brzmi tak:
Ułóż zadanie o bałwankach do wybranego równania.
14 km:7 km =2 km 28 km:7 km =4 35 km :7 km=5

Co mają kilometry do bałwanka??"

Jakie macie pomysły? Bo ja masę i przy zadaniu z bałwankami sadzącymi brzozy pod Smoleńskiem stwierdziłem, że coś jest nie tak.
Obserwuj wątek
    • 3.14-roman Re: Do kreatywnych ludzi 17.03.12, 20:51
      Pomysły ludzi

      Cytatmagiczna ciezarowka wiozla nauczycieli matematyki
      co 7 km jeden z nauczycieli zmienial sie w balwanka
      ciezarowka zatrzymala sie w 3 miejscowosciach oddalonych o 14 ,28 i 35 km
      na kazdym przystanku mogly wysiasc tylko balwanki
      ile balwankow wyszlo z ciezarowki w poszczegolnych miejscowosciach?


      Cytatjeden balwanek do rozjechaniu przez samochod zostawia siedmiokilometrowy mokry slad
      jas jadac do babci mieszkajacej 35 km od niego
      zauwazyl ze jezdnia przez cala trase byla mokra
      ile balwankow zginelo tego dnia na drodze


      CytatKiedy Jaś i Malgosia uciekli z domku wiedźmy, którą spalili, okazało sie, ze na świecie jest zima. Pomni doświadczeń, postanowili znaczyć drogę czymś trwalszym niz okruchy chleba (wyjedzone przez ptactwo). Padło na bałwanki.
      Reszta jak wyżej.

    • good_morning Re: Do kreatywnych ludzi 17.03.12, 21:09
      balwanki postanowily gdzies zamieszkac. w koncu milo, gdy czlowiekowi nie pada na glowe (nic). poniewaz byly introwertykami i lubily rozmyslac w ciszy, zdecydowaly, ze nie wchodzi w gre gniezdzenie sie na kupie i sluchanie sasiadow puszczajacych badziewie z badziewnych glosnikow grubo po polnocy. do tego, by poczuly sie komfortowo kazdy balwanek potrzebowal strefy osobistej w postaci prostokata o boku dluzszym rownym 7 km (krotszy niewazny, byleby sie iglo zmiescilo, bo dzialki mialy zostac wytyczone wzdluz drogi, a z kolei za dzialkami plynela zimna rzeka o szerokosci znanej wszystkim Amazonki, wiec balwanki z tej strony byly bezpieczne. nadmienie, ze Amazonki NIE u zrodel, jesli mowimy o jej szerokosci)
      ile balwankow moglo zamieszkac przy odcinkach drogi o dlugosci odpowiednio:
      14
      28
      35 km?

      p.s.zakladam, ze 2 km w opisie zadania to blad, i wynik mial byc 2 (bez km), analogicznie do 4 i 5?
      • 3.14-roman Re: Do kreatywnych ludzi 17.03.12, 21:31
        Pewnie to błąd.

        Miło spotkać aspołeczne bałwanki, witajcie w klubie :)
        • good_morning Re: Do kreatywnych ludzi 17.03.12, 21:35
          rąsia :D
          • 3.14-roman Re: Do kreatywnych ludzi 22.03.12, 21:58
            Pewnie dlatego bałwanki prawie zawsze są pojedyncze. Zauważyliście, że ludzie tworzą najczęściej jednego bałwana?
            • good_morning Re: Do kreatywnych ludzi 23.03.12, 14:39
              bo ja wiem... mozna tez spojrzec na to pod takim katem:
              jeden balwan twozry drugiego (do pary?)

              (mam zly nastroj dzis, wlasnie sie znieczulam muzyka i nie obchodzi mnie ile balwanow tego slucha i w jakim promieniu)
              • good_morning balwany pokonane 24.03.12, 10:23
                wlasna bronia? ;)
                trudno uwierzyc, ale po 23 gdy z mieszkan innych balwanow wydobywala sie muzyka tak glosna, ze mojej w pokoju z zamknietym oknem nie dalo sie sluchac na normalnym poziomie, postanowilam zawalczyc otworzeniem okna i wlaczeniem na full devina townsenda addicted (otagowane jako metal ;)). tak gdzies w polowie plyty zapadla bloga cisza. jak widac wniosek z tego prosty: niektpore balwany rozumieja tylko, jesli uzyc ich wlasnego kodu perswazji. amen.
                • 3.14-roman Re: balwany pokonane 24.03.12, 19:01
                  Moja siostra ucisza sąsiadów m.in. Bachem. Działa nader skutecznie.
                  • good_morning Re: balwany pokonane 25.03.12, 11:43
                    po dzisiejszej znienackowej imprezie srodnocnej raczej wezme sie za uciszanie przepisami prawa :/
                    • 3.14-roman Re: balwany pokonane 25.03.12, 11:52
                      Będziesz czatować w oknie i rzucać w nich kodeksem karnym w twardej oprawie?

                      Współczuję posiadania takich sąsiadów. Innym ludziom też to przeszkadza?
                      • 3.14-roman Re: balwany pokonane 25.03.12, 11:53
                        Próbowałaś może wywiesić jakiś list na Klatce Schodowa?
                        • good_morning Re: balwany pokonane 25.03.12, 12:21
                          pytalam wlascicieli mojego mieszkania, co tu sie robi
                          wiec informuje sie firme, ktora sie budynkiem opiekuje (HAHAHA - opiekuje) i oni kontaktuja sie z wlascicielem tamtego mieszkania, a on z wynajmujacym :/
                          wynajmujacy jest swiezy i widze, uwaza, ze ma dom z hektarami ogrodu...
                          • 3.14-roman Re: balwany pokonane 25.03.12, 12:27
                            To mi się dwa stare wątki z FH przypomniały:

                            Obchody dnia BURAKA w bloku

                            Radzenie sobie z somsiadoma

                            Się zacytuję:

                            CytatCo do sąsiada buraka, ja widzę coś takiego. Wariant optymistyczny- jeżeli sąsiad posiada IQ powyżej 80:
                            1) Stworzyć burakodyplom z obrazkiem przedstawiającym buraka
                            i napisem:
                            "Dyplom uznania dla Lokatora mieszkania numer 17 bloku 5a przy ulicy Zielonej za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie na buraka blokowego w mieście X na osiedlu Y.

                            Osiedlowa Komisja Konkursowa wyraża uznanie dla Laureata za skuteczne wprowadzanie w życie idei warcholstwa i buractwa, przejawiające się szczególnie urządzaniem nocnych hulanek, charakteryzujących się wysoką skutecznością w dziedzinie utrudniania snu sąsiadom. Jednocześnie stwierdza, że Lokator zostaje uznany za osiedlowego kandydata w ogólnowarszawskim/krakowskim/wrocławskim/whatever konkursie na ArchiBuraka miasta, a być może też na kandytata w wojewódzkim konkursie buraczanym.

                            Komisja składa na ręce Laureata serdeczne gratulacje i życzy mu dalszych sukcesów.

                            Nagrodę za zajęcie pierwszego miejsca, słoik buraków, prosimy odebrać w lokalnym sklepiku, za uiszczeniem opłaty 4 złotych.

                            2) Dyplom wydrukować w kilku kopiach, jedną powiesić na blokowej tablicy ogłoszeń, drugą na drzwiach mieszkania Laureata.


                            Wzór
                            https://republika.pl/blog_lu_4298524/6121657/sz/burak1.jpg
                            • good_morning Re: balwany pokonane 25.03.12, 12:44
                              rozwazalam uprzejme zwrocenie uwagi na fakt,z e nie moge spac, ale jak zobaczylam wychodzace towarzystwo, ktore nie wiedzialo, w ktora strone isc do domu (!), to zrezygnowalam.

                              co do pytania, czy innym nie przeszkadza:
                              czesc ludzi byla na wyjezdzie chyba z powodu swietnej pogody. ja wyjezdzam wkrotce, wiec tym razem padlo tylko na mnie :/

                              normalnie zawalczylabym moja sprawdzona metoda, od rana muza moja na full i nie ma spania (dziala). ale wlasnie wprowadzili sie nowi ludzie, ktorych lubie i szkoda mi, by cierpieli za buraki ;)
                          • misiania Re: balwany pokonane 25.03.12, 12:49
                            Ale w sensie cierpiałaś w milczeniu? Ja tam lecę z mordą. Wynajmujący mieszkanie obok mojego na przykład zostali poinformowani, żeby zaprzestali zmywania o 6 rano, bo nie wszyscy idą do roboty na fabrykę na pierwszą zmianę, są tacy, co mogą pospać dłużej. Wyjaśniam, że ich kuchnia jest za moją ścianą i budziło mnie to walenie naczyniami o aluminium zlewu i szum wody. Wynajmujący niby drwiąco chichotali (w różowym szlafroczku mogłam nie wyglądać zbyt groźnie), ale dodałam, że rozumiem iż ich umowa z właścicielką jest zalegalizowana i zgłoszona w US, czyli, że właścicielka nie będzie ich obwiniać za niedogodności, związane z ewentualną kontrolą skarbówki. Przestali zmywać. Zresztą niedługo potem się wynieśli, ale w tym mieszkaniu rotacja jest dość duża, więc nie wiem, czy to nasyłanie skarbówki na właścicielkę zrobiło na nich takie wrażenie.
                            • 3.14-roman Re: balwany pokonane 25.03.12, 12:59
                              Dobry pomysł, a obok tematu - parę wątków z ematki:

                              Czyli hałas o 6tej rano

                              Hałas z góry
                              • good_morning Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:05
                                lol, wlasnie sie doczytalam, ze jednorazowa impreza nie jest traktowana jako zaklocanie spokoju :/

                                a tu sa porady cioci dobrej rady

                                What can you do?
                                Firstly approach your neighbour and explain politely (wytluszczenie moje :/)that you are being troubled by the noise. Although you may find this difficult, it is surprising how often neighbours are unaware of the unhappiness they are causing. Most will be glad to do what they can to reduce the noise, and may even thank you for letting them know!

                                podoba mi sie zwlaszcza ostatnie zdanie (jako element czarnego humoru, rzecz jasna)
                                • misiania Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:13
                                  etam. jak hałasują, to wszystko jedno jednorazowo czy notorycznie. masz prawo do ciszy nocnej, jak ktoś ją zakłóca, to wzywasz policję i już. jak mają akurat wolny patrol, to bez problemu wysyłają. sprawdzone. powiem więcej - kiedyś na moją prośbę uciszyli imprezę nie w moim bloku, ale w mieszkaniu po drugiej stronie ulicy. lato, upał nawet w nocy, okna otwarte, a tam muzyka na full, młodzież się bawiła. i przestała się bawić.
                                • 3.14-roman Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:26
                                  O mój Borze sosnowy, właśnie padłem :)))))))))))))))))))))))))))))
                            • good_morning Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:00
                              wyzej napisalam: trafilam na moment wyjscia czesci gosci tak zdezorientowanych wchlonietymi uzywkami, ze uznalam rozmowe z nachlanymi za bezsensu
                              zapewne pojde do niej i tak, sprobujemy po dobroci
                              • misiania Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:08
                                Wiem, wiem, z pijanym nie pogadasz. chodzi o to, że ja bym im tę zabawę popsuła wcześniej. pode mną kiedyś babcia wyjechała do sanatorium, a w mieszkaniu na ten czas zamieszkał wnuczek. wykorzystał okazję i zrobił imprezę. i się zdziwił, że mu policja do drzwi zastukała. nie chwaląc się, jam to sprawiła.

                                wstrętna ze mnie sąsiadka, ale lubię spokój, a blok jest ogólnie spokojny, wszyscy się znają, itp. tylko nowotwory robią hałas. tak jak kolejny młody człowiek, który zamieszkał pode mną. i na początku hałasował, jak to młodzian z wolną chatą. a potem chyba do niego dotarło, że to nie wolna chata, tylko dom. i że akcja powoduje reakcję. na pewno w zrozumieniu tego faktu pomogły mu moje chodaczki, które z przyjemnością zakładałam zamiast kapcioszków.
                                • 3.14-roman Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:27
                                  Trzeba było uderzyć w babcię, na przykład napiętnować ją w jej naturalnym środowisku, czyli kolektywie ziomalskim. Już by wnusia upilnowała, gdyby ze strony jej otoczenia spotkał ją ostracyzm.
                                  • misiania Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:37
                                    Enie, fajna babcia była. młody tego mieszkania tylko pilnował przez jakiś czas. na co dzień w domku z ogródkiem z rodzicami mieszkał, niewtajemniczony w akustykę bloku był. no i spod skrzydełek się wyrwał, co go oszołomiło troszkę, dając złudne poczucie wszechmocy.
                                    • 3.14-roman Re: balwany pokonane 25.03.12, 13:50
                                      Dobrze, że w ramach wszechmocy z okna nie skakał w myśl zasady: "I believe I can fly".
                                      • good_morning Re: balwany pokonane 25.03.12, 15:06
                                        szkoda,ze ci w nocy nie skakali ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka