Dodaj do ulubionych

Dobry dentysta dziecięcy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.03, 11:58
Moja córka ( 2,5 roku) ma poważną próchnicę od picia soków "Kubuś". Szukam
dentysty, który mógłby pomóc bez stosowania przemocy. Może ktoś mi pomoże go
znaleźć?
Obserwuj wątek
      • Gość: ojciec maluszka "Kubuś" składa się przede wszystkim z cukru! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 10:04
        Naiwnie uwierzyłem, że jeżeli nie będę dawał dziecku cukierków, czekolady i
        ciastek, to uchronię je przed próchnicą. Kupowałem córce "Kubusia"
        zasugerowany reklamami w telewizji. Po jakimś czasie zauważyłem przebarwienia
        na ząbkach, i dopiero wtedy spróbowałem jak smakuje soczek. Cukier
        rozpuszczony w soku z marchwi. Podstępnie uzależniono moje dziecko od cukru,
        kiedy naiwnie myślałem, że córka lubi soki z marchwi i jabłek.
        Dziękuję za informacje. Spróbuję i tu, i tu.
        Pozdrawiam.
            • jottka atak 09.09.03, 11:54
              w ogóle to jak sie nazywa konkurencja tego nieszczęsnego soku? :)

              ciekawe, gdzie pracuje ojciec dziecięcia
              • peteen Re: atak 09.09.03, 13:11
                no, sa te... bobo fruty i junior fruty, co to je mam wpisane do książeczki
                dziecka, żem kupił sztuk 10 w 87 roku w styczniu i już nie mogę kupić więcej na
                książeczkę (kto wie o czym piszę ???)...
                ;c)

                ps. myślisz, że ojciec to konkurent bezcukrowy ?
                • jottka Re: atak 09.09.03, 13:19
                  myśle, że pchany rzeczywistą potrzebą ojciec dziecku pyta kogo sie da o dobrych
                  dentystów, ale nie tłumaczy nieproszony i z nieprawdopodobnymi szczegółami, co
                  też takiego dziecku sie stało i kto to je niby ukrzywdził :)
                  • Gość: ojciec maluszka riposta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 23:43
                    jottka napisała:

                    > myśle, że pchany rzeczywistą potrzebą ojciec dziecku pyta kogo sie da o
                    dobrych
                    >
                    > dentystów, ale nie tłumaczy nieproszony i z nieprawdopodobnymi szczegółami,
                    co
                    > też takiego dziecku sie stało i kto to je niby ukrzywdził :)

                    Szukałem informacji nt. dobrego dentysty dziecięcego, ponieważ sam nie
                    potrafiłem kogoś takiego znaleźć. Najpierw trafiłem do pana poleconego przez
                    koleżankę. Pan ów, z tytułem doktora stomatologii, w czasie pierwszej w życiu
                    dziecka wizyty u dentysty przyjął nas przebrany w zielony fartuch i takąż
                    czapeczkę. Polecił mi, bym przebrał się w podobny fartuch i usiadł z dzieckiem
                    na fotelu. Córka się zaniepokoiła. Następnie włączył lampę i pokazał córce
                    lusterko stomatologiczne w ten sposób, że zbliżył je do oka dziecka. Zobaczyła
                    własne oko monstrualnie powiększone i zaczęła płakać. Z dalszych zabiegów pana
                    doktora pamiętam, że usiłował mnie nakłonić, żebym jedną ręką trzymał dziecko
                    za czoło, a drugą odciągał brodę... Podobno to jedyny sposób na pracę z
                    dwulatkiem. Potem trafiłem do miłej pani doktor, która z kolei na niczym się
                    nie znała. Okazała się specjalistką od bycia miłą, a ja szukam kogoś, kto jest
                    i miły i kompetentny.
                    Teraz o "Kubusiu". Nie pracuję w branży spożywczej. Napisałem, że zawiera dużo
                    cukru, by ostrzec innych rodziców. Wcześniej nie przyszło mi do głowy, że
                    piękne telewizyjne reklamy pokazują trujący produkt. Przypadkiem spróbowałem
                    jak to smakuje i od tej pory już nie kupuję. Podobnie "Mleko dla dzieci".
                    Jottka spróbuj, jak smakuje. Ma w sobie taką ilość cukru, że nie dasz rady
                    wypić. A reklamowano je jako bardzo zdrowe. Zdrowe dla kieszeni kapitalistów,
                    bo dzieci, to oni mają w dupie.
                    • jottka Re: riposta 10.09.03, 00:30
                      Gość portalu: ojciec maluszka napisał(a):

                      > Szukałem informacji nt. dobrego dentysty dziecięcego, ponieważ sam nie
                      > potrafiłem kogoś takiego znaleźć.


                      i nieznanych ci ludzi z netu uznajesz za autorytety pediatryczne? :)
                      rekomendacja ma sens tylko wtedy, kiedy wiemy, że rekomendujący zna sie na
                      rzeczy

                      ufnym jesteś ojcem




                      > Napisałem, że zawiera dużo cukru, by ostrzec innych rodziców.

                      odpowiedzialni rodzice zwykle czytają składy produktów, jakie kupują dla dzieci



                      > Wcześniej nie przyszło mi do głowy, że piękne telewizyjne reklamy pokazują
                      trujący produkt.


                      ty jesteś nieletnim ojcem??? no niemożliwe, żeby ktoś z taką ufnością do świata
                      o własnych siłach dożył 18tki

                      zasadniczo krytyczne podejście do reklamy wyrabia się w nas w okresie
                      nastoletnim, powinieneś popracować nad sobą
                        • jottka kiedy 10.09.03, 00:47
                          ja umiem czytać :)

                          z dobrego serca podpowiem, ze należy też sprawdzać daty ważności produktów i
                          sposób ich przechowywania w sklepach
                            • Gość: Zbigniew Do ojca inny ojciec IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 08:44
                              Stary co żeś tak usrał na ten sok, moje chłopaki piją i żadnej próchnicy nie
                              mają i mleko też piją !!!

                              To nie najmniejszego znaczenia a nazywanie tego trucizną to już przegięcie !!!

                              Może dawaj dziecku do picia tylko wode mineralną, chociaż to też przed
                              próchnicą nie ochroni bo jeść coś musi !!!

                              Zwalanie winy za własne zaniedbania na sok to dziecinada !!!
                              • kathy38 Re: Do ojca inny ojciec 10.09.03, 09:21
                                Ostatnio się mówi o genetycznym obciążeniu próchnicą. I zaniedbanie albo
                                nadmierne dbanie o higienę mogę nie mieć nic do rzeczy. Jak również picie i
                                jedzenie słodkich potraw. Mam porównanie - dwoje dzieci, rodzeństwo,
                                wychowywanych w jednakowych warunkach (higiena, jedzenie, itp.), jedno bez
                                jakichkolwiek oznak próchnicy, drugie, karmione fluorem, w wieku 2 lat z 6
                                plombowanymi ząbkami.
                              • Gość: ojciec maluszka Re: Do ojca inny ojciec IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 22:27
                                Konsultowałem się dzisiaj z dentystką dziecięcą. Powiedziała, że w ciągu
                                ostatnich 5 lat pojawiło się bardzo dużo dzieci, które mają próchnicę już w
                                wieku 2 lat i których rodzice deklarują, że nie podawali dzieciom słodyczy.
                                Podawali natomiast soki dla dzieci. Problem z próchnicą to przede wszystkim
                                wina złej diety. Dopiero na drugim miejscu znajduje się niewłaściwa higiena.
                                Moje dziecko piło 2 litry "Kubusia" dziennie, bo takie miało życzenie.
                                Podkreślam markę soku, bo reklamuje się ten sok jako zdrowy, a tak nie jest.
                                Jako niedoświadczony ojciec, który słyszał to i owo o próchnicy u dzieci,
                                postanowiłem po prostu, że nie podam dziecku słodyczy. Konsekwentnie nie
                                kupowałem lizaków, cukierków, ciastek. Dziecko zjadło kilogramy cukru w
                                sokach "kubuś", i to jest główną przyczyną kłopotów z zębami.
                                • jottka Re: Do ojca inny ojciec 10.09.03, 22:33
                                  dziecina słodzonego mleczka, kakao czy herbatki nie pija? serka na słodko w
                                  życiu nie jadło?

                                  a tatuś z panią dr w życiu nie słyszeli, że można zeżrec i tonę czekolady i
                                  popic wodą z cukrem, chodzi wyłącznie o to, żeby bezpośrednio po posiłku
                                  dokładnie umyć ząbki?

                                  szukaj dalej, bo ta pani dr jest wyraźnie niekompetentna i może nie pracuj w
                                  nadgodzinach, choć lojalność wobec pracodawcy rzecz cenna
                                  • pit_b Coscie sie tak uwzieli? 10.09.03, 22:50
                                    Cukier w pozywieniu jest bardzo niedobry dla
                                    zebow, oczu oraz powoduje nadwage.
                                    W Finlandii zaleca sie podawanie slodyczy
                                    dzieciom tylko raz w tygodniu! Nalezy takze
                                    uwazac na soki!

                                    Ojciec Maluszka ma zupelna racje, nie mam
                                    pojecia, skad te dosyc nieeleganckie ataki.

                                    Mam dwojke dzieci, 6-letnia corka jadla sporo slodyczy
                                    w ostatnim roku (mialo dziecko sporo stresow, wiec
                                    trudno bylo nam odmowic). Zeby myte regularnie.
                                    Skutek - masa dziur w przeciagu kilku miesiecy.

                                    Pozdrawiam, zwlaszcza Ojca Maluszka
                                    • jottka Re: Coscie sie tak uwzieli? 10.09.03, 22:56
                                      nikt by sie go nie czepił, gdyby nie namolna antyreklama jednej marki,
                                      bezbrzeżna ufność w reklamę oraz dziwna niewiedza o rzeczach podstawowych typu
                                      dieta czy higiena paszczy

                                      w sieci wszyscyśmy podejrzliwi :)
                                      • pit_b Dla kogo pracujesz... agencie JOT? 10.09.03, 23:06
                                        Czlowiek popelnia bledy... wierzac reklamie np.
                                        Coz, jest calkiem praddopodobne, ze 2 litry
                                        slodkiego soku dziennie daly w efekcie prochnice
                                        + ochote na cukier. NIe dziwie sie irytacji.

                                        Szlachetni obroncy soku, dla kogo WY
                                        pracujecie? Dla producenta, spolki Polski
                                        Cukier czy dla Polskiego Towarzystwa
                                        Stomatologicznego? :))))

                                        • jottka kim jestes... agencie pi? 10.09.03, 23:23
                                          a jaką my mamy pewność, że nie rozmawiasz sam ze sobą jako ojciec em i jako pit
                                          coś? :)


                                          mysmy nie zaczynali, a strasznie nie lubimy, jak ktoś nam coś wmawia na chama -
                                          no trudno uwierzyć, że to dziecko całe życie wyłącznie na soczkach, a w innych
                                          produktach żywieniowych cukier też sie znajduje

                                          skąd ta pewność bezbrzeżna i czystość rewolucyjna? ta marka, ten sok, nic innego

                                          ale jednocześnie przyznajemy, że jako tatuś nie wiemy, co dziecku kupujemy,
                                          składów produktów nie czytamy, w reklame wierzymy jak w ewangelię, mycia ząbków
                                          nie pilnujemy - przyjrzyj sie bliżej logice tych postów, zdrowe zeby cierpną
                                          jak sie to czyta :)
                                          • pit_b Re: kim jestes... agencie pi? 10.09.03, 23:41
                                            jottka napisała:

                                            > a jaką my mamy pewność, że nie rozmawiasz sam ze
                                            > sobą jako ojciec em i jako pit
                                            >
                                            > coś? :)

                                            No, chyba nie chcesz, zebym Ci zademonstrowal
                                            nagie IP :)))?

                                            Ach, Internet mial stworzyc Open Society, a
                                            co stworzyl? Jottka Pitowi Sledczym jest

                                            > mysmy nie zaczynali, a strasznie nie lubimy, jak ktoś
                                            > nam coś wmawia na chama -

                                            Ech, ojcem pewnie nie bylas to nie wiesz, jak to
                                            jest...

                                            >
                                            > no trudno uwierzyć, że to dziecko całe życie
                                            > wyłącznie na soczkach, a w innych
                                            > produktach żywieniowych cukier też sie znajduje

                                            Porzadny dwuipollatek cukier jada sporadycznie.
                                            Im pozniej zacznie, tym lepiej...

                                            >
                                            > skąd ta pewność bezbrzeżna i czystość rewolucyjna?
                                            < ta marka, ten sok, nic innego
                                            >
                                            > ale jednocześnie przyznajemy, że jako tatuś nie wiemy,
                                            co dziecku kupujemy,
                                            > składów produktów nie czytamy, w reklame wierzymy jak w
                                            ewangelię, mycia ząbków
                                            >
                                            > nie pilnujemy - przyjrzyj sie bliżej logice tych
                                            postów, zdrowe zeby cierpną
                                            > jak sie to czyta :)

                                            NIe wydaje mi sie... Jesli jakis produkt ma duzo cukru
                                            i reklamuje sie jako zdrowy sok dla malych dzieci,
                                            to jest swintswo. W USA mogloby byc sloooone
                                            odszkodowanie za taki numer. To jest os postu,
                                            i to jest wg mnie racja, a kazdy ma rozum i
                                            sobie juz doczyta sklad, poczyta o cukrze w diecie
                                            itp.

                                            Czuj duch,
                                            Pit


                                            • pit_b Kto za mna stoi? 11.09.03, 00:04
                                              Polnoc nadchodzi i az sie boje obejrzec...

                                              Ale, chcialbym dodac, ze "Ojciec Maluszka " musialby
                                              wykazac sie przebiegloscia godna Machiavella...
                                              pytac o dentyste, przemycajac podstepnie
                                              nazwe tego soku... W przyszlosci, jak namierzycie kogos
                                              tak
                                              przebieglego, sprobujcie zignorowac nazwe soku, i podac
                                              namiary na dentyste. Zacznie drazyc sprawe - bedziecie go
                                              mieli na tacy!

                                              Niestety, tym razem, zachowaliscie sie dokladnie tak, jak
                                              od Was tego oczekiwano - sami nadaliscie sprawie soku
                                              dalszy BIEG.
                                              Czyli, albo Ojciec Maluszka jest od Was o wiele
                                              sprytniejszy, albo to uczciwy czlowiek jest.

                                              Tak, czy inaczej, glupio wyszlo...

                                              A teraz, zgadujcie mili, kto za mna stoi :)))).

                                              Wrog nie spi!
    • basek Re: Dobry dentysta dziecięcy 08.09.03, 21:19
      Gość portalu: ojciec maluszka napisał(a):

      > Moja córka ( 2,5 roku) ma poważną próchnicę od picia soków "Kubuś". Szukam
      > dentysty, który mógłby pomóc bez stosowania przemocy. Może ktoś mi pomoże go
      > znaleźć?

      Pani Marzena Cherian w Sgs Denta-Med na ul. Mackiewicza 8 jest rewelacyjna,
      widzialam ja "w akcji" z dziecmi - idealna (www.sgsdentamed.w.pl), pozdrawiam
    • jazon001 Re: Dobry dentysta dziecięcy 11.09.03, 14:06
      Przede wszystkim regularne mycie zębów ! 2 xdz , a najlepiej po każdym posiłku.
      I żadnego picia wieczorem lub w nocy "soczków" - wyłącznie woda mineralna !
      Adobry "dziecięcy " - "JUniorDEnt" - Pl.Matejki lub w innej lokalizacji...
      pozdrawiam...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka