martyna2525 06.12.11, 08:15 czy depresja jest uleczalna? tak na serio, nie na chwilę? :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babetschka Re: czy depresja jesy uleczalna? 06.12.11, 10:11 z uwagi na fakt ze nizej podniesie sie larum zaprzeczające, chcialam tylko zaznaczyc ze jest to moja subiektywna ocena i osobiste odczucie : JEST ABSOLUTNIE NIEULECZALNA z depresją żyje się do końca dni swoich, kwestia tylko nauczenia się jak umiejętnie postępować będąc w pełni świadomym choroby, by najpełniej wykorzystać swój czas na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: czy depresja jesy uleczalna? 06.12.11, 15:35 na dwoje babka wrożyła u tych co mieli już ze dwa nawroty , a co gorsza takie "bez powodu"w zasadzie uznać można że jest nieuleczalna u tych co mają epizod depresyjny pierwszy raz i wywołany konkretnymi uchwytnymi czynnikami niema powodu uważać jej za wyrok dożywotni, jest bowiem wielkie prawdopodobieństwo że jeżeli delikwent podejmie stosowne próby i poczyni zmiany w życiu to mu ustąpi. Osobiście znam co prawda tylko jedną osobę z 15 letnią całkowitą remisją po silnym epizodzie depresyjnym, ale znam, co daje mi nadzieję że dla wielu jest nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna2525 Re: czy depresja jesy uleczalna? 06.12.11, 21:32 wg mnie nie jest uleczalna :( Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: czy depresja jesy uleczalna? 06.12.11, 21:33 Jest uleczalna ale to nie jest tak że nagle zniknie i po tym można żyć tak jak przed depresją i bedzie już dobrze. Depresja wymaga stałych zmian w nas i te zmiany muszą pozostać do końca. Bez tego depresja wróci. Nie mam depresji już od wielu lat ale wiem że pojawi się jeśli moje życie straci swoją wartosc, kiedy mój nastrój nie odnajdzie powodu do radosci, kiedy utracę poczucie wartości albo wiarę w siebie, itp. Dbam o to aby sie tak nie stało i dlatego nie mam depresji i wiem że sie zawsze obronię przed nią. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: czy depresja jesy uleczalna? 06.12.11, 22:51 Autopsje pacjentów z poważną depresją pokazały znacząco zmniejszone poziomy białka p11 w jądrze półleżącym, w porównaniu do osób bez depresji. Wygląda na to, że depresja będzie mogła być w przyszłości leczona terapią genową, a naukowcy mają nadzieję, że uda im się znaleźć cząsteczkę, dzięki której będzie możliwe przywrócenie poziomu p11 bez konieczności modyfikowania genów. Zastosowanie neurobiologii molekularnej oraz terapii genowej do leczenia depresji może dramatycznie zmienić podejście w leczeniu chorób psychiatrycznych. Nasze wyniki zapewniają dalsze dowody na to, że przyczynami leżącymi u podstaw zaburzeń psychiatrycznych są zmiany molekularne w kluczowych obwodach mózgu, tak że są one bardzo podobne do częstych zaburzeń neurologicznych - takich jak choroba Parkinsona - którym można pomóc przywracając funkcjonowanie na poziomie molekularnym. W roku 2006 prof. Paul Greengard z Rockefeller University (laureat nagrody Nobla w roku 2000 za pracę nad neurotransmisją pomiędzy neuronami mózgu) odkrył, że białko p11 jest potrzebne do zapewnienia działania serotoniny, neuroprzekaźnika regulującego, między innymi, nastrój, apetyt oraz sen. Tak więc wychodzi na to ze moze to byc choroba spowodowane jakims defektem genetycznym ropzadu jakis białek. Tak więc ta ciężka dlugofalowa (przewlekla) depresja jest nieuleczalna ale zaleczalna mozna z nia zyc jak teraz ludzie z wirusem hiv. Pewnie epizodyczna depresja jest wyleczalna w 100 % tylko trzeba pozbyc sie czynników depresjonogennych. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga cd 06.12.11, 22:57 Molekularne podłoże depresji (głównie endogennej) Jednobiegunowe zaburzenia depresyjne obejmują szeroki zakres objawów, których źródło najpewniej zdaje się mieć podłoże neurobiologiczne. Są to symptomy takie jak: zaburzenia snu i apetytu (zarówno z tendencjami do spadku, jak i do wzrostu), utrata zainteresowań, motywacji i niemożność odczuwania przyjemności, negatywne myśli, poczucie winy i bezsensu, zmęczenie, słaba koncentracja. W depresji główną rolę pełnią monoaminy: neuroprzekaźniki w obwodach neuronalnych: Noradrenalina i serotonina Ich niski poziom, a więc mniejsza siła przekazywania sygnału, może prowadzić do wystąpienia depresji. Siła przekazywanego sygnału zależy od ilości uwalnianego neuroprzekaźnika, a także od tego jak długo pozostaje on w szczelinie synaptycznej. Obydwa te parametry są regulowane przez dwa rodzaje cząsteczek na powierzchni błony neuronu presynaptycznego: autoreceptory i białka transportowe wychwytu zwrotnego. Związanie cząsteczki neuroprzekaźnika z autoreceptorem w obrębie synapsy wymusza zredukowanie ilości uwalnianego neuroprzekaźnika. Białka transportowe wychwytu zwrotnego pompują znajdujące się już w synapsie cząsteczki przekaźnika z powrotem do neuronu presynaptycznego. (miejsce działania leków SSRI/SNRI) Enzym monoaminooksydaza rozkłada monoaminy wewnątrz komórki zmniejszając pulę cząsteczek gotowych do uwolnienia. (miejsce działania leków: inhibitory MAO) W depresji występuje kompensacyjne zwiększenie liczby receptorów, aby te mogły wyłapać każdy możliwy sygnał. Dlatego badania post mortem samobójców ujawniają zwiększoną ilość receptorów noradrenergicznych/serotoninergicznych (5HT-2). Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: cd 06.12.11, 22:58 3. Zaburzenia hormonalne w depresji Najmocniejsze dowody wiążą depresję z rozregulowaniem neuroendokrynalnej osi regulacyjnej podwzgórze-przysadka-nadnercza, układu, który zawiaduje odpowiedzią organizmu na stres. W chwili, gdy zostanie zarejestrowane zagrożenie o fizycznym, bądź psychologicznym charakterze, podwzgórze zwiększa produkcję hormonu uwalniającego hormon kortykotropowy, który powoduje wydzielanie ACTH z przysadki. Ten z kolei stymuluje nadnercza do uwolnienia kortyzolu. Wszystkie te zmiany przygotowują mechanizm do walki lub ucieczki. Przewlekłe pobudzenie osi HPA prowadzi do depresji. Trauma we wczesnym okresie życia powoduje trwałą hiperaktywność osi HPA, powracającą zawsze w przypadku przerwania terapii… 4. Genetyka populacyjna i dziedziczność depresji Największy wskaźnik dużych zaburzeń depresyjnych jest notowany pomiędzy 25 a 44 rokiem życia. Szacuje się, że ryzyko depresji występuje u: - 10-25% w przypadku kobiet - 5-12% w przypadku mężczyzn 50 do 60% osób, które przeżyły jeden epizod depresyjny może spodziewać się drugiego. Osoby po dwóch epizodach depresyjnych mają 70% szans na trzeci. W przypadku przeżycia trzech nawrotów ryzyko wystąpienia kolejnego wynosi 90% Szacuje się, ze do 2020 roku przedwczesna śmierć, będąca rezultatem depresji będzie najczęstszą przyczyną zgonu. Wyniki badań bliźniąt sugerują, że dziedziczność waha się pomiędzy 0,36 a 0,7. Jeśli depresja wystąpiła u krewnego pierwszego stopnia, to ryzyko zachorowania jest od dwóch do czterech razy większe, niż populacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: cd 06.12.11, 22:59 5. Neurobiologia molekularna Rozpoczyna się wraz z ideą: zaburzenia depresyjne stanowią rodzinę powiązanych, ale różnorodnych etiologicznie stanów. Różne słabe punkty w mózgu mogą predysponować do wywołania tych zaburzeń. Sedno patofizjologii depresji związane z traumatycznymi wydarzeniami w dzieciństwie jest inne niż w depresji, która jest nie powiązanym z urazem zaburzeniem. Otóż patofizjologia depresji po przeżytej traumie jest powiązana z osią HPA, a to z kolei to charakteryzuje się etiologią molekularną. Tak więc rozregulowanie mechanizmu przekazywania sygnału to tylko jedna stroną przyczyny. Analizując problem bardziej wnikliwie jest to rezultatem innych procesów, takich jak działanie reaktywnych cząstek tlenu, lub imprinting genomowy. 6.Rola stresu Zarówno wczesny uraz jak i późniejszy stres znacząco przyczynia się do możliwości wystąpienia epizodu depresyjnego Oddziaływanie wzajemne genetyki i środowiska jest wysoce złożone i badania w tym obszarze są dopiero w początkowym etapie. 7.Genetyczna podatność na depresję związana jest z następującymi genami: MDD1 (12q22-q23.2) MDD2 (15q25.3-q26.2) FKBP5 (6p21.3-21.2) regulacja hormonalna w stresie, ryzyko nawrotów TPH2 (12q21.1) ograniczenie tempa syntezy serotoniny HTR2A (13q14-q21) koduje receptor typu 2A serotoniny, przyczyna różnic w skuteczności leków antydepresyjnych między ludźmi rasy czarnej i białej Region 11q21-q22 wydaje się być miejscem położenia genów warunkujących ostre zaburzenia psychiczne. Inne geny związane z depresją (badania w toku): MTHFR (1p36) CREB1 (2q34) CHRM2 (7q35) DYT1 (9q34) DRD4 (11p15) TPH1 (11p15) SLC6A4 (17q) BCR (21q11) Itd…. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: cd 06.12.11, 23:00 Depresja wyraźnie nie posiada jednej przyczyny, lecz jest skutkiem wypadkowej przyczyn, które obejmują: predyspozycje genetyczne, wraz ze stresem (wczesnym i późnym, przyczyniające się do szerokich zmian funkcjonowania układu endokrynnego, oraz zaburzenie biochemicznej równowagi w mózgu. Dlatego różnorodna natura stanu musi zostać uwzględniona w każdym poszukiwaniu podłoża biologicznego. W rzeczywistości większość badań dokonywanych jest na niesklasyfikowanej grupie osób cierpiących na depresję i grupie kontrolnej dla porównania. Jednakże, to może przyczynić się do powstania błędu typu II, ponieważ konkretne biologiczne odkrycie może być odpowiednie tylko dla podzespołu pacjentów z depresją. Również niska aktywność PKA (kinaza białkowa A), jest charakterystyczna tylko jednego podzespołu pacjentów z depresją. Również wyniki sekcji zwłok wskazują, że zredukowana działalność PKA może zostać związana z śmiercią przez samobójstwo. PKA odgrywa rolę w kaskadzie przekazywania sygnału wewnątrzkomórkowego. Receptory powierzchni komórki, takie jak receptory noradrenaliny ß, są połączone z białkiem stymulującym G (Gs). Gdy neurotransmiter dociera do receptora aktywuje ono cyklazę adenylanową katalizując utworzenie cAMP z ATP. (Czasem cykliczne AMP jest katalizowane do AMP przy udziale fosfodiesterazy co mogłoby inaktywować sygnał). cAMP przyłącza się do podjednostki regulacyjnej (R) kinazy białkowej A (PKA) skutkując zmianami konformacyjnymi i odsłonięciem dostępu do dwóch podjednostek katalitycznych (C). Są one zdolne do fosforylacji seryny i treoniny wskazanego polipeptydu. Jednym z takich białek jest biało CREB (cyclic AMP response element binding protein), czynnik transkrypcyjny. CREB-P jest w stanie przechodzić przez błonę jądrową i dalszego przyłączenia się do promotora genu CRE aktywując jego ekspresję (co skutkuje regulowaniem odpowiedzi na stres poprzez BNDF [ brain derieved neurotrophic factor], jego receptory trk-b i receptory glukokortykoidów (GR). GR ponadto jest czynnikiem transkrypcyjnym dla kolejnych genów, w szczególności tych odpowiedzialnych za inhibicję efektu kortykotropowego, a więc „wyciszenie” osi HPA). Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: cd 06.12.11, 23:01 nalogiczna droga zachodzi w przypadku receptorów typu A2 5-HT serotoniny. Receptor jest połączony z białkiem Gq, które po przyłączeniu neurotransmitera aktywuje fosfolipazę C katalizującą konwersję fosfatydyloinozytolu do diacyloglicerolu i trifosforanu inozytolu. Ten ostatni stymuluje uwalnianie kationów wapnia z cystern wewnątrzkomórkowych. Z kolei diacyloglicerol łączy się z kinazą białkową C w rezultacie skutkując fosforylacją odpowiednich białek: zarówno CREB jak i PKA. Fosforylacja PKA ma na celu regulowanie aktywności enzymu. Ufosforylowane substraty są później defosforylowane przez fosfatazę białkową 2A. Po defosforylacji CREB wraca do cytozolu. Inny sposób regulacji działania PKA zachodzi poprzez inhibitor kinazy białkowej (PKI). (W przypadku fibroblastów jego izoforma). Zarówno PKA, jak i PKC mogą ulec przyłączeniu glutationu, co zapobiega ich degradacji. Ich aktywność bywa także regulowana przez fosfafosfoinozytylozależną kinazę 1 (PDK1). Jak widać układ serotoninergiczny i noradrenergiczny są ze sobą bardzo ściśle powiązane. 9. Rola ROS (Reactive Oxygen Species) Chociaż dowody na zmniejszenie aktywności PKA są jasne, to proces prowadzący do indukowania tego efektu jest nieznany. Możliwe, że zachodzi to przy udziale reaktywnych cząstek tlenu (na przykład tych powstających przy działaniu pirogennych cytokin), które zmieniają potencjał oksydo-redukcyjny - choć przecież kinaza jest chroniona przed nimi przyłączeniem glutationu. 10. Rola imprintingu genomowego DNA jest zasocjowany z białkami histonowymi, które determinują ekspresję genów. Modyfikacje tych białek, takie jak fosforylacja, acetylacja, metylacja, ubikwitynacja i rybozylacja mogą na nie wpływać. Wybiórcza metylacja pewnych sekwencji DNA, takich jak promotory, przy udziale metylotransferazy również ma wpływ na ekspresję. Z występowaniem tego, potencjalnie odwracalnego zjawiska, mają związek czynniki środowiskowe. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: czy depresja jesy uleczalna? 06.12.11, 23:43 martyna2525 napisała: > czy depresja jest uleczalna? > tak na serio, nie na chwilę? Wszystko jest na tej ziemi na chwile, nie martw się depresja to tylko nastrój, faluje sobie i znika jak to nastroje . Odpowiedz Link Zgłoś
martyna2525 Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.12.11, 06:51 po przebrnęcie przez tekst o białku itp wcale nie czuję sie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.12.11, 07:38 Cieszę sie że mogłem pomóc myśle że temat jest dostatecznie wyczerpany. A w szczególności to jest pocieszające: 50 do 60% osób, które przeżyły jeden epizod depresyjny może spodziewać się drugiego. Osoby po dwóch epizodach depresyjnych mają 70% szans na trzeci. W przypadku przeżycia trzech nawrotów ryzyko wystąpienia kolejnego wynosi 90% Szacuje się, ze do 2020 roku przedwczesna śmierć, będąca rezultatem depresji będzie najczęstszą przyczyną zgonu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: czy depresja jesy uleczalna? 08.12.11, 02:27 No to Rostowski ma problem z glowy kryzys zarzegnany i ZUS sie ucieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.12.11, 10:43 Czarna_wolga napisal/a > Najmocniejsze dowody wiążą depresję z rozregulowaniem neuroendokrynalnej osi re > gulacyjnej podwzgórze-przysadka-nadnercza, układu, który zawiaduje odpowiedzią > organizmu na stres. Odpiszę tylko na to bo na resztę tego co zostało przez Ciebie nie mam czasu. Pobudzenie osi podwzgórze-przysadka-nadnercze zwykle wywoluje lęk a nie rozregulowanie, jest to normalna reakcja organizmu i pojawia się zarówno u chorego jak i zdrowego. Wynikiem takiego pobudzenia może być duszność, tachykardia, częstomocz, nadmierna potliwość, drżenia, bóle, dysfunkcje seksualne, napięcia mięsniowe, itp. Aktywność ukladu wegetatywnego może być utrzymywana przez długi czas np przykład w przypaku lęku uogólnionego który pojawia sie u 8% ludzi. Wywoluja ją równiez wszelkiego rodzaje fobie, np agorofobia, społeczna lub fobie proste, stres, lęk paniczny, itp. Na problemy związane z lękiem cierpi olbrzymia ilosć ludzi. W Polsce około 25% ludzi. Wszystkie osóby z depresją posiadają takie lęki. Aby pozbyć się pobudzenia układu wegetatywnego trzeba pozbyć sie głównego sprawcy tego pobudzenia czyli lęku. Jesli chodzi o organiczne prolblemy z ukladem wegetatywnym to już inny problem, aczej pojawia się rzadko. W takim przypadku depresja powinna być diagnozowana jak depresja organiczna w ICD-10 to F06.32 Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: czy depresja jesy uleczalna? 16.08.12, 06:17 > Aby pozbyć się pobudzenia układu wegetatywnego trzeba pozbyć sie głównego > sprawcy tego pobudzenia czyli lęku. No tak, ale jak? To znaczy ja sie go pozbywam lykajac antydepresanty, ale wiem, ze Ty twierszisz, ze sa inne sposoby. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.12.11, 11:31 to zalezy, co rozumiesz przez 'uleczalna'. jesli rozumiesz to jako 'powrot do zdrowia', a zatem do punktu sprzed depresji, to oczywcsie nie. przeciez bedziesz pamietac jak to jest w depresji nie? bedziesz miala za soba dosiwadczenia, ktorych inni nie maja, a to nie odejdzie. jesli rozumiesz to, ze bedziesz potrafila zyc, jak inni, ze smutkami i radosciami, byc moze tych pierwszych bedzie wiecej, to jasne ze tak. tylko musisz czekac, ze wrocisz do stanu sprzed. mozesz zaczac od tego, zeby przestac pytac, czy to uleczalne, tylko zastanowic sie, co to dla ciebie znaczy. to tzw. recovery model - coraz popularniejszy rowniez wsrdo psychiatrow (niestety niepolskich :-) ). a ta biologia nie przejmowalbym sie za bardzo. nawet gdy to wyjdzie poza sfere hipotez, to i tak nie wiadomo, czy to przyczyna czy skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.12.11, 11:35 oczywiscie mialo byc: przestac czekac, ze wrocisz do stanu sprzed depresji.... Odpowiedz Link Zgłoś
martyna2525 Re: czy depresja jesy uleczalna? 08.12.11, 07:21 Wg mnie " uleczalna" to powrót do normalnego życia bez choroby . A szczerze to wątpię by tak mogło być. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: czy depresja jesy uleczalna? 08.12.11, 12:04 ale co to jest 'normalne zycie bez choroby'. czy jak masz podwyzszony cholesterol to znaczy, ze ni emasz 'normalnego zycia'? a jak masz nadcisnienie tetnicze, to tez nie? w obu wypadkach lykasz codziennie pigulki. to zdecydowanie nie jest 'zycie bez choroby', jednak z cala pewnoscia moze byc normalne. zawsze sie mozesz sprobowac sama zastanowic, czego oczekujesz w tym 'zyciu bez choroby'. jak powiedzialem, dzisiaj wielu psychiatrow zadaje takie pytania. to, czym jest zdrowie, w duzym stopniu zalezy od ciebie. innymi slowy, to ty sie powinnas zastanowic nad tym, czym jest zdrowie. bo to nie jest oczywiste. martyna2525 napisała: > Wg mnie " uleczalna" to powrót do normalnego życia bez choroby . A szczerze to > wątpię by tak mogło być. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: czy depresja jesy uleczalna? 08.12.11, 13:49 Powrót do tego co było przed depresję może oznaczać powrót do tego co wywołało depresję. Aby nie było depresji trzeba odnaleźść takie zycie które będzie miało sens i radość. Bez tego pozostaje tylko farmakologia. Wtedy można lepiej lub gorzej znosić życie bez radości i sensu ale czy o to chodzi ? Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna2525 Re: czy depresja jesy uleczalna? 09.12.11, 07:55 trzeba mieć tez siły by ogarnąć swój świat, na jakąkolwiek zmianę trzeba mieć siły by coś zmieniać, przemyśleć wyciągnąć wnioski..... ja jej po prostu nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: czy depresja jesy uleczalna? 09.12.11, 12:31 a to sie jakos ma do tego, czy depresja jest uleczalna? martyna2525 napisała: > trzeba mieć tez siły by ogarnąć swój świat, na jakąkolwiek zmianę trzeba mieć s > iły by coś zmieniać, przemyśleć wyciągnąć wnioski..... ja jej po prostu nie mam > Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: czy depresja jesy uleczalna? 09.12.11, 16:43 To prawda że depresja pozbawia wiary we wlasne sily, to jeden z jej objawów. Było tutaj wiele osób które odczuwały dokładnie to co Ty. Na poczatku stosowały metodę jednej szklanki tzn potrafiły się zmusić tylko do umycia jednej szklanki. Później powiekszały wysiłek. Dzisiaj te osoby funkcjonują samodzielnie. Pracując nad soba znajdziesz siłe aby coś zmienić u siebie, coś przemyślec, albo zrobić dla siebie. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: czy depresja jesy uleczalna? 12.12.11, 12:18 > Bez tego pozostaje tylko farmakologia. Wtedy można lepiej lub gorzej znosić > życie bez radości i sensu ale czy o to chodzi ? A dlaczego farmakologia ma pozbawiac zycia radosci i sensu? Jak biore tabletki na obnizenie cisnienia, to tez moje zycie nie ma sensu, bo moje cialo "naturalnie" juz nie dziala, tak jak powinno dzialac? Jak narazie w moim przypadku farmakologia usuwa z mojego zycia tylko depresje, na brak radosci i sensu jakos nie moge narzekac :-). Odpowiedz Link Zgłoś
kobe_tai Re: czy depresja jesy uleczalna? 09.12.11, 15:38 ja myśle ze jak spowodowana czymś konkretnym, to po pewnym czasie tak. jak taka nie wiadomo z czego - raczej nie. wiadomo, bywa lepiej, ale co jakiś czas depresja powraca. czyli uleczalna, ale tylko na jakiś (różny, krótki czy długi) czas. ale to jest moje zdanie na dziś a dziś nie jest dobrze. jedyne czym teraz zyje to myśl, ze im jest mi gorzej, tym potem w koncu lepiej. ale wiadomo, może przyjść ten moment że lepiej już nigdy nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: czy depresja jesy uleczalna? 09.12.11, 19:57 gratuluje twojego zdania (na dzis). kobe_tai napisała: > ale to jest moje zdanie na dziś a dziś nie jest dobrze. jedyne czym teraz zyje > to myśl, ze im jest mi gorzej, tym potem w koncu lepiej. ale wiadomo, może przy > jść ten moment że lepiej już nigdy nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: czy depresja jesy uleczalna? 12.12.11, 12:22 Ja nie wiem. Z ta pania znamy sie juz od ponad 20 lat. Lecze ja od ponad 10ciu. Mialam juz trzy nawroty i chociaz teraz bardzo dobrze sie czuje (na prochach), to chyba nie bede juz eksperymentowac i schodzic z antydepresantow, zeby sprawdzic czy sie "wyleczylam". Nie mam juz takich ambicji i wystarczy mi to, ze moja depresje "zaleczylam". Odpowiedz Link Zgłoś
penelopa40 Re: czy depresja jesy uleczalna? 16.12.11, 12:50 pewnie u niektórych jest, u innych nie... ja się leczę z przerwami od 8 lat, przeszłam też 2 razy psychoterapię, obecna jeszcze trwa... obecnie jestem na minimalnej dawce leku ale chyba go całkiem nie odstawię jeszcze długo a może wcale... tak jak evee wystarcza mi, że jest ok i nie mam potrzeby sprawdzania jak bardzo ok i ile byewentualniebyło do następnego epizodu... Odpowiedz Link Zgłoś
another_story Re: czy depresja jesy uleczalna? 16.12.11, 14:56 Śledząc życiorys własny i kilkorga znajomych, doszłam do przekonania, że ostatnim etapem ciężkiej depresji jest zobojętnienie. Nagle po prostu dociera do Ciebie, że piekło w zasadzie już widziałaś (więc jakiegoś pośmiertnego nie musisz się obawiać), na niebo raczej nie ma sensu liczyć (w tym miejscu proszę wierzących o wybaczenie), a tzw. życie doczesne może Cię zaskoczyć najwyżej swoją monotonią. No i przestajesz się szarpać, żyjesz - by tak rzec - normalnie. Nie wiem, czy to można nazwać "wyleczeniem"; to raczej rodzaj adaptacji do wybitnie niekorzystnych warunków. A pozwalając sobie na małą dygresję: mój dobry kolega, mocno depresyjny od lat kilkunastu, na pytanie o samopoczucie odpowiada niezmiennie: "Hm, wiesz, zdycham sobie powolutku". To jest właśnie ten rodzaj przystosowania, o jaki mi tu idzie. Człowieka prawdziwie "wyleczonego" nigdy nie spotkałam. Nie wiem zresztą, podobnie jak przedmówcy, co dokładnie miałoby kogoś takiego charakteryzować. Odpowiedz Link Zgłoś
lonelyasyou Re: czy depresja jesy uleczalna? 02.03.12, 18:34 mi nawet nie chodzi o calkowite wyleczenie. Chodzi mi o stan w którym będę mógł normalnie żyć i się realizować. Czytając inne fora o depresji znalazłem wiele ludzi, którzy z tego wyszli (nawet wśród moich znajomych jest jedna taka osoba :) ). Jeśli jest źle to trzeba znajdywać sposób (lekarstwa albo otoczenie) w którym będzie dobrze. Łatwo powiedzieć sobie "depresja nie jest uleczalna", ale tym właśnie charakteryzują się osoby chore na depresje - pesymizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: czy depresja jesy uleczalna? 03.03.12, 07:29 Stan w którym można życ i realizować siebie to stan zgody na siebie. To pogodzenie siebie z doświadczeniami jakie się przeżywa a także pogodzenie siebie z własnym ciałem oznacza wyleczenie się z depresji. Bez pogodzenia się ze swiatem i ze sobą nie można pozbyć sie depresji, będzie wracała. Każda próba powrotu do stanu z przed depresji to powrót do depresji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
duzypenis20cm jest uleczalna jesli zlikwiduje sie przyczyne 03.03.12, 13:02 a nie ulecza was leki ani psychiatria , to slepa uliczka ktora w ciezkich przypadkach pozwoli przezyc w swiecie iluzji szczescia , jesli leki sa dobrze dobrane, tak samo dziala alkochol czy inne narkotyki a nawet kofeina lub tyrozyna po psychiatrzy wysnuli szereg teori a zaden nie wie co jest przyczyna tego stanu po 1 jesli czlowiek jest w miary zdrowy fizycznie to zaden stres go nie zabije natomiast u ludzi przewlekle chorych stres dlugotrwaly jest zabojczy leki,nerwice depresje itp sa objawem ,reakcja duszy na stresory wewnetrzne lub zewnetrzne, np uszkodzenie wybranego kregu ,dysku w kregoslupie powoduje swoiste objawy psychiczne, chore jelito,niedrozne,kamienie kalowe , pasozyty, stany zapalne ukryty ,zaburzenia hormonalne tarczyca itp,wszystko to powoduje depresje lub nerwice , a wszystkie te urazy fizyczne sa z kolei wywolane w wiekszosci przez swiadome obce byty ,cokolwiek to znaczy, przecietni ludzie nie maja pojecia ze nie jestesmy tu sami, przedewszystkim radze isc do egzorcysty ,mowie serio, w kazdym miescie jest , jesli nic niewykarze to radze udac sie na rekolekcje z charyzmatykami koscielnymi np Bashabora czy Manjackal, z kolei nie wiadomo skad czerpia energie uzdrowiciele swieccy , zaraz zaczna sie smiechy hihy poniewaz ludzi umysl broni sie przed takim podejsciem, ale to jedyna droga do prawdy, tylko nie poddajcie sie bo scierwa ktore was gnoja tego chca wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
donjuan Re: czy depresja jesy uleczalna? 26.08.13, 08:40 Normalny , to kibic na stadionie . Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_wolga Re: czy depresja jesy uleczalna? 04.03.12, 17:58 A dlaczego wszyscy lekarze nas okłamują i mówią że tak jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
kulturysta35 Re: czy depresja jesy uleczalna? 11.03.12, 10:17 poniewaz inaczej stracilu by prace i nie zarobili by na was a ni koncerny farmakologiczne by nie zarobily a wy macie zoztac malymi cpunkami uzaleznionymi od ich lekow zyjacymi w swiecie iluzji, tylko Bog moze wam pomoc wiec marsz na rekolekcje z Charyzmatykami Odpowiedz Link Zgłoś
warrior2012 Re: czy depresja jesy uleczalna? 13.08.12, 22:35 OCZYWISCIE, ŻE JEST ULECZALNA, droga ku zdrowiu jest bardzo trudna i nikt nie wierzy, że jest to możliwe: forum.gazeta.pl/forum/w,99,138155495,138155495,samotnie_ku_zdrowiu_na_przkor_naszej_kulturze.html To co napiałem w tym poscie to nie moja teoria, ale Aleksandra Lowena. To o czym pisze w swoich książkach pokrywa sie z moimi własnymi doświadczeniami. Polecam dwie książki : Depression and the Body oraz Fear of Life (swietnie tłumaczy stany lękowe). Odpowiedz Link Zgłoś
tulipka32 Re: czy depresja jesy uleczalna? 15.08.12, 11:24 cytat z Kubusia Puchatka mówi wszystko o Twojej depresji... czytając go sądzę, że w Twoim przypadku jest uleczalna ale wymaga paruletniej, dobrej terapii. czytając go zgaduję (może się mylę ale to moje odczucie), że masz/miałaś kgoś b. bliskiego bez kogo nie wyobrażasz sobie życia i ta osoba albo Cie zostawiła albo wciąż sprawia że obawiasz się rozstania. to nie musi być jednoznaczne przełożenie takie czarno-białe na faceta. jestem bardziej niż pewna, że to się już kiedyś stało a teraz dzieje się kolejny raz, teraz może jesteś tego bardziej świadoma. podrzucam stronkę (dla wszystkich) kcp.krakow.pl/materialy/depresja-w-ujeciu-analitycznym Odpowiedz Link Zgłoś
d-dur Re: czy depresja jesy uleczalna? 16.08.12, 14:43 > cytat z Kubusia Puchatka mówi wszystko o Twojej depresji... prawdziwa artystka psychoanalizy. jeden rzut okiem i wszystko rozpisane na lata, łącznie z ratami kredytu za mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoterapeuta55 [...] 25.08.13, 21:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: czy depresja jesy uleczalna? 25.08.13, 22:18 Jest taka amerykańska stronka curetogether.com gdzie ludzie oceniają efektywność leczenia i hipnoza jest tam bardzo nisko oceniona przez pacjentów. Fajnie byłoby pójść położyć się na leżance i dać się uleczyć ale to nie takie proste chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
hipnoterapeuta Re: czy depresja jesy uleczalna? 05.09.13, 23:36 Szanowny Panie o pseudonimie "Goral" już odpowiadałem Panu na poprzednim forum o badaniach medycznych i efektywności działania hipnozy i hipnoterapii w naszym kraju i naszej kulturze. Nie musimy naśladować amerykanów, my mamy swoje osiągnięcia i swoje badania. Przytaczam Panu fragment mojej wypowiedzi na poprzednim forum. Cytuję: "Na wcześniejszy post Górala odsyłam do moich książek o hipnozie i hipnoterapii. Podaję tytuł jednej z nich: "Reinkarnacja w Hipnozie". Strona 373 rozdział 13, pt: "Hipnoza-eksperyment medyczny". W tym rozdziale podaję badania i eksperymenty w Klinice LUX-MED w Warszawie. Wykonane na zlecenie telewizji Polsat w dniu 5.03.2005r. Te badania były nagrywane przez telewizję w obecności lekarzy, psychologów i dziennikarzy. Polecam również film pt. "Raport specjalny" który można obejrzeć w internecie. W moich poprzednich książkach pt. "Reinkarnacja w Hipnoterapii" , "Reinkarnacja i Hipnoza w Terapii", "Autohipnoza świadoma i nieświadoma", "Hipnoza i sen", "Moc hipnozy" oraz w książkach w języku rosyjskim, Moskiewskiego Wydawnictwa Instytutu Naukowego o hipnozie, hipnoterapii i autohipnozie opisałem badania medyczne wykonane przy udziale dr Tadeusza Niedźwiadka, dr Ryszarda Króla, dr Aleksandra Daniłowa z Instytutu Medycznego w Charkowie, prof. Wiktora Kandyby z Instytutu Medycznego w San Petersburgu, dr Halinę Gładyszową z Instytutu Medycznego w Moskwie, mgr Izabela Sznajder z Ośrodka Terapeutycznego w Hamburgu. Lista osób z którymi były przeprowadzone badania medyczne i psychologiczne na temat działania hipnozy i hipnoterapii na nieświadomość i organizm człowieka jest bardzo długa. O tym wszystkim można poczytać w moich książkach, które wydałem w ilości 10 sztuk oraz publikacje w różnych czasopismach także medycznych, niektóre znajdują się na moich stronach internetowych i Facebooku. www.hipnoza.wroclaw.pl www.kaczorowski.info , www.hypnosis.pl Dlatego też zapraszam do dyskusji fachowców z tej dziedziny oraz osoby które poznały autohipnozę, metodę Silvy, medytacji oraz moje autorskie metody Imagoterapii, techniki samoprogramowania DUMA, czyli Doskonalenia Umysłu Metodą Autohipnozy." z poważaniem Andrzej Kaczorowski psycholog- hipnoterapeuta Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: czy depresja jesy uleczalna? 06.09.13, 09:32 Czytałem różne podręczniki hipnozy bywałem też na różnych tego typu widowiskach. Są osoby szczególnie na to wrażliwe. Jak widziałem kiedyś jest ich wśród publiczności ok. 1-2%. Na takie osoby może to działać ale skutecznośc tej terapii jest niska wród populacji jest niska wg oceny pacjentów na stronie curetogether.. Odpowiedz Link Zgłoś
donjuan Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.09.13, 15:10 Zdarzyło mi się raz , że mój kolega posiadający zdolności uzdrowicielskie usunął u mnie rozpoczynający się , typowo migrenowy ból głowy na ok . 2 godziny . Było to uczucie jakby dreszczu , który przeszedł od mojej głowy do dużego palca u nogi . I głowa stała się dziwnie lekka i bezbolesna . Czy mnie zahipnotyzował ? Odpowiedz Link Zgłoś
donjuan Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.09.13, 15:19 Z kolei po kontaktach z niektórymi osobami dostawałem napadu złego samopoczucia , ciężaru i bólu w głowie a nawet częstoskurczu serca . Fizjolodzy już dawno znalezli wytłumaczenie na tego rodzaju zjawiska jako wpływ psychiki na fizjologię , ale pomimo wykształcenia przyrodniczego i podeszłego już wieku , niekiedy powraca mi wiara w anioły i demony . Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral Re: czy depresja jesy uleczalna? 07.09.13, 22:03 Niekoniecznie demony. Może to być oddziaływanie na poziomie bioenergetycznym. Że cos takiego jest, widać na fotografiach kirlianowskich. Przecież mamy zawodowych różdżkarzy, kwestia czasu żeby to eksperymentalnie wykazać i opisać. Odpowiedz Link Zgłoś