sorrowm
04.06.04, 10:56
Znowu siedze w domu a jak wyjde na na dwór to po jakimś czasie mam
jakiegos "nerwa", zero energii, takie otępinie:/ wiec wracam do domu by sie
uspokoic. Własciwie to troche dziwne ze dziewczyna w moim wieku gnieżdzi sie
w domu zamiast chodzic na imprezy, chodzic na randki, spotykac sie z
przyjaciółmi. Chce mi sie płakac kiedy ktos mówi ze idzie na ognisko albo po
prostu wychodzi ze znajomymi. Ja tez bym tak chciala ale wiem co by bylo:(
zreszta nawet nie mam z kim. Ktos pomyśli "boshe dziewczyno to wyjdz gdzies a
nie tylko siedzisz w tym domu!":(( Z jedyną kumpelą juz dawno sie nie
widzialam, chyba nawet nie chce sie z nią spotkac. Wole zaszyć sie w domu i
zajmowac sie czyms caly czas by odgonic te złe myśli. Tak sobie myśle ze na
tym forum mam duże opracie. Jak sie tak napisze to troche jakby mi lepiej
chociaz zawsze troche boje sie Waszej opinii. Chyba bede czesto tu zagladac
dopóki nie bedzie lepiej, tak normalnie jakbym chciala. Pozdr