Gość: Asia
IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl
07.10.04, 17:45
Mam nerwicę od 10 roku życia z czym się wiąże równiez depresja, przerwałam
leczenie dwa lata temu, nie chciałam już brać ogłupiających psychotropów.
Teraz jest coraz gorzej... jestem na V roku studiów i nie mam siły, a wiele
mnie czeka, magisterka wisi nade mną, a ja... nawet nie chce o tym myśleć,
przeraża mnei to wszystko. Chciałabym wziąść dziekankę, poszukać jakiejś
pracy i zgłosić się do jakiegoś kopetentnego specjalisty. Przez ten rok
stanąć na nogi. Problem w tym, że nie wiem czy to dobry pomysł, to V rok,
gdzieś tam jest nadzieja, że dam rady... mała nadzieja. Zostało kilka
miesięcy i skończę w końcu te studia, rodzice też nie zrozumieją po co mi
dziekanka, zaczną naciskać, wypominać, że czas marnuje, że jestem daremna, a
tego znosić też nie mam siły. Jestem od nich uzależniona finansowo. Nie wiem
co robić, pomóżcie. Sił coraz mniej. Chcę być zdrowa!!