alicja30
29.01.05, 22:58
Ja się wstydzę. Parę razy kilku osobom wspomniałam, że się leczę i do dzisiaj
tego żałuję. Nie wyśmiały mnie prosto w twarz, ale cała dalsza rozmowa
sprowadzała sie do tego, że należy samemu wziąć sie w garść, leki to pozorny
ratunek, ogólnie - depresja to "przypadłość" (nie choroba) mięczaków, którzy
wolą użalać się nad sobą niż stawiać czoła życiowym problemom, tak jak to
robią inni przykładni obywatele.