hanusia24 24.09.05, 12:06 Pomogę każdej z Was.Chorowałam na anoreksję i bulimię przez ok 10 lat. Teraz żyję ))). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiaxl Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 24.09.05, 12:53 To w takim razie ja poproszę o receptę na to jak skończyć z anoreksją.Dodam że chodzę do psychiatry a ostatnio postanowiłam odnowić kontakty z psychologiem i nie robię tego dla innych tylko dla siebie.Wiem jedno wyzdrowienie dla mnie wiąże się z przytyciem a ja nie chcę być gruba.Pewnie dlatego wciąż jestem na diecie...Chociaż teraz po zwiększeniu dawki leku(pernazyny)mam większy apetyt i trudno mi się z tym pogodzić.Biorę też lek przeciwdepresyjny Efectin ER 75.Jakoś nie mieści mi się w głowie to że można być chudym i zdrowym. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia24 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 24.09.05, 13:26 do Misia.. przepraszam a ile ważysz? ile masz lat? czy masz rodzeństwo? itd.. to b ważne, sympatię... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia24 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 24.09.05, 13:23 moje gg to 43826 hannapiworun@op.pl poadrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
snake77 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 24.09.05, 14:55 Droga Hanusiu - mysle, ze jest tu wiele dziewczyn, ktore chcialyby sie wyleczyc, ale nie sa jeszcze gotowe prosic o pomoc. Moze warto byloby dzielic sie sposobem na wyleczenie tutaj na forum? To prosba nie tylko do Ciebie, ale takze do innych dziewczyn, ktore wyleczyly sie i przesylaja swoje sposoby jedynie mailem. W kazdym razie bez wzgledu na to co postanowisz ja bardzo prosze o pomoc (takze 10 lat bulimii): snake77@gazeta.pl. Dzieki z gory. Odpowiedz Link Zgłoś
anetato1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 24.09.05, 21:22 prosze o pomoc-7 lat bulimii anetato1@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
strawbery1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 24.09.05, 22:45 prosze o pomoc , nie daje sobie już rady. chora od 5 lat . strawbery1@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia24 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 25.09.05, 09:42 hej.nietety zmieniłam nr gg bo tamten nie był mój. aktualnie powinien działać 1585592 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mijadzia Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 19.10.05, 17:17 sorki ale to chyba nr jakiegos chłopaka z Białegostoku???????? Odpowiedz Link Zgłoś
tuptus58 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 06.10.05, 14:59 Ja również pomogę w rozwiązywaniu problemów anoreksji patrząc na ten problem od strony rodzica. Moja córka chorowała blisko 2 lat na ostrą anoreksję, z jej skutkami walczyłyśmy przez dodatkowe 3 lata ale wygrałyśmy! Myślę że mam kilka ciekawych spostrzeżeń na ten problem. Mój nr gg 2153060 czynny w zasadzie w dni powszednie od 9-15 Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_j Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 06.10.05, 15:02 Fajną ma mame Twoja córka wiesz;-) Gratuluje wygranej! Odpowiedz Link Zgłoś
tuptus58 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 07.10.05, 07:42 Mysle ze teraz potrafi to docenic ale wczesniej bylo roznie. To bardzo ciezka walka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaxl Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 08.10.05, 20:27 Zgadzam się.To faktycznie ciężka walka-coś wiem na ten temat...Raz jest lepiej a raz gorzej.Kiedy jest lepiej wydaje ci się że problem już ciebie nie dotyczy że ten koszmar juz się skończył a tymczasem nadchodzi kryzys i wszystko zaczyna się od początku.To okropna choroba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_j Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 08.10.05, 22:56 tak sie zastanawiam, bo sa osoby ktore wyszly z ED, przynajmniej jak twierdza juz na zawsze, ale tez sa opinie ze z tego sie nigdy nie wychodzi. Czlowiek zyje zdrowo, odzywia sie normalnie przez lata, ale czy wowczas nie wraca do tych chwil kiedy jedzenie bylo takim problemem? co sobie wtedy mysli? rany, co ja wtedy robilam, jakie to glupiutkie bylo? zapomina tak o tych latach walki? Czy tez zyje w ciaglym stresie, czy powinnam to ,a tego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zyleta523 Re: wygrałam, jestem zdrowa 26.04.06, 20:51 własnie cierpie na ED i nie wiem jak z tego wyjąć;( i przeczóiwam ze to bedzie się za mną ciągło do końca Odpowiedz Link Zgłoś
zazie-w-tramwaju Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 09.10.05, 14:46 pomóż! 11 lat bulimii, chce zyc zazie-w-tramwaju@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
emma_777 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 10.10.05, 01:34 6 lat z bulimia to o 6 lat za duzo!!! prosze daj choc cien nadziei na lepsze jutro...: emma_777@NOSPAM.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
salomea69 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 10.10.05, 17:22 Bardzo proszę Cię o pomoc:))) rilwen@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_j Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 10.10.05, 18:29 hmm, czyzby bylo jakies magiczne zaklecie na wyzdrowienie:>:) to ja tesh prosze;) Odpowiedz Link Zgłoś
monikaaaaaa1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 13.10.05, 22:19 podlaczylam sie do Hanusi na gg. mowila ze ppomoze, jak jej sie przedstwilam ze choruje i czy moze pomoc, zaczela rzucac przezwiskami- nie bede ich wymienic bo w przeciwienstwie do niej mam kulure. w miedzy czasie padaly teksty typu- idz zygac itp. nie polecam... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia24 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 18.10.05, 08:54 Witam. Chciałam powiedzieć na forum, że nie życzę sobie oszczerstw w moją stronę ani wymyślonych brzydkich słów, wypowiedzianych niby przeze mnie tj. w poprzednim poście do mnie. Nie wiem, czy te dziewczyny, które tak o mnie piszą robią to z zazdrości że żyję, czy z innego powodu.W kazdym razie jest to posunięcie poniżej pasa. Wielu osobom już bardzo pomogłam i nie zamierzam zaprzestac, tak więc wypraszam sobie opowiadanie takich kłamstw. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
desperatka6 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 18.10.05, 23:10 ja tez poprosze o pomoc... bo juz nie daje rady... brit15@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zyleta523 Rewygrałam jestem zdrowa 26.04.06, 20:54 wiesz może do nie się podłącz. Chruje na ED. może pomożemy sobie nawzajem. gg 1798713 Odpowiedz Link Zgłoś
monikaaaaaa1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 19.10.05, 09:39 hej, ja sie podlaczylam na ten numer gg co podalas. pewnie nastapila jakas pomylka. sorki Odpowiedz Link Zgłoś
miska1251 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 19.10.05, 18:34 hanus jak mozesz,to mi tez napisz cos na poczte jak mozna wytrwac konsekwentnie w postanowieniu,ze koniec z objadaniem sie,bo niekiedy mam chwile słabości,chociaż może to normalne.Jednak bulimie traktuje jako przeszłość,nie wymiotuje juz od ponad roku,a wczesniej chorowalam przez 2lata.Moje obawy wiążą sie z tym,że choroba ta może sie przerodzić w bulimie nervous-czyli objadaniem sie,ale naie zwracaniem tego,co może powodowac wzrost wagi.Napisz mi jak sobie z tym radzisz i czy również towarzyszą ci chwile słabości,jesli tak,to czym to sie objawia.Czekam:)dzieki! miska1251@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
fiola1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 21.10.05, 13:40 podaje tez fiola1@gazeta.pl odpowiem kazdej z was Odpowiedz Link Zgłoś
dlaczegoj Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 21.10.05, 14:03 ja tez poprosze o wszelkie rady dlaczegoj@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mykaaa Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 21.10.05, 22:03 ja też potrzebuję pomocy, z góry dziękuję mykaaa@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
miska1251 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 21.10.05, 22:39 Nie dostałam od ciebie mail-a i jest mi przykro z tego powodu.Walka z bulimią,to nieustanne wygrywanie z chorobą,jeśli uwarzasz,że WYGRAŁAS(a mam nadzieje,że tak)w pełni znaczenia tego słowa,to prosze o riposte.Czyżby moje pytanie było zbyt trudne,aby na nie odpowiedzieć,oby nie.W dalszym ciągu czekam na odp.,jestem ciekawa co mi napiszesz,bo w końcu jesteśmy chyba mniej wiecej na tym samym etapie naszej 'walki'...z tym,że ty miałaś dłuższy staż...dlatego może być ci trudniej,cociaż to i tak zależy od tego jak psychicznie do tego podejdziemy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ngrosbart Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 22.10.05, 23:05 cześć! Moja siostra ma dosyć poważny problem z bulimią. Choruje na nią od 10 lat, ale nasiliło się to ostatnio. Wymiotuje prawie codziennie. Proszę o pomoc w znalezieniu ośrodka, gdzie leczą takie dolegliwości.Z góry dziękuję, Natalia. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina_1979 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 26.10.05, 09:31 hello :)) mam 26 lat i od jakis 10 lat choruje na bulimie, na przemian z anoreksja bulimiczna. Blagam pomoz... pochodze z wawy i jestem w trakcie leczenia. ale brakuje mi wparcia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia24 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 30.10.05, 18:40 hej dziewczyny> Nareszcie mam dostep do internetu i niestety nie mam się czym pochwalić, gdyz niedawno miałam wpadkę, czylimały atak. Trudno.Czasami sie jeszcze zdarza. Samo zycie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkaa3 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 01.11.05, 18:16 hej!! Numer gg, który podałas jets chyba błedny! POłaczyłam sie i mialam przyjemnosc rozmawiac z jakims chlopakiem, ktory oczywiscie mi nie pomoglo, bo nie mail pojecia o tych sprawach! jesli mozesz mi napisac cos,tzn jakies rady jak z tym skonczyc, podaje moj e-mail wiolkaa3@wp.pl, z gory dzieki! POtrzebna jest mi pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel9967 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 24.11.05, 23:46 wiatm na forum trafilem przez moja dziewczyne mial tez taki problem, byla u swietnego lekarza który naprawde chcial pomoc a nie tylko brac kase za setki wizyt a problem jak byl tak zostal dal jej adres strony gdzie kupila specjalny blonnik i teraz jest swietnie wygrala jak macie ochote to piszcie pawel19967@nospam.gazeta.pl wezme od niej adres i podam pozdro trzykajcie sie mozna wygrac Odpowiedz Link Zgłoś
moty_lek1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 28.11.05, 23:52 Prosze pomozcie mi.CHoruje ponad 3 lata z niewielkimi przerwami w ktorych podpieralam sie literatura i wizytami u psychiatry ale nie widze perspektyw na calkowite wyleczenie :( Moj chlopak na poczatku bardzo sie przejmowal ale nie wiedzial co robic i w koncu sie przyzwyczil ... bo co mial robic kiedy zadne prosby zadne krzyki nie pomagaly bo ja i tak robilam swoje... Chce być szczupła i zrobie wszystko by taka byc ale nie chce byc CHORA :( Błagam co mam zrobic , gdzie szukac inspiracji ... Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka07 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 30.11.05, 23:11 GRATULACJE!!!Najszczersze jakie mogą być, może przesadzam ale okrutnie się boję bo chyba jestem chora...sama nie wiem ale nie mogę nad tym zapanować choć z pozoru mam silną osobowość..obsesyjnie objadam się, póżniej wymiotuję a kilka nastepnych dni to drastyczna dieta i tak w kółko od półtora roku z przerwami..problem polega na tym że nikt o tym nie wie a do specjalisty na regularne wizyty nie mogę chodzić bo jestem w tej chwili za granicą i to jeszcze bardziej mnie przytłacza...Moze znasz jakiś sposób jak samemu mogę sobie z tym poradzić..Przepraszam jeśli zawracam głowe ale musiałam napisać... Odpowiedz Link Zgłoś
moty_lek1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 06.12.05, 13:24 Co zrobić żeby całkowicie wyzdrowieć?? Co z tego ze przez 2 tygodnie potrafię sie opanować i tego nie robic. W końcu nadchodzi taki dzień kiedy rece mi się trzęsą i nie mysle o niczym innym jak tylko o tym zeby odreagować- najeść sie i zwymiotować. Coś mi sie wydaje ze musze sie dać zamknać w szpitalu na kilka miesiecy i moze to cos da ?? :( Odpowiedz Link Zgłoś
ja7032 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 11.12.05, 14:19 ja zaczynam od dziś, 8 lat to zdecydowanie za dlugo wymiotowania to błędne kolo.Pierwszy raz dziś weszłam na to forum nie dlatego, że mam problem(tak myślałam) ale potrzebne mi materiały o anoreksji. W moim przypadku jest inaczej u mnie nikt nie wie o chorobie, tak to potrafiłam do tej pory robić. Wstydzę się komukolwiek przyznać, a widzę ze takich osób jak ja jest mnustwo. Ty masz motywacje, przez to,że inni wiedzą, mogą ci pomóc, możesz to zrobić dla faceta, dla rodziny. Ja tyle lat to ukrywałam, że dziś nie ma sensu żebym o tym mówiła bliskim, poprostu przestanę, w ich oczach nic sie nie zmieni a ja będę miała satyswakcję że pokomałam mojego potwora. Może zacznę pomagać innym. Przestraszyłam się, jak zobaczyłam,że są osoby po 12 lat z chorobą i nie chce tego mieć, też jak ty nie chce przytyć i też nie chce się obżerać i zwracać to już sie stało nudne, razem damu radę.Wiem, że damy radę. Nie zdawałam sobie sprawy, że to taki problem, a wymiotowałam z wygodnictwa chyba no bo, po co, bo nie chciało mi się zdrowo odrzywiać bo chciało mi sie słodkiego ale zamiast zjeść 1 kawałek czekolady zjadałam calą i szłam wymiotować,potem po tym zwracaniu nie było przecież już problemu. Nie widziałam że problem to to zwracanie, a nie zjedzenie calej czekolady.Moty-lku1 nie łam się zaczynamy walkę i wiem, że wygramy Odpowiedz Link Zgłoś
moty_lek1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 11.12.05, 22:33 Ja też się boje ze mnie czeka życie z ta chorobą przez kolejne kilka lub kilkanaście lat :( Odżywiam sie zdrowo i nie raz mowilam sobie ze od nastepnego dnia koniec... po jakims czasie to do mnie powraca a ja ulegam :( Czekam teraz na wakacje zebym mogla isc do szpitala na 3 miesiace. Moze przez ten czas ktos mnie nakieruje na wlasciwa droge Odpowiedz Link Zgłoś
dolly21 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 12.12.05, 10:19 motylku skad jestes?jesli z w-wy to napisz do jakiego szpitala sie wybierasz? prywatnie?ile kosztuje leczenie i ile czeka sie na miejsce.wytrwalosci w postanowieniach zycze!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
moty_lek1 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 12.12.05, 14:00 Ja chciałam iśc do Łodzi Centralny Szpital Kliniczny w Łodzi ul. Czechosłowacka 8/10 Leczyłam sie u dr Dunajskiej ale pozniej jej nie bylo a dr Śmiech mi nie odpowiadała i od roku mam ich gdzieś. Musze tam jechac w tym tygodniu i sie zapytać ale podejrzewam ze zalezy od liczby łóżek. Ostatnio widziałam tam same anorektyczki i nie wiem nawet czy mnie tam przyjmą, nic nie wiem. Pojade , dowiem sie, napisze.... Odpowiedz Link Zgłoś
agikom dlaczego...??? 31.12.05, 13:42 Dlaczego to jest takie trudne? Bulimia od 10 lat-czasem przechodząca w anoreksję. Mieisac temu urodziłam synka. W ciązy zrobiłam sobie przerwę-choć na tyle mnie było stać. Obawiałąm sie o zdrowie dziecka, bo przeciez latami przed zajsciem w ciaze wyniszczałam organizm. Ciąza była trudna, zagrożona, ale wszystko skonczyło sie dobrze. Głupi ma zawsze szczescie. Synek jest zdrowy, spokojny i pogodny. Nie chciałabym go skrzywdzić, ale niestety, po ciązy zostao mi 4 kilo wiecej niz przed ciązą. Celulitis na pośladkach i rozciągnietaq skóra na brzuchu plus blizna po cesarskim cięciu. Wiem ze to zgubię, ale za jaką cenę?? Juz zdarzyło mi sie zwymiotowac jakiegoś batonika oraz kolację wigilijną i obiad swiateczny:( Bardzo sie boję. Miałam nadzieję ze dziecko wszystko zmieni... Ze milość do Maluszka bedzie ponad wszystko, ponad wygląd i ponad kilogramy i jedzenie... Czemu to takie trudne.Jestem załąmana sobą... Odpowiedz Link Zgłoś
an_eczka1 Re: dlaczego...??? 31.12.05, 14:56 czy masz mężczyzne przy sobie(ojca dziecka np)? jeśli można spytać Odpowiedz Link Zgłoś
agikom Re: dlaczego...??? 31.12.05, 19:16 Mam. I na tym polega cały idiotyzm tej sytuacji... bo jestesmy naprawde szczesliwi, kochamy sie i jest nam razem dobrze, mamy terz slicznego synka. A jednak ja nie moge zyc bez pysznego jedzenia a to oznacza wielki brzuchol, którego ja wcale nie chce:( Odpowiedz Link Zgłoś
an_eczka1 Re: dlaczego...??? 01.01.06, 21:04 jej, pyszne jedzonko wcale nie oznacza dużego brzucha, tylko trzeba rozsądnie z umiarem, ale to na pewno wiesz... Moja ogromna chęć pomocy na nic się chyba zda w tej sytuacji, Zawsze myślałam, że takie choroby wynikają z jakiegoś emoconalnego braku... Mogę Ci tylko powiedzieć,że jestem całym serduszkiem z Tobą i Twoim synkiem, Mam nadzieję, że Twój mąz Ciebie wspiera...o ile wie, jeśli nie wie to dla mnie byłby to sygnał, że mu nie ufasz,że tak naprwdę ukrywasz przed nim ważną część swojej przeszłości, siebie... i może tu tkwi przyczyna tego co robisz, nie powiedziałaś mu bo sama siebie takiej(tzn obarczonej chorobą) nie akceptujesz , może myślałaś, że ślub wszystko zmieni, że to będzie nowe życie i że dziecko będzie kolejnym krokiem w normalność- próbowałaś zagłuszyć problem. Może ten brak zaufania sprawia,że ta miłość jest niepełna , nie ufasz jego mi łości... jeśli wie to pewnie Ciebie wspiera i radzi wizyte u specjalisty, ja też tak radzę, to hcyba najrozsądniejsze? :) PS Twoja miłość do dziecka była tak silna, że stanęłaś do walki z chorobą, zrób to jeszcze razdla siebie , dla dziecka(dzieci są b empatyczne, czują też złe emocje i chłoną je...tak poznaj świat)i dla uczucia które jest mdzy Tobą a mężem pozdrawiam i modlę się :* :) Odpowiedz Link Zgłoś
agikom Re: dlaczego...??? 02.01.06, 10:36 Mam nadzieję, że Twój mąz Ciebie wspiera...o ile wie, jeśli nie wie to dla mni > e > byłby to sygnał, że mu nie ufasz,że tak naprwdę ukrywasz przed nim ważną część > swojej przeszłości, siebie... i może tu tkwi przyczyna tego co robisz, nie > powiedziałaś mu bo sama siebie takiej(tzn obarczonej chorobą) nie akceptujesz , > może myślałaś, że ślub wszystko zmieni, że to będzie nowe życie i że dziecko > będzie kolejnym krokiem w normalność- próbowałaś zagłuszyć problem. > Może ten brak zaufania sprawia,że ta miłość jest niepełna , nie ufasz jego mi > łości... Dziekkuje za ciepłe słowa i zrozumienie:) Moj mąz wie o mojej chorobie, ale nie zdaje sobie sprawy, po prostu nie umie tego przyjać do siebie, moze nie chce, ze ta choroba to jak alkoholizm- mozna ją zaleczyć ale nie wyleczyć,chociaz niektórzy zaleczają na zawsze. Ja czasem przestaje w to wierzyc, ze sie uda. Bo udawało sie juz tyle razy na długi okres czasu, a potem wszystko znów wracało, jakby nigdy nie odeszło. siedzi to we mnie gdzies głęboko, czasem zasypia na długo, ale nie chce wyjsc. Wracając do męza... oboje mysleliśmy, ze slub wszystko zmieni. I tk sie stało, ale nie do konca. Pamietam jego oczy, kiedy dwa lata po slubie powiedziałąm mu, ze znów mam problem z jedzeniem. Zabolało go i bardzo cierpiał. Potem drugi raz, znów cios. Teraz mam nadzieję, ze jeszcze nie jest za pozno, jeszcze sie nie rozpedziłam i próbuję doprowadzić sie do pionu, bo jeszcze nie "upadłam". Dlatego narazie mu nie mówię, zresztą nie wyobrazam sobie tej rozmowy. On chyba uwierzył, ze to juz koniec raz na zawsze. Nie chce go ranic i walczę, ale ciezko mi:( Jest jeszcze problem taki, ze moj mąż chyba nie do konca rozumie tą chorobę. czesto mówił:JA NIE ROZUMIEM, WIESZ ZE TO ZŁE, WIESZ,ZE NIE MOZESZ TEGO ROBIĆ, A IDZIESZ DO WC I TO ROBISZ!!!!!! Na nic tłumaczenie, on jest umysłem scisłym i to dla niego metafizyka. wspierał mnie i był cierpliwy zawsze, ale obawiam sie ze ta cierpliwosc moze miec swoje granice. Zwłąszcza,ze jest z nami synek. Mysle, ze maz nie mógłby mi wybaczyc najbardziej, ze krzywdze synka... I miałby racje. Dlatego boje sie mu powiedziec. Mam nadzieje Synek i milosc do niego pomoze mi. Wiem,ze moja relacja z mezem wyglada troche ,jakby cos bylo nie tak, ale to raczej chodzi o to,ze ja nie chce go ranic. Odpowiedz Link Zgłoś
an_eczka1 Re: dlaczego...??? 02.01.06, 13:17 nie da się ukryć, że zrozuminie tego co robią bulimiczki czy anorektyczki jest b trudne dla kogokolwiek kto tego nie doświadczył. Obiektywnie, trzeźwo patrząc chyba każda z nas uzna to co robi za jedynie destruktywne dla nas samych i dla naszych relacji z otoczeniem. Zadko kto pomyśli, że dochodzi do nas to, że chowamy się przed światem wśród cieni własnych trosk, że uciekamy od normalnego życia i że w tym właśnie momencie choroba ciągnie nas jeszcze niżej. Bo na tym polega ta choroba(umysłu), że świat i siebie w tym świecie postrzegamy innaczej. Mąż (piszesz)nie rozumie. Wiem ,że się boisz , ja pewnie też bym się bała. , Piszesz że nie chcesz go zranić Rozumiem, że boisz się, że on odczuje to jako ujme dla siebie, że jego obecność to za mało dla abyś była zdrowa. mówiąc 'jestem chora i potrzebuję pomocy' wystawisz wasz związek na próbę(to b możliwe), wydaje mi się , że ukrywając chorobę zaczynasz prowadzić podwójne życie(dwa światy), sama wiesz że najlepiej pomóc może bliskość drugiej osoby, jej ciepło i zrozumienie, a tak w tym drugim świecie bez męża i syna(bo przecież myślisz w nim o sobie ,o swoim problemie,o Twoim wpływie na dziecko, o uczuciach męża do Ciebi) zaczniesz tonąć i pierwszy świat, świat w którym żyje się z rodziną , przyjaciółmi i pracą prędzej czy póżniej zostanie zdominowany . Twoje wyznanie na pewno będzie wielkim wyzwaniem dla niego , i on będzie musiał się otworzyć . Moja sugestia jest taka: skontakyuj się z psychoterapeutą, po jednym dwuch spotkaniach powiedz mężowi , że choroba znów się odzywa mimo ,że b z nią walczyłaś i teraz potrzebujesz wsparcia, jego wsparcia. powiedz, że zdajesz sobie sprawę z tego że choroba powoduje, że krzywdzisz samą siebie i otoczenie które Cie kocha, i dlatego znalazłaś profesjonalną pomoc- psychoterapeutę . Jako, że stanowicie w swoim związku całość dla jego dobra powinniście chodzić na terapie razem. to może wzmocnić więź między wami. PS może nawrót choroby spowodowały silne emocje zw. z przyjściem dzieckiem na świat- duża odpowiedzialność , zamieszanie powodowane przez teściów i rodziców... PS2 pozdrawiam, odwagi! :) Odpowiedz Link Zgłoś
pial Re: dlaczego...??? 03.01.06, 15:10 Od bardzo dawna zastanawiam sie czy kontakt z osoba z takim samym problemem jak moj w jakis sposob pomoze. Ja choruje od 7 lat i nie chce watpic, ze kiedykolwiek uda mi sie wyzdrowiec, ale im bardziej sie staram tym mocniej boli jak znow upadam. Jestem przerazona przede wszystkim moja Mama, ktora wmawia mi, ze jestem smiertelnie chora, co bynajmniej nie pomaga. Szukam jakiegos wsparcia, osoby, ktora zrozumialaby co czuje. Moze moglybysmy sprobowac pomoc sobie wzajemnie? PLanuje wlasnie zalozenie rodziny. Mam wspanialego chlopaka, ale zaczelam miec problemy ginekologiczne, co moze skonczyc sie bezplodnoscia. Podziwiam CIe, ze potrafilas przyjmniej na okres ciazy przestac. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agikom Re: dlaczego...??? 03.01.06, 15:41 kONTAKT z osobami o tym samym problemie pomaga bo podnosi na duchu, bo wiesz, ze nie jestes sama... ale tak naprawde pomóc sobie nie mozemy. tak naprawde musisz sama chciec i walczyc walczyc walczyc. czasem zastanawiam sie jak to jest bo nieraz to ja sie czuje jak członek klubu bulimiczek, w którym trzeba sie utrzymac, czyli spełniac pewne warunki, czyli wymiotowac. wiem ze to bzdura ale czasem mam takie wrazenie:( Natomiast kiedy lezałam w szpitalu najczesciej bylo tak, ze dziewczyny zamiast sobie pomagac, wspierac sie, pilnowac sie nawzajem, to razem urządzały sobie uczty a potem wymiotowały (jedna pilnowała łazienki zeby nikt ich nie złapał, druga była w środku-potem zmiana). A nawet jesli postanowiły sobie ze beda sie pilnowac to jedna drugą oszukiwała... Aczkolwiek ja uwazam ze rozmowy na ten temat(np tu na forum)pomagają, mozesz sie wygadac, wiesz ze inni Cie naprawde rozumieją, czytajac niektóre zwierzenia jestem czasem przerazona do czego dziewczyny sie doprowadzają i to mnie nieraz stopuje... Jesli chodzi i dziecko... Byłam bardzo szczesliwa, byłam w ciazy, nie myslałam nawet o tym. poza tym nie musiałąm dbac o linie i martwic sie kilogramami bo one i tak przybywały i tak:) nie wiem dlaczego teraz mysl o dziecku tak mnie nie powstrzymuje. nie pale papierosów, choc mnie ciagnie, bo nie chce zeby mały czuł zapach dymu chocby z moich włosów. Natomiast nie potrafie czasem nie zwymiotowac czekolady... dziwne to jest. Nie mam teraz takich napadów jak kiedys bo nie ma na to czasu.mały moze sie w kazdej chwili obudzic i co wtedy? wiec wymiotuje tylko malutkie rzeczy, takie jak jeden batonik czy czekolada.to trwa sekunde i nikt nic nie słyszy. ale co bedzie dalej?boje sie! Odpowiedz Link Zgłoś
pial Re: dlaczego...??? 04.01.06, 18:06 Rzeczywiscie, ja nigdy nie mialam kolo siebie nikogo, kto rozumialby moj problem. Kiedy moja Mama dowiedziala sie, ze choruje byla zrozpaczona. Probowala desperacko wyperswadowac mi, ze nie moge tego robic. Dokladnie popadala ze skrajnosci w skrajnosc. Albo nic nie mowila, dawala mi zupelnie wolna reke w momentach moich atakow, albo wpadala w szal i krzyczala na mnie, ze przeze mnie ona umrze. Moj chlopak zupelnie nie rozumie, ze to jest choroba. Lekcewazy wszystkie symptomy. Ale przeznam, ze przy nim jeszcze ani razu nie wymiotowalam. A moja jedyna przyjaciolka studiuje medycyne i wyszukuje we mnie coraz to nowe choroby. i nigdy nie mialam kogo spytac jak to jest z Wami, innymi bulimikami. Wiem o czym mowisz, piszac o "malych porcjach". W mojej historii choroby mialam okres, kidy juz wydawalo mi sie, ze jestem blisko wyzdrowienia. Przez dosc dlugi czas nie wymiotowalam. po czym wlasnie zaczelam zwracac takie male porcje, bo "tego nikt nie zauwazy", "lepiej wymiotowac male porcje, bo przynajmniej nie wyjesz pol lodowki" itd. najgorzej jest sie usprawiedliwiac przed sama soba, ze jest dobrze. Chociaz, moze to rzeczywiscie jest na dobrej drodze, jesli juz potrafilas ograniczyc objadanie sie tylko do jednego batonika. Ja mam ciagle jeden mur nie do przeskoczenia. Przez ostatnie pol roku schudlam dosyc mocno, bo bylam za granica i kompletnie zmienilam tryb zyca. duzo pracowalam, duzo chodzilam na pieszo (inaczej sie nie dalo poruszac), do tego fitness dwa razy w tygodniu i w koncu moglam odrzywiac sie tak jak mi se podobalo (wcale nie wymiotowalam!). Przy czym wcale nie wpadlam w anoreksje , jak twierdzi moja Mama. Odrzywialam sie wyjatkowo regularnie, nie objadalam sie na wieczor(jak w domu). Czulam, ze nie tyje i nawet pozwalalam sobie na jedzenie czekolady czy ciastek raz na jakis czas. Wrocilam do domu. Mama sie zalamala. No ba rzeczywisce bylo widac, ze jest mnie troche mniej. Chcac jej pokazac, ze wszystko jest na dobrej drodze zaczelam jesc wiecej. Oczywiscie zaczelam tyc. Juz pierwszego dnia po powrocie nie wytrzymalam. Pozniej byly swieta. Czasem robie sobie taki sprawdzian. Tym razem powiedziaam sobie, ze jesli w Wigilie nie bede wymiotowac, to wezme to jako znak, ze uda mi sie wyzdrowiec. I rzeczywiscie . Bylam bardzo desperacko wytrwala. W niedziele natomiast, najpierw ledwo wstalam (bo moj zoladek od dawna nie mial takiej ilosci ciezkostrawnych rzeczy DO STRAWIENIA. A potem przyszla rodzina na obiad, kawe, kolacje.... Jak to w Boze Narodzenie. Minely dwa tygodnie od mojego powrotu. WYmiotuje co drugi dzien. Przytylam znow to wsystko co zrzucilam za granica. I jestem troche przerazona. Mam wrazenie, ze caly moj problem krei sie wokol mojego wlasnego domu. Ze przestepujac prog wchodze do swiata, w ktorym jestem ta druga osoba. Bo nie wiem czy kazda z nas tak ma, ale czuje, jakbym miala podwojne zycie. To w ktorym jestem zdrowa, zyje jak wszyscy ludzie, i to, w ktorym mam ciagle wzdecia, jestem nieustannie zdenerwowana, w myslach nie nawidze sama siebie, i nie potrafie przestac wchodzic do kuchni, a pozniej ogladac jaka jestem gruba. i wymiotowac. nie potrafie powiedziec sobie, ze nawet jak zjem ta czekolade, to nie bedzie widac roznicy. Ze nie przytyje 15 kilo, jesli zjem kromke bialego pieczywa. Ze moge jesc jak normalni ludzie. Czy Ty tez myslisz w ten sposob, ze do poki jesz mniej niz inni to nie wymiotujesz, a jak chociaz troszke przekroczysz ich porcje, to wylacza Ci sie "lampka kontrolna"? Pozdrawiam tymczasem i zycze wytrwalosci.. I modle sie za nas wszystkich.. To tez bardzo pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
anna811 Re: dlaczego...??? 12.05.06, 23:09 Błagam Cię poszukaj gdzieś pomocy jeśli masz problemy ginekologiczne. Ja chorowałam 8 lat na bulimię przeplataną z anoreksją i wykańczającymi ćwiczeniami, wychodowałam sobie przez to olbrzymi torbiel na jajniku. Usunięto mi go operacyjnie 5 lat temu (przeżyłam koszmarną operację i mam 13 cm blizną miałam wielkie szczescie ze moglam zajsc w ciaze jednak mimo tego ze od 2 lat nie wymiotuje i jem normalnie ciągle robia mi sie male torbieliki na jajnikach. Wyleczylo mnie dziecko:) Życzę zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
anna811 Re: dlaczego...??? 12.05.06, 22:57 Ja chorowałam 8 lat na bulimie na zmiane z anoreksja i tysiacami brzuszkow dziennie gdy zaszlam w ciaze przestalam wymiotowac i zaczelam sie prawidlowo odzywiac moje dziecko tez urodzilo sie zdrowe a ja od 2 lat ani razu nie wymiotowalam i jem na co mam ochote. Kiedy tylko popatrze na moja coreczke wszystko mija i wiem ze musze zyc dla niej. Radze Ci zrobic to samo patrz na dziecko i nie marnuj zycia na myslenie o zbednych kilogramach, a jesli je chcesz zgubic to duzo spaceruj z synkiem i badź aktywana. Życzę powodzenia i ucałuj synka:) Odpowiedz Link Zgłoś
malenkaaaa Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 08.01.06, 21:16 hanusia24 napisała: > Pomogę każdej z Was.Chorowałam na anoreksję i bulimię przez ok 10 lat. > Teraz żyję ))). jak z nia wygrałas???????????poradz prosze........... Odpowiedz Link Zgłoś
biespies Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 08.01.06, 22:28 Jestem matką 23-letniej dziewczyny, która od ośmiu lat jest bulimiczką. Czy możesz mi coś poradzić? Odpowiedz Link Zgłoś
kmurdz Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 12.01.06, 16:43 Witam Pania. jestem juz dorosla kobieta, ktora przeszla przez pieklo choroby. wiem co przezywala moja Mama, patrzac na to jak sie doporowadzam do smierci. dlugo nie mogla (bo jej nie dalam) nic zrobic, zeby mi pomoc. tak dlugo jak nie mialam swiadomosci i nie przyznalam sama przed soba, ze jestem chora. najwazniejsze jest chyba poczucie akceptacji i milosci. i to najwazniejsze co moze Pani dac swojemu dziecku. Byc z nia. wspierac, rozmawiac. pilnowanie i rygor nie maja zadnego sensu, tylko oddalaja. Nie sadze, zeby mozna bylo wyjsc z chroby bez terapii. ale do tego rowniez musi dojsc sama osoba chora. nie wiem na jakim etapie swiadomosci jest Pani corka, ale moze warto podsuwac jej jakies opracowania na temat choroby, zachecac do zrozumnienia siebie i tego co sobie robi. Nie da sie ukryc, ze bulimia i anoreksja to tylko wynik chorej duszy i psychiki. mysle, ze rodzic moze tylko wspierac i podsuwac srodki lub rozwiazania. Pewnie serce Pani peka patrzac na to, ale wiem, bo sama przeszlam, ze mozna z tego wyjsc i zyc normalnie. jesli bedzie Pani miala jakies pytania, to chetnie pomoge. Odpowiedz Link Zgłoś
eve09 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 03.02.06, 02:08 Hej MAMO, chcialm zauwazyc ze jestes mamą 23 letniej KOBIETY... taka mla roznica , a jednak... Często gdy kobieta nie moze czuc sie kobieta tylko ciągle córeczką swojej mamusi powoduje problemy emocjonalne , co objawia sie napadami jedzienia. Gdy czlowiek nie moze wyrazic tego , czego chce, gdy podswiadomie czuje ze byloby to nie akceptowane przez najblizsze osoby jakimi sa rodzice. Taka jest smutna prawda... ze w wieku 23 lat corka nie potrzebuje juz opieki mamusi, ale faceta, ktory by zobaczyl w niej kobiete. Zycie dorosle , odpowiedzialne, polega przeciez wlasnie na tym ze pracujemy zawodowo zeby zarobic pieniadze, korzystamy z jakichs rozrywek , znajduejmy mezczyzne, ktory zaspokaja nasze potrzeby emocjonalne i seksualne/bo czesto nadmierne jedzenie jest nieuswiadomiona potrzeba seksu/ , potem wydajemy na siat dzieci i sie nimi opiekujemy... taka kolej rzeczy A mamusie i tatusiowie , ktorzy nie moga sie pogodzic z yum ze nie sąjuz tak bardzo potrzebni emocjonalnie swoim dzieciom , nieswiadomie robia im wielka krzywde. Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine.k Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 08.01.06, 23:55 Ja choruję już 8 lat. Wszystkie pomysły na wyzdrowienie już dawno mi się wyczerpały. Zostałam sama - a moimi jedynymi przyjaciólakmi sa wierne mi do końca anorekcja i bulimia. Mam narzeczonego - jest wspanały - i chciałabym być z nim szczęśliwa. Jedyną przeszkodą są moje pseudo - przyjaciólki. Proszę napisz mi w jaki sposób udało Ci się wygrać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia24 Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 09.01.06, 07:46 witam Najlepszym lekarstwem na anoreksje i bulimię jest prawdziwa miłość, cierpliwość i obecność bliskiej osoby przez 24h. Akceptacja przez nią osoby chorej i wysłuchanie problemów oraz radości. Wytrwałość, wira i wlka z pokochaniem własnego ciała. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine.k Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 09.01.06, 16:21 Znalazłam prawdziwą miłość - długo na nią czekałam. le to dla mnie za mało. Mój partner wie prawie wszystko o mojej chorobie, stara się mnie zrozumieć i pomóc. Jednak ja jestem strasznie uparta. Nie wiem- może juz tak przywykłam do anoreksji i bulimi, że boję się powrócić do normalnego życia. Wiem, że On chce dziecko, ja na dzień dzisiejszy nie mogę mu go dać - wiesz dlaczego. Boję się wszystkiego, to co normalne. Boję się jeść, przytyć, rodzić i być odpowiedzialną nie tylko za siebie ale inne osoby ważne w moim życiu. Tak więc proszę Cię o "szczegółowy przepis na zdrowienie" - krok po kroku, bo ogólniki już znam i nie pomagają. Mój adres pocztowy: madelaine.k@gazeta.pl - w ten sposób więcej będziesz mogła mi napisać. Proszę odpisz. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine.k Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 12.01.06, 15:20 Tak sobie głośno myślę..... Pisałaś- "wygrałam, jestem zdrowa" a potem jeszcze - " pomgę każdej z was...". I dalej myślę, myślę i ... szczerze... po co piszesz coś, czego tak właściwie nie jesteś pewna i czemu nie jesteś gotowa sprostać. Może marzenia nic nie kosztują ale w tym wypadku... - zabijają. Chyba na tyle dorosła jesteś i wiesz co możesz napisać i co jest prawdą a co nie. Szkoda tylko, że dajesz tylu dziewczyną (i nie tylko) nadzieję. Jak Ty byś się czuła?? Zastanawiałaś się nad tym choć przez chwilę. Anorektyczki i bulimiczki (rzadziej) moją szeroki świat wewnętrzny - Ty nijaki - sory, ale jestem szczera aż do bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
pial Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 13.01.06, 16:42 Jak mozesz tak pisac?? Mam wrazenie, ze sama nie wierzysz, ze z any albo bulimii mozna wyjsc. Jesli chociz jedna z chorych osob poradzila sobie z tym, to juz sam ten fakt pomaga. Swiadomosc, ze jest jakies swiatelko w tunelu ratuje czasami o wiele bardziej niz jakiekolwiek inne slowa. Nie zabieraj radosci innym. I sprobuj sama uwiwerzyc, ze mozna wygrac. Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine.k Re: WYGRAŁAM,JESTEM ZDROWA !!!! 14.01.06, 11:35 Nie piszę po to aby komukolwiek zabrać nadzieję na wyzdrowienie. Masz rację wyjśce z tego bagna zależy tylko i wyłącznie od samej chorej - lekarz, leki itd. to tylko pomoc. Ty sama musisz umieć i mieć siły aby z tym walczyć. Ja choruję na anoreksję i bulimię od 8 lat. Staż spory i spore doświadczenia. I wyobraź sobie, że do dnia dzisiejszego nie straciłam nadzieji. Ostatnio pisałam tak a nie inaczej bo chodzi mi o osobę, która podaje się za haneczkę24. Napisała, że pomoże każdej zainteresowanej- ja prosiłam o rady co zrobić aby z tym wygrać ( taj jak sama haneczka wygrała) jednak, ku mojemu rozczarowaniu nie dostałam odpowiedzi do dzisiaj. Dlatego nie trace nadzeji na wyzdrowienie tylko wątpię w prawdomówność tej osoby. To jest moje zdanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś