Dodaj do ulubionych

wyjdzcie ze swoich kryjówek

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 23:53
Czytam różne wypowiedzi w Forum i chwyta mnie obawa, że na tym może się
wszystko skończyć. Rozpoczęto akcję informacyjną, pan Doktor odpowiedział na
kilkanaście pytań, a potem wszystko wróci do normy, czyli do stanu
poprzedniego. Ludzie zdrowi przejdą do swoich obowiązków, a ci z depresją
pozostaną w mękach i beznadziei. Nie chcę negować całej akcji. Przecież ktoś
się tu pożalił, ktoś komuś pomocną dłoń, udzielił rady, wskazał lekarza. Boję
sie jednak, że większość ludzi, którzy toną w depresji, pozostaną sami ze sobą,
w swojej samotności, oddzieleni od świata, niezauważeni, albo źle odczytani.
Czy pomogą im tabletki "cudownych' leków, jeśli nie będą mieć wsparcia
przyjaciół, rówieśników obu płci, kolegów po fachu. Gdyby tak ktoś zwołał
chętnych na spotkanie gdzieś do miasta czy miasteczka. Gdyby się tam spotkali,
udręczeni swoją samotnością, odepchnięci i zrezygnowani. Może by uwierzyli, że
w świecie, gdzie liczy się tylko sukces, jest tęż miejsce dla nich. spojrzeliby
sobie w oczy, może opowiedzieliby o sobie, a ktoś "mądry" powiedziałby im, że
napewno będzie inaczej. Mają narkomani Kotańskiego, niepełnosprawni mają swoich
opiekunów i organizatorów życia, z czyjejś inicjatywy spotykają się anonimowi
alkoholicy, po wsparcie mogą przyjść ofiary sbrodni, a ludziom w depresji
proponuje się na razie ten albo inny lek i wizytę u lekarza psychiatry.
Tymczasem potrzebny lek i potrzebna ręka, która go podaje. I oczy, które się
uśmiechną do chorego. Czy zechciałby Pan powiedzieć coś na ten temat?
Obserwuj wątek
    • fibin Re: wyjdzcie ze swoich kryjówek 30.03.01, 09:45
      W klubach dla AA, Alanon, Alateen, DDA, narkomanów itd., które są w każdym
      mieście, spotykają się również tzw. grupy wsparcia prowadzone przez fachowych
      terapeutów. Na spotkania te może przyjść każdy, kto ma jakikolwiek problem i na
      pewno zostanie przyjęty ciepło i życzliwie. Może opowiedzieć o swoich kłopotach
      i sukcesach (każdy ma jakieś!) i wysłuchać smutków i radości innych. Wiem z
      własnego doświadczenia, jak bardzo to pomaga; chodziłem na taką grupę, byłem
      nawet z nimi na tzw. obozie. Cały czas chodzę na mityngi AA. Jest taki zwyczaj,
      że ostatni miting w miesiącu to tzw. miting otwarty, na który może przyjść
      każdy, kto tylko ma ochotę. Polecam i zapraszam. Pytajcie w najbliższej poradni
      leczenia uzależnień, tam Wam powiedzą co i jak. Wiem, jak ciężko jest przełamać
      wstyd, ale wierzcie mi, naprawdę warto. Jestem alkoholikiem trzeźwym od 3,5
      roku i pamiętam, jakim koszmarem była pierwsza wizyta w poradni, przyznanie się
      do utraty kontroli nad własnym życiem, początki leczenia... Najtrudniejszy
      pierwszy krok! Nadal czasem jest ciężko, ale wiem, że w AA mam prawdziwych
      przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć. Każdy z nich przeszedł przez piekło
      na ziemi i potrafi zrozumieć tych, którzy jeszcze cierpią. A nic tak nie
      pomaga, wierzcie mi, jak rozmowa z człowiekiem, który ma podobne problemy i też
      próbuje jakoś sobie z nimi poradzić. Pzdr:)
    • Gość: zofia grupy wsparcia IP: *.clmba1.mo.home.com 30.03.01, 18:43
      rozpoczelam watek "edukacja /grupy wsparcia" nawolujac do takiej samej
      inicjatyway jak Ty . zycie jest coraz bardziej agresywne i takie grupy pomoga
      znalezsc oparcie wsrod ludzi ktorzy mowia tym samym jezykiem- laczy ich ten
      sam bol. wiemy ze matka ktora stracila dziecko bedzie zrozumiana przez matke
      ktora doznala takiej samej straty, a Fibin jest najbardziej rozumiany przez
      trzezwiejacych alkoholikow a najtrudniej przez wlasna rodzine dlatego rodzina
      musi sie nauczyc go rozumiec w Alanon. to co proponuje Fibin jest wspanialym
      rozwiazaniem na teraz. mam nadzieje ze powstana w kraju grupy wsparcia takie
      jak NAMI a USA i dalam adres WEB site w powyzszej wypowiedzi. dzialam bardzo
      aktywnie w NAMI , swiadomosc ze moge pomoc innym cierpiacym daje mi dzienna
      dawke nadzieji , otuchy i odwagi aby rozwiazywac problemy wlasnego codziennego
      zycia. dluga droga , potrzeba duzo odwagi tak jak napisala EWA ale warto .
      odzyskuje sie wolnosc. wolnosc od strachu, paniki, fobii, obsesji i wszystkich
      tych neurotycznych emocji ktore moga w konsekwencji zabic. to jest wolnosc -
      widzenie rzeczywistosci taka jaka jest a nie taka jaka by sie chcialo widziec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka