Dodaj do ulubionych

Nie mam siły, by dalej iść...

16.11.05, 20:06

Od zawsze moje życie jawi się jako koszmar. Ciągle czekam na lepsze jutro,
ale bezskutecznie. Ciągle tylko czarna otchłań, przepaść... Marzę jedynie o
odrobinie szczęścia, światełku w tunelu. Niestety los przewidział dla mnie
inny scenariusz. Mogę na palcach jednej reki wyliczyć przyjemne chwile,
natomiast dnia i nocy zabraklo by mi na wymnienienie tych okropnych. Z dnia
na dzień jest coraz gorzej, coraz czarniej... Nie widzę szans dla siebie. Nie
mam sily, by dalej iść...
Obserwuj wątek
    • borysgierlinski Re: Nie mam siły, by dalej iść... 16.11.05, 23:01
      rozumiem doskonale...
      To strasznie trudne zeby znalezc siłę.
      Czego bys chciala? Jakie rzeczy daly by Ci ta mobilizacje?
      Mysle, ze tu znajdziesz milych ludzi ktorzy jakos choc na chwile ukoja ten
      smutek, dadza jakas rade.
      Najwazniejsze zebys znalazla swoj cel. Wtedy bedzie latwiej. Kiedy plyniesz i
      nie widac nic, nawet szara, smutna skala budzi nadzieje.
      A ta Twoja nie musi byc taka, moze byc cudowna tropikalna wyspą:)
      Pozdrawiem goraco
    • ilquad To pełznij 17.11.05, 01:34
      Byle do przodu, byle przed siebie.
      • borysgierlinski nie poddawaj sie... 18.11.05, 15:47
        a pelzanie...
        Czlowiek powinien isc z podniesiona glowa...
        A jesli jest ciezko trzeba cos zmienic,jesli nie mozna...znalezc jakis
        cel,przyjazn, albo silę w sobie.
        Nie pelzaj.
        To najgorsze co moze byc, bo juz sie nie podniesiesz.
        Pozdrawiwam.
        • lucyna_n Re: nie poddawaj sie... 19.11.05, 01:36
          spokojnie, z pelzania, a nawet leżenia plackiem w gęstym mule czlowiek się podniesie,
          ku swojemu wlasnemu zaskoczeniu
          najpierw się poczolga, potem troche na czterech, potem z podpórką i tak powoli powoli dojdzie do
          pionu. Tylko musi choć troszkę, troszeczkę chcieć i nie probować wstać tylko to robić.
    • aooh Re: Nie mam siły, by dalej iść... 18.11.05, 16:05
      skad ja to znam...
      czemu tak do cholery jest ?
      jedni dostają od zycia bardzo bardzo dużo a drudzy się cholernie męczą
      wybaczcie, ale ja tego nie rozumiem...
    • mskaiq Re: Nie mam siły, by dalej iść... 19.11.05, 00:01
      W moim zyciu jest wiele trudnych spraw, jeden problem sie konczy i zaczyna sie
      drugi, albo pojawia sie wiele w tym samym czasie.
      Rozwiazuje te problemy i ciesze sie zyciem, zaden problem nie doluje mnie, nie
      pozwalam na to. Nigdy nie wracam i wspominam zlych chwil, czasami przychodza
      mysli same o trudnych problemach. Nie wywoluja zadnych emocji bo kazdy problem
      staram sie rozwiazac tak aby nie zostawiac niczego co mogloby mnie dolowac.
      Zyje za to tymi dobrymi chwilami, probuje budowac ich jak najwiecej.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka