tranxene/stilnox na bezsennosc

19.01.06, 17:28
Witam!lekarz na bezsennosc przepisal mi tranxene (choc wiem,ze jest to lek
przeciwlekowy).Ostatniej nocy zdesperowana brakiem jakiegokolwiek dzialania
wzielam 3 tabletki (po 5mg,wiec nie tak zle).I nic.Zadnego skutku.dzisiaj w
ogole nie czuje,ze cos wzielam. Czytalam,ze dobry jest Stilnox.Lekarz
powiedzial,ze mi go nie przepisze,bo o nim nie slyszal!:/Ktos go moze
zna/uzywa?Albo poleca cos innego dzialajacego skutecznie???

Kumpela bierze Afobam.Moze jest lepszy niz Tranxene?
    • miriam11 Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 19.01.06, 18:16
      Słusznie piszesz - Tranxene to uspokajacz (z grupy benzodiazepin). Może
      uzależnić, a działania nasennego w nim nie ma.
      Stilnox jest nasenny i baaaardzo uzależniający! Znam osobę, która łyka już kilka
      tabletek naraz, by zasnąć.
      Słabszym odpowiednikiem stilnoxu jest hypnogen.
      Z autopsji znam Imovane - też nasenny, bardzo go sobie chwalę, bo sen po nim
      zdrowy, tak z 8 godzin, a rano człowiek nie jest otępiały. Jednak również
      uzależnia, ja go biorę bardzo doraźnie, już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio.
      Nie wiem jakiego "gatunku" jest twoja bezsenność, więc trudno radzić jakieś
      sposoby walki z nią. Ale czy jesteś pewna, że bez chemii już nie dasz rady?

      anik223 napisała:

      > Witam!lekarz na bezsennosc przepisal mi tranxene (choc wiem,ze jest to lek
      > przeciwlekowy).Ostatniej nocy zdesperowana brakiem jakiegokolwiek dzialania
      > wzielam 3 tabletki (po 5mg,wiec nie tak zle).I nic.Zadnego skutku.dzisiaj w
      > ogole nie czuje,ze cos wzielam. Czytalam,ze dobry jest Stilnox.Lekarz
      > powiedzial,ze mi go nie przepisze,bo o nim nie slyszal!:/Ktos go moze
      > zna/uzywa?Albo poleca cos innego dzialajacego skutecznie???
      >
      > Kumpela bierze Afobam.Moze jest lepszy niz Tranxene?
      • anik223 Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 19.01.06, 18:54
        dziekuje za odpowiedz.probowalam juz chyba wszystkich lekow ziolowych:(
        (nasennych i uspokajajacych,bo podobno mam nerwice).Ostatnio staram sie cos
        naprawic w swoim zyciu...rzucilam palenie i staram sie nie siegac po alkohol w
        tzw "sytuacjach kryzysowych".no ale nie jest mi latwo:(czuje sie
        strasznie "naga" i bezbronna,nie mam zadnego "kocyka bezpieczenstwa":( na
        dodatek mieszkam sama,jestem sama...i czasami mam wszystkiego
        dość...najchetniej caly czas bym spała:/ wole już wziasc cos na sen i isc spac
        niz tak 'wegetowac'.a czesto spac nie moge,bo mam w glowie milion mysli.leze w
        lożku i placze...
        • miriam11 Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 19.01.06, 19:21
          Niedobrze, że mieszkasz sama. Może masz jakąś przyjaciółkę od serca, z którą
          mogłabyś pogadać i się wyżalić?
          Zgadzam się, że fajki i alkohol (zwłaszcza to drugie) to nie są dobrzy doradcy...
          Ale samo branie leków nasennych niczego poza uzaelżnieniem Ci nie załatwi, nie
          rozwiąże Twoich problemów. Może dobrze by było, abyś odwiedziła psychologa? Może
          również psychiatrę? Tak mi się wydaje, że to wskazane by dla Ciebie było.
      • dance_macabre Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 19.01.06, 21:34
        Ja jestem tą osobą, którą tu obsmarowuje miriam;-))))
        Jestem już bardzo grzeczny, biorę tylko jedną, półtorej. I wcale nie jestem
        uzależniony, tylko ogranizm mi się przyzwyczaił do zolpidemu.
        Stilnox to bardzo dobry lek nasenny o natychmiastowym działaniu i zerowych
        skutkach ubocznych. Opycham się nim od 3 lat;-)
        • miriam11 Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 20.01.06, 08:07
          dance_macabre napisała:

          > Ja jestem tą osobą, którą tu obsmarowuje miriam;-))))
          > Jestem już bardzo grzeczny, biorę tylko jedną, półtorej. I wcale nie jestem
          > uzależniony, tylko ogranizm mi się przyzwyczaił do zolpidemu.
          > Stilnox to bardzo dobry lek nasenny o natychmiastowym działaniu i zerowych
          > skutkach ubocznych. Opycham się nim od 3 lat;-)

          Dansiku, no wiesz, takie tajemnice zdradzać :-)
          Ale fajnie że już mniej tego żresz! Cieszę się.
          Może byś tak przypomniał sobie o istnieniu poczty elektronicznej, co?!
          Pozdrówka :-)
    • iii10 Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 19.01.06, 20:28
      tranxene to lek uspakajający i przeciw lękowy, mam go przepisanego ale biorę
      bardzo sporadycznie o statnio wogóle. Ja mam depresję i powiązane z nią
      problemy ze spaniem, od dwóch tygodni łykam antydepresant lerivon i musze
      powiedzieć że od tego czasu (odpukać aby nie zapeszyć) śpię normalnie (zasypiam
      wieczorem i budzę sie rano) i do tego lek ten nie uzależnia ale niestety na
      początku troche otumania ale to taki objaw uboczny, który z czasem mija.
    • another_story Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 19.01.06, 21:23
      Stilnox jest bardzo przyjemny, bo skutkuje natychmiast i śpi się spokojniutko
      do rana. Brałam przez jakieś dwa miesiące (zawsze 1 tabletkę), a potem
      odstawiłam - niby bez większych problemów, ale kłopoty ze snem powróciły. To
      było chyba trzy lata temu. Teraz, od kilku dni, łykam estazolam i też śpię
      cudownie. Mogłabym się w ogóle nie budzić...
      • shoshanah Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 20.01.06, 01:29
        po stilnoksie nie pamietalam co robilam przed snem i zwalał z nog na caly
        nastepny dzien. Bardzo sobie chwale imovan, bo dziala tylko przez 4 godziny i
        nie ma przy tym klopotow ze wstaniem. spoko jest, chydroxyzyna w malych
        dawkach, ale nie na kazdego dziala.
        zadnego leku nasennego nie mozna brac dluzej niz 2,3 tygodnie, bo one
        powoduja zmiany w oun. Polecam przestrzeganie godzin snu. Wprowadz sobie rygor,
        ze codziennie sie kladzesz o tej samej godzinie. Nie spij w dzien! staraj sie
        unikac kawy, cherbaty i szlugów.Powodzenia
        • another_story Re: tranxene/stilnox na bezsennosc 20.01.06, 13:49
          > spoko jest, chydroxyzyna w malych
          > dawkach, ale nie na kazdego dziala.

          Hm, ja po hydroxyzynie miałam... stany lękowe.

          > staraj sie
          > unikac kawy, cherbaty i szlugów.

          Ech, co to za życie bez kawy i herbaty... że o papieroskach nie wspomnę ;-).
Pełna wersja