Gość: happy
IP: 203.221.183.*
23.08.03, 07:59
no taaaak. ale czy zdradzany ma w ogole wplyw na przyszlosc
zwiazku? sama chec powrotu do osoby zdradzajacej jest bardzo
wielkim poswieceniem, odkryciem wszystkich slabych stron. skoro
zdradzany dal sie manipulowac wczesniej, tym bardziej teraz
kiedy jest "bezbronny" jest jeszcze bardziej podatny na
manipulowanie. teraz to jest calkiem chlonny grunt, ktory musi
przyjac wszystko co mu daja... moim zdaniem cala
odpowiedzialnosc (tak jak wczesniej wina) ciazy na barkach
zdradzajacego. czy chce i potrafi podjac ciezar odbudowy
zaufania. jesli nie, to sorry, osoba zdradzana powinna szukac
szczescia gdzies indziej...