Dodaj do ulubionych

Co to jest??? Co sie dzieje???

09.02.06, 23:55
Okropnie trudno to opisac, choc slownictwa mi nie brakuje:
- pojawia sie raczej nagle w roznych porach dnia
- z jednej strony uczucie, jakby mnie cos rozsadzalo, z drugiej niemal mdleje
- dusznosci
- dretwienie rak
- zawroty glowy
- straszliwa panika, ze mi sie cos stanie, trudnosci z skupieniem sie, ale
przy pelnej swiadomosci
- wrazenie, ze cos sie dzieje z sercem


Trwa to od godziny do 4 - 6 godzin
Nie pomaga lezenie, siedzenie, troszeczke chodzenie i gadanie.
Cisnienie rzadko skacze w gore, najczesciej jednak 120/80

Wiek 42 lata, facet
Zadnych schorzen, procz zlamanej reki
Nerwus, duzo stresu w zyciu i odpowiedzialnej pracy umyslowej
Prowadzacy niezdrowy tryb zycia: malo snu i jedzenia (nieregularne i czesto
fast food) duzo papierosow (do 40) i piwa (od 2 do 8 (imprezy) dziennie),
brak objawow uzaleznienia - czeste dluzsze przerwy bez problemow,
zadnych "ciagow" czy potrzeby "napicia sie")
Brak narkotykow czy srodkow odurzajacych/uspakajajacych
Kawa 1 dziennie.
Badania: Mocz, krew i serce ok.
Tzw. ciezkie przejscia i problemy + zycie na obrotach o wielu wielu lat
Ale - w ostatnim roku lekkie uspokojenie i wieksza stabilizacja oraz
spokojniejsze i zdrowsze zycie

Co to jest?
Czy ktos to mial?
Jak walczyc z czyms, co powala na kolana, nie pozwala pracowac i zyc, jezdzic
na nartach i samochodem, odbiera cala radosc zycia???

PS: Podkreslam nerwowosc. Przypomnialo mi sie, ze z 7-8 lat temu przy
problemach z ukladem trawiennym trafilem do tzw. DOBREGO lekarza, z ktorym
dlugo gadalismy. Dal mi 4 lekarstwa: 2 na nadwrazliwosc jelit i 2 na nerwy.
Pomoglo po 2 opakowaniach, ktore zapisal.
I jeszcze jedno - w mlodosci pobito mnie na osiedlu. Efekt - nerwica zoladka
(teraz wiem, jak sie to nazywalo, ale wtedy co sie czegos balem (wyjscia
wieczorem, egzaminu, randki, itp) dostawalem straczki :) Przeslo na 1 roklu
studiow.

Czyzby to trzeci atak nerwicy + wykonczenie organizmu??????
Obserwuj wątek
    • justyna41 Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 11:26
      To są objawy ataków paniki, to chyba objawy nerwicy - moim zdaniem powinieneś
      pójść do psychologa, on się na tym zna i w razie czego powie Ci, czy musisz iść
      do lekarza.
      • seroxinka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 12:07
        Powiem Ci ze popełniłes bardzo ładny opis objawów somatycznych przy ataku
        paniki. Biorac pod uwage ze juz kiedys miałes pewne dolegliwosci natury
        emocjonalnej bardzo mozliwe ze dodajac tryb zycia ktory prowadzisz doprowadziły
        do uaktywnienia nerwicy. Nie wiem jak mocne i jak czeste sa te ataki ale jezeli
        staja sie mocno uciazliwe i uniemozliwiaja Ci normale funkcjonowanie musisz
        wybrac sie do psychiatry. Oczywiscie psychoterapia jest rózniez wskazana ale na
        jej efekty trzeba czasami czekac dłogo wiec moze warto wspomoc sie jakimis
        lekami. I z własnego doswiadczenia radze zrobic to kiedy jeszcze nie jest
        bardzo zle. Przeciaganie takie stanu moze doprowadzic do sytuacji ze bedziesz
        bał sie nawet wyjsc z domu. Tak wiec zastanow sie i podejmij decyzje. Pozdrawiam
        • boris_kr Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 12:44
          > Nie wiem jak mocne i jak czeste sa te ataki ale jezeli
          > staja sie mocno uciazliwe i uniemozliwiaja Ci normale funkcjonowanie musisz
          > wybrac sie do psychiatry.

          no wiec MOC atakow:
          rozna. Czesto potrafie nad tym zapanowac, bo PRZYPUSZCZAJAC ze to napada mnie na tle
          psychicznym, wmawiam sobie: TRZYMAJ SIE CHLOPIE< NIC CI NIE JEST itd. Czasami skutkuje i balansuje
          na granicy normalnosci a zlego samopoczucia.
          Ale czasami nie potrafie nad tym zapanowac. Tym bardziej, ze biorac od 2 miesiecy leki na stabilizacje
          cisnienia (stad pewnie to 120/80) zdaje sobie sprawe, ze dziala rowniez efekt PLACEBO, ale i tak mnie
          to chwyta i trzyma straszliwie. Kiedys, w czasie jazdy samochodem juz specjalnie stanalem, otworzylem
          drzwi, ustawilem sie tak, ze jakbm mial np. zemdlec czy cos, zawislbym na drzwiach (zeby ew. inni
          kierowcy mieli mozliwosc wezwac pogotowie :)))))))
          Jak mnie zlapie mocno, to jest koszmar. Tak, jak opisywalem na poczatku.

          CZESTOTLIWOSC atakow.
          No i tu pewna dygresja.
          Od kilku lat zdawalem sobie sprawe, ze przeciazam swoj organizm nadmiernie, ze biore za duzo
          obowiazkow ze mam zbyt wiele zmartwien. Ale ze WYTRZYMYWALEM bez probleow (!), czekalem, co
          bedzie.
          Im dluzej to trwalo, tym bardziej czekalem na jakies objawy.
          Pisalem juz, ze w zeszlm roku troszeczke sie uspokoilem. Troszeczke ustabilizowala sie moja sytuacja
          rodzinna i zawodowa tez. Ale - co ciekawe - ierwszy taki atak mialem po kilkudniowym piwkowaniu
          (urlop, luz, wies, grill itd). WYjechalem autem na nastepny dzien i zlapalo mnie o 10 i trzymalo do 16.
          Koszmar.
          Od tego czasu zaczalem podejrzewac, ze moze to ma powiazanie z alkoholem (w wiekszych ilosciach).
          Piwko wieczorem - nic. Nasiadowka w pubie, 4-6 piw, mnostwo papieroso - na nastepny dzien atak.
          Ale zaczelo sie robic gorzej
          • anjakarenina Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 13:42
            efekty antydepresantów rzeczywiście pojawiają się najwcześniej po dwóch
            tygodniach, średnio po miesiącu, ale skutki uboczne, na przykład senność,
            pojawiają się od razu. zwykle zmniejszają się po jakimś czasie.
        • insignificant Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 15:00
          seroxinka napisała:

          > Powiem Ci ze popełniłes bardzo ładny opis objawów somatycznych przy ataku
          > paniki. Biorac pod uwage ze juz kiedys miałes pewne dolegliwosci natury
          > emocjonalnej bardzo mozliwe ze dodajac tryb zycia ktory prowadzisz doprowadziły
          >
          > do uaktywnienia nerwicy. Nie wiem jak mocne i jak czeste sa te ataki ale jezeli
          >
          > staja sie mocno uciazliwe i uniemozliwiaja Ci normale funkcjonowanie musisz
          > wybrac sie do psychiatry. Oczywiscie psychoterapia jest rózniez wskazana ale na
          >
          > jej efekty trzeba czasami czekac dłogo wiec moze warto wspomoc sie jakimis
          > lekami. I z własnego doswiadczenia radze zrobic to kiedy jeszcze nie jest
          > bardzo zle. Przeciaganie takie stanu moze doprowadzic do sytuacji ze bedziesz
          > bał sie nawet wyjsc z domu. Tak wiec zastanow sie i podejmij decyzje. Pozdrawia
          > m


          u mnie ataki paniki byly częste dawniej i tak się stalo,ze przez to zacząłem
          miec obawy ,ze zawsze tak będzie kiedy wyjde tzn lęki zawsze występowały i przez
          to boje się wyjsc z domu.więc jest tak jak piszesz.no ale co zrobic to pewnie
          utrwalone myslenie.leki nie pomagaja,terapia tez nie bardzo.poza tym nie wiem co
          zrobic ze sobą.
          • insignificant Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 15:01
            niby terapia trwa ale ja nie potrafie zmienic tego sam.np zeby gdzies wyjsc
            samemmu albo cos zalatwic bo zawsze sie boje,ze znow ten lęk będzie cholerny.to
            juz jest gorsze niz same ataki.
            • seroxinka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:03
              No bo jest też lęk przed lękiem :) Ja na przykład wchodze do sklepu (blisko
              domu oczywiscie)czuje sie nawet ok ale zaczynaja mysli pracowac: zobacz sklep
              nie jestes w domu sa ludzie o boze kolejka do kasy stoje w kolejce obserwuje
              proces kasowania czemu trwa tak długo i jeszcze staje ktos za mna wiec wszystko
              sie nasila głupio uciekac gdy przede mna jedna osoba a atak nie w całej
              okazałosci ale mnie tak szarpie to goraco to widzenie za mgła juz mysle ze
              walne betami o ziemie...wychodze ze sklepu i juz lepiej..
              • insignificant Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:05
                no spox ale wszystko ma swoją przyczynę u mnie to jest skomplikowane.nawet nie
                mam oparcia takiego jakbym chcial i nie potrafie znalezc czegos co by mi dało
                siłę aby cos zmieniać.
                • insignificant Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:05
                  a samotnośc tez boli
                  • 10_sekund Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:20
                    zagapiles się gdzies w przymierzalni,
                    słuchałes płyty,zamknąłeś oczy,
                    zgaslo światło,ochroniarz nie zauważyl,zamknęli i amen,
                    • seroxinka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:26
                      10 sekund chcesz mi panike wywołac???
                  • betka-b Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:27
                    Seroxinka>>>>jak trafnie to ujelas -w tym sklepie ,kolejka ,kasa....ale
                    obled.TYlko,ze ja tak sie wystawiam na te"ataki "co dzien i widze ,ze robia sie
                    coraz mniejsze,lzejsze a czasem ich nie ma ,tak trzeba robic ...a poce sie
                    wyedy jak szczur,wszyscy czapy ,szaliki po nos a ja sie rozpinam i przecieram
                    pot z czola...jak latem w upaly.Najgorzej ,gdy w czasie takiego kiepskiego
                    samopoczucia spotkam kogos znajomego to robi mi sie gorzej!Wtedy bym zwiala,a
                    nie jestem osoba niesmiala ,geba mi sie nie zamyka,kocham ludzi.Jak mam dobry
                    dzien to sama szukam,rozgladam sie zeby z kims pogadac.Trzymajcie sie wszyscy!
                    • seroxinka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:33
                      Tak tak czapki czaliki koniecznie out !!!I nic co uciska szyje :) A ze
                      znajomymi to tez problem ja czasami unikam jak kogos widze ide inna droga :)
                      • 10_sekund Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 16:40
                        owiedzieli przynieś coś na ból, wróciłem,ale obrotowymi nie wyjdziesz
                        będziesz musial na wprost ,[za póżno, w pewnym sensie
              • mogra1 Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 19:09
                Ojej, jak bym widziała siebie w sklepie :)kropka w kropkę.
              • kama-25 Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 11.02.06, 14:38
                Mam dokładnie to samo i wiem ze musze sie udac do specjalisty.Czy to nerwica
                lekowa?
    • boris_kr Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 17:18
      > Badania: Mocz, krew i serce ok.

      Wlasnie wrocilem ze spirometrii
      Wszystko na 100 (lub WIECEJ) procent
      Czyli TEZ ok.
      • betka-b Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 17:26
        Wyglada to faktycznie na nerwice ,mialam tak jak ty ,u mnie pierwsze ostre
        objawy wystapily po dosc wzmozonych ,stresujacych miesiacach-bylam pelna sil i
        energii0nawet tabl.na bol glowy nie bralam-bo przejdzie,dentysta bez
        znieczulenia-bo mozna wytrzymac ...A po tym jak przyszlo uspokojenie,rozwiazaly
        sie problemy to ja ..wybuchlam!...tak,tak nerwica tak lubi -zjawia sie juz
        po...problemach niczym wulkan!I zrobil) z silnej,operatywnej kobietki (jaka
        bylam)staruszke
        • betka-b Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 17:28
          I choc wydaje Ci sie ,ze nie wytrzymasz to mowie Ci ,ze dasz rade tylko tego
          sie musisz wysilic.Ale jak mowisz to juz trzeci "kop"nerwicy czyli jak u mnie
          tez trzeci ale zaczynam wychodzic na prosta...
        • boris_kr Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 12.02.06, 18:09
          Dzieki za odpowiedz :)
          To raczej NA PEWNO nerwica :))))
          A jak teraz u Ciebie????????
          Bo ja po tej spiometrii juz sie odbilem (chyba)
          Uwierzyem, ze po prostu nerwy mi siadaja, a ze nie lubie sie nad soba roztliwiac, zabralem sie za sibie.
          Melatonia na noc, nadzien praca i zajecia.
          Dzis mialem wazny "egzamin" przed soba:
          wspominalem, ze jaczesciej ATAKI zdarzaly mi sie w aucie.
          Mimo ze KOCHAM jezdzic i ze jestem DOBRYMkierowca (nie chodzi mi o chwalenie sie)
          No i dzis trz abylo wywiezc rodzinke a wies.
          Normalnie ; panika
          na dodatek : slisko, snieg, no i co z tego ze zimowe kapcie, jak to tylnonapedowiec :)
          No i powinienem zemdlec pewnie po przejechaniu 2 km
          ale zaczalem se powtarzac: wez sie w garsc, trzymaj sie, NIC ci nie jest itd.
          No i...
          udalo sie.
          :))))))
          (PS: nie piwkuje!!! )
      • seroxinka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 19:20
        Boris oczywiscie ze kontrolowanie stanu zdrowia jest wskazane ale wiesz to co
        Ci sie dzieje nie wyjdzie ani w badaniu krwi ani w badaniu moczu ani w echu
        serca ani w spirometrii... Ja tez szukałam nie wierzyłam ze newrica sama daje
        takie objawy somatyczne. Jak sądze spirometrie robiłes bo masz dusznosci. Jest
        tez gazometria (nasycenie krwi tlenem)ale gwarantuje Ci ze tez wyjdzie ok nawet
        pomimo tej masy szlugów ktora pochałaniasz :) Nie chce zebys pomyslał ze chce
        Cie wrzucic w nerwice ale to co piszesz jest typowe. Jestem doswiadczonym
        hipochondrykiem zrobiłam chyba wszystkie badania jakie oferowały spółdzielnie
        lekarskie i wychodziło ze jestem total zdrowa chociaz nie mogłam normalnie
        zyc.. A tak na marginesie jestes z Krakowa?? boris_kr kr- kraków??
        • betka-b Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 10.02.06, 19:42
          No wlasnie>>>>>OKAZ ZDROWIA a noga za noga sie wwlecze jak u staruszki(to o
          mnie)
          • 10_sekund Re:_ życie 10.02.06, 21:20
            • 10_sekund Re:_ oto lzna interpretacja: 10.02.06, 21:22
              życie jako choroba psychiczna przenoszona drogą doustną
              /proszę -tylko bez wulgaryzmów/
        • boris_kr Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 12.02.06, 18:20
          A tak na marginesie jestes z Krakowa?? boris_kr kr- kraków??

          Si. Z samiuskiego ~Krakowa, nie jego sypialni :))))
    • mskaiq Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 11.02.06, 02:38
      Mysle ze powinienes przestac palic, piwkowac, przejsc na zdrowa diete w ktorej
      powinno byc wiele owocow i warzyw. Zacznij rowniez cwiczyc sport. To Ci pomoze
      przetrwac te wszystkie objawy ktore opisales.
      One odejda tylko wtedy kiedy nie beda w stanie Cie wiecej szkodzic, kiedy
      bedziesz w stanie radzic sobie z nimi.
      Inaczej zabiora Ci wszystko, potrafia zamknac Cie w lozku, obezwladnic, zabrac
      zycie. Przeszedlem przez te objawy o ktorych piszesz plus wiele innych.
      Walczylem o wszystko, o to aby zachowac chodzenie, aby moc prowadzic samochod,
      aby moc zyc.
      Wprowadzilem dyscypline, zmuszalem sie do zycia, wbrew bolowi, uczuciom
      przeciwko zyciu, strachowi. Codziennie wychodzilem na moj bieg czesto bez
      zdzbla energi nawet zeby moc isc.
      Nie poddalem sie, nie oddalem pracy, prowadze samochod, obronilem moje zycie,
      odnalazlem po drodze wiele wartosci bez ktorych nigdy nie bylbym w stanie
      pokonac tego co sie dzialo ze mna.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • boris_kr Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 12.02.06, 18:15
        Pale mniej, nie piwkuje, jem lepiej od paru dni, sport troszke jeszcze poczeka (zawsze byla silownia,
        rower, narty, czasem basen i bieganie).
        Od kilku dni
        Ale od kilku dni przede wszystkim udowadniam sobie _ NIC MI NIE JEST
        i to jest najlepsze LEKSRSTWO :))))))

        mskaiq: GRATULUJE!!!!!!
        Zaczynam podejrzewac, co przeszedles. Ja sie zabralem za siebie od razu, ale DOMYSLAM sie, jakie
        pieklo przeszedles :))))
        GRATULUJE, skoro Ci sie udalo :)))))
        • seroxinka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 12.02.06, 21:32
          Boris zycze Ci zeby Twój plan wypalił. Tez miałam takie zrywy niestety chyba
          nie byłam na tyle mocna zeby pokonać nerwice takim sposobami. Dla mnie rozum
          nie jest w stanie pokonac podswiadomosci a tym samym nerwicy to by było zbyt
          proste i zbyt piekne...niestety...
          • boris_kr Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 13.02.06, 03:00
            seroxinka, nie wiem na czym polega Twoj problem.
            Moj to granie z wlasnym organizmem w kulki.
            Teraz go nie wysilam na maxa, i WIEM o tym, wiec jak mi sie zaczyna cos dziac, opieprzam go (ty
            skur... za co? czysty jestem?) albo robie minke pokrzywdzonego dziecka (no przeciez ja nic zlego...) i...
            ... sie uspokaja.
            :)
            zbyt proste?
            Zbyt piekne?
            Nie wiem. Zycie nauczylo mnie pokory.
            Ale skoro od pewnego czasu skutkuje, to czemu ZNOW mam sie nie usmiechac i zyc?????
            :)))))))))
    • rebekka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 13.02.06, 00:02
      Typowa nerwica lekowa, lub depresja lekowa.
      Tez to mam. Lecze sie od prawie 6 lat - caly czas biore leki, mimo zmiany
      srodowska zyciowego (mieszkam teraz w innym kraju) ataki paniki mam nadal.
      • boris_kr Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 13.02.06, 02:57
        > Typowa nerwica lekowa, lub depresja lekowa.
        > Tez to mam. Lecze sie od prawie 6 lat - caly czas biore leki, mimo zmiany
        > srodowska zyciowego (mieszkam teraz w innym kraju) ataki paniki mam nadal.

        Rebekka :(
        Ojej, nie zazdroszcze. Szesc lat? Ja pierdziele.
        Ale zamiast lekow wole NATURALNE sposoby.
        Jak mnie bili brzuch - wkladam palce w przelyk, wymiotuje i nie biore tabletek tylko pije krople
        zoladkowe, zeby usunac PRZYCZYNE nie skutek
        Jak mi sie kregoslup rozpadl (a moj lekarz to debil, dlatego go zmienilem) pojechalem do kregarza i mi
        naprawil kregoslup. Trzy razy.
        Pigulke biore - jak mnie glowa boli a MUSZE pracowac czy cos. Jak po poludniu czy w nocy - ide spac.
        Teraz mam nerwice. Lekowa, powiadasz.
        Ja wiem czego sie boje - przegiecia.
        Przesadzenia, bo mocno juz przesadzalem z moim organizmem.
        No to usunalem przyczyne - prowadze ZDROWSZY tryb zycia.
        I UDAWADNIAM sobie, ze moje somatyczne objawy (od ktorych zaczalem ten watek) siedza w glowie, a
        nie w poszczegolnych organach. Nie odpuszczam sobie.
        Poki co - Bogu dzieki - pomaga.
        Rebekka - a moze zacznij tez byc silniejsza?
        • anjakarenina Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 13.02.06, 09:10
          Boris, skoro metody wmawiania skutkują, to znaczy, że jeszcze nie jest z Tobą
          tak źle. Życzę, żeby Ci wystarczyły. Co do bycia silniejszą, co radzisz Rebecce,
          to, hm.. W moim przypadku - depresja - branie się w garść wystarczało do pewnego
          momentu, tyle że część z tego "brania się w garść" to może była próba zmiany
          myślenia, a część to zwykłe wyparcie i wmawianie sobie - nic mi nie jest. A w
          gruncie rzeczy było coraz gorzej.. Ponieważ depresja wiąże się ze złym
          funkcjonowaniem przekaźników w mózgu, lekarstwa były wybawieniem. Oczywiście,
          zmiana nastawienia psychicznego jest ważna - pomaga psychoterapia.
          pozdrawiam
        • mskaiq Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 13.02.06, 09:27
          Odczucia somatyczne to tylko uczucia np uczucie zmeczenia. Kiedy uwierzysz ze
          jestes zmeczony to wtedy zaczynasz odpoczywac, nawet pare godzin po wstaniu z
          lozka.
          Kiedy zignorujersz odczucie zmeczenia i zamiast odpoczynku wybierasz aktywnosc
          to odczucie somatyczne znika.
          Tak sie dzieje z kazdym odczuciem somatycznym. Zignorowane odczucie somatyczne
          nie jest w stanie Ci szkodzic, zaakceptowane to poczatek choroby z ktora trudo
          sobie poradzic.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • seroxinka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 13.02.06, 12:56
            Wiele razy jest tak ze zaczynam gorzej sie czuc ale metoda borisa staram sie to
            powstrzymac i czesto sie udaje czasami jednak dochodzi do ataku... Wtedy
            wyłacza sie logiczne myslenie doskonale wiem ze to jest atak ze nic mi nie
            grozi ze nie dusze sie ze nie mdleje itd a nie daje rady w pełni zapanowac nad
            tym. To jest chyba fenomen ataku paniki. Mam nadzieje ze twoje dolegliwosci sa
            jeszcze w zarodku i uda Ci sie je pokonac wymienionymi przez Ciebie metodami
            naturalnymi. Ja na poczatku za bardzo sie wystraszyłam nie dopuszczałam
            informacji ze takie objawy wywołuje nerwica i szukałam przyczyn w tzw. zwykłych
            chorobach. Teraz swiadomosc siły nerwicy i jej wpływu na somatyzacje juz mam
            ale nie zawsze udaje mi sie nad nia zapanowac. Jest lepiej ale nie tak jak
            powinno a w duzej mierze pomaga mi doswiadczenie nerwicowe obecny staż 6
            lat ...
            • mskaiq Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 14.02.06, 09:02
              Nie wiem czy Cie rozumiem Seroxinko ale ten fenomen nerwicy polega na tym ze
              moze pojawic sie kilka objawow na raz.
              Byc moze ze koncentrujesz sie na pewnych objawach somatycznych takich jak
              uczucie duszenia sie czy omdlenia a pojawia sie nagle strach. Sprobuj
              koncentrowac sie na strachu, on przyjdzie, strach odbiera rozsadek i wtedy
              pojawia sie panika bo tylko Twoj rozsadek moze kontrolowac Twoje uczucia.
              Serdeczne pozdrowienia.
    • horrocks boris_kr 18.02.06, 21:03
      JA TO MIALEM!

      Nie mal dokladnie tak, jak Ty to opisales.
      Dodam jeszcze napady paniki, niepokój, strach ze dostane zawalu (przy
      prowadzeniu auta - koszmar)
      Meczylem sie przez póltora roku - terapia lekowa plus Xanor na wszelki wypadek
      zawsze w kieszeni. Pózniej sport, duzo, duzo sportu. Stracilem na wadze,
      zyskalem równowage, czulem sie swietnie.
      Nastepnie dluga infekcja, duzo pracy, zero sportu i... nawroty (bo to
      cholerstwo wraca). Teraz mecze sie i próbuje wyjsc z tego utartymi sciezkami.
      Na szczescie wiem co to jest.
      Pozdrawiam.
    • brat187 Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 20:23
      --------------------------------------------------------------------------------
      Okropnie trudno to opisac, choc slownictwa mi nie brakuje:
      - pojawia sie raczej nagle w roznych porach dnia
      - z jednej strony uczucie, jakby mnie cos rozsadzalo, z drugiej niemal mdleje
      - dusznosci
      - dretwienie rak
      - zawroty glowy
      - straszliwa panika, ze mi sie cos stanie, trudnosci z skupieniem sie, ale
      przy pelnej swiadomosci
      - wrazenie, ze cos sie dzieje z sercem


      Trwa to od godziny do 4 - 6 godzin
      Nie pomaga lezenie, siedzenie, troszeczke chodzenie i gadanie.
      Cisnienie rzadko skacze w gore, najczesciej jednak 120/80
      ZNAM TO

      Wiek 42 lata, facet
      TO SAMO
      Zadnych schorzen, procz zlamanej reki
      TO SAMO (ALE ROZBITE KOLANO)
      Nerwus, duzo stresu w zyciu i odpowiedzialnej pracy umyslowej
      (TO SAMO)
      Prowadzacy niezdrowy tryb zycia: malo snu i jedzenia (nieregularne i czesto
      fast food) duzo papierosow (do 40) i piwa (od 2 do 8 (imprezy) dziennie),
      brak objawow uzaleznienia - czeste dluzsze przerwy bez problemow,
      zadnych "ciagow" czy potrzeby "napicia sie")
      Brak narkotykow czy srodkow odurzajacych/uspakajajacych
      Kawa 1 dziennie.
      TAK SAMO, ALE ZERO FAJEK

      Badania: Mocz, krew i serce ok.
      TAK SAMO
      Tzw. ciezkie przejscia i problemy + zycie na obrotach o wielu wielu lat
      Ale - w ostatnim roku lekkie uspokojenie i wieksza stabilizacja oraz
      spokojniejsze i zdrowsze zycie
      IDENTYCZNIE!!!

      Co to jest?
      Czy ktos to mial?
      Jak walczyc z czyms, co powala na kolana, nie pozwala pracowac i zyc, jezdzic
      na nartach i samochodem, odbiera cala radosc zycia???

      PS: Podkreslam nerwowosc. Przypomnialo mi sie, ze z 7-8 lat temu przy
      problemach z ukladem trawiennym trafilem do tzw. DOBREGO lekarza, z ktorym
      dlugo gadalismy. Dal mi 4 lekarstwa: 2 na nadwrazliwosc jelit i 2 na nerwy.
      Pomoglo po 2 opakowaniach, ktore zapisal.
      COŚ PODOBNEGO

      I jeszcze jedno - w mlodosci pobito mnie na osiedlu. Efekt - nerwica zoladka
      (teraz wiem, jak sie to nazywalo, ale wtedy co sie czegos balem (wyjscia
      wieczorem, egzaminu, randki, itp) dostawalem straczki :) Przeslo na 1 roklu
      studiow.
      NO TU NIC NIE MIAŁEM ALE TO ZA DALEKO WSTECZ
      Czyzby to trzeci atak nerwicy + wykonczenie organizmu??????

      Zdiagnozowano u mnie nerwicę wegetatywną. Jest ciężko. Pół roku brania
      spamilanu (miesiąc ze Afobanem) niewiele pomogło.
      • anatemka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 21:20
        ale co? klon borisa jesteś? brat bliźniak?
        bo wiesz, okazało się, że boris jest juz ZUPEŁNIE zdrowy:))
        był temu poswięcony osobny watek. sam się wyleczył. Pompkami i marchewką.
        • rebekka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 21:43
          anatemka napisała:

          > ale co? klon borisa jesteś? brat bliźniak?
          > bo wiesz, okazało się, że boris jest juz ZUPEŁNIE zdrowy:))
          > był temu poswięcony osobny watek. sam się wyleczył. Pompkami i marchewką.



          ja tak troche od drugije strony. Oczywiscie to lekki absurd wyleczyc sie
          marchewka i sportem ,ale
          jako osoba leczaca sie od ponad 5 lat na dokladnie to samo co opisa zalozyciel
          watku stwierdzam co nastepuje:
          -sama buduje swoje leki i TYLKO ODE MNIE ZALEZY kiedy one sie skoncza.
          kazdy lapie sie czegos w nadzieji ze mu pomoze. dla niektorych to musi byc
          dlugotrwala terapia, dla innych swiadomosc, ze MUSZE zyc normalnie bo mam
          rodzine itd, dla innych po prostu sila zycia tzw.
          Mam wrazenie, ze niektorym osoba na tym forum jest "wygodnie" miec depersje i
          nerwice i tak na serio to nie chca wystarczajaco sie z niej wyleczyc. To tak
          troche jak z niedospaniem lub niedopiciem...
          Moze drastyczne przyklady, ale tak to widze.
          Acha - moj stan byl bardzo ciezki, nie wychdozilam z domu na poczatku, balam
          sie nawet wyjsc do innego pokojuwiec wiem o czym mowie.

          • anatemka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 21:46
            no, mi nie było wygodnie z deprechą. wyleczyłam się. lekami. ale od własnego
            nastawienia tez bardzo dużo zalezy. Czasem tylko własnego osobistego pałera na
            krótko wystarcza.
          • looserka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 21:53
            rebekka napisała:

            > Mam wrazenie, ze niektorym osoba na tym forum jest "wygodnie" miec depersje i
            > nerwice i tak na serio to nie chca wystarczajaco sie z niej wyleczyc


            Uważaj! wkładasz kij w mrowisko...
            Ale nie sposób nie przyznać Ci racji - sama kiedyś przerabiałam ten mechanizm.
            Motywacja potrzebna jest nie tylko do podjęcia leczenia, ale i do wyleczenia.
            Jeśli jej nie ma, to zdarza się, że profity z bycia chorym przewyższają
            konieczność znoszenia cierpienia i niedogodności, które choroba niesie. Tak
            bywa, niestety.
            • anatemka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 21:57
              no właśnie. no. zakaz śmiechu na depresji. bo tu ludzie CIERPIĄ.
            • euforyk Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 22:16
              > rebekka napisała:
              >
              > > Mam wrazenie, ze niektorym osoba na tym forum jest "wygodnie" miec depers
              > je i
              > > nerwice i tak na serio to nie chca wystarczajaco sie z niej wyleczyc
              >
              >
              > Uważaj! wkładasz kij w mrowisko...
              > Ale nie sposób nie przyznać Ci racji - sama kiedyś przerabiałam ten mechanizm.
              > Motywacja potrzebna jest nie tylko do podjęcia leczenia, ale i do wyleczenia.

              No właśnie potrzbna jest motywacja, a w depresji motywacji nie ma i koło sie
              zamyka. Nie tylko my mamy depresje ale przedewszystkim depresja ma nas.
              • euforyk Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 22:20
                być może jakoś poprawie swoją sytuacje, ale już nie wierze, ze bede miał
                motywacje do życia normalną, jak już raz sie utraci sens, to już chyba można
                tylko coś robić , tylko po to zeby robić, bez przekonania.
                • rebekka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 22:59
                  euforyk napisał:

                  > być może jakoś poprawie swoją sytuacje, ale już nie wierze, ze bede miał
                  > motywacje do życia normalną, jak już raz sie utraci sens, to już chyba można
                  > tylko coś robić , tylko po to zeby robić, bez przekonania.


                  jak tak myslisz to po co wchodzisz na to forum? zeby narzekac jak to strasznie?
                  wszyscy wiemy co to jest depersja walcz z tym, a nie utwierdzaj sie w tym
                  • euforyk Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 23:01
                    jak tak myslisz to po co wchodzisz na to forum? zeby narzekac jak to strasznie?
                    > wszyscy wiemy co to jest depersja walcz z tym, a nie utwierdzaj sie w tym

                    jasne, dzieki. otworzylas mi oczy
              • rebekka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 22:58
                euforyk napisał:

                > > rebekka napisała:
                > >
                > > > Mam wrazenie, ze niektorym osoba na tym forum jest "wygodnie" miec
                > depers
                > > je i
                > > > nerwice i tak na serio to nie chca wystarczajaco sie z niej wyleczy
                > c
                > >
                > >
                > > Uważaj! wkładasz kij w mrowisko...
                > > Ale nie sposób nie przyznać Ci racji - sama kiedyś przerabiałam ten mecha
                > nizm.
                > > Motywacja potrzebna jest nie tylko do podjęcia leczenia, ale i do wylecze
                > nia.
                >
                > No właśnie potrzbna jest motywacja, a w depresji motywacji nie ma i koło sie
                > zamyka. Nie tylko my mamy depresje ale przedewszystkim depresja ma nas.

                kochany-kochana ja depersje mam od 15 lat, nie leczona 10 lat w tym epizod
                anorektyczny, teraz sie lecze od 5 wiem co to jest depresja. ale jak sobie
                bedziesz powtarzac "ojejuniu ta depersja ona mnie trzyma itd" to ci stary nie
                pomoze, a wrecz cie wciagnie jeszcze bardziej bo depersja kocha grac glowna
                role. To TY decdydujesz o tym czy ona jest wazniejsza czy ty. dlatego same leki
                jej nie lecza. pozdrawiam
                • euforyk Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 23:01
                  jasne, dzieki, otworzylas mi oczy
                  • rebekka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 23:13
                    idz na terapie - same leki nie pomoga.
                    wiesz co mi pomoglo najbardziej?
                    jak ktos na terapii grupowej mi powiedzial - dlaczego uwazasz sie za kogos
                    wyjatkowego? bo masz depersje? depersje maja miliony ludzi, To nie sztuka miec
                    depersje sztuka zobaczyc ze sama ja stworzyls duszac gniew, zyjac w niezgodzie
                    ze soba. Wyjdz na zewnatrz z siebie, nie skupiaj sie na sobie. swiat sie nie
                    kreci wokol ciebie. To ty mozesz sobie pomoc najbardziej prostujac swoje zycie.
                    Nikt tego nie zrobni za ciebie.
                    Pomoglo.
                    ja nie wychodzilam z domu w ogole! nie spalam, nie jadlam itd. Mialam
                    skierowanie do szpitala - nie poszlam. zaczelam brac leki i chdozic na terapie.
                    najpierw byla terapia potem leki.
                    W miedzy czasie skonczylam studia, wyszlam za maz i mialam super prace. Nie
                    mwoie ze juz super ze mna teraz, ale....wiem, ze to ja moge sobie pomoc jesli
                    chce.
                    • euforyk Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 23:14
                      ciesze sie ze dzieki mojemu wpisowi moglas sie wygadać. pozdrawiam.
                      • rebekka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 23:17
                        euforyk napisał:

                        > ciesze sie ze dzieki mojemu wpisowi moglas sie wygadać. pozdrawiam.

                        wspolczuje ci
                        na serio - bez zlosliwosci
                        • euforyk Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 23:18
                          skoro ci to dobrze robi to rob sobie dobrze. pozdrawiam
            • rebekka Re: Co to jest??? Co sie dzieje??? 21.02.06, 22:56
              looserka napisała:

              > rebekka napisała:
              >
              > > Mam wrazenie, ze niektorym osoba na tym forum jest "wygodnie" miec depers
              > je i
              > > nerwice i tak na serio to nie chca wystarczajaco sie z niej wyleczyc
              >
              >
              > Uważaj! wkładasz kij w mrowisko...
              > Ale nie sposób nie przyznać Ci racji - sama kiedyś przerabiałam ten
              mechanizm.
              > Motywacja potrzebna jest nie tylko do podjęcia leczenia, ale i do wyleczenia.
              > Jeśli jej nie ma, to zdarza się, że profity z bycia chorym przewyższają
              > konieczność znoszenia cierpienia i niedogodności, które choroba niesie. Tak
              > bywa, niestety.

              no wlasnie to mialam na mysli hehehehhe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka