Dodaj do ulubionych

fobia spoleczna a sex

23.03.06, 23:02

No wlasnie, jak to jest z Wami? Czy jest mozliwe prowadzenie zycia
seksualnego przy jednoczesnym borykaniu sie z fobia spoleczna? Czy moze te
dwie rzeczy sie wykluczaja? Mam prawie 22 lata, jeszcze nigdy z nikim nie
bylam, a moja nazwijmy to 'frustracja seksualna' rosnie z dnia na dzien, i to
juz od dobrych trzech lat. Jak sobie z tym radzicie? Czy moze nikt nie ma
takich problemow...?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • macaaron Re: fobia spoleczna a sex 23.03.06, 23:51
      > Czy jest mozliwe prowadzenie zycia seksualnego
      > przy jednoczesnym borykaniu sie z fobia spoleczna?

      Jednoczesnym nie - jest możliwe, jeśli akurat podczas tego prowadzenia nie
      borykasz się z fobią. :>

      > Mam prawie 22 lata, jeszcze nigdy z nikim nie bylam [...]

      Rozumiem, że przez fobię? No to cóż, jeśli fobia daje ci się we znaki w
      kontaktach damsko-męskich i uniemożliwia choćby doprowadzenie do sytuacji, w
      której kontakt seksualny byłby możliwy, to obawiam się, że nie ma o czym mówić.
      Witaj w klubie. :)

      MacAaron
    • vargquorthon Re: fobia spoleczna a sex 23.03.06, 23:51
      Wiesz kilka miesiecy temu cos sie zmienilo i pierwszy raz w zyciu nikogo nie
      szukam, zawsze czy sie chcialo czy nie to w podswiadomosci siedzialo zeby kogos
      miec (oznacza to staly dostep do seksu) i patrzylo sie na innych. Tak bylo cale
      zycie nie wiem czemu to tak bylo, kilka miesiecy temu sie odmienilo ze wcale o
      tym nie mysle i zal mi ze wczesniej taki nie bylo, jest duzo latwiej. Sex fajna
      sprawa zwlaszcza jesli z strakcyjnym partnerem ALE czy za takie nerwy,
      znoszenie kompleksow i robienie za kozla ofiarnego bo ktos sobie nie radzi w
      zyciu i musi sobie pojechac bez konsekwencji (jak np bylo by w pracy) zeby mu
      sie poprawilo bo ma dziury w mozgu warto pokopulowac raz na jakis czas ta 1-2
      h ? - NIEEEEEE !!! :). Prosty rachunek nakladow i kosztow :).
      Ciesze sie ze do tego doroslem, szkoda ze dopiero jak mlodosc mi uciekla.
      Frustracja ?, jak bym chcial to bym mogl nawet teraz w przeciagu kilku dni bo
      jest ktos taki tylko ze juz sie nie lapie niepewnych sytuacji tylko po to zeby
      uprawiac seks i moge to powiedziec z pelna odpowiedzialnoscia. Minie Ci
      dojrzejesz :).

      pzdr.
      • jaipur1 Re: fobia spoleczna a sex 24.03.06, 00:15
        Dzieki za odpowiedzi.

        Problem z doprowadzeniem do sytuacji, w ktorej do czegos mogloby dojsc mam z
        prostego powodu. W przeciagu ostatnich 2-3 lat odizolowalam sie od ludzi i mam
        tylko jedna dobra kolezanke. A przeciez nie wyjde na ulice i nie zawolam: niech
        mnie ktos przeleci. Ale problem lezy chyba gdzies indziej. Ja po prostu nie
        bylabym w stanie przelamac sie i pierwszy raz w zyciu zdjac przed kims ciuchy.
        Balabym sie, ze bede kogos pociagac seksualnie, a jak mnie zobaczy naga to
        zmieni zdanie. Do tego balabym sie, ze nie potrafie faceta zaspokoic i pomysli,
        ze jestem do dupy w lozku. Dlatego nawet jak czasami rozmawiam z facetami i
        widze, ze sie im podobam, to szybko sie wycofuje, gdyz gdyby cos z tej
        znajomosci wyszlo, to po pewnym czasie i tak bym okazala sie jednym wielkim
        rozczarowaniem(w lozku oczywiscie). Wiem, ze mozna tkwic w takiej sytuacji
        przez cale zycie, ale ja nie chce zrezygnowac z tej sfery swojego zycia,
        dlatego pytam, czy ktos byl w podobnej sytuacji i sobie poradzil...

        Pozdrawiam.

        Pozdrawiam.
        • jaipur1 Re: fobia spoleczna a sex 24.03.06, 00:16
          Oczywiscie mialo byc tylko jedno 'pozdrawiam'...
    • aga10024 Re: fobia spoleczna a sex 24.03.06, 09:19
      uff, jak dobrze, że ktoś w końcu poruszył "ten" temat, no ja mam bardzo podobne
      problemy do tych co opisujesz i tez mi to od czasu do czasu doskwiera, myślę
      czasem, że może jestem jakaś wybrakowana i też mnie napawa przerażeniem
      sytuacja intymna, chociaż to dziwne bo z drugiej strony bym jej chciała, więc
      są we mnie takie dwie sprzeczności, jak zresztą często,
      pozdrawiam a.
    • sylwek07 Re: fobia spoleczna a sex 24.03.06, 13:14
      a ja szukam milosci a nie seksu bo jesli chodzi o seks to dawno juz bym mial
      wiec tutaj nie ma problemu zadnego.To nie problem miec na kazda noc inna
      partnerke .
      • inuuk Re: fobia spoleczna a sex 24.03.06, 13:42
        Moim zdaniem w przypadku fobii większą trudnością jest znalezienie
        tej "właściwej" osoby (jak już wyżej wpomniał Sylwek).
        Ale jeśli już się kogoś takiego spotka, to zaufanie, akceptacja, poczucie
        bezpieczeństwa, zrozumienie... (i inne rzeczy składające się na MIŁOŚĆ :)),
        sprawią że wszelkie zahamowania związane z seksem będą stopniowo znikać.
    • alo_ola Re: fobia spoleczna a sex 24.03.06, 13:52
      To z pewnością jest wpisane w naszą przypadłość- lęk przed oceną, odrzuceniem, a
      co za tym idzie zamykanie się na możliwości zranienia- czyli wszelkie kontakty z
      ludżmi. Tylko ,że razem z tym odcinamy się też od możliwości rozwoju, które mogą
      przyjść z różnymi doświadzczeniami, których tak się boimy i unikamy.

      Seks jest tu szczególnie kłopotliwy, bo dotyczy naszych najbardziej intymnych i
      wstydliwych stron i doznań, prawdopodobieństwo zranienia w tej sferze jest
      szczególnie przerażające, i może wywołać strasznae szkody.

      Ja miałam to wyjątkowe szczęście, że mimo fobii społ., znalazłam przyjaciela,
      który póżniej został moim chłopakiem, i z którym wciąz jesteśmy (teraz nawet
      mieszkamy) razem. Niesamowicie mnie wspiera i rozumie, czasem nie wierzę, że to
      w ogóle możliwe, żeby mnie, gardzącą samą sobą (i zasługującą tylko na to samo
      od świata) ktoś może kochać tak mocno...

      Czasem jest naprawdę ciężko, łapię różne jazdy, wyżywam się na sobie i na Nim
      (czasem bardzo Go krzywdzę), chcę,żeby mnie zostawił, tak, żebym wreszcie mogła
      się pogrążyć i skończyć z tą moją marną egzystencją (tak, taką mam czsem mantrę
      : "chcę zdechnąć"!).

      Ale niezwykłe jest to, że czując to dobro i miłość, zmieniam się, sama uczę się
      kochać, wspólczuć, dawać i dostawać ciepło. Niesamowite, naprawdę!
      Sama czasem nie wierzę, jakie mam szczęście w tym całym pieprzonym nieszczęściu.

      A co do seksu... najważniejsze jest zaufanie. Dopiero kiedy trafi się na osobę,
      której będzie można zaufać i poczuć się z nią bezpiecznie, nawet w tak intymnej
      sytuacji, to przychodzi to powoli. Potem jest coraz lepiej.
      Potrzeba cierpliwości i zaufania...

      Spróbuj więc jakoś powoli otworzyć się na jakąś osobę, i może z czasem jakoś uda
      się zbliżyć...

      Pozdrawiam gorąco!
      Trzymaj się!
      • vargquorthon propozycja 24.03.06, 15:15
        To moze tak z uwagi ze wszyscy cierpimy na brak i ze laczy nas fobia wiec
        uniknie sie odrazu wielu zlych mysli przy kontaktach z normalami to moze we
        wlasnym gronie zorganizujemy takie khhhhmmmmm... tego no jakby to... "Pogotowie
        Seksulane" ? hahahaha ;).
        • victta Re: propozycja 24.03.06, 19:54
          Vargquorthon-dokładnie o tym samym dziś pomyślałam!Ale jazda-ludzie z fobią społeczną uprawiający sex bez zachamowań,z obcą sobie osobą w celu ulżenia własnym potrzebą sexualnym i traktujący to jako forama terapii. To prawie jak sex tantryczny,tam podobno też można zmieniać partnerów.
          A tak poza tym to muszę powiedzieć ,że sex jest bardzo dobrą sprawą w fobii.Pozwala na chwile oderwać głowe i myśli od własnych lęków,chociaż człowiek z którym się kocham musi być mi bardzo bliski i muszę mieć pewność,że mnie nie skrzywdzi,wtedy mogę się trochę odprężyć.
          Życzę Wam żebyście uprawiali sex i czerpali z tego przyjemność.Może komuś się uda.;-)))))
          • vargquorthon Re: propozycja 24.03.06, 22:45
            victta napisała:

            > Vargquorthon-dokładnie o tym samym dziś pomyślałam!Ale jazda-ludzie z fobią
            spo
            > łeczną uprawiający sex bez zachamowań,z obcą sobie osobą w celu ulżenia
            własnym
            > potrzebą sexualnym i traktujący to jako forama terapii. To prawie jak sex
            tant
            > ryczny,tam podobno też można zmieniać partnerów.
            > A tak poza tym to muszę powiedzieć ,że sex jest bardzo dobrą sprawą w
            fobii.Po
            > zwala na chwile oderwać głowe i myśli od własnych lęków,chociaż człowiek z
            któr
            > ym się kocham musi być mi bardzo bliski i muszę mieć pewność,że mnie nie
            skrzyw
            > dzi,wtedy mogę się trochę odprężyć.
            > Życzę Wam żebyście uprawiali sex i czerpali z tego przyjemność.Może komuś się
            u
            > da.;-)))))


            To chodz sprobujemy :)) ?
            • victta Re: propozycja 25.03.06, 16:59
              Ale ja mam męża!
              A on jest moim łącznikiem ze światem,więc sam rozumiesz.....
    • dzidka83 Re: fobia spoleczna a sex 06.04.06, 13:42
      ja mam 23 lata..dziewicą nie jestem ale...od 6 lat nie byłam z nikim wiec czuje
      sie praktycznie jak dziewica:/ lęki mam od 4 lat i mysle ze ma to bezposredni z
      tym związek (tzn mialam chlopakow ale nie potrafilam sie 'całkiem' otworzyc ze
      tak powiem:) frustracja moja rosnie bo mimo to ze kiedys juz to robilam to
      czuje sie jakby nie na TOPIE z tym wszystkim i w sumie bym chciala tylko ze nie
      mam poki co z kim:/ a nawet jak by byl to nie wiem czy bym potrafila..i tak
      kolo sie zamyka. ehhhh...pozdrawiam serdecznie
      • vargquorthon Re: fobia spoleczna a sex 06.04.06, 17:24
        dzidka83 napisała:

        > ja mam 23 lata..dziewicą nie jestem ale...od 6 lat nie byłam z nikim wiec
        czuje
        >
        > sie praktycznie jak dziewica:/ lęki mam od 4 lat i mysle ze ma to bezposredni
        z
        >
        > tym związek (tzn mialam chlopakow ale nie potrafilam sie 'całkiem' otworzyc
        ze
        > tak powiem:) frustracja moja rosnie bo mimo to ze kiedys juz to robilam to
        > czuje sie jakby nie na TOPIE z tym wszystkim i w sumie bym chciala tylko ze
        nie
        >
        > mam poki co z kim:/ a nawet jak by byl to nie wiem czy bym potrafila..i tak
        > kolo sie zamyka. ehhhh...pozdrawiam serdecznie


        I dobrze ze do nas trafilas, mozemy Cie spolecznie z McCaroonem zapiac w kazdej
        chwili.

        Twoj Vargquorthon :@
        • dzidka83 Re: fobia spoleczna a sex 06.04.06, 22:03
          Drogi Vargquorthon :) Dzieki za powitanko...chociaż tak do konca nie udało mi
          sie rozszyfrowac to 'zapiac'...cokolwiek to znaczy:):):) pozdrówki:)
    • krecik86 Re: fobia spoleczna a sex 06.04.06, 19:13
      Ja jestem bez tego i mam 20 lat i tak chyba pozostanie az do mojej usranej
      smierci
      • limetka77 Re: fobia spoleczna a sex 09.04.06, 11:17
        A ja 27 i nigdy z nikim i nie widzę, by kiedykolwiek było to możliwe... I co?
        • krecik86 Re: fobia spoleczna a sex 09.04.06, 14:39
          No najwygodniej by było fobik v fobik hahaha :)
          • krecik86 Re: fobia spoleczna a sex 09.04.06, 14:40
            krecik86 napisał:

            > No najwygodniej by było fobik v fobik hahaha :)

            albo fobiczka (niewiem czy to się odmienia)
      • anulka864 Re: fobia spoleczna a sex 11.04.06, 17:29
        moze sie trafi jakas laseczka po 60-tce :)))))))
    • sylwek07 Re: fobia spoleczna a sex 06.04.06, 22:40
      dzidka83 co zapiac,,koszule :-)
      • dzidka83 Re: fobia spoleczna a sex 06.04.06, 23:34
        no ok......jak sie zdecyduje to sie odezwe;P:P:P:Pheh
      • dzidka83 Re: fobia spoleczna a sex 06.04.06, 23:35
        zapiac koszulle oczywiscie:P pozdro
    • fs1986 Re: fobia spoleczna a sex 12.04.06, 10:16
      no to dołącze do "klubu" osób z problemami damsko-męskimi :P
      mam 20 lat i podobnie jak niektórzy "jeszcze nie" - chociaż bardzo chciałbym
      (przeciez jest to naturalne) chociaż mieć dziewczynę. w moim przypadku jest
      mały paradox, gdyż wewnętrznie odczuwam potrebę bycia z kimś blisko, a z
      drugiej strony obawiam się tego jak by ten mój związek wyglądał. boję się
      ośmieszenia i poniżenia (to normalne u fobików) wynikającego z braku
      doświadczenia w byciu z drugą osobą (nie chodzi tylko o sex, ale ogólnie o
      przebywanie z drugą osobą).
      • krecik86 Re: fobia spoleczna a sex 12.04.06, 14:28
        odczuwam dokladnie to co ty :P
        • vargquorthon Re: fobia spoleczna a sex 12.04.06, 14:56
          Tyle o tym mowicie a zadne z was nigdy nie przeszlo piekla, zdrady, odrzucenia,
          rozstania, prob zdominowania, robienia za chlopca do bicia z powodu kompleksow
          drugiej osoby, wyprowadzek ze wspolnego domu, testow na hiv.
          Mam prawie czternascie lat takich doswiadczen (choc nie mowie ze tak tylko
          bywalo) i na dzien dzisiejszy wcale nie zaluje ze jestem sam, mam swiety spokoj
          i nikt mi nie gdera, wiecek pieniedzy. A seks... malo to glupich dup po swiecie
          chodzi ? ;).
          Tez kiedys w okresach gdy bylem sam myslalem jak wy ale pamietam tez ze jak nie
          bylem sam to po pewnym czasie robil sie dom wariatow. Rozumiem czemu tak
          czujecie i ze nie musicie znac tego o czym mowie ale wierzcie mi ze wcale tak
          fiolkowo niemusi byc :).
          pzdr.
        • macaaron Re: Fobia spoleczna a se_KS_ 13.04.06, 03:13
          No to jest nas trzech, tylko ja mam cztery lata w plecy więcej. ;(

          Fs1986:
          > W moim przypadku jest mały parado_KS_, gdyż wewnętrznie odczuwam potrebę bycia
          > z kimś blisko [...].

          Taką potrzebę odczuwa każdy oprócz Vargquorthona ;> i fobicy nie są wyjątkiem.
          Ktoś kiedyś porównał nieśmiałość do owrzodzenia przełyku. Jeśli jedzenie sprawia
          ci ból, nie siadasz z ochotą do obiadu - ale czy nie jesteś głodny?

          > [...] obawiam się tego jak by ten mój związek wyglądał. boję się ośmieszenia
          > i poniżenia (to normalne u fobików) wynikającego z braku doświadczenia w byciu
          > z drugą osobą (nie chodzi tylko o se_KS_, ale ogólnie o przebywanie z drugą
          > osobą).

          O, to to. Abstrahując już od obaw związanych z samymi uczuciami, jeśli nie umie
          się sensownie spędzać czasu z innymi ludźmi, rozmawiać z nimi i nie ma się nawet
          przyjaciół, to gdzie tu może być mowa o dziewczynie?

          Mam w tych kwestiach niezbyt budujące doświadczenie ze sobą. Byłem kiedyś
          zakochany - i oczywiście bałem się do tego przyznać komukolwiek, nie mówiąc już
          o samym obiekcie. Plan zakładał więc stopniową intensyfikację więzi, w nadziei
          że wszystko przyjdzie z czasem. Niestety ta intensyfikacja jakoś nie chciała
          posuwać się do przodu (patrz m.in. brak pomysłów na wspólne spędzanie czasu), a
          wręcz od pewnego momentu zaczęło być coraz gorzej. W końcu, po trzech latach mi
          przeszło, i dałem sobie spokój.

          MacAaron
    • sylwek07 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 10:53
      wazne aby nie byc samotnym w zyciu i tak jak napisal vargquorthon pelno jest
      dziewczyn i chlopakow wiec nie jest tak zle a ze teraz nie mozemy to kto
      powiedzial ze nie bedziemy mogli wogole :)
      • promyczek40 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 12:46
        cześć Sylwku07!.to fajnie,że tak optymistycznie podchodzisz do swojego życia
        seksualnego. ja mam 26 lat i jeszcze nigdy z nikim tego nie robilam. nie mam
        tez nadziei,że to się kiedykolwiek zmieni. odczuwam olbrzymi lęk przed ludźmi i
        nawet na podwórko boję się wyjść. bez seksu tez można żyć! pozdro!
        • sylwek07 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 13:06
          promyczek40 a jest inne wyjscie jak optymizm .

          ps mam 32 lata i tez znikim nie bylem.
          • pestka71 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 13:25
            Proponuję abyście się poumawiali - samotni fobicy z tego forum - na spotkanie,
            jest szansa że powstaną tu jakieś parki! Powodzenia!
            • krecik86 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 22:42
              No ja mogę iść pierwszy na odstrzał! xD A to raczej ja będę strzelał aahahahah
              z mojego MINIGUN ahahahaha
              • krecik86 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 22:44
                A tak na poważnie to mam 20 lat i poznam jakąś fobiczkę chyba
          • pestka71 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 13:33
            Ja mimo że wiecznie byłam nieśmiała odważyłąm się "zaczepić" chłopaka, który
            jest teraz moim mężem. Poznaliśmy się na wycieczce. On też był i jest
            nieśmiały, pasujemy do siebie.
            • vargquorthon Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 14:08
              Zawsze byly i beda jeszcze TIR-owki hehe, czlowiek poszaleje i jeszcze ma z
              dodatkowa podnieta w postaci zastanawiania sie jakie i na co antybiotyki bedzie
              musial brac po akcji, adrenalina pracuje ;).
              • pestka71 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 14:23
                I pomimo ryzyka zarażenia jakimś syfem będziesz ryzykował? Poza tym za wiele
                lat postepując w ten sposób będziesz żałował. Lepiej poszukać sobie żonę, która
                będzie z Tobą aż do śmierci na dobre i na złe.
                • vargquorthon Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 14:27
                  pestka71 napisała:

                  > I pomimo ryzyka zarażenia jakimś syfem będziesz ryzykował?

                  No napisalem przeciez ze to dodatkowy element silniejszych wrazen taka
                  swiadomosc ze cos moge zlapac.

                  Poza tym za wiele
                  > lat postepując w ten sposób będziesz żałował.

                  Tak nie bede mial szcunku spolecznego i sam dobie bede plul w twarz przed
                  lustrem.

                  Lepiej poszukać sobie żonę, która
                  >
                  > będzie z Tobą aż do śmierci na dobre i na złe.

                  Ale ja nie chce sie zenic tylko pobzykac, jak chce drzewo to na kiego wala mi
                  caly las ?. A zreszta kot ktory warowal przy jednej dziurze z glodu zdechl.
                  • pestka71 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 15:29
                    No chyba że masz takie poglądy. W takim razie nie będę ci tu moralizować.
                    Wesołych Świąt, jeśli jesteś katolikiem!
                    • vargquorthon Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 15:47
                      pestka71 napisała:

                      > No chyba że masz takie poglądy. W takim razie nie będę ci tu moralizować.
                      > Wesołych Świąt, jeśli jesteś katolikiem!

                      A jesli nim nie jestem to mi nie bedziesz zyczyla wesolych ?.
                      • pestka71 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 16:12
                        Po prostu nie wiem czy obchodzisz święta i tyle, jeśli obchodzisz czy uznajesz
                        to życzę Ci Wesołych Świąt.
    • sylwek07 Re: fobia spoleczna a sex 13.04.06, 17:09
      vargquorthon ja Ci zycze Wesolych Swiat Wielkanocnych :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka