pestka71
13.04.06, 13:23
Nie lubię spotkań rodzinnych. Siedzę wtedy przy stole i kompletnie nie wiem
co mam mówić, zresztą atmosfera przy stole zawsze jest jakaś napięta, tak
jakby wszyscy się męczyli, a ja najbardziej z wszystkich się męczę i często
uciekam "do siebie". Wówczas wszyscy myślą że mam ich w d... i obrażają się
na mnie. Ja z kolei myślę że to oni mnie nie cierpią i w ten sposób schodzę
im z drogi. A więc fobia społeczna u mnie daje się we znaki nawet w domu.