tristezza
20.04.06, 06:12
w jednym z wczorajszych watkow mialam czelnosc napisac, kiedy obchodzi
urodziny jedna z najbardziej przeze mnie lubialnych forumowiczek. wiedze te
zaczerpnelam prosto z forum, nie mialam wiec absolutnie poczucia, ze osoba ta
moze poczuc sie urazona. a jednak sie poczula i to do tego stopnia, ze musiala
prosic o interwencje Looserke. rzeczony post zniknal, a mnie jest po prostu
bardzo glupio.
w zwiazku z powyzszym incydentem oswiadczam, ze obiecuje maksymalnie
zredukowac moje forumowanie. nie wykluczam, ze jestem od tego forum cokolwiek
uzalezniona, nie moge wiec obiecac, ze znikne od razu. sprobuje jednak jakos
sobie z tym problemem poradzic. bede wchodzila coraz rzadziej, moze uda mi
sie w koncu zniknac calkowicie. zbyt latwo tutaj kogos urazic,
obrazic,spowodowac niezamierzona przykrosc. wchodzenie na fd to chodzenie po
minach, chyba jednak brak mi stosownych kwalifikacji. tylko raz zdarzylo mi
sie obrazic tutaj kogos swiadomie i celowo. przepraszam te osobe, a takze
wszystkich tych, ktorych kiedykolwiek dotknelam tym co napisalam lub nie
napisalam, a napisac moglam. na zakonczenie wyznam, ze urodzilam sie 12
grudnia i jesli ktokolwiek bylby sklonny powyzsza date zapisac lub zapamietac
i zlozyc mi zyczenia do skrzynki lub na forum poczuje sie tym faktem bardzo
mile wzruszona i zaskoczona. jesli tak sie nie stanie i pies z kulawa noga
tej daty nie zapamieta obiecuje meznie zniesc brak zyczen. tym bardziej, ze
moze do grudnia uda mi sie z tego forum calkiem zniknac. ale obiecac
znikniecia nie chce i nie moge, byc moze zly nastroj po bezsennej nocy minie
mi calkowicie, lepiej wiec nie robic z geby cholewy.
pozdrawiam wszystkich
t.