Dodaj do ulubionych

wątek Lemona

10.05.06, 23:11
lekarzom rzeczywiście należałoby płacić dopiero za wyleczenie, lub choćby
poprawę stanu zdrowia. Mam b.złe doświadczenia związane z lekarzami. Można
sobie pomarzyć o takiej hipotetycznej sytuacji - jesteś chory, idziesz do
lekarza i oddajesz się w jego ręce z pełnym zaufaniem, a on/a człowiek z
powołaniem leczy cię zgodnie z najlepszą wiedzą i techniką medyczną w zgodzie
z przysięgą hipokratesa, absurd i abstrakcja:( Trzeba pilnować, sprawdzać,
rozliczać z efektów pracy, wymaga to dużo energii o co w depresji niesłychanie
trudno
W psychatrii szczególnie trudno udowodnić nieudolność, błędy w sztuce
lekarskiej wszystko jest dość płynne, i wydaje mi się że tej branży nie zależy
na rozwoju obiektywnych metod diagnostycznych, wywiad, wywiad, wywiad nie wiem
czy to tylko bezwładność wynikająca z tradycji, przyzwyczajenie, wygoda?
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: wątek Lemona 10.05.06, 23:25
      1) to czy płacisz, zależy od ciebie, jesli chodzi o lecznictwo prywatne.
      postulujesz zniesienie państwowego?

      2) płaci sie nie za wyzdrowienie, tylko za wiedze lekarza. lekarz nie odpowiada
      za stan zdrowia, tylko za postepowanie wedle regół wiedzy medycznej.
      • luba9 Re: wątek Lemona 10.05.06, 23:33
        Ad 1 naiwny czy co? obojętnie czy prywatnie czy NFZ płacisz, min. składka
        miesięczna 175zł/było za kwiecień, nie postuluję zniesienia państwowego
        lecznictwa,pochłania masę pieniędzy legalnych i kopertowych i mogłoby być lepsze
        tzw prywatni-niektórzy-uwielbiają sobie leczyć w nieskończoność (nie
        potrafią?czy z chciwości? nie wiem)

        Ad 2 w momencie kiedy bierze sie za leczenie ODPOWIADA za stan zdrowia pacjenta,
        choćby na zasadzie primum non nocere, czsami wydaje mi się że niektórzy to za
        nic nie odpowiadają
        • euforyk Re: wątek Lemona 10.05.06, 23:37
          luba9 napisała:

          > Ad 1 naiwny czy co?

          konsekwentny. jak sobie wyobrazasz placenie panstwowemu lekarzowi tylko wtedy
          jak wyleczyl? maja dzialac jako niewolnicy panstwa?

          > Ad 2 w momencie kiedy bierze sie za leczenie ODPOWIADA za stan zdrowia pacjenta
          > ,
          > choćby na zasadzie primum non nocere, czsami wydaje mi się że niektórzy to za
          > nic nie odpowiadają

          odpowiada, w swietle wiedzy medycznej. do wiezienia nie wsadza sie lekarza
          ktoremu umiera pacjen na stole, na co on nic poradzic nie moze.
          • luba9 :)))) 10.05.06, 23:44
            to taka sobie utopia, jak ta z oddawaniem się z pełnym zaufaniem... ale podobno
            tak zachowują się tradycyjni lekarze medycyny chińskiej, nie mam pojęcia skąd to
            wiem, może jakaś bzdura, ale

            mnie płacą dopiero za wykonanie zlecenia, za rozgrzebane i zaniechane nie, to
            może da się tak i w medycynie ???
            • euforyk Re: :)))) 10.05.06, 23:49
              da sie. mozna sobie wyobrazic lekarza, ktory sie zareklamuje : placicie tylko
              wtedy jak bedziecie zadowoleni.
    • euforyk Re: wątek Lemona 10.05.06, 23:30
      > W psychatrii szczególnie trudno udowodnić nieudolność, błędy w sztuce
      > lekarskiej wszystko jest dość płynne, i wydaje mi się że tej branży nie zależy
      > na rozwoju obiektywnych metod diagnostycznych, wywiad, wywiad, wywiad nie wiem
      > czy to tylko bezwładność wynikająca z tradycji, przyzwyczajenie, wygoda?

      1) psychiatria moze jeszcze malo wie?

      2) najlepsze, obiektywne metody diagnostyczne, na jakie pozwala stan wiedzy,moze
      sa zbyt drogie? jakos trzeba mase ludzka leczyc, nie da sie wszystkim zapewnic
      najlepszego leczenia, procedury musza byc uproszczone.
      • luba9 gabinecik 10.05.06, 23:36
        czyżbyś prowadził jakiś dobrze prosperujący gabinecik??? bez zobowiązań i
        efektów tylko z uproszczonymi procedurami dla psychicznej masy
        • 1lemon Re: gabinecik 10.05.06, 23:46
          A ja sobie byłem kiedyś w mojej kochanej przychodni i poprosiłem o wgląd do
          karty choroby i rozmowę na ten temat co jest ustawowo dozwolone. Oczywiście nie
          została mi przedstawiona ta część do której miałem zastrzeżenia. Od tej pory
          już się tam nie pokazałem po bezsensownej wymianie zdań.
        • euforyk Re: gabinecik 10.05.06, 23:46
          najlepij pewnie kazdego pacjenta podlaczyc do setek maszyn zbadac dokladnie i
          jeszcze miksture dobrac precyzyjnie wedle wydruku komputera, tylko ze to
          kosztuje. to co wogole nie dawac lekow, skoro nie mozna super dokladnie
          zdjagnozowac? bierze sie pod uwage plusy i minusy i prostrze procedury
          diagnostyczne stosuje.
          • luba9 procedury 10.05.06, 23:53
            oczywiście najpierw te proste, skuteczne i ok, ale co powiesz jeśli ktoś nie
            ruszył z miejsca przez dajmy na to 5 lat grzecznie wypróbował większość
            antydepresantów, zwierzył się z całej głębi swoojej psychiki i faktu zasiusiania
            parkietu u cioi na imieninach gdy miał 3lata, co wtedy nadal te "proste i
            sprawdzone" metody czy trochę cywilizacji, którą też lubisz?
            • euforyk Re: procedury 10.05.06, 23:58
              ocknij sie luba, zyjesz w kapitalizmie, a nie w stadzie, ktore za cel sobie
              stawia zdrowie i szczescie kazdego osobnika.
              • luba9 kapitalizm 11.05.06, 00:03
                no właśnie jeżeli żyję w kapitaliżmie to panuje tu prosta zasada kasa za coś a
                nie za nic
                • euforyk Re: kapitalizm 11.05.06, 00:05
                  za wiedze i umiejetnosci placisz, a nie za nic.
                  • 1lemon Re: kapitalizm 11.05.06, 00:13
                    Tak tylko że czasami niektórzy posiadają wiedzę i umniejętności wartą płaczu.
                  • luba9 Re: kapitalizm 11.05.06, 00:13
                    jaką wiedzę? niektórzy znają mniej antydepresantów niż ja, jakie umiejętności
                    ??? konserwowania i utrwalania choroby psychicznej to już przesada żeby za taką
                    usługę płacić, proszę o łagodne traktowanie gdyż należę do grupy depresyjnych
                    pechowców, ale w końcu i ja trafiłam na dobrego lekarza
                    • 1lemon Re: kapitalizm 11.05.06, 00:17
                      Ale muszę przyznać że istnieją wyjątki i są dobrzy specjaliści, ale to jakieś
                      10 - 20 procent jeżeli o tą dziedzine.
        • kierowca.autobusu Re: gabinecik 10.05.06, 23:47
          kiedyś czytałem bardzo interesujący wątek na temat tego, że psychoterapeuci
          powinni zadowalać się satysfakcją z niesienia pomocy bliźnim i nie wymagać
          płacenia za wizyty u nich. jak utopia to utopia, można to też rozszerzyć na
          budowlańców, policjantów, hydraulików itd.
          • 1lemon Re: gabinecik 10.05.06, 23:52
            Nie wiem ale jakoś strażacy ratują ludzi z wypadków z pełną determinacją bez
            względu czy dostali kopertę, czy usłyszeli dobre słowo. Nie wiem czemu ale
            czasem za państwową operację trzeba płacić jak za prywatną.
            • kierowca.autobusu Re: gabinecik 10.05.06, 23:53
              nie mówię, że strażacy zarabiają krocie, ale za darmo też tego nie robią.
              nie kwestionuję tego, że do niektórych zawodów trzeba mieć powołanie, czy tez
              po prostu kwalifikacje i jeszcze lubić to co się robi, ale wymaganie od kogoś,
              żeby pracował za darmo jest nie fair.
              • luba9 ależ nie za darmo, 11.05.06, 00:00
                tylko za wykonaną robotę, powiedzmy że z pewną ulgą i bez kar za niedotrzymanie
                terminów :)
              • 1lemon Re: gabinecik 11.05.06, 00:07
                Nie słyszałeś nigdy o przypadkach np że lekarze żądali kilka tysięcy złotych za
                operację która jest na NFZ za przyśpieszenie terminu bo jest duża kolejka. NFZ
                płaci a kto na tym zarabia.
          • skarf Re: gabinecik 10.05.06, 23:52
            a czy mozna wziąć sobie karte zdrowia w przychodni i poczytac co tam nabazgrali
            na
            moj temat?
            • kierowca.autobusu Re: gabinecik 10.05.06, 23:54
              można, masz prawo wglądu w swoją kartotekę.
              • 1lemon Re: gabinecik 11.05.06, 00:01
                Jasne że można tylko że jak już napisałem ja swojej w pełni nie dostałem, już
                mi się nie chciało robić halo. Jakby ktoś nie miał niczego do ukrycia to bym ją
                otrzymał.
          • euforyk Re: gabinecik 10.05.06, 23:56
            moze kiedys beda sobie ludzie placic nawzajem za mozliwosc rozmowy z drugim
            czlowiekiem.
            • kierowca.autobusu Re: gabinecik 10.05.06, 23:58
              powiedz to prawnikowi: ja przyszedłem tylko porozmawiać.
              • euforyk Re: gabinecik 11.05.06, 00:01
                a czemu mam mowic?

                rynek sie powieksza. sa platne telefony dla samotnych ludzi. moze kiedys wszyscy
                beda tak sobie placic.
                • kierowca.autobusu Re: gabinecik 11.05.06, 00:01
                  żeby mu nie płacić
                  • euforyk Re: gabinecik 11.05.06, 00:06
                    ale ja z prawnikami nie chce rozmawiac.
                    • kierowca.autobusu Re: gabinecik 11.05.06, 00:07
                      to czasami nie jest kwestia chcenia.
                      • kierowca.autobusu Re: gabinecik 11.05.06, 00:07
                        szczególnie jak się chce odszkodowanie od lekarza ;)
                        • euforyk Re: gabinecik 11.05.06, 00:09
                          ale ja nie naleze do tej czesci spoleczenstwa dla ktorego prawo cywilne jest
                          przydatne.
          • luba9 budowlańcy 10.05.06, 23:57
            budowlańcy to jeszcze muszą płacić kary umowne za sfuszerowana robotę, to
            dopiero niesprawiedliwość :(
          • 1lemon Re: gabinecik 11.05.06, 00:27
            No swoją drogą mają dobrą kasę za gadanie rzeczy oczywistych. Może czasem są
            przydatni ale słyszałem o ludziach którzy wydali na terapie dziesiątki tysięcy.
            Czasami jest z tym przesada i naciąganie ludzi na prywatne wizyty.
    • 1lemon Re: wątek Lemona 11.05.06, 00:20
      Generalnie chodzi w tej zabawie żeby gonić króliczka a nie go złapać jak to
      kiedyś powiedział mój wykładowca.
      • luba9 króliczek 11.05.06, 00:31
        prawnicy też ubóstwiają gonić króliczka, te procesy wlokące się latami...te
        honoraria regularnie wpływające na konto

        pożytek z forum, mam przy sobie słownik ortograficzny:)))
        • 1lemon Re: króliczek 11.05.06, 00:33
          Po co si słownik wystarczy że w wordzie sprawdzisz :).
        • 1lemon Re: króliczek 11.05.06, 00:50
          Apropo co do tego całego systemu prawniczego lekarskiego i całej protekcji. Jak
          chcieli otworzyć zawód prawnika to całe elita stanęła murem i powiedziała nie.
          Tylko w tym popieprzonym kraju istnieje chory mobing który nie pozwala
          zwyczajnym ludziom na normalny rozwój.
    • luba9 amatorska psychoanaliza medycznej profesji 12.05.06, 22:35
      lekarz, biedna istota musi walczyć z yloma sprzecznościami w swoim fachu
      dosłownie na skraju rozdwojenia jaźni

      niby powinien być współczujący i empatyczny, jednak te cechy mogą utrudniać
      wykonywanie zawodu, musi być często zobojętniały i zimny taki chirurg np nie
      może mieć wybujałej wyobraźni, powinien być prościutki emocjonalnie jak drut

      sprawa pieniędzy, jak tu się przyznać że żeruje się na ludzkim nieszczęściu i
      chorobie przecież to sprzeczne z etyką lekarską, pieniądze owszem, na
      doskonalenie zawodowe i inne bajki. Z tego co wiem to doctory lubią kasę, nie
      znam takiego któryby klepał biedę, spodobało mi się hasło "Lekarze pokażcie
      garaże"

      i to wywyższanie się, że niby od nich zależy nasze zdrowie i co my bez nich
      zrobimy jak wszyscy wyjadą do Szwecji i jeszcze gdzieś tam. Gdyby duża część
      sobie pojechała to może wreszcie do zawodu dostaliby się ludzie z powołniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka