thisistheend
22.02.07, 07:25
Szalenie krępujące , zwłaszcza w pracy, na przystanku, w autobusie , na
ulicy....płaczę.
Łzy płyną potokami, zawsze w kościele, często w domu.
Od ponad roku nie było takiego dnia, abym nie płakała.
Czekam na słońce i okulary , które zamaskują depresję.
Nie mam już sił do samej siebie.....