Dodaj do ulubionych

Czy jest to prawdą?

30.01.08, 17:19
Skoro na nasze samopoczucie duzy wplyw ma sytuacja rodzinna, spoleczna i ekonomiczna, zatem jesli ma sie z..e wszystkie te sfery zycia totez co w takiej sytuacji pomoga leki? Mozna zrec ich tone a i tak gowno dadza. Prawda czy falsz?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Czy jest to prawdą? 30.01.08, 17:49
      to zależy od tego czy depresja ma przyczyny egzo czy endogenne. W
      depresji endogennej leki są wlaściwie niezbędne, a sytuacja rodzinna
      może terapię wspomóc, lub wręcz przeciwnie, ale sama w sobie nie
      spowoduje znaczącej poprawy choćby była jak najwspanialsza.
      Jeżeli depresja ma przyczyny w otoczeniu, jest spowodowana jakimś
      niepomyślnym plotem okoliczności, trudnościami w pracy, w domu, to
      nawet jeżeli leki poprawią samopoczucie jest niestety bardzo
      prawdopodobne że dopóki nie rozwiąże się wywołujących ją problemów
      poprawa będzie mierna a w każdym razie nietrwała. czasem jednak,
      kiedy objawy depresji są nasilone, żeby móc wogole cokolwiek zrobić
      trzeba się najpierw wesprzeć lekami, a potem próbować zmieniać to co
      jest nie tak. Ważne żeby zacząć z tym cokolwiek robić , bo same
      leki, bez żadnych zmian w trybie życia to raczej nie jest dobry
      pomysł, ale czasem leki to konieczność. W zasadzie to już każdy musi
      sam wyczuć na ile jest jeszcze w stanie sam się podnieść, a gdzie
      konczą się jego siły i możliwości.
      • czarna_wolga Re: Czy jest to prawdą? 30.01.08, 18:14
        wrescie ktos napisal cos sensownego
        • abasia471 Re: Czy jest to prawdą? 30.01.08, 18:42
          Zgadzam się z wnioskami Lucyny, nic dodać nic ująć, trzeba tylko
          zastosować.
          • iso1 Re: Czy jest to prawdą? 30.01.08, 19:53
            Wszyscy zgadzają się z wnioskami Lucyny (ja również) a w innych postach piszą
            coś zupełnie innego.
            Schizofrenia ?
            • abasia471 Re: Czy jest to prawdą? 30.01.08, 19:59
              Iso a mógłbyś rozwinąć swoją myśl? Twoja lapidarna wypowiedź bardzo
              mnie zainteresowała i przykro mi, że nie czaję bazy.
              • czarna_wolga Re: Czy jest to prawdą? 30.01.08, 20:07
                To w takim razie juz sie nie zgadzam
    • mskaiq Re: Czy jest to prawdą? 31.01.08, 14:08
      Jesli jest przyczyna a w depresji zawsze jest przyczyna czesto
      wiecej niz jedna to bez usuniecia tego co wywoluje depresje i
      zmienia samopoczucie na negatywna nie pozbedziesz sie depresji.
      Czesto przyczyna zmiany naszego nastroju moze byc rodzina, moga byc
      problemy w pracy czy pozycja ekonomiczna.
      Nie wszyscy jednak reaguja zmiana nastroju na kiedy pojawia sie
      powyzsze przyczyny.
      To zalezy jak reagujemy na zewnetrzne przyczyny. Jesli kupujemy
      negatywnosc rodziny albo innych ludzi to wtedy sami sie dolujemy.
      Ja nie kupuje, jesli ktos jest negatywny w stosunku do mnie to jego
      problem. Zlosc negatywnosc dziala przecwko osobie ktora jest
      negatywna a nie na mnie bo ja zachowuje moj radosny i pozytywny
      nastroj.
      Jesli nauczysz sie nie reagowac na zewnetrzne przyczyny pozbedziesz
      sie depresji.
      Jesli chodzi o depresje endogenna to bardzo czesto wiaze sie ona z
      negatywna filozofia czlowieka. Bez zmiany tej filozofi trudno pozbyc
      sie depresji endogennej bo nieustannie sami ja wywolujemy. Osoba z
      depresja endogenna nie chce sie cieszyc, czesto ktytykuje, ma wiele
      zlosci, zalu, nienawisci. W oczach takiej osoby wszystko nie ma
      sensu, wszystko jest zle, smutne i posiada wiele argumentow ze tak
      wlasnie jest.
      Nie ma w takiej osobie radosci bo w nia nie wierzy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • abasia471 Re: Czy jest to prawdą? 31.01.08, 21:23
        mskaiq napisał:
        > Jesli chodzi o depresje endogenna to bardzo czesto wiaze sie ona z
        > negatywna filozofia czlowieka. Bez zmiany tej filozofi trudno
        pozbyc sie depresji endogennej bo nieustannie sami ja wywolujemy.

        Maskaig zamiast gadać bzdury, poczytaj coś na temat tego o czym
        chcesz pisać. Depresja endogenna związana jest z zaburzeniami
        funkcji substancji neuroprzekaźnikowych i wbij to sobie do tego
        optymistycznie zakutego łba. Twoje naciągane teorie od biedy można
        próbować podciągnąć pod depresję reaktywną, ale też nie do końca.

        >Osoba z depresja endogenna nie chce sie cieszyc, czesto ktytykuje,

        Jako osoba z depresją endogenną, zastosuję się do twoich diagnoz i
        złośliwie cię skrytykuję. Jesteś ignorantem, który bredzi ciągle w
        ten sam upierdliwie niestrawny sposób. Powiedzenie ci tego jednak
        mnie ucieszyło. I co ty na to? Wiem, wiem, na odpowiedź nie powinnam
        liczyć i godzę się z tym bez żalu.

        Serdeczne pozdrowienia
        • mma_ramotswe abasia 31.01.08, 21:25
          Przyznam, że jak czytam posty mskaig, to robi mi sie słabo. Ta
          kobeita w ogóle nie wie, o czym pisze. Jak masz depresję, to się
          raduj - depresja minie. A gdzie jest miłość, tam nie ma depresji.
          Wystarczy sie uśmiechnąć.
          Ludzie złoci, chyba zacznę te posty omijać. Choć czasem miło, ajk
          ktoś jest głupszy ode mnie:)
          • rain.dog Re: abasia 31.01.08, 21:40
            mma_ramotswe napisała:

            > Przyznam, że jak czytam posty mskaig, to robi mi sie słabo. Ta
            > kobeita w ogóle nie wie, o czym pisze.

            Czytaj więc uważniej - Mskaiq to facet. I to nie pierwszej młodości,
            zatem bagaż doświadczen życiowych teoretycznie ma. Ale zostawił go
            za sobą, czyżby za bardzo mu ciążył?
          • abasia471 Re: 31.01.08, 21:44
            Wyobraź sobie, że maskaig, to facet po pięćdziesiątce. Kiedy
            pierwszy raz czytałam jego posty, to też myślałam, że pisze je jakaś
            infantylna nastolatka. Starzy forumowicze uświadomili mnie tak jak
            ja ciebie teraz. Trudno uwierzyć, że facet w tym wieku może być
            taki, ale jak widać, wszystko jest na tym świecie możliwe. Teraz
            prowadzę prywatną wendettę przeciwko jego misyjnej działalności na
            tym forum i trochę mnie to bawi. Mamy sytuację z cyklu "gadał dziad
            do obrazu a obraz ani razu", ale wcale mnie to nie zniechęca, bo
            ignor, to odpowiedź Maska na brak argumentów po jego stronie.
            • demole Re: 31.01.08, 21:54
              no wlasnie,
              obraz ma to w nawyku,ze udaje ze nie slyszy

              zreszta po usunieciu rozumu rzadza czlowiekiem dziwne instynkty
              • abasia471 Re: 31.01.08, 21:58
                demole napisał:
                > no wlasnie,
                > obraz ma to w nawyku,ze udaje ze nie slyszy
                > zreszta po usunieciu rozumu rzadza czlowiekiem dziwne instynkty

                Jaka piękna diagnoza Maska. Wypisz wymaluj cały Mask z jego
                kosmiczną psychologią dobrych wyborów.
            • mma_ramotswe facet 01.02.08, 08:31
              W pierwszym odruchu się zdziwiłam.
              Ale w drugim to myślę sobie, ze może takie niezrozumienie pewnych
              rzeczy bardziej pasuje do faceta niż do kobiety
              • manufaktura_makatkowa Re: facet 01.02.08, 08:53
                facet wypowiada sie poprzez pojecia abstrakcyjne i definicje.

                mask jest jak bog. ida rozkazy z gory, ale nie wiadomo od kogo, podobno osoba
                ale calkowicie skryta. wiadomo tylko ze jest wszechwiedzaca bo wszystko miala, i
                wypelniona miloscia
                • manufaktura_makatkowa Re: facet 01.02.08, 09:01
                  to wojna plci. tu pisza same kobiety i mask. o mnie naprzyklad juz kilka pan
                  pisalo ze prawdopodobnie to kobieta pisze. jestem trzecia plcia, facet nie oglby
                  miec tych problemow co ja, bo maja je glownie kobiety. sneeper nie burzy bo jest
                  ofiara matki, wiec wedle kobiet znalaz swoje nalezne miejsce w szyku. a mask to
                  chlop i to jaki chlop, wladczy autorytarny i wrazliwy o milosci. chlop marzenie.
                  i to budzi gniew ze niedostepny, albo zazdrosc ze nie mozna byc nim.
                  • abasia471 Re: 01.02.08, 11:28
                    manufaktura_makatkowa napisał:

                    > to wojna plci. tu pisza same kobiety i mask.

                    To twierdzenie jest nieprawdziwe, bo na forum jest sporo facetów,
                    którzy piszą a nie są atakowani. Mask jest atakowany, bo gada
                    głupoty a czyni to w taki sposób, jakby ogłaszał prawdy objawione.
                    Bez względu na podstawy do takiego mniemania przyjął strategię bycia
                    mądrzejszym i żadnej wiedzy, która mu nie pasuje nie przyswaja. Jego
                    specjalnością jest ignorowanie zaczepek i w tym jest mistrzem.
                    Przypuszczam, że może sobie nawet myśleć - nie wiedzą, co czynią,
                    wybaczam im, – więc taka postawa daje mu we własnym odczuciu
                    wrażenie boskości a to na pewno bardzo mu odpowiada.
                    • rain.dog Re: 01.02.08, 19:12
                      Mskaiq ma szczególny dar wypowiadania się, bo nawet jesli napisze
                      cos, z czym ogolnie trudno się nie zgodzić, to czyni to w taki
                      sposób, że wywołuje odruch sprzeciwu wobec pozycji z jakiej sie
                      wypowiada - wszechwiedzącego nieomylnego nadczłowieka, który
                      wszystkiego doświadczył i we wszystkim MA RACJĘ.
                      Trudno, kazdy ma swój rozum i może ocenić, zdystansować się.
                      Natomiast przeraża mnie to w jaki sposób mąci w glowach ludziom na
                      forum schizofrenia, np. tu:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33197&w=74512304
                      i nic na to nie można poradzić
                      • crysstiano Re: 01.02.08, 19:32
                        jak nie ma sie za bardzo co jesc i wco ubrac to depresja jest wieksza
                      • manufaktura_makatkowa Re: 01.02.08, 19:34
                        ladnie sie pan mask rozpisuje.

                        najbardziej podoba mi sie autodiagnoza. pan mask uwaza ze ma
                        schizofrenie, bo mial cos co uznaje za urojenia, lub omamy. nie
                        bierze pod uwage tego ze byl ich swiadom.

                        ja tez mialem cos co mozna byc wiazane z urojeniami, w pewnym
                        momencie takze zludzenia zmyslowe. ale do glowy mi nieprzyszlo zeby
                        nazwac to schizofrenia. ale po lektzurze maska moge tez dumnie
                        krzyczec ze mam schizofrenie!!!!

                        ale to tylko pospolity borderline :((((((
                        • manufaktura_makatkowa Re: 01.02.08, 19:37
                          Chad tez mu sie pewnie pomylil z chwiejnoscia emocjonalna. ja tez
                          mialem odpaly euforyczne. kiedys na rynku w krakowie odstawilem
                          calkiem nienajgorsza improwizacje ktorej nie powstydzilby sie
                          kordian na gorze i inny konrad. ale do glowy mi nie przyszlo ze
                          mialem chad. Ale po lekturze maska moge krzyczec MIALEM CHAD.

                          ale to tylko pospolity borderline :((((
                      • ginger43 Ja tego tak nie odbieram... 01.02.08, 19:35
                        To nie jest problem w Masqu, tylko w waszym odbiorze tego co i jak
                        pisze. Trochę poczytałam i nie odebrałam tego, jako przekazu kogoś,
                        kto uważa, że wie najlepiej - pisze jak on to widzi, robi to z dużym
                        przekonaniem, co nie jest jednoznaczne z tym, że to jest jedyna
                        słuszna prawda. Każdy może wierzyć w swoje prawdy, a nie w te
                        przezentowane przez Masqua czyż nie? A swoją drogą ten jego nick
                        mnie wykańcza, nie mogę go zapamiętać, ani przetworzyć na coś
                        pokrewnego :DDD
                        Na forum schizofrenia nie chce mi się już wchodzić i czytać.

                        .................................................................
                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                        przyjemności.
                        • manufaktura_makatkowa Re: Ja tego tak nie odbieram... 01.02.08, 19:43
                          jest odporny na jakakolwiek racjonalna argimentacje. jesli ktos sie
                          z nim zgadza to dziekuje za to ze sie z nim zgodzil i wtedy uznaje
                          to za potwierdzenie tego ze ma racje. jesli ktos sie z nim nie
                          zgodzi to potwierdza go w tym ze ma racje, bo jesli sie z nim ktos
                          nie zgadza to depresja pzez niego przemawia.
                          • abasia471 Re: Ja tego tak nie odbieram... 01.02.08, 21:18
                            Jestem osobą, która ciągle czepia się Maska i robię to z
                            premedytacją, bo uważam, że jest niebezpieczny. Koresponduję z
                            dziewczyną, której tak kiedyś namieszał w głowie, że bardzo
                            skomplikował jej dochodzenie do zdrowia. Wiele osób czytających to
                            forum może uwierzyć, że ktoś, kto w tak autorytarny sposób wypowiada
                            się na tematy chorób psychicznych ma jakąś wiedzę i to jest właśnie
                            to niebezpieczeństwo. To, że namawia do gimnastyki, zdrowego
                            odżywiania, pozytywnego nastawienia do świata jest ok, ale jego
                            teorie dot. właściwych wyborów, wszechmocy w obliczu choroby, to już
                            przegięcie. Ostatnio sam chyba nie najlepiej się czuje, bo ciągle
                            leci starą płytą. Czekam na tekst gdzie Mask udowodni jak to siłą
                            woli z kobiety stał się mężczyzną a jedyną pamiątką przeszłego życia
                            jest jego nick. Myślicie, że to nie możliwe? Nie dla Maska.
                  • kontrreformacja Re: facet 02.02.08, 00:18
                    > to wojna plci. tu pisza same kobiety i mask.

                    Takie proste to to nie jest. Ja np. jestem facetem w przebraniu. A
                    mask to nie chłop tylko byt nieludzki, taki "pan bóg" jak to wyżej
                    napisałeś.

                    A tak sobie w ogóle pomyślałam, że na tym forum to kobiety są
                    bardziej męskie niż przeciętnie, a faceci bardziej kobiecy. Nie
                    żebym chciała kogoś obrazić. Nawet tak jakoś mam, że u kobiet cenię
                    cechy stereotypowo męskie i odwrotnie.
                    • manufaktura_makatkowa Re: facet 02.02.08, 09:06
                      post drugi byl zartem, a nie moim przekonaniem.


                      > A tak sobie w ogóle pomyślałam, że na tym forum to kobiety są
                      > bardziej męskie niż przeciętnie, a faceci bardziej kobiecy. Nie
                      > żebym chciała kogoś obrazić. Nawet tak jakoś mam, że u kobiet cenię
                      > cechy stereotypowo męskie i odwrotnie.


                      aseksualizm choroby psychicznej. i znow lowen
    • mskaiq Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 00:32
      Bardzo chetnie podejme dyskusje z kazda osoba ktora napisze z czym
      sie nie zgadza. Jestem gotowy rozmawiac o depresji, schizofrenii,
      nerwicy.
      Mozemy sie nie zgadzac ale trzeba nauczyc sie tolerowania tego ze
      ktos moze miec odmienna opinie. Bez tej umiejetnosci zycie
      przyniesie wiele bolu bo inni potrafia oddac i wywolac stan
      depresyjny.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 09:04
        to jest stala twoja taktyka polegajaca na rznieciu glupa i robienia z siebie
        ofiary. juz nie raz tu prezentowana. deklarujesz chec do dyskucji, pojawiaja sie
        uwagi krytyczne do twoich wypowiedzi i uznajesz to za krytyke personalna. a tam
        wcale nie ma krytyki personalnej, problem tylko w tym ze nie umiesz odpowiedziec
        wiec musisz pisac ze jestes atakowany. to jest nawet zrozumiale. jesli zrodlem
        prawdy jest twoja osoba, to dyskutujesz dopoty dopoki jestes pewien tego co
        mowisz, wtedy dyskusja polega na tym ze oswiecasz. kiedy ktos wykarze
        sprzecznosc, wtedy automatycznie jest podwazane zrodlo prawdy tych twierdzen
        czyli maskaiq, i dlatego nazywasz to krytyka personalną.

        -------

        ale sa tez uwagi gdzie jest krytyka personlna ciebie. prosze wyjasnij mi, na
        czym polega roznica, gdy wyjasnia sie czyjesz problemy :

        ty napiszesz :

        twoje problemy biora sie z poczucia winy wynikajace z popelnionych bledow, i
        wyboru zlych wartosci, oraz strachu.

        ktos inny napisze do ciebie :

        twoje problemy biora sie z megalomanii


        uwazasz ze za pierwszym razem ty wyjasniasz procesy rzadzace deopresja, a ktos
        inny dokonuje krytyki personalnej.
        • mskaiq Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 10:01
          Ja nie pisze ze jestem atakowany. Pisze tylko ze lepiej rozmawiac o
          depresji bo to forum jest wlasnie o tym. Moja osoba nie ma tutaj
          znaczenia.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 10:09
            mskaiq napisał:

            > Ja nie pisze ze jestem atakowany.

            ostatnio tak pisales w momencie gdy raind.dog zadala ci pytania odnosnie twoich
            twierdzen.

            Moja osoba nie ma tutaj
            > znaczenia.

            zarty sobie robisz? przeciez caly czas odwolujesz sie do autorytetu swojej osoby
            wypowiadajac sie na temat depresji, to jak nie ma znaczenia?


            zadalem ci w tym poscie pytanie w drugiej czesci i znow przemilczysz i to jest
            deklarowana dyskusja
          • rain.dog Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:06
            mskaiq napisał: Moja osoba nie ma tutaj
            > znaczenia.

            Nie???? Kpisz czy o drogę pytasz? Twoja hipokryzja w tym wypadku
            jest istotnie "porażająca" jak mawiał nasz były wódz narodu.
            Przecież nieustannie piszesz o sobie : JA< JA <JA, MNIE>MNIE>MNIE -
            ja wiem, ja myslę, ja miałem depresję, nerwicę, CHAD i schizofrenie,
            ja sam sie pozbyłem wszystkich chorob,ja wiem jak to trzeba robić,
            ja jestem pozytywny, mnie sie udalo, ja myslę, ja uważam, JA JA JA
            A potem obłudnie i wykrętnie oświadczasz,że "moja osoba nie ma tutaj
            znaczenia". Piszesz tylko i wyłącznie o swoich doświadczeniach i
            rzutujesz je na całą reszte ludzkości, przyporządkowujesz im,
            nieuprawnienie zresztą, nazwy różnych chorób i prawisz kazania z
            wysokości nieomylnego boga. Myslałam, że zkałamanie ma granice, ale
            ich chyba nie ma. możesz napisać, że atakuję cię personalnie,
            atakuję teraz i owszem, bo spór przy pomocy argumentów jest z toba
            niemozliwy. I dalej uznaję za skandaliczne twoje manipulowanie
            chorymi na forum Schizofenia.
            • lucyna_n Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:31
              a ja myślę że to nie jest zakłamanie, zakłamanie musi być z
              premedytacją, nie wuczuwam w Masku perfidii ani kłamstwa, jestem
              przekonana że Mask jest przekonany szczerze do tego co pisze i ma
              dobre intencje.
              W Masku jest chęć czynienia dobra, tylko że jak w tym powiedzeniu
              dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.
              • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:39
                lucyna_n napisała:

                > a ja myślę że to nie jest zakłamanie, zakłamanie musi być z
                > premedytacją,

                czemu z premedytacja? po co sie zaklamywac z premedytacja? kazdy woli byc soba
                przeciez. zaklamanym jest sie jest raczej zze strachu.
                • lucyna_n Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:49
                  może ja inaczej rozumiem słowo zaklamanie, hipokryzja, dla mnie one
                  niosą w sobie element celowości, złe intencje, jakkolwiek oczywiście
                  ja wiele rzeczy widzę na swoj odmienny sposób.
                  • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:53
                    > ja wiele rzeczy widzę na swoj odmienny sposób.

                    bo moze wierzysz w diabla istnienie a ja nie. tak samo jak nie mozna sobie
                    wybrac depresji, bo po co wybierac depresje majac do wyboru brak depresji, tak
                    samo nie mozna dla mnie wybrac hipokryzji. w hipokryzje jest sie wrzuconym.
              • rain.dog Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 13:47
                lucyna_n napisała:

                > a ja myślę że to nie jest zakłamanie, zakłamanie musi być z
                > premedytacją, nie wuczuwam w Masku perfidii ani kłamstwa, jestem
                > przekonana że Mask jest przekonany szczerze do tego co pisze i ma
                > dobre intencje.

                Lucyna, ja nie odnosiłam sie do całej twórczości Maska (do tego
                dobry psychoanalityk by sie przydał) tylko do jego stwierdzenia (nie
                po raz pierwszy tu rzuconego), że "jego osoba nie ma tu żadnego
                znaczenia", "nie mówie że jestem atakowany" i podobne temu bla bla
                bla - jak to nazwać jak nie wewnętrznym zakłamaniem?
                • lucyna_n Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 18:56
                  obawiam się że jak na forumowe standardy zbyt prostolinijnie podeszlam
                  do owego zaklamaniam, które dla mnie jest : co innego myślę co innego
                  gadam, a tutaj w grę wchodzi jakieś wewnętrzne, nieuświadomione
                  zaklamanie, to ja psze państwa przepraszam i już się nie wtrancam:)
          • beatrix-kiddo Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:24
            mskaiq napisał:

            > Ja nie pisze ze jestem atakowany.

            Nieprawda, wiele razy pisałeś (kiedy nie miałeś argumentów w dyskusji), że ktoś
            cię atakuje personalnie). Dlaczego kłamiesz?
            • mskaiq Re: Czy jest to prawdą? 03.02.08, 01:30
              Beatrix-kiddo napisala
              >Nieprawda, wiele razy pisałeś (kiedy nie miałeś argumentów w
              >dyskusji), że ktoś cię atakuje personalnie). Dlaczego kłamiesz?
              Mam na mysli ten post. Nie napisalem w tym poscie ze jestem
              atakowany. A czy jestem atakowany czy nie zostawiam to kazdemu do
              wlasnej oceny.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • abasia471 Re: Czy jest to prawdą? 03.02.08, 02:00
                Mask, ja się przyznaję, że cię atakuję i wcale nie myślę przestać.
                Nie będę się powtarzać, co jest powodem tych ataków, bo pisałam o
                tym wielokrotnie. Założenie, że większość cię prześladuje jako
                głosiciela dobrej nowiny jest tyleż samo głupia co nieuprawniona.
                Proponuję, żebyś odwołał się do bardziej refleksyjnej strony swojej
                osoby i w końcu wyciągnał jakieś wnioski z tych polemik.
                > Serdeczne pozdrowienia.

              • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 03.02.08, 09:30
                A czy jestem atakowany czy nie zostawiam to kazdemu do
                > wlasnej oceny.

                i co jakis czas sie oceny powtarzaja. jak to jest ze pisarstwo czlowieka pelnego
                milosci budzi tyle sprzeciwu co jakis czas? diably tu pewnie siedza co reaguja
                alergicznie na swiecona wode.

                czy odpowies mi na pytanie wczesniejsze czy znow zadeklarujesz dyskusje, zeby
                pozniej zignorowac i zostawiac do oceny czy jest sie atakowanym.
      • mma_ramotswe Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 09:17
        perełka:)
        • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 10:44
          mask jest jak bog a bog jest jak rodzic
          • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:32
            kontakt ze zgredem to jak sytuacja kafkowska

            fourteenfilms.typepad.com/photos/uncategorized/2007/10/17/persepolis.jpg
            • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 12:40
              zrobie sobie makatke z tym rysunkiem
              • tristezza Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 14:36
                > zrobie sobie makatke z tym rysunkiem


                niesmialo przypominam, ze pierwsza miala byc dla mnie. i poprosze,
                zeby kangur mial w zebach marchewke ( dzieki Kontrreforamcjo za
                inspiracje)
                • tristezza Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 15:22
                  jesli ta makatka rzeczywiscie zostanie kiedykolwiek wykonana, to po
                  namysle wybieram inny cytacik z Mistrza:

                  ilez to radosci tak sobie biec bez problemow!

                  mialam kiedys taka sygnaturke i bardzo ja lubilam. niepotrzebnie
                  przeszlam potem na sygnaturke z innego klasyka FD, bo zaczely sie
                  szykany i pogrozki podnoszace emocjonalnosc.

                  swoja droga ten drugi klasyk wyrazil znacznie wiecej zlotych mysli
                  godnych makatki.
                  • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 15:35
                    drugi cytat ma cztery znaki wiecej
                    • tristezza Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 15:53
                      prosze smialo doliczyc do rachunku
                      • manufaktura_makatkowa Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 15:55
                        prosze nie kpic
    • obatala Re: Czy jest to prawdą? 02.02.08, 19:55
      Pomagaja przetrwac najgorsze, aktywizuja, kiedy ktos spi za dlugo.
      Czynia Cie bardziej niezaleznym od egzaltowanego bubka, do ktorego kiedys i tak
      trafiasz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka