Dodaj do ulubionych

Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie samego?

10.03.08, 15:26
Odpowiadajcie proszę pojedynczo
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 10.03.08, 16:24
      u mnie zaczęło się od natrętnych myśli w depresji. to były takie migawki z
      życia, często rzeczy, o których już dawno zapomniałam, a które atakowały mnie z
      nienacka. nie mogłam nic z nimi zrobić, więc zaczęłam się im przyglądać, a
      później - jak depresja trochę odpuściła - analizować. oczywiście wmówiłam sobie
      wszytkie możliwe zaburzenia osobowości (a szczególnie sobie upodobałam
      borderline, histrioniczne i narcystyczne) i trochę czasu musiało minąć, żebym
      uwierzyła świriatrze, że tych zaburzeń nie mam. teraz już chyba nabrałam
      dystansu do różnych wspomnień, jestem też coraz bardziej świadoma sposobu w jaki
      funkcjonuję i staram się widzieć jego plusy i minusy ( a nie - jak wcześniej -
      wyłącznie minusy). przestałam mieć parcie na dostosowywanie się na siłę do
      wszystkich i wszytkiego. ale jeszcze kupa roboty przede mną. dlatego zapisałam
      się na psychoterapię.
      • czarna_wolga Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 10.03.08, 18:40
        proponuje jakis neuroleptyk neuroleptyki sa dobre na wszystko :)
    • luka.s1 Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 10.03.08, 16:31
      ja myślę, że od samoobserwacji tzn. można obserwować siebie, w jaki
      sposób zachowujemy się w różnych sytuacjach życiowych, co nami
      kieruje, co nas wkurza, co sprawia nam radość i pytać się siebie
      dlaczego tak jest.
    • funstein Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 10.03.08, 18:06
      najpierw odpowiedz sobie na pytanie kto Cie uksztaltowal.
      I na poczatek sprobuj dokonac oceny kompetencji tej osoby
      do budowania dojrzalej osobowosci.
      Jak juz ustalisz co zostalo spieprzone to po prostu dokonaj korekt.

      Jesli masz problemy z psyche to jest 100% szansy na to, ze miales
      matke pelna kompleksow, ktora nieswiadomie i niechcacy leczyla na Tobie swoje
      problemy, ktore z kolei odziedziczyla po swojej matce.
      • lubba Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 10.03.08, 22:09
        biedne mamy,
        znowu zwalanie wszystkiego na Ewę, po matce, dojdziemy do pramatki,
        która jako pierwsza matka "pełna kompleksow, która nieświadomie i
        niechcący " jako pierwsza musiała leczyć swoje problemy na
        dzieciach, i tak łańcuch kolejnych mam
        a tata?

        • funstein Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 11.03.08, 14:08
          a tata najczesciej jest wygryzany z domu przez agresywna mame.
          I tak od pramatki Ewy ;)
          Nic nie poradzimy na to, ze instynkty samicy sa takie jakie sa
          i czasem zmuszaja kobiete do znecania sie nad wlasnym dzieckiem.

          Taka strategia prokreacyjna samic - zagryzanie niechcianych/nieudanych mlodych.
          • lubba Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 12.03.08, 00:05
            a co sądzisz o destrukcyjnym wpływie ojca fujary na dziecko?
    • lubba Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 10.03.08, 22:20
      zdecydowanie!poznawanie siebie należy zacząć od depresji, najlepiej
      dość ciężkiej i wystarczająco długiej inaczej czynność poznawania
      siebie jest zbędna, człowiekowi nawet do głowy nie przyjdzie że
      mógłby zajmować się poznawaniem takiego indywiduum jak własna osoba,
      ani powodów ani czasu na to nie ma,

      człowiekowi wolnemu od epizodów depresyjnych wystarczą
      treningi jak manipulować innymi osobami, rozważanie języka ciała i
      inne głupoty,(po co przenośić coś w sferę przemyśleń i świadomości
      co wygodnie odbieramy instynktownie? wyłącznie w celu stwarzania
      iluzji i oszukiwania, brzydko
    • mskaiq Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 11.03.08, 02:43
      Zacznij od poznawania jak reagujesz nz zlosc, zal i strach a takze
      zwroc uwage na Swoje mysli w czsie ataku negatywnych uczuc.
      Znajdziesz bardzo szybko zwiazki z depresja.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • demole Re: Od ewakuacji, 11.03.08, 06:08
        zycie to loteria
        a psychiatria to totalitaryzm
        • crysstiano Re: Od ewakuacji, 11.03.08, 08:48
          trzeba zaczac od popatrzenia w lustro.jesli nastąpi żyg, nie poznawac dalej.
        • aurelia_aurita Re: Od ewakuacji, 11.03.08, 11:34
          demole, oto do czego prowadzi kliknięcie w Twój link:

          "Zabroniony dostęp!

          Nie masz dostępu do żądanego obiektu. Jest on zabezpieczony przed odczytem lub
          nie może być odczytany przez serwer.

          Jeśli myślisz, że jest to błąd tego serwera, skontaktuj się z administratorem. "

          jeśli myślisz że to błąd serwera... już ci administrator WYJASNI, co on o tym sądzi
      • menippe Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 11.03.08, 10:28
        Zaczełam od przyglądania się samej sobie:)co mówię,o czym
        myślę,czego pragnę,co mnie drażni ,a co wywołuje radość i uśmiech na
        twarzy.Coś już tam wiem ,daleka droga jeszcze ,trudno będzie dojść
        do celu,po drodze tyle ciekawych rzeczy, zdarzeń,lubię się
        zatrzymywać ,to mnie gubi.Moim przełomem w poznawaniu siebie było
        odrzucenie,myślę że przeżyłam wtedy załamanie nerwowe,coś wtedy się
        stało,na wspomnienie tamtego zdarzenia..nie o tym miałam pisać:)
        poznaje siebie i dobrze mi z tym.
        • demole Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 11.03.08, 10:43
          to juz nie tylko uszy ?!!

          przed wyrzucenie i spaleniem wlasnej fotki powstrzymuje mnie:
          "kazal mu zabic rybe wyjac watrobe serce i zolc,albowiem watroba i serce to
          cenne lekarstwo"
          "kazal mu ugotowqac pape z maki i kaszy na nawozie ludzkim,on jkednak blagal
          zeby nie musial,albowiem nigdy tego n ie robil,pozwolil mu wiec na zwierzecym"

          chrzanie co mowi syjonistyczna policja,
          to nie jest policja- to przestepcy
    • chorazurojenia Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 11.03.08, 14:23
      Ja zaczęlam chodzic na terapie-> to super sprawa! Wczesniej wydawalo mi sie ze
      terapia jest tylko dla swirow. Teraz stwierdzam ze to jest po prostu metoda
      samorozwoju. Polecam kazdemu. Sadze ze we wspolczesnym swiecie to jest niezbedny
      element higieny psychicznej. To powinno byc normalne , jak-dajmy na to-dbanie o
      higiene ciala, mycie zebow ( zeby nie zrobila sie prochnica ) itd.
      Ja sie tego nie wstydze ( wczesniej sie wstydzilam ), a na dodatek trafilam na
      super terapeutke.Wczesniej trafilam na dwie osoby niekompetentne i mialam moment
      zniechecenia co do terapii. Ale powiedzialam sobie ze do trzech razy sztuka: no
      i udalo sie. Nie moglam lepiej trafic. Bywa ciezko, ale zycie nabralo sensu.
      Nawet po tak krotkim czasie juz znajomi widza efekty ( chociaz nikomu nie mowilam ).
      Polecam te forme samopoznania!
    • zoltanek Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 11.03.08, 16:59
      Myślę, że
      aby poznac samego siebie należy stopniowo zmieniac życie i uważnie obserwowac
      zmiany we własnym funkcjonowaniu, próbowac nowego, rezygnowac z tego co od
      zawsze oczywiste, uczyc się od innych i od czasu do czasu spoglądac na świat
      cudzymi oczami.
      Tkwiąc w jednym miejscu nie jesteśmy w stanie ogarnąc całości samych siebie,
      patrzymy na świat subiektywnie, w całości zdeterminowani przez przeszłośc,
      przyzwyczajenia i skostniałe oczywiste oczywistości. Warto zasypac już wykopany
      dół i zacząc grzebac w ziemi od nowa. tak myśle, nie :)
    • smielej_smielej Re: Od czego zaczęlibyście poznawanie siebie same 12.03.08, 00:06
      zaczalbym od nóg i gruntowania. a wszystkie drogi prowadza do rzymu. camus
      rozbil sie w poblizu miejscowosci Sens. Na grobie mu wyryto :
      "Tu rozumiem, co nazywają chwałą: Prawo do miłości bez granic"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka