cinekk1
16.05.08, 21:18
Od dwóch lat leczę się na depresję. Na początku miałem objawy bardzo
typowe i po jakimś czasie pojawiły się objawy paniki. Psychiatra
poradził sobie z tym i było dwa lata w miarę dobrze. Teraz wróciło.
w życiu zaciska mi się pętla i zaczynam panikować. Pocę się, swiat
wali mi się na głowę, drżą ręce, chcę uciekać na koniec świata. Chęć
ucieczki jest silniejsza od konsekwencji. Mowiłem o tym lekarzowi,
dawek nie zmienił. Wesoło nie jest. Durne myśli mam niestety. Może
jakoś przeczekać? A może faktycznie uciec? Zawalió wszystko, tak do
spodu i zacząć wszystko od nowa? W innym miejscu, z innymi ludźmi?