29.12.08, 13:16
w sierpniu miałem epizod psychotyczny.pewnej nocy poczułem jakbym sie zmieniał
bardzo mi to pasowało. stałem sie peny siebie jakby bardziej mądry wrecz
filozof,dokładnie wiedziałem czego chce no bajkowo .ten stan utrzymywał sie
jakieś 2 tygodnie. potem w ciągu jednego dnia dostałem schiz omamów i głosów
żę nie wiedziałem co sie ze mna dzieje .myślałem żę jestem jakimś jezusem czy
coś w tym rodzaju żę jesttem poteżny itd trafiłem do szpitala .faszerowali
mnie jakimiś lekami uspokajającymi przez jakieś 5-6 dni nie wiedziałem co sie
ze mna dzieje wogóle nic nie pamietam potem mi mówili żę odwalałem wogóle
poznałem tam miłych ludz ale miejsza o to
potem wyszedłem po jakiś 4 tygodniach i niby mam depresje ale sek w tym że ja
sie czuje jak dawniej przed "przemianą"czyli 0 refleksu , słabe poczucie
własnej wartości ogólnie beznadziejnie
lekarz mi powiedział żetak sie czułem to możę być dobra strona mojego nieszcześcia
tylko jak to z siebie wydobyć chce być jak przez te 2 tygodnie czułem sie
naprawde świetnie
pomóżcie mi co mam zrobić
Obserwuj wątek
    • naqoyaqatsi Re: problem 29.12.08, 18:11
      no to miales fajnie.moze to wroci
      • awanturka Re: problem 29.12.08, 22:16
        Wklej swój wąte4 na forum
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15184
        ludzie z tamtąd Cię zrozumieją, sami nie raz doświadczyli fantastycznego samopoczucia a potem powrotu do szarzyzny i tzw. normalności... (Mnie zresztą też to doświadczenie dotyczy...)
    • mskaiq Re: problem 30.12.08, 10:59
      Mozesz sie tak czuc jak przez te dwa tygodnie ale to samo nie
      przyjdzie, musisz wlozyc sporo wysilku aby sie w taki sposob poczuc
      od nowa.
      Zacznij regularnie cwiczyc fizycznie, moze byc bieg, rower,
      plywanie, silownia, itp.
      Nastepnie sprobuj zmienic poczucie wlasnej wartosci. Probuj dzialac
      i wygrywaj drobne cele ktore sobie postawisz, to podnosi samoocene.
      Kiedy cos Ci nie wyjdzie to zastanow sie dlaczego Ci nie wyszlo,
      znajdz Swoj blad zamiast sie obwiniac Siebie.
      Kiedy zaczniesz zmieniac Swoj negatywizm wtedy przestaniesz go
      odczuwac, pojawi sie satysfakcja, zadowolenie z siebie, podobne do
      tego ktore przezyles przez te dwa tygodnie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • tlenoterapia Re: problem 31.12.08, 00:22
      To czeste ze po psychozie schizofrenicznej ,po jej leczeniu lub w
      zwiazku z lekiem jakim lykasz pojawia sie depresja.
      Moze neuroleptyk jest depresjogenny?
      To ,ze czules sie niezwykly i wszechpotezny nie znaczy ,ze taki
      byles -w oczach blizkich i lekarzy -wpakowali Cie do swirkowa i
      naprostowali.
      Po tym wszystkim co przeszedles zostaje blizna.Staraj sie zyc
      zgodnie ze soba w akceptacji, takim jakim jestes ,naprawde nie
      musisz byc Jezusem ,zeby byc waznym i wartosciowym.
      Podobne doswiadczenia maja w forum schizofrenia.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33197
      • mskaiq Re: problem 31.12.08, 01:06
        tlenoterapia napisała:
        >wpakowali Cie do swirkowa i naprostowali.
        Mysle ze to nie jest prawda ze osoba ze schizofrenia pojdzie do
        szpitala i zostanie naprostowana.
        Zwykle oznacza to pomoc w przetrwaniu silniejszego ataku schizofreni.
        Powrot do domu oznacza powrot do tych problemow ktore wywoluja
        schizofrenie i tam zaczyna sie prawdziwa walka ze schizofrenia.
        Jesli chodzi o omamy i glosy to moze byc tylko epizod ktory nigdy
        sie nie powtorzy. Praca, zycie realnym swiatem to najlepsza
        gwarancja nie pojawienia sie schizofrenii.
        Serdeczne pozdrowienia.


        • zyrafa46 Re: problem 02.01.09, 22:01
          Mask, czy uważasz, że jeśli chory na schizofrenię po powrocie do DOMU ze szpitala zastanie go INNYM
          to ataki choroby, po prostu objawy choroby, inaczej - choroba ---> już nie zaistnieją???
          Czy tak uważasz?
          Czy uważasz, że to środowisko, czyli "chory dom" powoduje tę chorobę?
          Dziękuję za odpowiedź,
          Żyra
          • mskaiq Re: problem 03.01.09, 04:32
            W szpitalu schizofrenik dostaje leki, podlega pewnej dyscyplinie
            ktora akceptuje.
            Po powrocie ta dyscyplina sie rozluznia, spi o wiele wiecej, nie ma
            co robic, tworzy wiele urojen w ktorych pojawia sie coraz wiecej
            strachu. Pod wplywem strachu zaczynaja pojawiac sie omamy albo glosy.
            Zaniedbuje leki, przestaje je brac.
            To jeden z wielu mozliwych scenariuszy. Czesto po powrocie ze
            szpitala wracaja omamy, glosy bez zadnej przyczyny. Kiedy tak sie
            dzieje wtedy zdarza sie ze schizofrenik popelnia samobojstwo. Dzieje
            sie tak dlatego ze traci nadzieje ze ta chorobe mozna pokonac, ze
            szpital nie pomogl.
            Jesli schizofrenia jest wywolana zlym domem, a bardzo czesto tak sie
            dzieje wtedy powrot do domu bardzo szybko przywraca schizofrenie.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • zyrafa46 Re: problem 03.01.09, 12:26
              Witaj Mask,
              Liczyłam na dokładniejszą odpowiedź. Coś więcej, konkretniej.
              Trudno. Dzieki i za to co otrzymałam.
              Żyra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka