Dodaj do ulubionych

Chętnie wysłucham

14.11.03, 12:43
Jestem tutaj po raz pierwszy i postanowiłam napisać coś o sobie, przelać to,
co dzieje się w moim życiu. Może to nieodpowiednie miejsce ale spróbuję. Mam
25 lat i całkiem spory bagaż doświadczeń. W tym dwie próby gwałtu,
molestowanie sexualne i co za tym idzie jakoś nie mogę życia sobie ułożyć.
Depresja, apatia - oto skutki tego wszystkiego. Ostatnio zawaliłam nawet
studia. Przeszłam wizyty psychologów, nawet psychiatry ale jest jedna
prawda. Jeśli człowiek nie chce sam sobie pomóc to nic ani nikt inny mu nie
pomoże. Ale ja chciałabym pomóc tym, którzy mają problemy a niestety nie ma
ich kto wysłuchać. Wygadajcie się bo to pomaga.
Obserwuj wątek
    • katara Re: Chętnie wysłucham 14.11.03, 12:47
      może i pomaga, ale nie wiem czy na wszystko. Pozdr. Moze trochę na depresję,
      ale chyba tylko trochę. No w sumie to teź coś warte.
      • catharina Re: Chętnie wysłucham 14.11.03, 17:08
        Myślę, że na początek dobre i to... Pozdrawiam
    • novika7 Re: Chętnie wysłucham 14.11.03, 13:13
      Jeżeli masz za sobą 2 próby gwałtu i skłonności do molestowania seksualnego to
      powinnaś bardzo z tym uważać. Spróbuj iść po pomoc do psychologa. Przecież
      twoje skłonności mogą się nasilić i w końcu naprawdę kogoś możesz zgwałcić a
      wiesz chyba jak traktują gwałcicieli w więzieniu. Głowa do góry i panuj jakoś
      nad sobą.
      • praczka nieporozumienie 14.11.03, 14:11
        novika7, zdaje się, że czegoś nie zrozumiałaś/łeś. Nie sądzę, żeby to autorka
        wątku miała skłonności do molestowania, tylko sama była jego ofiarą - a to
        zasadnicza różnica. Czytaj uważniej!
        • catharina Re: nieporozumienie 14.11.03, 17:09
          Dzięki za sprostowanie praczka. Masz rację, tak było
    • empeka Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 13:50
      Doświadczenie gwałtu nie jest szczegolnie twórcze, otwierające na
      innych i stymulujące do rozwoju. Po co Ci coś tam opowiadać? Nie
      rozumiem.

      Marta
      • andrzej_gl Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 15:58
        > empeka napisała:
        >
        > Doświadczenie gwałtu nie jest szczegolnie twórcze, otwierające na
        > innych i stymulujące do rozwoju.

        Moim zdaniem, każda przeżyta krzywda, bieda, choroba itp. jest czymś, co zmusza
        do refleksji, myślenia.

        > Po co Ci coś tam opowiadać? Nie
        > rozumiem.

        Nikt nie musi niczego opowiadać. To jest tylko propozycja - z resztą bardzo
        sympatyczna ;-). Kto chce z niej skorzysta. Jeśli nawet nikt z niej nie
        skorzysta, to i tak nie ma żadnego problemu. Wręcz przeciwnie, uważam, że to
        dobrze, że takie propozycje się pojawiają. Nigdy nie wiadomy czy w danej
        chwili, ktoś desperacko nie szuka kogoś, z kim mógłby pogadać.

        Pozdrawiam serdecznie, andrzej

        www.glowacki.art.pl
        • empeka Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 16:11
          Rozmawia się albo z kimś już sobie znanym (z powodu zaufania
          jakie wzbudził), albo ze wszystkimi, w nadziei, że właśnie "ktoś
          wrażliwy" wysłucha.
          Ktoś zgwałcony jest tylko ofiarą, ale czy mądrą? Czy godną
          zaufania i szczególnie wrażliwą? Czy wie coś niezwykłego o życiu?

          W tym tu przypadku - wątpię.
          Dezynwoltura.

          A Ty Andrzeju, znowu tu jesteś? Niestrudzony poprawiacz świata.
          Daruj sarkazm, mam dziś zły dzień.

          Marta
          • catharina Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 17:13
            Jesteś niesprawiedliwa. Nie wiem czy kiedykolwiek się to Tobie przytrafiło,
            ale chyba gdyby tak to nie pisałabyś w ten sposób...
            Czasami lepiej rozmawia się z kimś nieznajomym, może jest bardziej
            obiektywny... nie pomyślałaś o tym?
            A chyba to już nie Tobie oceniać kto jest mądry....
            A Ty jesteś wrażliwa?
            Osoba, która chce poprawić ten świat jest godna podziwu moim zdaniem....

            Pozdrawiam....
            Mądrości życiowej życzę
        • catharina Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 17:19
          Cieszę się, że ktoś myśli podobnie jak ja. Masz rację, nigdy nie wiadomo czy
          komuś w danej chwili nie potzrbuje chociażby rozmowy...
          • empeka Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 20:24
            I tu masz sedno sprawy:
            lubimy tych, co myślą tak jak my.

            Zastanów się dlaczego.
            Czy możesz to zrobić całkiem serio?

            Ja choruję od dwudziestu lat i szczwany ze mnie lis.
            Mimo to, wiem co mówię.
            ;-)

            Pozdrowienia
            • catharina Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 10:02
              Jeśli uważasz, że nie lubię tych, którzy nie myślą tak jak ja, to się mylisz...
              Przykro mi, że chorujesz... Sam chyba wiesz jak podczas choroby ważne jest aby
              móc się przed kimś wygadać... Ja przynajmniej tak mam.

              Pozdrawiam
              • empeka Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 10:13
                "Ja przynajmniej tak mam" - przyjmij do wiadomości, że to jest
                bardzo dziecinne stawianie spraw na głowie. Pewna część naszych
                ludzkich wrażeń i wrażliwości się powtarza, pewna nie. Ja to ja. Ty to
                Ty. Budowanie świata według siebie to upraszczanie.

                Weszłaś tu dość zarozumiale, do grona na ogół chorych ludzi i
                powiadasz: mam 25 lat, kupę doświadczeńia życiowego, mogę robić
                za konfesjonał.
                Przecież to smutne.

                Marta

                • catharina Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 11:19
                  Przepraszam, co nazywasz dziecinnym stawianiem spraw na głowie? Ludzkie
                  wrażenia i wrażliwości nigdy się nie powtarzają, ponieważ każdy z nas jest
                  inny, nie ma dwóch takich samych istot. Ja inaczej odczuwam, inaczej Ty, a
                  jeszcze inaczej ktoś trzeci...
                  Jeśli uważasz że buduję świat według siebie to się mylisz.

                  Uważasz za zarozumiałe wejście tutaj i napisanie? Jeśli tak pojmujesz
                  zarozumiałość to i może masz racje. Tylko nie każdy jest na tyle silny aby
                  swoje cierpienia i smutki przeżywać w samotności. Jeśli Ty tak masz to chyba
                  Tobie zazdroszczę...

                  Mogłabyś mi Marto powiedzieć dlaczego mnie tak atakujesz?

                  Pozdrawiam
                  • empeka Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 13:03
                    Nie sądziłam, że inny pogląd to atak.
                    Ale więcej się w Twoim wątku nie odezwę.

                    • catharina Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 13:21
                      Ja nie twierdzę, że inny pogląd to atak...
                      Jeśli tak to zrozumiałaś to przepraszam.
                      Byłoby wielką szkodą gdybyś nic już nie napisała
                      • andrzej_gl Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 16:30
                        > catharina napisała:
                        > [...]

                        Empeka rzeczywiście Ciebie atakuje, jednak wygląda na to, że ona sama tego nie
                        dostrzega. Zresztą jej ataki są bardzo delikatne, w porównaniu z innymi, które
                        miałem możliwość tutaj obserwować. Zdarzają się one dość często na tym forum,
                        ale na innych również. To bardzo miło z Twojej strony, że podchodzisz do tego
                        ze zrozumieniem. Tu raczej inaczej nie można.

                        Pozdrawiam wszystkich serdecznie, andrzej
      • catharina Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 17:16
        Opowiadać nie chcę... A jedynie wysłuchać jeśli ktoś potrzebuje pomocy....
        • katara Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 17:49
          szkoda,że nie zawsze da się powiedzieć to co nam leży na żołądku, czasami to
          jest zbyt straszne, dla nas samych a co dopiero dla innych.
          • catharina Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 14.11.03, 19:29
            Ale trzeba chociaż spróbować...
            • katara Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 17:02
              napewno trzeba i bardzo bym chciała. Tylko od czego zacząć, akurat u mnie
              trochę się tego nazbierało, dość sporo negatywnych przeżyć, z czym nie łatwo
              sobie poradzić. Pozdr i życzę żeby ten ciepły duch, który od ciebie bije, nigdy
              nie zniknął.
              • andrzej_gl Re: Chętnie wysłucham, tylko po co? 15.11.03, 18:37
                > katara napisała:
                >
                > napewno trzeba i bardzo bym chciała. Tylko od czego zacząć, akurat u mnie
                > trochę się tego nazbierało, dość sporo negatywnych przeżyć, z czym nie łatwo
                > sobie poradzić. Pozdr i życzę żeby ten ciepły duch, który od ciebie bije,
                > nigdy nie zniknął.

                Droga Kataro, proszę, przełam się ;-). Masz okazję pogadać z naprawdę
                sympatyczną dziewczyną ;-). Jeśli się wstydzisz tutaj o czymś powiedzieć, to
                może zapytaj, czy możesz to zrobić poprzez email.

                Pozdrawiam serdecznie, andrzej
    • andrzej_gl Re: Chętnie wysłucham 14.11.03, 22:06
      > catharina napisała:
      > [...]

      Jesteś chyba idealistką, podobnie zresztą jak ja - chociaż z wiekiem, życie z
      idealisty robi realistę ;-). Natura jest ślepa i niestety na ślepo urządziła
      ten świat. Choćbyśmy nie wiem jak bardzo tego nie chcieli, na świecie żyją
      roślinożercy i drapieżniki. Niestety te ostatnie muszą również jeść i pożerają
      niczemu winne sarenki. Jeżeli odrzucimy doktryny i zgodzimy się z faktem, że
      ludzie są częścią przyrody, że nasze geny wywodzą się z genów prymitywniejszych
      zwierząt, to zrozumiemy, dlaczego ludzie czasami zachowują się jak zwierzęta.
      Oczywiście mózg człowieka jest stosunkowo duży i ma on ogromne możliwości.
      Dlatego odpowiednia edukacja jest wstanie w pewnym sensie kontrolować nasze
      instynkty, ale niestety nie do końca i nie w każdym przypadku. Prymitywne
      instynkty, ze względu na to, że są najstarsze, są "najgłębiej" w nas "wpisane".
      Pomimo tego większość z nas wierzy w to, że wraz z rozwojem cywilizacji przemoc
      będzie ustępowała miejsce pokojowi, jednak jest to proces nieskończenie długi.
      Dlatego przemoc, zgodnie z naszymi nadziejami - choć w coraz to mniejszym
      stopniu, zawsze będzie istniała. To bardzo smutna prawda. Wynika ona z tego, że
      świat, pomimo swojej doskonałości, został jednak urządzony na ślepo. Czy jest w
      ogóle we wszechświecie coś doskonałego? To pojęcie jest chyba czysto
      abstrakcyjne ;-). To taka mała dygresja, która mi się nasunęła na skutek
      przeczytania Twojej historii. Mam nadzieję, że Cię nią nie dotknąłem ;-).

      Widzę, że miła z Ciebie dziewczyna ;-). Szkoda trochę tych studiów. Może można
      jeszcze coś z tym zrobić?

      Pozdrawiam, andrzej

      www.glowacki.art.pl
    • anonim_ka Re: Chętnie wysłucham 15.11.03, 19:37
      Witaj cath:))) Mysle ze wielu ludzikow chetnie podyskutuje z Toba i wyplacze
      w mankiet swoje zale. Nie zgadzam sie z Marta ze to dziecinne i zbyt
      obcesowe. Potrzebujesz akceptacji podobnych sobie, czyli nadwrazliwcow z
      pewnymi doswiadczeniami.
      Wchodzac do czyjegos domu takze przedstawiam sie. Marto zdecyduj sie, bo
      watek obok pytasz dlaczego niektorzy bywaja tu wylacznie dla czytania !!!
      Odpowiedz nasuwa sie sama . Nie czuja sie dosc pewnie by ryzykowac krytyke.
      wiem ze nie mialas takich intencji .
      Pozdrawiam slonecznie .
      Ano...
      • empeka Re: Chętnie wysłucham 15.11.03, 20:29
        Miałam takie intencje.
        Krytyka nie jest niczym nagannym.
        Jej forma może co najwyżej być nieodpowiednia.

        A obok, w innym wątku, pytam całkiem logicznie i świadomie o co
        pytam. Bo skoro tak bronicie potrzeby otwarcia się, to widać jej
        doświadczacie.

        Jednak niektórzy nie chcą się otwierać, a biernie, lub czynnie
        wysłuchiwać innych. Nawet radzić nic nie chcą.
        Ciekawią mnie ludzkie motywacje, żeby siedzieć w cieniu i stamtąd
        obserwować... już ktoś mi napisał na priva, że to z powodu agresji
        (nie mojej).

        Ja się raczej identyfikuję z ludźmi materialnie istniejącymi, wtedy
        mam wrażenie, że istnieją naprawdę. Inaczej to maski.

        Może dlatego lubię kogoś zaczepić, bo wtedy krew zaczyna krążyć i
        maski muszą się odsłonić. I dlatego być może współtworzę Grupę
        Wsparcia. To jest coś namacalnego.

        Marta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka