eng22 07.05.09, 16:24 czy jesli ktos walczy z depresją któryś rok z rzędu.... i zmarnował sobie życie niewłaściwymi wyborami i decyzjami to co ma zrobić.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dolor Re: Depresja 07.05.09, 16:45 Próbować właściwszymi wyborami resztę życia zmarnować. Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta007 Re: Depresja 07.05.09, 18:58 Doceniam subtelną ironię dolora, ale na Twoje pytanie odpowiadam: tak. Spieprzyłam sobie życie beznadziejnymi wyborami i decyzjami. Ale dziś, pomimo nich, żyję w zgodzie ze sobą samą. Można. Odpowiedz Link Zgłoś
elfrid Re: Depresja 07.05.09, 20:27 Możesz życ w zgodzie ze sobą dopóki nie spotkasz na ulicy starego znajomego, ktory przez niewlasciwe decyzje i brak sil zycia nie zmarnowal... Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: Depresja 07.05.09, 21:56 elfrid napisał: > Możesz życ w zgodzie ze sobą dopóki nie spotkasz na ulicy starego znajomego, ktory przez niewlasciwe decyzje i brak sil zycia nie zmarnowal... W moim pojęciu, życie w zgodzie ze sobą polega na tym, że możesz spotkać nawet cały tabun starych znajomych i nie spowoduje to żadnego zachwiania... Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Depresja 08.05.09, 12:38 Bo to polega na tym, ze udajesz, udajesz, aż wreszcie samemu w to uwierzysz, że żyć się z sobą da. Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: Depresja 08.05.09, 13:03 dolor napisał: > Bo to polega na tym, ze udajesz, udajesz, aż wreszcie samemu w to uwierzysz, że > żyć się z sobą da. Hehe. P.S. Nawet jeśli by tak było, to się zgadzam. Jeśli tylko dzięki temu da się lepiej żyć ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Depresja 07.05.09, 20:37 żyć dalej , może następne wybory okażą się trafne. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja 08.05.09, 13:52 Najwazniejsze jest nauczenie sie czegos na bledach ktore sie popelnilo. Jesli sie nauczylas to nie zmarnowalas zycia, wiesz jak dzialac aby osiagnac sukces. Dolor napisal: >Bo to polega na tym, ze udajesz, udajesz, aż wreszcie samemu w to >uwierzysz, że żyć się z sobą da. Masz racje tak jak Ty usilnie udajac ze nie nie mozna zyc ze soba uwierzyles w to. Dlatego zyjesz w nieustannej niegodzie ze soba i przeciwko sobie. Jesli uwierzylbys ze mozna zyc ze soba w zgodzie to przestalbys dzialac przeciwko sobie, pozbylbys sie depresji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Depresja 08.05.09, 14:05 > Masz racje tak jak Ty usilnie udajac ze nie nie mozna zyc ze soba > uwierzyles w to. Dlatego zyjesz w nieustannej niegodzie ze soba i > przeciwko sobie. > Jesli uwierzylbys ze mozna zyc ze soba w zgodzie to przestalbys > dzialac przeciwko sobie, pozbylbys sie depresji. Ja się raczej staram trzymać złotego środka, depresja - zła rzecz, ale możliwość, że się stanie kimś takim jak Ty, to jeszcze gorsza perspektywa. -- "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter) Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: Depresja 08.05.09, 14:11 Hehehe. A złoty środek popieram, popieram, jak najbardziej :) Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladka.0 Re: Depresja 08.05.09, 20:09 witaj. mam ten sam problem, zmarnowałam cale swoje życie, i popełniam nadal błędy, nie umiem teraz rego naprawic. zawsze robie wszystko pochopnie i komplikuje sobie życie na własnie życzenie Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja 09.05.09, 02:18 dolor napisal >Ja się raczej staram trzymać złotego środka, depresja - zła rzecz, >ale możliwość, że się stanie kimś takim jak Ty, to jeszcze gorsza >perspektywa. Na czym polega u Ciebie trzymanie sie tego zlotego srodka i czym jest ten zlty srodek ? Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Depresja 12.05.09, 18:00 mskaiq napisał: > Na czym polega u Ciebie trzymanie sie tego zlotego srodka i czym > jest ten zlty srodek ? Bardzo proszę. - Rozumiem, że przy silniejszej depresji może być pomocne tworzenie rytuałów, rzeczy codziennie, tak samo, o tej samej porze powtarzanych, posiłki, toaleta, kładzenie się i wstawanie z łóżka itd. Ale zamiana całego życia w koszary, z codziennym, niezmiennym "muszę", z całkowitym brakiem spontaniczności, gdzie nawet post musi być zakończony tymi samymi "serdecznymi pozdrowieniami" to wielka przesada. - rozumiem, że przy silniejszej depresji należy wystrzegać się alkoholu, czy imprezowania (zresztą kto by siłę miał), ale całkowite wyeliminowanie zabawy, całkowita abstynencja, zachwalanie "umiejętności zasypiania, gdy wokół zabawa", odmawianie sobie nawet filiżanki kawy, to już koszmar. - rozumiem, że zbyt silne emocje trzeba okiełznać (lub bezpiecznie wyładować), kult całkowitego wyciszenia na rzecz abstrakcyjnej "miłości do wszystkiego" jest niepotrzebny, a czasem szkodliwy - rozumiem, że trzeba odróżniać depresyjne myśli, samooskarżające bez powazniejszego powodu, ale świadomość kilka rzeczy muszę koniecznie w sobie zmienić, jest mi potrzebna, Ty też byś ją miał, gdybyś całkowicie nie zignorowal "wewnętrznego krytyka". - wiem, że redukowanie całego świata do prostego łańcucha przyczyn jest miłe, kuszące i niemęczące, ale sprowadzanie każdego zaburzenia do jednego schematu z jednym wzorcem postępowania, taką głupotę można zaakceptować tylko gdy się "wewnętrznego krytyka" zbyt skutecznie ignorować nauczy. itp. Złoty środek to coś, co najbardziej przypomina normalne, emocjonujące życie, jest gdzieś między depresją, a Twoimi (notabene aż nazbyt często nieskutecznymi lub szkodliwymi) naukami. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: Depresja 09.05.09, 23:45 Woody Allen mowi ,ze nic nie jest wazne i wszystko zalezy od przypadku. Mozna podejmowac jak najlepsze wybory i wpasc nagle pod samochod. W ogole nie znamy konsekwencji naszych wyborow bo nie jestesmy jasnowidzami. Uznaj ze do tej pory postepowalas slusznie bo inaczej nie moglas. Jak jest zle to dobrze jest obnizyc poprzeczke i robic to co mozesz. Gdybys miala dobry nastroj takie mysli nie przychodzily by Ci do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
babetschka Re: Depresja 10.05.09, 09:07 tlenoterapia napisała: > Jak jest zle to dobrze jest obnizyc poprzeczke i robic to co > mozesz. o to jest dobre zalecenie, ja na to wpadlam i tak sie stoczylam ze stopien nizej to juz tylko grzebanie po smietnikach.... Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: Depresja 11.05.09, 00:55 No wlasnie trzeba sprecyzowac wysokosc poprzeczki zeby nie byla ustawiona na smietniku ale na tym co mozliwe w danej sytuacji.Kazdy ma inne mont eweresty...do zdobycia... Jak mowi goralskie powiedzenie "wyzej tylka nie podskoczysz." Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Depresja 13.05.09, 13:17 Do Dolora Jest wiele rzeczy ktore trzeba robic aby zyc i tego nie da sie uniknac. Trzeba spac, jesc, dbac o siebie ale na tym konczy sie przymus. Reszta to juz radosc i spontanicznosc i im wiecej jest jej tym mniej depresji. Lubie to co robie, gdybym nie lubil to bym zmienil, nie potrafilbym zyc bez radosci, satsfakcji i spontanicznosci. A serdeczne pozdrowienia to nie rytual to pozdrowienie drugiego czlowieka. Piszesz ze przy depresji nalezy unikac alkoholu. Zgadzam sie ale imprezowanie nie przeszkadza chyba ze prowadzi do stresu i przestaje byc zabawa a staje sie katorga. Umiejetnosc zasypiania jest bardzo wazna, nie przeszkadza mi ze ktos sie bawi za oknem, nie wywoluje to stresu, nie denerwuje. W taki sposob unikam epizodow depresyjnych i moge wstawac wyspany i pelen sil o kazdej porze jesli jest mi to potrzebne. Nie pije kawy bo zle sie po niej czuje, nie bede robil niczego na co nie mam ochoty i co mi szkodzi. Jesli chodzi o emocje to po co mi wahania nastroju, napady intensywnego gniewu, niestabilny obraz siebie, silny lęk przed odrzuceniem i gorączkowe wysiłki mające na celu uniknięcie odrzucenia, działania autoagresywne oraz chroniczne uczucie pustki i braku sensu w życiu. Jesli chodzi o wewnetrznego krytyka to wole wybaczyc sobie blad zamiast katowac siebie. Lepiej jest nauczyc sie na bledzie, niz dzialac przeciwko sobie. Dla mnie zloty srodek to zycie pozbawione depresji, zycie szczesliwe i pelne sensu. Czy Twoje zycie wyglada w taki sposob ? Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Depresja 13.05.09, 13:39 Dobrze piszesz: nie robię, bo mnie szkodzi, bo lubię, bo źle się po tym czuję. Tylko że ludzie i choroby się różnią. Ja, próbując tego, co zalecasz, czułem się dużo gorzej. > Piszesz ze przy depresji nalezy unikac alkoholu Tylko w pewnych, naprawdę złych stanach. częściej nie szkodzi, czasem i pomóc potrafi. > imprezowanie nie przeszkadza chyba ze prowadzi do stresu i >przestaje byc zabawa a staje sie katorga. Też przeszkadza tylko w naprawdę kiepskim stanie, kiedy tak jak bieganie, nazbyt wyczerpuje, u mnie przeczekanie przy minimalnej aktywności bylo najskuteczniejsze. > Umiejetnosc zasypiania jest bardzo wazna Są sytuacje, kiedy nie da się zasnąć choćby nie wiem, co robić. Albo zasypiasz budząc się co kwadrans. U mnie samo przechodziło po dwóch - trzech tygodniach. I samo potrafiło powrócić. > A serdeczne pozdrowienia to nie rytual to pozdrowienie drugiego > czlowieka. Więc czemu zawsze identyczne? Mozna się witać, żegnać i pozdrawiać na dziesiątki różnych sposobów. Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: Depresja 13.05.09, 14:07 mskaiq napisał: > Dla mnie zloty srodek to zycie pozbawione depresji, zycie > szczesliwe i pelne sensu. "Złoty środek" generalnie oznacza nie popadanie w skrajności. Twój przypadek się nie kwalifikuje. Przynajmniej tak wynika z postów, które piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś