seremine
06.11.14, 20:13
Mąż, Tadeusz Jantar, nazywał ją Dudeńką, przyjaciele mówili na nią Duda, bo pod takim pseudonimem pracowała jako sanitariuszka podczas powstania warszawskiego.
Była niezwykle utalentowaną aktorką teatralną, a gdy zaczęła pojawiać się na ekranach, to choćby występowała jedynie na drugim planie, z miejsca przyciągała całą uwagę widzów.
Dzięki filmom takim jak „Wesele”, „Kogel-mogel” czy serial „W labiryncie” do dziś uchodzi za jedną z najlepszych i charakterystycznych artystek polskiego kina. 8 maja 2014 roku mija 9 lat od śmierci Małgorzaty Lorentowicz.
Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html