Przy okazji "wyjścia" Victorii 2 przyszło mi do głowy, że w grach eksploatacja tych samych okresów historycznych aż boli.
Starożytność; Poza strategiami i może kilkoma przygodówkami nie wiele gier mi przychodzi do głowy dziejących się tam. Mieliśmy jeden etap w Darkest of Days, ale biegaliśmy z bardzo futurystyczną bronią, jako przybysz z innego wymiaru.
Średniowiecze: No i znowu mamy albo coś ala średniowiecze w wersji fantasy w grach RPG, albo strategie. No chociaż ten okres jest dostępny dla graczy w taki sposób.
Dlaczego nie wyjdzie FPP/TPP traktujący chociażby o przygodach średniowiecznego detektywa?

. Małą odmianą na pewno był Mount and Blade.
Lecimy dalej mamy więc Renesans. Gdyby nie Assasin Creed 2, to nie miałbym co tutaj napisać. Jedynka działa się w średniowieczu, dwójka przenosi nas w renesansowe Włochy. Coś fantastycznego, dla każdego miłosnika historii. Nastepna gra z serii Brotherhood także będzie miała tam miejsce. Szkoda, że AC2 i AC:B to przypadki potwierdzające regułę.
XVI/XVII wiek. Tu nawet historyczne gry w stylu RTSów zawodzą. Popatrzcie na serie Total war. Była starożytność, średniowiecze (europejskie 2 razy i japońskie zaraz też 2 razy będzie), był też troszeczke zahaczony Renesans (ostatnie etapy Medievala) ostatnio dostaliśmy XVIII wiek i erę napoleńską. Dla Polaka ten ciekawy okres w strategiach jest kuszacy i nęcący. Polska w szczycie potęgi nie tylko militarnej, ale też politycznej, gospodarczej, kulturowej i społecznej.
Mamy tu tylko na pociechę serię Europy Universalis, ale to produkt raczej niszowy no i pierwszych Kozaków.
Próżno też szukać innych gatunkowo gier. Nie dostaniemy FPP z szabelką w dłoni, czy TPP jakiegoś.
Nie lepiej jest w następnych okresach. XVIII wiek - Empire Total War to wyjątek, XIX wiek dostalismy ostatnio Victorię 2, ale nie postrzelamy z jakiejś rusznicy oj nie. Mały wyjątek to wcześniej wspomniane Darkest of Days. W części gry możemy powalczyć jako żołnierz Unii w Amerykanskiej wojnie secesyjnej.
Przechodzimy do XX wieku. Tu jest już oczywiście lepiej. Przynajmniej oprócz 40 początkowych lat. Nie ma w grach I wojny światowej - postrzelać można we wspomnianym Darkest of Days, gdzie walczymy jako Rosjanin w bitwie pod Tannerbergiem. Nie ma okresów przed i po wojnie. Mamy za to maksymalnie eksploatowany wątek 2 wojny światowej. Potem jest też całkiem nieźle. Jest kupa gier o ZImnej Wojnie, są GTA, gry o Wietnamie, o PUstynnej Burzy oraz o innych konfliktach np partyzantkach, nie dlugo wychodzi opowiadający o tym kolejny CoD.
Podsumowując: śtarożytnośc jest ciekawa, walki hoplitów, legionistów, rydwany. Każdy kraj inny. Hellada, Rzym, Egipt, Seleucydzi, Partowie.
Średniowiecze to także idealne miejsce na grę. Inkwizycja, rycerze, mroczne klasztory i zamki (THIEF!!!). Podobnie następne okresy. Idealna strzelnka w otoczce XiX wieku z muszkietem i szabelką

. Może jakieś mroczne FPP w Londynie osadzone ala Sherlock Holmes. No i I wojna światowa, tyle zabawy nie tylko przecież w okopach.
A wy gdzie byście chcieli pohasać