Dodaj do ulubionych

2009: rokiem Linuxa?

IP: *.gts.pl 22.12.08, 15:27
Niestety na Linuksa jest nadal kłopot z oprogramowaniem dodatkowym.
Kupuje aparat kamerę itp i co mam w opakowaniu. Płytę z programem na Winde...
Inna sprawa że zwykle to oprogramowanie jest spore i ma 1000 wodotrysków z
których ja używam 3. Może czas wprowadzić jakieś ujednolicenie platformy
systemowej ? I każdy będzie sobie robił nakładki (wygląd) jakie mu się podoba,
to samo z dokumentami.
Obserwuj wątek
      • hollowcat a może stety? 22.12.08, 16:51
        to że windows jest jedynym systemem dla całej rzeszy ludzi nie jest rzeczą złą. Zauważ że MS daje wsparcie, pomoc techniczną i update'y za w sumie niewielkie pieniądze. Pomyśl że zainstalujesz w całej firmie linuksy i musisz dodatkowo zatrudnić cała gromadę dobrze wyszkolonych informatyków do pomocy paniom w księgowości, w kadrach i innym bo sobie nie będą umiały poradzić.
        • Gość: ROTFL Re: a może stety? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 17:00
          ROTFL :)

          'panie w księgowości' radzą sobie tak samo 'doskonale' na Linuxie jak i na
          Windows. Z reguły obsługują jedną, góra dwie aplikacje i jest im rybka co siedzi
          pod maską, a sobie wzajemnie udzielają porad typu 'połóż ten srebrny krążek na
          podstawkę do kawy i kliknij na tym obrazku, o na tym... no tu!'.

          A co do wsparcia technicznego: sugerujesz, że panie z księgowości będą same
          instalować serwispaki? Nie musisz mieć w firmie specjalisty od utrzymania
          systemu mając MS?
        • Gość: ideefixe Re: a może stety? IP: *.stk.vectranet.pl 22.12.08, 21:10
          Gościu, ale pieprzysz. Pomoc techniczna? Szczerze mówiąc wsparcie dla linuksów, choćby to społecznościowe, jest o niebo lepsze, niż owo "doskonałe" płatne wsparcie dla windy. To po pierwsze. Po drugie - w darmowym linuksie mam update'y niemal codziennie, a nie raz na miesiąc jak w windzie. Jakakolwiek dziura jest łatana natychmiastowo. Po trzecie - linuks z perspektywy zwykłego użytkownika jest łatwiejszy w obsłudzie i bardziej przyjazny, niż winda. Oczywiście pod warunkiem wyboru odpowiedniej dystrybucji. Po czwarte wreszcie dominacja jednego systemu z perspektywy użytkownika jest rzeczą BARDZO ZŁĄ. Wręcz fatalną! Brak konkurencji = dramatyczny spadek jakości. O ile w przypadku windy o jakiejkolwiek jakości można w ogóle mówić...
      • m4t Re: 2009: rokiem Linuxa? 22.12.08, 23:54
        Gość portalu: Czesio napisał(a):

        > Czytałem podobne teksty 10 lat temu. Niestety, Microsoft jest
        > ciągle monopolistą na desktopie.

        Spoko, ale artykuł jest o netbookach :) nie o desktopach
        Nie jest również o procesorach x86.

        Jest natomiast o procesorach z rdzeniem ARM -+

        (ARM nie produkuje procesorów :) projektuje je tylko. Firmy takie jak Samsung czy TI je produkują dodając obok nich na kostce jeszcze jakieś tam moduły)
    • Gość: gość 2009: rokiem Linuxa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 16:23
      dlaczego piszecie "nadal Microsoft monopolistą" zamiast
      skomentować "nadal Linux nie opracował odpowiedniej jakości
      konkurencyjnego systemu dla Windows"... to ludzie wybierają dzisiaj
      z jakim systemem chcą kupić komputer.

      nie wierzę, że Linux zdobędzie jakikolwiek rynek. Z wierzchu wyglada
      to tak, że ludzie kupują więcej (niż kiedyś) notebooków z linuxem.
      tak, bo taki notebook jest tańszy...tylko, że po miesiącu lecą do
      sklepu i kupują Windows z półki. to brutalna prawda. ludzie oszukują
      sami siebie, a co więcej przeplacają, bo windows kupione razem z
      notebookiem jest tańsze od tego kupionego oddzielnie.
      wystarczy popatrzeć na www.ranking.pl - udział linuxa w komputerach
      na desktopie w Polsce to jakies 0.4% (zero, kropka, cztery
      dziesiąte!). co ciekawe jeszcze rok / dwa lata temu to był prawie
      1%...
      • 4g63 Re: 2009: rokiem Linuxa? 22.12.08, 18:02
        gates zatrudnia ludzi, płaci im solidnie, ja płacę za dobry sytem, który z przyjemnością ktoś pisze za dobrą pensję, nie rozumiem o co chodzi z tym linuxem.. po co chce to zmienić? chce odebrać ludziom pracę i pensję? ktoś będzie za free pisał ten system już zawsze? dlaczego ktoś robi coś za free? czy nie jest to w takim razie beznadziejnej jakości? nie chce nic za free, bo za solidną pracę należy się solidna zapłata, i to właśnie realizuje microsoft i dobrze!
          • 4g63 Re: 2009: rokiem Linuxa? 22.12.08, 18:45
            > Jak producent nie ma konkurencji, to możesz producentowi naskoczyć.
            > Podoba ci się taki układ?

            tak, podoba mi się, bo mam bardzo dobry system

            > Przełóż go na inne dziedziny gospodarki - jak nie masz wyobraźni.

            no nie wiem, każda dziedzina gospodarki ma swoją specyfikę
            a powiedz mi czy ktoś ci broni robić system? jaki monopol? monopol microsoftu wziął się stąd że nikt inny nie jest w stanie dorównać więc dopóki jest najlepszy będzie mi to odpowiadało
            • Gość: wah Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.12.08, 19:02
              > tak, podoba mi się, bo mam bardzo dobry system
              rozumiem że nigdy cię nie zawiódł - gratuluję szczęścia
              ja ci się popsuje bez twojej winy, nie oczekuj naprawy gwarancyjnej
              i nie przecież nie kupisz innego

              > no nie wiem, każda dziedzina gospodarki ma swoją specyfikę
              > a powiedz mi czy ktoś ci broni robić system? jaki monopol? monopol microsoftu w
              > ziął się stąd że nikt inny nie jest w stanie dorównać więc dopóki jest
              najlepszy będzie mi to odpowiadało

              kibicujesz aby tak zostało i podoba ci się jako konsumentowi monopolista - nie
              rozumiem cie, ale to twoja sprawa
              używam obu i nie nazwałbym żadnego "najlepszy"
              • Gość: gruby Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.resetnet.pl 22.12.08, 19:36
                Microsoft tworzy oprogramowanie naprawde swietnej jakosci. Jak na tak ogromna korporacje, w ktorej pracuja dziesiatki tysiecy ludzi oprogramowanie jest to niemal niewyobrazalne.
                Monopol wynika niestety z kosztow tworzenia takiego oprogramowania. Prawdopodobnie rynek na Ziemii jest zbyt maly aby moglo sie z tego urzymac wiecej firm :)
                • Gość: Czesio Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 21:21
                  Moje "niestety" nie odnosiło się do Microsoftu. Problemem jest to, że jedna
                  firma zmonopolizowała pewien segment rynku - nie ma znaczenia, czy jest to MS,
                  Apple czy jakakolwiek inna. Zarządzający MS zasługują na podziw, że udało im się
                  doprowadzić do obecnej sytuacji, jednak taki stan rzeczy jest szkodliwy z punktu
                  widzenia kosumenta - dostaje on najgorszy produkt za najwyższą możliwą cenę.
                  Takie są prawa ekonomii. Załóżmy, że AMD by zbankrutował. Co stałoby się wtedy z
                  tempem rozwoju procesorów do komputerów PC, lub kart graficznych? Jak zmieniłyby
                  się ich ceny? Czy prawo Moore'a działałoby jak dawniej? Przy okazji - o
                  legendarnej jakości i niezawodności produktów MS mogliśmy się ostatnio po raz
                  kolejny przekonać, tym razem na przykładzie XBoksa 360.
                • 444a Re: 2009: rokiem Linuxa? 22.12.08, 21:37
                  po prostu nie znasz konkurencji...
                  nie pamiętam już żebym musiał restartować linuxa z powodu źle działającej
                  aplikacji. Aktualizacja systemu też nie wymaga ciągłych restartów (poza jądrem i
                  ew. restart samego trybu graficznego).

                  ZERO wirusów.

                  Tak, windows to system lepszy do hackowania i wnerwiania
            • simon_r Re: 2009: rokiem Linuxa? 23.12.08, 08:28
              4g63 napisał:

              > > Jak producent nie ma konkurencji, to możesz producentowi naskoczyć.
              > > Podoba ci się taki układ?
              >
              > tak, podoba mi się, bo mam bardzo dobry system

              Jestem najpiękniejsza we wsi.. jak sama z burkiem w podwórku :)

              Z pewnością masz bardzo dobry system. No cóż.. tak po prawdzie to XP jest
              całkiem dobrym systemem. Rzecz w tym, że nowe dystrybucje linucha są lepsze.
              Osobiście nie boje się tego powiedzieć.. SĄ LEPSZE!!.
              Są lepsze o bezpieczeństwo, szybkość działania i fakt, że działa pod nimi cała
              masa łatwo dostępnego oprogramowania... a najciekawsze jest to, że działa pod
              linuchem większość (jeszcze nie wszystkie.. jeszcze) oprogramowania tworzonego
              pod windę... ostatnio testowałem sobie Photoshopa i Dreamweavera pod Mandrivą.
              Wszystko działało szybko i stabilnie :))
              ------------
              Bądź konsekwentny.. po kliknięciu kliknijjeszcze raz.
      • Gość: K Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.chello.pl 22.12.08, 19:05
        Gość portalu: gość napisał(a):

        Proszę, bo nie jest prawdą "nadal Linux nie opracował odpowiedniej jakości
        > konkurencyjnego systemu dla Windows".
        Wydaje mi się jednak, że jest na odwrót i głównym powodem jest przyzwyczajenie, czasem bardzo silne. Mniej więcej tak samo jak z wyszukiwarką Google, jest to tak silne, że praktycznie nie korzystamy z żadnego innego rozwiązania do wyszukiwań zasobów internetu.
        Niedawno skusiłem się zainstalowanie Linuksa dość starszej osobie nie znającej się i nie mającej zielonego pojęcia czym jest komputer i internet.
        Komputer miał być raczej wyłącznie przystosowany do przeglądania i korzystania z zasobów internetu, czyli przeglądarka, komunikator, poczta.
        Ów komputer ma z tyłu oryginalną naklejkę od Microsoftu, więc instalacja XP nie była żadnym problemem, ale...
        No właśnie, co znaczy ale...?
        Wydajność komputera niczym szczególnym nie rożni się od dzisiejszych netbooków, a jednak co jest nie tak z Windowsem.
        Komputer był kupiony jak nie było jeszcze "Service Packa" do Windows XP, za jakieś kosmiczne pieniądze i dość chlubnymi parametrami jak na ówczesne czasy, potem miał dorzuconą grubą kość pamięci, na tyle dużą, że prawie Vista powinna działać. Rzeczywiście wtedy działał wyśmienicie, ale wraz z pojawieniem się drugiej dużej aktualizacji praca na tym urządzeniu zaczęła być koszmarem, a po trzecim "Service Pack" wyłącznie nadawał się do leżenia w szafie. Tak samo jest z netbookami, które mają podobne parametry, na pewno znajdą się masochiści, a na dokładkę dołożą program antywirusowy.
        Laptop mógł zostać wyjęty z szafy i wyrzucony do śmieci wraz z licencją na Windows XP, lub wystarczyło przystosować jakiś wydajny system z rodziny Linuksów i proszę bardzo jest. Komputer nabrał wigoru, a starsza osoba jest bardzo zadowolona.
        Linuksy mają swoje wady (moim zdaniem zależne wyłącznie od największych producentów oprogramowania), ale ich wydajność jest bardzo imponująca, nie wspominając o bezpieczeństwie. System został wręcz stworzony do korzystania z zasobów internetowych, a w połączeniu z małymi energooszczędnymi urządzaniami nie ma lepszego tandemu.
      • Gość: emsi Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.08, 13:42
        >dlaczego piszecie "nadal Microsoft monopolistą" zamiast
        >skomentowtać "nadal Linux nie opracował odpowiedniej jakości
        >konkurencyjnego systemu dla Windows"... to ludzie wybierają dzisiaj
        >z jakim systemem chcą kupić komputer.

        jak czy tam takie rzeczy to się we mnie krew gotuje, na wiosne kupowałem nowego laptopa i nie było go w ŻADNEJ innej wersji tylko z windows vista,

        po zakupie pierwsze co zrobiłem to wykasowałem viste i zainstalowałem kubuntu, kasy za NIE używany windows oczywiście nikt nie chciał mi oddać, ani sklep ani microsoft, a rzecznik ochrony konsumenta nic nie poradzi...

        komputery powinny byc sprzedawane bez systemu i każdy powinien instaloewać sobie to co potrzebuje !!
          • unhappy Re: Życie wg Linuxa kończy się na necie i filmach 22.12.08, 23:54
            Gość portalu: Loki napisał(a):

            > Jeśli mowa o listach do cioci i domowym budżecie to faktycznie śmiało może w
            > tych dziedzinach konkurować. W poważniejszych zastosowaniach nie.

            Na tym poziomie ogólności kiedy dyskutanci jak ognia unikają konkretów to sobie
            możemy dyskutować. Co to są _poważniejsze_ zastosowania? Pisanie listu do kogo
            będzie poważniejsze niż do cioci? Warto pamiętać, że system operacyjny a program
            to dwóch różnych dostawców. Nie ma najmniejszego problemu żeby NAJPOWAŻNIEJSZE
            aplikacje uruchamiać na Linuxie, Windowsach, Solarisach, HP UX'ach i czym tam
            kto jeszcze chce.

            > Są - głównie zamienniki miernej zresztą jakości.

            I kolejny popis braku jakiegokolwiek rozeznania.
          • Gość: fff Re: Życie wg Linuxa kończy się na necie i filmach IP: *.chello.pl 23.12.08, 00:08
            Gość portalu: Loki napisał(a):

            > > pakiet biurowy skutecznie konkurujący z MS office to nic...
            >
            > Jeśli mowa o listach do cioci i domowym budżecie to faktycznie śmiało może w
            > tych dziedzinach konkurować. W poważniejszych zastosowaniach nie.

            O jakich poważniejszych zastosowaniach piszesz?
            Jedno i drugie nadaje się wyłącznie do pisania listów do babci.
            Nie bronię OpenOffice, ani Ms Office, bo jedno i drugie jest delikatnie ujmując do dupy.
            To właśnie, gdy naprawdę stosuje się narzędzia do zastosowań profesjonalnych wychodzi miernota jednego i drugiego programu.
            MS Office znam na wylot, ale co mnie najbardziej wku...a, że programy z tego pakietu są do dupy, błędy które są przenoszone od bardzo wczesnych wersji na werjsę, przez monopol Microsoftu i brak konkretnych standardów praca szarego Kowalskiego i moja jest bardzo utrudniona, a OpenOffice lepiej nie wypada, chociaż przez istnienie takich firm pojawia się światełko, że kiedyś będą standardy, mniej więcej tak jak z przeglądarkami...
    • dupus_salatus 2009: rokiem Linuxa? 22.12.08, 16:29
      Z roku na rok coraz bardziej prawdopodobna staje się teza, iż w
      Microsofcie jest agent konkurencji. Celem agenta jest zmniejszenie
      udziałów firmy na rynku systemów operacyjnych i pakietów biurowych.
      Windows Vista i Office 2007 są najlepszym potwierdzeniem tej tezy.

      Jaki normalny zarząd pozbywałby się popularnego WinXP na rzecz
      kontrowersyjnej Visty ?

      Jaki normalny zarząd wciskałby nowy user interface w Office bez
      możliwości przywrócenia dotychczasowego wyglądu ?

      Wytłumaczenie jest tylko jedno - działanie na szkodę własnej firmy.
    • Gość: jaxa Anatema IP: *.acn.waw.pl 22.12.08, 16:30
      Szanowny Aótor napisał:

      "Dodatkowo architektura systemu Windows jest anatemą filozofii netbooka
      stworzonego do pracy w sieci, umożliwiającego szybkie przeglądanie plików i
      realizację podstawowych zadań."

      Anatema znaczy "klątwa". To zdanie jest bez sensu. Drogi Aótoże, chciałeś chyba
      napisać coś w rodzaju "antytezą", hm?

    • Gość: dx hehehe IP: *.devs.futuro.pl 22.12.08, 16:40
      i znowu te grozne pohukiwania linuxiarzy - niczym tubylcy z nieodkrytych dzungli, ktorzy groza przelatujacym nad ich glowami dziwnym obiektom latajacym (znanym w cywilizacji jako samoloty) :))) Problem jest taki, ze linux to nie jest zaden system operacyjny, a tylko kernel. Reszta zalezy wylacznie od autorow dystrybucji.
    • Gość: ja Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.kruk-inkaso.com.pl 22.12.08, 17:07
      > Niestety na Linuksa jest nadal kłopot z oprogramowaniem dodatkowym.
      > Kupuje aparat kamerę itp i co mam w opakowaniu. Płytę z programem na
      > Winde...
      Tu akurat Linux nic nie pomoże - jak producent sprzętu nie napisze pod inny
      system programu to go nie będzie.

      A swoją droga często oprogramowanie ze sprzętem to tragedia np. soft do tunerów
      tv, jakieś bzdurne programiki do klawiatur i myszek.
      Wolę, żeby producent dał sterownik, a konfigurację np. dodatkowych klawiszy
      zrobię standardowym softem.
    • Gość: x 2009: rokiem Linuxa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 19:32
      Błędne koło
      mało użytkowników Linuxa bo słabe wsparcie oprogramowania innych producentów=>
      po co płacić informatykom za stworzenie software'ów na Linux jak jest tak mało
      użytkowników Linux...
      Koło się zamyka
      Niestety długo winda będzie monopolem na rynku światowej bo pod winde chodzi
      wszystko pod linuxa niestety nie najlepszym przykładem są GRY.
      Pozdrawiam użytkowników LInuxa
      • Gość: I tak pęknie MS Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.chello.pl 23.12.08, 01:10
        Może bedzie, może nie. To jest kwestia przyzwyczajenia się do nowego, tak samo
        jak kierowcy fiatów, którzy wisadają do np. opla i muszą przyzwyczaić się, że
        wsteczny nie jest do tyłu tylko do przodu i jeszcze trzeba ręcznie wyłączyć
        światła.

        Dla MS mam złą wiadomość szum wokół linuksa robi swoje i coraz więcej moich
        znajomych ściąga np. Ubuntu w wersji live i testuje.

        Nie twierdzę, że rewolucja się zaczęłą, ale ludzie lubią eksperymentować i część
        z tych co próbowało Live zainstaluje system i będzie próbować dalej, na zasadzie
        hobby lub z ciekawości i sprawdzenia się (np. na starym sprzęcie wyciągniętym z
        piwnicy, na którym XP czy Vista ma problem).

        To tak jak z nowym sprzętem np. RTV czy zamówioną N-ką lub Cyfrą, na początku
        trzęsiemy bo ich nie znamy, ale jak przejdziemy parę kroków to uznajemy go za swój.

        O tym wie MS dlatego sra w gacie. Kiedyś monopol pęknie, bo coraz więcej ludzi
        ma styczność z techniką i szybko potrafi się nauczyć (dostosować). Dla
        monopolisty to jest zaiste hiobowa wiadomość...

        Dlaczego tak się dzieje? Bo po latach, więcej osób umie grzebać w systemach,
        umie ustawić nowoczesne TV, DVD, miesza w telefonach komórkowych...

        A kombinowania i innowacyjności uczyli się na wadliwych produktach z MS. Życie
        zmusiło ich do szukania jakichkolwiek rozwiązań, dla problemów z PC. Z pomocą
        przyszedł internet i niechęć do płacenia za specjalistów.
      • Gość: emsi Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.08, 13:54
        właśnie, czasem zastanawiam sie jaki jest sens wypowiadania się na takich forach

        mała popularność w świadomości społeczeństwa jest zaletą
        dopóki linux jest małopopularny wśród userów nikomu się nie chce pisać wirusuów na tą platformę...

        a ten kto pisał oprogramowanie na linux dalej i tak będzie je pisał ...

        wsparcie sprzętowe jest dobre, a napewno o wiele lepsze niż w win vista.... ;D

        gry hulają, a jeżeli czegoś nie wiesz to odpowiedź znajdziesz w google ... każdą odpowiedź - należy tylko zadać poprawne pytanie
    • Gość: Pawel 2009: rokiem Linuxa? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.12.08, 19:45
      Pod wzgledem wydajnosci, zaawansowania i mozliwosci, Linux juz dawno zostawil windowsa tam, gdzie jego miejsce...w piaskownicy.
      Sila przyzwyczajenia z jednej strony (to zwykli uzytkownicy, domowi), lub niemoznoscia migracji czesciowej czy calkowitej ze wzgledu na totalne uzaleznienie firm od jednego dostawcy rozwiazan informatycznych, pozycja Windows'a wciaz jeszcze ma sie w miare dobrze na rynku. Ale przyszlosc jest OPEN, przyszlosc to Linux. To ten system bedzie zwiekszal stale swoj udzial a MS$ bedzie ten udzial sukcesywnie tracil, chocby zaklinal niebo i ziemie i powolal cala armie trolowych "tad'ow", "sin'ow expertow" i im podobnych.
        • Gość: trevik Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.08, 22:30
          Nie wiem, od kiedy zajmujesz sie tematyka Windows skoro piszesz o tych
          architektonicznych optymalizacjach, ale ja jeszcze pamietam Windows NT, ktory
          jest mniej lub bardziej usadzony na VMS pracujacym kiedys na VAXach a pozniej ow
          NT pracowal na Alpha i PowerPC.

          Do NT pozniej dodano multimedia, usmiercono linie jednoarchitekturowego 95 (z
          punktu widzenia efektywnosci, stabilnosci i technologii rozwoju systemow byl to
          kompletny smiec, ale optymalizowany pod dana architekture) i powstalo XP a XP to
          jak na razie najwiekszy rynkowy sukces MS.

          Chyba, ze ja czegos z ta "optymaliza pod dana architekture" nie zrozumialem? ;-)

          T.
      • Gość: gupi @Macho IP: *.net 22.12.08, 22:40
        Kolega Macho widzę ostro lobbuje za Microsoftem i za nic ma Linuksa, a
        niesłusznie moim skromnym zdaniem :)
        Nie ma co gadać, na desktopach rządzi microsoft, każdy wie co i gdzie kliknąć,
        lokalizacje zrobione pięknie - kiedyś robiłem coś na XP po arabsku i jakoś się
        udało.
        I nie ma co gadać - na serwerach rządzi również Microsoft, może już nie taka
        tyrania, ale mimo wszystko. I całkowicie zasłużenie - 2003 (tylko ten znam) to
        piękny bezproblemowy OS, z defaultu wyposażony w prawie wszystko co potrzebne.
        Powyższe ma 100% sensu w przypadku środowisk biznesowych - po prostu kupujesz
        system, na który masz wsparcie i wiesz że nie zostaniesz z nim w polu. Nie
        wyobrażam sobie odpowiedzialnego przedsiębiorcy, który instaluje system
        informatyczny, krytyczny dla jego biznesu, nie redukując ryzyka związanego z
        jego awarią przez OPCJE na profesjonalne wsparcie. I to po prostu w Linuksie nie
        działa - nie ma za nim pieniędzy, nie ma profesjonalnego wsparcia.
        No i tu moja uwaga - niektóre dystrybucje mają takie wsparcie i to w dużej
        mierze decyduje o ich sukcesie w biznesie - Red Hat to w zasadzie synonim
        linuksa. Teraz SLES zaczyna się popularyzować - po prostu biznes lubi klarowne
        zasady: płacisz i masz. A nie masz za darmo, ale jakby co to >>> google.com.
        Natomiast systemy bazujące na linuksie tyranizują rynek systemów specyficznych -
        jeszcze nie widziałem centrali telefonicznej działającej na Windows, a na
        linuksie już kilka. System embedded typu vxworks i podobne także bazują na
        linuksach (jak ktoś miał "przyjemność" korzystania ze smartfonu z windows to wie
        o czym mówię). Pewnie wynika to w dużej mierze z tego że każdy może wziąć
        "kawałek" liniuksa i dostosować go do swoich potrzeb, czego o windowsie
        powiedzieć chyba nie można.
        Zupełnie inną sprawą jest używanie systemu w domu - naprawdę nie rozumiem
        dlaczego windows jest taki popularny. Chyba tylko dlatego, że w Polsce jest za
        darmo - bo szczerze, kto z piszących tu na forum ma legalną wersję? Kupiłeś
        laptopa z vistą basic minus, idziesz do kolegi i masz premium super plus - to
        tak działa. A nawet jeśli masz orginalnego OEMa - pozwól że o Office się nie
        zapytam. Nie znam NIKOGO kto miałby w domu własnego, legalnego Office.
        Tak więc - czemu nie linux w domu? Gry z windowsa chodzą całkiem nieźle (zresztą
        PS3 PC dobije wkrótce), a po prostu bez apt-get czy yum nie wyobrażam sobie życia.
    • Gość: trevik Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.08, 22:12
      Co to sformulowania "rok Linuksa": niektorych to smieszy (nawet na slashdot),
      ale GNU/Linux i inne systemy definiowane jako OpenSource, z roku na rok
      zwiekszaja swoje udzialy w rynku niemalze monotonicznie i to nie chodzi
      bynajmniej o rynek komputerow osobistych a rozmaite inne niszowe rynki (ktore
      razem "do kupy" stanowia wiekszosc rynku systemow operacyjnych jako calosci).

      Przede wszystkim chodzi o urzadzenia dedykowane, nowoczesne AGD, telewizory,
      SetTop boksy, urzadzenia sterujace automatyki, robotyka, motoryzacja itd.
      Przecietny czlowiek, ktorego komputery interesuja malo lub wcale nie zdaje sobie
      sprawy, ile tej przez niektorych wysmiewanej idei (a naprawde po prostu innemu
      modelowi biznesowemu) zawdziecza.

      A na marginesie: gdyby nie OpenSource (np. OpenOffice) to dzisiaj wielu "Machos"
      zamiast kupic MS-Office za 200PLN do uzytku domowego po 2 miesiecznej ewaluacji
      za friko musialoby wybulic 1500PLN za ten sam produkt z gory (sprzedawanie
      produktow po uprzedniej ewaluacja na rynek konsumencki to dla Panow z Microsoft
      raczej swieza sprawa) albo ew. "Machos" mogliby sobie wziac choragiewke
      Mikrosoftu z okienkami i sobie z takich apetytow na ceny i warunki glowe
      przewietrzyc.

      Od razu poinformuje uzytkownikow systemow Apple, ktorzy chcieliby pisac
      tysieczny raz o tym, jak to nalezy zaplacic, aby miec dobry produkt: gdyby Apple
      za wszystko, co jest w Leopard zaplacil, to musielibyscie i Wy troche glebiej
      siegac do kieszeni, albo ten system tak dobrze nie wygladalby - sukces sprzedazy
      ostatnich systemow Apple nie przypadkowo jest skorelowany z przejsciem Apple na
      technologie Unix/OpenSource, czy sie komus takie stawianie sprawy podoba, czy
      tez nie.

      PS: Do Jasia:
      Akurat jak masz aparat w miare "mainstreamowy" to pod nowoczesna dystrybucja
      masz automatycznie obsluge aparatow fotograficznych instalujac srodowiska ze
      "standardowych" (jak na Unix), czyli Gnome, lub KDE i wybierajac takowa przy
      instalacji.
      Co jeszcze, to zmieniajac aparat na zupelnie inny typ innego producenta caly
      czas masz identyczny interfejs - brak obslugi Linuksa w postaci smiecia od
      producentow (bo przewaznie to, co dostarczaja do sprzetu w postaci S/W to smiec)
      czasem punktuje i rozwijane sa technologie, ktore maja obslugiwac urzadzenia
      wszelakie z podobnym interfejsem.

      T.
      • Gość: ta Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.08, 23:00
        "sprzęt mainstreamowy", prawie, a jednak robi róźnicę.

        linux nigdy nie będzie konkurencyjny dla MS dopóki,
        twórcy nie ustalą całkowitej standaryzacji układu katalogów,
        wszystkich nie tylko głównych one są już stałe, ale pozostałych, a
        nie, mandriva inaczej, ubuntu i redhat inaczej itd.

        Instalowanie komponentów nie będzie odbywało się poprzez kreatory
        graficzne, tutaj windowsy ustaliły już wcześniej standard.

        Cały bash i skrypty winny zejść "do podziemia". Niech staną się
        domeną informatyków i zapaleńców tworzących aplikacje, a nie będą
        męką zwykłych początkujących userów, którzy dniami przesiadują przy
        swoim nowym doskonałym systemie, po to by zainstalować jakiś
        niemaistreamowy element zamontowany w ich maszynie.

        I jeszcze jedno chwalenie się,że jest to system odporny na wirusy i
        inne robactwo jest nadużyciem. Po prostu linux jest na razie
        marginalnym systemem, to i nikomu dla zabawy niechce się pisać coś
        na niego.
        Jak linux przekroczy 30% instalek na kompach świata, czego mu życzę,
        to znając ludzką inteligencję przyjdzie, kryska na linuxa, a wtedy
        pojawią się trojany i inne wirusy.
        • Gość: trevik Re: 2009: rokiem Linuxa? IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.08, 23:52
          > "sprzęt mainstreamowy", prawie, a jednak robi róźnicę.

          Kompatybilnosc to nie jest liniowy i prosty wskaznik, albo kawa na lawe: nie ma
          "systemu kompatybilego bardziej" bez odniesienia do konkretnego sprzetu - to
          zestaw zgodnosci szeregu czynnikow i jesli chcesz porownanie kompatybilnosci
          sprzetowej Linux-Windows zrobic naprawde fair, to nie mozesz porownac dzialania
          jakiejkolwiek dystrybucji GNU/Linux na sprzecie najnowszej generacji, ktorego
          producent nie wypuscil nawet porzadnej dokumentacji do instalacji Visty, ktora
          pracuje wylacznie z podpisanymi przez owego producenta sterownikami po
          certyfikacji przez Microsoft.

          Sprobuj spojrzec na problem kompatybilnosci inaczej: wez stary komputer sprzed 5
          lat (z odpowiednim zapasem pamieci) i pusc na tym Viste i np. swierze Ubuntu,
          OpenSUSE, czy Fedore - pojecie kompatybilnosci nabierze wtedy zupelnie innego
          wymiaru.

          Oczywiscie mowimy o nowych komputerach, ale nawet przy nowych mozesz to
          porownanie zrobic: wez pierwszego z brzegu nowoczesnego laptop'a i zobacz, ile
          czasu zajmie skonfigurowanie nowoczesnej dystrybucji na takim sprzecie a ile
          czasu zajmie instalacja _nie przygotowanego wczesniej_ np. windows XP, lub
          Vista. W tej chwili raczej nie widze szans, aby "out of the box" jakikolwiek
          windows obsluzyl wiecej sprzetu niz nowoczesna dystrybucja.

          > Instalowanie komponentów nie będzie odbywało się poprzez kreatory
          > graficzne, tutaj windowsy ustaliły już wcześniej standard.

          No tutaj to wbiles do wlasnej bramki odnosnie tego "standardu". MS od jakiegos
          czasu razem z ISV przechodza coraz to intensywniej na dystrybucje S/W w
          pakietach msi zamiast "samoinstalowujach" .exe. Podpisane cyfrowo pakiety
          dystrybucyjne to raczej nie pomysl MS.

          A graficzne instalatory pod OSO/S i owszem istnieja, ale gdy czlowiek sie nieco
          przyzwyczai, to daleko jakiemukolwiek graficznemu instalatorowi (czy pod OSO/S,
          czy Windows) do wygody, sprawnosci i szybkosci yum+grep.


          > I jeszcze jedno chwalenie się,że jest to system odporny na wirusy i
          > inne robactwo jest nadużyciem. Po prostu linux jest na razie
          > marginalnym systemem, to i nikomu dla zabawy niechce się pisać coś
          > na niego.
          > Jak linux przekroczy 30% instalek na kompach świata, czego mu życzę,
          > to znając ludzką inteligencję przyjdzie, kryska na linuxa, a wtedy
          > pojawią się trojany i inne wirusy.

          Zgadza sie - wirusy sie zaczna, ale z uwagi na roznorodnosc instalacji, wersji
          S/W i rozmaite zabezpieczenia beda mialy zdecydowanie mniejsza sile razenia.

          T.

          PS: Nie ma co robic flame - Windows ma tez swoje mocne punkty, zwlaszcza na
          desktopie: dosyc spojne API, czesto swierze spojrzenie na technologie pracujace
          na wyzszych poziomach abstrakcji (Direct3D to technologia ladnie sie
          rozwijajaca), ale gdy spojrzec na fundamenty to jest w nim wiele zaniedban -
          agresywna proba korygowania np. mechanizmow bezpieczenstwa w Vista byla jednym z
          powodow, dla ktorych ten system tak slabo sie przyjmuje: teraz w epoce coraz to
          powazniejszych zagrozen z sieci trzeba wypic to, co sie latami beztrosko wazylo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka