Dodaj do ulubionych

Największy rabunek XX wieku

26.07.07, 10:06
Największy rabunek XX wieku

Haracz za "wyzwolenie" Polski

Na rozliczeniach z Moskwą, która ze swej puli przekazywała otrzymane od
Niemiec odszkodowania wojenne, a jednocześnie narzuciła drastycznie niskie
stawki za polski węgiel, Polska straciła 600 milionów dolarów. Ten
niekorzystny bilans pogłębiony został przez sowiecki rabunek urządzeń
przemysłowych, surowców i innych dóbr między Bugiem a Odrą


Polska poniosła w czasie II wojny światowej niewątpliwie największe straty
ludzkie i materialne w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Zdecydowana
większość tych strat była skutkiem systematycznego terroru niemieckiego,
czego symbolem, obok wymordowania około 5 milionów polskich obywateli, była
zagłada Warszawy. Straty ludności stolicy Polski przewyższały kilkakrotnie
straty całej Francji, nie mówiąc o innych okupowanych krajach zachodnich czy
Czechosłowacji. Podobnie rzecz się miała ze stratami materialnymi.

Wydawać by się więc mogło, że właśnie Polska miała nie tylko wyjątkowe
moralne, ale też polityczne prawo do odszkodowań wojennych kosztem pokonanych
Niemiec. Jednakże za sprawą "wyzwolicieli" sowieckich, którzy potraktowali
zrujnowany kraj jako należny im łup wojenny, nie dane było Polsce uzyskać
choćby symbolicznej rekompensaty za poniesione straty.

Węgiel za pół darmo
Podczas konferencji wielkiej trójki w Poczdamie latem 1945 roku uzgodniono,
że Niemcy zapłacą 20 miliardów dolarów reparacji wojennych. Połowa tej kwoty
miała przypaść Związkowi Radzieckiemu, który poniósł w liczbach absolutnych
największe straty ludzkie. . Wkład wojsk amerykańskich i brytyjskich był co
prawda znaczący, ale na pewno nie decydujący. Natomiast francuski wysiłek
wojenny był zgoła nikły - polski przewyższał go zdecydowanie mimo mniejszego
potencjału ludzkiego i gospodarczego.

W Poczdamie uzgodniono, że polskie żądania reparacyjne zostaną zaspokojone z
części, która przypadła Związkowi Radzieckiemu. 16 sierpnia 1945 roku została
podpisana w Moskwie dwustronna umowa -pomiędzy marionetkowym rządem "polskim"
(Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej) a rządem sowieckim -o odszkodowaniach za
wyrządzone przez Niemców straty.

W myśl tej umowy Związek Radziecki zrzekł się wszelkich roszczeń do mienia
niemieckiego i innych aktywów na całym terenie Polski. Ponadto ustalono, że
przekaże Polsce15 proc. ze swojej części masy reparacyjnej, czyli 1,5
miliarda dolarów. Równocześnie jednak rząd "polski" zobowiązał się do
corocznych dostaw węgla po specjalnych cenach (na poziomie ok. 10 proc. cen
światowych) w wysokości 8 milionów ton w roku 1946, po 13 milionów ton w
następnych czterech latach (1947 - 1950) oraz po 12 milionów ton w kolejnych.
Strona sowiecka narzuciła cenę w wysokości 1,22 dolara zatonę węgla oraz 1,44
dolara za tonę koksu. W tej sytuacji nawet ów "polski" rząd chciał w ogóle
zrezygnować z "reparacji". Lecz dopiero w marcu 1947 r. Stalin zgodził się na
zmniejszenie dostaw węgla o połowę. Jednak równocześnie zostały zredukowane o
połowę odszkodowania, jakie miała uzyskać Polska, z 15 do 7,5 proc, całej
sowieckiej masy reparacyjnej.

Straty wynikające z dostaw węgla do Sowietow w latach 1946 - 1953 po
zaniżonych cenach i tak były ogromne. Gdyby Polska sprzedała ten węgiel na
rynku światowym, uzyskałaby około 836 milionów dolarów więcej. A co zyskała w
zamian? Według wewnętrznych danych sowieckich wartość dostaw do Polski z
tytułu reparacji wyniosły do 1 stycznia 1950 roku 186,5 miliona dolarów. Było
to 5,6 proc. otrzymanych do tego czasu przez Związek Radziecki reparacji,
które wyniosły 3326,4 miliona dolarów. W sumie do1953 roku, kiedy zakończyły
się wypłaty reparacyjne, Polska otrzymała - także według danych sowieckich -
urządzenia i towary na sumę 228,3 miliona dolarów (a miała dostać na kwotę
750 milionów dolarów). Jest jednak wątpliwe, czy te liczby są prawidłowe,
ponieważ strona polska nie miała możliwości ich zweryfikowania. Ponadto,
gospodarka sowiecka miała wybitnie "księżycowy" charakter, co oznaczało, że
także ceny produktów były ustalane arbitralnie, bez związku z ich
rzeczywistą, wolnorynkową wartością.

Realizacja reparacji wojennych za zniszczenia spowodowane przez okupację
niemiecką była dla Polski w istocie ogromnym obciążeniem. Polska, zamiast
zyskać, straciła około 600 milionów dolarów. Suma ogromna w tamtych czasach,
zwłaszcza dla tak zrujnowanego kraju. Kiedy państwa zachodnie otrzymywały
pomoc w ramach planu Marshalla - także zachodnie Niemcy - Polska płaciła
haracz sowieckim "wyzwolicielom".

Obserwuj wątek
    • polski_francuz Moze to i sluszne 26.07.07, 10:35
      "Haracz za "wyzwolenie" Polski"

      co piszesz.

      Ale czy nie uwazasz, ze duzo wody uplynela pod mostem Poniatowskiego od czasu
      Stalina i ze lepiej sie skoncentrowac na autostradach w 2012 niz na cenach wegla
      w 1950?

      Chyba, ze nawolujesz bysmy ruszyli na Moskwe swoje odebrac?

      PF
      • swantevit Re: Moze to i sluszne 26.07.07, 12:20
        Uwazam ze zawsze nalezy znac przyszlosc i jednym z wnioskow jaki z niej mozna
        wyciagnac jest ze frajerzy zawsze dostaja w dupe.
        Od 300 lat to my robimy w Europie za frajerow.
    • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 26.07.07, 19:30
      Nalezy wyciagnac lekcje ze wspolnej historii i pomaszerowac razem ku
      przyszlosci. Do tego marszu potrzeba jednak dwoch piechurow. Rosja nie kawapi
      sie, aby nim zostac.
    • jorl Re: Największy rabunek XX wieku 26.07.07, 19:34
      czlowiek_samogon napisała:

      > Największy rabunek XX wieku
      >
      > Haracz za "wyzwolenie" Polski
      >
      > Na rozliczeniach z Moskwą, która ze swej puli przekazywała otrzymane od
      > Niemiec odszkodowania wojenne, a jednocześnie narzuciła drastycznie niskie
      > stawki za polski węgiel, Polska straciła 600 milionów dolarów. Ten
      > niekorzystny bilans pogłębiony został przez sowiecki rabunek urządzeń
      > przemysłowych, surowców i innych dóbr między Bugiem a Odrą


      Ten wegiel na teraenach niemieckich (akurat bylych) kopali Niemcy. I Rosja
      mogla wogule tych terenow Polsce nie dac. I Niemcy za zniszczenia w Rosji mogli
      ten wegiel kopac jeszcze 10 lat dla Rosji.
      I wywozenie NIEMIECKICH fabryk do ZSRR mogliby sobie robic Rosjanie sami.
      Zlitowali sie nad Polska i masz babo placek!

      Samogonu sie nie podoba.

      Pozdrowienia
      • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 26.07.07, 19:43
        jorl napisał:

        >
        >
        > Ten wegiel na teraenach niemieckich (akurat bylych) kopali Niemcy. I Rosja
        > mogla wogule tych terenow Polsce nie dac. I Niemcy za zniszczenia w Rosji mogli

        Dwa bledy ortogrficzne w jednym slowie:) Jakie ty uczelnie jorlu konczyles tak
        naprawde?
        W OGOLE
      • borrka Klamiesz ruski prowokatorze. 26.07.07, 19:48
        Sowieci rabowali, co popadlo.
        Rowniez na polskim Gornym Slasku, lamiac umowy podpisane z, pozal sie Boze, polskim rzadem i z aliantami.
        Wiekszosc kopalni znajdowala sie zreszta na przedwojennych polskich terenach.
    • jorl cyniol 26.07.07, 22:10
      cyniol napisał:

      >> Dwa bledy ortogrficzne w jednym slowie:) Jakie ty uczelnie jorlu konczyles
      tak
      > naprawde?
      > W OGOLE

      Po pierwsze nie ortograficzne a literowki po drugie przypominasz mi babe ktore
      czesta jak nie maja arkumentow do tresci czepiaja sie formy.

      Tak -2- np. robi tak.

      Co z Iskra???

      Pozdrowienia

      • cyniol Re: cyniol 27.07.07, 00:39
        Bledne uzycie u i o jest bledem ortograficznym, a nie literowka. Problemy z
        pisownia "razem czy oddzielnie" ma wiele osob. Na razie, w ogole, przede
        wszystkim, na pewno. Zapamietaj to sobie. Niestety bledy te zaliczja sie rowniez
        do ortograficznych. Literowki sa nieistotne na forum, poniewaz wszyscy w
        ferworze dyskusji je popelniaja i nikt nie przywiazuje do tego wagi.
    • dickofgeorge Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 00:14
      Najwiekszy rabunek XX wieku dokonal sie tu:
      www.zeitgeistmovie.com
      i nadal sie dokonuje, choc wiek juz sie zmienil.
    • j-k i znowu belkot.... 27.07.07, 00:43
      Polakow zginelo w 2 WS - 1,5 miliona
      do tego 3 miliony polskich Zydow...
      i 1,5 miliona obywateli polskich narodowosci Ukrainskiej i bialoruskiej.

      dostalismy bogatsze Ziemie zachodnie...
      Polska wyszla z tej wojny w sumie obronna reka...
      bredzisz.
      • axx611 Re: i znowu belkot.... 27.07.07, 01:05
        Rosja miala prawo wywozic z terenu Niemic wszystko co chciala oczywiscie ze
        swojej strefy w tym tzw.ziem zachodnich Polski. Przyslugiwalo to prawo nie
        tylko jej ale np.Anglia rowniez sporo wywiozla. Amerykanie fabryk nie wywozili
        bo je wczesniej Hitlerowi budowali ale wywiezli inzynierow, patenty, dobre
        rozwiazania itp a rowniez sporo zlota z bankow i nie tylko. Dodam ze Polska
        jeszcze doplacila ZSRR tzw. kontrybucje w sumie kilka mln $.
        • cyniol Re: i znowu belkot.... 27.07.07, 01:20
          axx611 napisał: Dodam ze Polska
          > jeszcze doplacila ZSRR tzw. kontrybucje w sumie kilka mln $.
          Calkowicie sie z tym zgadzam. Ponadto Polska przez nastepne 40 lat komuny
          nieustannie placila ujemnym saldem bilansu handlowego z ZSRR:)
      • cyniol Re: Co za blurby 27.07.07, 01:12
        j-k napisał:


        >
        > dostalismy bogatsze Ziemie zachodnie...
        > Polska wyszla z tej wojny w sumie obronna reka...
        > bredzisz.
        co w poznanskiem oznacza belkot. Czy ty czytasz kiedykolwiek teksty przytoczone
        przez autora watku? Piszesz nie na temat. Co maja Ziemie Odzyskane do rabunku
        Polski? Nawet gdyby byly bogatsze, to czy moze to byc jakimkolwiek
        usprawiedliwieniem dla rabunku Polski przez Sowietow?
      • kyle_broflovski Re: i znowu belkot.... 27.07.07, 14:47
        janusz
        odbiera rozum co niektorym picie samogonu na sniadanie. do lwowa czy wilna nie
        wroca a wroclaw ze szczecinem stracic moga po pijaku
    • tia666 Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 03:42
      ze Zwiazku Radzieckiego wjezdzaly do polskich hut wagony z "biedna ruda" a
      wyjezdzaly wagony ze stala narzedziowa , no coz przyjazni polsko-radziecka byla
      bardzo zazyla
      • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 04:53
        tia666 napisał:

        > ze Zwiazku Radzieckiego wjezdzaly do polskich hut wagony z "biedna ruda" a
        > wyjezdzaly wagony ze stala narzedziowa , no coz przyjazni polsko-radziecka byla
        > bardzo zazyla
        Wyjezdzaly zas ze stala narzedziowa z powrotem do ZSRR. Bilans handlowy byl
        oczywiscie ujemny:)
        Jedna z najbardziej zyskowna dla Polski dziedzina gospodarki byl przemysl
        stoczniowy. Glownym odbiorca polskich statkow byl oczywiscie ZSRR. Wymiana
        handlowa miedzy obu krajami byla tak zyskowna, ze moj kolega broniacy prace
        doktorska na temat efektywnosci eksportu polskich statkow do ZSRR, zmuszony byl
        biedak przeprowdzic te obrone za zamknietymi drzwiami.
        Rosjanie byli bardzo wymagajacym partnerem. W "zamowionych" przez siebie
        statkach zadali bardzo eleganckiego wykonczenia. Lazienki, kabiny nawet klamki
        byly oczywiscie sprowadzane za "cenne dewizy". Za statki placono w tzw. rublach
        transferowych:))) Polska oczywiscie wychodzila na tym interesie jak Zablocki na
        mydle.
      • erg_samowzbudnik Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 20:15
        My im budowalismy statki a oni za to brali od nas węgiel.
    • w_ojciech Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 10:54
      No cóż, Moskale kochali nas wtedy nad życie.
      RasPutin też chętnie by nas tak pokochał.


      • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 21:29
        w_ojciech napisał:

        > No cóż, Moskale kochali nas wtedy nad życie.
        > RasPutin też chętnie by nas tak pokochał.
        On nas kocha, ale inaczej i Polacy (znani homofobi) nie potrafia tej milosci
        zrozumiec.
        >
    • kyle_broflovski Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 14:38
      zapomniales samogonie o polskiej szynce wywozonej do sowietu w puszkach od farby
      czy podobnych bredniach.

      poczatkow polwiecza spedzonego przez polske za zelazna kurtyna radza szukac w
      teheranie i jalcie gdzie nas sprzeano.
      • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 14:45
        kyle_broflovski napisał:

        > zapomniales samogonie o polskiej szynce wywozonej do sowietu w puszkach od farb
        > y
        > czy podobnych bredniach.

        >
        > poczatkow polwiecza spedzonego przez polske za zelazna kurtyna radza szukac w
        > teheranie i jalcie gdzie nas sprzeano.
        Samogon nie zapomnial, przeciez szynke z ZSRR do Polski przywozono a nie wywozono.
        • kyle_broflovski Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 14:48
          nie rozumiez przyczyn wiec dyskusja o pie..ch jest strata czasu
          • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 15:14
            kyle_broflovski napisał:

            > nie rozumiez przyczyn wiec dyskusja o pie..ch jest strata czasu

            poczatkow polwiecza spedzonego przez polske za zelazna kurtyna radza szukac w
            teheranie i jalcie gdzie nas sprzeano.
            Jak najbardziej rozumiem. W Teheranie i Jalcie, Roosevelt i Churchill sprzedali
            Polske w ramach tzw. transakcji wiazanej opierajacemu sie Stalinowi. Stalin w
            imie kompromisu oraz pokoju na swiecie, po dlugich i burzliwych negocjacjach w
            koncu wyrazil zgode na te Polske.
            • kyle_broflovski Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 15:25
              czy ty kumasz ze churchill z trumanem nie byli idiotami. cala ta polska milosc
              do zachodnich wartosci przypomina mi bezgraniczna milosc do wspolmalzonka od
              ktorego systematycznie dostaje sie jak nie kile to rzezaczke. ja wolalbym
              polityczna wykalkulowana prostytucje w prezerwatywie
              • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 16:11
                kyle_broflovski napisał:

                > czy ty kumasz ze churchill z trumanem nie byli idiotami. cala ta polska milosc
                > do zachodnich wartosci przypomina mi bezgraniczna milosc do wspolmalzonka od
                > ktorego systematycznie dostaje sie jak nie kile to rzezaczke. ja wolalbym
                > polityczna wykalkulowana prostytucje w prezerwatywie

                Kumam, kumam. Mogli kontynuowac wojne o Polske ze Stalinem. Komu by sie chcialo?
                Polacy na pocieszenie moga tylko poczytac pamietniki Churchilla, w ktorych
                ubolewal nad sprzedaza Polski, na co nie mial zreszta wiekszego wplywu. Dobre i
                to. Rosjanie zas nigdy nie zalowali swojego korzystnego zakupu. Wrecz
                przeciwnie, trudno jest im sie pogodzic z jego utrata.
                Ja tez wolalbym polityczna wykalkulowana prostytucje w prezerwatywie. Problem w
                tym, ze z tyranem trudno prostytuowac sie nawet bez prezerwatywy.

                A co do milosci Polakow do zachodnich wartosci to pewnie to przyslowie dobrze
                tlumaczy:inaczej zyje sie z tyranem, inaczej z przyjacielem. Chocby i falszywym.
                • kyle_broflovski Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 16:34
                  a coz ten churchill mial pisac w swych pamietnikach , za mial nas w dupie. ze w
                  calwj grze chodzilo o imperium a nie o nas.

                  wujek Jozef madrze mawial ze w polityce nie ma miejsca na sentymenty
                  • cyniol Re: Największy rabunek XX wieku 27.07.07, 17:12
                    kyle_broflovski napisał:

                    > a coz ten churchill mial pisac w swych pamietnikach , za mial nas w dupie. ze w
                    > calwj grze chodzilo o imperium a nie o nas.
                    Nie chodzilo o zadne imperium. Churchill nie mial tam nic do gadania. Dobrze, ze
                    w ogole go zaproszono. Pewnie byl to gest kurtuazyjny.

                    > wujek Jozef madrze mawial ze w polityce nie ma miejsca na sentymenty
                    Wujek Jozef mial racje. Nie ma miejsca na sentymenty ani na uczciwosc. Nalezy
                    sluchac wujka Jozefa.
    • kyle_broflovski poczytaj uwaznie grafomanie 27.07.07, 14:59
      en.wikipedia.org/wiki/Potsdam_Agreement
      i nie koncz na tym szukaj dalej
    • sansone1 nie tylko Polaka i nie tylko wegiel 27.07.07, 15:30
      w ramach odszkodowan, panstwa przez rosjan "wyzwolone" dostarczaly prawie
      wszystko po cenach ,ktore roshanie ustalali i to przed wprwadzeniem rubla
      dewizowego.
    • jorl w_ 28.07.07, 13:16
      w_ojciech napisał:

      > No cóż, Moskale kochali nas wtedy nad życie.


      Jak zwykle u Ciebie drogi w_ bzdura. Wystarczy wiedziec ze ZSRR w sprawie
      przekazywania najnowszych, tajnych swoich opracowan wojskowych mial kolejnosc
      najpierw Bulgaria; potem NRD a POlska gdzies tam na koncu. Zawsze uwazali Polske
      za potencjalnych zdrajcow. I mieli racje naturalnie. A wiec wbrew temu co
      piszesz wcale nas nie kochali.

      > RasPutin też chętnie by nas tak pokochał.

      Nastepna bzdura. Putin buduje drogi transportu aby omijac Polske. Rury, pociagi
      do Niemiec promami kolejowymi, tez promy zwykle. Zadne mieso kupowac, nawet inne
      towary sie tez przymierzaja. Wszystko aby nie miec z Polska nic do czynienie.
      No to widac jak glupio twierdzisz ze Putin chetnie by nas pokochal.

      W tak niewielu linijkch tyle bzdur u Ciebie drogi w_.

      Coz jak sie nie ma wiedzy a sie mysli ze po przeczytaniu ksiazki "dyskusje dla
      dummies" mozna cos z sensem pisac to nic dziwnego.


      Pozdrowienia
      • cyniol Re: w_ 28.07.07, 14:27
        Czy ty naprawde jorlu, nie dopatrzyles sie w stwierdzeniu w_ojciecha ironii, czy
        tylko udajesz. Przeciez on wlasnie to co napisales mial na mysli. Oj, to
        niemieckie poczucie humoru, znane zreszta na caym swiecie. Jedna z najmniejszych
        ksiazek na swiecie jest wlasnie zbior humoru niemieckiego:)
        • cyniol Re: w_ 28.07.07, 14:35
          Piszesz, ze Rosjanie uwazali, ze Polacy sa zdrajcami:))) Czego mozna spodziewac
          sie po osiodlanej krowie? Tylko tego, ze bedzie usilowala zrzucic jezdzca ze
          swego grzbietu, nieprawdaz?
          Madry Stalin przewidzial to dokladnie mowiac, ze imposing communism on Poland is
          like trying to put a saddle on a cow. Skoro wiedzieli od poczatku, czym jest
          narzucenie komunizmu Polsce, to dlaczego to siodlo uparcie na ten polski grzbiet
          wpychali?
      • w_ojciech Re: w_ 28.07.07, 15:17
        No i widzisz, mylisz kroki w tańcu. Mój tekst jest ironiczny.

        Konstruujesz sobie przeciwnika i potem z tym wyimaginowanym
        przeciwnikiem wygrywasz.

        Jestem pod wrażeniem.
        • cyniol Re: w_ 28.07.07, 18:57
          w_ojciech napisał:

          > No i widzisz, mylisz kroki w tańcu. Mój tekst jest ironiczny.
          >
          > Konstruujesz sobie przeciwnika i potem z tym wyimaginowanym
          > przeciwnikiem wygrywasz.
          >
          > Jestem pod wrażeniem.
          Chyba jest pod wrazeniem Don Kichota. Nie wiem tylko kto jest ta Dulcynea z
          Toboso. RasPutin?
    • tornson Największy rabunek to amerykansyński kapitalizm!! 28.07.07, 13:21
      Zarobki obywateli krajów trzeciego świata pracujących dla złodziejskich
      US-koncernów za kilka centów na godzinę, za mniej niż 1% wartości towarów jakie
      wytworzą, to jest dopiero złodziejstwo, porównywalne tylko z dzikim XIX wiecznym
      kapitalizmem.
    • jorl cyniol 28.07.07, 14:46
      cyniol napisał:

      > Czy ty naprawde jorlu, nie dopatrzyles sie w stwierdzeniu w_ojciecha ironii, cz
      > y
      > tylko udajesz. Przeciez on wlasnie to co napisales mial na mysli. Oj, to
      > niemieckie poczucie humoru, znane zreszta na caym swiecie. Jedna z najmniejszyc
      > h
      > ksiazek na swiecie jest wlasnie zbior humoru niemieckiego:)


      Ja wiem ze w_ lubi cos twierdzic a jak sie potem mu udowodnia ze glupota to
      twierdzi ze zartowal.

      Ale tez twierdzil ze Rosja jest imperialistyczna i w tym kontekscie grozna dla
      Polaki. Tez zartowal
      Wiec jak napisalem ze Rosja napewno nic nie chce od Polski. I chce Polske
      kompletnie ominac. Czy to tez jest imperlializm?
      Moze tak, jak nic od Polski nie bedzie chciala kupic i nic sprzedac?
      Pozdrowienia
      • cyniol Re: cyniol 28.07.07, 14:54
        jorl napisał:

        >
        >
        > Ja wiem ze w_ lubi cos twierdzic a jak sie potem mu udowodnia ze glupota to
        > twierdzi ze zartowal.
        >
        > Ale tez twierdzil ze Rosja jest imperialistyczna i w tym kontekscie grozna dla
        > Polaki. Tez zartowal
        > Wiec jak napisalem ze Rosja napewno nic nie chce od Polski. I chce Polske
        > kompletnie ominac. Czy to tez jest imperlializm?
        Hmm. Tak sadzisz? To poczytaja sobie o dzialanosci rosyjskich sluzb specjalnych
        w Polsce. Wlos ci sie zjezy na glowie przy tej lekturze.
        >
        >
        >
    • jorl w_ 28.07.07, 17:48
      w_ojciech napisał:

      > RasPutin też chętnie by nas tak pokochał.



      w_ojciech napisał:

      > No i widzisz, mylisz kroki w tańcu. Mój tekst jest ironiczny.
      >
      > Konstruujesz sobie przeciwnika i potem z tym wyimaginowanym
      > przeciwnikiem wygrywasz.
      >
      > Jestem pod wrażeniem.


      Gdzie byl ironiczny? Tutaj?

      > RasPutin też chętnie by nas tak pokochał.


      No to co mialo to znaczyc? Ze chce jak ZSRR miec Polske w swojej strefie
      wplywow? Miec bazy wojskowe, towary za polceny (tak sie pisze) dostawac z
      Polski czy co?
      Ja twierdze ze od Polski NIC nie chca! Wcale nie zamierzaja Polski kochac ani
      nienawiedzic tylko po prostu dla Rosji Polska moze nie istniec. Konsekwencja
      tego jest zaden handel, zaden tranzyt
      rosyjski przez Polske i nic Polsce nie sprzedawac nic nie kupowac. Wtedy tak
      naprawde mozna ambasady sobie polikwidowac bo nie sa potrzebne. Mniejsza
      mozliwosc szpiegowania czego sie tak obawia cyniol.

      Masz tez takie zdanie ze Putin wlasnie tego chce jak wyzej czy inne? Bo
      przerobic zdanie Twoje z ironii na normalne jakos ja nie potrafie. Moze bys
      pomogl?
      Oczywiscie wiem ze Ty tez tego nie potrafisz. To tylko takie retoryczne pytanie.

      Pozdrowienia
      • cyniol Re: w_ 28.07.07, 18:54
        Wiesz, to co ty wypisujesz na temat tego RasPutina to juz nawet nie jest
        smieszne. Mozna sie tylko posmiac, ale przez lzy:(
        • jorl Re: w_ 28.07.07, 20:57
          cyniol napisał:

          > Wiesz, to co ty wypisujesz na temat tego RasPutina to juz nawet nie jest
          > smieszne. Mozna sie tylko posmiac, ale przez lzy:(

          Fakt to naprawde nie jest smieszne. Ale rozni domorosli stratedzy jak w_ uwazaja
          Putina i Rosje za palanta. Nie zdaja sobie sprawe co sie zbiera nad Polska. Z
          jednej strony koniecznosc oddawania bylych wlasnosci Niemcom z uwagi na EU, z
          drugiej strony oddciecie od dostaw surowcow od Rosji. A walka o surowce na
          Swiecie jest ciagle i za pare lat bedzie coraz gorzej.
          Ale zawsze wroga masza poprzezywac. Przekrecajac nazwisko.
          Szkoda tylko ze elity w Polsce podobnie mysla. A dokladnie sa podobnie
          bezmyslne. Tylko za ta bezmyslnosc zaplaca ludzie. Ci normalni.
          Tak juz bylo jak to rzad uciekl do Rumunii. W 1939. Teraz nie bedzie wojny.
          Teraz sie walczy gospodarka.
          Chociaz mysle ze Kaczory to wiedza. Ale nie maja duzo opcji a dokladnie ciagle
          ta sama. USA jako sojusznik. Jak w 39 Anglia. Tylko ze przeceniaja sile USA. Tak
          jak kiedys Anglii.
          Jak to bylo, przed i po szkodzie Polak glupi..
          Pozdrowienia
          • kyle_broflovski Re: w_ 28.07.07, 21:54
            co sie dziwic jorl jak bezmyslne elity upatruja poprawy w szukaniu dla polakow
            pracy za granica praca.gazeta.pl/gazetapraca/0,67527.html

            ludzie bezbolesnie sie rospuszca w europejskiej zupe na zawsze. zeby od tego
            procesu uwage oglupialego narodu odwrucic ruskiem sie straszy.
            • jorl Re: w_ 28.07.07, 22:20
              Ja to widze kyle od podszewki. Jestem co tydzien w Polsce. Bede tez jutro.
              Mlodzi ludzie, ci co urodzeni byli w komunie w latach 80tych teraz uciekaja z
              Polski. I to jest naprawde powszechne. Czysami sobie mysle ze to jest celowe.
              • kyle_broflovski Re: w_ 28.07.07, 22:37
                oczywiscie ze jest to celowe. tyle ze dzis robi sie to skutecznie bez chlasu i
                trupow. dzis mozna sobie takie rzeczy symulowac w kompie pozniej wciela sie
                rezultaty takiej symulacji za pomoca odpowiednio dobranych intelektualnych jelit.
                • cyniol Re: w 28.07.07, 23:23
                  Widze, ze nalezy rozjasnic w glowach. Lamenty w trosce o dobro Polski?
                  Kyle_broflovski biadoli nad wyjazdami Polakow z Polski, czemu oczywiscie winni
                  sa Kaczynscy a nie fakt przystapienia Polski do unii. Tak samo dzialo sie w
                  Porugalii, Hiszpanii itd.
                  Oto dyskusja Romana Giertycha z Piotrem Nowina-Konopka (2003) przed wejsciem
                  Polski do unii. Poszukajcie sobie kim jest Piotr Nowina_Konopka, jesli nie wiecie.
                  Giertych przeciwnik wejscia Polski do unii i Nowina-Konopka zwolennik. Oto
                  argumenty w kwestii poruszonej przez kyle_broflovski.
                  R.G.: Mamy bardzo dobrych informatyków. Tak dobrych, że Niemcy — jedna z
                  lokomotyw UE — potrzebuje tej klasy fachowców z Polski. To chyba oni będą
                  szukali tutaj jakichś korzyści.

                  P.N.K.: Nasze kilkudziesięcioletnie zapóźnienie w tej dziedzinie nie zniknie z
                  chwilą przystąpienia do UE. Ale, jak w wielu innych dziedzinach, łatwiej będzie
                  te zapóźnienia pokonać w ramach unijnych programów i przy wykorzystaniu unijnych
                  funduszy.

                  R.G.: Nikt się jakoś zdaje nie zastanawiać, co by było z naszą służbą zdrowia,
                  gdyby dla przykładu tysiąc lekarzy czy pielęgniarek wyjechało do pracy w Unii.
                  Czy młodzi Polacy mają szukać pracy za granicą, nie mając odpowiednich
                  możliwości na miejscu?

                  P.N.K.: Jednym ze sposobów przeciwdziałaniu bezrobociu jest ułatwienie
                  pracownikom dostępu do pracy poza ich rodzinnym krajem. Trzeba dużo złej woli,
                  by powiedzieć, że szerszy dostęp do rynku pracy — a taki gwarantuje nam
                  członkostwo w UE — jest niekorzystny dla pracowników. Pamiętajmy też, że
                  integracja europejska to zespół spójnych rozwiązań i regulacji. Trzeba nauczyć
                  korzystać się z nich tak, by ich komplementarność była rzeczywistym atutem.
                  Konkretny przykład: umiejętne wykorzystanie unijnych programów rozwoju
                  technologicznego i naukowego to skuteczny sposób, by zatrzymać w kraju tych
                  pracowników, którzy są nam potrzebni na miejscu — badaczy, naukowców,
                  specjalistów wysokiej klasy.
              • cyniol Re: w_ 29.07.07, 00:07
                jorl napisał:

                > Ja to widze kyle od podszewki. Jestem co tydzien w Polsce. Bede tez jutro.
                > Mlodzi ludzie, ci co urodzeni byli w komunie w latach 80tych teraz uciekaja z
                > Polski. I to jest naprawde powszechne. Czysami sobie mysle ze to jest celowe.

                No i co jorlu. Widze, ze masz poglady identyczne z Romanem Giertychem, ktore
                przedstawilem ponizej. Analizujac, Giertych byl przeciwny wejsciu Polski do
                unii miedzy innymi z takich samych powodow jak ty tutaj poruszyles i bardzo ci
                przykro:( Polska jednak posluchala Nowiny_Konopki , ale ty z kolei zarzucasz
                Kaczorom, ze garsciami z tej unii czerpia. Czy ty w ogole wiesz o czym mowisz i
                o co ci chodzi? Czy moze uprawiasz tylko zwykle krytykanctwo?
    • jorl cyniol 29.07.07, 10:53
      cyniol napisał:


      > No i co jorlu. Widze, ze masz poglady identyczne z Romanem Giertychem, ktore
      > przedstawilem ponizej. Analizujac, Giertych byl przeciwny wejsciu Polski do
      > unii miedzy innymi z takich samych powodow jak ty tutaj poruszyles i bardzo ci
      > przykro:( Polska jednak posluchala Nowiny_Konopki , ale ty z kolei zarzucasz
      > Kaczorom, ze garsciami z tej unii czerpia. Czy ty w ogole wiesz o czym mowisz i
      > o co ci chodzi? Czy moze uprawiasz tylko zwykle krytykanctwo?

      Nie moge miec pogladow identycznych jak z Giertychem bo takich pogladow jak ja
      nikt nie ma.
      A jezeli jakies punkty wygladaja na podobne w moich i kogos pogladach to nawet
      nie znaczy ze oboje wychodzimy z takich samych przeslanek.
      Jestes mlody forumowicz, ja co prawda na innym forum przed laty dokladnie
      pisalem co ja sadze. O EU, gospodarce itd.
      W wielkim skrocie. Sa z grobsza 2 drogi do kapitalizmu z komuny. Taka polska
      czyli branie pieniedzy z Zachodu aby zloty byl mocny i prywatyzowanie otwarte
      czyli na caly Swiat i rosyjska prywatyzowanie tylko dla Rosjan.
      Jakos u Gertych nie widzialem jakiej drogi jest zwolennikiem. mysle ze ma zdanie
      ze polska droga jest dobra a co jedyne to placze ze za tanio sprzedawane. Dla
      mnie to akurat z tym za tanio czy za drogo nie ma znaczenia. I to olewam. Nie
      wolno bylo sprzedawac wogole. Tylko Polakom. Jak w Rosji.
      A jak sprzedawano Na caly Swiat to sa z tego konsekwencje. Wtedy mozna spokojnie
      do EU itd. Z calymi konsekwencjami tego.
      Ze Giertych chce siedziec okrakiem i tylko wsadzac tych co sprzedawali za tanio
      to mi wszystko jedno.
      To tak w skrocie ale naistotniejszy ponkt poruszylem. Przyznasz ze takich jak ja
      pogladow nikt nie ma. I to bylo do pokazania. Tez.
      Zrozumiales?
      Pozdrowienia

      • kyle_broflovski Re: cyniol 29.07.07, 15:13
        i tu sie z toba alkowicie zgadzam. l
      • tornson Nawet nie chodzi o to czy swoim czy obcym. 01.08.07, 00:57
        Chodzi o to by sprzedać tym których można potem zdyscyplinować by służyli
        państwu i społeczności, a że łatwiej tych którzy mają siedzibę firmy w kraju niż
        tych co mają zagranicą, to z tego tylko wynika że lepiej swoim. Ale to też nie
        jest takie do końca pewne bo jak temu "swojemu" coś odwali i przeniesie siedzibę
        zagranicę, albo podporządkuje cały koncern jakiemuś zagranicznemu molochowi, to
        i tak wyjdzie kicha.
        To sprzedawanie swoim w Rosji wcale nie musiało się tak dobrze skończyć jak
        teraz. Za Jelcyna była tragedia, oligarchia robiła co chciała i miała władze
        państwa w kieszeni, podatków nie płacili, szykowali skok na zbrojeniówkę i
        kosmonautykę by potem technologię odsprzedać jankesom, ale Putin zatrzymał to
        całe tałatajstwo. Gdyby jednak znaleziono na miejsce Jelcyna taką samą łajzę jak
        on, to Rosyja dzisiaj miałaby dziś zbankrutowaną armię, byłaby okrojona o
        Syberię, kawałek Kaukazu i licho wie co jeszcze, a gospodarka rosyjska tak czy
        inaczej powiązałaby się/podporządkowała globalnej mafii.
    • polskie_mleko Re: Największy rabunek XX wieku 01.08.07, 01:32
      Hmmm, nawet nie za barzo wiem jak się do tego ustosunkować :/ Ale same fakty i
      ciekawostki dają do myślenia...
      • malpa_na_kremlu Kradzine tuczy Niemca ... 16.08.07, 18:17
        Berlin dostał listę, ale nie oddaje zabytków

        Spis 114 zrabowanych w Polsce przez Niemców dzieł sztuki
        przekazaliśmy Berlinowi w 1995 r. Do Polski wróciło tylko jedno z
        nich - etruskie lustro

        Niemieckie media od kilku tygodni wzywają Polskę do zwrotu
        zabytków "zagrabionych" po drugiej wojnie. Tymczasem od ponad
        dziesięciu lat istnieje sporządzona przez polskie Ministerstwo
        Kultury lista, na której umieszczono tylko te zagrabione przez
        Niemców przedmioty, co do których mamy pewność, że są przechowywane
        w Niemczech. Lista zawiera zaledwie promil dzieł zrabowanych Polsce
        w czasie II wojny światowej przez obu okupantów -III Rzeszę i ZSRR.
        Cała baza danych zawiera aż60 tys. eksponatów zagrabionych w latach
        1939 - 1945. Są wśród nich arcydzieła sztuki, które mogłyby być
        ozdobą najlepszych galerii świata, np. płótna Rembrandta, Rubensa,
        Breughla, Rafaela czy Cranacha. Niestety, na liście przekazanej
        Niemcom przez MSZ nie ma tych dzieł, bo do tej pory nie udało się
        natrafić na ich jakikolwiek ślad.

        Najcenniejszymi zabytkami z listy 114 są: portrety pędzla Ambrożego
        Mieroszewskiego przedstawiające Fryderyka Chopina oraz Izabellę
        Chopin, portret Kopernika, a także tzw. Piękna Madonna Toruńska.

        Problemem w poszukiwaniach zrabowanych dzieł sztuki jest fakt, że
        resorty kultury i spraw zagranicznych, które zajmują się kwestią
        odzyskiwania dzieł sztuki, słabo koordynują swoją pracę.
        Ministerstwo Kultury dopiero od dziennikarza "Rz" się dowiedziało,
        że obraz Francesco Guardiego "Schody w pałacu dożów" został
        odnaleziony przez historyka sztuki Nawojkę Cieślińską-Lobkowicz w
        muzeum w Stuttgarcie. Do wczoraj było przekonane, że ślad po obrazie
        urywa się w latach 60. w Heidelbergu.

        Jak wiele niemcy zrabowali podczas wojny

        Niemcy metodycznie rabowali i niszczyli dzieła sztuki w Polsce
        Ostrożne szacunki mówią o pół milionie zrabowanych w czasie II wojny
        światowej przez Niemców w Polsce dzieł sztuki. Z tego mamy dziś
        skatalogowanych 60 tysięcy - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą"
        prof. Wojciech Kowalski pełnomocnik ministra spraw zagranicznych ds.
        restytucji polskich dóbr kultury

        Niemcy wywożą dzieła sztuki z gmachu Zachęty, lipiec 1944
        ZBIORY MUZEUM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
        Rz: Co się takiego stało, że nagle w środku lata Niemcy na nowo
        rozpętali spór o restytucję dóbr kultury?
        Prof. Wojciech Kowalski: W mojej opinii nie stało się nic istotnego.
        Niemcy zarzucają nam blokowanie rozmów w tej kwestii. Jeśli jednak
        zważyć skomplikowanie materii oraz fakt, że problem ten rozpala
        emocje po obu stronach granicy, to dwuletnia przerwa w negocjacjach
        nie jest niczym nadzwyczajnym, zwłaszcza że trwają one od 1991 roku.
        Nie jest to zresztą najdłuższy przestój. Za poprzednich rządów,
        szczególnie SLD, bywały już dłuższe. Trzeba też wiedzieć, że podobne
        negocjacje prowadzone w największej dyskrecji między Francją a
        Niemcami toczą się znacznie dłużej.

        Kwestia zwrotu niemieckich dóbr kultury znajdujących się w Polsce
        została wywołana przez artykuł we "Frankfurter Allgemeine Zeitung",
        niezwykle wpływowej niemieckiej gazecie. Może to być typowy temat
        sezonu ogórkowego, ale równie dobrze można przypuszczać, że tekst
        ten pozostaje w jakimś związku ze spodziewanymi ruchami oficjalnymi.

        Na czym polegają trudności negocjacji?
        Z jednej strony mamy do czynienia ze skutkami metodycznie
        przygotowanej grabieży dzieł sztuki w Polsce oraz niszczenia
        polskiej sztuki. Z drugiej strony są niemieckie zabytki w naszym
        kraju. Ale trafiły tu one w zupełnie inny sposób. Z powodu
        bombardowań alianckich, które zaczęły się w 1943 roku, niemieccy
        konserwatorzy zabytków mieli za zadanie przenieść zbiory sztuki na
        tereny bezpieczne, czyli takie, gdzie nie docierały samoloty
        alianckie. Systematycznie więc wywozili te zbiory np. z Berlina na
        Dolny Śląsk czy Pomorze. Po wojnie tereny te przypadły Polsce.
        Polacy zabezpieczali dzieła i dokumenty przede wszystkim przed
        oddziałami sowieckimi. Dzięki czemu, jak można domniemywać, w ogóle
        ocalały. Profesor Stanisław Lorenz opowiadał dziesiątki historii o
        tym, jak Polakom udawało się wyprzedzić tzw. trofiejne bataliony.
        Sowieci przejęli jednak również na tzw. Ziemiach Odzyskanych niemało
        niemieckich dzieł sztuki. A Rosjanie ani myślą je oddawać.

        Co udało nam się przejąć najcenniejszego?
        Niewątpliwie są to dwie kolekcje - tzw. Berlinka oraz część zbiorów
        Deutsche Luftfahrt Sammlung, czyli kolekcja samolotów przechowywana
        w Muzeum Lotnictwa w Krakowie.

        Polska straciła m.in. dzieła Rafaela, Breughla, Rubensa i Cranacha.
        Czy da się porównać te straty z niemieckimi?
        Oczywiście, że nie. Nie chodzi tylko o wymienione przez pana
        arcydzieła. Bardzo bolesna jest przede wszystkim strata dzieł
        kultury polskiej, które Niemcy uważali za "polski i żydowski kicz".
        To na przykład kolekcja sztuki polskiej, którą przed wojną
        zgromadził prof. Dobrowolski w Muzeum Śląskim w Katowicach, a która
        miała zostać po prostu zniszczona.

        Jak odbywała się grabież dzieł sztuki w Polsce?
        Była zaplanowana. W 1941 roku Niemcy wydali w kilkudziesięciu
        zaledwie egzemplarzach katalog najcenniejszych dzieł z polskich
        kolekcji, które miały zasilić przede wszystkim planowane przez
        Hitlera muzeum w Linzu. To arcydzieła, o jakich mogą marzyć
        najlepsze światowe muzea. Z tego katalogu udało się odzyskać
        zaledwie 40 proc. eksponatów. Wśród nich "Damę z łasiczką" Leonarda
        i "Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem" Rembrandta. Los
        najcenniejszego chyba zrabowanego w czasie wojny na świecie dzieła,
        czyli "Portretu młodzieńca" Rafaela, pozostaje nieznany.

        Jak wiele Niemcy zdołali wywieźć?
        Ostrożne szacunki mówią o 500 tysiącach dzieł sztuki. Z tego mamy
        dziś skatalogowanych 60 tysięcy.
        Czym się różniła grabież dzieł sztuki w Polsce od grabieży w innych
        krajach?
        Na przykład we Francji działał niemiecki Kunstschutz, czyli ochrona
        dzieł sztuki zgodna z konwencją haską. Poza zbiorami żydowskimi
        Niemcy faktycznie tam tej konwencji przestrzegali. Lecz jeśli w
        stosunku do nas powołują się na jej zapisy, jest to dla mnie co
        najmniej dziwne. W Polsce bowiem stworzono specjalne instytucje,
        które zajmowały się łamaniem tejże konwencji i to w świetle
        niemieckiego prawa. Już 16 grudnia 1939 roku zostało wydane
        rozporządzenie generalnego gubernatora Hansa Franka o obowiązku
        zgłaszania dzieł sztuki. Została powołana specjalna administracja w
        tym celu. Rabowano wszystko. Dziś mamy duży problem z dziełami,
        które dla Niemców nie przedstawiały wielkiej wartości. Na przykład
        srebrne sztućce, które sprzedawano, by uzyskać pieniądze. Natrafiamy
        czasem na ślad takich przedmiotów, ale udowodnienie, że pochodzą z
        rabunku, jest bardzo trudne, bo te zbiory nie były katalogowane.
        Dodatkowym problemem jest fakt, że obok grabieży zorganizowanej
        istniał też rabunek prywatny dokonywany przez okupantów. Na przykład
        we Lwowie jeden Holender w służbie niemieckiej doprowadził do
        rozstrzelania całej profesorskiej rodziny, by zagarnąć jej kolekcję.

        Jak Polacy usiłowali dokumentować rabunek zbiorów w czasie wojny?
        Już zimą 1939 roku zorganizowano specjalną komórkę, która się miała
        zajmować ochroną. Opiekował się tymi działaniami profesor Stanisław
        Lorenz. Wszystko rejestrowano na mikrofilmach i dokumentację
        potajemnie przez Szwecję wywożono do Londynu. Dzięki temu profesor
        Karol Estreicher już w 1944 roku mógł wydać (po angielsku) katalog
        strat kultury polskiej obejmujący rzeczy zrabowane do 1943 roku.
        Niestety ta dokumentacja jest niekompletna. Dziś często wiemy, że
        coś zostało zrabowane w Polsce, a nie możemy tego udowodnić.
        Ostatnio odnaleźliśmy portret polskiego króla, ale jego obecny
        posiadacz utrzymuje, że to nie to dzieło, które zostało nam
        odebrane. Na razie nie odnaleźliśmy fotografii, więc trudno
        udowodnić prawo własności.

        Czy Niemcy mogą odzyskać swoje dzieła na gruncie prawa
        m
    • dixxi Największy rabunek XXI wieku 17.08.07, 09:03
      To zamienienie Polski w kolonie po rewolucji solidarnosci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka