Gdy moi sąsiedzi urządzają imprezę to zwykle przez całą noc słyszę tylko
bum bum bum bum bum bum bum bum bum bum bum bum bum bum (...)
To się chyba nazywa techno.
Niedawno zdarzyło się, że jeszcze o 5-tej rano takimi dźwiękami mnie
katowali !!!
Zastosowałam terapię szokową
B.Y.O.B. na full.
Gdy wybrzmiało do końca nastąpiła martwa cisza.
Na pewno pół osiedla postawiło to na nogi.
Ale jaką ja miałam satysfakcję

) 5 rano w niedzielę !!!
Drugim niezawodnym sposobem w takiej sytuacji jest również
przeze mnie sprawdzony już nie raz
PSYCHO KILLER (Live) - Talking Heads
Ciekawa jestem jak wy sobie radzicie w podobnych sytuacjach.
have fun
p.s.
Mam nadzieję że oni tzn. moi sąsiedzi nie zaglądają na to forum