Dodaj do ulubionych

Julia Marcell

15.05.08, 10:43
Najsampierw była EPka "Storm", potem 657 osób się zrzuciło na 50k usd i wczoraj premierę internetową miał debiutancki album "It Might Like You". [LEKRAMA] Tutaj można posłuchać trzech kawałków lub kupić całą płytę. [/LEKRAMA]
Ja tam lubię takie "proste" granie: fortepian, smyki, gdzieniegdzie dęciak i perkusja, i wokal. A Wy?
Obserwuj wątek
    • kawa_malinowa Re: Julia Marcell 15.05.08, 13:18
      ładnie, ładnie.
      płyta poleciałą dwa razy, na zachwyty pewnie przyjdzie czas później
      (na razie chyba dancer przykuło), ale słuchałam dość niestarannie,
      zajmując się innymi sprawami. Na pewno wrócę :)
    • pytajnick Re: Julia Marcell 15.05.08, 20:33
      Świetne to jest! Skojarzeniowo - krzyżuje mi się ciągle Tori A. z Joanną N. i są
      to bardzo miłe skojarzenia. Serio Polka? Jak to, przecież w ogóle nie słychać że
      to nasze.. (co jest zaletą i wadą jednocześnie, zależy jak spojrzeć :-)
        • mameluch Re: Julia Marcell 15.05.08, 20:50
          na warmińskiej wodzie i mleku chowana:)
          świetnie że płyta jest potwierdzeniem (i więcej) tego, co na epce można było
          usłyszeć. zobaczymy teraz czy w macierzy doceniona zostanie (bo w mieście
          rodzinnym jak na razie cienko z tym jest - na jesieni, już po akcji z Sellaband,
          nie mogła znaleźć klubu w którym mogłaby zagrać kameralny koncert:(
          • hennessy.williams Re: Julia Marcell 15.05.08, 21:25
            W Polszcze płyta wyjdzie najwcześniej jesienią (z dystrybutorami
            rozmowy w toku). Do tego czasu zostaje niderlandzki Sellaband i
            wyspiarski Amazon.
            Koncerty raczej jakieś będą i płyty powinno dać się na nich kupić.
            • hennessy.williams Re: Julia Marcell 15.05.08, 21:31
              cze67 napisał:

              > Co to za "akcja z Sellaband"?

              W skrócie: Zwykłe ludzie inwestują w artystów (minimum 10 usd) i gdy
              uzbiera się 50000 można nagrywać płytę. Kasa jest dzielona: trochę
              na produkcję, trochę na marketing itp itd. A inwestorzy potem
              partycypują w ewentualnych zyskach.
              • mameluch Re: Julia Marcell 15.05.08, 21:37
                właśnie właśnie. Julii udało się zebrać tę kasę na jesieni i już wtedy
                przewinęła się w paru mediach ogólnopolskich. płytę nagrała w Berlinie pod
                kierunkiem jakiegoś tam znanego producenta.
                w Trójmieście grała parę miesięcy temu w jakimś małym klubie (Ucho? nie
                pamiętam). w każdym razie był tak wypchany, że kuzynowi mojemu wbić się nie udało.
    • janek0 Re: Julia Marcell 15.05.08, 23:35
      Po paru przesłuchaniach: "Dancer" to utwór dziesiątkowy. Jest w nim wszystko co
      trzeba - przewodni motyw nie do niezapamiętania, inteligentny tekst, ekspresyjna
      acz nienarzucająca się interpretacja i złamanie regularności kompozycji w
      kulminacyjnym momencie a to wszystko razem w superklasycznej formie ballady. Mniam.
    • braineater Re: Julia Marcell 21.05.08, 14:14
      Przemiła płyta. Niby w sumie tylko tyle ale i tak bardzo na plus. Można by jej było zarzucić absolutny brak własnych pomysłow, ale dziewczynka te wszystkie cudze idee poukładała tak ładnie, że się cudownie bezstresowo tego słucha. Rzecz może na parę przesłuchań, bo nie ma tam jakiegoś kawałka, który szczególnie by zapadał w pamięć, ale tych parę razy można się idealnie wkręcić.
      Aha pytanie - odjebało mi już całkiem, czy też bębny w refrenie Billy Elliotta (najlepszym z całej płyty) chodzą max podobnie do bębnów w tym piłkarskim hicaku, którym się wszyscy pare lat temu zachwycali - Forza? (czy jakoś tak, albo Nelly Furtado, albo Natalie Imcośtam, nie chce mi się teraz szukać)

      P:)
      • hennessy.williams Re: Julia Marcell 21.05.08, 14:25
        braineater napisał:

        > Aha pytanie - odjebało mi już całkiem, czy też bębny w refrenie Billy Elliotta
        > (najlepszym z całej płyty) chodzą max podobnie do bębnów w tym piłkarskim hica
        > ku, którym się wszyscy pare lat temu zachwycali - Forza? (czy jakoś tak, albo
        > Nelly Furtado, albo Natalie Imcośtam, nie chce mi się teraz szukać)

        Nelly F., Forca.
        I na moje ucho chodzą inaczej. Choć nie zmienia to faktu, że stadionowo na maksa.
          • cze67 Re: Julia Marcell 27.11.08, 22:43
            Ależ się tej płyty dobrze słucha! Intymna i pełna pasji, utwory
            rozwijają się w dziwnych, zaskakujących kierunkach. Może to kwestia
            odpowiedniego nastroju (melancholia), ale zdaje misie, że w tej
            chwili nic by mi tak nie pasowało jak muzyka pani Julii. Hajlajty na
            tę chwilę: Billy Elliot, Side Effect of Growing Up, Night Og The
            Living Dead.
            • pytajnick Re: Julia Marcell 27.11.08, 23:53
              Przesłuchałem w ostatnich dniach wszystkie co najmniej znośne polskie płyty
              tegoroczne i wyszło mi, że Julia, chociaż nie taka znowu polska (też w
              samo-poczuciu), to jednak najlepsza.
    • hennessy.williams Julia Marcell wystumpi w Warszawie 20.11.08, 14:00
      5 grudnia 2008 o 22:00 podczas 6 Europejskiego Festiwalu Młodego Kina „EFeMKa 2008” - Cafe Kulturalna

      [JABŁKO+C] [JABŁKO+V]
      Julia Marcell z zespołem - pierwszy koncert w Warszawie! Wstęp 10zł, wolny dla festiwalowych gości i filmowców biorących udział w festiwalu. Podczas koncertu będziemy sprzedawać płyty "It might like you" również w wersji limitowanej!
      • pytajnick Re: Julia Marcell wystumpi w Warszawie 06.12.08, 01:16
        Bardzo wyśmienity koncert, a przynajmniej wszystko to, co od wykonawców
        zależało. Dziewczyna w urokliwy sposób potwierdziła, że piękno debiutu nie jest
        przypadkowe, że udała się na nim każda piosenka, co jest dziś nie lada
        rzadkością. Kawałki na żywo wypadają chyba nawet lepiej, i to mimo trzech osób w
        składzie (pianino,
        skrzypce/altówka, perkusja), i to mimo w połowie losowej, rozgadanej
        publiczności (darmowe wejściówki festiwalowe?), mimo mikrofonu spadającego w
        najkoszmarniejszych momentach i aktywności ultrasa, któremu było jej i nas wstyd
        (chodziło o śpiewanie po angielsku).

        Cieszę się, że mogłem JM zobaczyć na tak wczesnym etapie, póki sceniczne odruchy
        nie wyparły dziewczęcych, a zwykłe oklaski jeszcze ich cieszą. Jeśli jej nie
        odbije, dobrze będzie.
        • hennessy.williams Re: Julia Marcell wystumpi w Warszawie 06.12.08, 14:51
          Z ultrasem była krótka wymiana zdań dotycząca problemu "Po co są koncerty". Czy
          po to, żeby słuchać, czy po to, żeby drzeć ryja z kolesiami. Niestety szybko
          została zakończona przez niego błyskotliwym stwierdzeniem "Gówno prawda".

          Niestety odsłuchy chyba trochę zawodziły, bo nie zawsze było czysto, ale koncert
          mimo problemów technicznych lepszy od tego, który widziałem w Berlinie. No i
          przede wszystkim znacznie dłuższy - poszła prawie cała EPka i album.
          • pytajnick Re: Julia Marcell wystumpi w Warszawie 06.12.08, 15:14
            Nieostrość wyłapałem tylko w skrzypcach, kolega z kolei mówił że w górnych
            rejestrach Julia nie dociąga, ale tego nie słyszałem. O to chodzi?

            Perkusiste tylko mogłaby lepszego znaleźć. Nie technicznie, wrażliwego trochę
            bardziej po prostu. Trochę do jej muzyki stopka-werbel na proste 4/4 jednak nie
            pasuje.

            Akcje z graniem na skrzypcach w układzie gitarowym - świetne.
            • hennessy.williams Re: Julia Marcell wystumpi w Warszawie 06.12.08, 19:02
              pytajnick napisał:

              > Nieostrość wyłapałem tylko w skrzypcach, kolega z kolei mówił że w górnych
              > rejestrach Julia nie dociąga, ale tego nie słyszałem. O to chodzi?

              No o to. A przy takim nagłośnieniu i hałasie z widowni niestety często się nie
              stroi. Zresztą sobie posłuchaj ;)

              > Perkusiste tylko mogłaby lepszego znaleźć. Nie technicznie, wrażliwego trochę
              > bardziej po prostu. Trochę do jej muzyki stopka-werbel na proste 4/4 jednak nie
              > pasuje.

              Perkusja brzmiała najgorzej. To, o czym piszesz, to jedno, a drugie to za wysoko
              podwieszony mikrofon, co powodowało, że tylko stopa dawała radę.

              > Akcje z graniem na skrzypcach w układzie gitarowym - świetne.

              Właściwie, to cała reszta świetnie :)
              Bo wychodzi, że marudzę, a przecież bardzo mi się koncert podobał.
    • pytajnick Storm EP 24.01.09, 01:56
      Zachwyconym. Przy pierwszym przesłuchaniu brzmiało to kwadratowo (także akcent),
      amatorsko trochę i ubogo jakby. Ale szybko to stało się zaleta
      ("starrrrrting"!), szczególnie że dystansu do samej siebie ma dziewczyna aż
      nadto (Jack the Ripoff). Trwa to 16 minut, więc zdarza mi się po trzy razy z
      rzędu słuchać. No będzie się IMO działo w najbliższych latach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka