nasiznajomi 04.12.07, 13:43 OK, OK, tylko że to przecież ponad tysiąc stron! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gotrek Re: Czy Polska jest konieczna? 04.12.07, 14:17 Ojej, aż 1000 stron? Masz szczęście, że WO nie wspomniał o poprzedniej książce Dukaja, czyli "Perfekcyjnej niedoskonalości". Przeciętnemu czytelnikowi po lekturze pierwszych kilku stron tej powieści eksploduje głowa. I trochę dziwię się, że nie WO wspomniał "Xawrasa Wyżryna" albo zachaczających o podobną tematykę nie-wendrowyczowskich książek Pilipiuka (ok, nie ten poziom, ale często te same tla historyczne). Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Czy Polska jest konieczna? 04.12.07, 20:00 Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Będe musiał sobie kupić. Ciekawe czy kiedyś zrobią na jej podstawie film. Odpowiedz Link Zgłoś
ferris.b Czy Polska jest konieczna? 04.12.07, 14:31 Wojciechu Orlinski, zacheciles mnie do przeczytania tej ksiazki! Poczatkowo bylem sceptyczny bo poleglem na Czarnych oceanach czego bardzo zaluje ale postaram sie by tym razem sie udalo Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Czy Polska konieczna? A Orliński? 04.12.07, 14:47 Po takim tytule artukułu, ten ostatni raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zenon561 Re: Czy Polska jest konieczna? 04.12.07, 15:45 Za co ten człowiek nienawidzi Polski? Co tu robi? Czy ma polskie pochodzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Czy Polska jest konieczna? 04.12.07, 17:24 Zenek, te czerwone kapsułki to przed południem masz jeść, a nie na sen. Odpowiedz Link Zgłoś
pyrarria Re: te czerwone to przed południem masz jeść 06.12.07, 04:49 Za późno - zaaplikował sobie jako czopki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
crichton1 Gdzie wolelibyście się urodzić? 04.12.07, 18:12 W Polsce czy w Rosji? Ja zdecydowanie w Polsce. A jeszcze bardziej na zachodzie Europy. Prawda jest taka, że nam, Polakom, bliżej jest mentalnie i kulturowo do zachodniej Europy i cywilizacji łacińskiej, której tak nienawidził Dostojewski, niż do tzw. "rosyjskiej duszy", której treścią są marzenia o mocarstwowości, poddaństwo i mongolska agresja. Rosjanie od zawsze stali niżej kulturowo niż zachodnia Europa, która dobrobyt swoich obywateli zbudowała na, jest to moim zdaniem niezwykle ważny i niedoceniany fakt, na poszanowaniu prawa. Z poszanowania prawa, przede wszystkim prawa własności, bierze się dobrobyt obywateli. My, Polacy, jesteśmy w połowie drogi między rosyjską mentalnością a mentalnością zachodnioeuropejską. Najbardziej ta różnica przejawia się właśnie w poszanowaniu prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pogpaj Re: Gdzie wolelibyście się urodzić? 04.12.07, 18:36 Proponuję jednak, byś zainteresował się historią, m.in. gospodarczą. Poszanowanie prawa - tak, pewnie. Ale patrzyłeś może, jakie to prawo było? Kogo chroniło, kogo spychało do roli poddanego? Skąd imperia czerpały zasoby? Co się działo z ludami, które miały czelność domagać się samostanowienia? Prawo i inne instytucje społeczne to jedno, ale potęga militarna i zdolność narzucania innym swojej woli jest faktem nie mniej istotnym dla dobrobytu obecnych społeczeństw Zachodu. Piszę "obecnych", bo jeszcze na przełomie XIX/XX w. życie zwykłego człowieka, nawet w Londynie, było mało 'dobrobytne' - żeby daleko nie szukać, wystarczy zajrzeć choćby do Dickensa. Nie sarżujmy tak z kulturową czy cywilizacyjną wyższością/niższością, bo to jest źródło ideologii faszyzmu czy nazizmu - a po co nam one znowu? Odpowiedz Link Zgłoś
crichton1 Re: Gdzie wolelibyście się urodzić? 04.12.07, 19:08 Na pytanie, jakie to prawo było, odpowiem banalnie: dura lex sed lex. Oklepane, ale ile w tym racji. Nawet najgorsze prawo jest lepsze niż bezprawie. Dlaczego? Bo prawo (pod warunkiem że jest przez obywateli przestrzegane) paradoksalnie ogranicza swobody jednostki mniej niż bezprawie, w którym o racji decyduje zazwyczaj bardzo wąska grupa jednostek najsilniejszych. Nieprzestrzeganie prawa lub wybiórcze przestrzeganie prawa z kolei rodzi cały szereg patologii, takich jak m.in. korupcja, z których niemal wszystkie negatywnie odbijają się na gospodarce i w konsekwencji na dobrobycie obywateli. Skoro mówimy o historii, warto wspomnieć okres rozbiorów i walkę Polaków z wynaradawianiem (cały ten artykuł dotyka przecież kwestii wynaradawiania). Jak walczyli z tą kwestią Polacy pod rozbiorem pruskim a jak pod rozbiorem rosyjskim? Ci pierwsi robili to bardzo często w ramach prawa! Czy to nie świadczy dobitnie o wyższości kultury zachodnioeuropejskiej, do której należy również kultura niemiecka? Co do reszty to patrzymy na wszystko z dwóch różnych perspektyw. Rosjanie, podobnie jak wiele innych azjatyckich nacji, patrzą na państwo w kategoriach przymusowego podporządkowania się. Trudniej o indywidualizm, o pojęcie obywatelskości i poczucia, że państwo to przede wszystkim ja i jego obywatele. Łatwiej im zaakceptować nędzę obywateli, jeśli państwo jest silne. Na zachodzie Europy jest odwrotnie. Państwo te przede wszystkim jego obywatele. Zgodzę się, że o wszystkim tym możemy mówić tylko wtedy, gdy naród i państwo są suwerenne, a do tego niezbędna jest siła militarna. Ale siła militarna to niezbędne minimum. W silnym militarnie państwie wcale nie będzie się obywatelom lepiej żyło. A tylko z perspektywy obywateli, czyli ludzi, którzy tworzą państwo, ma jakikolwiek sens ocena państwa! Co do faszyzmu i nazizmu to moje słowa nie mają z tymi ideologiami nic wspólnego. Faszyzm był wbrew pozorom dość bliski mentalności rosyjskiej, co zresztą widać we współczesnej Rosji, gdzie sporo jest neofaszystów. Odpowiedz Link Zgłoś
pogpaj Re: Gdzie wolelibyście się urodzić? 04.12.07, 21:13 Nie neguję tego, co napisałeś o prawie; więcej - generalnie się zgadzam (choć jest pewna moralna granica, której prawo nie powinno przekraczać - ale to zostawmy, bo na dyskutowaniu o moralności można zęby zjeść). Uważam jedynie (i to stanowczo), że rozwój państw/społeczeństw jest rzeczą zbyt złożoną, by móc wyjaśniać ją tylko (czy też w głównej mierze) na bazie prawa. Co do drugiego wątku, to nie rozumiem, dlaczego rozwój gospodarczy mieszasz z niższością/wyższością kulturową. Kultura a gospodarka to dwie różne sprawy, które, prawda, oddziaływują na siebie, ale się wzajemnie nie definiują. O faszyźmie i podobnych mu ideologiach wspomniałem dlatego, że powstały one na bazie istniejących już od dawna prądów 'naukowych' - tych samych, z których wywodzi się taka np. eugenika; to wszystko są po prostu przejawy pewnego skrajnego darwinizmu społecznego. Prądy głoszące i 'naukowo' dowodzące, że wyższość kulturowa/cywilizacyjna oraz potęga instytucjonalna państwa jest nie tyle skutkiem, ile *dowodem* jego wyższości nad innymi, i że pożądane jest, by się rozprzestrzeniła dalej. Rzymianie nieśli światło barbarzyńcom, komuniści - władzę robotnikom, USA - demokrację światu. Każde imperium uzasadnia swoje podboje na własny sposób, każde jednak podbija. Odpowiedz Link Zgłoś
crichton1 Re: Gdzie wolelibyście się urodzić? 04.12.07, 22:48 Nie mieszam broń Boże rozwoju gospodarczego z niższością ani wyższością kulturową. Rozwój gospodarczy to Twoje słowa. Rozmawiamy natomiast o kulturze i mentalności społeczeństwa i ich wpływie na dobrobyt obywateli, a nie na odwrót. Podkreślam, że miałem na myśli dobrobyt obywateli (a nie gospodarkę jako taką) i to w rozumieniu jak największych grup społeczeństwa. Szczególnie, że pojęcie rozwój gospodarczy nijak ma się do zamożności przeciętnego obywatela państwa. Kultura i mentalność mają natomiast wpływ na dobrobyt ogółu obywateli, co próbowałem wytłumaczyć między innymi podejściem do prawa. Z tezą, że każde imperium uzasadnia swoje podboje na własny sposób, każde jednak podbija, trudno się nie zgodzić. Absolutnie jednak nie zrównuje to oceny tychże podbojów, ani nic nie mówi o tym, jak będzie się żyło podbitym narodom w nowym państwie. Ani nic nie mówi o tym, czy podbitemu narodowi po przyjęciu kultury i mentalności narodu agresora będzie się żyło lepiej. Np. nie trudno nie zauważyć, że zachodniej części Niemiec "podbitej" przez Amerykanów powiodło się znacznie lepiej niż wschodniej części Niemiec podbitej przez Sowietów. Nie trudno również zauważyć, że obydwie części narodu niemieckiego zostały naznaczone kulturą i mentalnością okupanta. Piszesz, że Rzymianie nieśli światło barbarzyńcom, komuniści - władzę robotnikom, USA - demokrację światu. Co do Rzymian, to nie chcę oceniać tych podbojów, mimo iż moim zdaniem ich przewaga cywilizacyjna i kulturowa nad podbitymi narodami była ogromna i przyniosła wiele korzyści tzw. barbarzyńcom. To były jednak inne czasy. Natomiast odniosę się do dwóch pozostałych przykładów. Komuniści w rzeczywistości nie dali władzy robotnikom. To kłamstwo, jak zresztą cały ZSRR oparty był na kłamstwie. Natomiast USA faktycznie przyczyniły się do demokratyzacji okupowanych krajów przynosząc im i ich społeczeństwom bezsprzeczne korzyści. Na tym przykładzie widać, że niektóre podboje, jak np. podboje Mongołów czy wspomnianych Sowietów, przyniosły więcej zła niż korzyści. Całą tę dyskusję wywołałem natomiast głównie po to, że sprzeciwiam się upiększaniu Rosji, Rosjan i ich kultury i tłumaczeniu, że byłoby nam Polakom lepiej, gdybyśmy jak najwięcej od nich przejęli. A z takim właśnie przekonaniem stykałem się wielokrotnie na forum GW i innych portali. Wydaje mi się również, że mam wytłumaczenie tych tęsknot. Otóż Rosja sowiecka i wcześniej carska miała długą historię w upiększaniu siebie (począwszy od sławnych potiomkinowskich wsi). Jeśli w Polsce w mediach w kółko słychać o pozornie przykrych tematach, jak walka z korupcją, krytyka rządu, wzajemnie krytykujących się frakcjach polityków, jeśli co cztery lata w kółko zmieniają się rządy, mnie to cieszy. Dlaczego? Bo jeśli mówi się o wykrytych przypadkach korupcji, to jest objaw, że z korupcją się walczy. Jeśli media krytykują rząd, to znaczy, że politykom trudno jest cokolwiek złego ukryć. Jeśli zmieniają się rządy to znaczy, że demokracja działa. W Rosji natomiast trudniej o obiektywną i zgodną z rzeczywistością krytykę władzy, niż w Polsce, skoro większość mediów podporządkowana jest władzom. Mniej mówi się złego o władzy, co wcale nie oznacza, że ta władza jest dla obywateli lepsza. Rosja ma ogromną szansę rozwoju dzięki surowcom ze swoich podbitych kolonii (tak jest, te ziemie wcale nie były niezamieszkane). Pytanie tylko, czy będzie je w stanie wykorzystać dla dobra większości swoich obywateli i ile czasu upłynie, zanim ci obywatele będą mogli powiedzieć, że są tak samo zamożni i tak samo wolni jak mieszkańcy zachodniej Europy. Życzę im, żeby trwało to jak najkrócej. Wracając jednak do tematu, ja natomiast absolutnie nie chciałbym urodzić się Rosjaninem ani jako Polak nie chciałbym, żeby Polska była częścią Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
pogpaj Re: Gdzie wolelibyście się urodzić? 05.12.07, 00:27 > Nie mieszam broń Boże rozwoju gospodarczego z niższością ani wyższością > kulturową. Rozwój gospodarczy to Twoje słowa. Rozmawiamy natomiast o kulturze i > mentalności społeczeństwa i ich wpływie na dobrobyt obywateli, a nie na odwrót. > Podkreślam, że miałem na myśli dobrobyt obywateli (a nie gospodarkę jako taką) > i > to w rozumieniu jak największych grup społeczeństwa. Szczególnie, że pojęcie > rozwój gospodarczy nijak ma się do zamożności przeciętnego obywatela państwa. > Kultura i mentalność mają natomiast wpływ na dobrobyt ogółu obywateli, co > próbowałem wytłumaczyć między innymi podejściem do prawa. Być może zbytnio uprościłem twoje słowa. Jednakże dobrobyt w ogromnym stopniu wynika z gospodarki, ponieważ to gospodarowanie pozwala człowiekowi zaspokoić jego potrzeby, poczynając od biologicznych, a kończąc na tzw. potrzebach wyższego rzędu - te zaś nigdy by z kolei nie powstały, gdyby nie rozwijająca się gospodarka (jakkolwiek ten rozwój by się odbywał). Co do wątku imperializmu: tak, podbój podbojowi nierówny. Jestem jednak bardzo dużym zwolennikiem prawa narodów do samostanowienia i każdy podbój, obojętnie co podbijanym przynosi, traktuję jako zło samo w sobie i rzecz godną najwyższego potępienia. W obecnych czasach mocarstwa (termin, który w dzisiejszym języku zastąpił niejako określenie 'imperium') muszą liczyć się z globalną opinią publiczną, nie mogą więc stosować tak łatwo metod, które stosowane były jeszcze w I połowie XX w. Zresztą zgodzę się, że nawet gdyby mogły, to często by nie chciały (czy to z moralnych, czy praktycznych względów) - i to należy pochwalić. Ale nie zgodzę się, że imperium - jakiekolwiek imperium - jest godne pochwał samo w sobie. Swoim obywatelom może i jest w stanie zapewnić względny dobrobyt, kto jednak na ów dobrobyt pracuje, jak nie pokonani? A jakie metody stosowała np. Anglia w swoich koloniach, i to w XX wieku? Albo Francja? Holandia? Krew, terror, pogarda dla każdego, kto miał czelność upominać się o swoje ziemie, bogactwa, wierzenia nawet. USA też nie ma się czym chwalić, kiedy tak ochoczo eksterminowało Indian. Tak, można to moje marudzenie rozumieć jako resentymenty - bo to są resentymenty. Ale nigdy, przenigdy nie zamierzam powiedzieć, że kultura Zachodu przyniosła światu dobro. Rozwój - tak, jak najbardziej. Ale nie dobro. Inna sprawa, że żadna cywilizacja dobra nie niosła. Procesy demokratyzacji natomiast to inna bajka. Nie zgodziłbym się, że 'bezsprzecznie' przynosi wiele korzyści demokratyzowanym społeczeństwom. Już sam proces demokratyzacji jest moim zdaniem propagandowym hasłem, ponieważ ustrój wynikać powinien ze społeczeństwa i jego kultury, nie zaś w wyniku odgórnego procesu, w którym niemało ma do powiedzenia armia. Demokracja nie jest w żaden sposób lepsza od takiej, powiedzmy, monarchii (a mówię to jako zadeklarowany antymonarchista) - wszystko zawsze rozbija się o to, kto aktualnie jest u władzy. Demokracja jest jednak ustrojem dogodnym dla innych państw, ponieważ jest znacznie mniej nieobliczalna od monokratycznych ustrojów. Co do bilansu szkód i korzyści, jakie USA i inne 'altruistycznie' nastawione mocarstwa niosą innym, to się nie będę wypowiadał, bo to temat na całe tomy opracowań. Dość stwierdzić, że wszystko ma swoje dobre i złe strony - te drugie niestety dyskwalifikują w moich oczach większość poczynań obecnych mocarzy. A odwoływanie się do górnolotnych idei było i jest (i zapewne będzie) jedynie propagandowym pustosłowiem, co rzecz jasna też potępiam. > Całą tę dyskusję wywołałem natomiast głównie po to, że sprzeciwiam się > upiększaniu Rosji, Rosjan i ich kultury i tłumaczeniu, że byłoby nam Polakom > lepiej, gdybyśmy jak najwięcej od nich przejęli. A z takim właśnie przekonaniem > stykałem się wielokrotnie na forum GW i innych portali. Hm, to by wiele tłumaczyło; szkoda, że nie wiedziałem wcześniej :) Osobiście się z takimi głosami nie zetknąłem - być może dobór moich lektur był zwyczajnie inny. Tym niemniej zgadzam się z tobą, ponieważ cenię sobie swoje państwo (acz, też inna sprawa, traktuję samą instytucję państwa raczej jako zło koniecznie, niż ideę godną mej miłości). Urodziłem się Polakiem i wychowywałem się jako Polak, więc tak - chcę być Polakiem. Inna sprawa, że gdybym urodził się w Rosji, to zapewne chciałbym być Rosjaninem - kwestia wychowania (ha, wychowanie jako przymusowa indoktrynacja - też zapewne można by to tak rozumieć :). Odpowiedz Link Zgłoś
czyngis_chan Re: Gdzie wolelibyście się urodzić? 09.05.08, 22:53 Chyba masz kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
langston w ten sposob zastanawia sie tylko KPP 04.12.07, 19:30 i jej wspolczesny organ GW. Odpowiedz Link Zgłoś
acid.jazz Re: w ten sposob zastanawia sie tylko KPP 04.12.07, 20:06 A może tak nie ograniczać sie tylko do tytułów? Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Re: w ten sposob zastanawia sie tylko KPP 05.12.07, 00:17 Proponujesz ograniczonemu zeby sie nie ograniczal, to bez sensu. Zreszta nie on tu jedyny, juz sie pare pisiorkow wpisalo. Odpowiedz Link Zgłoś
pyrarria Re: może nie ograniczać sie tylko do tytułów? 06.12.07, 04:44 Kiedy ograniczonego matołka właśnie tylko na tyle stać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wera7 A gdzie Sorokin? 04.12.07, 20:04 Orlinski pisze recenzje, nie wspominajac nawet slowem o trylogii Sorokina? Przeciez pomysl lodu miast tunguskiego meteorytu zywcem wyjety z drugiej czesci trylogii pt. "Bro", gdzie mowa o genesis ludzi o niebieskich oczach. A pierwsza czesc trylogii nosi tytul..."Lod". Odpowiedz Link Zgłoś
martin9819 Tak jest konieczna! 05.12.07, 01:09 Jest 38 milionow Polakow i to ich ojczyzna. Jak widze na forum zachwycanie sie "Zachodem"... Polacy nietolerancyjnie, nie przestrzegaja prawa itd. W czym jest lepszy Anglik, ktory wstaje rano i mowi: "Ooo mgla nad kanalem LaManche, Europa odcieta!" zadufany w swojej angielskosci? w czym sa lepsi Francuzi, ktorzy zapytani czy mowia po angielsku odpowiadaja: "Qui!". Mieszkancy Ulsteru, ktorzy by z checia tych protestantow/katolikow wyslali w kosmos... Kazdy narod ma swoje wady i zalety, w kazdym sie znajdzie jednostka wybitna jak i kretyn. Tak jak i kazdy kraj ma swoje wady i zalety. W jednym sa pensje wyzsze w innym nizsze, w jednym jak Niemcy ludzie sa bardziej punktualni w innym jak Wlochy mniej. Polska jaka jest kazdy widzi. Nie jest to raj na ziemi, nie ma tu idealnych autostrad i cieplego morza do kapieli, ale co mamy sie obrazic? Ja do kwestii Polski podchodze jak do kwestii rodzicow. Nie sa idealni, ale kocham ich najbardziej na swiecie. Czy wszyscy zostana adoptowani przez jakiegos nobliste z 24235239924$ koncie bo to taki wspanialy czlowiek? Pewnie pod wzgledem czystej teorii lepszy niz jeden rodzic w Polsce. Naukowy podboj Syberii... Wspaniale! To moze ja zdecyduje za autora, ze wysle go do Puszczy Amazonskiej. Moze napisze ksiazke? Od tak sobie wyrwe kogos z jego zycia i wg wlasnego widzimise wysle na koniec swiata... Faktycznie piekna karta historii. Poza tym co to za rozgraniczanie. Popelnia je rowniez druga strona ta "prawdziwie polska". Wybieraj albo jestes naukowcem kosmopolita albo prawdziwym Polakiem wojownikiem, ktory nic tworczego nie zrobi. Sa w naszej historii postacie, ktore lacza te dwa nurty jak choc Ignacy Domeyko powstaniec listopadowy, ale i wielki uczony, ktory polozyl podwaliny pod nauke w Chile, byl tam w wielu kwestiach drugim po Bogu. Nie przeszkodzilo to oczywiscie temu, ze mial specjalna grudke ziemi z kopca Kosciuszki, aby wysypac ja nad jego trumna. Takich postaci jest wiele i umysl naukowca nie kloci sie z wielkim patriotyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra A ten pieprzniety to juz pobil wszytskich. 05.12.07, 03:55 Stos bredni nie na temat, ktorych nikt nie przeczyta. Mial racje Lem, w tym co o Internecie napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: Tak jest konieczna! 05.12.07, 06:27 Martin, bardzo dobrze to ujales.Ponadto zapewniam cie ze wiekszosc na tym forum to nie Polacy "zachwycajacy sie Zachodem" tylko polskojezyczne szuje negujace wszystko co polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Brawo!!! 05.12.07, 07:24 A "Złota Galerę" dukaj.pl/bibliografia/utwory/ZlotaGalera prawdopodobnie ujmiesz jako wyraz złośliwej krytyki z Polaków i ich Wiary? PS. Dla ludzi naprawde wierzących. Polecam jako materiał do przemyśleń. Opowiadanie naprawde jest wstrząsające jak się zastanowi nad jego wymową. Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Re: Brawo!!! 05.12.07, 22:37 Tak, madry post napisales. 57-letnia Marysia napewno w przerwie pomiedzy audycjami RM gleboko analizuje tworczosc Dukaja. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Brawo!!! 06.12.07, 04:02 Jasne że nie. Biedaczka bladego pojęcia nie ma o czym pisze. Zareagowała jak "pies Pawłowa". "Galerę" zaś naprawdę polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
martin9819 Re: Brawo!!! 07.12.07, 14:48 Przesadnie zareagowala. Ale czemu jak pies Pawlowa? Jakby wpisala, ze Polska to najgorszy kraj na swiecie, a Polacy sa najbardziej nietolerancyjni, a kuchni polskiej nie lubi bo woli sushi to by byla swiatla osoba, ktora ma wlasne przemyslenia...itd... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Brawo!!! 07.12.07, 15:31 Nie. "Pies Pawłowa" widzi tytuł artykułu i pisze swoje przemyślenia na temat... tego czego w ogóle nie dotyczył artykuł. To jest objaw jakiejś aberracji, a nie zdrowego podejścia. Dokładnie tak samo jak pisanie "Jakby wpisala, ze Polska to najgorszy kraj na swiecie, a Polacy sa najbardziej nietolerancyjni, a kuchni polskiej nie lubi bo woli sushi to by byla swiatla osoba, ktora ma wlasne przemyslenia...itd..." zamiast odniesienia się do opowiadań i książek Dukaja. Osób z takimi aberracjami więcej się tu wypowiadało. Działają dokładnie na zasadzie impuls-reakcja bez świadomej oceny tegoż impulsu. Ciekaw jestem jakby zareagowali na książkę Pilipiuka "Operacja Dzień Wskrzeszenia". Recenzja następująca "Rozpoczęło się końcowe odliczanie: rakiety z głowicami atomowymi są już gotowe do odpalenia. Nikt się nie spodziewa, że właśnie Polsce przypadnie niechlubna rola wywołania ostatecznej wojny. A wszystko z powodu ambicji nowego prezydenta, który postanowił uczynić z naszego kraju atomowe mocarstwo. Jak na rasowego polityka przystało, nie wziął pod uwagę, że jego program może wymknąć się spod kontroli, a świat stanie w obliczu zagłady..." Tytuł w GW byłby pewnie "Prezydent Polski wywołał konflikt atomowy!!". Już widzę jakby psy Pawłowa rzuciły by się na GW jakim prawem ta "czerwona gadzinówka" obraża Prezydenta Kaczyńskiego!!! I mało kto by zwrócił uwagę, że jest to recenzja książki byłego kandydata UPR do Sejmu o dość mocno konserwatywnych i anty-komuszych poglądach... No ale "psy Pawłowa" już tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
martin9819 Re: Brawo!!! 08.12.07, 11:54 Masz jakies problemy ze zrozumieniem? Autor pisze o tym, ze w narodzie panuje mit Polaka na Syberii ciemiezonego... bo przeciez przypalali tam cygara 100$... Takich osob bylo nie wiele troche wiecej takich, ktore pracowaly naukowo. Nie zmienia to jednak faktu, ze ludzie ci byli wyrwani z wlasnego srodowiska, prace naukowa podejmowali z nudow, zeby nie zwariowac albo dlatego, ze byli tworczymi ludzmi. Autorowi to nie przeszkadza on bedzie oryginalny napisz cos na opak tym 99,9% katoliko-narodowym Polakom... PS. Moze i lekarzy mozna brac w kamasze? Beda sie naukowo rozwijac... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Brawo!!! 16.12.07, 17:44 ??? no tak: "nie czytałem ale wiem co autor chciał powiedzieć" Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re:Prawdopodobnie na drugiej półkuli ludzie chodzą 06.12.07, 09:08 do góry nogami ? (jeśli wierszyka nie zapomiłem : ) martin9819 napisała: Jest 38 milionow Polakow i to ich ojczyzna. Jak widze na forum zachwycanie sie"Zachodem"... " Tychik: To jest tak zwany "kompleks niższości" który nas (jako nród ) prześladuje.Na uwage i zasługuje fakt że jednocześnie czujemy włsna wyższość do Rosjan i ludzi wschodu,czyli w ten sposób jak gdyby odgrywamy się ! ? Prosze zwrócić uwage na te wpisy : "Gdzie wolał bym się urodzić na wschodzie czy zachodzie?Albo że jestem po środku" : ) ? Tak na marginesie to w zasadzie obydwa kompleksy mają ze soba dużo wspólnego jeśli nie to samo? A już napewno mają wspólne podłoże(troche się o to obijam) i niestety uznwane są za chorobe pscho... ;) Przykre to ale taka jest prawda i wydaje mi się że jednak mamy z tym jakiś problem ? Natomist nazywając po imieniu to ta gazetka zwsze była antypolska,a podobne artykuły czytałem tu już conajmniej kilka razy ! Nie tylko do nich mam pretensje,ile a może a raczej przedewszystkim do nas samych,że dajemy się na takie coś jednak nabierać ! ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Czy Polska jest konieczna? 08.12.07, 01:27 Dla nas - tak!!! Dla komuchow i lewakow oraz lewacko-czerwonych tuskoidow - nie! Odpowiedz Link Zgłoś
komotsu Re: Czy Polska jest konieczna? 16.12.07, 13:48 jeśli zamierzasz się wypowiadać, rób to proszę NA TEMAT (czytaj: na temat książki, bądź recenzji)... gucio mnie (i jak podejrzewam wiele innych osób) obchodzą twoje prywatne sympatie/antypatie polityczne. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 5 rano czasu uniwersalnego. 11.12.07, 11:03 Wydaje mi się że koncepcję "Meteor Tunguski a historia alternatywna" możnaby zrealizować nieco prościej bez uciekania się do jakiegośtam "lodu". Wystarczyłoby założyć że to coś (kometa,meteor,statek obcych,czarna dziura itp.) uderzyłoby w Ziemię nie o godz.00:17 (czasu Greenwich) ale około 5 rano tegoż czasu.Te dodatkowe 4 godziny z minutami dałyby kolosalną różnicę-eksplozja nastąpiłaby DOKŁADNIE NAD STOLICĄ CARSKIEJ ROSJII-PETERSBURGIEM.To czym był tunguski fenomen nie miałoby tu znaczenia.Istotne że w ciągu kilku sekund przestałby istnieć ośrodek władzy centralnej wielkiego imperium.Zginąłby sam car razem z rodziną,praktycznie wszyscy liczący się politycy,większość kadr dowódczych armii,elita duchowieństwa cerkwii rosyjskiej,duża część inteligencjii technicznej,naukowej i humanistycznej.Znaczna część potencjału gospodarczego uległaby zagładzie (gubernia petersburska była jednym z 3 najbardziej zindustrializowanych obszarów uwczesnej Rosjii).Prawdopodobnym skutkiem mógłby być np.rozpad całego imperium.Powstałby obszar "politycznej nieciągłości" z wieloma ośrodkami walki o władzę.Rywale Rosjii (Wlk.Brytania,Japonia,Niemcy) mogliby pokusić się o wspólną interwencję zbrojną.Polska i Ukraina a także być może Azerbejdżan,Gruzja,Litwa,Łotwa itp.uzyskałyby niepodległość około 1909 roku.Nie byłoby Rewolucjii Bolszewiciej ani 1-ej.W/W (przynajmniej nie takiej jaką znamy).W tradycyjnie dewocyjnym narodzie rosyjskim mogłaby zrodzić się jakaś nowa religia detronizująca prawosławie-punktem odniesienia byłaby straszliwa "kara boża" która spadła na Cara i Cerkiew...W każdym razie pole do spekulacjii byłoby gigantyczne! Tyle że byałby to raczej political-fiction a nie s-f bo istotę samego wybuchu możnaby zupełnie zignorować...Z drugiej strony fakt że nastąpiłby on nie w bezludnych lasach Syberii bardzo ułatwiłby badanie istoty fenomenu.Z pewnością zaraz zjechaliby się wybitni uczeni z całego świata przywożąc najlepszą uwczesną aparaturę badawczą-kto wie CO by odkryli.I znowu kłania się s-f... Odpowiedz Link Zgłoś
anti.war ty nie jestes konieczny, Polaka tak! 16.12.07, 18:40 może skończysz ze sobą zbędniku? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_nauk Czy Polska jest konieczna? 24.03.08, 13:09 Jestem na 240. stronie i na razie ksiazka bardzo mi sie podoba. Jak zwykle u Dukaja, tryska nieszablonowymi, wyrafinowanymi pomyslami i sporo w niej subtelnego humoru. Przy tym jest o wiele bardziej "czytliwa" od chocby "Perfekcyjnej niedoskonalosci". Do tego zabawa konwencja: z jednej strony rosyjskiej powiesci XIX-wiecznej, z drugiej traci nieco polskim barokiem (jest smaczek "Rekopisu znalezionego w Saragossie"). Przy tym postacie wyraziste a zarazem dynamiczne (co chwile czegos nowego sie o nich dowiadujemy). Jesli utrzyma taki poziom do konca to uznam ja za jedna z najlepszych ksiazek jakie kiedykolwiek czytalem. Odpowiedz Link Zgłoś
ojuciasan Lód, Dukaj, Jacek 18.07.09, 04:26 Wszystko ładnie pięknie i generalnie zgadzam się z recenzją, ale bardzo proszę przy okazji nie deprecjonować Kinga lub poznać go nieco wszechstronniej - no bo niech ktoś spróbuje "szybkiego czytania z roztargnieniem" w przypadku "Historii Lisey"... Oj!... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Świat bez Polski - marzenie Gazetki, Hitlera, 18.07.09, 11:10 Stalina i paru innych. Odpowiedz Link Zgłoś