Dodaj do ulubionych

Listy. Zastawiane przez auta przystanki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 09:18
Od pewnego czasu wiele czytam nt. porządkowania strefy, jej
ograniczania, powiększania, jak też debaty typu: motorniczy kontra
kierowcy oraz cykliści vs. samochody. O konflikcie jednośladowców z
dwuśladowcami juz nie będę wspominał, bo to niczym wojna kibiców, a
raczej kiboli.
Sam jestem głównie kierowcą samochodu osobowego, rzadko większego
dostawczaka. Latem jestem w miarę możliwości rowerzystą. A nierzadko
pieszym.
Miałem też okazję spoglądać na problem bezpieczeństwa w ruchu
drogowym i porządku publicznym , zarówno po jednej, jak i drugiej
strony "barykady".

Piszę jednak jako obywatel Krakowa.
Obywatel, który zatraca swą tożsamość. Dlaczego?
A to dlatego, że generalnie w naszym kraju, a szczególnie pięknym
Grodzie Kraka, jest zauważalna pewna huśtawka. Ni to klimat CK, który
mógłby wnieść postawę obywatelską typu "Ordnung muss sein!", ni to
klimat południowy w stylu "maniana".
Czym te klimaty się różnią i gdzie my jesteśmy?
Otóż tzw. niemiecki porządek ma swoje plusy. Są jasne i czytelne
znaki. Uzasadnione. Trudno kwestionować ich zasadność. Na ulicach są
też pasy ograniczające miejsca do parkowania. Przepisy przepisami,
ale dla ułatwienia jasno wyznaczają odkąd dokąd można parkować. Co
więcej, przekroczenie tych znaków trzydziestoma procentami długości
pojazdu skutkuje jego odwiezieniem na odległy parking, za stosowną
opłatą.
Co najważniejsze, nie ma tam mowy, że komuś się "upiecze". Nawet
jednoosobowe patrole, wręcz samotne panie w mundurkach spacerują i
bezwzględnie egzekwują przepisy. W ten sposób - co u nas jest trudne
- łatwo zarabiają na swoją pensję, a nawet utrzymanie swojego
stanowiska pracy. Ze znalezieniem lawet też nie ma problemu.
Ustawodawstwo nie ogranicza bowiem "laweciarzy" do wywożenia jedynie
aut, które parkowały na zakazie obwarowanym stosowną tabliczką.

Cóż można powiedzieć? A raczej zapytać: Ile kosztuje etat 1 strażnika
w Krakowie i ile musiałby on dziennie wykonać interwencji, aby pokryć
swoje utrzymanie. Śmiem twierdzić, że jest to możliwe w ciągu jednego
dnia efektywnej służby. A tu pewnie usłyszymy, że patroli i kasy
brak...
Drugie pytanie: co robi Straż Miejska, aby zmienić niekorzystne
ustawodawstwo? Choćby poprzez Związek Miast Polskich?

No chyba, że skłaniamy się ku mentalności śródziemnomorskiej, gdzie
sami stróżowie prawa parkują centralnie na przejściach dla pieszych,
zawodowi kierowcy jadą pod prąd lub na czerwonym itd. Generalnie
"fajnie".
Ale tam , podobnie jak w krajach, gdzie przepisy egzekwuje się
konsekwentnie, rygorystycznie i masowo, wiadomo o co chodzi. Jest
LUZ.

Tymczasem u nas, jest tak:
Policja odpuszcza złe parkowanie, bo to niby jest w gestii Straży
Miejskiej.
Straż - podobnie jak Policja jeździ i nie widzi ani źle zaparkowanych
taksówek, ani dostawczaków tuż przed przejściem dla pieszych, nie
wspominając już o podstawowym łamaniem znaku zakazu zatrzymywania.
Skąd innąd funkcjonariusze SM są ożywieni i widzoczni w miejscach,
gdzie samochody szczególnie nie tamują ruchu, ani specjalnie nikomu
nie wadzą, jak przykładowo na Rynku Podgórskim, a rzadko interweniują
na pobliskich ulicach, gdzie jest trakcja tramwajowa czy tez wąsko i
dwukierunkowo jak przykładowo na Kalwaryjskiej, Zamojskiego,
Sebastiana itd, itd....
Auta stoją na zakazach , "oklejają" narożniki skrzyżowań, parkują
przed lub prawie na przejściach dla pieszych, blokują tory
tramwajowe... Generalnie każdego dnia, każdy kierowca, pieszy czy
rowerzysta widzi NON-STOP łamanie podstawowych przepisów kodeksu
drogowego, a nie widzi pracy Straży.
Więc po co myśleć o poszerzaniu strefy, skoro nikt nie egzekwuje
obecnych znaków, jak przejazd przez Dietla z Krakowskiej w Stardom
czy skręt ze Straszewskiego w lewo w Powiśle?
Po co inwestować w sygnalizację i stosować nowe rozwiązania, skoro
piesi pod Bagatelą permanentnie wchodzą na czerwonym i blokują
tramwaje, a te z kolei samochody?
Dlaczego taksówki oblegają każdą uliczkę centrum i Kazimierza, stojąc
nawet jak pod Pocztą Główną na narożnikach skrzyżowania, blokując
ostentacyjnie przejścia dla pieszych? Czy te znaki wyznaczające
miejsca do parkowania w strefie zamieszkania ktoś cały czas egzekwuje
czy tylko jak jest tzw. "akcja" lub telefon (vide: ostatnia Akcja
Poselska)? Czy zawsze trzeba dzwonić czy pisać jak GW, że śmieciarka
jest CODZIENNIE blokowana na rogu Brackiej i Gołębiej, aby podjęty
były jakieś działania?
A Straż Miejska - cytuję - "rozkłada ręce"...
A co robi SM, żeby oduczyć takich kierowców złego parkowania? To
przykładowe miejsce na rogu Brackiej i Gołębiej jest każdego dnia
zajęte, przez blisko 24 godziny na dobę, a samochody tam winny mieć
minimum "mandaty", klamry lub być po prostu odholowane bo utrudniają
ruch! Takich przykładów z samochodami osobowymi, dostawczymi,
taksówkami, czy to na zakazach, czy przed przejściem, czy na rogu
skrzyżowania, czy na ścieżce rowerowej każdy z nas może dziennie
wskazać WIELE. A ile ich wykrywa i piętnuje dziennie jeden strażnik?
O policjantach już nie wspomnę...

Dlaczego tak jest?
Dlaczego słyszymy, że nie ma funduszy, że brakuje funkcjonariuszy, że
kierowcy są źli, że obywatele nie zgłaszają, że coś tam jeszcze....?
Ja tak nie chcę! Ja chcę jasności i nie chcę mydlenia oczu!

Utopijnie podsumuję: Co gdyby Straż Miejska była prywatną firmą? Dało
by się? Retoryczne pytanie, bo odpowiedź brzmi: O TAK!
Psie odchody, śmiecenie, plucie, palenie, wulgaryzmy zostawiam na
XXII wiek -mamy jeszcze bowiem dużo do nadrobienia.
Obserwuj wątek
    • Gość: KRK Niestety nasza straż miejska nie wyrabia IP: *.zax.pl 19.12.09, 10:23
      Mamy kiepskich strażników i kiepskiego komendanta, ale nie wolno im
      odpuszczać. Następnym razem jak zadzwonisz po straż miejską poproś o
      informację zwrotną co w tej sprawie zostało zrobione. Masz takie prawo i
      dobrze z niego korzystać.
      • Gość: krytyk Kto winny? Straż czy My sami? IP: 94.23.155.* 19.12.09, 11:35
        Może i mamy kiepskich strażników, tego nie można wykluczyć na
        pewno, ale mamy też kiepskich mieszkańcow - kierowców którzy parkują
        gdzie się tylko da i jak się da, ktorzy parę dni później krzyczą -
        gdzie jest straż miejska bo sąsiad zaparkował w mcu niedozolonym
        pod wiata chociażby. Trzeba chyba na głowę upaść aby twierdzić że
        straż miejska czy policja rozwiąże problem parkowania w mieście
        takim jak Kraków gdzie parkingów na lekarstwo. Ilu trzeba by
        strażników w mieście aby stać na każdym rogu, przy każdym
        przystanku i zajmować się TYLKO parkowaniem w mieście. Nie
        usprawiedliwiam strażników, bo zdaje sobie sprawę że i wśród nich są
        i tacy którym albo się nie chce albo nie potrafią, tak jak w każdej
        innej służbie ale nie można straży miejskiej obciążać winą za
        problemy komunikacyjne w mieście. A poza tym nie chcemy chyba
        straży miejskiej parkingowej a gdzie pozostałe zadania realizowane
        przez straż? Policję też nikt nie zwolnił od obowiązku reagowania na
        wykroczenia drogowe takie jak parkowanie w mcu niedozwolonym. I na
        koniec straż miejska - czy pracują czy nie, to subiektywne odczucie
        każdego z nas. Ze strony internetowej SM wynika że nie jest tak źle
        jak część z nas sądzi, w końcu kto z nas nie płacił mandatu
        chociażby za parkowanie?

        Ze strony internetowej SM:
        W listopadzie funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Krakowa
        ujawnili 15 048 wykroczeń (wzrost o 51,9 % w stosunku do
        analogicznego okresu ubiegłego roku).

        Najczęściej ujawniane przez strażników miejskich czyny zabronione
        dotyczyły:

        •zakłócania porządku i spokoju publicznego - 578 przypadków (wzrost
        o 8,0 %),
        •łamania zasad obyczajowości publicznej - 354 przypadki (wzrost o
        29,2 %),
        •niszczenia urządzeń publicznych - 1 449 przypadków (wzrost o 26,4
        %),
        •nieprzestrzegania bezpieczeństwa w komunikacji - 9 723 przypadki
        (wzrost o 67,6 %),
        •łamania zapisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach -
        426 przypadków (wzrost o 13,0 %),
        •łamania zapisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu
        alkoholizmowi - 1 449 przypadków (wzrost o 44,6 %).

        Ponadto strażnicy miejscy:

        •skierowali 835 wniosków o ukaranie do Sądu Grodzkiego (wzrost o
        52,1 %),
        •nałożyli 6 422 mandaty karne na łączną kwotę 677 530 zł (wzrost o
        96,9 %),
        •pouczyli 7 791 osób (wzrost o 27,8 %),
        •założyli 1 275 urządzeń blokujących koła pojazdów (wzrost o 30,0 %),
        •odwieźli 200 nietrzeźwych do Izby Wytrzeźwień (wzrost o 7,5 %),
        •odwieźli 33 nietrzeźwych do miejsca zamieszkania (wzrost o 73,7 %),
        •doprowadzili do usunięcia przez właścicieli 49 nieużytkowanych
        samochodów (wzrost o 63,3 %) oraz odholowali 7 pojazdów, które
        stwarzały zagrożenie w ruchu drogowym (wzrost o 75,0 %),
        •zabezpieczyli 16 miejsc przestępstw, katastrof lub innych zdarzeń
        losowych (wzrost o 166,7 %).

        Dodatkowo:

        •ujęli 29 sprawców przestępstw (wzrost o 31,8 %),
        •ujęli 2 osoby poszukiwane przez Policję (wzrost o 100,0 %).

        W listopadzie tego roku do Straży Miejskiej Miasta Krakowa wpłynęło
        5 313 zgłoszeń z prośbą o interwencję, co stanowi wzrost o 8,5 % w
        stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.

        www.strazmiejska.krakow.pl/smmk/index.php/statystyki/1410-listopad-w-liczbach

        • Gość: aik Re: Kto winny? Straż czy My sami? IP: *.xdsl.centertel.pl 19.12.09, 15:00
          nie dalej jak wczoraj po południu widziałem na własne oczy, jak pod Almą na
          Kościuszki strażnicy zakładali blokady na koła. Widziałem też gościa za
          kierownicą, który wrzeszczał tam na inspektora MPK, który nie chciał mu pozwolić
          zaparkować pod wiatą.
    • Gość: x Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.geod.agh.edu.pl 19.12.09, 11:57
      Z "klimatami śródziemnomorskimi" nie jest do końca tak. Swego
      czasu, podróżując po Hiszpanii doceniłem tamtejszy niezwykle
      skuteczny pomysł na kierowców nie przestrzegających ograniczenia
      prędkości. Typowa sytuacja: droga klasy naszej wojewódzkiej
      przecina wieś. W 5-6 miejscach, na skrzyżowaniach z lokalnymi
      dróżkami i przejściach dla pieszych ustawione światła sterowane
      radarem. Kierowca jadący główną drogą z prędkością nie
      przekraczającą dozwolonych 50 km/h ma zapewnioną "zieloną falę".
      Przy prędkości > 51 km/h włącza się "czerwona fala". Kilka
      przymusowych jednominutowych postojów (kierowca przejeżdżający na
      czerwonym jest fotografowany i karany dotkliwym mandatem) okazywało
      się o wiele skuteczniejszym sposobem na łamanie przepisów niż nasza
      loteria "radar czynny czy nie czynny???".
      A może by wprowadzić ten system u nas?
      Zdaję sobie sprawę, że ma on poważną wadę: zatrzymuje WSZYSTKICH
      zbyt szybkich kierowców. A przecież u nas jest tyle świętych
      krów ... Dymisja urzędnika, który okazał się zbyt skuteczny (mam na
      myśli byłego szefa CBA) też nie napawa optymizmem ...
      • matanzas Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki 19.12.09, 13:05
        nie macie kluczy od domu ....przerysować takiemu bałwanowi po masce raz drugi i
        problem się skończy...
    • Gość: Eloooo Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: 77.255.98.* 19.12.09, 13:57
      dobry tekst, popieram Twój punkt widzenia!!!
    • Gość: Ubek Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 17:42
      DONOSICIEL !!!
      • Gość: tom Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 18:13
        przynajmniej pożyteczniejszy człowiek od ciebie dziwolągu z obcej planety
    • Gość: Bydlak z Krakowa Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 18:25
      Mój list ma rację. Straż miejska i policja zupełnie odpuściły sobie
      pilnowanie porządku, a może raczej "nieporządku". Ja równiez
      wielokrotnie dzwonię po SM Krowodrza, żeby respektowano zakaz
      wjazdu, znak B-1, n aulicy Szlachtowskiego. I co? I nic. Nikt nie
      przyjeżdza. Boją się. Ale jak jedna pani z sąsiedniej ulicy, ( z
      Cichej)do nich dzwoni, bo przez okno widzi ( cały dzień siedzi
      babsko przy oknie), że starsza Pani spuści ze smyczy małego
      kondelka, są za 3 minuty. Jak kiedyś zadzwoniłem ,, że
      amstafopodobny bez kagańca i smyczy atakuje inne psy i ża właściciel
      grozi pobiciem zwacającym mu uwagę, to nie przyjechali. To zwykła
      swołocz i tchórze. Ale jak mają takiego szefa i rzecznika, to co się
      dziwić. Za to pensje większe niz policja.
      A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegalizowana.
      • Gość: sdf Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 19:34
        Tak to jest z kapusiami
    • Gość: poszkodowany Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.chello.pl 19.12.09, 20:28
      nic nie rozumiem .... na salwatorze "zarobiłem"juz ostatnio blokadę,
      a nastepnego dnia mi odholowali samochód .... zeby było smieszniej
      blokade zarobiłem za postój na przystanku mpk ..... wolę policje ...
      jeszcze nigdy mi tam nic nie powiedzieli złego choc stałem nie tam
      gdzie trzeba ..... tylko gdzie tam mozna stać??????? a tak na
      marginesie to dzowne sa te opinie o strazy bo zgłaszałem do nich juz
      cztery interwencje (pod sklepem u mnie stoja pijaczki i strach
      przejść) i za każdym razem przyjechali a pijaczki się "wylogowały "
      z tego miejsca ...... i to jest to czym powinni sie zająć ...a
      władcy naszego miasta niech buduja nam parkingi bo w centrum ani na
      jego obrzezach nigdzie nie mozna parkować
    • Gość: anka Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.chello.pl 19.12.09, 21:04
      łączę sie w bólu z "poszkodowanym" .... mnie podobnie ostatnio
      dopadli strażnicy i nie pomogły ani uśmiechy ani prośby .... wlepili
      mandat za złe parkowanie przy placu na stawach .... dobrze chociaż,
      że byli mili i grzeczni chociaż stanowczy ..... ale stówkę diabli
      wzięli
      p.s autorem listu jest chyba kierowca autobusu mpk .... mogłabym
      opisac wiele przypadków, w których kierowcy mpk zachowują się
      baaaaardzo nietaktownie i mogłabym o tym napisać kilka listów ...
      chocby wczoraj stojąc wieczorem na pętli autobusowej na Ruczaju stał
      autobus 128 i kierowca nie zechciał wcześniej otworzyć drzwi aby
      można było wejść i stałyśmy na tym strasznym mrozie czekajac aż on
      się zlituje .... zlitował się .... na dwie minuty przed odjazdem
    • Gość: Marian z Krakowa Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 00:03
      A ja się zastanawiam, dlaczego ulicą Kościuszki zawsze muszę jechać
      torowiskiem, bo po obu stronach pas do jazdy jest zamieniony na parking.
      Przecież to jest żyła złota dla budżetu miasta! Nic, tylko pojechać i walić po
      300 mandatów na dzień.
      O przygłupach zawracających za "wysepką" przed Novotelem już nie wspomnę, bo w
      ubiegłym tygodniu dwa razy mi tacy wjechali pod maskę.
      • Gość: niedouczony Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 10:04
        mam pytanie z tą wysepka, bo zawracanie jest nagminne po obu
        stronach, znaczy Jubilat i Novotel - czy to jest nielegalne?
        • Gość: wysepkowy Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.salbis.net 20.12.09, 10:48
          > mam pytanie z tą wysepka, bo zawracanie jest nagminne po obu
          > stronach, znaczy Jubilat i Novotel - czy to jest nielegalne?

          zwróć uwagę na oznakowanie (pionowe i poziome w stronę Kościuszki oraz poziome w
          stronę Zwierzynieckiej).
      • Gość: nerwus Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.multimo.pl 20.12.09, 11:21
        Co do tej wysepki i zawracania to nie powinno się w ogóle tych cwaniaczków puszczać. I ja nie puszczam, niech stoją na torach tramwajowych. Nie rozumiem tych puszczających kierowców. Na drodze jest pełno możliwości wykazania się swoją uprzejmością, ale akurat nie tam, bo pomagają innym łamać przepisy, wydłużając tym samym korek na ul. Kościuszki aut jadących zgodnie z przepisami. Mój apel: NIE PRZEPUSZCZAĆ W TYM MIEJSCU ZAWRACAJĄCYCH CWANIACZKÓW!!!
        • Gość: dddd Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: 91.213.255.* 28.12.09, 19:29
          a nie lepiej po prostu ustawić w tym miejscu murek, jak na przykład na
          Westerplatte, albo nieco łagodniejsze słupki jak na moście w stronę Starowiślnej
          od Podgórza ??? Wtedy nikt by tam nie zawracał, nikogo by nie trzeba wpuszczać.
          Jaki jest koszt takiej inwestycji ? 500 zł ?
    • Gość: g Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 11:16
      POPIERAM!!!!! Codziennie jeżdżę z przystanku linii 100 (209,239,269) i nie ma
      dnia, by samochody nie parkowały na przystanku. Żadne tam 15 m od, czasem
      pomiędzy wiatą przystankową a samochodami luksusowych marek nie da się
      przejść. Nigdy nie widziałam tam interwencji policji czy straży miejskiej.
      Wiem, że sprawę podnoszono wielokrotnie, ale zawsze ona cichnie - niskie
      mandaty to żaden problem (wysokość zarobków pewnie proporcjonalna do marek) a
      i kto wie czy dzieci jakichś osobistości nie chodzą do tej szkoły. A ludzie
      jeżdżący komunikacją miejską nie mają nic do gadania. Kto w ogóle wydał zgodę
      na wjazd do szkoły przez przystanek autobusowy?????????????
    • Gość: keram50 Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 12:34

      należy ten proceder traktować jako bardzo szkodliwy spolecznie
      przez to karać dozywociem
    • tbarbasz Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki 29.12.09, 08:57
      Strażnik Miejski w pojedynkę i na piechotę???!!!
      I w dodatku z bloczkiem mandatowym i aparatem foto???
      A AUTORYTET???
      Zachciało się ładnych dziewczyn skutecznie nakładających mandaty za złe
      parkowanie? ("Lovely Rita - metermaid" Beatlesów się przypomina?). ORGAN ma być
      WAŻNY! A, że nie działa - to "drobna szczegóła" - Pan Rzecznik Prasowy SM będzie
      miał okazję udowodnić sens swego istnienia!!!
    • Gość: jp Re: Listy. Zastawiane przez auta przystanki IP: 188.33.9.* 04.01.10, 09:45
      Szanowny Autorze, napisałeś dokładnie to, co myślałem. A może tak mysli każdy
      dobrze widzący.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka