Dodaj do ulubionych

Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co?

08.10.09, 11:19
Jak są niby dyskryminowani? Te mity o "małych miejscowościach" i
o "szkodzeniu rodzicom/dzieciom". Jakaś bzdura.

Jakoś nikt mnie nie prześladuje, z pochodniami nie biega ani kołem
nie łamie.

Manifestować warto ale dorabianie do tego ideologii o
prześladowaniu, dyskryminacji itp to już żałosne.
Obserwuj wątek
    • mnbvcx Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:22
      wrecz odwrotnie sa nawet narzucane!
      • efad4d Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:27
        a duchownym co do tego ? czy jak beda organizowali przemarsz wielbiciele piwa z
        puszki to tez wyraza swoja opinie?

        wlasnie to jest jeden ze sposobów uprzykrzania zwyklym, szarym, niechcacym miec
        nic wspolnego z jakakolwiek religia ludziom zycia przez kler wsciubiajacy swoje
        3 grosze przy kazdej okazji
        • anaisanais96 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:38
          Zanim coś napiszesz zastanów się! Chyba nie myślisz, że duchowni przysłali swoje
          opinie na ten temat do gazety. Po prostu, zostali zapytani przez dziennikarzy to
          odpowiedzieli.
          • kaczynksi Głupsza jest walka z Panem Bogiem czy za Pana Boga 08.10.09, 11:41
            ?
            • 45rtg Re: Głupsza jest walka z Panem Bogiem czy za Pana 08.10.09, 11:46
              kaczynksi napisał:

              > ?

              Oczywiście głupsza jest walka z Bogiem. Bo jak walczysz za Boga to
              przynajmniej masz za co walczyć, a walka przeciwko Bogu którego nie
              ma - to tylko wolnomyśliciel mógł wymyślić. Bardzo wolno.
              • zlomas1 Re: Głupsza jest walka z Panem Bogiem czy za Pana 08.10.09, 11:57
                > Oczywiście głupsza jest walka z Bogiem. Bo jak walczysz za Boga to
                > przynajmniej masz za co walczyć, a walka przeciwko Bogu którego nie
                > ma - to tylko wolnomyśliciel mógł wymyślić. Bardzo wolno.

                Ale oni nie walcza z bogiem tylko nie chca zeby kler sie im
                w zycie wpierniczal.
                • brat_anzelm Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 12:09
                  A nie się afiszują ze swoim ohydnym ateizmem po ulicach Miasta Ojca Świętego.
                  Jak się krzyże w szpitalach, biurach, sejmie czy szkołach nie podobają, można
                  nie patrzeć, jak dzwon w Kościele za głośno dzwoni można uszy zatkać. A nie
                  jakieś ohydne marsze organizować. Może jeszcze pod oknem papieskim!
                  • sclavus Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 12:36
                    O!
                    Widzę, że wiesz już dokładnie, dlaczego ten marsz...
                    Pomału, pomału a dojdziesz i do reszty, jak ... do końca!
                  • michalcyprian Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 12:54
                    Ty tak na serio to piszesz czy się zgrywasz? Bo ciężko się połapać, temat błahy a rodzi niezdrowe emocje.
                  • ireneuszdziura Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 13:16
                    brat_anzelm napisał:

                    > A nie się afiszują ze swoim ohydnym ateizmem po ulicach Miasta Ojca Świętego.
                    > Jak się krzyże w szpitalach, biurach, sejmie czy szkołach nie podobają, można
                    > nie patrzeć, jak dzwon w Kościele za głośno dzwoni można uszy zatkać. A nie
                    > jakieś ohydne marsze organizować. Może jeszcze pod oknem papieskim!
                    >

                    wszystko ok.....ale jak mi lezie procesja co chwilke przed oknem to tak po
                    waszemu (czyt. po katolicku) mam sie pewnie wyprowadzic.....

                    jak chca to niech ida tak jak wasze cholerne procesje i pielgrzymki......

                    hipokryzja niektorych "katolikow" osiaga szczyty na tym forum...
                  • krawiec6661 Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 13:21
                    Sam się bracie zamknij w zakrystii i siedź tam aż do dnia sądu najlepiej.
                    Właśnie to irracjonalne przekonanie o swojej wyższości jest w was katolach
                    najbardziej irytujące. Potem jeszcze taki tuman, który w życiu żadnej książki
                    nie przeczytał (nawet Biblii) zaczyna mędrkować, filozofować... żałosne.
                    • lokator Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 13:51
                      Hmmm...
                      Homoseksualiści są dyskryminowani i urządzają marsze protestu.
                      Ateiści dyskryminowani. Kobiety dyskryminowane. Szeregowi pracownicy
                      w wielkich korporacjach dyskryminowani. Rząd Donalda Tuska
                      dyskryminowany, i to skandalicznie, przez CBA i PiS.
                      Ciekawe, czy ta dyskryminacja rozkłada się po równo na łebka, czy
                      też kumuluje się w konkretnych obszarach?
                      To było by straszne. Być zwykłym gejem ateistą, a do tego kobietą z
                      małej wioski. Horror.
                    • greg0.75 Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 14:57
                      No, akurat przekonanie o własnej wyższości to jest to, co nas zazwyczaj z ateistami łaczy...
                      • krawiec6661 Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 19:57
                        Widziałeś kiedyś katolika, który idzie na kompromis albo daje się do czegoś
                        przekonać? :) Nie ma takowych, a jeśli są, to nawet wśród swoich są wyszydzani,
                        nazywani kato-lewicą albo jakimiś new age'owcami... Wszystkie monoteistyczne
                        "religie księgi" są monolitem imają wpisane w siebie wyższość nad innymi
                        religiami, a za heretyka albo nie wiernego to można się w najlepszym wypadku
                        modlić, ale poprawniej byłoby rozwalić mu łeb kamieniem, jak to zrobił np.
                        Mojżesz w przypadku typa co zbierał chrust w szabas... Nie powiesz chyba, że nie
                        czuł się on lepszy :)
                  • stoova Re: Niech siedzą w domu po kryjomu 08.10.09, 13:21
                    :)
              • maruda.r Czemu to służy? 08.10.09, 11:57

                "- Nie wiem czemu służy ten marsz - przyznaje o. Jan Szewek."

                *******************************

                Mniej więcej temu samemu, co pielgrzymki na Jasną Górę czy procesje w Boże Ciało
                - demonstracji światopoglądu. Wszak marsze wiernych nie wynikają wyłącznie z ich
                własnego przekonania - gdyby tak było, to chodziliby indywidualnie. Jakiegoś
                szczególnego uzasadnienia dla pielgrzymek - w sensie religijnym nie ma.

                • lajosz3 Re: Czemu to służy? 08.10.09, 12:00
                  DOKŁADNIE !!!
                • brat_anzelm Re: Czemu to służy? 08.10.09, 12:10
                  Ten marsz ateistycznych dewiantów służy li i jedynie Łuni i jej bogini Mamonie!
                  • maruda.r Re: Czemu to służy? 08.10.09, 12:13
                    brat_anzelm napisał:

                    > Ten marsz ateistycznych dewiantów służy li i jedynie Łuni i jej bogini Mamonie!

                    ******************************

                    Sądzisz, że ktoś będzie zbierał na tacę?

                • bosman_plama Re: Czemu to służy? 08.10.09, 12:51
                  maruda.r napisał:

                  >
                  > "- Nie wiem czemu służy ten marsz - przyznaje o. Jan Szewek."
                  >
                  > *******************************
                  >
                  > Mniej więcej temu samemu, co pielgrzymki na Jasną Górę czy procesje
                  w Boże Ciało. Jakiegoś szczególnego uzasadnienia dla pielgrzymek - w
                  sensie religijnym nie ma.

                  Pudło. Polecam dowolną publikację z zakresu fenomenologii religii.
                  • maruda.r Re: Czemu to służy? 08.10.09, 16:55
                    bosman_plama napisał:

                    > > Mniej więcej temu samemu, co pielgrzymki na Jasną Górę czy procesje
                    > w Boże Ciało. Jakiegoś szczególnego uzasadnienia dla pielgrzymek - w
                    > sensie religijnym nie ma.
                    >
                    > Pudło. Polecam dowolną publikację z zakresu fenomenologii religii.

                    ****************************

                    Na pewno rozumiesz, czym zajmuje się fenomenologia? Istnienie zjawiska
                    społecznego wcale nie oznacza, że jest ono uzasadnione.

                • kati8 Re: Czemu to służy? 08.10.09, 13:12
                  no właśnie, przeciez to zdanie mogłoby też brzmieć tak:

                  "Takie rzeczy nie służą dobrze nikomu. Wśród nas żyją wierzący. My
                  ich znamy, sprzyjamy im. Można układać normalne relacje ze sobą. To
                  jest o wiele zdrowsze niż takie ostentacyjne "pokazywanie się"
                  • maruda.r Re: Czemu to służy? 08.10.09, 16:58
                    kati8 napisała:

                    To
                    > jest o wiele zdrowsze niż takie ostentacyjne "pokazywanie się"

                    ******************************

                    To prawda. Jednak akcja powoduje reakcję. I póki nie będzie reakcji, póty
                    organizatorzy akcji będą uważali się za jedynych godnych i sprawiedliwych -
                    właśnie z powodu braku reakcji.

              • andrzej.ablaze Re: Głupsza jest walka z Panem Bogiem czy za Pana 08.10.09, 12:38
                Jak można walczyć z czymś, czego nie ma ?
                • maruda.r Re: Głupsza jest walka z Panem Bogiem czy za Pana 08.10.09, 17:00
                  andrzej.ablaze napisał:

                  > Jak można walczyć z czymś, czego nie ma ?

                  ******************************

                  Wieki krwawych jatek towarzyszących ekspansjom różnych religii potwierdzają, że
                  można.

              • zxcvb109 Re: Głupsza jest walka z Panem Bogiem czy za Pana 10.10.09, 10:43
                Z bogiem czy za boga - co za różnica, walczą durni ludzie tylko inny cwaniak
                nimi dowodzi.
          • elucidator Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:59
            To powinni odpowiedziec w stylu "to nie nasza sprawa, kazdy ma prawo
            demonstrowac". Bo to nie jest ich sprawa.


            anaisanais96 napisała:

            > Zanim coś napiszesz zastanów się! Chyba nie myślisz, że duchowni przysłali swoj
            > e
            > opinie na ten temat do gazety. Po prostu, zostali zapytani przez dziennikarzy t
            > o
            > odpowiedzieli.
          • cassius-clay Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 12:19
            Ale jaki sens ma pytanie duchownego o opinię w kwestii ateizmu? Przecież
            wiadomo, jaką musi mieć opinię (jest to niejako z urzędu określone). Tak samo
            łatwe do przewidzenia jest, że ateista zapytany o opinię na temat jakiegoś
            święta religijnego nie będzie widział w nim sensu.
        • janek0095 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:39
          Być może jeśli przemarsz będą organizowali Wielbiciele Piwa z Puszki (WPzP), to
          opinię swoją wyrazi Radosny Ruch Abstynencki (RRA).
          Ponieważ rzecz dotyczy podejścia do wiary, to dlaczego nie zapytać o opinię
          członka Kościoła? Zwłaszcza jeśli mówi z sensem?
          • sclavus Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 12:39
            Ciekawa teoria: ateizm jest podejściem do wiary...
            Gdyby nie ty, nikt by o tej głupocie nie wiedział :(
            • bosman_plama Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 12:54
              sclavus napisał:

              > Ciekawa teoria: ateizm jest podejściem do wiary...
              > Gdyby nie ty, nikt by o tej głupocie nie wiedział :(

              No wiesz, nie jest to abiryzm, nie? Jak coś ma "teizm" w nazwie to
              jakoś się jednak do wiary odnosi, choćby i przez negację. "Nie wierzę
              w żadnego boga" to nie jest deklaracja kulinarna ani dotycząca
              preferencji literackich, ale kwestii religijnych właśnie.
              • sclavus Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 13:43
                Widzę, że teorii... więcej się rysuje na horyzoncie :)
                A ja jednak swoje: ateizm, podejściem do wiary nie jest i nic
                na to nie pomoże... nawet teizm, który ma w sobie :)
                PeeS - najmocniej pana bosmana przepraszam, ale gdyby pan bosman
                zechciał dać tłumaczenie abiryzmu (może jakowąś
                definicyjkę)... - wdzięczen byłbym...
                • bosman_plama Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 14:10
                  sclavus napisał:

                  > Widzę, że teorii... więcej się rysuje na horyzoncie :)
                  > A ja jednak swoje: ateizm, podejściem do wiary nie jest i
                  nic na to nie pomoże... nawet teizm, który ma w sobie :)

                  No, jak tak, to rzeczywiście będzie trudno, bo widzę, że przykładowi
                  przeciwstawione jest przekonanie. Z nim trudno dyskutować.

                  > PeeS - najmocniej pana bosmana przepraszam, ale gdyby pan bosman
                  > zechciał dać tłumaczenie abiryzmu (może jakowąś
                  > definicyjkę)... - wdzięczen byłbym...

                  Hehe, abiryzm jest dla mnie niezrozumiały, wyraża bowiem przekonanie,
                  ze piwo nie pomaga, a nawet szkodzi. Rzecz to dla mnie niepojęta,
                  choć niektórzy tak uważają:).
                  • lokator Re: Nie są im zabierane żadne prawa 09.10.09, 13:54
                    bosman_plama napisał:

                    > sclavus napisał:
                    >
                    > > A ja jednak swoje: ateizm, podejściem do wiary nie jest i
                    > > nic na to nie pomoże... nawet teizm, który ma w sobie :)
                    >
                    > No, jak tak, to rzeczywiście będzie trudno, bo widzę, że
                    > przykładowi
                    > przeciwstawione jest przekonanie. Z nim trudno dyskutować.

                    a-teizm, hmmm...
                    To tak jak z monogamią. Nie ma nic wspólnego z małżeństwem ani z
                    czymś pojedyńczym. I to mimo posiadania gamii i mono.
                    Takie życie...

                    > Hehe, abiryzm jest dla mnie niezrozumiały, wyraża bowiem
                    > przekonanie,
                    > ze piwo nie pomaga, a nawet szkodzi. Rzecz to dla mnie niepojęta,
                    > choć niektórzy tak uważają:).

                    Gdy kiedyś mądrowałem się na jakiś temat, korzystając z narzędzia
                    umieszczonego w czaszce, żona powiedziała mi, że nie przyjmuje moich
                    wywodów do wiadomości, bo nie skończyłem studiów w zakresie
                    przedmiotu dyskusji. Zadałem jej proste pytanie: jaką uczelnię
                    skończył Tales z Miletu? Oxford? Cambridge? Harward? To może chociaż
                    Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu?
                    Biedny Tales pół życia, być może, poświęcił, żeby sobie kąt ostry
                    narysować i dwiema prostymi przekreślić, a Ty się tego nauczysz
                    kobieto w podstawówce na dwóch, trzech godzinach lekcyjnych. I kto
                    miałby więcej do powiedzenia na temat matematyki: Ty czy Tales z
                    Miletu?
                    Nic nie odpowiedziała. :-)

                    Panie bosmanie! Trzymamy kurs!
        • bosman_plama Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 12:49
          efad4d napisał:

          > a duchownym co do tego ? czy jak beda organizowali przemarsz
          wielbiciele piwa z
          > puszki to tez wyraza swoja opinie?

          Wyluzuj. Wyborcza wrzuca w tytule "duchowni", ale w tekście rozmawia
          z tylko z jednym, jakimś franciszkaninem, którego dorwali
          dziennikarze i zapytali co o tym sądzi. No to się wypowiedział. To
          tak jakby zrobić sondę uliczną na temat smaku pepsi, a potem, w
          oparciu o reakcje zapytanych ogłosić np.:
          "Fizycy jądrowi przeciw pepsi!" - bo trafiłby się jakiś fizyk, który
          pepsi nie lubi.
          • sclavus Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 13:34
            Akurat nie masz racji... O marszu ateistów zrobiło się głośniej tuż
            po jego zapowiedzeniu - ładnych kilka tygodni temu... nawet
            jakiś arcy(!)biskup się wypowiedział przeciw... bo to nie do
            pomyślenia, żeby ateiści maszerowali pod oknami jp2
            (!?)
            • bosman_plama Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 14:13
              sclavus napisał:

              > Akurat nie masz racji... O marszu ateistów zrobiło się głośniej tuż
              > po jego zapowiedzeniu - ładnych kilka tygodni temu... nawet
              > jakiś arcy(!)biskup się wypowiedział przeciw... bo to nie do
              > pomyślenia, żeby ateiści maszerowali pod oknami jp2
              (!?)

              To przepraszam, opierałem się tylko na tym tekście, o wystąpieniach
              arcybiskupa nie wiedziałem.
      • lemisiaque Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:28
        > Nie są im zabierane żadne prawa
        > wrecz odwrotnie sa nawet narzucane!

        Dokładnie. Amen! :-)
      • asmok6 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:54
        "- Nie wiem czemu służy ten marsz - przyznaje o. Jan Szewek. - Tym bardziej, że
        w Polsce ateiści nie są prześladowani. Nie są im zabierane żadne prawa"

        A świstak siedzi ...
        - prawo do pracy w niektóre święta (oj, nie da się bo pracodawca zapłaci karę,
        dlaczego ten zakaz nie dotyczy wyłącznie katolików?),
        - prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (spróbujcie nie
        zapisać dziecka na religię, heh)
        - utrudnianie zapłodnień invitro (bo jakiś pseudochrześcijanin wymyślił że to
        grzech, jaki znów grzech u ateisty?)
        - żerowanie na podatkach (tak, z tych od ateistów też bierze się działkę na
        zapłacenie klerowi zusów i wynagrodzeń)
        i wiele wiele innych praw wynikających z nakazów religijnych, które kościół
        zamiast sobie egzekwować wśród własnych wiernych przeforsował jako zapisy prawa
        cywilnego.
        • pinocchio ja ci pomogę 08.10.09, 12:22
          > - prawo do pracy w niektóre święta (oj, nie da się bo pracodawca
          > zapłaci karę, dlaczego ten zakaz nie dotyczy wyłącznie katolików?)

          Stary,
          w każde święto przyjeżdzaj do mnie na działkę,
          za parawanem drzew i krzaków ukryję cie przed ksieżmi
          dostaniesz łopatę, gumofilce i kufaję i swobodnie bedziesz
          mógł zapier....lać przez cały (notabene) boży dzień
          ku chwale światowego ateizmu. serdecznie zapraszam.
          • swan_ganz Re: ja ci pomogę 08.10.09, 12:51
            wex sie uspokój i tak nie żartuj.... Przeciez widzisz, że rozmawiasz
            z jakimś niepełnosprawnym uzytkownikiem forum i może to dla ciebie
            skończyć się marnie bo co zrobisz wtedy gdy on i jemu podobni
            uwierzą w to twoje zaproszenie na działkę i się zlecą u ciebie
            gromadnie? Kufajek i szpadli ci dla nich zabraknie a wtedy oskarżą
            cie o oszustwo
        • greg0.75 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 13:11
          > - prawo do pracy w niektóre święta (oj, nie da się bo pracodawca zapłaci karę,
          > dlaczego ten zakaz nie dotyczy wyłącznie katolików?),

          - powyższe dzielnie wywalczyły nam związki zawodowe

          > - prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (spróbujcie nie
          > zapisać dziecka na religię, heh)

          - spróbuj, nie boli

          > - utrudnianie zapłodnień invitro (bo jakiś pseudochrześcijanin wymyślił że to
          > grzech, jaki znów grzech u ateisty?)

          - a może tylko niechęć do opłacania z publicznych pieniędzy NFZ procedur, które niczego nie leczą?

          > - żerowanie na podatkach (tak, z tych od ateistów też bierze się działkę na
          > zapłacenie klerowi zusów i wynagrodzeń)

          - wynagrodzenia: państwo wymyśliło że zatrudni kapelanów, państwo powinno zapłacić za zamówioną usługę (oczywiście państwo NIE powinno zatrudniać kapelanów). ZUS: fundusz kościelny został w minionych czasach wymyślony jako rekompensata za utracony majątek. Zapewne po dokonaniu obecnych rozliczeń (zwrocie majątku) zostanie zlikwidowany (dobra, też w to nie wierzę)

          > i wiele wiele innych praw wynikających z nakazów religijnych, które kościół
          > zamiast sobie egzekwować wśród własnych wiernych przeforsował jako zapisy prawa
          > cywilnego.

          - nie ma przykładu - nie ma komentarza.
          • jamnnik Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 14:15
            greg0.75 napisał:
            > - powyższe dzielnie wywalczyły nam związki zawodowe
            taaaaaa z Matką Boską w klapie...
            i nie związki walczyły o zakaz pracy hipermarketów

            > - spróbuj, nie boli
            tu masz rację. moja córka nie chodzi na religię jako jedyna w gimnazjum... inne
            dzieciaki jej zazdroszczą :D

            > - a może tylko niechęć do opłacania z publicznych pieniędzy NFZ procedur, które
            > niczego nie leczą?

            leczą bezpłodność!!!

            > - wynagrodzenia: państwo wymyśliło...

            tak samo z siebie? a może przez jakiś nielegalny lub przynajmniej nieetyczny
            lobbing? he?
            • greg0.75 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 15:16
              > i nie związki walczyły o zakaz pracy hipermarketów
              wyborcza.pl/1,75478,7043367,Zwiazki_chca_wolnych_niedziel.html

              > leczą bezpłodność!!!
              ? chyba nieskutecznie? - kobieta po in vitro wprawdzie jest w ciąży, ale jak była niezdolna do zajścia w ciążę (lub jej facet do zapłodnienia) tak jest dalej...

              > tak samo z siebie? a może przez jakiś nielegalny lub przynajmniej nieetyczny
              > lobbing? he?
              za pracę należy się płaca. za moich szkolnych lat religia była w salkach katechetycznych - i jako niepoprawny konserwatysta uważam że tam powinna wrócić - co było dobre dla mnie, dobrze posłuży równiez innym
              • jamnnik Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 15:37
                wiadomość o związkach jest z przed trzech tygodni, oni się tylko przyłączyli do
                kampanii nakręcanej przez kościół. ale fakt, nie śledzę tego na bieżąco bo
                szkoda mi czasu na łażenie po marketach gdy mam wolne. Ale chyba jestem jednym z
                nielicznych :D

                argument do leczenia bezpłodności mnie rozbawił :)

                i tu się z Tobą zgodzę, też przeszedłem pełen cykl szkoleniowy w salce
                katechetycznej łącznie z bierzmowaniem, niestety wyszła z tego lipa :D
                • greg0.75 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 16:09
                  > wiadomość o związkach jest z przed trzech tygodni(..) ale fakt, nie śledzę tego na bieżąco

                  Nie ma sprawy, uczynny ze mnie człowiek:
                  2008:
                  wyborcza.pl/1,76842,5211762,Ten_Pan_zalatwil_zamkniete_sklepy_w_swieta.html
                  2007:
                  wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Zakaz-handlu-w-swieta-To-glupota,wid,8911725,wiadomosc.html?ticaid=18e2f
                  2006:
                  www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/solidarnosc;chce;zablokowac;handel;w;boze;cialo,205,0,157133.html
                  2004:
                  miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,2177850.html
                  • jamnnik Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 17:04
                    ale może początki były takie:
                    www.oecumene.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=15401
                    a aktywiści z NSZZ tylko podchwycili i poszli dalej w żądaniach

                    ale co do zakazu masz rację
      • kazek100 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 11:57
        mnbvcx napisał:

        > wrecz odwrotnie sa nawet narzucane!

        trafne...

        szanowny duchowny nie zauważa, po co... nie zauważa, że jego religii
        naucza się za publiczne pieniądze (jakież to wygodne...), że
        publiczne szkoły obwieszone są krzyżami, czy się to rodzicom podoba,
        czy nie, że ustawy dotyczące spraw światopoglądowych są wprowadzane
        pod dyktando episkopatu niezaleznie od wyników wyborów...

        ale wystarczy zapyatac "po co?" i dyskusja zażegnana. A ta cała
        komisja majątkowa, copubliczny majątek rozdaje za darmo i od której
        wyroków nie mozna się odwołac - to się nam przysniła... A to, że
        wydział teologii UAM dysktuję obsadę staniwsk nauowych na całym
        uniwersytecie, to nieważne...

        I jeśli siedzimy cicho, to znaczy, że wszyscy zgadzają się na
        kościelne prawo, a skoro wszyscy się zgadzaja, to o co chodzi? A
        jeśli ktoś wyraża niezgodę, to "po co to robi? Tylko utrudnia".
        Cynizm po raz kolejny.

        Pmaiętam, jak za komuni Urban kpił "Ależ kto państwu zabrania
        wygłaszac swoich poglądów? czyżby Amerykanie?" i był to ten sam
        cynizm, który dzić uprawia Kościół.
        • maruda.r Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 12:05
          kazek100 napisał:

          > I jeśli siedzimy cicho, to znaczy, że wszyscy zgadzają się na
          > kościelne prawo, a skoro wszyscy się zgadzaja, to o co chodzi? A
          > jeśli ktoś wyraża niezgodę, to "po co to robi? Tylko utrudnia".

          **************************

          Dobrze piszesz, Kaziu. Episkopat od zawsze dowodził, że skoro katolików jest w
          Polsce 95%, to reszta jest marginesem, nad którym nie warto się zastanawiać. A
          może katolików jest tylko 35%?


          • danz Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 12:25
            Możesz wskazać kiedy to episkopat twierdził że w Polsce jest 95% katolików?
            To raczej przeciwnicy kościoła powołują się na tę liczby by dokopać katolikom.
            Jak media doniosą o czymś złym to od razu głosy na forach "nie ma co się dziwić
            że tak w Polsce jest skoro 95% to katolicy", lub "to wyrządził na pewno katolik
            skoro ich jest 95%".
            Czym innym jest liczba ochrzczonych to na pewno blisko tej liczby, jeśli zaś o
            uczestnictwo w mszy to nie wiem czy przekracza 40%.
            Dlatego jak podajesz liczby to podaj definicję katolika.
            Po za tym wskaż gdzie Episkopat powiedział że "reszta jest marginesem, nad
            którym nie warto się zastanawiać", rozumiem że też jesteś w posiadaniu tych danych.

            Co do samotnych pielgrzymek to proponuję samemu iść do Częstochowy, ciekawe jak
            ty byś doszedł z Olsztyna do Częstochowy publicznymi drogami, bez zapewnionego
            noclegu, bezpieczeństwa itp. Czy mógłbyś się skupić na duchowości czy raczej na
            walce o przetrwanie.
            Tu nie chodzi o puszczenie jednego młodego wysportowanego człowieka, tu chodzi o
            dziesiątki tysiące osób w różnym wielu które by lazły po drogach.
            Zastanów się ile by było wypadków.
            Od razu powiem że nie chodzę na pielgrzymki i nie widzę nic fajnego w pielgrzymkach.
            • moby_pp Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 12:50
              danz napisała:


              > Dlatego jak podajesz liczby to podaj definicję katolika.

              Definicja katolika jest tylko jedna. Ta którą wymyślił właśnie kler. Jak jesteś
              ochrzczony/a to jesteś do śmierci katolikiem. Bez względu na to, co dzieje się
              później. I dlatego też dla kleru jest to tak ważny argument polityczny.
              • mikado111 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 13:42
                Dokładnie. A gdy kilka lat temu coraz więcej Polaków zaczęło
                oficjalnie występować z Kościoła, biskupi natychmiast utrudnili
                procedurę apostazji tak, żeby uniemożliwić ją wielu ludziom.
                • gienioancug Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 21:03
                  dobra dobra zgadzam się z tobą. Ale w takim razie po co się chrzcić??? Na pokaz?
                  Wielu jest takich co niby na kościół nadają, są przeciwni klerowi ale dzieci jak
                  się rodzą to od razu chrzczą. Pytam się po co?? Żeby przed rodziną się pokazać,
                  żeby inni nie gadali? a co komu do tego, że dzieciakowi nie narzucam religii,
                  małe nieświadome dzieci chrzcić, porażka moim zdaniem!
                  • red-koltun Re: Nie są im zabierane żadne prawa 09.10.09, 10:55
                    Masz rację,chrzczenie nieświadomych tego faktu istot jest zwyczajnie nieważne.Chrzest to musi być świadomy.Pozwolę sobie zacytować fragment mojego wcześniejszego postu:
                    "Jeszcze jedno,dwa pokolenia a sytuacja katolików w Polsce będzie całkiem inaczej wyglądać.
                    Nie myślę o tych zindoktrynowanych ,wyjałowionych z możliwości myślenia,naiwnych wierzących,często o dobrych sercach i woli ale o zdecydowanej większości czarnych cynicznie wykorzystujących owieczki.
                    Jeszcze "dziś" i "jutro" młodzi ślubują w kościele i chrzczą niemowlęta( o zgrozo!) z lęku przed ostracyzmem rodziny ,wewnętrznie buntując się przeciw tym zabobonom ,ale już ich dzieci będą miały wybór bez presji babć i ciotek i sąsiadek."
        • mikado111 Re: Nie są im zabierane żadne prawa 08.10.09, 13:31
          kazek100 napisał:

          > Pmaiętam, jak za komuni Urban kpił "Ależ kto państwu zabrania
          > wygłaszac swoich poglądów? czyżby Amerykanie?" i był to ten sam
          > cynizm, który dzić uprawia Kościół.

          Trafiłeś w dziesiątkę. Kościół zachowuje się dziś w Polsce tak samo,
          jak kiedyś PZPR. Z tą różnicą, że za komuny nie uczono dzieci w
          szkołach marksizmu-leninizmu w wymiarze dwóch godzin tygodniowo.
          Poza tym wszystko wygląda bardzo podobnie - PZPR twierdziła, że ma
          95% poparcia w demokratycznych wyborach, więc może robić, co chce,
          natomiast Kościół na każdy zarzut odpowiada, że przecież 95% Polaków
          to katolicy.
    • lemisiaque Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:24
      A po co są procesje w Boże Ciało?
      Po co kościoły dominujące nad miastami?
      Prowokacja? :-)
      • adeinwan Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:32
        > Prowokacja? :-)

        Tradycja.

        Ja też nie czuję się dyskryminowany.
        • lemisiaque Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:39
          A ja owszem.

          Co do tradycji, to nie wiem, czy wiesz, ale tradycja nie bierze się znikąd, kiedyś tradycją nie była. Poza tym, czy nazwanie czegoś tradycją uzasadnia tego istnienie? Nie mówiąc o tym, że tradycja, czy nie, ma swój sens, o który mi chodziło. Pytanie "prowokacja?" to ironiczny żart, bo jak widać, katoliccy duchowni uważają, że sami mogą się obnosić ze swoją wiarą, zamykać ulice na potrzeby dróg krzyżowych itd, a innym manifestacji swoich poglądów zabraniają. Nazywając to jeszcze prowokacją. Ale komu ja tłumaczę... Na pewno wiesz o co chodzi, ale udajesz, że nie.
          • janek0095 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:45
            Wydaje mi się, że nikt nie zabrania ateistom udziału w manifestacji. Ten
            zakonnik wyraził tylko wątpliwość, czy ma ona jakiś głębszy sens...
            • lemisiaque Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:55
              Nikt nie powiedział, że zabrania. Głębszy sens - zdefiniuj pojęcie.
              • janonet4 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:10
                polska to wy zinowy -za niedługo zjedzie do podziemia -ja wróci PIS i LPR tylko jest regalia katolicyzm nikt nie morze w naszym kraju
                inaczej Myślec -to przecież zakazane prze KLER -POLSKA to IRAN
                europy!!!!!!
                • qrld Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:48
                  A MOŻE nauczyłbyś się pisać po polsku, bęcwale?
            • kazek100 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:01
              I ma prawo do swoich watpliwości. Ale niech cynicznie nie ględzi, że
              to coś utrudni...

              Niedawno w Poznaniu "naukowcy" z wydziału teologii zażądali, aby na
              innym wydziale szefem nie był prof. Polak. Spotkało się to z głosami
              oburzenia wielu intelektualistów. Wtedy hipokryci ogłosili, że te
              protesty "utrudniły" sprawę i zaszkodziły profesorowi. Jaki cynizm -
              jego życia nie utrudnili ludzie, którzy nniemożliwili mu pracę
              naukową, tylko ci, którzy wzięli go w obronę. A gdyby go w obronę
              nie wzięli, to KK ogłosiłby, że wszyscy zgodzili się ze zdaniem
              Kościoła i tematu nie ma.

              co za cyniczny instytucja. Czasem to czuję obrzydzenie.
            • sclavus Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:44
              ... jaki on dobry...
              Paręset lat temu, to by wziął i spalił... kołem połamawszy
              uprzednio... :)
              • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:58
                sclavus napisał:

                > ... jaki on dobry...
                > Paręset lat temu, to by wziął i spalił... kołem połamawszy
                > uprzednio... :)

                Pomyliłeś zakony.
                • sclavus Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:46
                  a który z zakonów nie jest częścią kościoła???
                  • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:17
                    sclavus napisał:

                    > a który z zakonów nie jest częścią kościoła???

                    No i znowu nieporozumienie wynikające z faktu, że ja opieram się o
                    ten tekst, Ty o informacje sięgające poza niego. W tekście wypowiada
                    się franciszkanin, oni nic z stosami nie mieli wspólnego, przez
                    pewien czas sami byli podejrzewani o herezje.

          • adeinwan Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:05
            Taki marsz jest niepotrzebny głównie dlatego, że w Polsce ateizm ma się bardzo
            dobrze, to religia jest w kryzysie.
            • sclavus Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:46
              Aaaa... w to akurat ateiści się nie wtrącają...
              Po drugie, wcale się nie dziwię, że religia jest w kryzysie
              PeeS - pamiętam czas, kiedy wszelakie procesje, dookoła kościoła
              jedynie chodziły...
          • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:57
            Wskaż mi zdanie w tekście, w którym jakiś duchowny zabrania
            manifestowania ateistom. Pomijając już kwestie władzy jaką dysponuje
            wytrzaśnięty nie wiem skąd franciszkanin.
        • kylax1 Na szczescie mi nikt nie chodzi w poblizu domu. 08.10.09, 17:27
          Mam wystarczajaco duzy teren, zeby nie ogladac i nie sluchac marszow
          katoendeckiego scierwa.
      • mnbvcx Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:35
        procesje i koscioly to pikus. znaki religijne w instytucjach panstwowych
        poczawszy od sejmu, a skonczywszy na szkolach, msze i obowiazkowa obecnosc
        biskupa z okazji kazdej uroczystosci panstwowej, swiecenie czego sie da,
        stawianie krzyzy na kazdej gorce, obecnosc religii w procesie wychowywania w
        jednostkach publicznych poczawszy od przedszkoli. przestrzeni publicznej, ktora
        nie bylaby zagarnieta przez kosciol w polsce brak. niech o. pojedzie do arabii
        saudyjskiej, pozyje tam pare lat, to bedzie wiedzial jak sie czuje ateista, czy
        agnostyk w polsce.
        • lemisiaque Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:40
          Oczywiście. Najgorsze jest to, że katolicy tego nie rozumieją, nie chcą zrozumieć, albo udają, że nie rozumieją. Nie znam żadnego, który by przyznał, że coś tu jest nie tak. ŻADNEGO.
          • lemisiaque Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:41
            A jeśli chcesz podjąć dyskusję, to oczywiście obrażasz uczucia religijne, o co ci w ogóle chodzi, co ci to przeszkadza, etc. etc. Głową w mur.
            • mnbvcx Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:51
              czekam az w sejmie zawisna nad dzwiami symbole religii muzumanskiej. na przyklad
              nad krzyzem. muzumanie sa takimi samymi obywatelami jak katolicy i sa obecni w
              polsce od stuleci. bylby to swietny test na tolerancje.
              • adeinwan Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:06
                A ilu muzułmanów jest w Sejmie?
                • mnbvcx Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:12
                  a jakie to ma znaczenie? wystarczy ze jakis poski muzumanin chce, by ten sejm,
                  ktory jest takze jego reprezentantem, szanowal go na rowni z innymi.
                  • adeinwan Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:16

                    > a jakie to ma znaczenie? wystarczy ze jakis poski muzumanin chce, by ten sejm,
                    > ktory jest takze jego reprezentantem, szanowal go na rowni z innymi.

                    A czy ten muzułmanin jest w stanie wykazać znaczący wpływ Islamu na wzmocnienie
                    polskiej tożsamości narodowej i państwowości?
                    • enoon Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:38
                      A czy KK przestanie okradać w końcu państwo polskie?
                    • anvill Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:53
                      A co ma rydwan do parasola? Muzułmanie żyja w Polsce od setek lat i
                      są takimi samymi obywatelami - zadaniem sejmu RP nie jest
                      wzmacnianie polskiej tożsamości narodowej tylko kreowanie
                      rzeczywistości prawnej dla obywateli RP - widzisz dla Ciebie
                      oczywiste jest "polak-katolik" lecz wpływ na polską kulture mieli
                      takze wyznawcy innych religii - żydzi, muzułmanie, prawosławni, ect
                • zyklop Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:23
                  Jak już się czepiamy chrześcijaństwa w Polsce to proponuję wykopać Bolesia
                  Chrobrego i sponiewierać za to, że przyjął chrzest. LUDZIE!!!! o czym wy
                  dyskutujecie. To nie ma żadnego sensu, poza tym że komuś ulży jak coś napisze.
                  Chcą manifestować to nich idą, ojciec chce pytać to niech pyta. Za miesiąc
                  wszyscy o tym zapomną. Za miesiąc jeden straci pracę, drugi będzie miał wypadek,
                  trzeciemu spali się dom, czwartemu wybiją zęby itd./itp.
                  • critic Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:04
                    > Jak już się czepiamy chrześcijaństwa w Polsce to proponuję wykopać Bolesia
                    > Chrobrego i sponiewierać za to, że przyjął chrzest.

                    Raczej Mieszka I ;))
                  • lilithh Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:41
                    zyklop napisał:

                    > Jak już się czepiamy chrześcijaństwa w Polsce to proponuję wykopać Bolesia
                    > Chrobrego i sponiewierać za to, że przyjął chrzest.

                    :-)))
                    ale dlaczego akurat Bolesia Chrobrego? Toż on biedaczyna zapewne przyjął ten chrzest niemowlęciem bezrozumnym będąc (tak jak 95% z nas).
                • lagosapapa Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:26
                  Ale Sejm jest instytucją WSZYSTKICH Polaków, a nie tylko posłów...
                  • adeinwan Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:38
                    Wśród WSZYSTKICH Polaków znajdziemy wyznawców tysiąca relgii. Nie starczy ścian.
                    Wywieszajmy te, które coś znaczą dla naszej tożsamości.
                    • sclavus Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:50
                      Bardzo ciekawe podejście... szkoda, że takie głupie :|
                  • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:09
                    lagosapapa napisał:

                    > Ale Sejm jest instytucją WSZYSTKICH Polaków, a nie tylko posłów...

                    I obywatele Polski, jeśli czują taką potrzebę, mogą wystąpić z
                    inicjatywami by:
                    - pozdejmować krzyże
                    - pozawieszać obok nich dowolną ilość dowolnie wskazanych symboli nie
                    zakazanych przez prawo.
                    Póki brak takich inicjatyw z określoną przepisami ilością podpisów
                    problem istnieje tylko na forach internetowych.
                    • zewsi Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:38
                      > Póki brak takich inicjatyw z określoną przepisami ilością podpisów
                      > problem istnieje tylko na forach internetowych.
                      ???
                      Przepisy mówią, że ile trzeba zebrać podpisów, by zdjąć krzyż w Sejmie?
                    • sclavus Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:49
                      Żartujesz!!!
                      I bez tego kościół woła doniośle, że katolicy i kościół są
                      prześladowani... (vide: szum po sprawie Alicja Tysiąc vs Gość
                      Niedzielny)
                      • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:21
                        sclavus napisał:

                        > Żartujesz!!!
                        > I bez tego kościół woła doniośle, że katolicy i kościół są
                        > prześladowani... (vide: szum po sprawie Alicja Tysiąc vs Gość
                        > Niedzielny)

                        Co mnie obchodzi wołanie, jeśli przeszłaby odpowiednia inicjatywa
                        ustawodawcza? Ci, którym się ona nie podoba, mogliby sami spróbować
                        analogicznego działania. Przy okazji ostatecznie ustalonoby jak to
                        jest z tym powszechnym katolicyzmem i przynajmniej w tej sprawie
                        byłaby jasność.
                • paulos_1 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:35
                  A co to ma do rzeczy? Chcesz do religii odnosić zasady demokracji? Czyli reszta się ma podporządkować, bo niektórym przydarzyło się uwierzyć w czary?
                  Albo jesteśmy państwem świeckim albo wyznaniowym. Nie ma opcji pośredniej.
          • enoon Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:37
            a ja znam wielu wierzących, którym się KK nie podoba i nie chcą mieć z nim nic
            wspólnego. Ich wiara jest ich prywatną sprawą, nie narzucają nic innym i szanują
            i tolerują inne przekonania.
        • maura4 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:20
          No i ostatni smakowity kąsek - parafie garnizonowe. Jednostkę się
          likwiduje, a parafię nie i zostaje nadal na utrzymaniu wojska, czyli
          naszym. Inni księza nie ukrywają , jak im zazdroszczą.
          • adeinwan Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:34
            Ale to nie wina księży tylko państwa, które generuje tego typu patologie.
            • maura4 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:45
              Oczywiście , że pretensje mam do państwa idącego na sznurku
              koscioła. No, ale czy moralność wielka, bo przecie katolicka pozwala
              brać pieniądze za nic ?. Sama parafia powinna sie rozwiązać, skoro
              rozwiązano jednostkę, a nie żerować na polskiej biedzie.
              • moby_pp Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:14
                maura4 napisała:

                > Oczywiście , że pretensje mam do państwa idącego na sznurku
                > koscioła. No, ale czy moralność wielka, bo przecie katolicka pozwala
                > brać pieniądze za nic ?. Sama parafia powinna sie rozwiązać, skoro
                > rozwiązano jednostkę, a nie żerować na polskiej biedzie.

                Chciałbym przypomnieć, iż żyjemy w Rzeczpospolitej Parafialnej, w której
                sprawują władzę biskupi za pomocą posłów i senatorów. Trudno oczekiwać od
                "dobrodzieja-pasożyta" w sutannie, żeby likwidował swoją lukratywną posadkę,
                przecie to gwałt na "ciele" świntego kościółka.
                • maura4 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:32
                  Naprawdę trudno oczekiwać od namaszczonych przez boga, że
                  moralność , której nauczają,zastosują najpierw na sobie ?. To czego
                  oczekiwać ?.
                  • krawiec6661 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 21:38
                    W sumie nikt od nich niczego nie oczekuje. Nie-katolicy maja ich gdzieś, a
                    katolicy są bezkrytyczni i nawet jak im ksiądz przeleci dziecko to powiedzą, że
                    to spisek Wyborczej.
        • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:03
          mnbvcx napisał:

          > procesje i koscioly to pikus. znaki religijne w instytucjach
          panstwowych poczawszy od sejmu, a skonczywszy na szkolach, msze i
          obowiazkowa obecnosc biskupa z okazji kazdej uroczystosci panstwowej,
          swiecenie czego sie da, stawianie krzyzy na kazdej gorce (...)

          Rozumiem, że krzyże a w szczególności biskupi emitują zabójcze
          promieniowanie, po którym niewierzącym kurczą się kręgosłupy, przez
          co umierają w męczarniach? Bo poza tym nie rozumiem co Ci obecność
          krzyża, czy biskupa Ci wadzi. Kwestie estetyczne? Purystom
          przeszkadzają półnagie dziewczyny w reklamach, jakimi oblepiane są
          miasta i pewnie znajdzie się ktoś na dowolny element świata
          zewnętrznego. Jednym będą przeszkadzać geje, drugim gołe pępki,
          jeszcze innym krzyże i biskupi. Wszystko mamy pozasłaniać i
          wszystkiego zabronić? Odrobiny tolerancji.
          • mnbvcx Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:26
            proponuje postawic reklamy coca-coli na giewoncie, pepsi na rysach, a na babiej
            gorze kondomow pepino. bedzie piknie.
            • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:25
              mnbvcx napisał:

              > proponuje postawic reklamy coca-coli na giewoncie, pepsi na rysach,
              a na babiej gorze kondomow pepino. bedzie piknie.

              To już się dzieje, może jeszcze nie na Rysach, ale np. krakowski
              Rynek jest cały pozastawiany wielkimi reklamami tego i owego.
              Sam krzyż na Giewoncie postawiono lata temu (coś z 109 lat zdaje
              się), w związku z czym jest już częścią krajobrazu historycznego.
              Taki w zasadzie zabytek.
              • mnbvcx Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:58
                krzyz na tarnicy w bieszczadach tez bedzie zabytkiem... za 100 lat. na tych
                ziemiach przed akcja wisla zyli prawoslawni. ale gora juz jest "nasza". a krzyz
                wyglada jak slup wysokiego napiecia. ohyda
          • sclavus Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:52
            Bo poza tym nie rozumiem co Ci obecność
            > krzyża, czy biskupa Ci wadzi

            Znaczy, że brak krzyża mocno by ci wadził!
            Argument a komu to przeszkadza jest taki, że głupszego
            znaleźć się nie da...
            Idiotyczny...
            Debilny...
            I można by tak w nieskończoność!
            • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:33
              sclavus napisał:

              > Bo poza tym nie rozumiem co Ci obecność
              > > krzyża, czy biskupa Ci wadzi

              > Znaczy, że brak krzyża mocno by ci wadził!
              > Argument a komu to przeszkadza jest taki, że głupszego
              > znaleźć się nie da...
              > Idiotyczny...
              > Debilny...
              > I można by tak w nieskończoność!

              No właśnie - w szkole, sejmie, czy miejscu pracy by mi nie wadził.
              Jeśli o mnie chodzi - można je pozdejmować. Z sejmu, zważywszy na to,
              co tam wyprawiają, nawet by wypadało. Ale nie rozumiem co komu
              przeszkadza, że przyjdzie jakiś biskup i np. pokropi wodą nowe
              samochody straży pożarnej. Przecież się od tego nie rozpuszczą.
              Kierowcy - ateiście też się nimi gorzej nie będzie jeździło. A może
              kierowcy katolikowi, który w moc wody święconej wierzy będzie się
              nimi jeździło lepiej?
              Argument "co komu wadzi" nie uważam za idiotyczny, więc tu się nie
              zgodzimy.
              • lilithh Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:55
                wiesz co bosman, mnie tam krzyż w sali sejmowej jakoś szczególnie kołkiem w gardle nie staje, pokropki wodą święconą po drogach i mostach też nie.

                ale

                - wkurza mnie, że moje 4-letnie dziecko jest zmuszone (tak, wiem co piszę, jest zmuszone) do uczestnictwa w lekcjach religii w przedszkolu

                - wkurza mnie, że w szkole przez cały tydzień nie odbywają się żadne lekcje, poza lekcjami religii i codzienną mszą świętą (z obowiązkowym sprawdzaniem obecności!) bo są jakieś rekolekcje.

                - wkurza mnie, że rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego w publicznej szkole rozpoczyna się katolicką mszą świętą

                i jeszcze parę innych tym podobnych rzeczy mnie wkurza.




              • maura4 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 15:29
                A mnie wadzi. Konstytucja stanowi nasze państwo świeckim i ustala
                też symbole narodowe wspólne dla wszystkich Polaków. Krzyż nim nie
                jest. Nie powinno go byc w szkołach, urzędach finansowanych przez
                państwo. Pokropek prywatnych aut nie wadzi, ale kto płaci biskupowi
                za panstwowe pokropki ?. Sami strażacy robią zrzutkę ?
    • d.aga87 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:25
      Katolicy non stop urządzają jakieś procesje i pielgrzymki a ateiści i agnostycy
      nie mogą?
    • read1 czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 11:27
      a już niedługo zwołają konklawe i ogłoszą swoich pierwszych świętych
      • maruda.r Re: czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 12:15
        read1 napisał:

        > a już niedługo zwołają konklawe i ogłoszą swoich pierwszych świętych

        ****************************

        Po co mieliby to robić?

        • read1 Re: czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 12:40
          maruda.r napisał:

          >
          > Po co mieliby to robić?
          >

          z tego samego powodu dla którego organizują tę procesję
          • sclavus Re: czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 12:54
            Totalna bzdura i religijne myślenie...
            Ateizm i świętość wykluczają się... i jeszcze: świętośc jest
            wyłączną domeną kościoła... cokolwiek by to znaczyło!
            Nie ma świeckiego tłumaczenia świętości...
            • bosman_plama Re: czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 13:12
              sclavus napisał:

              > Totalna bzdura i religijne myślenie...
              > Ateizm i świętość wykluczają się... i jeszcze: świętośc jest
              > wyłączną domeną kościoła... cokolwiek by to znaczyło!
              > Nie ma świeckiego tłumaczenia świętości...

              "Po świecku" to się nazywa "bohaterowie".
              • sclavus Re: czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 13:56
                Być może, być może...
                Być może nawet autorytet...
                Jednakże, zawsze będzie to tylko i wyłącznie similaire a
                świętość pozostanie domeną kościoła...
                Bo - czy bohater może być świętym? ... może!
                Ale czy święty będzie bohaterem? ... hmmmm :)
            • read1 Re: czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 13:47
              nie rozumiesz istoty sprawy

              gdy pojawia się obrzędowość to już tylko krok do religijnego
              zinstytucjonalizowania, bez obrządku nie ma religii - powszechnej, dostępnej dla
              mas, a jedynie filozofia dostępna nielicznym,
              lewackie hasła, nie wiadomo dlaczego nazywane ateizmem, plus obrządki jakie chcą
              wprowadzić mają więcej wspólnego z niejedną pseudochrześcijańską sektą niż z
              ateizmem rozumianym jako postawa filozoficzna

              rzeczywisty ateista nigdy by nie manifestował swej postawy w groteskowo
              religijny sposób, tak jak nie jest się katolikiem przez mechaniczne pochłanianie
              komunikantów, tak też nie jest się ateistą poprzez odśpiewanie ateistycznego
              hymnu itp
              • sclavus Re: czyli taki nowy obrządek... 08.10.09, 14:01
                Z niczym innym obrzędowości nie potrafisz połączyć, tylko z religią??
                Zakrawa to na totalną bzdurę...
                Skoro jednak są, którzy w to wierzą...
                ... muszą być przesiąknieci dogłębnie :)
    • 10svb Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:28
      Ciekawe, czy na tej procesji będzie choć jeden agnostyk.
      Takie paranoidalne pomysły mają praktycznie wyłącznie ateiści.
    • azjatuchajbejowicz Jak to po co? chcą też do komunii! 08.10.09, 11:29
      "Chcemy pokazać, że jesteśmy i chcemy być traktowani na równi -
      podkreślają organizatorzy manifestu"

    • agnostic5 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:29
      Dlaczego rok szkolny zaczyna się mszą świętą? Dlaczego w przedszkolach jest
      katecheza, dlaczego w szkołach nie ma etyki? Państwo jest światopoglądowo
      neutralne? Dlaczego Kościół decyduje o zapisach do ustaw? Dlaczego uczelnie
      kościelne są finansowane przez Państwo? Dlaczego z moich podatków wsparto budowę
      Świątyni Opatrzności Bożej? itd.
      • szuwarek75 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:16
        > Dlaczego rok szkolny zaczyna się mszą świętą?

        Gdzie? Chyba w kościołach...

        > Dlaczego w przedszkolach jest katecheza, dlaczego w szkołach nie ma
        etyki?

        Nie spotkałem się z katechezą w przedszkolu, w szkołach będzie etyka,
        ale nie dla 1-2 osób z klasy, ale kiedy zbierze się ich więcej

        > Dlaczego z moich podatków wsparto budowę Świątyni Opatrzności
        Bożej? itd.

        Tak samo mógłby zapytać nie-kibic, czemu z jego podatków buduje się
        dziś tyle stadionów na Euro.
        • unmonitoredalias Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 14:58
          szuwarek75 napisał:

          > > Dlaczego rok szkolny zaczyna się mszą świętą?
          >
          > Gdzie? Chyba w kościołach...

          Proszę, inauguracja roku szkolnego.
          www.gimnazjummysliborz.pl/galeria/Inauguracja2009/index.html
          Czy to wygląda na wnętrze kościoła?
        • lilithh Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 15:05
          szuwarek75 napisał:

          > Nie spotkałem się z katechezą w przedszkolu,

          no pacz pan - a ja się nie spotkałam z przedszkolem gdzie katechezy nie ma, a szukałam dość dokładnie w moim mieście i najbliższej okolicy.

          > w szkołach będzie etyka,
          > ale nie dla 1-2 osób z klasy, ale kiedy zbierze się ich więcej

          i nie dostrzegasz w tym niczego niestosownego, że dyskryminuje się 1-2 uczniów?
          • jamnnik Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 15:20
            ja nie widzę dyskryminacji w tym, że dziecko nie ma lekcji etyki... co w tym złego?
            moja córka jako jedyna w gimnazjum nie chodzi na religię a inne dzieciaki jej
            tylko zazdroszczą :) jedyny problem to taki że religia jest w środku dnia i Mała
            ma okienko zamiast iść do domu.
            • lilithh Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 15:26
              No widzisz, a ja bym jednak chciała aby moje dzieci miały lekcje etyki albo
              chociaż religioznawstwa zamiast okienka w środku dnia.
              I odczuwam to (subiektywnie zapewne) jako dyskryminację.
              • jamnnik Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 15:55
                ja przyjąłem tradycyjne metody wychowania, sam wpajam w moją córę zasady etyczne
                i ciekawość świata a poglądy ukształtuje już sobie sama.
                wg mnie to jedyna metoda ochrony dziecka przed indoktrynacją różnych,
                niekoniecznie bezinteresownych grup.
                • lilithh Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 20:29
                  Oczywiście, że to przede wszystkim rodzice powinni wpajać dzieciom zasady etyczne i kształtować ich charaktery.
                  I chwała bogu ;-).

                  A od lekcji etyki i/lub religioznawstwa oczekuję (a właściwie: oczekiwałabym, gdyby takie lekcje istniały) raczej podania WIEDZY. Pokazania różnorodności wierzeń religijnych, myśli filozoficznej i postaw etycznych na przestrzeni dziejów. Ich uzależnienia od obyczajowości, stopnia rozwoju kultury materialnej i niematerialnej, środowiska geograficznego itp. Marzyłoby mi się aby na takich lekcjach dzieciaki mogły przedyskutować rożne dylematy etyczne, odwołując się nie tylko do jedynie słusznej moralności katolickiej: chociażby np. czym jest eutanazja dla nas współczesnych, a czym była/mogła być np. dla starożytnych Spartan czy XVII wiecznych Eskimosów. Czy zasady etyczne są takie same niezależnie od jakichkolwiek uwarunkowań zewnętrznych czy też mogą podlegać modyfikacjom, a jeśli tak, to w jakim stopniu itd itp...

                  I żeby nikt nie oceniał dzieci za poglądy, albo co gorsza za regularność uczestnictwa w obrzędach religijnych.

                  Ech, marzenia....
                  • jamnnik Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 23:01
                    taaaaa.... marzenia....
                    a w praktyce dzieciaki miałyby następne definicje do wykucia na pamięć i
                    następne godziny spędzone przy zadaniach domowych wymyślanych chyba tylko po to
                    żeby wypełnić im czas.
                    Niestety na temat systemu oświaty mam równie słabą opinię jak na temat
                    indoktrynacji katolickiej
    • najlepszy_gumis11 Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 11:29
      No i niech wychodzą, komu to przeszkadza. Wolność słowa i wyznania (lub jego
      braku).
      ofu.pl/xxwiadomosciforum
    • czterdziestyiczwarty Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 11:31
      Cele tego przemarszu nie wydaja sie jednoznacznie okraslone.Nie wiadomo czy
      chodzi tylko o to aby byc pierwszymi w Europie (czy to ma byc dowod jekiegos
      wyzszego rozwoju cywilizacyjnego?) czy tez o jakies sprecyzowane postulaty.
      Jesli ma w tym wziac udzial tylko okolo 500 osob to dowodzi to raczej malej
      popularnosci grupy noszacej szumna nazwe "Mlodych Wolnomyslicieli". Wyglada na
      to ,ze oni rzeczywiscie bardzo wolno mysla skoro czuje sie dyskryminowani w
      Polsce.
      • lemisiaque Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:45
        Może Ty poświęć godzinę na przemyślenie tego co mówisz. Może dotrze do Ciebie, że nie są bez racji.

        Że myślenie jest mało popularne, to wiadomo nie od dziś. To nie dowodzi tego, że ludzie myślący są gorsi, raczej przeciwnie.

        Oni chcą tylko powiedzieć o swoich poglądach, publicznie, a Ty ich obrażasz. Na forum rzuca się na nich cała zgraja ludzi takich jak Ty. To też daje coś do myślenia, może z tą dyskryminacją rzeczywiście coś jest na rzeczy, bo jak widać pokojowy przemarsz wzbudza taką wrogość.
        • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:20
          lemisiaque napisał:


          > Oni chcą tylko powiedzieć o swoich poglądach, publicznie, a Ty ich
          obrażasz. Na forum rzuca się na nich cała zgraja ludzi takich jak Ty.
          To też daje coś do myślenia, może z tą dyskryminacją rzeczywiście
          coś jest na rzeczy, bo jak widać pokojowy przemarsz wzbudza taką
          wrogość.

          E tam wrogość. Przecież gość spytał tylko jakie są postulaty
          organizatorów. W tekście padają trzy:
          - chcemy być równi, co może oznaczać cokolwiek i wymaga
          doprecyzowania
          - chcemy coś osiągnąć społecznie i politycznie - to drugie może
          oznaczać, że wypowiadająca się pani Ewelina marzy o mandacie
          poselskim. Nie musi, ale znów brak sprecyzowania.
          Pytanie zatem o postulaty nie wydaje się ani chybione, ani specjalnie
          agresywne.
          Jest jeszcze czwarty sens marszu - "chcemy się pokazać" i ten jest
          chyba najjaśniejszy.
    • ateus77 A duchowni po co wychodzą z procesjami? 08.10.09, 11:32
      A duchowni po co wychodzą z procesjami? Po co organizują pielgrzymki
      i inne spędy? Jeżeli można się obnosić z ciemnotą i zabobonem, to
      tym bardziej można manifestować przywiązanie do rozumu i humanizmu.
      • adeinwan Re: A duchowni po co wychodzą z procesjami? 08.10.09, 12:00

        > tym bardziej można manifestować przywiązanie do rozumu i humanizmu.

        Raczej do zabobonnej wiary w ludzki rozum.
        • maura4 Re: A duchowni po co wychodzą z procesjami? 08.10.09, 12:47
          Z dwóch możliwych zabobonów religijnego i rozumnego, wybieram ten
          drugi.
    • carwszechrusi Jakto nie są przśladowani? 08.10.09, 11:32
      Świeckie prawo państwa polskiego realizuje dogmaty religijne i wytyczne KK.

      Przykłady? Aborcja, eutanazja, ochrona danych osobowych apostatów itp. Linia naszej władzy wogóle nie bierze pod uwagę innych poglądów niż katolickie.
      • greg0.75 Re: Jakto nie są przśladowani? 08.10.09, 14:30
        sprzeciw wobec aborcji i eutanazji może wynikać równie dobrze z praw człowieka (prawo do życia) i zakazu dyskryminacji (w tym ze względu na wiek).
        • joanelle Re: Jakto nie są przśladowani? 08.10.09, 15:06
          greg0.75 napisał:

          > sprzeciw wobec aborcji i eutanazji może wynikać równie dobrze z
          praw człowieka
          > (prawo do życia) i zakazu dyskryminacji (w tym ze względu na wiek).

          Taa. I na pewno właśnie tym się kierowali nasi prawodawcy :/
    • cirano Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:33
      Ten marsz spełni napewno swój cel. Trzeba pokazać Polsce, że najwyższy czas
      odczepić się od hegemonii kleru, która po 2 tysiącach lat udowodniła, że rodzaj
      chrześcijaństwa przez Watykan propagowany, jest obcy temu światu, a tylko do
      ogólnej ciemnoty, moralnego (tak!, bo taki ich przykład!!), rozkładu prowadzi.
      • jimmyjazz słabo 08.10.09, 12:03
        cirano napisał:

        > odczepić się od hegemonii kleru, która po 2 tysiącach lat
        > udowodniła, że rodzaj chrześcijaństwa przez Watykan propagowany,

        Watykan propaguje katolicyzm. Chrześcijaństwo to dużo szersze
        pojęcie.

        > jest obcy temu światu, a tylko do
        > ogólnej ciemnoty, moralnego (tak!, bo taki ich przykład!!),
        > rozkładu prowadzi.

        Argument nie trafiony. Tak się składa że światem rządzą
        chrześcijanie - a konkretniej cywilizacja łacińska oparta na
        greckiej filozofii, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej.
    • przejrzysty Nie podoba mi się to 08.10.09, 11:33
      Po prostu nie pasuje mi taka forma publicznej manifestacji swoich poglądów. To
      czy ktos jest ateistą, katolikiem czy gejem powinno być jego/jej prywatną
      sprawą. Irytują mnie wszelkiego rodzaju marsze równości, marsze ateistów, ale
      też działają mi na nerwy politycy modlący się przed kamerami TV. Kwestie wiary
      (albo nie-wiary), to sprawy prywatne, niemalże intymne. Po co to manifestować?
      • lemisiaque Re: Nie podoba mi się to 08.10.09, 11:46
        Odpowiedź na Twoje pytanie znajdziesz tu na forum, a także w samym artykule.
        • archivario Re: Nie podoba mi się to 08.10.09, 12:20
          Co więcej: sam mam znajomych ateistów i to nie przeszkadza nam się
          przyjaźnić, mimo, że wiedzą, że jestem zakonnikiem - zdradza o.
          Szewek.

          ODWAZNY DUCHOWNY ,PRZYZNAL SIE !!! Tyle naczytal sie tych wyznan w
          prasie w stylu:sam znam geja,moim najlepszym przyjacielem jest
          Zyd,ze automatycznie wjechal na te melodie. I tak w PL ,ateisci i
          agnostycy skonczyli z ukrywaniem sie w katakumbach ! Moga geje i
          lesbijki,moga tez oni.Nastepnym ruchem bedzie Parada Ateistow oraz
          petycja do ONZ i PE.Glupich nie sieja.....oni zawsze pomoga komus w
          czyms!
      • cassius-clay Re: Nie podoba mi się to 08.10.09, 12:01
        Tak to (na szczęście) w naszej kulturze bywa, że osoby przekonane o wartości
        swoich poglądów na świat mają możliwość mówienia o nich publicznie i
        manifestowania ich. Podobnie jak katolicy mają prawo urządzania procesji, w
        których demonstrują swoje oparte na dogmatach teologicznych wierzenia,
        przekonania i rytuały, tak samo osoby niewierzące mają prawo manifestować swoje
        świeckie przekonania. Różnica jest taka, że jedni opierają swój światopogląd na
        wierze w bóstwo, a drudzy na innego rodzaju przesłankach. Jeśli demonstranci
        czują się dyskryminowani ze względu na nie bycie katolikami, to ich sprawa i
        mają prawo dać temu wyraz, nawet jeśli 99% społeczeństwa twierdzi, że
        dyskryminacji nie ma (zresztą różne są rodzaje i stopnie dyskryminacji, nie
        każda jest zapisana w prawie państwowym - ale to temat na dłuższe opowiadanie).
        Zdaję się, że demokracja między innymi na tym polega.
      • jamnnik Re: Nie podoba mi się to 08.10.09, 15:03
        a mnie irytują przemarsze pielgrzymek a przede wszystkim wycięte brzózki na
        szlaku procesji w Boże Ciało
    • dublin24 Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 11:33
      "Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co?"

      A ja sie pytam po co na ulice wychodza procesje katolikow?
    • nalesniki_ze_szpinakiem jak to po co? 08.10.09, 11:34
      Jakby reporter był bardziej dociekliwy to by wiedział po co?

      Według organizatorów marszu niewierzący są w Polsce społecznie
      piętnowani i nie mają takich samych praw jak osoby należące do
      kościołów i związków wyznaniowych. Uważają oni, że dyskryminowane są
      m.in. dzieci nieuczęszczające na katechezę, religia jest w szkołach,
      podczas gdy nie wprowadzono etyki. Dyskryminujący jest - ich
      zdaniem - także artykuł 196 Kodeksu karnego, w którym za obrazę
      uczuć religijnych przewidziano karę więzienia.
      Organizatorzy marszu chcą przypomnieć ustawodawcom, że powinni
      tworzyć prawo dla wszystkich obywateli, a nie tylko dla jednej grupy
      religijnej. Jako przykład podają spór wokół metody zapłodnienia in
      vitro i fakt, że środowiska konserwatywne chcą zabronić wszystkim
      Polakom - także niewierzącym - korzystania z tej metody.
      • szuwarek75 Re: jak to po co? 08.10.09, 12:18
        no i jako niewierzący nie mogą przyjąć komunii w kościele! co za
        dyskryminacja!
        • maura4 Re: jak to po co? 08.10.09, 12:54
          Nie wiedzialam, że ateisci ustawiają sie w kolejce po opłatek. No ,
          ale po Sokółce to już nie będą, bo jak kto sobie wyobrazi, że połyka
          kawałek ludzkiego serca w stanie agonalnym, to szybko się odechce.
        • bezzebnypirat Re: jak to po co? 08.10.09, 13:50
          Moga. Tam nikt nie sprawdza czy jestes ochrzczony.
    • gryzli czy jako pracodawca 08.10.09, 11:36
      moge kazać pracowac w Boże narodzenie ateiście?
      • lemisiaque Re: czy jako pracodawca 08.10.09, 11:53
        Jak widzisz, jesteśmy dyskryminowani, bo musimy świętować (w sensie posiadamy ustawowo dane dni wolne od racy) w święta katolickie. Tak samo Żydzi, Muzułmanie, itd.

        P.S.
        Nie wiem, co miało udowodnić Twoje pytanie.
        • fletniapana Cóż, demokracja. 08.10.09, 12:23
          Jak was jest tak dużo to sobie wybierzcie odpowiedni sejm i zmieńcie.

          A tak na marginesie. Mam nadzieję, że nie skalaliście się żadnymi elementami
          pochodzącymi z tradycji religijnej. Np. choinka, odwiedzanie cmentarza 1.XI czy
          św.Mikołaj.
          • greg0.75 Re: Cóż, demokracja. 08.10.09, 13:33
            Choinka NIE pochodzi z tradycji religijnej (tzn. zapewne wywodzi się z jakichś starogermańskich podstaw religijnych, ale te zaginęły wieki temu)
            "św. Mikołaj" był częścią tradycji religinej jeszcze parę dziesiątków lat temu, teraz to swięto radosnej komercji

            (Ale ślubne ceremonie humanistyczne z wymianą obrączek i złożeniem przyrzeczenia powoli się pojawiają)
            • bosman_plama Re: Cóż, demokracja. 08.10.09, 13:38
              greg0.75 napisał:

              > Choinka NIE pochodzi z tradycji religijnej (tzn. zapewne wywodzi
              się z jakichś
              > starogermańskich podstaw religijnych, ale te zaginęły wieki temu)

              Niezupełnie zaginęły, skoro przetrwały, tylko w zmienionej formie.
              Zresztą, obecne to było nie tylko wśród plemion germańskich, na
              ziemiach polskich istniała przecież podłaźniczka.
              • mnbvcx Re: Cóż, demokracja. 08.10.09, 15:08
                a dziady, zaduszki, swieto zmarlych (nie mylic z wszystkich swietych) to
                poganstwem jedzie... jak zwykle kosciol sie podlaczyl w IX wieku. u nas dopiero
                od XII a i tak na wsiach dziady odprawiano do czasow powszechnej elektryfikacji :) .
          • maura4 Re: Cóż, demokracja. 08.10.09, 14:14
            Spryciula. Już nie katolickiej a religijnej. Mogą katolicy
            świętować pogańskie święta, mogą i ateiści. Nie ?.
      • gonzo44 bez sensu 08.10.09, 12:02
        gryzli napisał:

        > moge kazać pracowac w Boże narodzenie ateiście?

        nie możesz - ponieważ święta Bożego Narodzenia są dniami urzędowo
        wolnymi od pracy i obowiązującymi wszystkich w tym kraju,
        niezależnie od wyznania - żyjemy wszak w kraju światopoglądowo
        neutralnym (podobno). tradycja z jakiej święta te się wywodzą nie ma
        nic do rzeczy. inaczej mógłbyś kazać np. wierzącym przychodzenie do
        pracy 1-go maja.
        • fletniapana Re: bez sensu 08.10.09, 12:26
          Akurat 1.maja wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej (strajki zostały
          zorganizowane w dzień Św.Józefa patrona robotników).
          • fletniapana Re: bez sensu 08.10.09, 12:29
            Przepraszam pomyłka. Było odwrotnie. Dzień 1.maja jako święto Św.Józefa został
            wprowadzony później (1955r).
      • asmok6 Re: czy jako pracodawca 08.10.09, 12:08
        gryzli napisał:

        > moge kazać pracowac w Boże narodzenie ateiście?

        To że nie możesz kazać to pikuś. Gorzej że nie możesz mu pozwolić na pracę
        choćby cię błagał na kolanach.
        Niektórym się wydaje że ludzie nie chcieli pracować w święta. Znam jednego
        pracodawcę który za święta płacił stawkę *3 + niewielka premia. Myślicie że nie
        chcieli? Twierdził że w święta potrzebuje 1/6 załogi, tymczasem zgłaszała się
        prawie 1/3 i musieli sobie poprzydzielać dyżury żeby każdy mógł dorobić. A że to
        działalność handlowa to im parę dni dodatkowego zarobku ustawowo zabrano :)
        Właścicielowi to wisi, utrzymywał działalność w święta żeby być zawsze przed
        konkurencją i przyzwyczajać ludzi że to do niego się chodzi, a teraz konkurencja
        też ma zamknięte.
      • polkainaczej Re: czy jako pracodawca 08.10.09, 23:39
        nie, nie mozesz kazac - to sa ustawowe swieta i nawet muzulmanie i zydzi w tym
        dniu w Polsce maja wolne. musialbyc dac mi wolne w inny dzien. Tobie wolno
        manifestowac Twoje przekonania w formie pielgrzymek i procesji, ludzie o innych
        przekonaniach maja prawo te przekonania manifestowac. Proste.
    • ideefiks eeeee, no chwiluńka... 08.10.09, 11:37
      Czyli gromadne stada drepczące nałogowo całymi tabunami, przez
      okrągły rok, do Częstochowy są ok. ale już marsz ateistów
      to "ostentacyjne pokazywanie się", tak? Czegoś tu nie rozumiem,
      szanowni Państwo Wierzący w Boga Jedynego wraz z Synem Jego Jezusem
      Ch. :)
      • des4 marsze są teraz takie tryndy 08.10.09, 11:42
        maszerują pedały domagając się urojonych praw, czemu nie moga i
        ateiści...
    • walpurg A po co jest Boże Ciało? 08.10.09, 11:38
      Po co jest Boże Ciało?

      Takie rzeczy nie służą dobrze nikomu. Wśród nas żyją wierzący. My
      ich znamy, sprzyjamy im. Można układać normalne relacje ze sobą. To
      jest o wiele zdrowsze niż takie ostentacyjne "pokazywanie się".

      Nie wiem czemu służy taka procesja. Tym bardziej, że w Polsce
      katolicy nie są prześladowani. Nie są im zabierane żadne prawa. Co
      więcej: sam mam znajomych katolików i to nie przeszkadza nam się
      przyjaźnić, mimo, że wiedzą, że jestem ateistą.

    • obraza.uczuc.religijnych Po co? 08.10.09, 11:38
      Bo chcą.
    • rapatapatuia Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 11:38
      Jeżeli wyjdą to tylko udowodnią że są antyklerykałami lub w najlepszym razie
      antyreliginii i ich poglądy wynikają nie z przekonania a ze zwykłego strachu
      lub nienawiści do religii.
      • maura4 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:00
        No i co strasznego sie stanie ?. Nie ma nic złego w antyreligijnej
        czy antyklerykalnej postawie. Po Irlandii , to nawet chwalebne.
        Mohery zaczną wątpić ?.
    • mozart Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 11:39
      Jestescie jak niebianski czajniczek Russella - niby jestescie, ale zaden
      najlepszy polityczny teleskop was niedostrzeze, czyli nadal was nie ma...
      • jwoj Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 11:56
        ateistów w polityce jest dużo,tylko gdyby się ujawnili oznaczałoby to polityczne
        samobójstwo.Tak samo jest z gejami w PiS-e,jeden nawet jest prezesem
        • mozart Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 12:25
          Ateistyczne poglady mozecie miec, przeciez kazdy moze miec poglady jakie chce.
          Rzecz w tym, ze politycznie sie nie liczycie...
        • greg0.75 Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 13:54
          Olkowi jakoś nie zaszkodziło...
      • lemisiaque Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 12:00
        Przynajmniej się do takiego czajniczka nie modlimy :-)
        • mozart Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 12:22
          Macie, macie, tylko nie nazywacie tego religia. Waszym "czajniczkiem" jest
          polityczna poprawnosc....buhahahhahahahahahha
          • krawiec6661 Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 14:06
            Polityczna poprawność nie jest iluzją, tylko czymś realnym, namacalnym i raczej
            pożytecznym. Tyle że w naturze Polaków jest wsadzanie kija w mrowisko, więc
            słabo się przyjmuje. Nie ma to jak nazwać kogoś odmieńcem, dać w ryja, a potem
            pogadać o teoriach spiskowych :)
            • mozart Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 08.10.09, 15:53
              krawiec6661 napisał:

              > Polityczna poprawność nie jest iluzją, tylko czymś realnym, namacalnym i
              raczej pożytecznym. Tyle że w naturze Polaków jest wsadzanie kija w mrowisko,
              więc słabo się przyjmuje. Nie ma to jak nazwać kogoś odmieńcem, dać w ryja, a
              potem pogadać o teoriach spiskowych :)

              Bo nie ma systemu bez krytycznego bledu dlategoz systemu. Sami sie lapiecie we
              wlasne sidla (nie mowie tutaj o polskiej specyfice, lecz zachodniej). Wezmy
              muzulmanow, o ktorych pisala Oriana Fallaci, skadinad ateistka :)
              Bezpodstawnie przyjmujecie, ze kazdy bedzie akceptowac wasz system wartosci -
              zupelnie jak katolicy...
              • krawiec6661 Re: Ateisci (politycznie) nie istnieja... 09.10.09, 21:45
                Masz rację, każda strona tej kulturowej wojny jest przekonana o swojej wyższości
                nad pozostałymi, ale nie przejmowałbym się tym tak bardzo. Prawdopodobnie w
                końcu dojdzie do jakiegoś uśrednienia i "globalnego kompromisu" na fundamencie
                którego może powstanie jakaś w miarę jednolita społeczność obywateli żyjących w
                zgodzie i pokoju. Niestety problemem są właśnie wszelkiej maści fundamentaliści,
                ultra-konserwatyści albo ludzie przesiąknięci całkowicie jedną ideologią, której
                się kurczowo trzymają. Przecież oni nie dogadają się nigdy z nikim kto myśli
                inaczej. Słowo kompromis jest dla nich synonimem słowa "zdrada". Moim zdaniem
                takie nastawienie różnych grup jest szkodliwe dla reszty świata i ogólnie
                bezpieczniej czuje się w towarzystwie "liberała ateisty" niż człowieka dla
                którego przykazania z jego świętej księgi są całym życiem. W jednej chwili może
                mu się coś nie spodobać i obleje mnie kwasem albo zadźga nożem z sobie tylko
                znanego powodu.
    • kruk51 Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 11:43
      Duchowni pytają po co ? Ciekawe jak brzmiało by inne pytanie duchownych
      ? Właściwie ciekawym jest jak duchowni mogą reagować na takie zjawisko? Otóż !
      W Polsce zupełnie podporządkowanej Kościołowi katolickiemu taki
      marsz ma zdecydowanie sens. Politycy muszą przyjąć do swej świadomości
      tę rzeczywistość, że Polak też jest ateistą, podatnikiem, czci godnym
      obywatelem i należy respektować jego istnienie w uchwalaniu ortodoksyj
      nego prawa w katolickim Państwie. Choć by ustawa in vitro, która rodzi
      się w bólach, ku zadowoleniu przede wszystkim Kościoła katolickiego, nie
      obywateli !
      • bosman_plama Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:43
        kruk51 napisał:

        > Duchowni pytają po co ? Ciekawe jak brzmiało by inne pytanie
        duchownych?

        Nie daj się zwariować. Nie "duchowni pytają", tylko GW zapytała
        jednego duchownego, a on im na to pytanie odpowiedział. Potem GW
        rozmnożyła go cudownie w tytule i tyle.
    • lady_ela Będą bić? 08.10.09, 11:43
      >Franciszkanin Ojciec Jan Szewek obawia się, że taka demonstracja
      >poglądów może zaszkodzić samym uczestnikom marszu. - Takie rzeczy
      >nie służą dobrze nikomu.

      A co? będa bojówki?

      A co do narzucania pogladów - Czy ktoś spróbował NIE zapisać dziecko
      na NIEOBOWIĄZKOWĄ nauke religii w szkole? Jak nie to nie spróbuje.
      • mirawayne Re: Będą bić? 08.10.09, 12:12
        -lady_ela napisała:

        > >Franciszkanin Ojciec Jan Szewek obawia się, że taka demonstracja

        > >poglądów może zaszkodzić samym uczestnikom marszu. - Takie rzeczy
        > >nie służą dobrze nikomu.
        >
        > A co? będa bojówki?
        ---------------------------------------------------------------------Armia
        Mocherw z Generalm"Doktorem" Rydzykiem wydzie naprzeeciw ateistom i agnostykom i
        bedzie okladla ich laskami i wozeczkami hehehee.A tak naprawe to KK nie chce
        zeby ludzie widzieli ze to co KK oglasz ze 90%Polakow to katolicy to nieprawda
        hmmmm..
        >
        > A co do narzucania poglad - Czy k ktoś spróbował NIE zapisać dziecko
        > na NIEOBOWIĄZKOWĄ nauke rigii i w szkole? Jak nie to nie spróbuje.
    • mat.31 Po co Boże Ciało??? 08.10.09, 11:46
      A może ojczulek wyjaśni w takim razie, po co katolicy maszerują w procesjach
      na Boże Ciało? Po co ta ostentacja? Czy katolicy sa w Polsce dyskryminowani?
      Przecież podobno stanowią 95% społeczeństwa!
      • frankyy Kupą mości panowie!! Kupą, będzie nam raźniej! 08.10.09, 11:57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka