Gość: Komandos57
IP: *.sympatico.ca
16.02.04, 22:05
tak,odszedlem z tego bzdeta zwacego sie forum.jednak nalezy sie wam cos!tyle
pracy wkladacie w ta tworczosc(!!!!)zwaca sie psychologia.kiedy
odszedlem,pojawil sie SAPER,stary nowy.i olsnil mnie!bo ow saper jest z
Kanady.ow saper powiedzial mi ze jestem pasozyt i dobrze ze"we wlasciwym
czasie twoi starzy kopneli w kalendarz".,ze bede zyl z ubezpieczenia lub OSAP
pokryje moja edukacje.
Milo.Ale.....
moi rodzice byli bardzo dobrze wyksztalconymi,z dobrymi zawodami,a co za tym
idzie,z godziwymi pieniazkami za wykonywana prace.a ze byli madrzy,zawsze
pamietali ze maja dzieci.nie zyli z dnia na dzien.wiec.....juz jako
dziecko,chodzilem do prywatnej szkoly podstawowej we Francji,potem po ofercie
pracy dla moich rodzicow i przemieszczeniu sie do Kanady,kontynuowalem nauke
w prywatnej szkole.Po podstawowce byla prywatna szkola srednia.Bardzo
elitarna w Kanadzie,UCC.Potem studia na UofT (madycyna).By studiowac moj
kierunek,trzeba bylo miec srednia powyzej 9O%,przez pierwsze 3 lata
studiow.Tez bardzo kosztowna sprawa.Jestem na 4 roku,ale ze biore po 5
kredytow(przedmiotow),praktycznie jestem na 6 roku.Po wakacjach wyjezdzam do
Oxfordu na rok.Na tamtejszy uniwersytet.
Rodzice bardzo dbali o mnie i o brata.Mieszkamy w porzadnym miejscu,zyjemy
nalezycie.Oczywiscie ze tragedia jest wielka.Strata dwojga najbardziej
kochanych ludzi.Ale takie jest zycie.Los....Jakkolwiek nie musze martwic sie
o finanse.Renta po rodzicach pokrywa uposazenie sprzataczki i opiekunki
mojego brata.Bez polisy ubezpieczeniowej,prosze pana.
Pan natomiast przyszedl na swiat przez przypadek.Rodzice pana widzieli
kariere zawodowa dla waszmoscia w pasieniu krow.Pastuchy elektryczne
wyeliminowaly pana przyszlosc.Zostala Kanada.Tu ma pan "dzop" i job'a tez i
jezdzi pan po serdelowa na drugi koniec miasta by kupic o 1 dolara taniej,niz
kosztuje tam,gdzie pan koczuje.Pedzi pan jeszcze gdzie indziej by kupic
ogromna butle pepsi taniej o 10 centow.I na raty kupil pan komputer i
nieoczekiwanie zostal pan doradca forumowym.Jest pan w czolowce psycho.W
zyciu cuchnie pan hamburgerami i frytkami wiec inni,inni od pana,trzymaja
dystans od waszmoscia.I zjada pana zazdrosc.Malency mysla w tych
kategoriach.Krasnale zawsze pojawiaja sie w duzych kapturach.Prosze pana,pan
nie jest mnie w stanie urazic.W jakikolwiek sposob.Bo nie.
Jakkolwiek......trzeba usunac resztki sniegu z dlugiego podlazdu pod nasz
dom.Prosze kliknac do mnie.Zaplace nalezycie.Napewno wiecej niz pan otrzymuje
za swoj "dzop"