Dodaj do ulubionych

ups!!!!to nie do ciebie.

IP: *.sympatico.ca 16.02.04, 22:05
tak,odszedlem z tego bzdeta zwacego sie forum.jednak nalezy sie wam cos!tyle
pracy wkladacie w ta tworczosc(!!!!)zwaca sie psychologia.kiedy
odszedlem,pojawil sie SAPER,stary nowy.i olsnil mnie!bo ow saper jest z
Kanady.ow saper powiedzial mi ze jestem pasozyt i dobrze ze"we wlasciwym
czasie twoi starzy kopneli w kalendarz".,ze bede zyl z ubezpieczenia lub OSAP
pokryje moja edukacje.
Milo.Ale.....
moi rodzice byli bardzo dobrze wyksztalconymi,z dobrymi zawodami,a co za tym
idzie,z godziwymi pieniazkami za wykonywana prace.a ze byli madrzy,zawsze
pamietali ze maja dzieci.nie zyli z dnia na dzien.wiec.....juz jako
dziecko,chodzilem do prywatnej szkoly podstawowej we Francji,potem po ofercie
pracy dla moich rodzicow i przemieszczeniu sie do Kanady,kontynuowalem nauke
w prywatnej szkole.Po podstawowce byla prywatna szkola srednia.Bardzo
elitarna w Kanadzie,UCC.Potem studia na UofT (madycyna).By studiowac moj
kierunek,trzeba bylo miec srednia powyzej 9O%,przez pierwsze 3 lata
studiow.Tez bardzo kosztowna sprawa.Jestem na 4 roku,ale ze biore po 5
kredytow(przedmiotow),praktycznie jestem na 6 roku.Po wakacjach wyjezdzam do
Oxfordu na rok.Na tamtejszy uniwersytet.
Rodzice bardzo dbali o mnie i o brata.Mieszkamy w porzadnym miejscu,zyjemy
nalezycie.Oczywiscie ze tragedia jest wielka.Strata dwojga najbardziej
kochanych ludzi.Ale takie jest zycie.Los....Jakkolwiek nie musze martwic sie
o finanse.Renta po rodzicach pokrywa uposazenie sprzataczki i opiekunki
mojego brata.Bez polisy ubezpieczeniowej,prosze pana.
Pan natomiast przyszedl na swiat przez przypadek.Rodzice pana widzieli
kariere zawodowa dla waszmoscia w pasieniu krow.Pastuchy elektryczne
wyeliminowaly pana przyszlosc.Zostala Kanada.Tu ma pan "dzop" i job'a tez i
jezdzi pan po serdelowa na drugi koniec miasta by kupic o 1 dolara taniej,niz
kosztuje tam,gdzie pan koczuje.Pedzi pan jeszcze gdzie indziej by kupic
ogromna butle pepsi taniej o 10 centow.I na raty kupil pan komputer i
nieoczekiwanie zostal pan doradca forumowym.Jest pan w czolowce psycho.W
zyciu cuchnie pan hamburgerami i frytkami wiec inni,inni od pana,trzymaja
dystans od waszmoscia.I zjada pana zazdrosc.Malency mysla w tych
kategoriach.Krasnale zawsze pojawiaja sie w duzych kapturach.Prosze pana,pan
nie jest mnie w stanie urazic.W jakikolwiek sposob.Bo nie.
Jakkolwiek......trzeba usunac resztki sniegu z dlugiego podlazdu pod nasz
dom.Prosze kliknac do mnie.Zaplace nalezycie.Napewno wiecej niz pan otrzymuje
za swoj "dzop"

Obserwuj wątek
    • ginger_beer ? 16.02.04, 22:26
      Masz na myśli Sapera62, czy jakiegoś innego? I po co się tym wszystkim
      chwalisz? Chcesz zmienić opinię innych na swój temat? Szkoda by było, bo
      przecież sumiennie pracowałeś tutaj na nią przez okrągły rok. Znudziło ci się
      bycie forumowym skandalistą? A może się zmęczyłeś, zatęskniłeś za normalnością?
      Jesli tak, to pozostaje jeszcze tylko pytanie: na jak długo...?
    • procesor Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 22:36
      Mimo wszystko Komandosie..
      Byłes kim byłeś na tym forum.

      I dla mnei tym bardziej drażniące były twoje ataki na forum - że wiedziałam że
      jesteś normalnym facetem. Ale z nienormalna sytuacją.

      Każdy ma swoją metodę radzenia sobie z bólem.
      • ginger_beer Re: ups!!!!to nie do ciebie. 18.02.04, 16:45
        procesor napisała:


        > Każdy ma swoją metodę radzenia sobie z bólem.

        Te słowa nie dawały mi spokoju i już wiem, dlaczego. Moja teoria jest taka:

        To, co robił Komandos na forum, to nie byla metoda radzenia sobie z bólem, ale
        objaw tego, że sobie z tym bólem nie radził. Próbował zapomnieć o nim, zagłuszyć
        go, a to najgorsza z możliwych metod. Ma młodszego brata, wobec którego nie
        chciał okazać słabości. Rozumiem go, ale na dłuższą metę duszenie tego w sobie
        takiej traumy powoduje, że problem wraca ze zdwojoną siłą.
        Może to zabrzmi jak truizm, ale Komandos, czy jak on tam ma naprawdę na imię,
        powinien wybrać się psychologa. Niedobrze się stało, że trafił tutaj, gdzie
        Psychologia jest obecna głównie w swoich wypaczonych przejawach. Tutaj nie
        powinni trafiać ludzie z takimi problemami, bo nie znajdą tu pomocy, której
        naprawdę potrzebują. To tyle.
    • cossa Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 22:49
      a do kogo te slowa?
      i czemu sie nie zalogowales?
      bo jakos tak mi sie widzi..

      pozdr.cossa
      • procesor Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 23:01
        cossa napisała:
        > a do kogo te slowa?
        > i czemu sie nie zalogowales?
        > bo jakos tak mi sie widzi..

        Myślisz że prowokacja?
        Może.
        Wtedy ktoś jest swinia ujawniając te dane. A Komandos chyba nie jest taki
        trudny do rozszyfrowania tam na miejscu. :/
        • cossa Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 23:04
          odnioslam takie wrazenie,
          ale moge sie mylic ;)

          pozdrawiam procesor:)
          i komandosa57 logowanego ;)

          cossa
    • komandos57 Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 23:10
      Czyz mam sie czegokolwiek wstydzic?Chyba tylko tego,ze bylem w tym forumowym
      blotku.Teraz zalogowany.To GAZETA wylogowala mnie,kiedy to pisalem.
      • melanie Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 23:15
        Nie odchodz. Prosze. Coraz mniej tutaj tych, kogo polubilam.
      • cossa Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 23:19
        to wszystko jasne ;)

        pozdr.cossa
      • procesor Re: ups!!!!to nie do ciebie. 16.02.04, 23:55
        komandos57 napisał:
        > Czyz mam sie czegokolwiek wstydzic?Chyba tylko tego,ze bylem w tym forumowym
        > blotku.Teraz zalogowany.To GAZETA wylogowala mnie,kiedy to pisalem.

        Ale nie zaprzeczysz ze sam dbałes by błotka na forum nie brakowało. :(
    • Gość: mały króliczek Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 23:44
      Ty masz kompleks wyższości. Lecz się sieroto.
    • otryt Do Komandosa 17.02.04, 00:48
      Uważam, że zanim odejdziesz powinieneś przeprosić wielu, wielu ludzi na tym
      forum. Za obraźliwe słowa, za setki rozwalonych wątków, za wielu ludzi którzy
      odeszli z Twojego powodu, za żenujące propozycje seksualne, za haniebny tekst
      do Arka. Lista jest długa, przez cały rok nazbierało się. Nawet największy ból
      nie może być usprawiedliwieniem dla tego co robiłeś.

      Dziwi mnie to, że chwalisz się swoimi szkołami i pozycją materialną,
      jednocześnie wyrażając pogardę w stosunku do człowieka, o którym myślisz, że
      jest gorzej sytuowany. Tak naprawdę to o niczym nie świadczy. Znam ludzi bez
      szkół, którzy biją na głowę innych swoją kulturą osobistą, wrażliwością,
      empatią, zrozumieniem życia i ludzi i ich postawą pełną otwartości i służenia
      pomocą. Nie jest ważne jakie szkoły kończyłeś, ale jak się zachowywałeś przez
      cały ten rok. A teraz możesz mnie wysłać do Tworek, już nic mnie nie zdziwi.

      otryt
      • yagnieszka POLAM! I wszystko jasne! 17.02.04, 01:10
        No dawno sie tak nie usmialam - Komandos - mimo wszystko, co bylo - wielkie
        dzieki za smile for the day! A te rente to ci w baklazanach wyplacaja czy w
        kalafiorach? Ooo behave!!! Komandos a.k.a Dyzio-Marzyciel - ale jaja!!!
        I czy ktos moze podac link do postu Sapera, ktory sprowokowal taka wspaniala
        tworczosc bajko-mandoso-pisarska? Obudzil w Komandosie Andersena - no, nie moge
        sie przestac smiac - dzieki - smiech to zdrowie! Upper Canada College - no jaja
        jak balony!!!!
      • cossa Re: Do Komandosa 17.02.04, 01:59
        znow zabawie sie w adwokata
        zaczepna dzis jestem

        pierwsza czesc Twojego postu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10491972&a=10771994
        druga czesc:

        jesli odebrales to jako chwalenie sie i pogarde "wobec czlowieka, o ktorym
        mysli, ze jest gorzej sytuowany" to dla mnie przynajmniej jest dowodem na to, ze
        miedzy wierszami nie umiesz czytac. przynajmniej komandosa.

        dodatek:
        przemknelo mi gdzies w postach, ze podobno mowilam o tym,
        ze i komandos ma swoja wrazliwosc
        kazdy ja ma, czyz nie?
        nie taka sama jak my sami
        jaka ma wiekszosc
        czy wiekszosc ma zawsze racje?

        nie wszystko co ma kolor bialy jest faktycznie biale
        czesto to jedynie wrazenie wzrokowe

        moj klient :) nie jest bez winy
        ale .. kto bez niej
        niech pierwszy rzuci kamien

        pozdr.cossa
        • Gość: az Re: Do Komandosa IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 02:17
          > moj klient :) nie jest bez winy
          > ale .. kto bez niej
          > niech pierwszy rzuci kamien

          Wybieram: płakać.
        • otryt Re: Do Cossy 18.02.04, 00:52
          Cosso,

          Nie śledzę wszystkich wypowiedzi, więc przeoczyłem Komandosa "sorry". Nie
          jestem specjalistą, który w dzień i w nocy pełni dyżur i wie w stu procentach
          co jest grane. Nikt nie ma takiego obowiązku. Raczej staram się omijać te wątki
          z Komandosem, lecz ciągle na nie chcąc nie chcąc wpadam. To co między wierszami
          wyczytuję zachowuję dla siebie. Ale nie wiem czy ta wersja byłaby
          korzystniejsza dla Komandosa? Każdy wydobywa stamtąd inną prawdę.

          >dodatek:
          >przemknelo mi gdzies w postach, ze podobno mowilam o tym,
          >ze i komandos ma swoja wrazliwosc TAK
          >kazdy ja ma, czyz nie? TAK
          >nie taka sama jak my sami TAK
          >jaka ma wiekszosc TAK
          >czy wiekszosc ma zawsze racje? NIE

          Tu znalazłem niezły rodzynek. Masz zadatki na polityka. Łącząc ze sobą 5
          twierdzeń, z którymi można się zgodzić powstaje fałszywy wniosek końcowy,
          bardzo sprytne. Jak sztukmistrz w cyrku pokazujesz słowo "większość" i
          dokonujesz podmiany tego co jest obok.

          >nie wszystko co ma kolor bialy jest faktycznie biale
          >czesto to jedynie wrazenie wzrokowe

          Byłem niedawno na wykładzie, gdzie pokazywali właśnie takie sztuczki, złudzenia
          optyczne. Nie dam się nabrać.

          >moj klient :) nie jest bez winy
          >ale .. kto bez niej
          >niech pierwszy rzuci kamien

          To tak jakby Rywin powiedział: kto choćby raz jechał tramwajem bez biletu,
          niech pierwszy rzuci kamień.
          Może Ty naprawdę jesteś prawnikiem?

          Pozdrawiam:)
          otryt




          • cossa Re: Otryt :) 19.02.04, 02:09
            Otrycie ;)

            wygrzebany post:
            Tez nie sledze wszystkich watkow ;) Wlasciwie spokojnie sobie czytalam i
            trafilam na to zdanie komandosa :) Skojarzylam sobie z Twoja wypowiedzia i
            wlasciwie to byl powod napisania mojego wczesniejszego postu ;) Tez nie sledze
            wsyzstkiego, dobrze sypiam i dzieki-bogu mam co jeszcze w zyciu robic :))

            rodzynek-polityk:
            wlasciwie to nie wiem czy to komplement
            czy mam sie obrazic za tego polityka:))
            nie te czasy, nie ten kraj.. ;)

            pozdrawiam serdecznie
            nie wnoszac nic nowego do sprawy :)
            bo chyba wszyscy maja juz dosc ;)
            cossa
            • otryt Re: Cossa :) 20.02.04, 08:54
              cossa napisała

              > wlasciwie to nie wiem czy to komplement
              > czy mam sie obrazic za tego polityka:))
              > nie te czasy, nie ten kraj.. ;)

              Erystyka to wielka sztuka. Więc chyba komplement:-)
              Też nic już nie dodaję:-)
              Tylko pozdrawiam serdecznie:)
              Nie zawsze Cię rozumiałem
              Ale musi być obszar tajemnicy
              Aby było ciekawie:-)
              Miłego dnia:)
              otryt
    • jmx Re: ups!!!!to nie do ciebie. 17.02.04, 01:36

      Czy to było potrzebne...?
    • Gość: az Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 02:11
      Skoro odchodzisz, to i ja rzeknę słowo.

      Nie wiem kim jesteś. Na wiarę przyjmuję to co o sobie teraz i kiedyś napisałeś.
      Współczuję Twojej niedoli jeśli chodzi o rodziców. Nie wiem jak to jest kiedy
      traci się rodziców w tak młodym wieku, i już się nie dowiem.

      Szanuję Cię jako człowieka. Szczerze życzę Ci wszystkiego dobrego.
      Ocenić jednak chcę Twoją obecność na tym forum. Nie dlatego by się odgryźć czy
      kopnąć Cię na pożegnanie. Nie. Chcę byś wiedział, co o tym myślę, jak to widzę.

      Znam ludzi, którzy podobnie jak Ty mają trudne życie. Ba, nie mają (nie mieli)
      takich rodziców, nie kończyli tak elitarnych szkół jak Ty, nie mają takiego jak
      Ty zabezpieczenia finansowego. Być może masz jeszcze inne powody takiego
      występowania na tym forum jak to przeważnie czyniłeś. Tego nie wiem. Moja
      znajomość tematu każe mi uznać, że nie masz prawa lżyć innych. Ty to nagminnie
      robiłeś. To potępiałem od początku i zdania nie zmieniłem.

      Wielokrotnie otrzymałeś wiązankę złożeczeń w swoim kierunku. Wczorajszej nocy
      wspominałeś to w rozmowie z rybem. Dziwisz się takim odpowiedziom napadniętych
      przez Ciebie ludzi? O ironio, nazwałeś siebie silnym, bo owe brzydkie
      odpowiedzi nie zmieniły Twego stylu postowania. Według mnie, bliższe prawdy
      jest to, że jesteś nieczułym na krzywdę innych.

      Wzmianka o Twoich rodzicach w ostatnim poście sapera62 jest skandaliczna. Nie
      można jej obronić, należy ją potępić. Chcę tylko wskazać na okoliczność
      łagodzącą - Twoje występy na tym forum. Również inne krytyczne głosy pod Twoim
      adresem (w tym moje) nie wzięły się z sufitu. "Uczciwie" na nie zapracowałeś.

      Twoja dziwna w wyrazie obecność na tym forum nie stanowi dla mnie wielkiego
      zaskoczenia. Ludzie są różni, różnie postępują. W skrajnych przypadkach w ruch
      idą nożyce administratora. Większą dla mnie zagadką, do tej pory nie
      odgadnioną, była aktywna życzliwość dla Ciebie niektórych forumowiczów. Wciąż
      nie wiem jakie pobudki nimi kierowały (kierują). Wydaje mi się, że w imię
      Twojego dobra poświęcili dobro innych. Nie pozwalali tknąć Twoich bluzgów,
      twierdzili, że ich nie ma, przyjmowali Cię tutaj gościnnie, przedstawiali Cię
      jako wyrocznię i naczelną mądrość. To szlachetne działanie, ale myślę, że
      spowodowali nim więcej zła niż dobra.

      Przepraszam za swoje powyższe słowa. Ale są szczere. Tak to widzę.

      Życzę Ci, byś dostrzegł w ludziach ludzi. Nawet jak (według Ciebie) "bżdżą"
      tutaj bzdety. Krytykuj treść postów, działania ludzi. Jednak zachowaj dla nich
      choćby odrobinę szacunku.

      Wszystkiego dobrego Tobie i Twemu Bratu.
      • Gość: baba zona Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 10:07
        Twoja dziwna w wyrazie obecność na tym forum nie stanowi dla mnie wielkiego
        zaskoczenia. Ludzie są różni, różnie postępują. W skrajnych przypadkach w ruch
        idą nożyce administratora. Większą dla mnie zagadką, do tej pory nie
        odgadnioną, była aktywna życzliwość dla Ciebie niektórych forumowiczów. Wciąż
        nie wiem jakie pobudki nimi kierowały (kierują). Wydaje mi się, że w imię
        Twojego dobra poświęcili dobro innych. Nie pozwalali tknąć Twoich bluzgów,
        twierdzili, że ich nie ma, przyjmowali Cię tutaj gościnnie, przedstawiali Cię
        jako wyrocznię i naczelną mądrość. To szlachetne działanie, ale myślę, że
        spowodowali nim więcej zła niż dobra.

        Duze slowa, az! Gratuluje wyczucia etc.;)
        A tych innych nigdy nie zrozumiesz i chyba nie masz sie co silic.
        Szkoda, Komandos, ze znikasz. Pozdrow Kanade i wszystkiego dobrego.
        :)))
        • Gość: az Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 11:31
          > A tych innych nigdy nie zrozumiesz i chyba nie masz sie co silic.

          A Ty ich rozumiesz?
          • Gość: baba zona Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 13:32
            Ja lubie komandosa i nie czuje sie obrazona jego postami.
            Pozdrawiam
            ;)
            • Gość: az Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 14:37
              > Ja lubie komandosa i nie czuje sie obrazona jego postami.

              Twoja wola. Nie mi wtrącać się do tego jaki styl, poziom komunikacji lubisz. Bo
              ja, jak wiesz, nie akceptuję takiego stylu w publicznych wystąpieniach.

              Ale nie idzie o Twoje osobiste odczucia. Wielu poczuło się dotkniętymi jego
              postami. Nie zauważyłaś tego? Masz to w nosie? Uważasz, że to "wina" tych
              dotkniętych?
              • Gość: baba zona Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 15:33
                To mozna rozpatrywac tylko w kategoriach osobistych. Nie wchodze w odczucia
                innych, kazdy ma prawo do wlasnych, czyz nie?
                ;)
                • Gość: az Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 15:45
                  > To mozna rozpatrywac tylko w kategoriach osobistych. Nie wchodze w odczucia
                  > innych, kazdy ma prawo do wlasnych, czyz nie?

                  Każdy ma prawo od własnych odczuć.
                  Każdy ma też prawo oznajmiania ichże.
                  Każde nasze działanie (lub zaniechanie) to kreacja rzeczywistości. Nie
                  akceptuję zgody na wulgarne chamstwo jednych wobec innych w publicznym miejscu,
                  w mojej obecności.
                  Mam rozumieć, że Tobie jest obojętne co wokół Ciebie, przy Tobie się dzieje?
                  • Gość: baba zona Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 15:56
                    Poddaje sie...
                    Zycze milego dnia
                    ;)
                    • Gość: az Re: ups!!!!to nie do ciebie. IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 16:06
                      > Poddaje sie...

                      Wciąż nieodgadnione...

                      > Zycze milego dnia

                      Dziękuję, i wzajemnie :)
    • nocna.mara Re: ups!!!!to nie do ciebie. 17.02.04, 02:21
      czesc komandos,

      fajna historyjke tu opisales. Ktos podal link do twojego postu. Fajna masz
      historie ale nie zazdroszcze ci. Po pierwsze ze jestes kanadyjczykiem. Tego
      jednego ci rodzice nie zalatwili i bedziesz musial to sam wlasnymi lapkami
      osiagnac. Jak wiesz zycie kanadzie jest do kitu i kazdy kto moze wieje w
      podskokach az sie za nim kurzy. Jest wiec jak widzisz sprawiedliwosc. Drugie to
      jezeli to oczywiscie prawda a nie widze zeby to nie mial byc prawda, to uwazaj
      abys nie natrzaskal dyplomow bo potem sie okaze nagle ze jests za bardzo
      wykwalifikowany i bedziesz musial przemilczec twoje swietlane osiagniecia.
      Trzecie, to majac-jak ci sie wydaje- swietlana kariere po uzyskaniu kilku
      dyplomow, oczekuje ci -powiedzmy sobie jakies stanowisko, jakies kierownictwo,
      jakas zona, jakies dzieci, jakis rozwod. I po pieciu latach jak juz to wszystko
      masz to okaze sie ze jestez martwy a zyc trzeba. Masz na razie mocno
      rozpierdolone zycie tak jak ja sie na to patrze. Krzyczysz o pomoc a tu zamiast
      tego jakies dupy podbijaja ci bebenem usilujac zajac miejsce przy tobie.
      Poniewaz jestes intelelktualista, pokreconym- przez co wydajesz mi sie blizszy-
      to dam ci rade z ktorej prosze cie skorzystaj. Usiac sobie w ciszy, bez brata i
      piastunki, wypierdol komorke, wylacz komputer i zacznij myslec. Zastanow sie co
      ty naprawde chcesz w zyciu osiagnac i do czego dazysz? Jaki jest twoj cel, tak
      naprawde? Gdzie chcesz pracowac? Jezeli sie okaze ze chcesz pracowac w USA to
      propnuje sprzedaj ten yebany dom bo wciaga cie do grobu a ty mu za to
      dziekujesz. Przenies sie tam gdzie chcesz byc i zastanow sie jeszcze raz czy
      chcesz dzielic sie swoim sukcesem z jakas szmata ktora przyjdzie na gotowe zeby
      ci zniesc jajko.
      PS slownicto uzyte celowo dla podkreslenia powagi sytuacji. Obrazone malolaty
      niech speirdalaya spac.
      • malvvina po co aniolku ?n/t 17.02.04, 08:30

    • jarmucha kolejna prowokacja Komandosa 17.02.04, 10:56
      ..."Muchy do miodu"

      ta prowokacja ma moim skromnym zdaniem udowodnic, ze wszscy ci ktrzy obruszali
      sie na sromy, pizdy, kutasy, orgazmy i kalafiory,(jednym slowem kwiat
      kltunstwa polskiego) tym oto razem okaza sie "wiekszymi jeszcze koltunami i
      snobami na dodatek" , bo padna na kolana przed Oxfordem, roczna renta
      rodzicielska, "lekarsko-medyczna" profesja (bo nobilituje) i dadza
      sie "sprowokowac inaczej" . Czyz nie o to caly czas chodzi - by pokazac "kto
      jest kto" , odkryc nowe poklady "koltunstwa polskiego"

      Tak jest panie doktorze, oczywiscie panie doktorze, doktor XYZ bedzie goscil
      na lanczu u nas za 3 tygodnie"

      Dobra robota komandosku, ale nikt sie jakos na to nie lapie.

      Nie doceniasz swoich przeciwnikow.

      W przeciwienstwie do Ciebie, nie musza sie oni silic na prowokacje by tu
      pisac.

      Inaczej mowiac - nie maja potzreby udowadniac innym(lapiac ich w pulapki
      watpliwych prowokacji) iz sa "ponizej" i "odkrywac ich prawdziwe oblicze".

      Jak na razie nikt nie upadl na kolana przed "Komandosem lekarzem", bo jak sie
      okazuje niczego, oprocz "pewnego zyciorysu odnalezionego w Sarragosie" tu nie
      zaprezentowal.

      Musze przyznac, ze miales pare dobrych, empatycznych wpisow, na kilku watkach,
      kiedys tam - ale, do diabla i bez przesady, zaden z nich nie powalil na kolana
      (jak niektorzy probuja sugerowac), no chyba ze jako kontrast z
      twoimi "normalnymi" wpisami okazal sie czyms zwyklym .

      No chyba ze to na tym polegalo - stworzyc ten kontrast, to co zwyczajne i
      przecietne zaczyna wydawac sie nieprzecietne - bo przez Komandosa stworzone


      Ot z perspektywy wkurwionego czytacza

      znudzonego uzalaniem sie nad "less fortunate" komandos
      • ginger_beer Może masz rację... 17.02.04, 14:57
        ...ale ja mam takie dziwne skojarzenia: "saper" to też wojskowy, na dodatek też
        Kanady i też z cyferką. Coś mi tu zaczyna śmierdzieć. A wam?
        • Gość: az Re: Może masz rację... IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 15:36
          > ...ale ja mam takie dziwne skojarzenia: "saper" to też wojskowy, na dodatek
          też
          > Kanady i też z cyferką. Coś mi tu zaczyna śmierdzieć. A wam?

          Rzeczywiście, są podobieństwa. Może tylko podobieństwa?
          A jeśli nie, to i tak mi to nie robi.
          Nie ma dla mnie znaczącej różnicy czy wymieniam poglądy z dwiema osobami, czy
          też z jedną w dwóch wcieleniach.
          • ginger_beer Re: Może masz rację... 17.02.04, 18:18
            Gość portalu: az napisał(a):

            > > ...ale ja mam takie dziwne skojarzenia: "saper" to też wojskowy, na dodatek
            > > też Kanady i też z cyferką. Coś mi tu zaczyna śmierdzieć. A wam?
            >
            > Rzeczywiście, są podobieństwa. Może tylko podobieństwa?

            Może.

            > A jeśli nie, to i tak mi to nie robi.
            > Nie ma dla mnie znaczącej różnicy czy wymieniam poglądy z dwiema osobami, czy
            > też z jedną w dwóch wcieleniach.

            Tu się zgadzam, ale przyznasz, że gdyby jednak to była jedna osoba, to rzucałoby
            to zupełnie inne światlo na ten wątek. Dlatego właśnie chciałbym dowiedzieć się,
            jak jest naprawdę. Tak z czystej ciekawości. :)
          • procesor Re: Może masz rację... 17.02.04, 18:45
            Gość portalu: az napisał(a):
            > Nie ma dla mnie znaczącej różnicy czy wymieniam poglądy z dwiema osobami, czy
            > też z jedną w dwóch wcieleniach.

            ?
            Nawet jeśli ta jedna w dwóch wcieleniach kłóciłaby się sama ze soba??
            Albo i obrzucała obelgami. Bo tak pozatym - to da sie wytzrmać.
            Mam nadzieję że ja sie sama ze sobą nei kłóciłam. :) E, nie na pewno,
            pamiętałabym. :)
            • Gość: az Re: Może masz rację... IP: *.magtel.net.pl 17.02.04, 20:25
              > Nawet jeśli ta jedna w dwóch wcieleniach kłóciłaby się sama ze soba??
              > Albo i obrzucała obelgami.

              Gdybym wiedział, że kłócą się ze sobą różne wcielenia tej samej osoby, to
              jedynie pokiwałbym głową ze zrozumieniem.
              Natomiast gdybym tego nie wiedział, to rozmawiałbym tak jak z dwiema osobami.
              Przyznałbym rację tej stronie, która po mojemu miałaby rację, rzecz jasna w
              danej sprawie, a nie bo to ona.
    • bart68 panie K. 17.02.04, 17:43
      Żałosny jeteś chłopie, a ta Twoja powiastka absolutnie mnie nie przekonuje.
      Pewne Twoje zachowania / teksty na tym forum je podważają. Może jakies małolaty
      lub Matki Teresy się na to nabiorą, ale reszta nie. Jeśli faktycznie masz
      problem, to idź na terapię psychologiczną.
    • fact KOmandos napisal fikcje o sobie 19.02.04, 06:55
      ja ABSOLUTNIE nie wierze w to co napisal o sobie KOmandos57

      I wedlug mnie to zwykly cham, ktory sie wyzywal i szydzil z bolu innych
      A sam sie spodziewa jakiegos zrozumienia.
      A Wy pacholy nadal padajcie mu do nog, az rzygac sie chce.

      Jezeli to prawda ze rodzice i brat itd, sa ludzie w duzo gorszej sytuacji i
      jakos nie wyzywaja sie na innych. Dla mnie jestes zwykly worm.
    • Gość: paralotnia Ładna bajeczka, wzruszyłem się ogromnie-n/t IP: *.lokis.net.pl 18.04.04, 00:01
      • komandos57 Re: Ładna bajeczka, wzruszyłem się ogromnie-n/t 18.04.04, 00:07
        TYlko podpucha.nie placz kobylo.
        • Gość: paralotnia Re: Ładna bajeczka, wzruszyłem się ogromnie-n/t IP: *.lokis.net.pl 18.04.04, 00:59
          Szczawik jesteś
          • komandos57 Re: Ładna bajeczka, wzruszyłem się ogromnie-n/t 18.04.04, 01:02
            Gość portalu: paralotnia napisał(a):

            > Szczawik jesteś
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            a ty szmata
            • Gość: paralotnia Re: Ładna bajeczka, wzruszyłem się ogromnie-n/t IP: *.lokis.net.pl 18.04.04, 01:07
              A lekcje odrobiłeś?
              Dziwię się że twoi rodzice pozwalaja ci sie bawic komputerem.
              Wylacz go i marsz do łózka, umyc ząbki i rączki na kołdrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka