Dodaj do ulubionych

Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen?

IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 31.07.04, 19:48
Jak wedlug was lepiej zorganizowac sobie zeszyty z notatkami? Czy pisac na
przemian wyklad i cwiczenia? A moze podzielic jeden zeszyt na dwie czesci lub
po prostu uzywac dwoch roznych zeszytow? Dorazdzie jak najlepiej zrobic, by
sie nie pogubic podczas nauki do egzaminow, czy kolosow (zwlaszcza z matmy i
fizyki).
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasandra Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 20:05
      Prowadzilam juz zeszyty roznie(studjuje matematyke)i najgorzej jest jak wyklady
      i cwiczenia sa naprzemian potem nic nie mozna znalezc- juz tak nie robie i
      nikomu nie polecam, podobnie niekorzystnie jest pisac cwiczenia z jednej strony
      zeszytu a wyklady z drudiej -tez nie polecam. Zdecydowanie najlepiej jest miec
      osobno zeszyt do wykladow i cwiczen. Jesli przedmiot sie ciagnie to mozna caly
      czas pisac w jednym zeszycie o ile jest naprawde gruby:) powodzenia na
      pierwszym roku:)
    • domali Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? 31.07.04, 20:40
      Hehe, zeszyty możesz sobie na studiach odpuścić :)
      Ja od zawsze trenuję notatki na kartkach A4, po każdych zajęciach spinane
      zszywaczem. I tyle.
    • Gość: fifi Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: 157.25.152.* 31.07.04, 21:06
      Ja korzystałam z kartek A4 do wpinania w segregator. Fajna rzecz, bo nie nosi
      się kilku ciezkich zeszytów. Poza tym, jak zgubisz albo ci ukradną (zdarza się,
      zwłaszcza w szatniach), mniejsza strata jak zgubisz z jednego wykładu niż z
      całego semestru. Poza tym, na studiach się nagminnie pozycza notatki: komuś i
      od kogoś. Pozyczając z jednego wykładu ktos nie przetrzymuje ci całego zeszytu.
    • Gość: Kasandra Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 22:46
      aaa zeszyty mozna calkiem pominac... zalezy co kto studjuje ale nie kazdy moze
      sobie pozwolic na taki luksus! Kartki A4- fajna sprawa, ale nie tylko ktos Ci
      moze ich nie oddac i w rezultacie gubisz je ale sam mozesz sobie zgubic w
      ogolnie panujacym przy takim systemie balaganie:P. ja jednak uparcie pozostaje
      przy zeszytach, jak ja pozyczasz to pamietaj komu! aaa no i jak kupisz za duze
      zeszyty to nie mieszcze się do torebki he he. jeszcze raz powodzenia:)
    • Gość: Ilka Re: Czy lepiej duże zeszyty??? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 02.08.04, 13:31
      Hej! Właśnie chciałam się zapytać czy lepiej(praktyczniej) jest używać zeszytów
      o dużym formacie? Mój tata cały czas mówi,że na studiach studenci używają tylko
      takich, ale on studiował już jakiś czas temu, no i to były studia techniczne.
      Jak to jest na kierunkach humanistycznych??
      • agenda1 Re: Czy lepiej duże zeszyty??? 02.08.04, 16:10
        Ja też jestem jak najbardziej ZA tym, żeby 'mieć' kartki A4 i segregator. Na
        wykłady nosimy tylko kilka kartek i na ćwiczenia też (to, co potrzebne).
        Kierunek (z założenia) humanistyczny :)
    • kawa.inka Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? 02.08.04, 17:42
      Rzeczywiscie powazny problemm :)))))))))))
      Najlepsze sa pojedyncze kartki A4. Ja spinam je zszywaczem i wkladam do
      koszulek. Zawsze mozna dolaczyc do tego kserowki, bo komu by sie chcialo do
      zeszytu przepisywac.
    • istustaja Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? 03.08.04, 09:19
      Ja juz od klasy maturalnej nie prowadze zeszytów (zaczęło się od noszenia
      kilkunastu zeszytów na fakultety - miałam dość). Tez jestem za opcją A4 +
      segregator. Jeśli się je dobrze zorganizuje to nic się nie zgubi. A (dla
      szczególnych pedantów) można przecież robić tak: zielone - wykłady, różowe -
      ćwiczenia ;) I nic się nie pomyli :)
    • Gość: rasta Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.net / *.crowley.pl 03.08.04, 11:11
      buahahahahahhaha ale masz problem :))))) kserujesz notatki pod koniec semestru
      a potem uczysz wlasciciela notatek na egzamin :))))) a przez caly semestr
      balujesz zamiast siedziec w tych dusznych salach

      p.s. zdarzaja sie tacy "wykladowcy", ktorzy czytaja wlasna ksiazke na
      wykladzie. kserujesz. a co? powaznych ludzi na uczelni sie nie olewa ale
      reszta...
    • diastema Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? 03.08.04, 17:18
      najlepiej nie miec wogole zeszytow i kserowac wszystko od nadgorliwcow co
      wszystko pisza ;))))))))
    • Gość: Michal Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 18:01
      Najlepsze sa kartki do wpinania do segregatorow (takie a4)
      a to czy pisac wyklady i cwiczenia osobno to szczerze mowiac zalezy od rodzaju
      zajec, miewalo sie i takie,ze temat z cwiczen byl na wykladzie i odwrotnie
      no i raczej darowac sobie pisanie na brudno a potem na czysto, chyba,ze sie ma
      mocne postanowienie, ja nigdy nie mialem :P
      a najlepiej to znalezc sobie kogos kto robi ladne notatki :D
      coby pouzupeniac sobie to czego sie samemu pozapisywalo albo zapisano nie w
      pelni

      ----------
      Obozy studenckie GSA:
      GG: 9600711
      www.gsa.pl
    • Gość: Basia Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:59
      stanowczo kartki A4 i segregator.
      Ja jako ten nadgorliwiec- wszystko przepisywałam na kompie i pocztą e-milową
      rozsyłałam koleżankom i kolegom :))) albo kserowałam i tez rozdawałam :))
      Wszyscy byli dla mnie TACY MILI :))
      Pozdr.
      • facecja Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? 04.08.04, 17:32
        Gość portalu: Basia napisał(a):

        > stanowczo kartki A4 i segregator.
        > Ja jako ten nadgorliwiec- wszystko przepisywałam na kompie i pocztą e-milową
        > rozsyłałam koleżankom i kolegom :))) albo kserowałam i tez rozdawałam :))
        > Wszyscy byli dla mnie TACY MILI :))
        > Pozdr.

        Ty to musisz mieć złote serce
        albo wybitnie się nudzić ;)
        • Gość: Basia Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 08:53
          Dzięki- mam złote serce ale... mam więcej lat niż moje koleżanki i koledzy na
          studiach. Wiem że młodym trudno wyżyć bez zabawy, imprezek i innych uciech tego
          świata- więc ja chodzę na wykłady i wszystko skrzętnie spisuję i potem rozdaję.
          A jak się to e-mailem puści to jeszcze takie fajne ściągi wychodzą.... ehh ta
          technika.
          Pozdro.
          • Gość: rasta Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.biuro.net.pl 05.08.04, 12:26
            uwielbiam takie basie :))))
          • Gość: Richelieu* Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: 195.117.90.* 05.08.04, 13:57
            też byłam najstarsza na studiach i do głowy mi nie przyszło toto ;)
            rok młodsze albo dwa też filantropami z powodu wieku nie były
            no, chyba że w Twpim przypadku było to 10 lat różnicy a nie jak u mnie tyl co
            kot napłakał
            jako starosta miałam wystarczająco dosyć filantropii w chadzaniu, zabieganiu i
            szczerzeniu uśmiechów. A jak mam takie krzywe zęby i taką próchnicę hihihi
    • Gość: kara Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: 217.153.29.* 04.08.04, 19:23
      Zdecydowanie odradzam prowadzenie notatek z wykładów i ćwiczeń na przemian. Mój
      sposób to przepisywanie. Na zajęciach notuję wszystko w jednym grubym zeszycie -
      mało dźwigania na uczelnię. A w domu sukcesywnie wszystko przepisuję, dobra
      metoda nauki. Czasem wstukuję na komputer (trenuję bezwzrokowe pisanie ;)) a
      czasem do zeszytów. Oczywiście trzeba mieć na to czas, ale zauważyłam, że
      dzięki temu szybciej się uczę do egzaminów i kolosów.
      Powodzenia.
    • tawananna Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? 05.08.04, 12:56
      Pewnie sporo osób się ze mną nie zgodzi, ale nie polecam zeszytów A4. Powód
      jest prosty - strasznie to wszystko nieporęczne chyba, że ktoś chodzi
      codziennie na uczelnię z normalnych rozmiarów plecakiem. Wleczenie za sobą iluś
      zeszytów nie jest zbyt wygodne.

      Ćwiczenia i wykłady w jednym zeszycie - raczej nie, potem bardzo trudno się w
      tym połapać - zwłaszcza, gdy masz np. kolokwium tylko z ćwiczeń.

      Ja polecam wszelkie metody segregatorowe :). Można pisać na kartkach i wpinać
      je do segregatora albo wkładać do koszulek - ja korzystam z tej drugiej metody.
      Nie używam prawie segregatorów (duże, nieporęczne, drogie) - w sklepach
      papierniczych można bez problemu kupić teczki do wpinania kartek i koszulek,
      także w rozmiarze A5, za niewielkie pieniądze.

      Plusem segregatorów jest to, że w każdej chwili można coś wyjąć, poprzekładać,
      dołączyć pasujący wykład do odpowiednich ćwiczeń itd. Koniecznie tylko radzę
      zaczynać każdą jednostkę tematyczną na oddzielnej kartce.

      Aaa, i jeszcze jedno - odradzam pisanie na kartkach na lektoratach. Nie wiem,
      dlaczego, ale w moim przypadku sprawdza się tu tradycyjna metoda zeszycikowa :).
    • Gość: Kasandra Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 18:29
      1) jeden zeszyt do wszystkiego a potem przepisywanko ale koniecznie na
      bierząco. studjuje matme i raczej prowadze zeszyty i przepisuje bo zawsze sa
      niedokonczone dowody lub twierdzenia bez dowodow i trzeba do egzamu uzupelnic
      zeby potem szybko szla nauka przed sesja.
      2) nie polecam segregatorow bo zajmuja sporo miejsca, no a kartki A4 sa za duze
      i nieporeczne, fajnie sprawdzaja sie takie plastikowe obwoluty do wpinania
      koszulek albo kartek. ja wpinam w nie notatki- kupuje wklady do segregatora ale
      juz nie uzywam koszulek:) (osobno wyklady osobno cwiczenia) a jak cos to zawsze
      mozna wyjac i uzupelnic.
      • Gość: nelly Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.otd.pl 29.08.04, 14:41
        Hm a co polecacie dla studentki języków ?
        Chyba zdecyduję się na kartki A-4.. a potem wpinanie w domku do segregatorów..
        ale jak, mam chodzić na wykłady z kartkami ? :) :) tak dziwnie.. pomną się :D
        Zastanawiam się jeszcze nad opcją noszenia 2 zeszytów (każdy do poszczególnego
        języka) i potem przepisywanie w domq na na kartki.. ale nie wiem czy to nie
        jest zbyt pracochłonne ?
    • amused.to.death Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? 29.08.04, 20:40
      A ja zwykle miałam zeszyty razem do wykładów i ćwiczeń. Z jednej strony ćwiczenia, z drugiej wykłady. Sprawdzało się.
      Każdy musi znaleźć własną metodę:)
    • Gość: BinioBill Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.pkobp.pl 30.08.04, 14:42
      Ja używałem jednego zeszytu do wszystkich przedmiotów (wykładów i ćwiczeń) na
      1. i 2. roku, na 3. notowałem w zeszycie z 2., a potem w ogóle przestałem.
      Zdecydowanie polecam zeszyty w formacie a4, poza oczywistymi względami
      praktycznymi wynikającymi z dużej powierzchni przydają się do przenoszenia
      różnych podań, kser itp. w zastępstwie teczki. A tak w ogóle to masz strasznie
      wydumane problemy. Najlepiej nie stresuj się, kup sobie kilka teczek na ksera
      (po 1 na przedmiot żeby Ci się nie pomieszały) i olej wykłady.
    • Gość: Alka Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.chello.pl 30.08.04, 22:12
      A ja mam zamiar nosić na wykłady dyktafon-nic nie notować tylko słuchać,a potem
      w domciu robić super notatki-studiuje prawo,wiec troszke tego bedzie,albo
      zrobie tak tylko z najważniejszych przedmiotów.?Co o tym sądzicie?
      • Gość: Tawananna* Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.04, 22:29
        Podziwiam takich ludzi, jak Ty :), ale dla mnie wszystkie wersje z
        przepisywaniem notatek w domu czy spisywaniem ich z kasety są zbyt
        czasochłonne :). Mnie zapał do przepisywania notatek skończył się po jakichś 2
        tygodniach zajęć, później przepisywałam już bardzo sporadycznie, jeśli czegoś
        kompletnie nie mogłam się doczytać. Myślę, że szkoda po prostu tracić całe dnie
        na robienie notatek. Poza tym gdy robisz notatki w czasie wykładów,
        automatycznie przeprowadzasz już selekcję informacji. Dużo trudniej zrobić to w
        domu, spisując wszystko z kasety, czasami po paru dniach, nie wyłapując już
        najważniejszych wiadomości. Przede wszystkim jednak jeśli masz dostęp do
        wszystkich informacji (kasetę można zawsze przewinąć) zaczynasz wynotowywać
        różne nieistotne szczególiki.

        Tak naprawdę jednak każdy powinien znaleźć najlepszą metodę dla siebie.
        • Gość: Aga Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: 81.15.254.* 30.08.04, 22:51
          A poza tym wykladowcy z reguly nie lubią, jak się wyklady nagrywa... A jeśli
          się dyktafon przemyślnie schowa, to jakość nagrania gorsza;)
    • Gość: Madzia Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: *.pl / 213.155.191.* 02.09.04, 23:52
      Skończyłam 3 rok studiów humanistycznych..kiedys do niektórych przedmiotów
      uzywałam zeszytów,ale zrezygnowałam z tego pomysłu.Obecnie są to tylko luźne
      kartki o formacie A5 (nigdy większe,po 1 źle się z tego uczy a już na pewno
      jest to nieporęczne).Na zajęcia noszę kilkanaście kartek,a potem wpinam do
      segregatora, wcześniej spinając zszywaczem osobne wykłady i
      ćwiczenia.Zaopatrzyłam sie w kartki w 4 bardzo delikatnych pastelowych kolorach
      i staram się, zwłaszcza jeśli chodzi o wykłady, by kolory były na przemian..
      Dlaczego polecam segregator? Jak się uczę jest to super sprawa.. spisuję na
      kartce,czego mam sie nauczyć,, potem szukuje sobie swoją kolejnośc tematów do
      nauki (układam jak chce a nie przerzucam kartek w zeszycie szukając,gdzie jest
      to czy tamto).No i to jest naprawdę pocieszający widok,gdy kupka kartek do
      nauki sie zmniejsza,,a ta "wyuczona" rośnie...to jest taka cicha motywacja.. ;))
    • Gość: fifi Jak używać notatek IP: w3cache.* / *.2-0.pl 03.09.04, 02:18
      Prócz treści wykładu, warto notować własne do niego komentarze. Dzięki
      temu przed egzaminem można będzie przypomnieć sobie, co się kiedyś na różne
      tematy myślało. A to znakomicie pomaga w zrozumieniu treści, o których mowa,
      m.in. przez korygowanie pisanych na gorąco uwag. Własne komentarze powinny być
      starannie oddzielone od notatki z wykładu, np. pisane na marginesie, innym
      długopisem, inną „czcionką” itp.
      Notatki powinny mieć dużo światła (np. duże odstępy między wierszami),
      aby je można w razie potrzeby uzupełniać o szczegóły, które w trakcie wykładu
      wydają się oczywiste, ale gdy ulecą z pamięci, nie dadzą się z samej notatki
      zrekonstruować. W tym celu warto notatki czytać jak najwcześniej po wykładzie.
      Czas jest istotny. Krzywa zapominania biegnie bowiem tak, że w pierwszym dniu
      zapomina się ok. 50% treści, a przez resztę tygodnia 50% z pozostałej reszty.
      Czyli już w trakcie wykładu sporo się z niego zapomina i szybkie przeczytanie
      notatek pozwala sobie przypomnieć to, co inaczej zostałoby zapomniane. W każdym
      razie, odkładanie lektury notatek do sesji egzaminacyjnej odbiera niemal cały
      pożytek z ich prowadzenia. Własne notatki wyglądają wtedy podobnie, jak cudze.

    • Gość: Aga Re: Oddzielne zeszyty do wykladow i cwiczen? IP: 81.15.254.* 03.09.04, 08:26
      Na pierwszym roku mialam oddzielny zeszyt do każdego przedmiotu, notatki z
      wykladów robilam z jednej, z ćwiczeń - z drugiej jego strony. Na drugim roku
      zmienilam metodę i to byl bląd - pisalam wszystko jak leci i potem nic znaleźć
      nie moglam. A i tak nie notuję wiele, czasem wręcz wpadam w poploch, bo koledzy
      naokolo piszą wszystko, co prof. powie, a ja nie widzę takiej potrzeby.
      Wiem, że masa ludzi korzysta z segregatorów, ale ja jestem za bardzo
      przywiązana do zeszytów...;) I przynajmniej wiem na 100%, że mam wszystkie
      notatki z danego przedmiotu w jednym miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka