Dodaj do ulubionych

jak zorganizować "się"na studiach??

06.08.04, 21:56
hej studenciki i studenteczki! napiszcie prosze, jak
organizujecie/organizowaliscie sobie nauke (i nie tylko) na studiach:
-jak prowadzic notatki (czy wogole warto?)
-kiedy najlepiej sie uczyc
-czy systematycznie czy np. 3 tyg przed sesja
-i jak w ogóle przetrwac w tej dżunglii, zwanej popularnie studiami??
tylko nie piszcie prosze, ze pytam o banały i ze to proste (dla kogos kto
poczatkuje nic nigdy nie jest proste!)
Obserwuj wątek
    • camerthon Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 06.08.04, 23:03

      > -jak prowadzic notatki (czy wogole warto?)

      Wiesz, to wszystko zależy od kierunku. Bo sa kierunki, na ktorych naprawde
      momentami nie ma co robic, a sa takie, ze ze trzcionke z podrecznika masz dzien
      w dzien odbita na pyszczku.
      No ale tak statystycznie, to notatki warto MIEC ;) A czy je robic? Owszem,
      warto, tym bardziej ze w swoich notatkach i skrotach myslowych o wiele szybciej
      sie polapiesz niz w czyichs. No i zawsze bedziesz bardziej na biezaco. Tyle ze
      zal mi czasem nadgorliwych przepisujacych skrzetnie podreczniki - ze niby robia
      notatki. Mnie wystarczaja notatki z wykladow i cwiczen, podreczniki tylko
      czytam - nie chce mi sie ich pisemnie streszczac :)

      > -kiedy najlepiej sie uczyc

      W sumie są 2 rodzaje chronotypów: poranny ("słowiki") i wieczorny ("sówki").
      Wiec kazdemu wedle jego potrzeb. Mozesz mnie zabic, a nie otworze podrecznika
      (ani oczu)rano. A w nocy moge nad nim siedziec do oporu. A sa tacy, ktorzy po 22
      widza juz tylko swoja podusie, a wiadomosci chłonie najlepiej ich wypoczety w
      srodku mojej nocy (czyt, o 6 rano) umysl. Masz juz za soba pare latek nauki,
      powinnas wiedziec kiedy idzie Ci to najlepiej :)

      > -czy systematycznie czy np. 3 tyg przed sesja

      Przyjmijmy, ze system '3 tygodnie przed sesja' sprawdza sie czesciej w
      towarzystwie pewnej bialej substancji, niz bez niej. Wtedy wystarczy nawet 3 dni
      przed sesja. No ale zeby tylko zaliczyc, to 3 tygodnie wystarcza. Zeby cos
      wiedziec, radzilabym w czasie semestru chociaz czytac wszystko na biezaco,
      niekoniecznie jakos intensywnie sie uczyc :) Wyjatki (medycynka, farmacja, prawo
      i kilka innych) potwierdzaja regule :)

      > -i jak w ogóle przetrwac w tej dżunglii, zwanej popularnie studiami??

      Jak? Nie dac sie zwariowac :))) Nie zwracac uwagi na nadgorliwych, bo mozna
      popasc w depresje i obled w okolicach listopada. I nie olewac, bo depresja tez
      nieunikniona, ale w okolicach marca :) I dobrze sie zorganizowac - jakis
      terminarz, pare kalendarzy. Mnie przydaja sie notatki zatytulowane 'do
      zrobienia': wykreslam sobie po kolei (moje kochane studia zakladaja robienie
      mnostwa drobiazgow, wiec mozna sie szybko pogubic)i dzieki temu nie mysle wciaz
      co jeszcze mam zrobic, i zeby nie zapomniec itd. W nosie miec 'to najtrudniejszy
      egzamin jaki czeka was na tych studiach' - slyszane srednio przed co drugim
      egzaminem. Kazdy jest dla jednych latwy, dla jednych trudny. Hemingway kiedys
      powiedzial "Sa trzy rodzaje klamstw: klamstwa, klamstwa bezczelne i statystyki".
      No wlasnie :)

      pozdrawiam i powodzenia :)

      camerthon

      > tylko nie piszcie prosze, ze pytam o banały i ze to proste (dla kogos kto
      > poczatkuje nic nigdy nie jest proste!)
      • tak_zwany Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 06.08.04, 23:34
        W większości punktów całkowicie zgadzam się z camerthon. Własne notatki są
        bardzo pomocne - strasznie nie lubię uczyć się z cudzych, zdają mi się zawsze
        wybrakowane... A jak mam swoje, to wiem, że zapisałem to, co jest ważne i nawet
        jeśli coś pominąłem, to jestem w stanie sobie to "dopowiedzieć". Skróty z
        podręczników? Z podręczników może i rzeczywiście bez sensu, wariant dla wandali
        to podkreślnanie ołówkiem tego, co ważne (ale tylko w swoich, a nie
        wypożyczonych z biblioteki!). Natomiast dochodzi kwestia lektur, niekoniecznie o
        charaktrze podręcznikowym. Biorąc pod uwagę charakter kierunku (filozofia),
        sugerowałbym robić notatki, szczególnie z tekstów trudniejszych, aczkolwiek
        podkreśleniami na kserówkach też wiele można zdziałać... W filozofii
        najważniejsze jest jednak umiejętność zrozumienia pewnego "modelu myślowego",
        podążania za myślą autora, posługiwanie się tym sposobem myślenia i tymi
        kategoriami. Notatki mogą Ci pomóc zrozumieć, ale i bez nich można dać radę...

        Uczenie się - wszystko co się da napisała camerthon...

        3 tyg przed sesją tylko na białym proszku? Eeee, bez przesady. Ja potrafiłem i
        dwa tygodnie przed wziąć się do roboty, ze wspomaganiem jedynie pewnej czarnej
        cieczy... Jednak to kwestia indywidualna. Oczywiście trzeba uwzględnić to, że
        starałem się na bieżąco czytać wszystkie lektury, nawet bez robienia z nich
        notatek. Niewiele z tego potem pamiętałem, ale po pierwsze, to co najważniejsze,
        po drugie, powtórzenie zajęło mi o wiele mniej czasu. Sugeruję więc chodzić
        przygotowanym na ćwiczenia... (czyli w sumie powtarzam za camerthon:-)

        Znowu pełna zgoda - "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu", jak mawiała moja
        nauczycielka od fizyki. Zauważyłem, że osoby mające nieco zdrowsze podejście,
        niż codzienne rycie w czytelni, osiągają lepsze wyniki. Trzeba zdobyć
        umiejętność uczenia się efektywnie - to bardzo indywidualna kwestia. Dobra,
        dalej słuchaj camerthon, jest bardziej systematyczna ode mnie...:-)
        • camerthon Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 07.08.04, 00:54
          tak_zwany napisał:

          > Uczenie się - wszystko co się da napisała camerthon...
          > 3 tyg przed sesją tylko na białym proszku? Eeee, bez przesady. Ja potrafiłem i
          > dwa tygodnie przed wziąć się do roboty, ze wspomaganiem jedynie pewnej czarnej
          > cieczy... Jednak to kwestia indywidualna. Oczywiście trzeba uwzględnić to, że
          > starałem się na bieżąco czytać wszystkie lektury, nawet bez robienia z nich
          > notatek. Niewiele z tego potem pamiętałem, ale po pierwsze, to co najważniejsze
          > ,
          > po drugie, powtórzenie zajęło mi o wiele mniej czasu. Sugeruję więc chodzić
          > przygotowanym na ćwiczenia... (czyli w sumie powtarzam za camerthon:-)

          Dokladnie. W sumie 3 tygodnie zupelnie wystarczaja,zeby zaliczyc, jezeli cos sie
          tam z tego co sie dzialo na zajeciach kojarzy. Ja swego czasu zmuszalam sie
          jedynie do pojawienia sie na ćwiczeniach, po czym po sylwestrze olsnilo mnie, ze
          TEN czas sie zbliza....no i 3 tygodnie na nauczenie sie od podstaw do 4
          egzaminkow nie starczylo ;-( Ach, te błędy młodości... ;)

          > Dobra,
          > dalej słuchaj camerthon, jest bardziej systematyczna ode mnie...:-)

          Jak miło, zapachniało autorytetem... ;)
          A co do systematycznosci...jest wrednie istotna i przydatna, ale nawet mój znak
          zodiaku ją wyklucza więc przyjmijmy, że sie staram :) Opracowywanie wszelkiego
          rodzaju grafikow opanowalam ostatnio do perfekcji :) No ale jezeli nie ja sama,
          to moze ktos z moich rad skorzysta :)

          pozdrawiam :)

          camerthon
          • Gość: Richelieu* Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: 195.117.90.* 07.08.04, 01:20
            znak zodiaku wyklucza systematyczność, dżizus
            !!!?






            no dobra
            jaki znak, w którym domu, w jakich trygonach i opozycjach, z jakimi planetami
            • camerthon Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 07.08.04, 13:44
              Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

              > znak zodiaku wyklucza systematyczność, dżizus
              > !!!?

              Hahaha :) No wiesz, w sumie lepiej zrzucić to na znak zodiaku, niz na zwykle
              lenistwo. Ładniej brzmi, a po co się dodatkowo stresowac ;)
              A jakby tak naprawde przestudiować zależnosci miedzy znakami zodiaku a ogolnym
              'poukladaniem' to korelacja jest, i to miejscami dosc ciekawa :) No ale wiem, to
              troszke nienaukowe :(

              pozdrawiam cieplutko :)

              camerthon
    • agenda1 Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 06.08.04, 23:36
      katineczka napisała:

      Na moim kierunku:
      > -jak prowadzic notatki (czy wogole warto?)
      W 98% 'przypadków' warto. I to własne notatki mieć ;)

      > -kiedy najlepiej sie uczyc
      Na ćwiczenia, zaliczenia i w trakcie sesji.

      > -czy systematycznie czy np. 3 tyg przed sesja
      Zawsze zakładałam, ze systematycznie, a później te 3 tygodnie przed sesją to
      już ostre kucie, ale jeszcze nigdy mi się tak nie udało. Uczę się na ostatnią
      chwilę (co niekoniecznie oznacza zarwane noce, brak imprez itp), a na studiach
      idzie mi całkiem dobrze. Kierunek (mój) łatwy nie jest, sporo osób odpadło i
      odpadnie.

      Oczywiście odpowiedź na te pytania w dużym stopniu uzależniona jest od
      kierunku/trybu studiów, organizacji studenta, organizacji zajęć, przedmiotu,
      chęci/sił/samozaparcia,...itd. :)
      • katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 07.08.04, 09:43
        hej! wielkie dzieki za te wszystkie porady. To moze wyjasnicie mi jeszcze jedno-
        jaka jest roznica miedzy kolokwium a sesja (nie słownikowo co to znaczy, tylko
        w praktyce)- i czy jest zasadnicza roznica miedzy nauka na te egzaminy??
        pozdrowionka!!
        • Gość: Richelieu* Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: 195.117.90.* 07.08.04, 11:47
          kolos jest kartkówką, w niektórych miejscach klasówką z działu ;) zależy, bo
          kartkówki tam gdzie są przepustką na zajęcia. Przyszedłeś nieprzygotowany to
          wynocha. Na filozofii to raczej klasówka z działu.
          w nauce różnica w ilości i natężeniu, bo kolosy czasem się nakładają na siebie
          czasem nie (jeśli są z okresu powiedzmy miesiąca)
          • tak_zwany Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 07.08.04, 12:15
            Czasem w ten sposób nazywa się sprawdzian zaliczający całość materiału ćwiczeń.
            co jest niezbędne do dopuszczenia do egzaminu. Na marginesie dodam, że po
            łacinie "colloquium" znaczy "rozmowa", co nie zmienia faktu, że większość
            kolokwiów jest pisemnych...;-P
        • agenda1 Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 08.08.04, 00:17
          katineczka napisała:

          > jaka jest roznica miedzy kolokwium a sesja (nie słownikowo co to znaczy,
          tylko
          > w praktyce)- i czy jest zasadnicza roznica miedzy nauka na te egzaminy??

          U mnie kolokwium mamy tylko na zaliczenie (nie ma kolosów w trakcie semestru) i
          jeżeli zajęcia kończą się tylko kolosem (nie ma egzaminu z wykładów) to nie
          różni się ono niczym od egzaminu. Oczywiście termin trochę inny, bo jest to
          krótko przed sesją lub na jej początku i nie trzeba się ubierać 'odpowiednio'.
          Kucia tyle samo (co do egzaminów).
          Ale najczęściej materiał na egzaminie i takim końcowym kolokwium jest trochę
          inny: egzamin jest z wykładów, kolokwium z ćwiczeń.
    • Gość: fifi Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 07.08.04, 14:40
      Dodatek nt notatek:

      Prócz treści wykładu, warto notować własne do niego komentarze. Dzięki
      temu przed egzaminem można będzie przypomnieć sobie, co się kiedyś na różne
      tematy myślało. A to znakomicie pomaga w zrozumieniu treści, o których mowa,
      m.in. przez korygowanie pisanych na gorąco uwag. Własne komentarze powinny być
      starannie oddzielone od notatki z wykładu, np. pisane na marginesie, innym
      długopisem, inną „czcionką” itp.
      Notatki powinny mieć dużo światła (np. duże odstępy między wierszami),
      aby je można w razie potrzeby uzupełniać o szczegóły, które w trakcie wykładu
      wydają się oczywiste, ale gdy ulecą z pamięci, nie dadzą się z samej notatki
      zrekonstruować. W tym celu warto notatki czytać jak najwcześniej po wykładzie.
      Czas jest istotny. Krzywa zapominania biegnie bowiem tak, że w pierwszym dniu
      zapomina się ok. 50% treści, a przez resztę tygodnia 50% z pozostałej reszty.
      Czyli już w trakcie wykładu sporo się z niego zapomina i szybkie przeczytanie
      notatek pozwala sobie przypomnieć to, co inaczej zostałoby zapomniane. W każdym
      razie, odkładanie lektury notatek do sesji egzaminacyjnej odbiera niemal cały
      pożytek z ich prowadzenia. Własne notatki wyglądają wtedy podobnie, jak cudze.

    • Gość: włóczka:] Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.netkomp.net / 80.51.197.* 08.08.04, 18:56
      nie martw się organizacją - filozofia na UŚ do kierunków trudnych zdecydowanie
      nie należy ;) wystarczy tylko chcieć i mieć odrobinę rozumu (logika itd...) ;))
      pozdrawiam ciepło i powodzenia życzę.
      ps. jaką miałaś średnią?
      • Gość: fifi Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 08.08.04, 19:09
        Dlatego radzę katineczce, żeby przy kierunku studiów pozostała, ale przy
        pierwszej okazji przeniosła się na inną uczelnię.
      • katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 08.08.04, 20:59
        hejka! dzieki za wszelkie porady. miałam średnią 5,2 (miałam 6 z histy i z
        wosu, ale z maty 4 :( ) . to była najniższa średnia od jakiej brali. a możesz
        mi coś więcej powiedziec o studiach na us, filozofia? ty tez tam studiujesz?
        • Gość: Richelieu* Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: 195.117.90.* 08.08.04, 21:19
          5,2? no i widzisz Kasiu, czy nie lepsza jest jednak rozmowa kwalifikacyjna na
          której sprawdza się ogólny rozwój humanistyczny i społeczny kandydata, a nie
          suche cyfry, które w różnych szkołach różnie znaczą. Co by było gdybyś z histy
          lub wosu miała "tylko" 5

          konkursy świadectw w sytuacji gdy matura jest nieporównywalna to idiotyzm
          • katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 08.08.04, 21:30
            zgadzam się z tobą, jednak uważam że chory jest system, a nie uczniowie czy
            nauczyciele. ale czy da sie cos z tym zrobic...? wątpię...
            • Gość: Richelieu* Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: 195.117.90.* 08.08.04, 21:55
              choroba zaczyna się na poziomie ostatnich klas podstawówki gdy naciąga się
              oceny do granic możliwości byle tylko dziecko do gimnazjum przepchnąć. ZA
              byleco i już szóstka.
              system.. zbyt abstrakcyjne żeby właściwie ukierunkować pretensje
          • Gość: włóczka:] Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.netkomp.net / 80.51.197.* 09.08.04, 03:27
            i to była myśl przewodnia mojego odwołania :] chyba się nie obrażą, co?
            ;))))
        • Gość: fifi Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 08.08.04, 22:51
          O studiach na uś niewiele potrafię ci powiedzieć, bo nigdy tam nie studiowałem.
          Za to recenzowałem niektóre zupełnie idiotyczne prace śląskich doktorów
          filozofii i słyszałem na konferencjach żenujące wypowiedzi tamtejszych
          profesorów. Jedynym znanym mi jasnym punktem w tym środowisku jest Ślęczka,
          dawniej nieortodoksyjny marksista, znawca Lukacsa (węgierski nieortodoksyjny
          marksista), a obecnie jeden z najlepszych w Polsce znawców feminizmu. Jest tam
          jeszcze bardzo dobry logik, wybitny specjalista w zakresie pragmatyki
          logicznej, Marek Tokarz, ale on się pokłócił z filozofami i chodzi własnymi
          ścieżkami. Pracuje chyba w instytucie filologii angielskiej, a rok czy dwa lata
          temu słyszałem jego wykład z zakresu metodologii psychologii. Poza tym nie ma
          na uś u kogo się uczyć, za to tacy ludzie, jak Bańka i Ogrodnik mogą nieźle
          studentom nabełtać w głowie. Radzę jak najszybciej przenieść się gdzie indziej.
          • Gość: katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 23:10
            o kurcze, to musze spadac...
            • fifi496 Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 08.08.04, 23:22
              Jeśli mieszkasz na Śląsku, to najbliżej masz do Krakowa, na uj jest liczna
              ekipa bardzo dobrych i wybitnych filozofów (jest też kilku marnych, ale tam
              jest elastyczny system studiów i można ich ominąć. Niestety studenci częściej
              wykorzystują system do omijania surowszych egzaminatorów. Tymczasem często
              właśnie ci najlepsi nauczyciele są surowi). Przeniesienie wchodzi jednak w
              rachubę dopiero po pierwszym roku. Będziesz miała wtedy lepszą orientację w
              sytuacji i chętnie posłużę Ci radą.
              • katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 09.08.04, 09:50
                hej,dzieki za rady,na pewno zwroce sie do ciebie jeszcze (i pewnie bedzie to
                szybciej niz za rok ;) ) wielkie dzieki!
        • Gość: włóczka:] Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.netkomp.net / 80.51.197.* 09.08.04, 03:25
          cóż mogę powiedzieć? kierunek ciekawy, ciekawe 'przedmioty':) zresztą - sama
          się przekonasz... po pierwszym semestrze być może (!) będziesz już wiedziała,
          czy to jest to. jeśli okaże się, że filozofia nie jest tym, co tygryski lubią
          najbardziej, nie myśl o przeniesieniu na inny kierunek (nie słyszałam o czymś
          takim i nie wiem, czy to możliwe?), tylko przygotuj się na egzaminy wstępne na
          wymarzone 'studia' i tyle :)

          ps. nie studiuję filozofi na WNS (choć bardzo bym chciała), ale znajomi
          dostąpili tego zaszczytu ;) początkowo był szok, małe problemy (nie tak to
          sobie wyobrażali),ale potem wszystko się poukładało. łacina, greka, angielski,
          logika, ekonomia, historia filozofii i coś jeszcze ;) - te przedmioty (o ile
          dobrze pamiętam ;) są w 1 semestrze (logika ciągnie się przez dwa lata ;D)
          taaa... sesja zimowa to chyba 3 egzaminy, ale nie pamiętam już, z czego :-)
          pracy dużo, ale dla chcącego nic trudnego ;)

          ps. jeśli będę miała dużoooo szczęścia, spotkamy się w październiku :)
          pozdrawiam i powodzenia życzę :*

          ps2. wybacz za niezrozumiałą odpowiedź ale jest trochę późno :> i mam problemy
          z koncentracją ;)
          • katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 09.08.04, 09:35
            hej,dzieki za odpowiedz-mysle ze zrozumialam ;) a ty jaką mialas srednia?
            • Gość: Kasia Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:46
              Skoro w tym roku jest jeszcze dodatkowy nabor na filozofie na UJ, to moze warto
              chociaz sprobowac? :) A nuz sie uda :)
              • klymenystra Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 09.08.04, 10:48
                przperaszam ze sie wtrace- jak to dodstkowy nabor? bo kolega sie nie dostal
                chociaz bardzo chcial i bedzie na ap zdawac a ap to taka kupaaaaa... napiszcie
                mi prosze wszystko co wiecie- moze uratuje to chlopakowi zycie :))
                • katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 09.08.04, 10:53
                  wejdz sobie na strone uj (www.uj.edu.pl) i tam jest info o dodatkowym naborze.
                  to samo uś (www.us.edu.pl) ale na us są fizyki i takie tam inne. powodzenia!!
                  • klymenystra Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 09.08.04, 11:04
                    buu na uju nie ma filozofii... a szkoda bo sie ucieszylam. no trudno. dzieki :)
                    • Gość: Kasia Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 11:42
                      uuu przepraszam, moj blad, myslalam, ze to na UJ, a to jednak AP.. ale niech
                      kolega probuje, jesli choc troche go to interesuje :)
                      • Gość: fifi Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 09.08.04, 11:57
                        AP to zdecydowanie III liga, gdy idzie o filozofię. Jest parę osób, od których
                        można się czegoś nauczyć, ale też parę zupełnie nieciekawych. Ale lepsze od uś.
                        Tyle, że z ap b. trudno się przenieść na inną uczelnię ze względu na duże
                        różnice programowe (dużo przedmiotów pedagogicznych i pomocnicych i mocno
                        okrojony zespół przedmiotów filozoficznych). Tak że ap może być ślepym zaułkiem.
                        • klymenystra Re: jak zorganizować "się"na studiach?? 09.08.04, 12:11
                          ano wlasnie :( martwie sie o kumpla, ale pewnie bedzie zdawal za rok na uj.
                          zeby tylko do wojska w tym roku nie isc :)
                        • Gość: włóczka:] Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.netkomp.net / 80.51.197.* 09.08.04, 20:59
                          masz jakieś złe doswiadczenia z filo na uś, czy jak? :D
                          • Gość: fifi Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 09.08.04, 21:20
                            Napisałem wyżej.
            • Gość: włóczka:] Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.netkomp.net / 80.51.197.* 09.08.04, 21:03
              średnią miałam bardzo słabą :\ i odwołanie zbyt agresywne :] wątpię, wątpię, że
              mi się uda :( ale czekam też na decyzję w sprawie przeniesienia z zaocznych na
              dzienne (politologia), więc (powtarzam) JEŚLI DOBRZE PÓJDZIE to spotkamy się w
              październiku ;D
              • Gość: katineczka Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 21:18
                a tą politologie to juz rok studiujesz? bo nie bardzo chyba zakumałam...
                • Gość: włóczka:] Re: jak zorganizować "się"na studiach?? IP: *.netkomp.net / 80.51.197.* 10.08.04, 14:37
                  tak, zaliczyłam 1 rok w systemie zaocznym... mam 'wysoką' średnią (4,75), więc
                  jest szansa na przeniesienie na dzienne. ehh... :,(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka