Dodaj do ulubionych

Polskie szanse na reparacje wojenne

IP: *.UNI-MUENSTER.DE 26.08.04, 13:39
W oświadczeniu rządu polskiego z 23 sierpnia 1953 dotyczącego reparacji
niemieckich, ust. 5, znajdujemy stanowisko, iż: "(...) w celu wkładu w
uregulowanie problemu niemieckiego i w uznaniu, iż Niemcy w znacznym stopniu
uregulowały swe zobowiązania z tytułu odszkodowań wojennych, rząd polski
zrzeka się z dniem 1 stycznia 1954 r. spłaty odszkodowań wojennych na rzecz
Polski."
czytałem ekspertyzę sejmu na ten temat. Ekspert się bardzo wyginał żeby
pokazać, że Niemcy to nie Niemcy tylko NRD. Ale jeżeli Niemcy to Niemcy, to
Polacy szans nie mają. osioł z LPR powiedział, że złożył to oświadczenie rząd,
który nie miał legitymacji narodu polskiego. otóż moralnie ma może rację, ale
prawniczo nie. w końcu brak legitymacji nie grał żadnej roli w sprawie
zabużan. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu osądził, że umowy
PKWN w sprawie "ziem straconych" zostały zatwierdzone przez późniejszy rząd
polski, ponieważ ten się według nich zachowywał, (jeżeli sie nie mylę zostały
również potwierdzone w umowie między PRL a ZSRR w 1957 r., przynajmniej w
internecie można takie inforamcje znaleźć) i dawał zabużanom zniżki przy
kupnie nieruchomośći, tylko że zniżki od przesadnie zawyżonych cen. To robił
ten sam rząd bez legitymacji który zrzekł się reparacji, był międzynarodowo
uznany i to
wystarczy, żeby jego umowy miały moc prawną. jakby było inaczej, to nikt by
nie robił umów z krajami z ustrojem autorytatywnym, bo po wprowadzeniu
demokracji, umowy stałyby się nieważne.
zresztą nawet jeżeliby ekspert miał racje i niemcy to NRD, a nie niemcy, to
jest znowu problem w roku 1970, który bardzo mnie rozśmieszył.
eksperta uważa że w 1970 r. w trakcie negocjacji Układu o podstawach
normalizacji stosunków, Polska może potwierdziła zrzecenie wobec RFN, tak
przynajmniej twierdzą Niemcy, ale ekspert nie mógł dokumentów znaleźć i nie
wie czy to prawda. typowy polski bałagan. ;). Tylko, że Niemcy u siebie
trzymają u siebie porządek i jak mówią, że Polacy potwierdzili zrzecenie wobec
RFN, to na pewno dokumenty mają i wiedzą też gdzie są i nie muszą szukać.
oprócz tego jest jeszcze traktat 2 plus 4 z 1990. według niego sprawy prawne
związane z wojną i do tej pory nie uregulowane, nie powinny być już
przedmiotem żadnych regulacji umownych. prawdę mówiąc, uważam ta sprawa z tym
traktatem do mnie najmniej przemawia, ponieważ traktat został ustalony bez
strony polskiej, ale jak to prawnicy będą widzieć nie wiem, eksperta sejmowy
temu traktatowi w każdym bądź razie dużo uwagi daje.
Według mnie polskie szanse na dostanie reparacji są bardzo małe, jest za dużo
"ale", za dużo możliwych przeszkód. polacy się tylko ośmieszą i kłopotów sobie
narobią. I dlaczego? Bo sie boją roszczeń Preussische Treuhand, które tak samo
jak polskie roszczenia o reparacje nie mają prawie żadnych szans.
Preussische Treuhand chce dać według Stern sprawę przesiedlenki z
Polski do Strassburg, która w latach 80tych wyjechała do niemiec i której
państwo polskie dlatego zabrało majątek. tyle że sprawa tak wygląda, że takie
wypadki dostają też przed polskimi sądami rację i nie ma powodu dla sądu
europejskiego, żeby się tym zajmować. oprócz tego, nawet jakby sprawa się do
strassburg dostała nie miałoby to dużo konsekwencji, ponieważ sprawa
przesiedleńca z 80tych jest całkiem co innego jak niemieckich uciekinierów i
przepędzonych w 45. problem Preussische Treuhand to burza w szklance wody i
Polacy nie powinni nim się tak przejmować.

aha, tutaj dla zainteresowanych link do ekspertyzy sejmowej>
biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/e-302.pdf
Obserwuj wątek
    • Gość: z NRW Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.UNI-MUENSTER.DE 26.08.04, 15:07
      interesują mnie wasze reakcje.
    • Gość: z NRW Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.UNI-MUENSTER.DE 26.08.04, 17:43
      czy ja się na darmo wysilałem i taki długi tekst pisałem?
      • Gość: katarsis Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 18:24
        ja tam ekspertem w prawie międzynarodowym nie jestem aby rzeczowo odpowiedzieć
        na tego ciekawego posta. Niemniej dzisiaj w TVN24 był ciekawy wywiad Miecugowa
        z Tuskiem na ten temat.
        Tusk powiedział, że uchwała Sejmu ma wymóc na polskim rządzie bardziej
        zdecydowane działania w kierunku rządu niemieckiego. Filozofia jest taka, ze
        rząd niemiecki ma na siebie przyjąć ciężar ewentualnych roszczeń przesiedleńców
        z terenów odzyskanych. Do tej pory niemiecki rząd takich deklaracji nie złożył,
        a Tusk dotychczasowe działania w tym kierunku określił jako hipokryzję.
        Tusk powiedział, że jest to efekt spirali, zaznaczył że mamy staranny bilans
        strat jakie ponieśliśmy wskutek napaści Niemiec na Polskę. Jest kwestią do
        rozstrzygnięcia, czy umowy z NRD zawate przez Stalina ucinają dlasze roszczenia
        Polski do rządania odszkodowania za zniszcenia wojenne. Dotychczas nie było
        zdecydowanych głosów o odszkodowania, bo zależało nam na dobrosąsiedzkich
        stosunkach.
        Wg mnie najciekawsze była pewna hipoteza, że środowiska nieprzychylne Polsce
        chcą specjalnie wpuścić nas w ten kanał kwestionowania wszelkich zawartych umów.
        Może bowiem dojść w pewnych warunkach do sytuacji, w której Niemcy zaczną
        kwestionować legalność naszej zachodniej granicy.
        • Gość: jack Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.proxy.aol.com 26.08.04, 19:10
          Oficjalne umowy czy traktaty miedzynarodowe sie nie podwaza.
          Sa konsekwecje oczywiscia w wypadku ich lamania
          Kaczor jako profesor prawa (?) powinien to wiedziec.
          Co do jego stanu umyslowego mam zastrzezenia, bo jeszcze przed paroma
          tygodniami, populistycznie domagal sie wprowadzenia kary smierci.
          Co jednoznaczne bylo ze zlamaniem traktatu i wyprowadzenia" nas z RE.
          Konsekwencja dalsza bylo uniemozliwienie Polakom korzystania z Trybunalu w
          Strassburgu i zlamaniem unijnej umowy o przystapieniu do UE.
          Jesli jestesmy aktualnie na etapie lamania obowiazujacych Polske umow
          miedzynarodowych... to nalezy tylko "powodzenia" zyczyc.
        • Gość: z NRW Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.UNI-MUENSTER.DE 26.08.04, 20:28
          Gość portalu: katarsis napisał(a):

          Tusk powiedział, że uchwała Sejmu ma wymóc na polskim rządzie bardziej
          > zdecydowane działania w kierunku rządu niemieckiego. Filozofia jest taka, ze
          > rząd niemiecki ma na siebie przyjąć ciężar ewentualnych roszczeń przesiedleńców
          >z terenów odzyskanych.Do tej pory niemiecki rząd takich deklaracji nie złożył,
          >a Tusk dotychczasowe działania w tym kierunku określił jako hipokryzję.




          pozycja Tuska jest dość umiarkowana i różni się według mnie bardzo od pozycji
          LPR. Nie wiem też, ile poparcia on ma w swojej partii w tej sprawie, jak trzymał
          mowę na ten temat w sejmie to podobno było dużo niezadowolonych.

          Rząd niemiecki takiej deklaracji nie złożył i też pewnie nie złoży, bo jakby to
          zrobił, to by przyznał, że przesiedleńcom się należą odszkodowania i rząd
          niemiecki by je wtedy musiał zapłacić, co by kupe forsy kosztowało, a skarb
          państwa niemieckiego w momencie zbyt dobrze nie wygląda. Schroeder w wywiadzie
          mówił, że on jest pewien, że Preussische treuhand przed sądami międzynarodowymi
          szans nie ma, prawdopodobnie sądy te tymi sprawami wogóle nie będą chciały się
          zająć. Schroeder nawet chciałby, żeby Preussische Treuhand dałą sprawę do sądów.
          Jak przegrają albo sąd nie będzie się chciał sprawą zajmować, to i rząd polski i
          rząd niemiecki będą miały roszczenia przesiedleńców raz na zawsze z głowy
    • Gość: jack Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.proxy.aol.com 26.08.04, 18:55
      Stanowisko Niemiec:
      "Polen hatte 1953 gegenüber der Regierung der DDR auf die Zahlung von
      Kriegsreparationen verzichtet In der damaligen Erklärung wird der Verzicht auf
      Deutschland" bezogen und nicht nur auf die DDR."
      czyli powoluje sie na oficjalne pisemne zrzeczenie wojennych reperaracji
      doslownie "ze strony Niemiec a nie tylko NRD"
      Sprawa widocznie nie byla tak jasna jenak skoro w r.1991 Kohl przed ukladem 4+2
      i 2+1 chce sprecyzowac roszczenia:
      "Eine neue Erklärung der beiden deutschen Parlamente müßte nach Auffassung
      Kohls zugleich deutlich machen, daß die Zusicherung der polnischen Regierung
      vom 23. August 1953, der zufolge auf Reparationen gegenüber Deutschland
      verzichtet wird, "unverändert fortgilt und daß die Rechte der Deutschen (in
      Polen), wie sie von Kohl und Premierminister Tadeusz Mazowiecki in der
      gemeinsamen Erklärung vom 14. November 1989 vereinbart sind, vertraglich
      geregelt werden".
      czyli, zada poswiadczenia w traktacie, ze roszczenia reperacji wobec Niemiec
      przez Poske nie beda podnoszone.
      www.2plus4.de/chronik.php3?date_value=02.03.90&sort=005-002
      W traktacie jednak chyba nic nie ma o takim oswiadczeniu ze strony Polski?
      • Gość: z NRW Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.UNI-MUENSTER.DE 26.08.04, 20:18
        > W traktacie jednak chyba nic nie ma o takim oswiadczeniu ze strony Polski?


        chyba nie. jakby było, to by ekspert o tym pewnie napisał. było tylko ogólne
        postanowienie, że nie ma być więcej roszczeń z powodu II. wojny światowej. Tylko
        nie rozumiem jak francja, anglia, USA i ruscy mogli takie coś roztrzygać też za
        innych poszkodowanych, ale właściwie to nic nowego, w Jałcie też tak było.
    • Gość: michal Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.04, 19:33
      Moim zdaniem projekt uchwaly sejmowej jest szkodliwy dla Polski. Sejm
      zobowiazujac rzad do podjecia krokow w celu uzyskania odszkodowan posrednio
      uznaje, ze trybunaly europejskie sa wladne rozstrzygac takie sprawy. Jest to
      dobry argument dla ziomkostw. Lepsze byloby zajecie stanowiska, ze sprawy te
      nie wchodza w zakres kompetencji sadow europejskich i nie powinny byc w ogole
      osadzane merytorycznie.
      • Gość: z NRW Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.UNI-MUENSTER.DE 26.08.04, 21:06
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > Moim zdaniem projekt uchwaly sejmowej jest szkodliwy dla Polski.


        zgadzam się z tym całkowicie. do powodów należy też fakt, że dla Polaków od
        przychylności niemców dużo zależy: pieniądze z UE, pozwolenie im na pracę przed
        upływem maksymalnego czasu przejściowego, inwestycje itd. niemieccy politycy są
        ostatnio tak przychylni dla Polaków, jak już dawno nie było. pokazuje to wizyta
        schroedera w warszawie i fakt, że prezydent Horst Koehler jako pierwszy
        prezydent pojechał w pierwszej wizycie zagranicznej do Polski, a nie do Francji,
        jak wszyscy prezydenci przed nim. to były bardzo miłe gesty, godne uznania.
        biorąc to pod uwagę to trochę wstyd, że polscy politycy się tak awanturują i
        zachowują jak oszołomy, to znaczy schodzą na poziom Preussische Treuhand, które
        w niemczech na szczęście nie gra żadnej roli politycznej czy społecznej. lepiej
        by Polacy poczekali jak się sprawy potoczą, jakby Polska rzeczywiście przegrała
        przeciw Preussische Treuhand przed sądami, w co bardzo wątpię, to może też wtedy
        wystąpić o reparacje wojenne. wtedy cały świat będzie Polaków rozumiał, jak to
        zrobią teraz to wszyscy Polaków będą uważać za awanturników i Polska straci
        znowu dużo sympatii na świecie. Duże straty mogą Polakom powstać przez ich
        roszczenia, a korzyści są bardzo wątpliwe.
        • kropekuk Nie pojmujesz o co chodzi? O POPULIZM! 28.08.04, 01:00
          Ta sfora sejmowa Polske gotowa utopic, oby tylko wygrac wybory dla bardzo
          prywatnych korzysci wlasnych i "kolesiow". PO jeszcze wykazuje odrobine
          przyzwoitosci i zainteresowania dobrem powszechnym, ale nie wiem, czy ma
          wyborcza wygrana zaklepana, nawet w to watpie.
          Mysle, ze cala te sejmowa afere nalezy rozpatrywac wlasnie w tych kategoriach i
          ze o zadne odszkodowania za cokolwiek nikomu ty nie chodzi. Niemniej, ten bal
          puszczony w Sejmie dziala - reakcje chocby na tym forum to potwierdzaja
          (prezentacja opinii publicznej, krazacych prawd obiegowych).
          • Gość: z NRW Re: Nie pojmujesz o co chodzi? O POPULIZM! IP: *.UNI-MUENSTER.DE 28.08.04, 02:00
            zgadzam się z tobą, wiem że to populizm, i na populizm trzeba odpowiadać
            porządnymi argumentami, do czego ma się ten thread przyczynić. ale prawdę mówiąc
            to walka z populizmem, ksenofobią czy antysemityzmem wydaje mi się coraz
            bardziej walką z wiatrakami.
            • Gość: . Wiem, ze wiesz. Populizm trzeba przeczekac, IP: *.range81-156.btcentralplus.com 28.08.04, 02:45
              glupcy za jakis czas obudza sie z reka w nocniku i zaczna madrzec, Jak
              zmadrzeli i Niemcy po II WW. Jedyne, co mozna zrobic, to zajac mozliwie wygodna
              pozycje na to przeczekiwanie. I tak glownymi ofiarami populizmu zostana ci,
              ktorzy mu najglosniej przyklaskuja - to oni gineli na froncie wschodnim i zarli
              ersatze.
    • z-nrw Re: Polskie szanse na reparacje wojenne 27.08.04, 15:03
      myślałem, że będzie więcej dyskusji na ten temat. założyłem ten thread, bo w
      thread "sejm o reparacjach..." było mi za dużo populistycznych haseł i
      nieprzemyślanych argumentów, a ja chciałem na ten temat rzeczowo podyskutować.
      • Gość: jack Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 15:44
        Wstyd komentowac sejmowych cymbalow i ich "ksiezycowe" projekty uchwal.
        Sam pomysl domagania sie reparacji po 60 latach od zakoczenia wojny i 50 latach
        po rezynacji z tych reparacji jest wyrazem indolencji umyslowej poslow.
        Szanse powodzenia przed trybunalami (jakimi?) zerowe.
        Jest to niewatpliwy wyraz politycznego pieniactwa.
        Ten sejm "pyskowkowy" jest nie wart spluniecia.
        Przed jakimi sadami wogole chca dochodzic roszczen?
        Prognozowac mozna tylko jedno:
        powstaly w przyszlosci nowy rzad po wyborach, obojetnie od partyjnego skladu
        bedzie jednym z najgorszych w historii.
        • z-nrw Re: Polskie szanse na reparacje wojenne 27.08.04, 16:22
          Gość portalu: jack napisał(a):


          > Prognozowac mozna tylko jedno:
          > powstaly w przyszlosci nowy rzad po wyborach, obojetnie od partyjnego skladu
          > bedzie jednym z najgorszych w historii.


          zgadzam się całkowicie, to będzie całkowita katastrofa, może nawet faszystowska
          LPR trafi do koalicji rządowej.
          Niedawno pewna pani z Polski, pracowniczka Fundacji Konrada Adenauer, trzymała
          na uniwersytecie wykład o sytuacji gospodarczej w Polsce. Dużo przeklinała o
          teraźniejszym rządzie. Ja jej powiedziałem, że właściwie alternatywy nie
          wyglądają dużo lepiej. Ona na to, że wszystko jest lepsze od teraźniejszego
          rządu, że już gorzej być nie może. ja uważam, że może być gorzej i
          prawdopodobnie będzie dużo gorzej. w najgorzym możliwym wypadku nie tylko nie
          poprawi się sytuacja gospodarcza, ale powstaną też konflikty z UE i Polska
          stanie się krajem nietoleranckim, nieliberalnym, za to fundamentalistycznie
          katolickim, przez co też pogorszy się światowa opinia o Polsce i lepiej się za
          granicą nie będzie przyznawać, że się jest Polakiem.
      • Gość: michal Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.04, 16:39
        Trudno polemizowac z tezami co do ktorych istnieje zgodnosc pogladow. Wydaje
        sie jasne, ze przyjecie uchwaly sejmowej nie przyniesie korzysci Polsce a moze
        ewentualnie zaszkodzic, jak rowniez lepsze jest obstawanie przy braku
        mozliwosci osadu miedzynarodowego sporow "powojennych" niz dopuszczanie takiej
        mozliwosci. Mnie bardziej interesuja motywacje polskich politykow, ktorzy mniej
        lub bardziej popieraja kontrowersyjna uchwale, a szczegolnie motywacje
        wnioskodawcy.

        Jest tu kilka mozliwosci:
        1. Facet nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji przyjecia uchwaly.
        2. Facet zdaje sobie sprawe z konsekwencji, ale liczy w glebi serca na
        odrzucenie wniosku i chodzi mu tylko o uzyskanie popularnosci poprzez wykazanie
        sie "patriotyzmem".
        3. Facet zdaje sobie sprawe z konsekwencji i pragnie do tego doprowadzic
        bedac "agentem" ziomkostw.
        4. Istnieja nie znane opinii publicznej fakty, ktore uzasadniaja celowosc
        podjecia takiej uchwaly z polskiego punktu widzenia.

        Natomiast jezeli chodzi o postepowanie politykow z PO albo PiS, ktorzy w
        zasadzie sa sklonni w pewnej mierze poprzec cala akcje, to jezeli wykluczymy
        pkt 4, najbardziej prawdopodobne wydaje sie, ze nie chca zostac posadzeni
        o "zdrade", a w gruncie rzeczy licza na uwalenie wniosku glosami SLD. Trudno
        sobie wyobrazic, zeby Tusk i Kaczynscy chcieli na powaznie rozpoczynac walke z
        Niemcami, tym bardziej ze spadnie to w przyszlym sejmie zapewne na ich barki.
        • Gość: z NRW Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.UNI-MUENSTER.DE 27.08.04, 21:40
          Gość portalu: michal napisał(a):

          > Trudno polemizowac z tezami co do ktorych istnieje zgodnosc pogladow.


          jakby tak było, to by nie było problemów, to sejm też by nie przyjął uchwały, bo
          partie by się bały stracenia popularności. zobacz reakcje w tym innym thread na
          temat. niestety jest dużo ludzi, co myśli w tej sprawie całkiem inaczej niż ty
          czy ja. dziwi mnie, że żaden z nich na ten thread nie zareagował. może im brak
          argunemtów?


          Natomiast jezeli chodzi o postepowanie politykow z PO albo PiS, ktorzy w
          > zasadzie sa sklonni w pewnej mierze poprzec cala akcje, to jezeli wykluczymy
          > pkt 4, najbardziej prawdopodobne wydaje sie, ze nie chca zostac posadzeni
          > o "zdrade", a w gruncie rzeczy licza na uwalenie wniosku glosami SLD.


          w to bardzo wątpie, w końcu hasło "Nicea albo śmierć!", wymyślił Jan Rokita. a
          to hasło było również bardzo szkodliwe dla Polski.
          • Gość: michal Re: Polskie szanse na reparacje wojenne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.04, 00:06
            > jakby tak było, to by nie było problemów, to sejm też by nie przyjął uchwały,
            b
            > o
            > partie by się bały stracenia popularności. zobacz reakcje w tym innym thread
            na
            > temat.

            Partie licza na reakcje publicznosci masowej. Teza o nieoplacalnosci tej
            uchwaly mimo swej prawdziwosci nie jest oczywista na pierwszy rzut oka. Widac
            to zreszta po wspomnianych przez ciebie reakcjach w innym watku. Ide o zaklad,
            ze jak forum GW podobnie zachowa sie ogol opinii publicznej w kraju. Ludzie na
            ogol uwazaja (i slusznie!), ze jest czyms gleboko niesprawiedliwym, by Polske
            obciazaly roszczenie ziomkow jak i zabuzan, a nam nic nie przysluguje w zamian.
            Stad bierze sie zrozumiala przeciez psychologicznie reakcja: "to niech Niemcy
            najpierw zaplaca za zrujnowanie Polski!"; malo kto wie ze kwestia reparacji
            wojennych zostala juz uregulowana i jest nonsensem ponowne podnoszenie tej
            sprawy. Stratedzy partyjni zdaja sobie sprawe z tych nastrojow i kokietuja
            publike "popieraniem" uchwaly starajac sie jednoczesnie jak Tusk oslabic jej
            radykalizm przez wprowadzenie poprawek badz liczac na jej uwalenie (zapewne
            Kaczynski), zreszta jedno nie wyklucza drugiego. Jest to na pewno latwiejsze
            niz cierpliwe tlumaczenie zawilosci prawnych i politycznych - 80% sluchaczy
            zmienia kanal w takiej sytuacji. Dawno temu w latach 80-tych sekretarz skarbu
            USA tlumaczyl kongresmenom jakies zawilosci budzetowe w zwiazku z pomoca dla
            Nikaragui. Na koniec wyszedl sam Reagan i wyjasnil to po swojemu. Jeden z
            kongresmenow powiedzial wtedy mniej wiecej tak: "trzeba bylo od razu mowic, ze
            czerwoni panosza sie w Nikaragui zamiast pieprzyc cos o krzywej Laffera."
            Tusk i Kaczynski zachwuja sie mniej wiecej jak Reagan, tj. mowia krotko i
            zrozumiale, bo to podstawa sukcesu polityka w panstwie demokratycznym.

            niestety jest dużo ludzi, co myśli w tej sprawie całkiem inaczej niż ty
            > czy ja. dziwi mnie, że żaden z nich na ten thread nie zareagował. może im brak
            > argunemtów?

            Mysle ze ci ktorzy zadali sobie trud przeczytania twego postu zrozumieli, ze w
            rzeczywistosci ta uchwala nic nie daje Polsce.

            > Natomiast jezeli chodzi o postepowanie politykow z PO albo PiS, ktorzy w
            > > zasadzie sa sklonni w pewnej mierze poprzec cala akcje, to jezeli wyklucz
            > ymy
            > > pkt 4, najbardziej prawdopodobne wydaje sie, ze nie chca zostac posadzeni
            > > o "zdrade", a w gruncie rzeczy licza na uwalenie wniosku glosami SLD.
            >
            >
            > w to bardzo wątpie, w końcu hasło "Nicea albo śmierć!", wymyślił Jan Rokita. a
            > to hasło było również bardzo szkodliwe dla Polski.

            Tu sie nie zgadzam. Projekt konstytucji zasadniczo zmienial ustalenia nicejskie
            zaaprobowane przez Polske w referendum akcesyjnym. Polska bynajmniej nie byla
            osamotniona w sprzeciwie wobec konstytucji - glownym oponentem i panstwem ktore
            wymusilo najwiecej zmian byla Wielka Brytania, o czym polskie media z
            niewiadomych powodow nie informowaly. Rowniez panstwa takie jak Czechy i Wegry
            byly zadowolone z oporu Polakow, bo gralismy tez na ich rzecz. Prawda jest taka
            ze Niemcy z Francja chcialy wziac reszte Europy na huki, ale wobec
            zdecydowanego sprzeciwu m.in. Polski musialy zlagodzic swoje stanowisko, co tez
            nastapilo. Haslo co prawda wymyslil Rokita, ale Miller postepowal zgodnie z
            jego trescia. Tak na marginesie, licze ze ten gniot jakim jest konstytucja
            zostanie odrzucony w ktoryms z krajow przez referendum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka