pieranka 22.04.05, 10:22 wkopane opony pobielone, druciana pergolka z odzysku, z własnej działki Za Torami, a na niej róża Prinzessin Sissi wiśnia, jabłonka sprzed prof. Pieniążka, śliwka kalarepka, marcheweczka, groszek zielony kwiatki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 10:25 A motyw z kolorowych opakowan po oleju silnikowym, takich z podstawa w ksztalcie szescio- albo osmiokata? Ja moge krasnoludka z rodzinnych stron dorzucic. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 10:25 i pare krasnoludkow lub flamingow tsza postawic. i puotek z betonowych zebow wokol drzew. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 10:31 Płotek od frontu myśliwski, od granicy Zakładu betonowy - na złodziei szczypiorku. Ależ panowie, panowie, to jednak radość z uprawy dominuje w tym ogródeczku, a nie bezinteresowna chęć upiększania otoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 10:40 a no to ziemniaki trzeba posadzić "nie panienka kartoflów u nas jak najwięcej je to się panienka rozbędzie" Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 10:44 pomidory. salsefię i skorzonerę. dynię. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 10:58 i jajka na twardo. bo sa nie do pobicia. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:19 A tulipany przekwitły i krzak z forsycjo. ten w kącie, o którym sie nie pamięta i nie dba przez 355 dni w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:22 Przy oponach jest trawa dla kotow, bo kot Magister pilnie potrzebuje. Po doksztalceniu sie na portierni jakos wyprzystojnial, wylizam sie caly i na trawe powyzsza mowi "mowa". Hichoty przy tym behemonckie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:27 A szopa vel budka na narzędzia? papą kryta i kłódką Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:30 Tools shop? Trzeba ciecia zagonic w trybie natychmiastowym. Panie Breeeezlyyyy! Gdzie ciec? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:31 nawet się nie wpisał do ksziążki wychodków! Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:34 Zajrze moze do kotlowni, czy sie nie zarozmawial? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:41 A rekreacyjna lauba gdzie? I lezaki na aluminiowych stelazach ze sparcialym plotnem, ale bylo smiechu, jak sie na wycieczce nad rzeke taki jeden rozpekl pod Pania Ziuta! Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:45 ja tu raczej patrzę na portierski ogródeczek na wzór dróżniczego. To o czym ty mówisz to ZTR. Zakładowy Teren Rekeacyjny. Trawnik z mleczami, miejsce na ognisko obwiedzione kamieniami, siedziska i stołu z pni, domek z bierwion, zagajnik sosnowy w jednym kącie, pojedyńcze brzozy wzdłuż parkingu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:47 I zapach palonych opon z pobliskich ogrodkow dzialkowych "Judyta" Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:51 i wieczne sterty liści - siatka ogrodzeniowa się położyła i działkowicze cichcem przesuwajo tę stertę na naszą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 11:55 To w takim razie pojde te siatke podniesc i zamocowac, a liscie sie dzialkowcom z powrotem wsypia same. Wrzuce tez pare pedow tego pnacza dusiciela, co sie u mnie pleni, nie do zwalczenia, i na dzialkowcow poszczuje. Przy okazji zabieram cebule szczypiorne, co na oknie na portierni rosna dla Pana Ola , i do gruntu zasadze, lepszy szczypior bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 15:27 A moze by zakompostowac te liscie? Kilka plackow od Eureki i mozna nawet trawnik przed derekcja nawiezc. Pani Fiurciu, ja to bardzo chetnie poprosze Pnacza Dusiciela do siebie na biureczko. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 15:50 ale nie chcesz sobie zrobić nic złego?! Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 22.04.05, 15:51 No gdziez tam, to dla gosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 27.04.05, 04:27 ewakurz napisała: > Powaznie? ----> na nie wiem, bo Ty sie wybieralas wszak. Z dziecinou. > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 23.04.05, 07:47 Alerz, pani Effciu, czym ogrodek bogat, pani bierze, ile tam Pani trzeba, tylko ostroznie, bo to rosnie jak glupie, i im bardziej wycinac tym wiecej tego sie pleni. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 24.04.05, 07:58 Niech sie plecie na zdrowie, pani Fiurciu. Ladne. To jest takie do obrastania starych betonowych sukcesow architektury, zamiast dynamitu? W doniczke z kotkami wsadze. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 00:03 Postawialam zaraz przy plocie ladnego trolla zebyl byl pendent do krasnali. Troll jest tak samo urodziwy jak niemieckie gartencwergi wiec ogrodek zyskal. W czynie spolecznym zbilam z kilku desek co sie poniewieraly kolo szopy zgrabny kompostnik. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 10:40 o, i to jest praktyczne podejście. ja wymienię sparciały szlauch, bo leżał zapomniany całą zimę za szopą. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 16:37 Zebralam liscie i wrzucilam do kompostownika. Sliczny taki, zgrabniutki. Az by sie go chcialo bratkami wkolo obsadzic. Czy juz ktos przyniosl maciejki do zasiania? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 16:54 ależ nie widzę przeciwskazań. ja przyniosę, po zimnych ogrodnikach. Aaa, zapomniałam wam pokazać palcem bzu. liliowy, rośnie pod płotem Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 16:58 W tym zapale wrzucania i grabienia nawet nie zauwazylam. Jest, jest. Paczki niesmialo puszcza. A na listku na dole dwa slimaki winniczki sie scigaja... Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:05 Od soboty prowadzi ten szarszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:03 www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=119013 Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:06 Uoj, kto tu kogo porwal i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:09 unaoczniam, że troll od krana długo nie pożyje. zakładowy kot się nim zopiekował Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:14 Mialam wersje B i trudnosci z wyborem: Wszeteczny troll cnego kotka uwiodlwszy i posiadlwszy, do transportu go zmusza, tak dla niepoznaki. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:19 taka manipulacyjka makiawielliczna na kocim berbeciu? Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:28 A nawet makatroliczny projekt :) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 25.04.05, 17:29 źle mu z pyska patrzy temu trollu, i ta szrama na skroni... biedny kotek Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 26.04.05, 10:00 millefiori napisała: > I oczko wodne... => Hm. Przypuszczam, ze napomkniecie o stluczonym ogonkiem jajeczku bedze zbyt duzym oddaleniem od/ad remu. No wjeuc chyba nie napomkne :) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 26.04.05, 10:18 ależ proszę, obok bzu pod płotem. tam zresztą zawsze błocko i woda stoi - drenaż uszkodzony lub zamuliło. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 26.04.05, 11:22 www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=82602 www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=113950 www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=153213 Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 26.04.05, 13:38 Przy oczku wodnym ustawilam rozowego flaminga, na jednej nodze. Oj,ladny on jest, a kolor taki, ze Panterka padnie z zachwytu. Na czeresni posadzilam stracha na wroble i szpaki. Kapelusz znalazlam za sterta koksu z zeszlej zimy. Czyj on byl? Taki slomiany, z oberwanym rondem (kapelusz), szarfa bistorowa w kolorze byly fiolet z oranzem i fredzla z suchej trawy? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ogródek za portiernią 26.04.05, 14:08 Pani Fiurko, ten kapelusz to mogl byc Zebraniukowej z dawnych czasow jak sie na Bal Maskowy Przodownikow Pracy przebrala za Tak Zwana Demokracje Bruzuazyjna. Albo jeze calkiem nowy jak na takim balu tej ichniej Ligi przebrala za Technokratyczny Liberalizm. Pani sprawdzi czy na tej szarfie taki motyw jak tasma perforowana, czy jak plyta CD, to bedzie pani wiedziala. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 14:12 Jak tu slicznie wszystko zagospodarowane. W zyciu bym nie pomyslala, ze tyle sie moze zmiescic na 6 metrach kwadratowych. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 14:35 Posadzę takie coś podobne do miechunki, przy czym się można solidnie namęczyć i mieć coś prawie przypominającego rodzynki. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 14:58 po wysuszeniu przypomina, przed trzeba obrać wierzch i wypatroszyć środek Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 15:07 Czy to takie litchies, tylko pnace? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 15:14 a da sie w drylownicy wiśniowej, czy igłą trza patroszyć? Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 15:14 takie o images.google.com/images?q=%22Physalis+peruviana%22 Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 15:29 Anchanie, ten wierzch do obrania to sie nie liczy, niczym ten listek figowy :) A srodek sie przeciez je ze smakiem, tez? Czy sie wypluwa, tylko mnie nikt nie poinformowal? Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 15:36 Jak każą nieletniemu dziecięciu obrać całe wiadro, to się liczy. I jeszcze kazali mi z tego pestki wyduszać. Wysuszone udawało rodzynki w czekoladzie domowej produkcji. Teraz na szczęście została tylko wersja w czerwonych torebkach, używana w celach ozdubczych. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 15:43 Ano, jak wiadro, to sie liczy. Swoja droga, w czekoladzie musialy byc pyszne jak delicje szampanskie, mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
lodzka_przadka Re: Wzgledem wzglednosci 26.04.05, 15:58 a to ładne jest tak na marginesie swej użyteczności, jako krzaczek. i nazwę ma ładną też Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wzgledem wzglednosci 27.04.05, 22:46 anchan napisała: > Jak każą nieletniemu dziecięciu obrać całe wiadro, to się liczy. I jeszcze > kazali mi z tego pestki wyduszać. Wysuszone udawało rodzynki w czekoladzie > domowej produkcji. Teraz na szczęście została tylko wersja w czerwonych > torebkach, używana w celach ozdubczych. W wersji przekazu ustnego dotarla do mnie wiadomosc o konfiturach z drelowanych porzeczek. Szpilka sie je dlubalo z pestek, bez zgniatania, bo owoce musialy byc cale. To jeszcze krzak dzikiej rozy posadze, na konfiture z platkow rozanych, ucierana z cukrem w makutrze. Ostatnia taka wykonalam wlasnorecznie 10 lat temu. Potem roze konfiturowe wymarzly. W Budzie sa natomiast konfitury z owocow rozy dzikiej, balkanskim obyczajem robione. Co ciekawe, konfitury z platkow rozy, osiagalne tutaj (rumunskie i bulgarskie) sa z gotowanych w syropie platkow, i nie ten smak, o zapachu i kolorze nie wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wzgledem wzglednosci 27.04.05, 04:34 anchan napisała: > takie o > images.google.com/images?q=%22Physalis+peruviana%22 -----> oooo, to je vyborne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wzgledem wzglednosci 27.04.05, 22:40 O! Rodzynki zastepcze z czasow kryzysu! Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 27.04.05, 04:30 millefiori napisała: > Przy oczku wodnym ustawilam rozowego flaminga, na jednej nodze. Oj,ladny on > jest, a kolor taki, ze Panterka padnie z zachwytu. > Na czeresni posadzilam stracha na wroble i szpaki. Kapelusz znalazlam za sterta > koksu z zeszlej zimy. Czyj on byl? Taki slomiany, z oberwanym rondem (kapelusz) > , > szarfa bistorowa w kolorze byly fiolet z oranzem i fredzla z suchej trawy? ----> a nie Olo wyrzucil ,jak sie okazalao, ze kapelusze sa toksyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Ogródek za portiernią 10.05.05, 15:27 Między agrestem i porzeczkami sadzę siedmiolatkę. Będzie można jeść twaróg z majonezem i szczypiorem bez wyrzutów sumienia, że się Ola objada. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 10:32 Nie wiem czemu Magister bykiem na mnie patrzy. Ten troll to zupełnie przypadkiem upadł na kota mgr. Zresztą jak się ma takie rozpuszczone zwierzę które wszędzi włazi to trzeba się liczyć. Trolla zakopałam teraz głebiej tak że bez obawy. Czy tych winniczków jest więcej niz dwa ? Lubie z masełkiem czosnkowym. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:12 Czysto teoretycznie pytam: jak sie takiego slimaka dogoni i pojmie, to co, od razu na maselko go? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:22 Absolutnie nie . Mam przyjaciela, Francuza, ktory mi dokładnie opisał co sie ślimakowi robi. Dlatego nie jadam. Dziecko Francuza na spacerze jak zobaczyło w pieknych okolicznościach przyrody winniczka mówiło mniam , mniam ( jest pól - polskie ). No cóz , co kraj... Kran Okrutny. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:31 Przeżyłam podobną sytuację – japońskie dziecko oblizywało się na widok ogromnej ośmiornicy w akwarium. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:46 Np. takie kasztany jadalne czyli marrons ... ziemniaki biednych w Ardeche. A teraz np. w Norge tylko w sklepach exluzywnych. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:23 Nie tak od razu z tym maselkiem. Procedury nie bede opisywac, bo sam przepis wyglada jak wyjety z ksiazki kucharskiej i instrukcji tortur sw Inkwizycji w czasach najobfitszych zniw. A tak na marginesie historyczno-kulinarnym, sukces slimakow jako dania wywodzi sie z tego, ze slimakami, a wlasciwie gulaszem z tychze. jako tanim zrodlem bialka, karmiono robotnikow w winnicach burgundzkich. PS. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:27 hyhy, geneza całkiem sporej ilości, dziś ekskluzywnych potraw jest podbna - była bieda i coś trzeba było jeść. a pote niepostrzeżenie robiło się z tego danie wykwintne i niebotycznie drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 14.05.05, 03:01 karmilla napisała: > hyhy, geneza całkiem sporej ilości, dziś ekskluzywnych potraw jest podbna - > była bieda i coś trzeba było jeść. a pote niepostrzeżenie robiło się z tego > danie wykwintne i niebotycznie drogie. ---> ze wspomne na ten przyklad chinskie danie z geusich lap (uap)... Z wszystkim: blonami (buonami) i pazurami... Gdzie sie podzialy te gesi, nie wie nikt. Pewnie tez byla bieda i tylko lapy sie ostaly...A teraz sie to danie podaje na bankietach (z brokulami i oslizglymi grzybkami). Wszyscy jedza i chrupia, i lepiej sie nie zastanawiac, czy to te brokul, kosteczki, czy... pazurki..... Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:19 o, a na tym wolnym skrawku tu w kącie (gdize okrutne oczy B-Bliźniaków go nie dojrzą) szpinaczek zasieję. Bo taki świeży to lepszy od mrożonego. I jeszcze tu, tuż koło trawniczka kilka krzaczków bazylii coby do pomidorów mieć, zasieję... może jeszcze zdąży urosnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:46 Od dzialkowiczow jakas gadzina przez ploz zerka. Wpuscic? expositions.bnf.fr/bestiaire/feuille/index1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:49 Koniecznie! Gołębica czy jednorożec? Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 11:58 ja bym tego smoka wpuściła... taki latający, pięknie rozpostarty nad ogródkiem skutecznie by wszelkie szkodlistwo odstraszał, i jakże pięknie wyglądał... Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 13:50 Dobra. Smoka i golebice nad (sie zrobi taki jing-jang zakladowy), jednorozca do szczypania trawki i pomocy w pikowaniu na przyklad. Sklanialabym sie jesczcze ku byku, bo mowia, ze wol, to mozna by go bylo wolac Ezechiel i zapoznac i Eureka, bysmy juz nie musieli do Ogrodnictwa na krycie chodzic, co? A widzieliscie ze pietrusia juz listki z ziemi wychyla i do sloneczka sie garnie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mlot_na_szpinak Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:15 Wytropimy i zrobimy mu proces o bycie szpinakiem. Przed nami nic sie nie ukryje. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:29 Na wiosbne to chyba Bush-fantasy;))) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:33 mam przepis na tartę szpinakowo-camembertowo-twarogowo. zrobiłam ją sama. do tego zupę krem z bobu z kminkiem. wszyscy żyją Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:35 zapodawaj ten przepis... w życiujesz ze tarty nie robiłam, a ta będzie trzecia do kolekcji przepisów... którąś w końcu zrobię... póki co poprzestałam na canelloni ze szpinakiem... nawet ojciec, w pełni świadom tego co je, zjadł to wprawiając resztę rodziny w osłupienie... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:37 No widzisz! Spod zaden problem, ciasto fr., odkad zamrozone a nawet i swieze, juz wywalkowane, jest do dyspozycji, otworzylo mi tartowa droge. Bob z kminkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:40 > Bob z kminkiem? wymyśliłam na poczekaniu. ciężko powiedzieć. ogólnie zmiksowane Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:40 Logicznie wymyslilas. Pytam, bo kminku nie prowadze jako przyprawy, tylko jako zakaske. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:48 Jadlas pewnie w I, kminek slodki, osmazany w cukrze, tak, ze ma na sobie cieniuska, niewidoczna warstwe karmelu, a kazde ziarenko osobno? Podaja po posilkach. Chyba specjalnosc Pendzabu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:50 a to słodkie to kminek czy kmin??? lbo słodkiego kminku to ja jeszcze nie spotkałam... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:59 W Budzie sprzedaja jako kminek slodki. Nawet sie to dokladnie tak nazywa. A moze to kmin? Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 18:01 znaczy ja słyszałam o kminku (który jadam) i o kminie rzymskim, zwanym kuminem... może kiedys na kuchennym popytam o różnicę, albo poszukam czy już wcześneij nie było, i będę nieco kulinarniemądrzejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 18:12 coś o kuminie kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53667,2347879.html Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ogródek za portiernią 13.05.05, 04:07 czarnajagoda napisała: > znaczy ja słyszałam o kminku (który jadam) i o kminie rzymskim, zwanym > kuminem... może kiedys na kuchennym popytam o różnicę, albo poszukam czy już > wcześneij nie było, i będę nieco kulinarniemądrzejsza... Cumin i kminek to dwie absolutnie różne przyprawy. Jak pieprz i sól albo woda i ogień tak się różnią. Ja mam doświadczenia kulinarne z cumin od lat wielu dlatego nieżle się ubawiłam przy czytaniu pewnej polskiej książki kucharskiej tł. z angielskiego. Wszędzie zamiast cumin był kminek który do wschodnich potraw pasuje jak pieść do nosa. Nawet próbowałam sobie taką kurkę w jogurcie z kminkiem smakowo wyobrazic:-))))) Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 13.05.05, 07:53 Un Hindusow bylam wczoraj (znaczy, w sklepiku przyprawnym). Oni na wywleczone przeze mnie testowe paczuszki o podobnych ziarnach mowili cumin, anis (najwiekszy),fennel(wiekszy) i caraway, wszystko bylo opisane po wegiersku, nazwa komeny czyli kminek powtarzala sie dwukrotnie i ja w tym babaelizmie nie dam rady sie polapac. Jak mi sie cala rosline pokaze, to jeszcze, gdy moge obwachac i nadgryzc.. Zapachu tym razem nie dalo sie wyczuc, bo w dziale przypraw na dole dominowalo curry a ma gorze kadzidla. Aha, to to co slodki kminek na Wegrzech to musi byc kmin, bo to jadam na sucho, i rzezczywiscie, slodkawe, a kminku bym nie lubila az tak... Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Ogródek za portiernią 10.03.06, 20:08 Monituje o szczypiorek, jest niezbednny do jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ogródek za portiernią 11.03.06, 00:00 olo53 napisał: > Monituje o szczypiorek, jest niezbednny do jaja. Mam szczypiorku przypadkowo w nadmiarze. Przeciskam przez łącze. Kran Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 17:55 yyy, any ż to chociaż trochę większe, ale kminek??? nie uwierzę dopóki organoleptycznie nie sprawdzę... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 11.05.05, 18:02 caraway to co, bo sie zgubilam... Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 14.05.05, 03:10 Fiori, kmin do hummusu. Obowiazkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 14.05.05, 22:46 A, poszlam podlac uprawy i co zobaczylam: prosze sie przyznac, kto wysadzil labirynt. Bukszpanami, obramowanymi szczypiorkiem. Czy to pan, panie Olo? Gdyby nie szlauch, po ktorym jak po nitce do klebka, czyli po szlauchu do Krana, tobym sie zgubila. Jakby sie zdarzylo cos takiego w ciagu tygodnia, to betka, ale czemu mialabym siedziec w labiryncie w przedluzony weekend? Tajemniczy ogrod sie nam robi. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Ogródek za portiernią 14.05.05, 22:53 na tym to polega, uprawiac dalej prosze! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 14.05.05, 23:00 Olo, tak caly czas, przywiazanie jak, nie przymierzajac, chlopa do ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Zaginal waz ogrodowy 15.05.05, 10:12 Kto zabral szlauch, niech zaraz przyniesie i zamontuje go z powrotem. Wszystko wyschnie i nici z upraw, a z konewka nie dam rady, bo na dzis rece do chaltury sa mi potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Zaginal waz ogrodowy 15.05.05, 10:31 Ze szlucha zrobiłam zgrabne bransoletki dla Dziewiarzy. W zamian stawiam konew. Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Zaginal waz ogrodowy 15.05.05, 10:43 Juz myslalam, ze CzarnaDziura sie zaktywizowala. Bransoletki sliczne, bardzo nowatorskie i odkrywcze,ladnie te talarki wyszly, prawie jak ze szczypiorku. Trudno, Kranie. To teraz twoja kolej na podlewanie, ide sobie po-chalturzyc, bo czas po temu. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Zaginal waz ogrodowy 15.05.05, 14:41 Się odkręciłam i podlałam ogródek. Miłego chałturzenia Fiori ! Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Ogródek za portiernią 25.02.06, 14:45 Trzeba przyciąć drzewka, już czas! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ogródek za portiernią 25.02.06, 16:07 Czas , czas ! Nawet na Północy czuć tchnienie Wiosny:)))) Kran Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ogródek za portiernią 25.02.06, 16:21 A u mnie pada snieg, bim bom, jak bialy puch z poduszki.... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ogródek za portiernią 25.02.06, 17:51 Inwersja jaka: po u mnie na południu Północy deszcz ze sniegiem. Oraz tabliczki ze ptasia grypa i takie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 27.02.06, 23:50 Wszystko kielkuje, jak wsciekle. Bedzie przycinanie galazek, oraz sadzenie migdalowca lub czeresni. Jeszcze nie ustalono. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ogródek za portiernią 28.02.06, 07:45 Cos sie z Golfstromem porobilo. Stal sie zywotny dla bezpieczenstwa Ameryki i go zawrocili? Odpowiedz Link Zgłoś
annabelle1 Re: Ogródek za portiernią 28.02.06, 09:05 Snieg po kolana ale połaze po ogrodzie i zrobie inwentaryzacją.Zniszczen po zimowych. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ogródek za portiernią 28.02.06, 09:17 Mnie zawsze zachwycalo pojecie blota posniegowego. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 28.02.06, 17:41 masz bloto posniegowe, Annabelle? Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 10.03.06, 06:02 brezly napisał: > Cos sie z Golfstromem porobilo. Stal sie zywotny dla bezpieczenstwa Ameryki i g > o > zawrocili? ---> tak, i dlatego u Was zima, a u nas wiosna panie sierezancie. Po kapieli w innej Zatoce, 3 lata temu, donosze, ze woda jak zupa 40stopni C. Zatoka jest Perska, choc Persje jakby wcielo. Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: Ogródek za portiernią 10.03.06, 08:22 Blota u mnie niema.Poki co. Persje wcielo ale perskie opowiesci kwitną. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ogródek za portiernią 10.03.06, 16:40 annabellee1 napisała: > Blota u mnie niema.Poki co. > Persje wcielo ale perskie opowiesci kwitną. ---> wiadomo: wiosna w ogrodku z portiernia. Puszczam perskie oko. Odpowiedz Link Zgłoś