Dodaj do ulubionych

Ale tak powaznie - to na kogo glosowac

08.08.05, 17:16
Co ma zrobic gosc jak ja na okolicznosc tych wyborow? 40+, z praca, ktora
pozwala na zycie, ale bez szalenstw, z porachunkami z dawna PRL, ale bez zadzy
zemsty, zwolennik umiarkowanego postepu w granicach prawa, wg dawnego
wskazania Kolakowskiego liberalno-konserwatywny-socjalista (liberalny - bo
wolnosc trzba cenic, a nie ma lepszej gospodarki nad rynkowa, a panstwa lepiej
mniej niz wiecej, konserwatywny - bo nie wszystko co nowe dobre, a stare
przynajmniej bylo oswojone, a socjalista bo uwaza ze nie mozna calkiem
zlikwidowac zbiorowej odpowiedzialnosci za pewne rzeczy, wiec po cos na to
apnstwo jednak potrzebne, a chronione plotami i ochroniarzami osiedla budza we
mnie groze i skojarzenia poludniowoamerykanskie).

Bo tak: Lepper odpada z definicji, LPR tez, bo chociaz katolik to nie
nacjonalista jestem, zreszta etnicznie pomieszany jakby pogrzebac, a katolik
bardziej od Wielkiej Nocy i niefundamentalny (nie bede sie bil na prezerwatywy
ani sciagal plakatow z kobietami w bieliznie). SLD i Borowski - nie ten kolor,
nigdy nie byl, dopoki ostatnie byli PZPRowcy tam beda, to ja nie, takie mam
hobby i juz.
PiS - tez nie, bo beda ciagneli na prawo i walczyli o elektorat z LPR na
prezerwatywy. Do tego ja - eurooptymista i germanofil, a oni na dodatek pachna
mi zbyt duza ilsocia panstwa w gospodarce. No, a na ich pomysly
dyscyplinwoania sedziow to juz czekam jak na niezla komedie. PO - dalej nie
kapuje, po co bylo rozwalac Unie Wolnosci w imie liberalne, a potem pozbyc sie
dwoch z trzech liderow i na konuc (w imie liberalizmu do cholery?) wziac se
Rokite z gloszonym przezen silnym panstwem. Inaczej mowiac - nie wiem czy jak
zamowie u PO wizyte hydraulika to nie przyjdzie mi sprzedawca polis
ubezpieczeniowych. Cos tam jescze zostalo?
A na wybory nie chce nie isc. No i co mam zrobic?
Obserwuj wątek
    • brody Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 08.08.05, 22:24
      przestan glosowac na partie, a zacznij na ludzi, bo to ludzie sa poslami i
      senatorami
      ja polecam Łukasza Wyszkowskiego

      --
      Łukasz WYSZKOWSKI - kandydat PO do Sejmu RP
      • mi.chal Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 08.08.05, 22:47
        Tylko, ze Ci ludzie robia to co im partia kaze. Ja przez to, ze w PO pierwsze
        skrzypce zaczal grac Rokita i Miodowicz niestety nie zaglosuje na nich, chociaz
        ich program mi odpowiada.
        • brody Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 08.08.05, 22:52
          poslowie tylko w tych NAJGLOSNIEJSZYCH sprawach glosuja zgodnie z wytycznymi
          partii (w wiekszosci spraw glosuja tak jak oni chca).

          --
          Łukasz WYSZKOWSKI - kandydat PO do Sejmu RP
          • Gość: sklepowa A kto najlepiej reprezentuje interes Wroclawia ? IP: *.cybernet.ch 11.08.05, 18:51
            A kto rzeczywiscie najlepiej reprezentuje interes Wroclawia ?

            W Polsce i przede wszystkim w Europie.

            Kto ma tu najwiecej kompetencji ?

        • Gość: Milutek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.08.05, 09:17
          TO jestes co najmniej dziwny, skoro program Ci odpowiada a nie podoba Ci
          sie "geba" jednego czy drugiego, partia co cos wiecej niz 2 ludzi, a Tusk? Czy
          Tusk jest zly? Wolisz glosowac na partie ktora wszystkie pieniadze wyda na
          swoje trzynastki i rozbijanie sie autami i przekrety? Nie szkoda troche naszych
          pieniadzy?
      • Gość: MIlutek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.08.05, 08:59
        popieram Wyszkowskiego
    • Gość: Jazzek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 09.08.05, 10:46
      Nie kapuję twojego wywodu na temat PO.

      >po co bylo rozwalac Unie Wolnosci w imie liberalne,

      UW rozwaliła się sama. Czy z Tuskiem, czy bez, byłaby obecnie marginesem.

      > a potem pozbyc sie dwoch z trzech liderow

      Sami odeszli, jak pamiętam. Olechowski zresztą jak zwykle po angielsku.

      > i na konuc (w imie liberalizmu do cholery?) wziac se
      > Rokite z gloszonym przezen silnym panstwem.

      Jeśli po coś państwo jest potrzebne, to dlaczego ma nie być silne?

      > Inaczej mowiac - nie wiem czy jak
      > zamowie u PO wizyte hydraulika to nie przyjdzie mi sprzedawca polis
      > ubezpieczeniowych.

      Hydraulika nie zamawia się w partii. Hydraulika się bierze z ogłoszenia. No i
      skąd ten agent ubezpieczeniowy?

      PO idealnie pasuje do obrazu, który zarysowałeś we wstępie. Trochę liberalni,
      trochę konserwatywni i trochę socjalistyczni. Na mój gust za dużo tego
      trzeciego.
      • strzygacz Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 09.08.05, 11:49
        Gość portalu: Jazzek napisał(a):


        > UW rozwaliła się sama. Czy z Tuskiem, czy bez, byłaby obecnie marginesem.

        No, cios smiertelny nadali jej czlonkowie z bylego KLD. Chyba bez dyskusji, co?
        Stowrzenie plataformy poslalo UW na dno. Nawet po pewnym skoku wrocila PO na
        dawne unijne 10-12% poparcia, potem ich stamtad wyciagnal Rokita idac mocno na
        prawo i obracajaci sie tylem do liberalizmu. Zgadzamy sie co do faktow, czy nie?



        >
        > Sami odeszli, jak pamiętam. Olechowski zresztą jak zwykle po angielsku.

        Ano tak. Ale nagle to zaczela byc zupelnie inna partia.

        >
        > > i na konuc (w imie liberalizmu do cholery?) wziac se
        > > Rokite z gloszonym przezen silnym panstwem.
        >
        > Jeśli po coś państwo jest potrzebne, to dlaczego ma nie być silne?

        Alez problem w tym ze to panstwo jest za silne tam gdzie sie nie powinno
        mieszac, a zenujaco slabe tam gdzie w zaden sposob nie da sie go zastapic.
        Zgodzisz sie? Mocne panstwo i je inspektorzy skarbowi sa w stanie wykonczyc
        kazda firme, ale na wsi doszlo do linczu bo policja nie machnela reka zeby
        spacyfikowac bandyte. A jak ja slysze o "silnym panstwie" Rokity czy kogokolwiek
        innego to mi to nie brzmi jak cos o sprawnym wymiarze sprawiedliwosci, tylko jak
        cos o kontroli panstwa nad "strategicznymi dzialami gospodarki" cokolwiek by to
        nie mialo znaczyc.

        >
        > > Inaczej mowiac - nie wiem czy jak
        > > zamowie u PO wizyte hydraulika to nie przyjdzie mi sprzedawca polis
        > > ubezpieczeniowych.
        >
        > Hydraulika nie zamawia się w partii. Hydraulika się bierze z ogłoszenia. No i
        > skąd ten agent ubezpieczeniowy?

        Analogia durna: wydawalo sie ze maja przyjsc liberalowie z nsoem do ekonomii, a
        zjawili sie konserwatysci od silengo panstwa. Nie to zamawialem :-))

        >
        > PO idealnie pasuje do obrazu, który zarysowałeś we wstępie. Trochę liberalni,
        > trochę konserwatywni i trochę socjalistyczni. Na mój gust za dużo tego
        > trzeciego.

        Trzeciego nie widze. O pierwszym juz nie slysze.
        Socjalistyczni w moim rozumieniu ma ja byc na sposob skandynawski: ze zgadzamy
        sie ze swoich podatkow placic na pomoc komus np. bez pracy, po zeby nie musiec
        ich placic na wiezienia. Albo za wciaz rozkradana na metal infrastrukture. Albo
        z wlasnych za osiedla za plotem i ochroniarzami. Ale do tego musza byc spelnione
        pewne warunki. Dlugo by o tym.
        • Gość: Stefania Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:24
          Szkoda że Unia Wolności się przekształciła, ale PD też wyglada interesująco i
          nadzwyczaj CENTROWO w porównaniu do innych opcji. Na dzień dzisiajszy pozastane
          z nimi, bo Rokita za zdecydowany i nie potrafi przyznawać się do błędów!!! Tusk
          wygląda za młodo i zostawił uw, o Kaczorach i sld szkoda pisać...
          • ja22ek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 09.08.05, 16:40
            No wiecie co... Zdecydowany - źle, niezdecydowany - ciepłe kluchy. Tusk za
            młody, Mazowiecki pewnie za stary. I weź tu takim dogodź :)
        • ja22ek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 09.08.05, 16:39
          Rozjaśniłeś trochę obraz. No cóż, nie jestem pilnym obserwatorem życia
          politycznego, a w szczególności Rokity, aby móc Ci zaprzeczać. Jednak parę
          rzeczy skomentuję.

          Można sobie gdybać, ale po obecnym sukcesie PD widać, dokąd UW zmierzała. I PO
          pewnie poszłaby ta samą drogą, gdyby nie mocne wejście Rokity na komisji
          śledczej - już nie pamiętam jakiej. Obrócił się mocno w prawo - być może, lecz
          właśnie na prawo jest liberalizm.

          Olechowski i Płażyński odeszli z PO, zanim to w ogóle zaczęła być partia.

          Jeśli nie czujesz wzmocnienia sprawiedliwości w Rokicie, to faktycznie masz
          problem. Moje oczekiwania (wizja PO) są takie, że oni ograniczą fiskalizm. Może
          tylko tak udają, nie wiem.

          Wobec tego bardziej tu PiS wchodzi w grę. Socjalistyczni jak cholera, choć nie
          na sposób skandynawski (ciekaw jestem, jak długo ten model przetrwa). Silne
          państwo w Twoim rozumieniu, choć zbyt represyjne dla Ciebie, jak zgaduję. Czyli
          z liberalizmem słabo, ale to już 2 punkty z trzech!

          • strzygacz Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 09.08.05, 20:52
            Jazzku, poruszasz parę rzecz na raz. Odoowiem ci jutro bo mnie realna
            wirtualizacja wizji Natki jako mojej córki (czy już się zaplątałem?;-)) goni od
            komputera.
          • strzygacz Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 10.08.05, 09:37
            Ja22ku:-)

            1. >Obrócił się mocno w prawo - być może, lecz
            > właśnie na prawo jest liberalizm.

            W wykonaniu Rokity to raczej nie o liberalizm idzie jak on sie w prawo obraca. A
            o "Nicea albo smierc". I nawet nie o meritum mi tu chodzi, bo mozna sie bylo o
            te unijna konstytucje made in France sprzeczac dopoki jej Francuzi nie odeslali
            na strych, ale o pewien styl. Polaczenie braku umiarkowania z panstworczoscia.
            Dla mnie nie do strawienia. Wplyw duchow CK monarchii na pana JMR? :-)

            2. Ograniczenie fiskalizmu jest tylko wtedy mozliwe gdy wogole redukuje sie role
            panstwa. Tymczasem w moim odczuciu rokiciane (rokitowe?) "lepsze panstwo" to
            "wiecej panstwa".

            3. Jak idzie o socjalizm skandynawski a PISowski. Ja bym sie tak o skandynawski
            model panstwa dobrobytu nie martwil. Zda mi sie (a obserwowalem to bliska) ze
            oni bardzo dobrze martwia sie o siebie sami. Czym innym jest kierowanie
            pieniedzy publicznych na pomoc spoleczna (co nie oznacza tylko wyplacania
            zasilkow, ale np. rowniez sensowny system edukacji, uwzgledniajacy dzieci, ktore
            z przyczyn psychologicznych nie moga sie znalezc w glownym nurcie edukacji) w
            krajach o najnizszej na swiecie korupcji (Skandynawia) a czym innym u nas.
            Socjalizm PiSu to panstwowa kontrola nad gospodarka. Najlepiej przez panstwowa
            wlasnosc. Wlasnie nam sie to czka.
    • nat.wroclaw Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 09.08.05, 12:43
      Strzygacz ;)

      Mogłabym być Twoją córką (no, taką z "wpadki" za przeproszeniem, z końcówki
      liceum raczej, ale to obrazuje różnicę wieku między nami), a okazuje się, że
      mamy identyczny dylemat obywatelski. Co więcej, światopoglądowo też w zasadzie
      się nie różnimy. (O tempores, a gdzie generation gap? ;)

      No i, mimo że wątek założony przez Ciebie płynie sobie swobodną strugą postów,
      to odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytanie ciągle brak.

      Jeden mój taki znajomy mawia, zaciągając się papierosem:
      "Jakie to wszyyystkooo nuuudnee." Czasem zadzroszczę mu wygody nie-wnikania.
      Ale taką mam wadę, że chyba już genetycznie nie-wnikać nie potrafię. Miałam
      nadzieję, że właśnie te wybory nie będą w moim przypadku koniecznością
      wyboru "mniejszego zła". Za to na "que sera, sera" chyba jeszcze za młoda
      jestem. Więc z lekko schizoidalną bezradnością drapię się po głowie, pytając:
      No i co mam zrobić?

      Serdeczności
      Nat
      • strzygacz Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 09.08.05, 16:02
        Ano, coz robic? Zaczyna sie rysowac cos w rodzaju Gromady Zrozpaczonego
        Elektoratu w Poszukiwaniu Wyboru. Alternatywa PD podana przez Stefanie dwa posty
        wyzej ma swoj urok, ale pewne prawa socjologii wyborow sa nieublagane. Jak sie
        partia lokuje w sondazach ponizej progu to znaczna czesc na nie zaglosuje, zeby
        nie tracic glosu.

        Nat, plynie swobodna struga postow, ale przynajmniej jeszcze nikt z bluzgami nie
        przylecial, co juz samo w sobie jest jakas wartoscia, no nie?
        A co do generation gap, to w obliczu powaznych problemow zanika:-) Jak za czasow
        Pana Generala sie stalo w kolejkach to tez zanikal i tylko wszyscy kleli na
        emerytow co mieli swoja kolejke poza kolejka.
        Pozdrawiam.
        • Gość: ziutek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.kom / *.kom-net.pl 09.08.05, 17:38
          Odpowiadam. Głosować tylko na SLD. Partie nazywane przez siebie(i przez miedia)
          prawicowymi w rzeczywistości nie mają nic wspólnego z prawicowością a ich
          programy to nierealistyczna bzdura.

          Żadna z tych partii nie będzie w stanie utworzyć stabilnego rządu po wyborach.
          Każdy lider partii zwanych prawicowymi chce zostać premierem a tak się nie da.
          Konstytucja RP nie przewiduje kilkunastu premierów. Głosowanie na partie zwane
          pracowymi to głosowanie za totalnym bezhołowiem i upadkiem państwa. Zdecydowana
          większość kandydatów wszystkich partii "kiwa" się u władzy już 16 lat a skutki
          ich rządów każdy widzi. Jeżeli zatem od 16 lat ta sama sitwa zmienia stołki to
          większe nadzieje budzi SLD za którego rządów stan gospodarki nigdy, powtarzam
          nigdy się nie pogorszył w przeciwieństwie do rządów prawicowych.

          Czy tak trudno zrozumieć dlaczego AWS wyleciał na śmietnik historii a SLD
          uzyskało najlepszy wynik wyborczy w poprzednich wyborach?
          Jaką trzeba mieć sklerozę, żeby nie pamietać rządów Bileckiego i Tuska, kiedy
          to stworzyli oni swoim kolesiom z KLD możliwość ukradnięcia pierwszego miliona?
          Czy amnezja w narodzie jest tak wielka, że nie pamieta on rządów Suchockiej i
          Rokity, kiedy to Wałęsa rozgonił całe towarzystwo?

          Obserwując zachowanie ewidentnie stronniczych mediów i zważywszy na fakty,
          jestem przekonany, że afery SLD są rozdmuchane do granic absurdu. Są one
          niewspółmiernie mniejsze od afer tych, którzy teraz udają, że nie rządzili. To
          za rządów prawicowych powstawały największe mafie, to za ich rządów miały
          miejsce potężne afery tytoniowa, alkoholowa, dewizowa, FOZZ, PZU, Orlen, KGHM,
          Toto-Lotek. To za ich rządów następowało największe rozkradanie majątku
          narodowego w postaci bandyckich prywatyzacji jak np. Bank Śląski, Domy Towarowe
          Centrum, prasa polska (ogólnie) i wiele innych.
          To nie członkowie SLD zabijani byli przez mafie (minister Dębski). To w końcu
          prawica (Suchocka, Rokita, Skubiszewski) oddała podstępem Polskę Watykanowi.

          Wiem, że SLD mając tak olbrzymie poparcie, największe w historii wolnej RP
          zawiodło, że nie zrealizowało obietnic, że było w nim i jest mnóstwo
          pospolitych oszustów, jednak mimo to zagłosuje na nich, ponieważ wierzę, że to
          łajno zniknie z SLD wraz z nadejściem nowego młodego pokolenia.Na tak zwanej
          prawicy nie widzę żadnych możliwości zmiany. Faszyzujący Giertych? To kpiny. O
          reszcie nie wspominam. To stare zużyte typy będące 16 lat u władzy.
          Nie wierzę im za grosz, że chcą lepiej dla mnie, dla Polski. Oni chcą kolejne
          cztery lata przeżyć w dostatku i lenistwie bez żadnej odpowiedzialności za
          swoje decyzje. Chcą ustawić siebie i swoich najbliższych, nawet gdyby Polska
          miała przestać istnieć. Zagłosuje tylko na SLD.
          • brody Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 09.08.05, 18:58
            ziutek
            ja strzygaczowi odpowiedzialem juz w moim pierwszym wpisie, zeby glosowac na
            LUDZI, nie na PARTIE (podalem przyklad Łukasza Wyszkowskiego z PO). Po twoim
            wpisie widze, ze popelniasz blad glosujac na partie. Pamietaj ze to LUDZIE
            glosuja w Sejmie i Senacie i ze to LUDZIE tworza partie

            --
            Łukasz WYSZKOWSKI - kandydat PO do Sejmu RP
            • strzygacz Brod 09.08.05, 20:45
              • strzygacz Brody (coś mi się omskneło, przepr.) 09.08.05, 20:49
                Ale my póki co nie mamy systemu jednomandatowego, co nie? Mamu listy partyjne,
                listy krajowe i takie tam cuda. Więc poruszajmy się na gruncie tego co mamy. A
                mamy wybory za parę tygodni. Sa tacy, którzy wierza w to ze system
                jednomandatowy pozwoli nam sie uwolnic spod tyranii systemu partyjnego, nie mnie
                o tym orzekać. Niemniej obawiam się że partii bezpartyjnej i polityce
                bezpartyjnej to możemy sobie podyskutować na forum S-F.
                • brody Re: Brody (coś mi się omskneło, przepr.) 10.08.05, 21:23
                  strzygacz
                  jeszcze raz to wyjasnie na tym forum, bo moze nie czytales albo nie
                  zrozumiales. co prawda mamy listy wyborcze do Sejmu ale do Senatu juz
                  niekoniecznie (tzn. jak czlowiek chce wystartowac do Senatu to moze to zrobic
                  bez pomocy partii - wazne zeby mu sie pod jego nazwiskiem podpisalo 3000 osob -
                  do Senatu wchodza osoby ktore zdobyly najwieksza liczbe glosow w danym okrego -
                  cos podobnego do okregow jednomandatowych, a jak chce wystartowac do Sejmu to
                  zaklada komitet i tu juz obowiazuje limit 5%).
                  Z listy do Sejmu wchodza osoby ktore zdobyly najwiecej glosow, a nie te z
                  pierwszych miejsc i dlatego tak podkreslam ze glosuje sie na LUDZI a nie na
                  PARTIE zarowno w wyborach do Sejmu jak i do Senatu.
                  co do listy krajowej to ja zlikwidowali przed wyborami w 2001 r.

                  --
                  Łukasz WYSZKOWSKI - kandydat PO do Sejmu RP
                  • strzygacz Re: Brody (coś mi się omskneło, przepr.) 11.08.05, 17:38
                    OK, Brody dzieki za oswiecenie.

                    Niemniej, jakkolwiek oczywiscie wazne jest KTO jest w parlamencie (trzeba duzo
                    zlej woli i alergii antyUW (UD, ROAD etc.) zeby nie zauwazyc zwiazku zjazdu
                    poziomu parlamentu, z wymiana w pol setki "uwoli" (aroganckich, inteligenckich,
                    profesorskich, wlasciwie wpisac) z poprzedniego na drugie tyle "swojskich,
                    prostych ludzi, jak kazdy z nas z "Samoobrony". Wymiana Kuratowskiej na Beger,
                    symbolicznie.

                    Niemniej, a jest to troche wiecej niz akt wiary z mojej strony, mam wrazenie ze
                    nie mozna w sprawach wladzy zdawac sie na przyzwoitosc ludzi. Partie decyduja o
                    programie rzadu i zmianach w prawie. A takze dyscyplinuja co glupszych poslow,
                    przynajmniej w teorii. Tyle ze teraz, za tego sejmu hamulce poszly i nie ma juz
                    czegos tak glupiego zeby tego ktos nie zrobil lub nie powiedzial. Nie mam
                    pojecia jak z tego mozna wyjsc.

                    Jedan rzecz jest pocieszajaca: ta bezustanna loteria:PiS czy PO bedzie mialo
                    wiecej. Pocieszajaca dlatego, ze jedna z przyczyn tragedii jaka byly rzady SLD
                    bylo, IMHO, to ze juz rok przed wyborami wszyscy "wiedzieli" ze SLD wygra. I
                    zaczelo do SLD lganc towarzystwo jeszcze mniej ciekawe niz te, ktore tam bylo.
                    Skonczylo sie znaczna iloscia przeprowadzek z urzedow do wiezien (patrz Opole
                    ale i Wroclaw). "Kanclerz" Miller przy najlepszych chceciach nie mogl nad tym
                    towryzchem zapanowac.
                    I tak sobie kombinuje ze podobnie myslacy "biznesludzie" maja teraz niezla
                    zagwozdke do kogo tu przylgnac. Wiec moze nie beda takim obciazeniem.
          • strzygacz Fajnie się nam dyskusja rozwija 09.08.05, 20:43
            Ziutek,

            Oględnie mówiąc to ja się z twoją diagnozą nie zgadzam.
            W szczególnosci:

            1. Ze afery SLD są rozdmuchane.
            2. Piszesz:

            > Czy tak trudno zrozumieć dlaczego AWS wyleciał na śmietnik historii a SLD
            > uzyskało najlepszy wynik wyborczy w poprzednich wyborach?

            Nie widzisz że mamy wprost przepiekna powtórkę? Partia kosi ponad 40% głosów w
            wyborach, może bardzo dużo, a kończy z obawą o to czy wyjdzie do parlamentu?
            Pośród totalnego zametu i rozapdu tejże partii na frakcje, dociagając jednak do
            końca kadencji mocą totalnej niemocy opozycji. Buzek chociaż premierem był
            cztery lata. Swoja drogą, ewenement na skale światową.
            Masz pomysł skąd sie to podobieństwo bierze? Bo ja widzę ciągly trend,
            conajmniej od rządu Pawlaka, tylko przez każdy rząd podnoszony na wyższy poziom.

            PS. Tylko o sile tej gospodarki świadczy że przetrwała rządy SLD.

            3. Z zaprzedaniem Polski Watykanowi, to juz cie pasja polemiczna poniosła,
            naprawdę:-))
    • Gość: koziolek Oczywiście, że na jedynego uczciwego i niezależnego kandydata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:02
      który tylko z powodu sprzysiężenia się przeciwko niemu złych mocy, od ponad
      trzydziestu lat nie może wypisać się z PZPR.
    • Gość: "niewierzący" Nie ma już na kogo - wszyscy "umoczeni"... IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 09.08.05, 21:25
      Postanowiłem sobie, że referendum dotyczące wejścia Polski do UE będzie moim
      ostatnim. Koniec z wyborami, dość mam tego całego cyrku...
      Dużo by pisać, ale każdy widzi jak jest....

      Robię swoje, bo tylko na to mam wpływ...
      • Gość: Prawda Re: Nie ma już na kogo - wszyscy "umoczeni"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 22:28
        Ja też nie głosuję - z głupimi nie mam szans wygrać ilościowo
        • Gość: Milutek Re: Nie ma już na kogo - wszyscy "umoczeni"... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.08.05, 09:14
          A szkoda, bo madrzy ludzie czesto sie wyfofuja, moze troche z lenistwa bo nie
          chce im sie orientowac w polityce a pojsc na byle kogo glosowac nie mozna. Za
          to od Leppera i komunistycznej SLD pojda tlumem, tak to jest.
          NIezdecydowanym polecam poczytac i zorientowac sie cokolwiek o PO bo to chyba
          najuczciwsza partia z wszystkich jakich mamy i maja fajne pomysly-do
          zrealizowania,co dla prostych ludzi czesto wydaje sie nierealne i nie wierza w
          nich- ja wierze w PO !
    • Gość: Paweł Z. Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.08.05, 22:41
      Zupełnie nie zgadzam się z Twoimi poglądami na kwestie społeczno-ekonomiczne,
      co zresztą nie ma nic do rzeczy.
      Natomiast Twój wywód jest dla mnie o tyle niezrozumiały, że nie pojmuję,
      dlaczego w ogóle zależy Ci na tym, by głosować. Co skłania Ciebie, by podjąć
      wysiłek pójścia w pewną październikową niedzielę do jakiejś pobliskiej szkoły w
      celu dokonania aktu symbolicznego i pozbawionego głębszego znaczenia? Jeśli
      będzie brzydka pogoda, taki spacer okaże się nieprzyjemny. Może padać deszcz i
      przemokną Ci buty. Może być i tak, że ochlapią Ciebie przejeżdżające samochody
      albo poślizgniesz się w jakimś błocku.
      Z kolei jeśli jakiś bóg zajmujący się pogodą zafunduje nam tzw. złotą polską
      jesień, znacznie przyjemniej będzie wyskoczyć z rodziną gdzieś za miasto, do
      lasu na grzyby, a choćby do Parku Szczytnickiego na wspólną przechadzkę.
      Akt głosowania jest symboliczny, stanowi on bowiem pewien widomy znak
      demokracji, legitymujący rządzącą w Polsce ekipę przed tak zwanym cywilizowanym
      światem.
      Akt ten jednak, jak już napisałem, nie ma głębszego znaczenia. Dlaczego? A
      dlatego, że w gruncie rzeczy wszyscy politycy i partie są mniej więcej do
      siebie podobnie apolityczni.
      Rządy ekonomiczne i tak sprawują neoliberalnu technokraci. Dlatego też
      niezależnie od tego, czy aktualnie rządzi w Polsce prawica czy lewica, w
      zarządzaniu gospodarką nic się nie zmienia. Obowiązuje neoliberalny paradygmat.
      Różnice polegają tylko na tym, którzy biznesmeni mają w danym momencie większą
      szansę na przechwycenie finansowo interesujących zamówień publicznych.
      Oczywiście liderzy partyjni mogą twierdzić, że ich program gospodarczy różni
      się od programu poprzedników. Ale czy naprawdę wiele się zmieniło pod tym
      względem, gdy władzę przejęła po SdRP koalicja AWS-UW? A czy przejęcie władzy
      po AWS przez SLD cokolwiek w tej materii wniosło?
      Jeśli dziś mówi się, że PiS jest naturalnym koalicjantem dla PO, oznacza to, że
      komentatorzy polityczni czują, że antyliberalne deklaracje PiS są w gruncie
      rzeczy nieszczerą grą, mającą na celu przyciągnięcie jakiejś części elektoratu,
      której bliskie jest hasło: "Balcerowicz musi odejść". Nikt na serio nie będzie
      neoliberalnego paradygmatu zmieniał, bo nie ma żadnej sensownej alternatywy dla
      tego paradygmatu.
      W pozostałych kwestiach spory dotyczą zagadnień drugorzędnych. Jakichś
      kretyńskich teczek i tego typu badziewia. Nie chodzi o to, że należy lubić
      esbeków, ale jakoś tak mi się wydaje, że skoro w resorcie spraw wewnętrznych
      przez wiele lat buszowały różne osoby z najrozmaitszych układów, a 1989 teczki
      palono wręcz masowo, to w aktach tych nie ma już informacji o ludziach, których
      naprawdę należałoby się bać.
      Jakiś czas temu w "GW" ukazała się bardzo dobra analiza polskiej klasy
      politycznej napisana przez pewnego dość rozsądnego, jak się wydaje, socjologia,
      który pokazywał, że polska klasa polityczna jest zupełnie apolityczna.
      Z kolei Tomasz Lis kilka dni temu w radiu "TOK FM" zwrócił uwagę na rzecz
      kapitalną: dziś liderzy partii licytują się, który z nich jest bardziej ciepły.
      Tymczasem wyborca powinien mieć w d* to, który z nich jest najcieplejszy, bo
      nie ciepłości wymaga się od kandydata na prezydenta czy premiera. Cóż, w Polsce
      debat merytorycznych nie prowadzi się. Pozostaje zatem pokazywanie na
      billboardach uśmiechniętej żony i gromadki dzieci.
      Dlatego właśnie nie warto chodzić na wybory.
      • Gość: troskliwy mąż Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 23:05
        Troskliwy mąż i ojciec, dobry gospodarz, uczciwy i pracowity- to misie lubią
        najbardziej
        • Gość: konot Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 02:32
          Na Demokratów, drogi Strzygaczu, na PD, z rozsądku, i z serca też,bez wzgłędu
          na sądaże (proszę sobie przypomnieć wyniki wyborów do Europarlamentu).
          • brat44 Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 10.08.05, 08:47
            Raczej na kogoś z PO;-))))
      • strzygacz Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 10.08.05, 09:54
        Pawle, dwie rzeczy.

        Najpierw twoja analiza:

        > dlatego, że w gruncie rzeczy wszyscy politycy i partie są mniej więcej do
        > siebie podobnie apolityczni.
        > Rządy ekonomiczne i tak sprawują neoliberalnu technokraci. Dlatego też
        > niezależnie od tego, czy aktualnie rządzi w Polsce prawica czy lewica, w
        > zarządzaniu gospodarką nic się nie zmienia. Obowiązuje neoliberalny paradygmat.

        Widze to inaczej i to mocno inaczej. To nie jest zaden neoliberalny paradygmat
        tylko pasozytnictwo symbiotycznego ukladu elit wladzy: politykow, najemnych
        menedzerow firm z udzialem panstwa i aparatu zwiazkowego z duzych przedsiebiorstw.
        Zaczelo sie od Pawlaka, a moze nawet od Suchockiej. Kiedy sie okazalo ze w
        gospodarce sa jakies pieniadze. Mamy od tego czasu coraz wyrazniejsze sterowanie
        gospodarka przez politykow i urzednikow, kapitalizm polityczny typu "Staszek
        chcial sprobwoac swoich sil w biznesie" (kojarzyzsz cytat?), jakies
        pseudoprzeksztalcenia wlasnosciowe, ktore ozanczaja wszystko tylko nie
        prywatyzajce (bo to fuj fuj, wyprzedaz majatku narodowego). Kilka skutkow tego
        tu wylicze:
        - firmy panstwowe, ktorych zarzady wspoldzialaja ze zwiazkami zawodowymi.
        Szefowie takowych nie zachowuja sie jak przedstawiciele wlasciciela tylko do
        spolki ze zwiazkami w razie czego wywieraja naciski polityczne. Przyklady: KGHM,
        gornictwo z jego emeryturami, energetyka ze slynnymi kontraktami spolecznymi.
        Dochodzi do paranoicznej systuacji, w ktorej wyznaczeni przez rzad szefowie
        panstwoych spolek uzgadniaja metoty nacisku na tenze rzad, zeby skierowal
        publiczne pieniadze od branzy. Fajnie, co?
        - firmy panstwowe, ktorych szefowie prowadza wlasna polityke przeciwko
        ministrowi, ktoremu podlegaja, a w niektorych przypadkach sami ich wynzanczaja
        (PZU za AWSu i SLD)
        - wszystko to powoduje wzrost bezrobocia, ktore jeszcze ten powyzszy mechanizm
        napedza, bo przeciez panstwo musie wykazac "wrazliwoscia spoleczna" (cokolwiek
        by to mialo znaczyc)
        - a mali ludzie w powiatach gdzie bezrobocie siega 30% tyraja za darmo w sobote
        na budowie szwagra wlasciciela i jescze przynosza swoje sniadanie. I ani mru
        mru. A Inspekcja Pracy spi sobie spokojnie w pieknej marmurowej siedzibie.


        A dlaczego mi zalezy isc glosowac? A czemu nie? Mam nie sic i potem narzekac?
        Troche nie w porzadku, moim zdaniem.
        • Gość: Paweł Z. Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.kom / *.kom-net.pl 10.08.05, 11:05
          Cytat z towarzysza Kaczmarka, jeśli się nie mylę. Odnośnie pewnego pana z PSL,
          którego nazwiska nie pomnę. Zgadza się?
          A co do neoliberalnych technokratów, podtrzymuję swoje zdanie. Na początek
          pozwolę sobie na drobną dygresję osobistą, Tak się składa, że studiowałem w
          latach 80-tych. Podczas tych studiów uczyłem się widzieć zjawiska ekonomiczne z
          punktu widzenia szkół ekonomicznych wrogich neoliberalizmowi - w tamtych latach
          nie istniała zresztą żadna inna perspektywa. Oczywiście, przede wszystkim
          prezentowano mi punkt widzenia marksizmu, ale - Bogiem a prawdą - ten punkt
          widzenia nie jest wcale odległy od perspektywy innych szkół ekonomicznych
          wrogim neoliberalizmowi. Do dzisiaj ta właśnie perspektywa wydaje mi się
          naturalna.
          W połowie lat 90-tych poznałem znacznie młodszą od siebie kobietę, która
          studiowała aktualnie an wrocławskiej AE. Od niej dowiedziałem się ze zdumieniem
          na przykłąd, że przyczyną kryzysów ekonomicznych jest nadmierny interwencjonizm
          państwowy. Czyli akurat na odwrót niż mnie uczono. I na odwrót niż uczy nas
          doświadczenie. Wtedy właśnie odkryłem, że podczas gdy w latach 80-tych na
          kierunkach ekonomicznych trwała w najlepsze ideologiczna indoktrynacja
          markistowska, to w latach 90-tych zastąpiła ją trwale indoktrynacja
          neoliberalna.
          Pewnie wiele można by napisać o przycz7nach tego zjawiska, jednak prawda jest
          taka, że dzisiaj ten punkt widzenia jest postrzegany jako jedynie słuszny.
          Jest to oficjalny paradygmat nie tylko nauk ekonomicznych w Polsce, ale i
          gospodarki.
          Nie muszę chyba pisać, w jaki sposób ten paradygmat się przejawia. Jest chyba
          znamienne to, że nawet liderzy SLD, partii deklaratywnie lewicowej i
          prosocjalnej, ważą się popierać postulat podatku liniowego, który wywodzi się z
          ideologii prawicowej.
          Nie chcę się tu wikłać w dywagacje na temat kwestii ekonocznych. Pewnie się i
          tak nie dogadamy. Ekonomia nie jest nauką ścisłą, tezy ekonomii nie są
          dowodliwe. Mój punkt widzenia także jest z pewnością ideologicznie skrzywiony.
          Chodzi jednak o to, że dziś przez ekonomię w tak zwanych kręgach
          opiniotwórczych rozumie się ekonomię neoliberalną.
          A teraz o skrzywieniach tej ekonomii. :-)
          W pełni się z Tobą zgadzam, że wpływ polityków na ekonomię jest zbyt duży.
          Chciałbym jednak zauważyć, że chodzi o wpływ polityków na ekonomię, a nie
          polityki na ekonomię. Dzisiaj partie polityczne nie prowadzą na serio żadnych
          sporów dotyczących paradygmatów ekonomicznych.
          Jest natomiast faktem, że każda partia jest bardzo chętna do przejęcia kontroli
          nad sektorem publicznym i wielkimi spółkami z udziałem skarbu państwa. Nie
          istnieją skuteczne mechanizmy zapobiegające obsadzaniu rad nadzroczych przez
          znajomych królika. I nie tylko rad nadzorczych, ale także np. stanowisk
          dyrektorów teatrów. Na każdym szczeblu władzy wpływ polityków na nasze życie
          jest zbyt wielki. Ale mowa cały czas o wpływie polityków, a nie ideologii
          politycznych. Albowiem różnic ideologicznych w sprawach zasadnicznych po prostu
          nie ma.
          Nie wierzę, że politycy PO są lepsi od polityków SdPl. Wszystkie partie
          polityczne są w równym stopniu skompromitowane. I cały czas kompromitują się na
          nowo w moich oczach, odmawiając podejmowania dyskusji ideologicznych.
          Najbardziej zaś dziwi mnie krótka pamięć Polaków. Taki PiS jest dziś przez
          wielu traktowany jako nowa wartość. A przecież jest to trochę przemeblowane PC,
          którego liderzy przez wiele lat sprawowali najwyższe funkcje państwowe z
          wiadomym skutkiem.
          Nie rozumiem także logiki Twojego twierdzenia:
          > A dlaczego mi zalezy isc glosowac? A czemu nie? Mam nie sic i potem narzekac?
          > Troche nie w porzadku, moim zdaniem.
          Ja za komuny nie chodziłem na wybory i chyba nie chcesz mi zarzucać, że nie
          powinienem był z tego powodu narzekać na ówczesne władze? Rzecz polega na tym,
          że dziś - jak wtedy - nie ma na kogo głosować, choć przyczyny tego stanu rzeczy
          nieco się zmieniły. Dlatego właśnie nie warto chodzić na wybory, równocześnie
          można zaś narzekać.
    • Gość: Milutek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.08.05, 08:58
      Mysle ze z wszystkich partii Platforma najlepsza jednak- przynajmniej tam sie
      nie wspiera przekretow i jak ktos sie wylamie z lapowka czy jakas drobna afera
      to od razu jest wydalany, mysle ze haslo Tuska- czlowiek z zasadami pasuje
      troche i do calej partii ale to moje zdanie i nie ukrywam ze licze na poprawe w
      Polsce za ich rzadow, bo jesli nie oni to juz nic Polsce nie pomoze- podoba mi
      sie ich pomysl podatku liniowego.
      Wiec ja ide na wybory, bo to moj obowiazek i nie pozwole by Lepperowcy z
      widlami (za przeproszeniem) byli silniejsza spolecznoscia niz ludzie ktorzy sie
      interesuja polityka i sa wyksztalceni (nie ma nic do niewyksztalconych, ale
      uazam ze nie powinni sie zajmowac rzadzeniem w Polsce bo jednak inaczej swiat
      sie widzi jak sie jest oczytanym i zorientowanym w roznych tematach)
      Pozdrawiam zwolennikow PO i innych tez :))
      • bajka13333 Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 10.08.05, 13:14
        Jezu, tylko nie Platforma!!!! to przecież farbowane lisy, uciekinierzy Unii Wolności i AWS u , a to gorsze niż Lepper.To dzięki nim mamy burdel w kraju, sprzedane zakłady i syf ogólny, a jak sie zawaliło , to uciekli i przemalowali pały.Jak nie wiecie na 100 % ze to ten, to lepiej skreslcie wszystkich. Bo jak słyszę,że ktoś głosuje na Cimoszewicza bo taki ładny męcizna to dostaje troistej cholery.Ja z tych palantów nie chcę żadnego, a już na pewno nie chlającego Religę...bbbbrrrrr
        • Gość: Milutek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.08.05, 15:07
          Co Ty koles opowiadasz? Jaki Religa? On nie nalezy do Platformy! Wiesz o czym w
          ogole mowisz? Moze faktycznie lepiej zeby niektorzy nie glosowali!
          PO ma swoich dobrych ludzi-sam TUsk jest wg mnie OK!
          • Gość: pikus Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: 194.204.171.* 10.08.05, 16:20
            Może napisz wszystkim czego do tej pory przez 16-lat dokonał Tusk. Przecież to
            ptentowany leń lawirujący 16-lat w polityce. BYły kadencje, że nie powiedział
            ani słowa przez cztery lata. Był największym leniem spośród parlamentarzystów.
            Nie chce go widzieć w polityce. Zrozum człowieku, że on chce przeżyć kolejne
            lata w dostatku bez żadnej odpwiedzialności. To fucha. Polskę ma daleko gdzieś.
      • Gość: Marian Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 14:36
        Gość portalu: Milutek napisał(a):

        > Mysle ze z wszystkich partii Platforma najlepsza jednak- przynajmniej tam sie
        > nie wspiera przekretow i jak ktos sie wylamie z lapowka czy jakas drobna
        afera
        > to od razu jest wydalany, mysle ze haslo Tuska- czlowiek z zasadami pasuje
        > troche i do calej partii ale to moje zdanie i nie ukrywam ze licze na poprawe


        Poczytaj Newsweeka!!!
        • brat44 Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac 10.08.05, 15:10
          no tak Newsweek nowa biblia wszystkich wrocławskich frustratów;-)
        • Gość: Milutek Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.08.05, 15:11
          Wierzysz we wszystko co napisza?
          Ja raczej obserwuje dzialania ludzi, na ktorych chce glosowac wiekszosc madrych
          ludzi, Poparcie dla Tuska rosnie, bo ludzie wreszcie doceniaja porzadnych
          ludzi. A nikt nie jest idealny, ale sa ludzie mniej lub bardziej zblizeni do
          idealu.
    • Gość: Na PO! Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 14:33
      Za dwa lata płatne studia, likwidacja Ministerstwa Zdrowia, dalsza prywatyzacja,
      w tym szkolnictwa wyższego i lecznictwa! Tylko wolny rynek może zmniejszyć
      bezrobocie!
    • Gość: Poczekaj Re: Ale tak powaznie - to na kogo glosowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 21:53
      Już w przyszłym tygodniu będą znane listy wyborcze. Nie radzę głosować na
      spadochroniarzy, nigdy nie czują więzi z wyborcami, nie znają regionu. Jeśli są
      dobrzy powinni wygrać w miejscu urodzenia lub aktualnego zamieszkania. Tam
      ludzie wiedzą o nich najwięcej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka