czarny.rycerz
17.08.05, 22:20
Gaza to cios i poniżenie dla Szarona i żydowskiego szowinizmu.
Szaron został zmuszony przez USA do wyniesienia sie z Gazy (Buszowa Kondoliza pokazała chyba, że to Szaron ma być na jej myczy, a nie odwrotnie).
Szaron pare razy miał nadzieje, że USA mu pozwoli zrezygnować z wycofania, ale nie udalo sie...
Tak wiec Szaron i szowinisci zydowscy (talmudyczna wiekszosc w Izraelu) doznali totalego zmieszania z błotem swojego ego.
Szaron, bo to on - wielki rzeźnik zdobywajacy nowe terytoria na trupach Palestynczyków i wielki oredownik osadnictwa - musial sam tych osadników wywalac z zagrabionych ziem.
A szowinisci dostali mocniejszy cios, bo wyrzuca ich ich własne żydowskie panstwo. Gdyby Palestynczycy ich zbrojnie wygnali, to cała ich nienawisc poszłaby jak zwykle "na wroga". Teraz idzie troche na Izrael, co może być optymistycznym sygnałem na mozliwosc opadniecia wskaznika szowinizmu u nich. Teraz sie rozczarowali do żydowskiego panstwa.
Ale szowinizm zydowski jest kabaretowy w swojej jarmarczności. W TV pokazywali jak grupa pejsaczy tańczyła wokół skaczącego z jakąs figurką rabina. Modlili sie o jakis cud na ostatnia chwile... :)