Dodaj do ulubionych

kstrus na stoklosach

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.05, 22:42
Hej Czy ktoś zdecydowal się na kupno mieszkania w tym 12 piętrowcu na
skrzyżowaniu?Co myślicie o inwestorze?Bo chyba sie zdecyduję na zakup.Dla
mnie lokalizacja jest ok chociaż trochę obawiam się halasu...Ale podobno do
wszystkiego można przywyknąć.Myślalam o Nugacie III ale ceny mają nieziemskie!
A i mieszkanko mialabym od Rosola to i halas porownywalny.Ech...Myślę i
myślę.Może Wasze uwagi przyspieszą decyzję.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: BORK Re: kstrus na stoklosach IP: 193.109.212.* 27.10.05, 08:41
      Witam,

      Ja mieszkam w poblizu, wiec uwazam, ze lokalizacje jest niezbyt trafna. Tuz nad
      stacja metra i przy skrzyzowaniu z KEN. Bedzie glosno i moze ci drgac podloga od
      przejazdow metra.

      Poza tym mocno sie przyjzyj papierom jakie ci podsuna. Ja zrezygnowalem wczoraj
      z kupna u nich mieszkania na Bemowie. Umowa oraz pelnomocnictwa jakie mi
      pokazali w biurze sprzedazy na Jadzwingow mocno zaniepokoily moich prawnikow.
      Prawnicy powiedzieli, krotko - wchodz w to ale TYLKO jak umowe w formie aktu
      notarialnego podpisze osobiscie Pan Strus lub jego malzonka (ta propozycje w
      biurze prawie, ze wysmiali).

      Panienka z biura miala pelnomocnictwo, jak to okreslil czlowiek po aplikacji
      sedzioskiej i radzcoskiej, ktorem nosi znamiona pelnomocnictwa pozornego a
      notariusz, ktory je wydal kwalifikuje sie pod postepowanie dyscyplinarne.
      (wyjasniam: zapis w pelnomocnictwie brzmi ".. do podpisywania umow sprzedaży
      lokli mieszkaniowych po cenie i na warunkach zaakceptowanych przez mocodawcow"
      co oznacza, ze nic nie moze zrobic bez akceptacji Pana lub Pani Strus. A skoro
      jest kazdorazowo taka zgoda wymagana to musi ona byc rowniez w formie aktu
      notarialnego jako uzupelnienie pelnomocnictwa. I kolo sie zamyka. Jak nie ma
      takich zgod to twoja umowa moze w kazdym momencie zostac podwazona poniewaz
      pelnomocnik przekroczyl swoje uprawnienia (Panie w biurze mowia, ze na zyczenie
      klienta Pan Strus napisze zgode na kopi umowy albo w odrebnym pismie, ALE jak
      mowi ustawa wszelkie dokumenty dot. nieruchomosci musza byc podpisywane w fromie
      aktow notarialnych.) I na tym skonczylem wspolprace z nimi. Czego i tobie zycze
      i radze.

      wniosek: mozesz wpakowac sie w niezle gowno, a z literalnym zapisem prawa sie
      nie wygra i koniec. Po calym tym zasciu i podpisach bedziesz mogl niewiele zdzialac.

      Poz.
      Bork
      • Gość: iiika Re: kstrus na stoklosach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 16:23
        Hej.Nie powiem,ale trochę mnie wystraszyleś!Fakt.Nie robią problemu z aktem
        notarialnym,ale nie znam się i takich rzeczy nie wiedzialam.Ale w ogóle chcą
        podpisać.A druga moja opcja wcale nie przewiduje aktu notarialnego,malo tego
        oni nie mają nawet umowy przedwstępnej tylko tzw umowę finansowania budowy
        lokalu podpisywaną przez pełnomocnika spółdzielni.A inwestor to spółdzielnia
        jak dla mnie poważna bo "Ursynów" i powiedzialabym wiarygodna.Rety to chyba nie
        kupię tego mieszkanka.Teraz to już zglupialam do reszty...
        A co do lokalizacji to powaga że aż podłoga może drgać!????
        Bo jakis tam halas to i owszem wzielam pod uwagę.Kurcze humor mi się zupelnie
        zepsul.
        A może ktoś już kupił tam mieszkanie?To gdzie teraz budują cos fajnego na
        Ursynowie!!!I są mieszkanka te najbardziej rozchwytywane??!!!
        Pozdrawiam
      • Gość: gucio Re: kstrus na stoklosach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 16:28
        Siemka
        Fatalnie a ja też myślalem o tej iwestycji!Ale o ile wiem to on już wybudowal
        na Ursynowie przy Bażantarii.Kończy w każdym razie. I co?Muszę przemysleć
        sprawę.
        cze
        • sbene Re: kstrus na stoklosach 27.10.05, 19:35
          Na ursynowie to www.nowyimielin.pl jescze :)
    • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: 193.109.212.* 28.10.05, 10:05
      Witam ponownie,

      Niech bedzie jasne, ja nie chce ciebie ani nikogo zniechecac. Nie mam w tym
      zadnego interesu - nie planuje tam kupic mieszkania i nie "wybijam" konkurencji.
      Przekazuje tylko informacje jakie uzyskalem od madrych glow prawniczych.

      Inwestycje Strusa sa prowadzone i wykanczane - no i fajnie, ale umowy sie
      podpisuje nie na wypadek jak wszystko pojdzie OK, bo wtedy to nawet nie wiesz
      ile stron ma twoja umowa, ale na wypadek jak cos pojdzie zle, ALE wtedy to
      poznasz kazdy zapis umowy. I jezeli on jest tak ogolny i nie szczegolowy jak w
      przypadku Firmy Strus to mozesz sie klocic dlugo i namietnie. A jak bedziesz za
      upierdliwa to Pan Strus stwierdzi, ze umowa jest nie wazna i do widzenia (powod
      opisalem wczesniej - przekroczone pelnomocnictwo).

      Jednym slowem - na kazdej linii jestes przegrana. A sadowac sie mozesz,
      oczywiscie, ale potrwa to z 10 lat i w najlepszym wypadku dostaniesz zwrot kasy
      (jak podpiszesz zwykla umowe cywilnoprawna - z aktem bedzie troszke lepiej - ale
      warunek jest taki, ze podpisal to ktos kto mial do tego prawo).

      I nie twierdze, ze Pan Strus nie chce rzetelnie wybudowa mieszkan, ale jak cos
      pojdzie zle to Pan Strus jest kryty na calej linii a ty wystawiasz tylek na lanie.

      Wracajac do inwestycji na Ursynowie to wedlug mnie to powinnas podpisac umowe ze
      spoldzielnia a nie z Panem Strusem jako podwykonawca. Ale tego nie potwierdzilem
      u prawnikow wiec nie dam sobie glowy uciac. A nie wyszstko co logiczne ma
      odzwierciedlenie w prawie.

      Budowla ta powstaje 10 m od stacji metra wiec sa duze szanse na drgania i
      odczuwanie co 3 minuty przejezdzajacych wagonikow.

      A dla twojej wiedzy ponizej powody dla ktorych zrezygnowalem ze wspolpracy z ta
      firma:

      1) arogancja, chamstwo i bezczelnosc Pani B. z biura sprzedazy w wawie a ktora
      to mialaby podpisac ze mna umowe (i ma zle pewlnomocnictwo), zarzucala mi, ze
      oczerniam jej pracownikow (za kazdym telefonem dowiadywalem sie sprzecznych
      informacji, ale wedlug tej Pani to moja wina i to ja cos krecilem). Zostalem
      potraktowany jak oszust, ktory wyludzil od nich 10 mieszkan i ma ochote na 11.

      2) Umowa jaka mi podsuneli byla BARDZO, BARDZO watla i ogolna w kwestiach
      istotnych. Np. opis wykonczenia budowli zajmowal pol strony A4 (nawet nie
      raczyli tam wstawic, ze bedzie winda o korej zapewniali - a to oznacza, ze potem
      to sobie mozna ich prosic o nia dlugo.) Nie czepiam sie detali w stylu jakie
      dokladnie beda kontakty w mieszkaniu ale pewne rzeczy powinny byc opisane. A
      skoro ich nie bedzie w umowie to nie bedzie mozna ich wymagac bo Pana Strus za
      kazdym razem sie wywinie. (np. wzor umowy z Dom Development byl o niebo lepszy,
      w porownaniu to jak mercedes do malucha)

      3) Twierdzili, ze podpisza akt notarialny ale najpierw trzeba podpisac umowe
      cywilnoprawna, potem ja sobie ide z ta umowa do notariusza, ktory przerabia ja
      na akt notarialny, wyznacza czas i termin spotkania stron i oni sie zjawiaja i
      podpisuja ze man tenze akt. Jak to powiedzialem swoim prawnikom to oczy im
      wyszly na wierzch, malo co nie spadli z krzesel. Bo gdzie tu sens? Jak chca
      podpisac akt to niech podpisza, po co te kombinacje z wczesnieja z umowa?
      Wyjasnienie: po podpisaniu umowy TYLKO ich dobra wola bedzie stawienie sie u
      notariusza i podpisanie aktu notarialnego. Czyli przyszykuj sie na dlugie prosby
      z twojej strony.

      4) w przypadku inwestycji na bemowie, nie dokonca jasne byly powiazania
      wlasnosci gruntu z firma oraz wszystkie pelnomocnictwa. Otoz wlascicielami
      gruntu sa Pan i Pani Strus, buduje firma Pana Strusa. Niby jest wspolnota
      ustawowa malzenska, ale dla prawnikow bylo to troche naciagane. Pan i Pani Strus
      dali sobie pelne pelnomocnictwa, ale Pani B. w biurze sprzedazy ma juz
      pelnomocnictwa Pana Strusa do dzialania w iminiu firmy. A moze sie to zakonczyc
      tak, ze bedzie stal bloczek, ale jak bedziesz chciec miec akt notarialny na
      mieszkanie i grunt to Pani Strus przyjdzie i powie: Plac za ziemie jeszcze 100
      kola albo sie pakuj (bo czyja ziemia tego blok na niej stojacy i nikogo to nie
      interesuje, zes placila kase).

      4) Watpliwe pelnomocnictwa Pani B. w biurze sprzedazy - opisalem wczesniej. I to
      jest NAJPOWAZNIEJSZY zarzut, bo moze sie okazac, ze tak naprawde nie masz prawa
      do niczego co sie tam buduje.

      5) Firma Pana Strusa to nie deweloper i pranicy twierdzili, ze tak naprawde to
      powinna byc umowa nie przedwstepna a zlecenie prac budowlanych.

      6) Zbyt wielka liczba niewiadomych a przy tym zbyt wielka arogancja i
      pospieszanie ze strony Pani B.

      Jak dla mnie to wszystko spowodowalo, ze jednak z bolem serca, ale
      zrezygnowalem. Niestety nie jestem wyjatkowo zamoznym czlowiekiem i nie dostane
      drugiego kredytu na 300 000 za rok, jak cos pojdzie nie tak Panu Strusowi (a
      moze). I chcialbym miec problem typu jakie beda kontakty w mieszkaniu, niz czy
      to jest faktycznie moja wlasnosc i czy humor Pana Strusa bedzie dobry i czy
      podpisze ze mna koncowy akt notarialny.

      I koncowa uwaga: ludzie sa sklonni bardzie dokladnie sie przygladc zakupowi
      telewizora za 1000 zl niz mieszkania za 300 000. Bo telewizor to sprawdza,
      obejrza, popstrykaja, i nie daj Boze aby znalezli jakas ryske to od razu ZADAJA
      zamiany na nowy :))

      Pozdrawiam
      Bork
    • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: 193.109.212.* 02.11.05, 09:35
      Hej,

      tak z czystej ciekawosci, jak ida rozmowy ze strusem??? Cos sie udalo
      wynegocjowac i zakonczyc cala transakcje sukcesem?

      Poz.
      Bork
      • Gość: iiika Re: kstrus na stoklosach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.05, 19:35
        Witam
        A ja myślę i myślę i chyba jednak zdecyduję się na innego inwestora.Trochę
        namieszalo mi sie w glowie ale pomalu wychodzę na prostą...Chociaż budowa idzie
        im pelną parą!Nurtuje mnie co innego.Czemu wszyscy-developerzy przy ewentualnej
        zmianie vatu mają w umowach że trzeba zaplacić te 22% od calej sumy netto a nie
        od niezaplaconej kwoty,od momentu wprowadzenia nowej stawki vat???Czy inwestor
        na tym nie zarobi???A może tak ma być.Ciekawe czy dużo mieszkań sprzedali?Bo
        wzięcie to mają!
        Hej
        • Gość: gosc Re: kstrus na stoklosach IP: 193.108.206.* 03.11.05, 09:45
          Maja wziecie bo lokalizacja jest w miare dobra, na ursynowie kolo metra malo
          teraz inwestycji.
          A to ze idą mocno z ta budowa o niczym nie swiadczy. Przy Bazantarni nie
          skonczyli jeszcze wczesniejszej inwestycji i juz ma ona opoznienie, a nastepne
          etapy tez beda mialy. Strus generalnei duzo gruszek na wierzbie obiecuje jesli
          chodzi o terminy itp, ale w rzeczywistosci raczej nie bardzo sie licza z
          opiniami klientow ani tez nie przejmuja sie tymi opoznieniami, bo tak
          konstruuja umowy ze tylko klient na tym traci w razie czego.
          • Gość: Ania Re: kstrus na stoklosach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 09:58
            Witam,

            Mieszkam obok inwestycji P. Strusia tej przy Stokłosach. Nie wiem nic o tym
            developerze choc przyznaje , ze prace ide pelna para. Jesli wezmiesz mieszkanie
            od strony podworka ( tzn nawet obecnej pizzerii to nie powinnas miec problemów
            z halasem) Jednak mysle ze te mieszkania od ulicy i na nizszych pietrach beda
            tansze. Głosno tam jest na pewno, nawet przy zamknietych oknach ciezko
            wytrzymac.W nocy tez nie ma spokoju ( motory, karetki itp.)Cena tez jest jak
            dla mnie przerazajaca. Za te pieniadze wolalabym wybrac sprawdzony i na pewno
            cichszy Zielony Nugat III www.simur.com.pl/, moze troche dalej od metra
            ale na pewno bardziej kameralnie i sprawdzona spóldzielnai. Po drugiej stronie
            ulicy ma budowac Wlodarzewska Galerie Metro Bis, troche taniej ale hałas ten
            sam.

            pzdr.
            Ania
            • Gość: iiika Re: kstrus na stoklosach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.05, 21:49
              Hej
              No wlaśnie.Bylam przy Bażancie i rzeczywiście opóźnienie mają.Co do halasu to
              mieszkanie które by mnie interesowalo niestety ale nie jest od podworka...I
              wcale nie są tańsze.A o simurze to wlaśnie myslę!Ale ceny mają jeszcze bardziej
              odjazdowe!Owszem podobają mi się budynki tej spóldzielni.Mieszkanie o metrażu
              na moją kieszeń mieści się od ulicy Rosola.Halas pewnie porownywalny,chociaż
              okna dają o zwiększonej akustycznosci.Budynek też nie przy samej jezdni i jakaś
              roślinność by się utrzymala.Osiedle strzeżone i fajne.Ale te ceny!!!!!
              Wlodarzewska nie podoba mi się.Odpada od razu.Może i taniej ale nie cieszą sie
              dobrą opinią.No cóż dalej myslę...Ale czasu coraz mniej bo mój metraz to się
              szybko rozchodzi!
              Pozdrawiam
    • macyk Re: kstrus na stoklosach 03.11.05, 22:39
      Gość portalu: iiika napisał(a):
      > ...Ale podobno do wszystkiego można przywyknąć.
      Podobno Elvis żyje.
    • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: 193.109.212.* 04.11.05, 11:34
      Witam,

      No to nie ciekawie. Tez mam strasznie duzo dylematow szukajac mieszkania. Coraz
      powazniej mysle o rynku wtornym, odpanie mi cala ta zabawa z developerami czy
      spoldzielniami.

      Wracajac do inwestycji na Ursynowie, to zdecydowanie bardziej bym cie namawial
      na ten Nugat niz na Strusa. 200% lepsza lokalizajca i 300% pewnieszy kontrahent
      (ale nie wiem czy bez wad ;)). Fakt - troszke dalej do metra (15 - 20 minut
      pieszo - jak bedziesz szybko przebierac nogami to 10, albo 2 przystanki
      autobusem). Aha i nie kupuj z oknami na Rosola pod zadnym pozorem. Rosola to
      druga glowna ulica Ursynowa po KENie. Tak samo ruchliwa jak KEN i w dzien i w
      nocy. Wiec okna tylko na druga strone. I nie daj sobie wcisnac kitu, ze okna o
      podwyzszonej "dzwiekoszczelnosci". Przeciez trzeba czasem okno otworzyc. Ja
      mieszkam 4 razy dalej od Rosola niz ma stac ten Nugat i mam okna nie na ulice i
      jest cisza, ale jak wychyle glowe to slychac dobrze samochody na Rosola.

      Jezeli chodzi o ceny to lepiej zaplacic 50 tys. wiecej (Nugat) niz stracic 300
      tys. (Strus).

      Poz.
      Bork
      • Gość: iiika Re: kstrus na stoklosach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.05, 22:59
        Hej
        Wiesz,lubię czytać wiesci od Ciebie.I przyznaje Ci rację!Ale jest ale...Bo
        mieszkanie jakie mnie interesuje-o metrażu ok 45m jest a wlaściwie są ale TYLKO
        I WYLĄCZNIE od ulicy Rosola...Nie wiem jak Ty ale ja zauwazylam że takie
        mieszkanka zawsze mają jakies ale...Tzn albo okna nie na ta stronę,albo winda
        obok,albo mieszkanka szczytowe,albo albo...Bo i tak sprzedaja się jako pierwsze
        i na pewno zejdą!!!I tak są atrakcyjne!A ja mam juz dość szukania bo na
        Ursynowie wbrew pozorom wcale nie ma juz atrakcyjnych inwestycji.Nie wiem juz
        co lepsze czy sąsiad na wyciągnięcie ręki czy ulica przed nosem ale przynajmniej
        odleglosć do jego kuchni to szerokość jezdni...A moje finanse są ograniczone i
        apartamentowiec nie wchodzi w rachubę...
        O rynku wtórnym też myślalam i sie rozglądalam tyle o ile ale ceny tych co
        ewentalnie wpadly mi w oko sa wybujale jak na moja kieszeń.A TYLKO Ursynów i
        już!
        Tobie życzę więcej wytrwalości i powodzenia!
        Pozdrawiam
        • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: 193.109.212.* 08.11.05, 15:40
          No witam,

          Masz racje, ze na Ursynowie coraz mniej jest ciekawych ofert. Coraz czesciej
          buduja bloki na "scisk" i potem sa takie "potworki".

          Wracajac do minusow, to moim zdaniem najwiekszy z wymienionych przez ciebie to
          okna na Rosola. Winda za sciana - mozna przezyc, ja tak mam teraz i nic nie
          slychac. Poza tym caly mechanizm windy jest na ostatnim pietrze badz na dachu
          wiec masz cisze. W nocy tez tlumy nie korzystaja z windy i jest luz. Ja
          osobiscie nie odczuwam zadnych halasow czy innych bolaczek, ze za sciana pokoju
          jest szyb windy. Mieszkanie szczytowe tez jest do akceptacji. Bloki teraz
          ocieplaja porzadnie, wiec nawet nie odczujesz w oplatach czy temperaturze. I
          znowu dam ci swoj przyklad - mieszkam w szczytowym mieszkaniu i od kiedy
          ocieplili blok (blok z plyty) to w zime trzeba wietrzyc, bo za goraco jest. A w
          zime, przed ociepleniem, spacerowalem w 3 swetrach. Wiec ani winda, ani szczyt
          nie sa tak grozne jak okna na Rosola. Poprostu halasu niczym nie zniwelujesz.
          Bedzie caly czas szumiec, jezdzic i dudnic. Niedaleko sa swiatla i bedziesz miec
          przez cala noc, hamowanie i startowanie i hamowanie i startowanie i tak non
          stop. Winda w nocy moze ci jezdzic 2 razy albo i wcale a ruchu na ulicy nie
          zatrzymasz.

          Podjedz sobie i luknij jak tam jest to bedziesz wiedziec o czy mowie. Rosola to
          koszmar - jak marszalkowska.

          Chyba niestety zostal rynek wtorny, wiec powodzenia w poszukiwaniu.

          Ja tez nie ustajaco szukam i mam nadzieje, ze cos ciekawego znajde.

          Poz.
          Bork

          PS. A jak tam Strus?? Wszystko juz sprzedal??? Dalej zachwala swoje bloczki???
    • Gość: gość Re: kstrus na stoklosach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.05, 23:05
      Witam.Czy ktoś juz kupil tu mieszkanie?Bo ja mam zamiar.Może poznam nowych
      sąsiadów?Pozdrawiam.
      • Gość: Klara Re: kstrus na stoklosach IP: *.chello.pl 07.01.06, 17:47
        Ja kupiłam jeszcze we wrzesniu. Dla mnie bliskość metra to podstawa. A
        straszenie drganiami to zwykłe brednie - postójcie sobie chwilę gdzieś na ulicy
        nad metrem, a z pewnością nie wyczujecie, kiedy przejeżdża pociąg. A przeciez
        poziom zero (na ulicy) to tylko dwie-trzy kondygnacje powyżej, a mieszkania
        zaczynają się od drugiego piętra ponad poziomem zero. Trzeba być chyba
        książniczką na ziarnku grochu, żeby mieć problemy z drganiami.
        Mój zaprzyjaźniony notariusz nie miał tak powaznych zastrzeżeń do umowy Strusa,
        jak w przypadku umowy chwalonego tu przez samozwańczego eksperta od prawa
        budowlanego niejakiego Borka - czy Burka - DOM Development. Ciekawe, że na
        każdym forum znajdzie się jakiś nawiedzony malkontent, który swoją życiową
        misję widzi w kontestowaniu wszystkiego, co nie zgadza się z jego wydumanymi
        poglądami. Na tym forum np. wspomniany wyżej Burek za wszelką cenę usiłuje
        namówić każdego na zakup mieszkania na Nugat, jakby ktoś mu płacił na
        naganianie klientów tej firmie. Może właśnie tak jest. Osobiście wolę odgłosy
        miasta po otwarciu okna (w końcu mieszkamy w Warszawie a nie na wsi) niż
        szczytowe mieszkanie z windą za ścianą mojego pokoju.
        Rozmawiałam z kilkoma mieszkańcami zakończonych inwestycji Strusa przy ul.
        Budrysów i Korytnickiej, i wszyscy wypowiadali się pozytywnie. Mieszkania były
        oddane w dobrym stanie i na czas. Pokazywali mi swoje mieszkanka i piwnice.
        Czytałam gdzieś na forum, że ktoś przy Bażantarni miał problemy z kanalizacją,
        ale takie jest życie: zawsze gdzieś ktoś coś spartaczy, jeśli trafi akurat na
        nas, trzeba mu kazać usunąć usterki i iść do przodu, zamiast histeryzować.
        Wszczynaniem awantur rzadko osiąga się coś konstruktywnego. Poza tym, szkoda
        nerwów.
        Mieszkanie - jak się nie spodoba - zawsze można sprzedać. Ceny wciąż idą w
        górę, i będą szły, więc raczej się nie straci tylko zyska na ewentualnej
        transakcji.
        Pozdrawiam przyszłych sąsiadów
        • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: *.chello.pl 07.01.06, 20:24
          Po pierwsze prosze mnie nie obrazac. Bo ja tez to potrafie Klaro Waro.
          Po drugie - w zadnym swoim poscie nie namawialem do kupna mieszkania w
          inwestycji Nugat (jakies probelmy z czytanie tekstu ze zrozumieniem???)
          Po trzecie - co notariusz to opinia. Ja zaufalem swoim - ty ufaj swoim. Po za
          tym - prawnicy z ktorymi sie konsultowalem mieli zastrzezenia przede wszystkim
          do pelnomocnictwa pan z biura sprzedazy a na podpisy ze strony wlasciciela nie
          mozna liczyc (czyzby jednak problemy z czytaniem ze zrozumieniem???).

          Poz.
          Bork
          • Gość: kolega Re: kstrus na stoklosach IP: *.eranet.pl 08.01.06, 22:44
            Bork, do tego co pisales, dodam, ze obsluga klienta jest po prostu beznadziejna,
            szczegolnie ta jedna pani jest wredna. Opoznienia na inwestycji przy Bazantarni
            sa, IIetap mial byc oddany do 31.XII.2005, na razie nie wiadomo kiedy, w biurze
            wciaz zwodza, ze niebawem.Z IIIim etapem (tez mial byc oddany do 31.12.05) -do
            ludzi przyszlo oficjalne pismo, ze opoznia sie 45dni(oczywiscie nie z ich winy)
            Jedno jest pewne, jak umowa z tym deweloperem, to tylko w formie aktu.tak sie ma
            jakies zapewnienie, a tak zyjesz w niepewnosci.
            Gwoli prawdy trzeba przyznac, ze budowa rosnie: moze z 2-3miesiecznym
            opoznieniem(takie mial Iy etap), ale odbierzesz.
            znam te historie z forum :
            emik.tivi.net.pl/strus/viewforum.php?f=4&sid=667afff2831e6a07ad4084358275a62b
            bo tam sie ludzie przeniesli z gazetowego.
            W ogole mieszkam przy Raabego, no i stad moja wscibskosc;), lubie wiedziec co w
            trawie piszczy i jakich sasiadow bedzie sie mialo;)

            decyzje i tak musisz sam podjac...
            • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: *.chello.pl 09.01.06, 20:09
              No bardzo ciekawe forum, jak to mawial pewien milicjant z alternatyw - Ja lubie
              poczytac takie zyciowe ksiazki.

              Ja juz podjalem decyzje - nie zaczalem wspolpracy z ta firma.

              Poz.
              Bork
          • Gość: ktoś Re: kstrus na stoklosach IP: *.chello.pl 09.01.06, 20:49
            Bork, a propos Nugat:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=31048979&a=31445168.
            Może lepiej przeczytaj ze zrozumieniem własne posty zanim zaczniesz się
            wymądrzać.

            Klara: Księżniczka na ziarnku grochu była dobra :-)

            Siema!
    • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: 193.109.212.* 09.11.05, 09:33
      Rzuc okiem na watek w sprawie firmy kstrus:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=17734430&a=29480779
      poz.
      Bork
      • Gość: iiika Re: kstrus na stoklosach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.05, 23:03
        Hej
        Ano i rzucilam.A najlepsze ze na początku jest ok a im dalej w las tym...Te
        ostatnie nie napawają optymizmem.Ale ja już im odpuścilam.Zresztą sporo
        mieszkań mieli zarezerwownych a teraz pewnie i sprzedanych.Ale co tam,teraz
        myślę o Nugacie...Myślę i myślę.Może i wymyślę.Tylko blokuje mnie ten halas!
        Gdyby nie to to chyba bym się juz zdecydowala!Bylam,oglądalam...Do metra jest
        10 no powiedzmy 12min.Zależy gdzie mialabym wejscie...Do autobusu jeszcze
        bliżej.Nie można mieć wszystkiego...A lokalizacja mi odpowiada!No dobra idę
        rozmyślać dalej...A jakby co to jeszcze o kredycie muszę zacząć myśleć co by
        dziurę w finansach zalatać.Ech...
        Kurcze!!!Ale tryskam optymizmem...Powinnam się cieszyć że mam nad czym
        glówkować!Inni mają gorzej!
        Pozdrawiam
        • Gość: 7 min Re: kstrus na stoklosach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.11.05, 12:32
          7 min do metra - mieszkam na nugat II
          • Gość: iiika Re: kstrus na stoklosach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.05, 22:34
            Hej
            To jeszcze lepiej jak 7 min,ale myslę ż masz dluższe nogi jak ja...:-)
            A tak poważnie to jak Ci się tam mieszka?Godna polecenia inwestycja?Czy ta
            Rosola da mi się we znaki jeśli chodzi o natężenie ruchu???Dzięki za
            jakiekolwiek informacje.
            pozdrawiam
            • Gość: 7 min Re: kstrus na stoklosach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.05, 12:58
              ....to są nogi mojej córki....:)))) tak na poważnie, to mieszka nam się
              znakomicie ale hałas od Rosoła jest duży. nasze okna, w większości, wychodzą na
              dziedziniec ale i tak słychać szum pojazdów, w prawdzie ten szum nam nie
              przeszkadza bo jest jednak oddalony ale jest i tego nie da się uniknąć,
              proponuję, żebyś weszła na www.zielonynugat.waw.pl i popytała osoby, które w
              nugat II mają okna od Rosoła. jeśli już zdecydujesz się na nugat III, to staraj
              się kupić na najwyższej kondygnacji, zwykle jest tam taras, który jednak trochę
              izoluje...a poza tym widok będziesz miała fajny (tak mi się wydaje, sama
              mieszkam na ostatnim piętrze i bardzo jestem z tego zadowolona). powodzenia....
              • Gość: iiika Re: kstrus na stoklosach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.05, 22:38

                Dzięki serdeczne za informacje.Ale córa ma chody...:-)
                pozdrawiam
              • Gość: Bork Re: kstrus na stoklosach IP: 193.109.212.* 14.11.05, 08:54
                Dzieki za potwierdzenie, ze Rosola to "glosna" ulica i lepiej okna miec na druga
                strone. Ulzylo mi ;))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka