Dodaj do ulubionych

Czy Aes ma prawo

07.11.05, 17:36
obrazac uzytkownika, pomawiac go i zniewazac, ( czyli wystepowac wbrew prawu
m.in z art 212 KK ) ?
Na zamknietym forum? I jak to sie ma do odpowiedzialnosci Administracji Forum
i Portalu skoro to Admini odpowiadaja za Aesow?

Czy Aes,ktory wynosil info do uzytkownikow, np. podawal im IP zostaje
ukarany ? Czy nie?

Obserwuj wątek
    • tebe Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 18:24
      Witam

      Jeśli masz jakieś problemy z używaniem Forum zapraszam do zadawania
      pytań. Możesz też zapytać na pomoc@agora.pl

      Przypadki naruszenia zasad zgłaszaj na forum.abuse@gazeta.pl
      Ewentualne dalsze zażalenia - prosimy o pismo na adres portalu, który znajdziesz
      na tej stronie:
      serwisy.gazeta.pl/onas/0,30317.html

      Pozdrawiam
      • marianna.rokita Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 19:21
        Problemy Z "uzywaniem"forum ?
        ;)

        Co do pisma, dziekuje za rade:) Wiem gdzie pisac, dla kogo i za ile.
        Nie mniej jednak wolalabym to zalatwiac z zainteresowanymi i ich mocodawcami,
        czyli NKA, a nie leciec od razu do "Boga" na skargi. Nie lepiej rozwiazac
        problem Tebe tutaj?
    • anaiss Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 19:30
      Nie przypominam sobie, by Admini mieli odpowiadać za Aesów. Patrz pkt 3 Regulaminu Forum Gazeta.pl.

      a.
      • marianna.rokita Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 19:42
        Odpowiadaja;) Bo ich powoluja i daja im w lapki i nozyczki i dostep do
        czesciowego IP i kubraczek "dobrego uzytkownika" :)

        Nie jest prawda prawna,a jedynie sprytnym wybiegiem dla niezorientowanym"ze
        redakacja nie odpowiada za tresc ogloszen".
        Tak jak i forum.

        Polecam zapytac prawnikow:)
        • anaiss Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 19:58
          Każdy z nich ponosi odpowiedzialność w granicach swojego działania/zaniechania. Aesi nie są przecież związani żadnym stosunkiem prawnym z Wydawcą portalu. Mylę się?
          • marianna.rokita Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 20:15
            anaiss napisała:

            > Każdy z nich ponosi odpowiedzialność w granicach swojego
            działania/zaniechania.
            > Aesi nie są przecież związani żadnym stosunkiem prawnym z Wydawcą portalu.
            Myl
            > ę się?


            Z tego wniosek,ponosza za portal odpowiedzialnosc w IMIENIU AESOW ponosza
            Admini:)( Bo Aesi sa mianowani przez nich. Nie trudno tego dowiesc np. w
            sadzie,bo przeciez taki aes ma w reku nozyczki, kubraczek,dostep do czesciowego
            IP. itd )
            Za wolontariusza odpowiada instytucja zlecajaca mu robote.

            Np, masz przyklad: Wolontariusz Tomek,przyjety na wolontariat przez Iksinskiego
            w Domu Dziecka bije mala Anie. Kto ponosi odpowiedzialnosc?
            Wolontariusz Tomek, a przede wszystkim Iksinski za wzecie takiego
            wolontariusza, a takze szef Iksinskiego posrednio za to,ze nie dopilnowal
            porzadku i przestrzegania prawa u niego w placowce.


            To bardzo proste.

            • nasrsharon A może troszkę inaczej 07.11.05, 20:40
              Nie taka mała wcale Ania namawia wolontariusza Tomka do nierządu. Gdy ten
              odmawia ona zarzuca mu niewiarygodność a gdy wolontariusz Tomek wobec tego
              udaje się do dyrektora Iksińskiego a wielkawa Ania dowiaduje się o tym od
              sekretarki pana dyrektora aby ocalić twarz zarzuca Tomkowi że ten ją obraził,
              pomówił i poniżył. Problem w tym że nic takiego się wcale nie wydarzyło a
              wolontariusz ma dowody na to że wielkawa Ania rzeczywiście do nierządu go
              namawiała.

              Mi się ta historyjka zdecydowanie bardziej podoba.
              • marianna.rokita Re: A może jeszcze troszke inaczej:) 07.11.05, 21:22
                Nie taka wcale mala Ania lubi miec wlasne wiewiorki.Ania kazdego podpuszcza.
                Nie taka mala wcale Ania podpuszcza wolontariuszke Jole do nierzadu.
                Ta nie odmawia.Nic nie mowi.
                W miedzy czasie pech chcial, ze Ania zaczyna lubic Jole.
                Jola wietrzy w tym interes finansowy.Wymysla bujde na resorach o ucieczce od
                straszliwego Wladyslawa. Ania,przerazona, sle jej kase, ubrania itd.
                Gdy nadchodzi pierwsza partia kasy, mniej wiecej w tym okresie, Jola zaczyna
                wspolpracowac. A nawet sama gorliwie opowiada nieproszona o tym, co robi
                DYREKTOR w zaciszu swojego gabineciku.

                Jednak Ania, ze nie jest glupia w komputerowe klocki, odkrywa mistyfikacje.
                Maile z majace nadchodzic z Kuala Lumpur nadchodza glownie z Madrytu! A Jola
                miala byc w tym czasie w Kuala Lumpur ! Ania sprawdza dokladnie IP.Zaczyna sie
                niepokoic jednak sobie pewne rzeczy tlumaczy....Sprawdza jednak w jednej
                firmie. Specjalista twierdzi stanowczo,ze maile z Kuala Lumpur nie byly wyslane
                z Kuala Lumpur lecz generalnie z Madrytu. Ania zrywa znajomosc,gdy Jola zada
                800 zl i robi jej afere "jak smialas mi nie wyslac kasy" bo akurat tego dnia
                bank Ani strajkuje. Ania ma tego powyzej uszu.

                Wsciekla,ze nie dostanie kasy Jola straszy samobojstwem.Anie szlag trafia.
                Szuka Jolki, gdzie sie da i gotowa jest o wszystkim zapomniec, bo zycie nawet
                tej wiewiorki jest cenne.
                Gdy szuka Joli, uzyskuje potwierdzenie, ze Jolce nic nie jest a siedzi w domu i
                sie smieje z Ani.Jest coraz bardziej zirytowana. Ania zada zwrotu rzeczy,
                bedacych wynikiem zastosowania przez Jole "bujdy" na resorach.
                Wczesniej,bojac sie zdrady i oszustwa, tak jak to mialo msce wczesniej i z Jola
                i z paroma osobami, gromadzi dowody na Jole, bo w razie gdy Jola zacznie knuc
                przeciw Ani, ta bedzie mogla sie bronic. A to mailik, to wyznanie, to
                smsik,poscik.
                Ania wie, od dawna,ze kwity sa najwazniejsze.
                Ania chce jedynie odbioru dwoch dla niej waznych dobr.

                Jola zamiast milczec ze wstydu wypisuje do kolezanek : "ze Ania jest "kozia
                dupa"lub "traba", ze dostala od niej "2 brudne dobra ruchome, ktore i tak
                smierdzialy.Baaaa! Bez mala byly zaglodzone i zawszone".Nagle Jola pisze, ze
                zrobila zdjecia aparatem cyfrowym.A przeciez Jola nie miala, jak twierdzila
                aparatu cyfrowego!Ania ma to na pismie!
                Przeciez Jola mowila,ze nawet nie ma co zastawic? Dalej: Jola pisze, ze "kupi
                sobie nowe dobro ruchome, nie brudne".A Ania sprawdza,ze takie dobro ruchome
                kosztuje od 1 tys do 2 tys i powyzej. Skad Jola ma tyle kasy ? Czyzby pieniazki
                od Ani szly na zakup nowego dobra ruchomego? Czy na co w koncu?
                Jolka ponadto rozpowszechnia klamliwe info o jednej z jej firm. Robi Ani
                antyreklame firmy, uprzedzajac krok Ani.
                Niestety Ania ma dowody.... Wiec na nic dzialanie Joli...

                Dyrektor sie dowie, prokuratura sie dowie,ze zachodzi podejrzenie,ze Jola
                wyciagnela w sumie 2,5 tys zl ( w pieniadzach i dobrach )i mimo wielokrotnych
                prosb nie rozliczyla sie z tego, ze pomowila Anie o wlasciwosci, ktore nie
                mialy msca.
                A na dodatek,ze Jola wynosila dokumenty firmowe...
                No ale tylko wtedy, gdy byla kasa...
                • pierozek_monika Re: A może jeszcze troszke inaczej:) 07.11.05, 21:28
                  hmm ja tez wysłałam Joli na jedzonko....
                  !?
                  • marianna.rokita Re: A może jeszcze troszke inaczej:) 07.11.05, 21:30
                    pierozek_monika napisała:

                    > hmm ja tez wysłałam Joli na jedzonko....
                    > !?

                    Nawet u mnie jest potwierdzenie przelewu na konto Joli:(
                    Inne kolezanki tez wyslaly:( Tez mam potwierdzenia.
                    Ale Jola chyba kupuje za to nowe, niezanieczyszczone, dobro ruchome.
                    I porobi fajne fotki cyfrowka, ktorej nie mogla zastawic.
                • umfana Ładnych rzeczy się dowiaduję o aesce 26.12.05, 18:09
                  To powinno być zgłoszone w prokuraturze.
    • broneknotgeld Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 22:44
      Aesowi to sie zdo
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=31390642&v=2&s=0
      Że te prawo ciyngym mo.
      • marianna.rokita Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 23:02
        Tmlumaczenie Hanysa przez Gorola:

        Aesowi to sie zdaje,
        ze prawa na wieki mu sie nadaje

        Kropce, Eeli, i Tebemu
        ponad prawem? Ale czemu?

        Czy Orissa, czy Angiebe
        wyrzucaja kodeks w glebe

        Gada Maggie,gada Owca
        Mowi Wam laska z Sosnowca...

        Wiec posluchaj Gorola Hanysie
        na splyw Aesa na Wisle, na Nyse!

        ;)
        • broneknotgeld Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 23:09
          Kłodnica mom blisko
          Wleci w Odra wszysko
          Aż do morza niom
          Bez aesa "dom"

          Ano coż - marzynie
          Kere już niy minie.
          • marianna.rokita Re: Czy Aes ma prawo 07.11.05, 23:23
            Wszysctko sie chyba zdarzy
            jak Marianna wywar parzy...

            Jakas ciecz i koci wlosek,
            pol tuzina jajek z niosek

            wody tyle ile z kranu spkapie
            myszy tyule ile kot mi zlapie..

            tzreba tym nasmarowac
            posty szybko wykioppiowac

            potem za pioro zlapac
            to i owo wytknac,
            kogos gdzies podrapac

            no i bedzie haja spora
            jak poczyta o się sfora...
            • broneknotgeld Re: Czy Aes ma prawo 08.11.05, 11:07
              Jest na forum nastroj sielski
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=28179266&v=2&s=0
              Bo antyobywatelski

              Z polskim prawym tyż jednako
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=28179383&v=2&s=0
              Ano - sztela to już tako.
    • po.prostu.ona A ja uważam, że jeśli macie Państwo jakieś 08.11.05, 12:44
      prywatne, zakonspirowane porachuneczki, to powinniście je Szanowni Państwo
      załatwiać poza forum, na przykład poprzez pocztę elektroniczną. Taka odrobina
      szacunku dla współforumowiczów nikomu nie przyniosłaby ujmy, a wręcz przeciwnie.
      • yavorius Chciałaś chyba napisać: 08.11.05, 15:07
        prywatniusie, zakonspirowanusie porachuneczki, to powinniście je Szanownusi
        Państewko załatwiuńkać poza forumikiem, na przykładzik poprzez pocztusię
        elektronicznusią. Takusia odrobinusia szacuneczku dla współforumowiczusiów
        nikomusiu nie przyniosłaby ujmusi, a wręczusio przeciwniutko.

        :)
        • po.prostu.ona Re: Chciałaś chyba napisać: 08.11.05, 15:25
          co chciałam napisać to napisałam. Bez chyba :-)
          • yavorius Re: Chciałaś chyba napisać: 09.11.05, 12:20
            Bez chyba?
            No CHYBA że tak :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka