Dodaj do ulubionych

Pol roku po slubie... problem:((((((((

07.03.06, 11:34
Jestem dopier pol roku z mezem po slubie. a u nas ciagle sprzeczki, jakies
klutnie, beznadzieja....sa chwile mile, ale duzo jest tych zlych:((((Jestem
chora obecnie, siedze w domu i wczoraj lezalam wieczorem a on siedzial nad
swoim jakims artykulem do 23 i nawet do mnie nie zajrzal:((((powiedzialm mu
to to odpowiedzial mi ze byl wczoraj zmeczony....i dlatego nie zagladal.Boze
co mam robic???chcialabym miec dziecko, ale nie wiem czy mam sie zdecydowac,
czy nie... jak to sie wszystko potoczy dalej:((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 07.03.06, 11:48
      to normalka, okres roku po ślubie wspominam jako ciąg klotni,dla pocieszenia nie tylko moje to są doświadczenia.Para potrzebuje czasu żeby sie dograć, trzeba pójść na komproms, o coś zawalczyć a z czego innego zrezygnowac , zaakceptowac , To jest trudny okres ale mija, życze powodzenia, musicie ze sobą jak najwięcej rozmawiać, żeby znać swoje wzajemnie oczekiwania i próbować szukać rozwiązania
      • malami1980 Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 07.03.06, 11:53
        tylko ze ja juz jestem sklonna wziac rozwod, troche inaczej sobie to
        wyobrazalam, no i bardzo bardzo chcialabym miec dziecko,ale w takiej sytuacji
        nie wiem czy sie zdecydowac.................:(((((((((
        • kotbehemot6 Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 07.03.06, 12:41
          nie podejmuj pochopnych decyzji, naprawdę dajcie o czas. przypominam sobie że nawet brałam pościel pod pachę i szłam spać do siostry(klatka dalej), bo mąż oglądał mecz zamiast iść ze mną spać. Upłynęło trochę czasu zanim dotarło do mnie że to jest głupie, wymagać wiecznej uwagi.jedna i druga strona potrzebuje trochę swobody , to że zajmował sie swoimi sprawami-może tego wymaga jego praca?Mówia przez Ciebie emocje a to zły doradca. Czy wogle nie zwraca na Ciebie uwagi?... mam nadzieję że aż tak źle nie jest
      • iberia30 Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 08.03.06, 10:38
        kotbehemot6 napisała:

        > to normalka, okres roku po ślubie wspominam jako ciąg klotni,dla pocieszenia
        ni
        > e tylko moje to są doświadczenia.Para potrzebuje czasu żeby sie dograć, trzeba
        > pójść na komproms, o coś zawalczyć a z czego innego zrezygnowac , zaakceptowac
        > , To jest trudny okres ale mija, życze powodzenia, musicie ze sobą jak najwięc
        > ej rozmawiać, żeby znać swoje wzajemnie oczekiwania i próbować szukać
        rozwiązan
        > ia



        wiesz nie bardzo rozumiem co ma do tego papier?Takie kwestie powinny byc duzo
        wczesniej ustalone, a nie po slubie: kompromisy, rozmowy itd.Jesli przedtem
        tego nie bylo to wogole skad pomysl by sie wiazac wezlem malzenskim?
        • titta Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 10.03.06, 19:25
          A niby czemu mialy by byc WSZYSTKO wczesniej ustalone? Jesli na przyklad sie
          wczesniej nie mieszkalo ze soba? Slob mimo wszystko cos zmienia. Czy ustalisz
          tez wszystko na okolicznosc pojawienia sie dziecka?
          • iberia30 Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 10.03.06, 20:08
            Wg mnie pewne kwestie ustala sie przed podjeciem decyzji o zwiazaniu sie z kims
            na cale zycie (pomijam opcje rozwod).
            Nie wyobrazam sobie wyjsc za maz nie mieszkajac z facetem przed slubem, nie
            majac zbieznych pogladow w najwazniejszych zyciowych kwestiach.
            Co do dzieci to tez jest do ustalenia przed:czy i ile dzieci planuje sie miec,
            oczywiscie nie da sie wszystkiego przewidziec, zycie czesto weryfikuje pewne
            plany ale chyba jest roznica jak ktos nie chce miec wogole dzieci a druga osoba
            nie wyobraza sobie zycia bez gromadki pociech.
    • harriet_makepeace Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 07.03.06, 12:01
      Moim zdaniem w związku często przydaje się również zachowanie dystansu do
      pewnych spraw, a zwłaszcza do siebie. I nie robienie z igły wideł.
      Być może wczorajsze zachowanie twojego męża przelało czarę goryczy, ale np. dla
      mnie twoje rozczarowanie w tym przypadku jest zupełnie nie zrozumiałe.
      • rlena Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 08.03.06, 00:06
        To prawda,ze wiele par tuz po slubie przezywa trudny okres (klotnie o wlasne
        granice, pozycje itp.). Jednak, to dalekie od normalnosci,ze maz nie zaglada do
        chorej (czy zdrowej)zony przez cale popoludnie. Tu jest miejsce na to,by
        zawalczyc o troske,zainteresowanie i szacunek i jego strony. Jesli okazalby sie
        niereformowalny w tym obszarze, prognozy nie sa dobre.
        • harriet_makepeace Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 08.03.06, 07:04
          nawet jeżeli przez całe popołudnie pracuje? a nie np. gra w gry komputerowe albo
          surfuje po necie? Uważam, że to się może _zdarzyć_
          Natomiast nie wiemy, jak się zachowuje mąż autorki w inne dni. Jeżeli tak samo -
          czyli ignoruje ją, to faktycznie nie dziwię jej się, że jest jej przykro i
          serdecznie współczuję.
          • sagis Szczególnie w chorobie bliska osoba powinna okazać 08.03.06, 08:01
            troskę i zainteresowanie. Nawet, jeśli pracuje.
            Gdyby na chwilę oderwałby się od pracy, to nic nie stałoby się jemu.
            W chorobie też każdy chce trochę uwagi dla siebie. On na pewno chciałby to samo
            od niej.
            Ale, on już ma żonę w domu i widocznie uważa, że nie musi więcej o nią starać się.
            • sagis W takim momencie pokazał swoje prawdziwe oblicze 08.03.06, 08:26
              i czy jest wart tego małżeństwa.
              Na pewno już wcześniej można było zauważyć, jaki jest naprawdę. Tylko pewnie ona
              miała na nosie z miłości różowe okulary.
              I dopiero w chorobie, kiedy był tak blisko zauważyła, że nie ma dla niej uczuć.
              Gdyby miał serce dla niej, to powinien sam zatroszczyć się o nią w chorobie. A,
              nie tłumaczyć się pracą. Co jest dla niego ważniejsze?
              Wiele kobiet daje mężczyznom gratis i myślą, że później on im to wynagrodzi.
              Mężczyzna przyzwyczaja się, że kobieta nic nie chce.
              A, w zdrowym związku trzeba od razu dawać i też nie bać się brać.
    • iberia30 Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 08.03.06, 10:39
      malami ile masz lta, i jak dlugo byliscie razem przed slubem, mieszkaliscie
      wczesniej razem?
      • madzia_buczek [...] 10.03.06, 13:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • izyda79 Re: Pol roku po slubie... problem:(((((((( 08.03.06, 10:55
      Ja jestem pięć miesiecy po ślubie i mam taki sam problem. Kłócimy sie bardzo,
      bardzo czesto. A to wszystko zaczęło się odkąd zamieszkaliśmy razem. Teraz
      żałuje, że nie zamieszkalismy razem wczesniej.....Ale o rozwodzie na razie
      jeszcze nie myśl!!!! Dajcie sobie czas. Cały czas nie może być zle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka