Dodaj do ulubionych

alergolog mnie wysmiała :(

17.03.06, 20:23
witajcie po raz kolejny..
naczytałam sie tu o rozmaitych pasżytach i innych i idąc za Waszą radą
poszłam do naszej alergolog z prośba o skierowanie na badania w tym kierunku..
Pani alergolog, powiedziała, że w życiu nie słyszała, abuy jakieś pasożyty
dawały podobne objawy do astmy sad i powiedziała, że mam przestać czytac bo to
tylko mi szkodzi ..
nie wiem co myśleć..
dodam, że po dwóch miesiącach prawie sterydów i innych singulair'ów ciągle nie
ma poprawy -jest coraz gorzej - zwłaszcza w nocy - 4 ostatnie noce mamy
bezsenne ( po prostu kaszel spać nie daje) a i w dzieńsen nie jest możliwy..
Pani alergolog zrobiła na razie TYLKO i wyłącznie testy z krwi na sierść, na
roztocza i kurz i na pleśnie i żaden z tych testów nie wyszedl pozytywny..
więc wpisała ance ( niecałe 2 lata) kaszel alergiczny o nieznanym podłożu) i
leczy ją objawowo.. ja jestem załamana, bo teraz doszła kolejna infekcja (
zapalenie gardła jak zwykle) i kolejne antybiotyki..
proszę powiedzcie co robić.. może ktoś zna jakiegoś alergologa w Medicover w
Warszawie, który da nam takie skierowania ( chodzi mi tylko o medicover, gdyż
tam się leczymy bezpłatnie a na inne prywatne wizyty mnie nie stać)
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 20:44
      totalna ignorancja i przede wszystkim niewiedza, albo...

      Jak wygląda ten kaszel, tylko w nocy, cały czas czy się budzi(napadowy) od
      czasu do czasu ?
      Pozdrawiam
    • mavva Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 20:46
      To podaj nazwisko tej pani doktor. wink Znaczy "doktor", przepraszam.smile)

      Obawiam się, że badania na pasożyty nusisz zrobić prywatnie, jeśli chcesz, żeby
      były zrobione prawidłowo.
      Jeśli okaże się, że są pasożyty, to proponuję leczenie u dr Mikołajewicz. Od
      razu na podstawie wyników dostaniesz receptę na leki, dla całej rodziny.
      Nie znam niestety lekarza z Medicoveru, ale może mamy coś pomogą.

      Jeśli chodzi o kaszel, to u mojego dziecka dopiero Zyrtec pomógł.
      Niepokojące jest, że dziecko ma znowu infekcję i musi brać antybiotyk. Szczerze
      mówiąc, to przy leczeniu wdechami nie daje się antybiotyku - upraszczając.

      Zmień panią doktor, bo coś jest faktycznie nie tak.

      • agamamaani Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:02
        doktor to Idczak - Nowicka z Medicover..
        Ania leczona jest Zyrteckiem, Flixotide, Singulairem, do tego clemastyna lub
        Berodual doraźnie ( w tej chwili Clemastyna gdyż na berodual w aerozolu mnie nie
        stać) .
        kaszel jest suchy męczący - głównie w nocy lub podczas próby drzemki w ciągu
        dnia. czasem po bieganiu czy tańczeniu ( po wysiłku) .. ten kaszel nie daje jej
        spać i wybudza całkowicie.. dopiero podwójna dawka clemastyny daje jej usnać..
        to jednak faszerowanie dziecka lekami mnie martwi.. polećcie kogoś w tym
        medicoverze bo naprawdę kasy nie mam na inne prywatne leczenie, a tu mam za
        darmo abonament( długa historia i nie będe teraz opisywać dlaczego go mam big_grin )
        .. i wszystkie badania mogę robić za darmo tylko ktoś musi jej je zlecic..
        • jusytka Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:08
          Z tego co piszesz, objawy przypominaja astmę niestety - są identyczne jak u
          mojego synka. Dziwię, się, ze zrezygnowałaś z bardzo dobrego leku - berodualu
          twierdząc, ze jest drogi. Ten lek jest refundowany, a astma traktowana jest jak
          choroba przewlekła, więc płacę za niego grosze ...
          • 5_monika Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:14
            a co tam przypomina astmę ?
            Kaszel w nocy i po wysiłku.To wystarczy ?
            Pytam poważnie.
            • mavva Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:32
              Tak.
              Moje dziecko tak właśnie ma zdiagnozowaną astmę - kaszel i to nawet nie po wysiłku.
              • 5_monika Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:39
                a były osłuchowo świsty w oskrzelach ?
                • mavva Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:41
                  Raz było obturacyjne zapalenie oskrzeli i to wystarczyło kilku lekarzom do
                  takiej diagnozy. A potem kaszel, ktory znikł po zyrtecu. Poza tym alergiczny
                  nieżyt nosa.
                  Wcześniej ciągłe zapalenia ucha. Powiększone migdały.
                  Co było skutkiem alergii. A kaszel to już jej następny etap.
                  • 5_monika Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:44
                    dzięki , u nas był tylko kaszel w nocy i po wysiłku (bardzo długo).Ale to było
                    2 lata temu.
                    • mavva Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 22:28
                      I jak się to skończyło? Napisz, jak możesz?

                      Kiedy będzie normalnie diagnozować i leczyć się w Polsce? sad(
                      Mam nadzieję, że coś się zmieni, już tylko to mi zostało. Mieć nadzieję. smile))

                      Tak mnie naszło poza tematowo. Tyle złych diagnoz, drogich leków, od samego
                      czytania głowa boli. wink
                • jusytka Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 12:06
                  U mojego dziecka były, ale brak świstów wcale NIE WYKLUCZA astmy !!! Astma ma
                  rózne oblicza, bywają lżejsze i ciężkie postaci tej choroby.
            • jusytka Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 12:02
              A co? uważasz, ze pasożyty sa winne? NAJCZĘŚCIEJ NIE Trzeba to jasno powiedzieć
              !!! Nawet najlesze specjalistki na tym forum stwierdziły, ze objawy astmy mogą
              być zblizone jedynie do glistnicy, którą stosunkowo łatwo jest wykluczyć ...
          • agamamaani Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:49
            usytka napisała:

            > Z tego co piszesz, objawy przypominaja astmę niestety - są identyczne jak u
            > mojego synka. Dziwię, się, ze zrezygnowałaś z bardzo dobrego leku - berodualu
            > twierdząc, ze jest drogi. Ten lek jest refundowany, a astma traktowana jest jak
            > choroba przewlekła, więc płacę za niego grosze .

            mi w aptece zażyczyli soboe za niego 80 zł - to berodual w aerozolu, nie w
            płynie - nie mam nabulizatora, nei stac mnie na kupno w tej chwili, a w
            przychoni naszej wszystkie są wypożyczone, gdyż jest teraz sezon na alergie..
            • jusytka Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 12:12
              Rzeczywiscie korzystam z nebulizatora, ale dziwi mnie aż tak duża róznica w
              cenie. Wynia z tego, ze zakup nebulizatora moze byc opłacalny, bo szybko się
              zwróci. Ja za swój nie zapłaciłam fortuny, ale rzeczywiscie kilkaset złoty
              kosztował. Jest to jednak baaardzo przydatna rzecz, bo korzystam z niego nawet w
              nocy, nie muszę prowadzić chorych Maluchów na inhalacje do przychodni, a
              korzysta z niego cała rodzina. Inhalacje z nebulizatora sa też bardziej
              skuteczne od tych zwykłych. Ja osobiście jestem z tego zakupu bardzo zadowolona
              i wszystkim polecam. Moze na Allegro dałoby sie go kupić za mniejsze pieniążki?
    • jaskag Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 21:45
      a co z dietą małej?
      czy kaszel w nocy nie zależy od pewnych produktów? mój staś ma stwierdzoną astmę
      - potwierdzoną badaniami spirometrycznymi, zreszta testy i z krwi i skórne
      potwierdziły pyłkowicę, ale do rzeczy - staś przez wiele miesięcy był na
      sterydach wziewnych, oczywiście regularnie od wielu miesięcy bierze singulair,
      przy zaostrzeniach berodual,
      oczywiście po sterydach było trochę lepiej - nie oczekuj efektów
      natychmiastowych, bo stan zapalny w oskrzelach na tle alergicznym leczy się
      przybajmniej 8 tygodni sterydami wziewnymi,
      ale u nas staś przestał zupełnie dopiero po wielu miesiącach po zmianie diety -
      mój staś jest fanem kakao, które pił rano i wieczorem i kiedy pani bo
      biorezonansie powiedziała, ze wyjazd z kakaem i gęsimi piórami - postanowiłam
      spróbować, oczywiście byłam przekonana, ze gęsich piór nie mam w domu, bo niby
      skąd, a jednak,
      najpierw wyjechało kakao - kaszel ustąpił natychmiast, po tygodniu odstawiłam
      sterydy wziewne i kaszel nie wrócił, ale po próbie prowokacji - kubek kakao i
      kaszel w nocy
      a potem znalazłam też gęsie pióra - okazała się, ze w poduszkach z sofy z ikea
      są właśnie gęsie pióra - wywaliłam sześć poduszek natychmiast
      dlatego zastanów się też, czy np. mała nie je surowych jabłek, któr często dają
      kaszel zwłaszcza jak zaczynają pylić drzewa - teraz pyli leszczyna,
      albo kakao, mleko i inne
      jaska
    • pasmo30 Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 22:12
      To może spróbuj u pediatry? Na pasożyty powinna dać skierowanie. A z resztą to
      już może być gorzej.
    • mama2miskow Re: alergolog mnie wysmiała :( 17.03.06, 22:18
      No własnie - idź do pediatry i powiedz np. że dziecko swędzi pupa, drapie się
      ew. poczytaj o innych objawach i powiedz. Jednak pasożyty nie tak łatwo znaleźć
      w badaniach, a Medicover raczej nie znajduje się na liście polecanych
      laboratoriów - no cóż niby lepsze to niż nic.
      Pozdrawiam
    • cubus1 Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 09:31
      Moje dziecko rowniez mialo zdiagnozowana astme,rowniez mialo takie same objawy,
      rowniez leczone bylo tymi samymi lekami.
      Nasz alergolog rowniez mnie wysmial gdy zasugerowalam pasozyty.
      Na badanie skierowal mnie pediatra(rowniez bez przekonania).Lamblie i grzyby
      robilam u polecanej to dr Kamirskiej.
      U nas byla glista ludzka.Po jej wyleczeniu - dziecko jest zdrowe od prawie 2
      miesiecy.
      Odstawilismy wszystko a naprawde caly nasz dzien byl podporzadkowany
      nebulizacja.
      Dziecko od 2 miesiecy nie ma Astmy smile

      Objawy astmy wywoluje glistnica.
      A lekarza bym zmienila.



      • f-kasia Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 11:25
        zmień lekarza kochanie, pasożyty maja scisłe powiązanie z kaszlem- wiem ,bo
        moja mała ma glistnice juz drugi raz i kaszle jak oszalała.Po wyleczeniu
        wszystko mija.Alergolog tez stwierdził astmę.Przestałam do niego chodzić- tez
        mi lekara jak nawet nie zapytał o badania kału.
        pozdrawiam
        kasia
        • sigvaris Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 12:15
          Do tego wątku chciałam wkleić link. Ale mimo prawie kilku godzin w wyszukiwace
          nie potrafię go odnaleźć.
          Jakieś kilka miesiecy temu pisałam posty z eMamą, u której dziecka stwierdzono
          astmę. Objawy podobne, nasilenie nocne i powysiłkowe.
          W efekcie diagnostyki: lamblia z grzybicą (ale znaczną w wynikach).
          Ta eMama już chyba nie zagląda na forum alergie. Nie pamiętam jej nicku, szkoda.
          • jusytka Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 12:46
            Droga sigvaris Wiem, ze masz dobre intencje, ale pamiętaj o tym, że astma też
            istnieje. Ja zbadałam swojego Maluszka kilkakrotnie na robaki i lamblie i wyniki
            były zawsze negatywne. Mało tego, to ze dziecko nie ma świstów, "tylko" kaszel -
            absolutnie nie wyklucza astmy, bo ona może wystąpić w róznym nasileniu. Na
            koniec to co najważniejsze, wczesna diagnoza jest bardzo ważna, bo może
            skutecznie zahamować rozwój choroby i nieodwracalne zmiany w płucach. Badajcie
            emamy obecnośc pasozytów u swoich dzieci, ale nie zapominajcie o astmie, która
            nieleczona moze być niebezpieczna ...
            • sigvaris Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 13:38
              Justyka, ja się zgadzam. Ja NIGDY nie radzę zaprzestać podawania leków
              przeciwastmatycznych, nigdy nie radzę zaniechania wizyt u alergologów,
              pulmonologów. I wiem, że astma istnieje i wielu matkom nie uda się od tego
              problemu uciec ( i strasznie nad tym boleję, jakie to byłoby piękne gdyby każdy
              miał tu pasożyty i po 10 dniach czy 30-stu zdrowiał!! ŁOMATKO!)

              W tym wątku chodzi o to (tak ja to rozumiem), że eMama NIE zrobiła TYCH badań.
              I pyta się, czy jest sens, skoro LEKARZ ją wyśmiał i twierdzi, że trop
              pasożytowy to trop ZŁY. I tylko dlatego, że wiem po własnej skórze (lamblia i
              grzybica u mnie - czyli orzeczona bez badań "alergia wziewna": kaszel i
              duszenie się w okresie kwitnienia komosy i bylicy, po 11 msc. rzetelnego
              śledzenia forum /i siebie po leczeniu lambiozy/ i chyba wszystkich wątków
              pasożytniczych - wiem i radzę - pasożyty MOGĄ DAWAĆ IDENTYCZNE OBJAWY - nawet w
              panelach skórnych, testach z krwi).

              Nie radze matce "olać" astmy.
              Radzę tylko sprawdzić to co jest sprawdzalne. Pasożyty choć ciężko, ale są
              sprawdzalne. Jaja, cysty są namacalne (wiem - brrrrrr). Alergia, astma nie ma
              badań NAMACALNYCH. A przecież oba przypadki (alergia z astmą wobec pasożytów)
              DAJĄ IDENTYCZNE OBJAWY - i o tym chce tu eMamie powiedzieć, że tak własnie
              jest.

              Jak mówił Lenin: ufaj (lekarzowi), ale kontroluj (wydatek do 100 zł, badanie
              nieinwazyjne, nie bolesne dla dziecka).

              Czy to coś złego? Chyba warto?
              • mavva Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 13:54
                Absolutnie słusznie.
                Tylko jest jeden problem w tym wszystkim.
                Matka, która zgłasza się do lekarza natrafia na dwie frakcje - astmową (bardzo
                liczna) i robalową wink (nieliczna).
                Na ogół obie frakcje się nawzajem "zwalczają", tzn. diagnozy przeciwnika.
                Przykładowo, jeśli dzieciak bierze już leki na astmę, to trafiając do lekarza
                robalowego, dostaje nakaz odstawienia WSZYSTKICH leków. Leczenie robali trwa
                nieraz kilka miesięcy. Jeśli okaże się, że to jednak astma, to dziecko wtedy
                było pozbawione leczenia bardzo ważnego w astmie!
                Co wtedy?
                Najgorsze, że to my, matki musimy podejmować takie decyzje - czy ufać , i
                ingerować w leczenie.
                U nas była taka sytuacja. Na szczęście odstawienie leków trwało krótko, na
                starcie leczenia astmy, i potem okazało się, że i tak trzeba było je zmienić.
                Ale lekarka lecząca robaki, w ciemno zresztą, nalegała na odstawienie całkowite.
                I co ja robię? Za radą innego lekarza, w stanach kaszlu podaję.
                To z kolei może źle wpływać na leczenie robali.
                Ale co ma zrobić matka, skoro lekarze nie wiedzą, co jest dziecku???
                Zaufać jednemu?
                NIE, dziękuję, ja ufałam lekarzom, to mi wyhodowali astmę u dziecka!
                Najgorsze, że żyjąc w XXI wieku w środku Europy czuję się jak u progu
                średniowiecza, okazuje się, że całą tę wiedzę medyczną to można sobie....
                • sigvaris Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 15:13
                  Wiem Mavva. Wiem. Ja też musiałam dokonywać jakiś karkołomnych wyborów co do
                  leczenia dziecka. Ale możliwości są zawsze takie:
                  1. że tak jak u nas jest to tylko pasożyt. Podobnie piszą eMamy (F-kasia,
                  Cubus1)w tym wątku o gliście u nich. Żadnej astmy (alergii) nie było. No u nas
                  Kruffa podejrzewa, ze jest nietolerancja laktozy i pewnie ma rację. Ale do tego
                  co było to wręcz "śmieszny" problem.
                  2. że jest pasożyt z astmą (alergią) - tak też tu mamy na forum w kilku
                  przypadkach - np. u Was. Ale leczenie tylko astmy bez "robala" też nie jest
                  rozwiązaniem.
                  3. że będzie to tylko astma. Tu jest m.in. dziecko Jusytki, ale nie tylko. Bo
                  to jasne, że takich przypadków niestety nie unikniemy. Nie zawsze będą to
                  pasożyty.

                  Niestety nie można sprawdzić tego wahadełkiem. Bez badań (nawet przeleczenia w
                  ciemno u bardziej radykalnych lekarzy) każda z opcji jest możliwa.
                  Tylko to co mnie zastanawia, to jak lekarz może matce/pacjentowi powiedzieć de
                  facto nieprawdę, że objawy są zgoła inne...
                  To przecież nie prawda.
                  • cubus1 Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 18:19
                    Alez ja rowniez nie mowie ze moje dziecko nie ma astmy.
                    W trakcie calej kuracji antypasozytniczej nadal bralismy bardzo silne wziewy,
                    ktore bardzo nam pomogly np w trakcie szoku toksycznego u dziecka.Dzieki temu
                    nie wyladowalismy po raz kolejny w szpitalu.
                    Moje dziecko moze miec astme, obiektywnie sprawdze to dopiero gdy bedzie mialo
                    lat 7 gdy wykonam spirometrie.
                    Dotarlam do wielu artykulow(jedno nawet bylo cytowane tu na forum) mowice ze
                    dziecko astmatyczne po wyleczeniu z pasozytow moze nie miec juz zadnych atakow.
                    U nas tak sie stalo, narazie niecaly 2 miesiac ale dla nas to duzo po tym co
                    przeszlismy.
                    Ja zawsze mam nasz podreczny zestaw astmatyka w torebce...

                    Ale uwazam ze takie badania szczegolnie w poradniach alergicznych powinny byc
                    stanadardowe.Nie rozumiem, dlaczego wykonuje sie drogie testy skorne, z krwii a
                    prostego badania na pasozyty ktorego koszt jest znacznie nizszy nie?


                    • awisienka Re: alergolog mnie wysmiała :( 20.03.06, 05:57
                      Strasznie szokuje mnie jedna rzecz. Tzn. mam pytanie.... czy macie czworonogi?
                      A jeśli tak, to jak czesto je odrobaczacie? Ja mojego psa odrobaczam raz na 3
                      miesiace. Kiedy byłam mała moja mama odrobaczała nas raz na pół roku- razem z
                      siostrami chodziłyśmy do przedszkola i dla ówczesnej p.doktor naturalne było,
                      że dzieci w przedszkolu mają pasożyty. A teraz? Czemu nie odrobacza się dzieci?
                      Tak zapobiegawczo nawet? Przecież to tak uprościłoby życie?
                      • jusytka Re: alergolog mnie wysmiała :( 20.03.06, 08:52
                        To prawda, jakoś sie o tym zapomina. Co gorsze, zapominają też lekarze, choć
                        może to kwestia kasy, bo przeciez takie badania kosztują ...
              • jusytka Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 15:58
                OK, rozumiem, ale swoją drogą, faktem jest, ze ja te badania na pasożyty u
                swojego dziecka zrobiłam, mimo że ŻADEN lekarz nawet mi tego nie zasugerował !!!
                A byłam u wielu róznych, bo u nas walka z alergią trwa już 6 lat. A
                zdenerwowałabym sie bardzo na lekarzy, gdyby okazało się, ze objawy astmy u
                mojego dziecka oznaczają glistnicę !!!
                • mavva Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 22:08
                  Przyczyn kaszlu nie jest wiele przecież.
                  Dlaczego lekarze nie wykluczją po kolei przyczyn, aby dojść do sedna, tylko
                  czekają do następnego ataku, infekcji, pogorszenia.
                  Uważam,że głównym powodem tego stanu rzeczy jest ograniczenie pediatrów.
                  Nikt nie chce się wgłębiać, odsyła do kolejnego specjalisty, ten odwala swoją
                  działkę i dalej. Nie ma komu tego przeanalizować i w ten sposób nasze dzieci są
                  leczone po kawałku, a przecież organizm to jedność.

                  Jestem w tej chwili bardzo sceptycznie nastawiona do kompetencji lekarzy.
                  Uważam, że kazdy lekarz powinien umieć spojrzeć na dziecko całościowo.
                  Coś nie działa w nauczaniu i szkoleniu lekarzy.
    • scarlett.letter Re: alergolog mnie wysmiała :( 18.03.06, 15:54
      Zmień lekarza koniecznie. U mnie stwierdzono astmę, kaszlałam całymi nocami
      plus po wysiłku, bywały dni, kiedy nie mogłam wchodzić po schodach nawet.
      Byłam u pani alergolog, zasugerowałam jej celiaklię i pasożyty, zlekceważyła to.
      Byłam u drugiej lekarki, powiedziała, że za dużo się naczytałam kolorowych
      gazet, a astmę w moim stanie trzeba leczyć.

      Zaczęłam sama się leczyć. Odstawiłam leki, z diety wyeliminowałam gluten i
      mleko krowie, zaczęłam brać Citrosept. Zniknął kaszel, nawet nie wiem co to
      jest. Śpię spokojnie, a teraz już wprowadzam do diety z powrotem gluten i
      mleko, dalej poprawa sie utrzymuje.
      Warto zrobić badania na pasożyty i drozdżycę, po co dziecko faszerować lekami,
      od których mu się nie poprawia?
      • mazeb Re: alergolog mnie wysmiała :( - a co z refluksem? 19.03.06, 20:38
        Witajcie smile
        zadam moze naiwne pytanie: czy oprocz robali sprawdzany byl u Waszych dzieci
        refluks?? Ale nie tylko usg?
        Bo w zwiazku z przerosnietym migdalem (zatkane zatoki, kaszel, glownie nad
        ranem, sterydy wziewne, bo az do swistow itp. ALe nigdy anginy ani zapalenia
        ucha), otolaryngolog zasugerowala, ze nocny kaszel to bardzo czesty objaw
        refluksu...
        I ze nie powinno sie podawac zyrtecu i innych claritin na alergie pokarmowa,
        tylko ketotifen.
        No i kazala Igora odrobaczyc, nawet profilaktycznie, jak tylko malec wydobrzeje.

        I co Wy na to?

        Bedze wdzieczna za podpowiedzi smile
        pozdrawiam cieplo
        Gosia, mama alergika Igora (z 3.11.2003)


        PS cena budesonidu (oj, chyba; w watku wyzej bylo) faktycznie BARDZO wzrosla
        ostatnio - siostra ma byla w szoku w aptece, kiedy dla swego kupowala...
        • sigvaris Re: alergolog mnie wysmiała :( - a co z refluksem 19.03.06, 21:17
          Tak, jak już doszliśmy do "robali" - wpadliśmy też na trop refluxu.
          Jest taka metoda, domowa - nie szkodliwa na jego wykluczenie (że to on owe
          duszności lub kaszel powoduje).
          Pod dwie nogi łóżeczka od strony główki wkłada się po "encyklopedii". Łóżeczko
          wtedy zamienia się w taką jakby pochylnię. Żeby dziecko się nie zsuwało w dół -
          roluje się kocyk (ręcznik) i podkłada tuż poniżej pupy. Jeśli to reflux
          (utajony) to poprawa jest albo od razu, albo po kilu nocach.
          Działa.
          Ja do tej pory stosuję taką niewielką pochylnię. Jak moje dziecko ma katar
          zwiększam dawkę książek pod nóżkami łóżeczka.
          • mazeb Re: alergolog mnie wysmiała :( - a co z refluksem 20.03.06, 01:19
            sigvaris napisała:

            > Pod dwie nogi łóżeczka od strony główki wkłada się po "encyklopedii".
            Łóżeczko
            > wtedy zamienia się w taką jakby pochylnię.
            ---wlasnie o spaniu wyzej laryngolog nam wspominala, ale Igi - z racji czestego
            kataru - dosc dlugo juz spi wyzej... a napady kaszlu ma od niedawna...

            Teraz sie zastanawiam, czy nie uczulil go Flixotide...
            Odstawilam teraz wziewne, bo okazaly sie niepotrzebne (na ten niby trzeci
            migdal) i Igi czuje sie lepiej (kaszel duzo rzadszy, w nocy tez sie nie meczy),
            ech, badz czlowieku madry...


            > Jeśli to reflux
            > (utajony) to poprawa jest albo od razu, albo po kilu nocach.
            > Działa.
            ----to znaczy, ze nie robilas dodatkowych badan?

            Ech, niech Igi zdrowieje, to go odrobacze i moze wszystko wroci do normy...

            Dziekuje za informacje smile)
            Pozdrawiam cieplo
            Gosia
    • aldbor Re: alergolog mnie wysmiała :( 19.03.06, 21:28
      Jestem mamą rocznego alergika. Także jak ty korzystam z Medicover. Dobrym
      alergologiem jest pani Aldona Ceregra (o ile dobrze pamiętam nazwisko). Jednak
      korzystam także z porad dr. Dylewskiej. Jest ona wprawdzie pediatrą, ale
      bardzo "życzliwie" podchodzi do wszelkich alergii i zleca badania o jakie
      poprosisz, i bardzo liczy się ze zdaniem rodziców gdyż to oni najlepiej znają
      swoje maluszki
    • igtom Re: alergolog mnie wysmiała :( 19.03.06, 22:32
      z medicover mogę polecić dr Sieradzką leczy naszego synka i jestem z niej
      bardzo zadowolona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka