Dodaj do ulubionych

Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"!

28.06.06, 18:07
"Ci, którzy mają doświadczenie, niestety, są z układu - stwierdził wczoraj
Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Od miesięcy zachodziłem w głowę, co może oznaczać ów słynny "układ", o którym
bez przerwy mówią politycy PiS, a którego nie są w stanie określić. Teraz już
wiem. "Układ" tworzą ci, którzy mają doświadczenie, umiejętności, którzy są
kompetentni, by kierować ministerstwami, bankami lub spółkami giełdowymi. Im
są lepszymi menedżerami, tym bardziej są podejrzani, gdyż najwyraźniej zajmują
wysoką pozycję w hierarchii "układu". A jeśli ktoś ma dwie lewe ręce, z
pewnością do "układu" nie należy i można mu bez obawy powierzyć ważne
stanowisko: ministra skarbu, spraw zagranicznych czy prezesa największej
spółki ubezpieczeniowej.(...)
Kaczyński nie jest oryginalny. Swoją wizję świata zaczerpnął z książek i
filmów socrealistycznych, w których powtarzał się ten sam schemat:
fachowiec-inżynier był sabotażystą i wrogiem klasowym, a wykształcony na
kursach dla analfabetów "biedniak" okazywał się genialnym konstruktorem."

No i wszystko jasne.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3446903.html
Obserwuj wątek
    • mariner4 Proste! 28.06.06, 18:08
      Oni!
      M.
    • tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 28.06.06, 18:12
      "Ci, którzy mają doświadczenie, niestety, są z układu - stwierdził wczoraj
      Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".


      bo tylko ci mieli i nadal maja dostep do "konfitur"...
      • gregorak Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 28.06.06, 20:42
        ajny.zwolennik.iv.rzeczpospol napisał:

        > "Ci, którzy mają doświadczenie, niestety, są z układu - stwierdził wczoraj
        > Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
        > bo tylko ci mieli i nadal maja dostep do "konfitur"...

        Konfitury w prywatnych i zagranicznych firmach? Tam nie płacą za pier... w stołki.
        Konfitury są np. tutaj:
        miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3446747.html
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3446897.html
        • tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 28.06.06, 20:46
          zapytaj sie pana Kulczyka...
          • gregorak Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 28.06.06, 21:17
            tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol napisał:

            > zapytaj sie pana Kulczyka...

            Nie byłoby róznych Kulczyków i innych Neztzelów gdyby obecne i poprzednie ekipy
            nie blokowały prywatyzacji
          • alistair-p Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 28.06.06, 21:39
            tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol napisał:

            > zapytaj sie pana Kulczyka...
            =================================
            Wyczuwam ironię,ale Kulczyk nigdy nie zrobiłby prezesem WARTY jakiegoś
            podejrzanego kaucyperdy.
          • gregorak Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 30.06.06, 20:29
            tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol napisał:

            > zapytaj sie pana Kulczyka...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44492129
    • basia.basia Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 28.06.06, 20:58
      gregorak napisał:

      > "Ci, którzy mają doświadczenie, niestety, są z układu - stwierdził wczoraj
      > Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

      I dlatego wyrzucili tego Stypułkowskiego (na portalach biznesowych powiadają,
      że facet zrobił w PZU wiele dobrego no i zyski pod jego rządami bardzo wzrosły)
      i zastąpili go miernym ale wiernym. A tak naprawdę to nie wiadomo komu wierny
      ten Netzel. Podobnie z Marcem a z kolei szef PKO BP sam się wypisał, bo woil to
      niż być wyautowanym przez PiS.

      Wiadomo, że Kaczyńskiemu ciężko znaleźć następców, bo większość ludzi odmawia i
      wcale się nie dziwię. Nie znaliby dnia ani godziny a po drugie nie jest rzeczą
      zręczną wchodzić w miejsce dobrego fachowca zwolnionego w chamski sposób. Ludzie
      na poziomie nie wykorzystują dogodnych sytuacji, by "po trupach" awansować. To
      nie uchodzi ale KAczyński tego nie rozumie:(
      • ford.prefect Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 29.06.06, 22:52
        > I dlatego wyrzucili tego Stypułkowskiego (na portalach biznesowych powiadają,
        > że facet zrobił w PZU wiele dobrego no i zyski pod jego rządami bardzo
        > wzrosły)
        > i zastąpili go miernym ale wiernym.

        Na portalach pisali? Słyszałem parę dni temu jak Kaczyński mówił... a nie, tym razem Gosiewski, że zmiany jakie przeprowadza PiS nie podobajOM się niektórym środowiskom, którym obecny stan jest bardzo na rENKE, w tym mediom i stOND te zaciekłe ataki na PiS.
    • petroniusz0015 Prawdziwy UKŁAD 28.06.06, 21:03
      Ponieważ od dawna istnienie tzw. "układu" jest niemiłosiernie wyśmiewane,
      poniżej przedstwiam klasyczny przykład działania układu, opisany przez
      Andrzeja Zybertowicza. To dość długi tekst, ale naprawdę warto się z nim
      zapoznać, ponieważ niezwykle celnie wskazuje istotę funkcjonowania układu.

      "Wyobraźmy sobie, że mamy do czynienia z byłym członkiem partyjnej
      nomenklatury PZPR który jest obecnie przedsiebiorcą X. Jego kapitał pochodzi
      ze spółki nomenklaturowej tj. powstał na bazie prywatyzacji majątku
      państwowego. Nasz czerwony przedsiębiorca ma jeszcze z czasów swej słuzby w
      partii wiele kontaków w różnych instytucjach, stanowiących dziś
      infrastrukturę gospodarki rynkowej, co daje mu uprzywilejowaną pozycję w grze
      rynkowej.
      Dzięki układom w urzędzie skarbowym jest w stanie uzyskać (nie, nie za darmo)
      umorzenia zaległych podatków lub korzystną dla siebie, np. ratalną formę ich
      spłaty. Poprzez dawnych towarzyszy z egzekutywy ma dojścia bankowe, dzięki
      którym załatwia wysokie kredyty na dogodnych dla siebie warunkach.
      Pan X ma też kolegów w sądzie rejestrowym. Dzięki temu wie z wyprzedzeniem o
      próbach uruchomienia biznesów, które mogłyby być dla niego konkurencyjne. Za
      niewielkie pieniądze może - w pewnym zakresie - przyspieszyć rejestracje
      swoich firm lub opóźnić rejestrację przedsięwzięć konkurencyjnych.
      Nasz kapitalista zatrudnia w jednej ze swoich spółek byłego funkcjonariusza
      SB, mającego kontakty i informatorów w policji. Dzięki temu nasz bohater z
      wyprzedzeniem dowiaduje się o groźbie wszczęcia postępowania przeciw niemu w
      sprawie np. o nielegalny obrót środkami dewizowymi. Na czas czyści i
      preparuje potrzebne dokumenty.
      Dzięki innym kontaktom z ludźmi byłej branży policyjnej, teraz ulokowanych w
      agencjach ochrony mienia, następuje szybka spłata wierzytelności pana X:
      opornych goryle wywożą do lasy i każą kopać sobie dół.
      Dzięki układom w Sądzie Gospodarczym pan X może w elastyczny sposób
      zachowywać się wobec własnych wierzycieli. Jest w stanie bardzo długo
      przedłużać postepowanie o roszczenia finansowe ze strony innych firm tak, by
      poprzez bankructwo kontrolowane jednej ze swoich spółek uniemożliwić
      egzekucję zasądzonych kwot.
      Pan X co miesiąc też płacił niewielkie pensyjki (w sytuacjach szczególnych
      większe premie) panu pracującemu w jednym z departamentów ministerstwa
      finansów. Dzięki temu w przypadku wątpliwości jak rozumieć niejasności
      związane z niektórymi aktami prawnymi, pan X otrzymywał z samego źródła
      porady jaką taktykę zastosować, by skutecznie fiskusa obejsć i uzyskać
      potrzebne zezwolenia. Pan X z wyprzedzeniem dowiaduje się też o projektach
      nowych aktów prawnych i może na czas zmienić status prawny swoich
      przedsięwzięć gospodarczych dla zminimalizowania podatków. Bardzo przydatne
      okazują się też kontakty w departamencie dewizowym NBP - gdy chodzi o
      uzyskanie indywidualnych zezwoleń dewizowych".

      Andrzej Zybertowicz
      "W uścisku tajnych służb. Upadek komunizmu i układ postnomenklaturowy".

      I to jest właśnie nasz "kapitalizm", nasza "gospodarka wolnorynkowa".
      • gregorak Re: Prawdziwy UKŁAD 28.06.06, 21:13
        Jaki przedsiębiorca X!? Nazwisko!
        • 1normalnyczlowiek Zdecyduj się-chcesz definicję układu,czy nazwiska? 28.06.06, 21:36
          gregorak napisał:
          > Jaki przedsiębiorca X!? Nazwisko!

          ---> A może robisz to co inni? Próbujesz deprecjonować i osmieszać każde
          działanie rozbijające postkomunistyczne układy.
          Może tak spróbujesz merytorycznie odnieść do opisanego powyżej funkcjonowania
          wielu pseudobiznesmenów? A może nie potrafisz.
          • gregorak Re: Zdecyduj się-chcesz definicję układu,czy nazw 28.06.06, 21:54
            1normalnyczlowiek napisał:

            > gregorak napisał:
            > > Jaki przedsiębiorca X!? Nazwisko!
            >decyduj się-chcesz definicję układu,czy nazwisk

            Definicję ukladu już znam, Nie zanm pana X.

            > ---> A może robisz to co inni? Próbujesz deprecjonować i osmieszać każde
            > działanie rozbijające postkomunistyczne układy.
            Jeśli jest absurdalne tak. Najlepszym sposobem na walkę z postkomunistycznymi
            układami moim zdaniem jest prywatyzacja.

            > Może tak spróbujesz merytorycznie odnieść do opisanego powyżej funkcjonowania
            > wielu pseudobiznesmenów?
            Nazwiska! Inaczej to są bajki o żelaznym wilku.

            >A może nie potrafisz.
            No nie zjadłem wszystkich rozumów.
            • petroniusz0015 Re: Zdecyduj się-chcesz definicję układu,czy nazw 28.06.06, 21:57
              Gregorak, pan X to pewien archetyp - wzorzec nowego "przedsięborcy" z lat 90-
              tych. Tak funkcjonował (i funkcjonuje) UKłAD.
            • 1normalnyczlowiek Re: Zdecyduj się-chcesz definicję układu,czy nazw 28.06.06, 22:09
              gregorak napisał:
              > Definicję ukladu już znam, Nie zanm pana X.
              ---> Panowie X nie tylko działali w układach - jeszcze tworzyli pod siebie prawo
              (Jaskiernia kiedyś powiedział w kontekście ścigania przestępców gospodarczych:
              "to polowanie na czarownice", "to zamach na święte prawo własności". Czy jak
              ukradłem, to już moje i nic nikomu do tego?

              > Najlepszym sposobem na walkę z postkomunistycznymi układami moim zdaniem jest
              prywatyzacja.
              ---> Oczywiście że tak. Ale na tej prywatyzacji nie mogą korzystać ci, którzy
              zgromadzili kapitał dzięki korupcji i postkomunistycznym układom - im wręcz
              należy wszystko odebrać i powtórnie sprywatyzować.

              > Nazwiska! Inaczej to są bajki o żelaznym wilku.
              ---> Dlaczego pewna firma od 10 lat psuła co się da w dziedzinie komputeryzacji
              a nadal dostawała zlecenia?

              > No nie zjadłem wszystkich rozumów.
              ----> Ja też.
              • gregorak Re: Zdecyduj się-chcesz definicję układu,czy nazw 29.06.06, 20:25
                1normalnyczlowiek napisał:

                > Panowie X nie tylko działali w układach - jeszcze tworzyli pod siebie
                > prawo
                Na co Pis czeka? Niech je zmienia. A moim zdaniem: niech je upraszcza.

                > > Najlepszym sposobem na walkę z postkomunistycznymi układami moim zdaniem
                > jest prywatyzacja.
                > ---> Oczywiście że tak.
                Co PiS sprywatyzował?

                >Ale na tej prywatyzacji nie mogą korzystać ci, którzy
                >zgromadzili kapitał dzięki korupcji i postkomunistycznym układom - im wręcz
                >należy wszystko odebrać i powtórnie sprywatyzować.
                Jak masz dowody: proces, konfiskata i do ciupy, a nie żale na FK wylewać.


                > > Nazwiska! Inaczej to są bajki o żelaznym wilku.
                > ---> Dlaczego pewna firma od 10 lat psuła co się da w dziedzinie komputeryz
                > acji a nadal dostawała zlecenia?
                Dawał Krauze łapówki? Jak dawał to do ciupy z nim.

                > No nie zjadłem wszystkich rozumów.
                > ---> Ja też.
                No to jest nas dwóch skromnych forumowiczów ;-)

                PS. Nie chodzi mi o to, żeby nie karać przestępcow, takze tych w białych
                kołnierzykach. Jak łamoią prawo - to karać! Chodzi mi o to, że Kaczyński uważa,
                iż nie można powołać na odpowiedzialne stanowisko w dużej spółce państwowej (a
                po cholerę państwowej?) menadżera z doświadczeniem - a pewnie jest już ich w
                Polsce tysiące (na szczęście!), z doświadzczeniem w pracy firmach zagranicznych,
                prywtnych itd. - bo na pewno taki kandydat jest w UKŁADZIE. Lepszy dyletant
                Netzel! Przecież to jest kurna chore!!!
      • obraza.uczuc.religijnych Zybert to zabawny człowiek. 28.06.06, 21:37
        Zwłaszcza jak każe studentkom ściągać buty.
    • kaczysta Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 29.06.06, 20:31
      Sama afera orlenu to klasyka ukladu.
      Jak przyjda o 5 rano to zrozumiesz.
      • gregorak Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 29.06.06, 21:22
        kaczysta napisał:

        > Jak przyjda o 5 rano to zrozumiesz.

        Po mnie? Kto przyjdzie i dlaczego? Za pisanie na FK? A żona mnie ostrzegała, że
        tak się to skończy...
        • kaczysta Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 29.06.06, 22:18
          gregorak napisał:

          > kaczysta napisał:
          >
          > > Jak przyjda o 5 rano to zrozumiesz.
          >
          > Po mnie? Kto przyjdzie i dlaczego? Za pisanie na FK? A żona mnie ostrzegała, że
          > tak się to skończy...

          O dbierzemy
          R zeczpospolita
          L ewackim
          E sbekom
          N a zawsze

          i to by bylo ny tyle.
          • gregorak Re: Jest precyzyjna definicja "UKŁADU"! 30.06.06, 20:32
            Przedstawiasz swoje myśli rownie klarownie co pan Edgar. Cóż, kaczyzm...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka