Dodaj do ulubionych

jak dla mnie szok

11.09.06, 14:43
po prostu nic dodać nic ująć ,tyle się wszędzie czyta o karmieniu dzieci ,co
dawać czego nie dawać ,parówki beee ,danonki beee wiele już było dyskusji na
ten temat .

Wczoraj byłam u znajomych a u nich ich znajoma z dzieckiem 3 miesięcznym.

Wiecie co to co zobaczyłam ot po prostu szok ,małą jest stawiana na nóżkach bo
jest niby silna i chyba zacznie chodzić ,potrafi się sama trzymać postawioną
na wersalce, jest posadzana ,właściwe prawie cały czas byłą pozycji siedzącej.

mamusia karmiła ją przy nas ,ja mam dwoje dzieci też są niejadkami ale to co
zobaczyłam normalnie szok cisnęła jej do buzi zupkę(mięso z kurczaka rosół i
warzywa oczywiście zmiksowane)dwie łyżeczki i butla z herbatką i znowu dwie
,małą darła sie w wniebogłosy a ta jej wciskała ta zupę bo ponoć jak nie na
siłę to nic nie zje. Skarżyła sie ze pije mało mleczka tylko 3 razy po 120 do
tego danonki ,jogurty i owoce. Małą jak nie siedzi to leży i ma całą główkę
spłaszczoną bo nie jest kładziona na boczku .

Normalnie masakra czy rodzice nie widzą co robią włąsnemu dziekcu ,dodam ze to
nie jest wieś zacofanie a rodzce maja dobrze po 30.

Na koneic powiedizał ze mała ma straszne problemy z kupką hehehe ciekawe
dlaczego .

Wiecie co nic końćz emusiałąm isę wygadać normlanie nie mogłam wczorja zasnąć
przez to wszystko.
Obserwuj wątek
    • aylin1 Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 14:47
      Brak słów na takich rodziców...
    • babsee Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 14:48
      Ciekawe co na to ich pediatra?
      i to jest wlasnie coś, co mnie wkurza-głupota rodziców.A nie karmienie piersią
      do 3 r.ż czy niekarmienie w ogole.
      Biedne dziecko...
      • kasia2511 Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 14:50
        hehehe no właśnie nie wiem co dziwniejsze karmienie 3 lata piersią czy takie
        cyrki z własnym dzieckiem ,szok i tyle.

        Wybaczcie literówki ,ech spieszyłam się i pełno emocji we mnie
    • mynia_pynia Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 14:49
      Moja koleżanka dała kiedyś łyżeczkę rosołku 2 miesięcznemu synkowi, i tak się
      tym przejeła (że nie odpowiedzialna matka, itp), że następny normalny posiłek
      miał dopiero w 12 miesiącu, teraz już je wszystko.
    • kajos5 Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 14:50
      moja teściwa byłaby zachwycona - wg to jest właśnie prawidłowy sposób żywienia
      dzieci od samego urodzenia.....
      • yenna_m Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 15:00
        kajos5, bo kiedyś matki stosować miały taki schemat żywienia.
        dostawały specjalne książeczki z wypisanym kalendarzem wprowadzania stałych
        pokarmow i własnie w taki sposob wprowadzały.

        Tak czy inaczej - przeżyłyśmy ten eksperyment.
        Czyli az tak zle nie bylo wink

        Po prostu - raz na jakis czas zmieniaja sie poglądy nauki na najlepszy chów
        niemowlęcia.

        Sama pamiętam, jak 5 lat temu podanie smoczka noworodkowi b yło najwiekszym
        grzechem przeciw dobremu macierzyństwu.
        A teraz proszę - od niedawna wink smoczek zapobiega śmierci łóżeczkowej,
        wymuszając na dzieciaku oddychanie wink

        Tak więc podeszłabym do sprawy nieco bardziej elastycznie.
        Za pare lat schemat żywienia niemowląt i tak się zmieni. Bo przeprowadzą jakieś
        tam badania, z ktorych wyjdzie, że my-wyrodne matki, żle żeśmy własną dziatwę
        karmiły wink

        Zycie, zycie, samo zycie wink
        • nchyb Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 15:51
          > Tak czy inaczej - przeżyłyśmy ten eksperyment.
          > Czyli az tak zle nie bylo wink
          ano właśnie, przeżyłyśmy, niejest źle...
          Podpisuję się pod opinią Yenny... smile
    • yenna_m Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 14:55
      Kasia, zapytaj sie rodzicow, jaki byl schemat zywienia nas, juz doroslych ludzi

      zupa byla juz od początkow 3 miesiąca. Normalna, z garnka, ino zmiksowana (nie
      sloik). Mięso - od 4 miesiąca. Rosół - chyba od 5 (ale nie pamiętam dokładnie)
      To samo z owocami - zaczynało się po ukonczeniu 2 miesiąca od jabłka (albo
      prażonego, albo surowego, tartego łyżeczką).
      Kasza manna na mleku pełnym od 6 miesiąca.
      Zółtko chyba od 5 albo 6 - nie pamiętam dokładnie.
      A mleko było w proszku, zwykłe krowie, w butli - gotowane przez 15 minut.
      Wyżyłyśmy.

      Do czego zmierzam...
      Te wszystkie obostrzenia, ktore teraz panuja nie dlatego sa, że dziecko nie
      poradzi sobie z trawieniem stalych pokarmow. Poradzi sobie.

      Jest to jednak elemeent profilaktyki antyalergicznej.

      I też - prosze mnie nie linczować.
      Jednemu dziecku nic nie będzie (takie ma dobre geny) a drugie dziecko po takim
      żywieniu będzie na najlepszej drodze do astmy... Mało tego - drugie dziecko
      może być na najlepszej drodze do asmy niezależnie od tego, jak restrykcyjna
      była profilaktyka antyalergiczna.
      Geny, miłe panie. Tu geny jednak mają największe znaczenie.

      Tak czy inaczej - nie wtracałabym się.
      To nie moja sprawa, jak ktoś karmi własne dziecko.
      • lenka30a Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 15:03
        Może i nie Twoja sprawa, ale jak dziecko płacze w niebogłosy to chyba nie jest
        ok???Karmienie na siłe to jest draństwo i tyle.
        Dla mnie to ostre przegięcie: stawianie na nózki, sadzanie 3-miesięcznego
        bobasa?
        • yenna_m Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 15:06
          wobec tego zabrac im tego dzieciaka i do bidula z nim

          wiesz, znam mase matek, ktore popelniaja mase bledow. Kupuja chodzik dla
          dziecka, nie trzymaja diety alergicznej, sa nerwowe, ba! daja klapsy.

          Jasne, że to wszystko jest zle.
          Jednak mogę jedynie delikatnie ZASUGEROWAC, ze zrobilabym inaczej.

          W drastycznych przsypadkach nalezy informowac policję. Tylko czy to jest taki
          drastyczny przypadek? I co poza wywolaniem awantury i obrazeniem sie na tych
          ludzi mozna jeszcze zrobic (jesli sugestie nie odnosza skutku)?

          Masz jakies KONKRETNE propozycje?

          Pozdr.
          YennaM
          • gacusia1 Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 16:35
            CZY TO SA BLEDY????"wiesz, znam mase matek, ktore popelniaja mase bledow.
            Kupuja chodzik dla
            dziecka, nie trzymaja diety alergicznej, sa nerwowe"..., ba! daja klapsy-TO
            OWSZEM.
            No to ja jestem matka wyrodna!!!Chodzik przywiozl mi brat z USA bo w Kanadzie
            jest zakaz sprzedazy Z POWODU SPADANIA DZIECI ZE SCHODOW.
            Diety alergicznej(chyba antyalergicznej)nigdy nie stosowalam.Nerwowa jestm
            srednio raz dziennie...
            Na szczescie nie stawialam na nozki synka,gdy mial 3m-ce!
            • kasia2511 Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 16:56
              rany kobiety mnie nie dziwi ze się daje małemu dziecku zupki e ja tez dawałam
              jak mała miała 4 miesiące ale z ziemniaków i na wodzi i stopniowo się
              rozszerzało ta dietę ale to dziecko już od miesiąca wocna zupkę z kurczakiem
              normalny rosołek no nie i to karmienie na siłę mogłyście widzieć jak po jakimś
              czasie to biedne dziecko po prostu się poddało i pozwoliło wpychać ta zupkę
              butelkę na zmianę.

              Według schematu jaki przytoczyła jedna z was wcale nie było napisane ze dziecko
              2 miesięczne odstaje zupkę z garnka reszty rodziny.

              Wcale nie uważam zę trzeba dziecko do bidula ale jejciu troszkę wyobraźni
              jogurty takiemu maleństwo echhhh
            • yenna_m Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 18:47
              gacusia, ja tez wyrodna smile
              tak se przykladami sypalam po prostu wink
    • shamsa Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 15:07
      pewnie jej tesciowa albo mama szkole zrobily.
      • yenna_m Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 15:08
        tez tak podejrzewam.
    • babka71 Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 15:51
      jesteś pewna , że to było trzy miesięczne dziecko??????
    • anik801 Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 16:01
      Ja swojej córki nie żywiłam w ten sposób,ale jakoś mnie to nie dziwi.A dlaczego?
      Bo już to widziałam.Na wsi(gdzie aktualnie mieszkam)to normalne.Dzieci
      4miesięczne jedzą ziemniaki,mięsko,skórki od chleba,ciastka itd.I wiecie co?Nic
      im nie jest.Ja byłam przewrażliwiona.Dawałam tylko to,co polecają książki w
      danym miesiącu życia dziecka.Kupowałam słoiczki z posiłkami odpowiednimi dla
      wieku córki.Gotowałam,przecierałam żeby było zdrowo.Mała miała problemy z kupą
      i ciągle jakieś wysypki(lekarz niestety nie wiedział od czego).Dopiero jak
      zaczęła jeść to co my wszystko minęło.Pewnie,że trzy miesiące to za
      wcześnie,ale pięć-sześć to już w sam raz.Oczywiście nawet dziecku
      ośmiomiesięcznemu nie dałabym takich rzeczy jak np.truskawki.Ale wierzcie mi,tu
      gdzie mieszkam dzieci jedzą wszystko.
      • verdana Re: jak dla mnie szok 11.09.06, 16:07
        Tak karmiłam, na polecenie lekarzy, najstarszego syna. Najmłodszego oczywiście
        już zupełnie inaczej, do szesciu miesiecy nic prócz mleka.
        Stan zdrowia obu b. dobry.
    • mathiola To jeszcze nic 11.09.06, 19:05
      Na wlase oczy widzialam jak matka karmila swoja niespelna 5-miesieczna coreczke
      zupka chinska z torebki.
      • monia145 Re: To jeszcze nic 11.09.06, 19:06
        Toż to przecież rosołeksmile)))))A jak jeszcze było napisane "łagodny"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka