agnesgie
21.12.06, 14:02
Witam, pisałam jakiś czas temu na forum o kłopotach z żywieniem naszej
córeczki:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=48577930&a=48577930
Wtedy po stwierzdeniu grzybicy dostałą flumycon (brałą go przez 15 dni).
Badanie kontrolne po zakończeniu leczenia nie wykazało obecności grzybów,
zaczęły się jednak inne problemy:po zrobieniu siusiu w nocniku widac było
kilka strzępków śluzu..Lekarka stwierdziła, że Martynka ma alergię ma białko
mleka krowiego i kazała zmienić dietę na bezmleczną.Dietę rozpoczęliśmy 16
listopada i faktycznie widzę dużą porawę.Sluzu praktycznie nie widać, kupki są
gęściejsze i co najważniejsze przestałą wymiotować.Niestety któregoś dnia
dorwała się do ciasteczek niskobiałkowych (mój błąd) i zjadła 3 sztuki.Reakcja
była natychmiastowa: widoczny śłuz, a następnego dnia pojawiło się nawet
pasemko krwi.8 grudnia miała robione badania z krwi w kierunku alaergii
pokarmowych (ma w tej chwili 2 lata i 3 miesiące).Wyniki wskazały, że Ig
ogólne ma podwyższone natomiast na żaden czynnik z panelu pediatrycznego (tak
nazwała to lekarka) m.in.mleko i jajka ne jest uczulona.Wiem niestety,że na
jajka uczulona jest na pewno (widać,że źle się po mnich czuje).Stąd moje
pytanie: co mogło spowodować,że dziecko które przez ponad półtora roku piło
Bebiko, jadło chleb z masłem itd. (i dobrze to tolerowało) nagle uczuliło się
na białko? Czy w tym przypadku winne alergii może być uszkodzenie jelit przez
grzyby? Czy spotkaliście się z podobnym przypadkiem i co o tym myślicie bo ja
już sma nie wiem co mam robić i kogo słuchać.Poz tym widzę wyraźnie,że dieta
bezmleczna (pije Bebilon pepti) jej służy.Czy orientujecie się jakie jeszcze
badania można wykonać,żeby się czegoś dowiedzieć?