06.04.03, 21:22
Kolejne pytanie początkującej na areale większym niż balkon :)
Chciałabym posadzić przy południowo-zachodniej stronie domu glicynię chińską.
Wiem, że trzeba ją okrywać na zimę szczególnie w pierwszych latach, ale czy
to wystarczy, żeby utrzymała się na wschód od Wisły? Szczególnie jeśli zima
będzie taka jak ostatnia? Czy ktoś hoduje glicynię po tej stronie Polski?
Poradźcie!
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: glicynia 08.04.03, 21:02
      Witam na forum Gazety!
      Najpiękniejsze glicynie pochodzące z Japonii i Chin, są u nas uprawiane jako
      rośliny ozdobne rozmnażane głownie z sadzonek. Nasiona tych roślin w naszym
      klimacie rzadko dojrzewają. Zdarza się, że pąki kwiatowe lub kwiaty są
      niszczone przez wiosenne przymrozki. Pnącze to dobrze się rozwija i obficie
      kwitnie na stanowiskach słonecznych, ciepłych i osłoniętych przed wiatrem.
      Chociaż może rosnąć nawet na przeciętnej glebie, najładniej się rozrasta na
      podłożu żyznym, niezbyt ciężkim, a przy tym dostatecznie wilgotnym, o odczynie
      obojętnym lub lekko kwaśnym. Przez pierwsze 3-4 lata po posadzeniu glicynia
      rośnie wolno; wymaga wówczas szczególnie starannej pielęgnacji i okrywania na
      zimę. W późniejszym okresie rozwija się intensywniej - pędy wydłużają się, co
      roku o 1-2 m. W końcu krzewy osiągają wysokość 10 m, a czasem nawet więcej.
      Ze względu na bujny wzrost glicynia wymaga corocznego zasilania. Możemy użyć do
      tego celu jednego z wieloskładnikowych nawozów mineralnych, np. Azofoski, w
      dawkach dla krzewów (patrz instrukcja na opakowaniu) Nawożenie przeprowadzamy
      nie później niż w końcu czerwca, aby młode pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą.
      Nawóz rozsypujemy w promieniu 1,5-2 m od krzewu i mieszamy z ziemią. Kwitnącą
      glicynię trzeba podlewać, gdyż wówczas kwiaty długo zdobią krzew. Jest to
      szczególnie ważne, gdy pnącze rośnie na glebie lekkiej albo w pobliżu muru lub
      drzewa.
      We wschodniej i centralnej Polsce podczas mroźnej zimy glicynia może
      przemarzać. Żeby do tego nie doszło, późną jesienią trzeba obsypać dolne pędy
      krzewu podobnie jak to robimy z różami. Jeśli się zdarzy, że pędy glicynii
      zostaną zniszczone przez mróz, nie martwmy się; wiosną z podstawy krzewu
      wyrosną nowe.
      Powodzenia,
      Jerzy Woźniak
      • all2 Re: glicynia 10.04.03, 09:40
        dziękuję za tę odpowiedź, i za wszystkie inne! a także od razu za wszystkie
        które dostanę w przyszłości :)
        pozdrawiam, a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka