denisjac
11.05.07, 13:39
Witam jako nowy na tym forum i pozdrawiam wszystkich :)
Co prawda poruszany był nie tak dawno podobny temat "Pilot dla wybranych" ale
w moim przypadku jest troszkę inna sytuacja - a mianowicie:
Jest blok 35 mieszkań oraz spore, ogrodzone podwórko za blokiem. W bloku jest
wspólnota mieszkaniowa w której jeden z właścicieli ma niewiele ponad 50 %
udziałów i jak można się spodziewać przegłosowuje swoje chore pomysły według
własnego kaprysu. Każdy z pozostałych współwłaścicieli i członków wspólnoty
ma wykupione mieszkanie łącznie z procentowym udziałem w gruncie (za który
dodatkowo zapłacono przy wykupie mieszkania). Każdy ma oczywiście na to
księgę wieczystą itp.. Każdy z nas płaci podatek od nieruchomości oraz za
wieczyste użytkowanie gruntu (za swój udział oczywiście) i to nie małą kasę.
Szanowny pan z większością udziałów wprowadził dla swoich lokatorów opłatę
miesięczną za parkowanie samochodu na tym wspólnym podwórku. Jest to
oczywiście zrozumiałe bo chce sobie zrekompensować w jakiś sposób te opłaty
roczne za wieczyste. Jednak na ostatnim zebraniu wspólnoty apetyt mu wzrósł i
wymyślił abyśmy my - współwłaściciele tego gruntu również płacili za
stawianie samochodu na SWOIM podwórku. Chodzi o to czy ma on prawo nas do
tego zmuszać. Jesteśmy współwłaścicielami tego gruntu, mamy w nim po około 60
mkw. udziału, płacimy rocznie prawie po 400 pln wieczystego każdy (zależnie
od wielkości udziału) a teraz jeszcze on zmusza nas do opłaty za parkowanie
na własnym gruncie. Czy nie jest to przypadkiem bezprawne ograniczanie praw
wolnego dostępu i możliwości dysponowania swoim udziałem w gruncie
(korzystania z niego). Przecież już i tak płacimy jak sama nazwa wskazuje za
wieczyste UŻYTKOWANIE gruntu. Rozumiem - gdyby był to garaż, miejsca
strzeżone lub choćby wydzielone i oznakowane to nie ma tematu ale nie teren
pod chmurką, który własnym sumptem i za własną kasę ogrodziliśmy jeszcze za
czasów kiedy nie było wspólnoty a mieszkania nie były powykupywane.
Bardzo serdecznie proszę o jakieś wskazówki w tej sprawie bo uchwałę na
zebraniu wspólnoty wszyscy współwłaściciele podpisali na "nie" ale niestety
on ma ponad 50% i tylko patrzeć jak przyjdzie po podpis pod wprowadzeniem
uchwały w życie :((
Ewentualnie poproszę o jakies paragrafy na tą sytuację
Z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich
Jacek