konrad_socha
15.08.03, 17:13
.
Ale jazda... - bierzecie motorynkę, sprayem malujejecie jej nazwę np. Yamaha,
zarzucacie sobie w walkmanie jakąs fajną muzę np. Steppenwolf i prujecie
przez wieś a jełopy to łykają i myślą że macie nowego ścigacza. A jako
kulminację wieczoru proponuję rozpędzić się i wjechać z pomostu do stawu - to
ostudzi nieco sportowe zapędy a może i z głupoty wyleczy
.