Dodaj do ulubionych

To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedzynaro

26.02.08, 12:45
wbrew prawu miedzunarodowemu oderwanie prowincji kosowskiej od Serbii?
Ten ruch separatystyczny dzialal wbrew prawom miedzynarodowym?
Jak to bylo?
Obserwuj wątek
    • jack20 [...] 26.02.08, 13:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sas12 efekty doradztwa smiesznego staruszka 26.02.08, 13:07
        kolejny sukces polityki poprawności politycznej Tuska ,na poziomie festiwalu w
        Ziel Gorze
    • homosovieticus Prawo międzynarodowe obowiązuje tylko słabe Kraje. 26.02.08, 13:16
      Tak było. Tak jest i tak będzie dopóty, dopóki rzadzic bedzie "kasa"
      a nie Idea.
    • dystans4 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 14:28
      Protagoniści secesji mówią o wyjątkowości przypadku Kosowa, co
      pośrednio potwierdza zarzut, zgodnie z którym ogłoszenie
      niepodległości jest sprzeczne z regułami ogólnymi. Uznanie Kosowa
      jest przez Polskę jest podyktowane uznaniem za konieczne
      dostosowanie się do polityki USA i UE. Rzeczowe omówienie
      stanowiska Sowietów przedstawione jest w artykule znanego
      politologa Aleksandra Hramczyhina na Polit.Ru. Nie słyszałem, by
      kto kwestionował je z pozycji prawa międzynarodowego. Artykuł jest
      ciekawy - jeśli chcesz, mogę go przetłumaczyć i wkleić go w tym
      wątku lub przesłać Ci na gazetowy adres.
      Pozdrowienia
      • fury11 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 14:34
        poparliśmy anschluss, niestety. Bo Bushowi tak się uwidziało
        • woda.woda Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 14:39
          jeśli już, to ausschluss

          a polit.ru bardzo ciekawe.
          I urozmaicone:
          "Каким был Сталин в сексе: жену вождя "доконало
          кровосмесительство"? :)
          • hrabia.mileyski Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 27.02.08, 01:16
            woda.woda napisała:

            > jeśli już, to ausschluss


            Nie poprawiaj innych, jesli sama nie masz o tym pojęcia.
            Nie dziwie sie, że niektórzy tracą cierpliwość w zetknięciu z tobą.
    • nonno1 Re: To prawda, że prawo międzynarodowe nie pozwala 26.02.08, 14:36
      na wyzwolenie się żadnego narodu, chyba że za zgodą kolonizatora (zaborcy)!!!
      Wszystkie kraje wyzwalają się przez zastosowanie faktów dokonanych. Polska i
      inne państwa powstały po I Wojnie wbrew prawu - wskutek działań wojennych.
      Ale chyba my Polacy, którzy bezprawnie walczyliśmy w powstaniach XIX wieku o
      wolność Waszą i naszą, powinnismy cieszyć się z każdego narodu, ktoremu udało
      się wyzwolić (bezprawnie, bo inaczej nie mozna), pamiętając, że niestety wiele
      narodów (Kurdowie, Baskowie) nie ma szans na wolność.
      • paczula8 Re: To prawda, że prawo międzynarodowe nie pozwal 26.02.08, 15:32
        nonno1 napisał:

        > na wyzwolenie się żadnego narodu, chyba że za zgodą kolonizatora
        (zaborcy)!!!
        > Wszystkie kraje wyzwalają się przez zastosowanie faktów
        dokonanych. Polska i
        > inne państwa powstały po I Wojnie wbrew prawu - wskutek działań
        wojennych.

        Błąd, Polska nie POWSTAŁA po I wojnie św.

        > Ale chyba my Polacy, którzy bezprawnie walczyliśmy w powstaniach
        XIX wieku o wolność Waszą i naszą, powinnismy cieszyć się z każdego
        narodu, ktoremu udało
        > się wyzwolić (bezprawnie, bo inaczej nie mozna), pamiętając, że
        niestety wiele
        > narodów (Kurdowie, Baskowie) nie ma szans na wolność.

        Kosowo jako państwo nie istniało. To co sie zdarzyło w Serbii
        kojarzy mi się z I-szym rozbiorem Polski, szkoda, ze przyłożylismy
        do tego rekę.

        I dlaczego piszesz, że my (Polacy) walczyliśmy BEZPRAWNIE w
        powstaniach? nasi przodkowie walczyli o wolną (utraconą) Polskę,
        naprawde nie czujesz róznicy?
        • nonno1 Re: To prawda, że prawo międzynarodowe nie pozwal 27.02.08, 11:10
          Polska powstała (oraz np. Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Czechosłowacja) po I
          Wojnie Światowej - przed nią te państwa nie istniały!
          A to, ze Polska istniała w XVIII w niczego nie przesądza. Czyżby starożytna np.
          Kartagina miała prawo powstać (bo istniała!), a np. Łotwa nie (bo nigdy przedtem
          nie istniała!)?
          To absurd. Państwa i narody powstają w różnych okresach historycznych! Przecież
          w latach 60-tych XX wieku powstało mnóstwo państw w Afryce, które przedtem nie
          istniały.
          Cała ta ostatnia historia na Bałkanach zaczęła się od pozbawinia przez Serbię
          Miłoszewicza autonomii Kosowa, która to autonomia istaniała przez cały okres
          rządów Tito.
          Jeśli z czyms porównywać powstanie odrębnego Kosowa, to z podziałem
          Czechosłowacji, odzieleniem Erytrei od Etiopii, Timoru Wsch od Indonezji, Panamy
          od Kolumbii, ale nie z rozbiorem Polski, bo nie miał on nic wspólnego z
          odrębnością etniczną np. Galicji czy Pomorza. Ponadto krainy te zostały
          przyłączone do sąsiednich państw, a nie uzyskały samodzielności po długotrwałej
          walce.
      • hummer Kłamiesz 27.02.08, 11:17
        nonno1 napisał:

        > na wyzwolenie się żadnego narodu, chyba że za zgodą kolonizatora (zaborcy)!!!
        > Wszystkie kraje wyzwalają się przez zastosowanie faktów dokonanych. Polska i
        > inne państwa powstały po I Wojnie wbrew prawu - wskutek działań wojennych.

        By to udowodnić zogniskuję się tylko na krajach słowiańskich.
        1. Powstanie Czech i Słowacji z Czechosłowacji. Kto napad na kogo?
        2. Postanie Czarnogóry. Również kto napadł na kogo i dlaczego Serbia nie
        rozdziera szat?
        • nonno1 Re: akurat w tych przypadkach nie było 27.02.08, 14:39
          narodu uciskającego i uciskanego. Podobnie kraje kolonizatorskie
          zgodziły się na wyzwolenie kolonii, ale z wyjątkami - Algieria,
          Wietnam - wywalczyły wolność w walce wbrew prawu międzynarodowemu.
          Ale weźmy Timor wschodni (długa walka z Indonezją), Erytrea (z
          Etiopią).
          Gdy jednak mamy do czynienia z uciskiem narodowym przez naród
          dominujący (Turcy i Kurdowie, Rosjanie i Czeczeni, Hiszpanie i
          Baskowie), trudno wyobrazić sobie niepodległóść uzyskaną za zgodą
          narodu dominującego, czyli zgodnie z prawem międzynarodowym. Tylko
          fakty dokonane (trudne do realizacji) mogą dać taka wolność. Zgodnie
          z powiedzeniem Mickiewicza: "wolności nie otrzymuje się, lecz bierze
          się ją siłą".
          A gdy brak siły (Czeczenia, Kurdystan) naród pozostaje w niewoli.
    • hummer Było to tak 26.02.08, 14:41
      porannakawa20 napisała:

      > wbrew prawu miedzunarodowemu oderwanie prowincji kosowskiej od Serbii?
      > Ten ruch separatystyczny dzialal wbrew prawom miedzynarodowym?
      > Jak to bylo?

      GW napisała, że większość Polaków 53% jest za tym faktem
      img337.imageshack.us/img337/1504/hanbarh6.png
      A następnie już po wszystkim zmieniła zdanie i napisała, że 41% jest
      kategorycznie przeciw.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4964660.html
      Ja na GW nie dam już ani grosza.
      • woda.woda Hummer, nie mąć już może, OK? 26.02.08, 14:44
        Może w końcu zrozumiesz, że w sondażu na żywo wyniki zmieniają się
        z godziny na godzinę?

        Czytaj też to, co pisane jest małymi literami:
        "Sondaż nie może być uznany za miarodajne źródło badania opinii
        publicznej"

        Czy teraz w każdym watku będziesz dawał dowód tego, że nie
        zrozumiałeś, co to jest sonda?


        • hummer Mi chodzi o interpretację wyników 26.02.08, 14:48
          woda.woda napisała:

          > Może w końcu zrozumiesz, że w sondażu na żywo wyniki zmieniają się
          > z godziny na godzinę?

          Nie kłam bardzo Cię proszę.

          Wynik to wynik
          img337.imageshack.us/img337/1504/hanbarh6.png
          I jaka cudna interpretacja. Zmieniona już po wszystkim ale nawet teraz bazując
          na tych wynikach widać, że Polacy nie są podzieleni.
          2/3 jest przeciw uznaniu Kosowa. A GW dalej swoje wypisuje.
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4964660.html
          • woda.woda Ręce opadają. 26.02.08, 14:50
            Trochę dziwne, że nie rozumiesz, co to jest sonda w gazecie.

            • hummer Czy jest na forum logik lub matematyk? 26.02.08, 14:52
              woda.woda napisała:

              > Trochę dziwne, że nie rozumiesz, co to jest sonda w gazecie.

              Jak rozumieć komentarz dziennikarki do takich wyników
              img337.imageshack.us/img337/1504/hanbarh6.png
              • woda.woda Czego znów nie rozumiesz? 26.02.08, 14:57
                Osób uważających, że powinniśmy uznać niepodległość - teraz, czy
                też później jest 29% + 24 % = 43%

                Osób, które uważają, że nie powinniśmy uznawać niepodległości jest
                42%

                Osób nie mających zdania jest 5%.

                Jest to opinia niereprezentatywnej grupy 8401 osób.
                • woda.woda sorry 26.02.08, 14:58
                  > też później jest 29% + 24 % = 53%
                  • hummer A nie uznawać jest 26.02.08, 15:02
                    woda.woda napisała:

                    > > też później jest 29% + 24 % = 53%

                    24% + 42% = 66%. Razem 119% a jeśli dodać niezdecydowanych przekroczymy 120%
                    ankietowanych.
                    img337.imageshack.us/img337/1504/hanbarh6.png
                    • woda.woda Re: A nie uznawać jest 26.02.08, 15:05
                      "Nie. Powinniśmy sie wstrzymać, jak sugeruje prezydent" oznacza, że
                      prezydent jest zdania, iz niepodległośc nalezy uznać, ale w
                      późniejszym czasie.

                      Prezydent nie mówi, że nie nalezy nie uznać, więc sumowanie, jakie
                      podałeś, jest niesłuszne

                      • hummer Czy ty rozumiesz co znaczy NIE? 26.02.08, 15:08
                        woda.woda napisała:

                        > "Nie. Powinniśmy sie wstrzymać, jak sugeruje prezydent"


                        Czy ty rozumiesz co znaczy NIE? Jeśli jakąś decyzję odłożę na św. Dygdy, czyli
                        nigdy, to czy tą decyzję podjąłem?
                        • woda.woda Re: Czy ty rozumiesz co znaczy NIE? 26.02.08, 15:13
                          Ostatni raz piszę, bo tracę cierpliwość.

                          Pytanie brzmi: "Czy Polska powinna DZISIAJ uznać niepodległość
                          Kosowa?"


                          Odpowiedzi są:
                          "tak, uznanie DZISIAJ to dobra decyzja" (29 procent)
                          "nie, uznanie DZISIAJ to zła decyzja, popieram prezydenta, który
                          mówi, że nalezy poczekać zanim uzna sie tę niepodległość" (25
                          procent).

                          Obie odpowiedzi brzmią: "tak, nalezy uznać suwerenność"
                          • woda.woda literówka 26.02.08, 15:14
                            > mówi, że nalezy poczekać zanim uzna sie tę niepodległość" (24
                          • hummer I 66% procent mówi nie :) 26.02.08, 15:16
                            woda.woda napisała:

                            > Ostatni raz piszę, bo tracę cierpliwość.
                            >
                            > Pytanie brzmi: "Czy Polska powinna DZISIAJ uznać niepodległość
                            > Kosowa?"

                            I 66% procent mówi nie :)
                            A GW pisze, że 53% poparło dzisiejsze uznanie.
                            • woda.woda bez komentarza 26.02.08, 15:17
                              • hummer Mnie też ręce opadły jak to zobaczyłem 26.02.08, 15:19

                                i28.tinypic.com/29mor43.jpg
                                • woda.woda Oczywiście 26.02.08, 15:21
                                  zauważyłes, że jeden sondaż dotyczy opinii 8401 osoby, a drugi
                                  12079 osób?

                                  • hummer Miało ubywać odpowiedzi z czasem? 26.02.08, 15:25
                                    woda.woda napisała:

                                    > zauważyłes, że jeden sondaż dotyczy opinii 8401 osoby, a drugi
                                    > 12079 osób?

                                    Miało ubywać odpowiedzi z czasem?
                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4964660.html
                                    Od tej strony Ciebie nie znałem.
                                    • woda.woda ?? 26.02.08, 15:28
                                      Wraz z upływem czasu odpowiedzi przybywało (co mozna sprawdzić) a
                                      więc i wynik sondy sie zmieniał.

                                      Na to ci opadły ręce?

                                      • hummer Re: ?? 26.02.08, 15:35
                                        woda.woda napisała:

                                        > Wraz z upływem czasu odpowiedzi przybywało (co mozna sprawdzić) a
                                        > więc i wynik sondy sie zmieniał.
                                        >
                                        > Na to ci opadły ręce?

                                        Popatrz na czas. Obie wiadomości opisują już czasoprzestrzeń po uznaniu Kosowa.
                                        i28.tinypic.com/29mor43.jpg
                                        Screen po lewej jest screenem pierwotnym. Potem go zaktualizowano.
                                        • woda.woda Nie kręć, Hummer. 26.02.08, 15:37
                                          8401 osób to godzina przed 12.00
                                          12079 osób to godzina 13.41.

                                          • hummer V kolumno GW 26.02.08, 15:45
                                            woda.woda napisała:

                                            > 8401 osób to godzina przed 12.00
                                            > 12079 osób to godzina 13.41.

                                            A skąd masz takie dane co do minuty ilu głosowało?
                                            • woda.woda Chciałbyś 26.02.08, 15:47
                                              > A skąd masz takie dane co do minuty ilu głosowało?

                                              Sam je podałeś - w tym watku i w poprzednim, w którym o tym
                                              rozmawialiśmy

                                              Może czas, abyś przeprosił mnie?

                                              • hummer Re: Chciałbyś 26.02.08, 19:24
                                                woda.woda napisała:

                                                > > A skąd masz takie dane co do minuty ilu głosowało?
                                                >
                                                > Sam je podałeś - w tym watku i w poprzednim, w którym o tym
                                                > rozmawialiśmy
                                                >
                                                > Może czas, abyś przeprosił mnie?

                                                Nie przeproszę Ciebie dziś.
                                                W myśl twojego rozumowania już Cię przeprosiłem.
                            • woda.woda Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 26.02.08, 15:19
                              > A GW pisze, że 53% poparło dzisiejsze uznanie.

                              Nieprawda.
                              Gazeta pisze: "Przeważają jednak zwolennicy uznania Kosowa".

                              Nie pisze: ""Przeważają jednak zwolennicy uznania Kosowa dzisiaj".
                              • hummer Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 26.02.08, 15:21
                                woda.woda napisała:

                                > > A GW pisze, że 53% poparło dzisiejsze uznanie.
                                >
                                > Nieprawda.
                                > Gazeta pisze: "Przeważają jednak zwolennicy uznania Kosowa".
                                >
                                > Nie pisze: ""Przeważają jednak zwolennicy uznania Kosowa dzisiaj".

                                Co świadczy tylko o rzetelności dziennikarskiej.
                                Pytanie o było o dziś.

                                Może sama napisałeś ten artykuł? :) hmm?
                                • woda.woda Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 26.02.08, 15:23
                                  Pytanie było o dziś, a ten, kto komentował, skomentował uogólnione
                                  wyniki sondazu, co mu wolno

                                  Liczył byc może na inteligencję czytających

                                  • hummer Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 26.02.08, 15:28
                                    woda.woda napisała:

                                    > Pytanie było o dziś, a ten, kto komentował, skomentował uogólnione
                                    > wyniki sondazu, co mu wolno
                                    >
                                    > Liczył byc może na inteligencję czytających

                                    Uznanie Nie za tak uważasz, za przyzwoite.
                                    Swoją drogą uczciwiej byłoby dodać jeszcze jedno pytanie. Skoro interpretacja
                                    dotyczyła jako takiego uznania Kosowa w ogóle.
                                    Mianowicie
                                    Tak, ale nie dziś.
                                    • woda.woda Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 26.02.08, 15:29
                                      Zaprzeczenie "nie" dotyczyło słowa "dzisiaj"
                                      • hummer Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 26.02.08, 19:21
                                        woda.woda napisała:

                                        > Zaprzeczenie "nie" dotyczyło słowa "dzisiaj"

                                        I tak już PO i GW jest dla mnie spalona. O jednym procencie z moich podatków
                                        możecie zapomnieć.
                                        • woda.woda Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 26.02.08, 21:29
                                          O jednym procencie z moich podatków
                                          > możecie zapomnieć.
                                          >
                                          Nie przypominam sobie, abym otrzymała od ciebie jakiekolwiek
                                          pieniądze, miłośniku prawdy z Bożej łaski


                                          • bard333 Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 27.02.08, 09:55
                                            Nie przypominam sobie, abym otrzymała od ciebie jakiekolwiek
                                            > pieniądze, miłośniku prawdy z Bożej łaski


                                            hmmm... tak sadziłem... miesiące plucia, podlizywania sie różnym grossom, i nareszcie praca w gazetce...;))) jesteś na dobrej drodze, by dostać nawet swoje biurko...;))))

                                            kiedys płacili w srebrnikach, dzisiaj w euro, ale pewnie i tak się opłaca...;)))

                                            jeszcze kilka miesięcy i może awansują cie na jakiegos cenzora...;)) warto sie starać..

                                            szczerze gratuluje...:))) zostanie lekki niesmak, ale zawsze można (s)puścić wodę...;))))
                                          • bard333 Re: Choc nie, jedno zdanie skomentuję. 28.02.08, 01:20
                                            "jesteś na dobrej drodze, by dostać nawet swoje biurko...;))))"

                                            na razie widac, że dostałaś nową klawiaturę...;))) gratuluje...
                          • hrabia.mileyski Re: Czy ty rozumiesz co znaczy NIE? 27.02.08, 01:52
                            woda.woda napisała:
                            > Odpowiedzi są:
                            > "tak, uznanie DZISIAJ to dobra decyzja" (29 procent)
                            > "nie, uznanie DZISIAJ to zła decyzja, popieram prezydenta, który
                            > mówi, że nalezy poczekać zanim uzna sie tę niepodległość" (25
                            > procent).
                            >
                            > Obie odpowiedzi brzmią: "tak, nalezy uznać suwerenność"

                            Pytanie jest raczej zmanipulowane, a jesli nawet nie, to druga odpowiedź
                            powinna być inna, bo odpowiadajacy na nią to raczej ci, co do których nie ma
                            jakiejkolwiek pewności, czy zgadzają się na uznanie, gdyż wstrzymanie decyzji
                            spowodowane jest (no właśnie czym, wodo?)oczekiwaniem na rozwój wypadków i
                            uznać/nie uznać może być przyjęte w zależności od ich wyników. A ty manipulujesz
                            za gazetą, gdyż inaczej nie jesteś w stanie tego rozumieć.

                            A rzeczywista (ujęta w sondażu) odpowiedź brzmi:
                            "Nie, powinnismy sie wstrzymać, jak sugeruje prezydent"

                            Resztę dodałaś od siebie, do czego w żaden sposób uprawniona nie jesteś, a twój
                            dodatek całkiem zmienia sens sondażowej odpowiedzi.
                            Robisz to brzydko, zarzucając w dodatku adwersarzowi jakieś negatywne cechy,
                            które to właśnie tobie są właściwe.
                            Coraz częściej trudno spokojnie czytać, co tu prezentujesz.
                            • woda.woda Re: Czy ty rozumiesz co znaczy NIE? 27.02.08, 02:11
                              Daruj sobie wycieczki osobiste, bo świadczą one raczej o tym, iżeś
                              nie hrabia, a jego koniuszy.

                              Odpowiedź "Nie, powinniśmy się wstrzymać, jak sugeruje prezydent"
                              odpowiada na słowo "dzisiaj" zawarte w pytaniu. Czyli "nie dzisiaj,
                              a w innym terminie".

                              Od razu tez odpowim na twój inny niegrzeczny post, choć nie wiem,
                              po co.
                              Jeśli Kosowo odłaczyło się, nie może to być Anschluss. Anschluss
                              oznacza połączenie, nie oddzielenie.






                              • hrabia.mileyski Miałem kiedyś złudzenie 27.02.08, 02:23
                                To znaczy łudziłem sie, że jesteś nadajacym sie do rozmów dyskutantem.
                                Nadzieje te okazały sie płonne. Niestety.
                                Poszerzyłas grono (zbyt) licznych na tym forum zwykłych i aż nadto pospolitych
                                matołków, do których nic, absolutnie nic nie trafia.
                                Możesz nie odpowiadać.
                                • woda.woda Świetnie się składa. 27.02.08, 02:29
                                  Mam więc nadzieję, że przestaniesz czytać to, co piszę, co uwolni
                                  mnie od twojecho chamstwa.



                      • hrabia.mileyski Re: A nie uznawać jest 27.02.08, 01:30
                        woda.woda napisała:

                        > "Nie. Powinniśmy sie wstrzymać, jak sugeruje prezydent" oznacza, że
                        > prezydent jest zdania, iz niepodległośc nalezy uznać, ale w
                        > późniejszym czasie.

                        To "nie oznacza", gdyż takiej pewności mieć nie możesz.To jedynie twoja
                        życzeniowa interpretacja i jako żywo fałszywa.
                        Równie dobrze mozna "wstrzymać" interpretować, jako powstrzymać uznanie teraz i
                        jesli okoliczności będą na to wskazywały, nie uznawać w ogóle. A sytuacja może
                        rozwijać się róznie.

                        I możesz wskazać wypowiedź prezydenta, gdzie jak piszesz "jest zdania, iż
                        niepodległość należy uznać", choćby w późniejszym czasie?

                        Lejesz wodę, Woda, w dodatku brzydko manipulujesz, posługując się pospolitym
                        kłamstwem.
        • berkowicz2 Re: idiotko, wyniki sa niemalze takie same!! 26.02.08, 15:01
          tu masz to na jednym obrazku:

          > i28.tinypic.com/29mor43.jpg

          kapujesz juz??

          • hummer Re: idiotko, wyniki sa niemalze takie same!! 26.02.08, 15:04
            berkowicz2 napisał:

            > tu masz to na jednym obrazku:
            >
            > > i28.tinypic.com/29mor43.jpg
            >
            > kapujesz juz??

            Są tacy co nie uznają nigdy, że czarne jest czarne a białe jest białe, :)

            Coś podejrzewam, że nasza kochana Woda pracuje w GW. I co Ci ma napisać, że GW
            manipulowała, co widać na załączonym obrazku?
            • paczula8 Re: idiotko, wyniki sa niemalze takie same!! 26.02.08, 15:35
              hummer napisał:

              > berkowicz2 napisał:
              >
              > > tu masz to na jednym obrazku:
              > >
              > > > i28.tinypic.com/29mor43.jpg
              > >
              > > kapujesz juz??
              >
              > Są tacy co nie uznają nigdy, że czarne jest czarne a białe jest
              białe, :)
              >
              > Coś podejrzewam, że nasza kochana Woda pracuje w GW. I co Ci ma
              napisać, że GW
              > manipulowała, co widać na załączonym obrazku?
              >

              Hummerze, miło mi sie z Tobą zgodzić:)))
              • hummer Nie znoszę manipulacji 26.02.08, 15:41
                paczula8 napisała:

                > > Są tacy co nie uznają nigdy, że czarne jest czarne a białe jest
                > białe, :)
                > >
                > > Coś podejrzewam, że nasza kochana Woda pracuje w GW. I co Ci ma
                > napisać, że GW
                > > manipulowała, co widać na załączonym obrazku?
                > >
                >
                > Hummerze, miło mi sie z Tobą zgodzić:)))

                Można mieć odmienne poglądy, ale manipulowanie ludźmi jest czymś najgorszym, bo
                odmawia się im dążenia do prawdy.
                • paczula8 :) 26.02.08, 17:12
                  >
                  > Można mieć odmienne poglądy, ale manipulowanie ludźmi jest czymś
                  najgorszym, bo
                  > odmawia się im dążenia do prawdy.
                  >
                  • hummer Re: :) 26.02.08, 19:23
                    paczula8 napisała:

                    > >
                    > > Można mieć odmienne poglądy, ale manipulowanie ludźmi jest czymś
                    > najgorszym, bo
                    > > odmawia się im dążenia do prawdy.

                    Co cię tak cieszy. Przecież to istota człowieczeństwa. Potrzeba prawdy.
                    • paczula8 Re: :) 26.02.08, 23:57
                      > Co cię tak cieszy. Przecież to istota człowieczeństwa. Potrzeba
                      prawdy.


                      Tylko dla ludzi wolnych Hummerze ... dlatego się cieszę ...:)
                      • hummer Re: :) 27.02.08, 09:34
                        paczula8 napisała:

                        > > Co cię tak cieszy. Przecież to istota człowieczeństwa. Potrzeba
                        > prawdy.
                        >
                        >
                        > Tylko dla ludzi wolnych Hummerze ... dlatego się cieszę ...:)

                        Jeśli tak to się ciesz :)
    • 440417mz Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 14:44
      A teraz pRezydent RP nawija o prawie międzynarodowym w kontekście nienaruszania
      integralności Azerbejdżanu,Gruzji,Armenii.Istny chocholi taniec RP./Frei
      Oberschliesen;subito;!
      • zdybex Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 14:49
        Rozumiem, że sikorski nie wie co myśli. Zona po amerykansku, , on sciągał na
        Oxfordzie, bo znał tylko afgański, dzieci po gudlajsku , prezydent po wolsku a
        premier po kaszebsku z domieszka polskiego. Chaos.
        • 440417mz Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 15:08
          A tak w ogóle to R Sikorski jest nadzwyczaj obrotowym przedmurzem,tylko w jedną
          stronę stałym:anty-rosyjskości.Przyjaciel talibów islamskich w Afganistanie gdy
          walczyli z Sowietami.Póżniej ich nieprzyjaciel gdy zacęli walczyć z
          Amerykanami.PiSowiec a po wolcie chce ich dorzynać.Teraz znowu popiera islam
          albański,kiedy stanie się ich wrogiem?Wtedy gdy MI-6 i CIA każe.
        • x2468 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 15:33
          zdybex napisała:

          > Rozumiem, że sikorski nie wie co myśli. Zona po amerykansku, , on sciągał na
          > Oxfordzie, bo znał tylko afgański, dzieci po gudlajsku , prezydent po wolsku a
          > premier po kaszebsku z domieszka polskiego. Chaos.
          I na to wszysto naklada sie twoj smiech pijanego onagera.
        • jack20 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:19
          ryzy i jego banda uznaniem rozbioru serbi pokazala tylko swoj podly
          charakter.
    • jack20 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 15:36
      to tylko 19 panstw uznalo ten stwor, czolowe kanalie tego swiata
      miedzay innymi polaczki-amerykanskie pacholki
      • 440417mz Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 15:46
        A co mieli robić polskie pachołki?Przyszedł prikaz od Wielkiego Brata z
        Waszyngtonu to należy go wykonać.Ruki Paljaki pa szwam!
        • jack20 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 15:52
          chodzi mi tylko o to, ze nasrali na wlasna historie.
          uznali ze mozna panstwo podzielic wbrew miedzynarodowemu prawu wieku
          tym samym uznali, ze polskie rozbiory byla racja
          • woda.woda Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 15:58
            Wbrew międzynarodowemu prawu powstała II RP, którą inne kraje
            uznały dopiero po fakcie.

            Wbrew prawu PRL powstała polska opozycja.

            Wbrew prawu carskiej Rosji Polacy walczyli w powstaniach.

            No, ale taki legalista, jak ty pewnie potępia te wybryki.

            • 440417mz Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:07
              A wbrew jakiemu prawu papieże potępiali polskie powstania,wbrew jakiemu prawu
              powstała PRL.Poczekajmy według jakiego prawa Polska nie uzna dążeń do
              niepodległości innych narodów,np Abchazów,Czeczenów,Karabachów,Katalończyków i
              Osetyńców.Dlaczego Polska nie chce dać Autonomii G Śląskowi i możliwości
              zrzeszenia się osób narodowości śląskiej?
            • jack20 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:07
              co ty za farmazony pierd.. prawo miedzynarodowe jest dla ciebie
              rownoznsczne z prawem polski komunistycznej czy carskiej rosji???
              cos ci sie we lbie pokrecilo.
              • 440417mz Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:36
                Ja mówiłem to w porównaniu prawa papieży(prawa boskiego)do ;potępienia powstań
                polskich na zasadzie że ;każda; władza,tak więc carska i komunistyczna dana jest
                przez Boga.Masz inne zdanie ,że nawet car i Bierut działali wbrew woli Boga?A
                polski rząd działa wbrew woli Busha?
                • jack20 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:58
                  ale to bylo skierowane do wody nie do ciebie, pardon
    • lauriane Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:07
      L. Pogwalcona zostala rezolucja ONZ z bodaj lipca 1999 roku (nr
      1244), ktora konczyla wojne w Jugoslawii.
      Dokument ten (majacy wage umowy miedzynarodowej) gwarantowal
      nienaruszalnosc granic i suwerennosc Jugoslawii (dzis Serbii).
      Obecny rzad Serbii ma prawo w tym przypadku odwolac sie do
      kompetentnego trybunalu (de la Haye ?)
      J.C.
      • jack20 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:12
        do jakiego trybunalu? to juz pobieglo.
        Zreszta amerykancy wogole przeciez wykluczaja stawanie ich panstwa
        czy ich obywateli przed JAKIMKOLWIEK miedzynarodowym trybunalem
        • lauriane Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 26.02.08, 16:21
          L. No tak, ale ten trybunal moze uwaznic badz uniewaznic podobna
          decyzje (decyzje o secesji), z wszelkimi skutkami prawnymi....(To
          nie tyle Jankesi, ile Europejczycy sa winni - bo im ten trybunal
          moze narzucic pewne normy prawne)
          J.C.
          • jack20 Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 27.02.08, 01:46
            to europejczycy doprowadzili w 1998 do wojny w serbi.
            u steru wladzy w czolowce panstw uni byly wyjatkowo tepe i
            niekompetentne osoby, ktore jankesow wrecz zaprosily do rozwalenia
            jugoslawi.
            przypominam sobie, ze Milosewicz podkreslal wiele razy, ze gdyby
            Kohl rzadzil w Niemczech nigdy do wojny by nie doszlo.
    • paczula8 Gdyby szukac analogii w historii, 26.02.08, 16:59
      porannakawa20 napisała:

      > wbrew prawu miedzunarodowemu oderwanie prowincji kosowskiej od
      Serbii?
      > Ten ruch separatystyczny dzialal wbrew prawom miedzynarodowym?
      > Jak to bylo?

      to sytuacja kojarzy mi się z rozbiorem Czechosłowacji w 38. Układ
      monachijski, w wyniku którego do rozbioru doszło, w 45r. został
      uznany za niezgodny z prawem.
      • jack20 Re: Gdyby szukac analogii w historii, 26.02.08, 17:04
        podobnie jakby polske miedzywojenna w czasie pokoju podzielono na
        zyczenie jakiegos jebusa
        • paczula8 no własnie, 26.02.08, 17:10
          jack20 napisał:

          > podobnie jakby polske miedzywojenna w czasie pokoju podzielono na
          > zyczenie jakiegos jebusa

          przed chwilą o tym pisałam...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=76239398&a=76242112
        • 440417mz Re: Gdyby szukac analogii w historii, 26.02.08, 17:12
          Tylko że przed wojną nikt by się nie ośmielił zrobić taką rzecz bez wojny
          ogólnoeuropejskiej lub jej grożby.Dziś USA rozdaje karty jak żandarm światowy by
          mieć w Europie przyjaznych sobie islamistów.A UE musi utrzymywać tego
          amerykańskiego bękarta.nawet wybuchowego.Oby nie było tak jak z poparciem
          talibów w Afganistanie bo walczyli z Ruskimi a potem....
          • kum.z.antalowki Re: Gdyby szukać analogii w historii... 26.02.08, 20:30
            ...to nie trzeba się daleko rozglądać.

            Dyskutowałem latem ten temat z kolegą, gdy nie śpiesząc się, spływaliśmy
            pontonem od Wigier - Czarną Hańczą, Kanałem Augustowskim, Nettą, Biebrzą, Narwią
            i Bugiem - do Zalewu Zegrzyńskiego...

            Ot - na przykład - w 1975 roku prosowieckie władze PRL-owskie dokonały rozbioru
            ówczesnych województw Białostockiego i Olsztyńskiego, by na odebranych tamtym
            województwom terenach politycy popierający E. Gierka mogli, na obszarze ok. 10,5
            tysiąca km. kw. (a więc niemal dokładnie takim samym jak ma Kosowo), utworzyć
            liczące niespełna pół miliona mieszkańców Województwo Suwalskie.
            Paskudne komuchy!
            A gdy w Polsce zmienił się ustrój, to w styczniu 1999 roku, władze niby to
            demokratycznej, proeuropejskiej i proamerykańskiej RP dokonały rozbioru
            Województwa Suwalskiego między sąsiadujące z nim: Warmińsko-Mazurskie i Podlaskie.
            Cholerne postkomuchy i demokraci!
            A co najdziwniejsze - to fakt, że, choć Polacy do bitki skorzy, nikt o granice
            województw nie pozabijał, ani się nimi tak specjalnie nie przejmuje i nie
            rozdziera szat.
            Więcej każdy mieszkaniec Sejn, Suwałk czy Wigier może sobie siąść w samochód i
            pojechać na północ do Wilna, Tallina, Rygi, Helsinek... Albo na południe do
            Warszawy, Wrocławia, Wiednia, Genewy, Lionu, Madrytu Gibraltaru...
            I tak jeżdżąc - z roku na rok coraz mniej się będzie przejmować faktem
            przekraczania kolejnych historycznych granic, za które ktoś kiedyś przecież
            walczył, dostawał ordery lub oddawał życie...

            Wydaje mi się, że to nie narody, tylko ambitni politycy chcą grodzić Europę
            granicami. Piastować urzędy państwowe, puszyć się tytułami prezydentów,
            premierów, ministrów... Mam nadzieję, że Serbowie i Kosowiacy (Kosowarzy?)
            pokażą swoim (i obcym)politykom środkowy palec, i ze się z powodu granic nie
            pozarzynają, oraz że dożyją chwili, kiedy dzielące ich mury (dzielące nie tylko
            geograficznie), przestaną być aż tak ważne jak dziś się wydaje i stracą
            znaczenie...



            • lauriane Re: Gdyby szukać analogii w historii... 26.02.08, 21:33
              kum.z.antalowki napisał:

              > ...to nie trzeba się daleko rozglądać.
              >
              > Wydaje mi się, że to nie narody, tylko ambitni politycy chcą
              grodzić Europę
              > granicami. Piastować urzędy państwowe, puszyć się tytułami
              prezydentów,
              > premierów, ministrów... Mam nadzieję, że Serbowie i Kosowiacy
              (Kosowarzy?)
              > pokażą swoim (i obcym)politykom środkowy palec, i ze się z powodu
              granic nie
              > pozarzynają, oraz że dożyją chwili, kiedy dzielące ich mury
              (dzielące nie tylko
              > geograficznie), przestaną być aż tak ważne jak dziś się wydaje i
              stracą
              > znaczenie...
              >L. Bardzo to ladna historyjka, ale jesli robisz paralele miedzy
              ludnoscia tak homogène jak na Suwalszczyznie do tak zroznicowanej
              pod kazdym wzgledem jak w Kosovie - to albo jestes nieprawdopodobnie
              naiwny (jarmarkowy kosmopolityzm) albo po prostu rzniesz
              nieprawdopodobnego glupa ......
              J.C.
              >
              >
              • kum.z.antalowki OK ty jesteś z tych mądrych, a ja z tych głupich. 27.02.08, 07:51
                Usatysfakcjonowany?

                lauriane napisał:

                > ...jesli robisz paralele miedzy
                > ludnoscia tak homogène jak na Suwalszczyznie do tak zroznicowanej
                > pod kazdym wzgledem jak w Kosovie - to albo jestes nieprawdopodobnie
                > naiwny (jarmarkowy kosmopolityzm) albo po prostu rzniesz
                > nieprawdopodobnego glupa ......


                Och... jaka pogłębiona analiza. Chapeau bas! Congratulations!

                ---
                A, tak dla wytłumaczenia się innym czytelnikom tego forum z (być może zbyt
                hermetycznych) skojarzeń... Otóż tu skąd się moja rodzina wywodzi był niegdyś
                zabór austriacki, Galicja. Dziadek był obywatelem CK Austrii. Wówczas - Gubernia
                Suwalska to była zagranica, Rosja. Kosowo to też była zagranica, Królestwo Serbii.
                W I Wojnie Światowej zarówno Rosja (a w niej mieszkańcy Suwałk) jak i Serbia (w
                tym mieszkańcy Pristiny) to byli dla moich przodków wrogowie.

                Czy ludność Suwalszczyzny zawsze była „homogene”?

                W roku 1912 - Suwałki liczyły 24740 mieszkańców.
                Skład wyznaniowy mieszkańców Suwałk był następujący:
                13990 osób wyznania mojżeszowego, 9048 - katolików,
                728 - prawosławnych,
                168 - Rosjan staroobrzędowców, 804 ewangelików, 2 mahometan.
                W mieście stacjonowało wówczas 10000 żołnierzy armii rosyjskiej.

                Czy ludność Kosowa tak bardzo zróżnicowana?
                Populacja Kosowa to około 2 milionów ludzi
                Albańczycy - 90% - 1 800 000, Serbowie - 6% - 120 000,
                Bośniacy i Gorani - 2% - 40 000, Romowie - 1% - 20 000,
                Turcy - 1% - 20 000
                ---
                Garść refleksji:

                W ciągu 90 lat od 1918 roku nie tylko coś się stało z tamtymi starymi granicami,
                ale też zaszły jakieś zmiany w naszych głowach (ściślej - w niektórych z głów),
                że dziś nie tylko nie odczuwamy potrzeby wewnętrznego dzielenia Polski
                granicami, ale przyjmujemy jako rzecz naturalną wejście do układu z Schengen i
                swobodne przekraczanie zewnętrznych granic państwowych w obrębie większości
                państw Europy.
                Nie wiem jak inni, ale ja to odczuwam jako poszerzenie mojej wolności. A, że
                jestem ciekawy, to patrzę i się zastanawiam. Niemcy z NRD i RFN zaczęli od tego,
                że znieśli granice stref dzielących ich kraj i zburzyli mur berliński. Czesi i
                Słowacy odwrotnie - w pierwszej chwili radości, że są wolni - oddzielili się
                granicami, posterunkami i zasiekami. Teraz te granice z powrotem likwidują.
                Przed I Wojną brat mojego dziadka przeniósł się do Lwowa, który był wówczas
                częścią austriackiej Galicji, a później, do 1939 r. - Polski. Ale później on i
                jego bliscy dostali się w łapy sowieckie i do dziś tamta część mojej rodziny
                jest dla mnie zagranicą.
                I choć są lojalnymi obywatelami samostijnej Ukrainy, nie czują się chyba z tego
                powodu w pełni wolni i szczęśliwi. Przeciwnie, woleliby, żeby Ukraina jak
                najszybciej zintegrowała się z UE, też weszła do strefy Schengen i żeby ta
                ichnia granica z Polską przestała istnieć.
                Jest dla mnie niezrozumiałym paradoksem, wręcz nonsensem, że są dziś ludzie,
                którzy dla zaspokojenia swej potrzeby wolności skłonni są sami, z własnej woli
                ogrodzić się drutem kolczastym i wystawić posterunki, które będą strzelać do
                każdego, kto będzie chciał sobie ot tak przejść, bez odpowiedniej bumagi.
                Ja rozumiem, że dla niektórych polityków to fajna sprawa. Że na podsycaniu
                nacjonalizmów można zdobyć władzę i ją umocnić. Ja rozumiem, że to może być
                interes dla mafii. Ja rozumiem, że to może być interes dla armii, dla
                producentów uzbrojenia i dla handlarzy. Ale jaki w tym interes dla ludności? Co
                dobrego przyniesie autoizolacja dwóm milionom takich biedaków - bez przemysłu i
                z kiepskim rolnictwem - jak mieszkańcy Kosowa?
                A Serbowie? Myślę, że czują się po raz kolejny upokorzeni i że im szkoda tego
                kawałka terytorium. Ze martwią się o przyszłość 120 tysięcy swych rodaków,
                którzy znaleźli się zagranicą jako mniejszość wśród wrogiego im otoczenia. Ale
                (mając w pamięci obustronną zajadłość czystek etnicznych) nie sądzę, żeby im
                było żal rozstania z 1,8 miliona kosowskich Albańczyków.

                Moim zdaniem tym równaniu:
                wolność = granice + drut kolczasty + bunkry + wieżyczki strażnicze
                jest jakiś błąd.

                Czy jest sens budować wolność tak jak NKWD budowało łagry na syberyjskiej
                dalekiej północy?... Konwój przypędzał transport. Wyładowywano narzędzia i drut
                kolczasty. Zesłańcy musieli sami zbudować swą zonę i się w niej ogrodzić...







                • lauriane Re: OK ty jesteś z tych mądrych, a ja z tych głup 27.02.08, 12:40
                  kum.z.antalowki napisał:

                  > Usatysfakcjonowany?
                  L. Niby czym mialbym byc usatysfakcjonowany ?



                  > Och... jaka pogłębiona analiza. Chapeau bas! Congratulations!
                  > Och i ach, taka poglebiona jak Twoje gledzenie....Jesli chciales
                  zadac szyku po francusku to powinienes byl zakonczyc félicitations
                  au lieu de congratulations.....
                  > ---
                  L. Azeby stwiedzic, ze nie mam racji nt homogène to wykaz to np
                  spisu obecnego (kosovo) vs. Suwalszczyzna (spis z 1912?)
                  Kryterium o tym czy dane spol jest homogène swiadczy brak
                  zamieszek, zametow, wrogosci, dyskryminacji itp, anizeli
                  drobiazgowy spis ludnosci (na domiar z epoki).....
                  > ,
                  > że znieśli granice stref dzielących ich kraj i zburzyli mur
                  berliński. Czesi i
                  > Słowacy odwrotnie - w pierwszej chwili radości, że są wolni -
                  oddzielili się
                  > granicami, posterunkami i zasiekami. Teraz te granice z powrotem
                  likwidują.
                  L. Przyklad Rosji sowieckiej i Jugoslawii zaprzeczaja Twojej
                  teorii....
                  > > ichnia granica z Polską przestała istnieć.
                  > Jest dla mnie niezrozumiałym paradoksem, wręcz nonsensem, że są
                  dziś ludzie,
                  > którzy dla zaspokojenia swej potrzeby wolności skłonni są sami, z
                  własnej woli
                  > ogrodzić się drutem kolczastym i wystawić posterunki, które będą
                  strzelać do
                  > każdego, kto będzie chciał sobie ot tak przejść, bez odpowiedniej
                  bumagi.
                  > Ja rozumiem, że dla niektórych polityków to fajna sprawa. Że na
                  podsycaniu
                  > nacjonalizmów można zdobyć władzę i ją umocnić. Ja rozumiem, że
                  to może być
                  > interes dla mafii. Ja rozumiem, że to może być interes dla armii,
                  dla
                  > producentów uzbrojenia i dla handlarzy. Ale jaki w tym interes
                  dla ludności? Co
                  > dobrego przyniesie autoizolacja dwóm milionom takich biedaków -
                  bez przemysłu i
                  > z kiepskim rolnictwem - jak mieszkańcy Kosowa?
                  > A Serbowie? Myślę, że czują się po raz kolejny upokorzeni i że im
                  szkoda tego
                  > kawałka terytorium. Ze martwią się o przyszłość 120 tysięcy swych
                  rodaków,
                  > którzy znaleźli się zagranicą jako mniejszość wśród wrogiego im
                  otoczenia. Ale
                  > (mając w pamięci obustronną zajadłość czystek etnicznych) nie
                  sądzę, żeby im
                  > było żal rozstania z 1,8 miliona kosowskich Albańczyków.
                  >
                  > Moim zdaniem tym równaniu:
                  > wolność = granice + drut kolczasty + bunkry + wieżyczki strażnicze
                  > jest jakiś błąd.
                  >L. Juz tak sie dzieje od lat, ze jak religie judeochrzescijanskie
                  sa w stanie cohabitowac ze soba, tak obecnosc islamu jest elementem
                  prowokacyjnym (szczegolnie w ex-Jugoslawii)
                  Tak samo trudno zaaplikowac Twoje pobozne zyczenia do np krajow
                  baltyckich (z innych wzgledow)
                  P.S. Dla tych co nie sa w stanie pojac relacji Kosovo-Serbia, jako
                  przyklad hipotetyczny mozna zaserwowac autoproklamacje
                  niepodleglosci Rzeszowa, zawladnietego w 90% przez Czeczenow....
                  j.c.
                  > Czy jest sens budować wolność tak jak NKWD budowało łagry na
                  syberyjskiej
                  > dalekiej północy?... Konwój przypędzał transport. Wyładowywano
                  narzędzia i drut
                  > kolczasty. Zesłańcy musieli sami zbudować swą zonę i się w niej
                  ogrodzić...
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                • paczula8 Kumie, 27.02.08, 12:51
                  czytam Twoje posty i zastanawiam się, czy Ty jestes za czy przeciw
                  uznaniu suwerenności Kosowa? Z Twoich postów to jasno nie wynika, a
                  może ja czegos nie zrozumiałam? :)
                  • kum.z.antalowki Suwerenność Kosowa ma mniej więcej taki sens 28.02.08, 01:19
                    jaki sens miałaby "suwerenność" ludności osiadłej oraz personelu i bywalców
                    pałacu prezydenckiego w Warszawie.
                    Niewątpliwa frajda dla polityków. Co do tego nie ma wątpliwości. Prezydent, co
                    najmniej jeden były premier, różnego autoramentu ministrowie, generalicja,
                    sekretarze stanu, kanceliści i sekretarki... A - od czasu do czasu - bywa, że i
                    wielki świat przychodzi. Co i rusz ktoś postronny(ze szczerą troską, albo tylko
                    złośliwie), coś w tym kontekście napomyka o alkoholu, narkotykach, viagrze.
                    Telewizja - obrazki z pałacowego życia pokazuje panoramicznie i w kolorze.
                    Sprasza "gadajace głowy" by to komentowały w przerwach między reklamami.
                    Wścibskie gazety piszą o pałacowych kulisach i życiu "za zaknietymi drzwiami.
                    Orkiestry grają hymny. Kompania honorowa przytupuje jak girlsy w operetce i
                    dziarsko prezentuje broń. Tylko pytanie - komu i do czego (tak naprawdę)
                    potrzebna jest taka operetkowa inscenizacja wymysłów chorego umysłu? Oraz kto (i
                    jak długo), będzie łożyć na tak ewidentny przerost formy nad treścią?
                    • paczula8 Re: Suwerenność Kosowa ma mniej więcej taki sens 28.02.08, 10:47
                      Napisałeś ładnie i dużo, i ogólnie sie z Toba zgadzam ... jednakże
                      zauważ, że ja nie pytam o sens suwerenności Kosowa, tylko o to, czy
                      polski rząd powinien tę suwerenność uznać - tak czy nie? - krótko
                      proszę:)
                      • kum.z.antalowki Re: Suwerenność Kosowa ma mniej więcej taki sens 28.02.08, 20:05
                        Pytasz mnie o coś, na co nie ma dobrej odpowiedzi. To znaczy, jest... (żeby się
                        kosowscy Albańczycy dogadali z Serbami w ogóle, a z Serbami kosowskimi w
                        szczególności, i żeby wspólnie, przy pomocy ONZ i UE, się zastanowili nad
                        wyjściem z impasu, i nad przyszłością tego rejonu Bałkanów)... tyle, że to już
                        dziś opcja całkowicie nierealna. Oni się teraz nie dogadają. Może w przyszłości,
                        gdy oba państwa będą już w Unii... Ale obecne władze Serbii przymilają się do
                        Rosji, a na UE się boczą... Więc trudno przewidzieć kiedy przyjdzie im pora
                        likwidować granice - tak jak między Czechami a Słowacją - które wolność też
                        zaczęły od secesji i postawienia zasieków, a teraz weszły do Schengen...

                        Co, tam na miejscu, przemawia za uznaniem niepodległości Kosowa przez nasz rząd?
                        Po pierwsze - realizm. Niepodlegóść Kosowa jest już faktem dokonanym, uznanym
                        przez wiele krajów, w tym przez naszych gównych sojuszników i partnerów -
                        NATO-wskich i unijnych. To silny argument.

                        Drugim argumentem jest wyjątkowość sytuacji Kosowa, które (formalnie będąc
                        autonomiczną częścią Serbii), w praktyce od 1999 żyje pod protektoratem ONZ
                        (UNMiK) i pod osłoną sił NATO (KFOR). Dowody osobiste, paszporty i tablice
                        rejestracyjne pojazdów wydaje UNMiK. Walutą obowiazującą jest euro. Ok 1/4
                        obywateli Kosowa mieszka i pracuje w krajach Unii. Przepisy prawne są
                        dostosowane do wymagań ONZ i UE. Listów do Kosowa, jeśli się chce żeby doszły,
                        nie adresuje się "Serbia" tylko "Kosowo UNMiK". Tak więc w konsekwencji
                        ostatniej wojny, wypędzeń i masakr etnicznych w Kosowie owo "bycie częścią
                        Serbii" w praktyce już i tak było coraz bardziej iluzoryczne. To też jest
                        argument (osłabiający głosy zwolenników secesji w innych krajach, mówiące o
                        "precedensowości" kosowskiej niepodległości).

                        A jakie są argumenty "przeciw"? Zasada nienaruszalności uznanych granic. Zasada
                        nieingerencji w wewnętrzne sprawy suwerennych państw (a Serbia jest suwerennym
                        państwem). To też bardzo silne argumenty.
                        Drugim argumentem jest brak jednomyślności Rady Bezpieczeństwa ONZ. Trzecim -
                        brak uznania niepodległości Kosowa, a nawet wyraźny sprzeciw sprzeciw wielu
                        państw, w tym Rosji i Chin.

                        Dla nas, Polaków walka narodów o wolność i prawo do suwerennego bytu państwowego
                        jest zrozumiała i bliska sercu. To nas skłania ku poparciu uznanie
                        niepodległości Kosowa. Sympatia dla Serbów, poczucie słowiańskiej więzi
                        etnicznej, zaniepokojenie możliwym wzrostem wpływów islamskich (i to w wersji
                        wojowniczo-fundamentalistycznej) trochę ten nasz zapał do popierania kosowskich
                        separatystów studzi.

                        Można przyjąć, nie wdając się już w dalsze szczegóły, że argumenty i
                        kontrargumenty się równoważą.

                        Nasz rząd - jak się wydaje - w swej decyzji kierował się nie tyle interesami
                        stron serbsko-kosowskiego konfliktu, co - po prostu - zobowiązaniami
                        sojuszniczymi, których respektowanie (i związane z tym prawo do liczenia na
                        wzajemność) jest jednym z fundamentów nie tylko naszej polityki obronnej, ale
                        wręcz POLSKIEJ RACJI STANU.
                        I to jest chyba argument decydujący.

                        Niezależnie od wątpliwości merytorycznych i głosu serca - niepodległość Kosowa -
                        odkładając na bok polskie spory w polityce wewnętrznej - trzeba (będąc członkiem
                        NATO i UE) po prostu poprzeć.

                        • paczula8 Przeczytałam z uwagą to co napisałeś 29.02.08, 00:46
                          i chociaż z większością Twoich argumentów się nie zgadzam, rozumiem
                          je i przyjmuję do wiadomosci:)

                          a przy okazji ... nie wiesz, czy Hiszpania uznała niepodległość
                          Kosowa?
                        • pan666 Re: Suwerenność Kosowa ma mniej więcej taki sens 01.03.08, 11:36
                          Dziś znów byłem na jakimś proteście którzy tym razem zorganizowało
                          stowarzyszenie Słowiańskie LPR i Słowiański kościół pogański,
                          wszyscy mnie
                          klepali po plecach i powtarzali w kółko że będzie lepiej... a
                          będzie?? że
                          Kosowo znów odzyskamy.... a odzyskamy?? wszystkim jest łatwo
                          wspominać fajne
                          czasy gdzie my to się lubiliśmy (Polska - Jugosławia) ale dziś po
                          manifestacji wszyscy do domu wracają i dla wszystkich się życie
                          toczy dalej,
                          a dla mnie się życie zatrzymało 17 lutego i świat napewno nie jest
                          tym czym
                          był dawniej..... że by parodia poparcia była większa to dziś przed
                          budynkiem
                          MSZ-u można było policzyć ludzi na palcach jednej ręki, wczoraj ich
                          chociaż
                          było kilkadziesiąt przemawiałem dwukrotnie, ale to przynajmniej
                          wyglądało
                          komicznie nawet się ludzie przechodzący śmiali z drużyny biednych
                          emerytów i
                          kilku nieudaczników z dziwnymi (serbskimi) czapkami na głowie, w
                          pewnym
                          momencie podszedł policjant (których w zasadzie i dziś i wczoraj
                          było
                          dwukrotnie więcej niż demonstrujących) i pytał się za co wogule mi
                          demonstrujemy i o co nam tak na prawdę chodzi.... płakać mi się
                          chciało....
                          to takie słynne poparcie braterskiego narodu polskiego padło w
                          gruzach przed
                          jedną tylko jedną w sumie niczym Polsce nie grożącą decyzją....
                          Piotrze dwa
                          tygodnie temu straciłem jedną ojczyzny a dziś właśnie straciłem i
                          drugą,
                          nadzieja nadal jest ale gorycz pozostał na zawsze.... Niedawno byłem
                          na
                          Łotwie i dowiedziałem się od Łotysza że Polak to nie naród tylko
                          zawód,
                          zajęcie!!! i dziś było w tym dużo racji...
                          • paczula8 przemawia przez Ciebie zrozumiały dla mnie żal ... 01.03.08, 12:01
                            > Niedawno byłem na Łotwie i dowiedziałem się od Łotysza że Polak to
                            > nie naród tylko zawód, zajęcie!!! i dziś było w tym dużo racji...

                            ale nie myśl tak, wiekszość Polaków nie zgadza sie z decyzją o
                            uznaniu suwerenności Kosowa.
                    • hummer Dobrze to ująłeś. 29.02.08, 12:35
                      kum.z.antalowki napisał:

                      > jaki sens miałaby "suwerenność" ludności osiadłej oraz personelu i bywalców
                      > pałacu prezydenckiego w Warszawie.
                      • paczula8 Re: Dobrze to ująłeś. 29.02.08, 12:42
                        no bo Kum jest przeciw, a nawet za :)
                        • hummer Re: Dobrze to ująłeś. 29.02.08, 17:20
                          paczula8 napisała:

                          > no bo Kum jest przeciw, a nawet za :)

                          Coś ostatnio milutka się zrobiłaś. Czujesz wiosnę?
                          • paczula8 Re: Dobrze to ująłeś. 01.03.08, 11:53
                            ja? milutka? no cos Ty:) natomiast Ty i owszem ;)))
      • hummer Ja bym stawiał na Gdańsk 1939 lepiej pasuje 26.02.08, 20:33
        paczula8 napisała:

        Wygląda na to, że Polacy rozpętali II wojnę światową nie uznając suwerennej
        decyzji Narodu Gdańskiego o samostanowieniu.
        • kum.z.antalowki Ja bym stawiał na traktat melneński z 1422 roku 26.02.08, 20:49
          który podzielił ziemie Jaćwingów między Wielkie Księstwo Litewskie i Zakon
          Krzyżacki.
          Warto przypomnieć, że po unii Korony i Litwy w 1569 r. obecna Suwalszczyzna (aż
          do 1795 r.) znajdowała się w województwie trockim Litwy w ramach Rzeczpospolitej
          Obojga Narodów...
          • hummer Czyli Gdańsk też można podciągnąć 26.02.08, 21:01
            kum.z.antalowki napisał:

            > który podzielił ziemie Jaćwingów między Wielkie Księstwo Litewskie i Zakon
            > Krzyżacki.
            > Warto przypomnieć, że po unii Korony i Litwy w 1569 r. obecna Suwalszczyzna (aż
            > do 1795 r.) znajdowała się w województwie trockim Litwy w ramach Rzeczpospolite
            > j
            > Obojga Narodów...

            Jeśli Cię dobrze zrozumiałem. A że takich zdarzeń było więcej. Nigdy nic dobrego
            z nich nie wynikło.
            • kum.z.antalowki A podciągaj waść. Suit yourself. 26.02.08, 21:37

              Mogę jedynie zacytować Witolda Gombrowicza z "Transatlantyku" : "Nie jestem ja
              na tyle szalony albo i nieszalony, aby w dzisiejszych czasach coś jeszcze
              mniemać albo i nie mniemać".
              • lauriane Re: A podciągaj waść. Suit yourself. 26.02.08, 22:11
                L. Kumie nie cytuj Gombrowicza (nieadekwatne), sprobuj czyms od
                siebie odparowac....
                J.C.
                • 440417mz Re: A podciągaj waść. Suit yourself. 26.02.08, 22:17
                  Kumowi odparowywuje się samogon,czyli Łącka śliwowica,albo kartofelki dla owieczek.
          • jack20 Re: Ja bym stawiał na traktat melneński z 1422 ro 27.02.08, 01:54
            po co siegac tak dalego?
            rozbior Polski przez aliantow bez pytania o zgode Polski jest tu
            wystarczajacym przykladem.
            Ale mial byc to ponoc ostatni bezprawny rozbior panstwa.
            Powstalo prawo miedzynrodowe i ONZ.
            Dzis okazuje sie, ze jankes ma w dupie stworzone przez siebie prawo
            i jeden jebus potrafi sam silowo decydowac o losach panstwa.
            Obluda polskich pacholkow jest zenujaca na czele z wykretami
            dtiadygi fiki miki
        • paczula8 Re: Ja bym stawiał na Gdańsk 1939 lepiej pasuje 27.02.08, 00:00
          Ciekawa analogia:)


          hummer napisał:

          > Wygląda na to, że Polacy rozpętali II wojnę światową nie uznając
          suwerennej
          > decyzji Narodu Gdańskiego o samostanowieniu.

          Naruszenie granic jako zapowiedź wojny ... tez mi ta straszna myśl
          przyszła do głowy.
          • hummer Re: Ja bym stawiał na Gdańsk 1939 lepiej pasuje 27.02.08, 09:23
            paczula8 napisała:

            > Ciekawa analogia:)

            Mało tego pobudowaliśmy obozy zagłady jak uważają Kanadyjczycy.

            > hummer napisał:
            >
            > > Wygląda na to, że Polacy rozpętali II wojnę światową nie uznając
            > suwerennej
            > > decyzji Narodu Gdańskiego o samostanowieniu.
            >
            > Naruszenie granic jako zapowiedź wojny ... tez mi ta straszna myśl
            > przyszła do głowy.

            Też mi coś takiego przychodzi do głowy. Dziwne ale np. Czarnogóra została uznana
            przez Serbię bez problemów.
          • hummer Rosjanie już się tam wybierają 27.02.08, 09:46
            paczula8 napisała:

            > Naruszenie granic jako zapowiedź wojny ... tez mi ta straszna myśl
            > przyszła do głowy.

            www.tvn24.pl/-1,1540336,wiadomosc.html
            "Moskwa pomoże kosowskim Serbom?

            Rosjanie uważają, że prawo do rozmieszczenia wojsk daje im rezolucja Rady
            Bezpieczeństwa ONZ nr 1244 z czerwca 1999 roku - pisze gazeta. To rezolucja,
            która stworzyła ramy prawne dla Kosowa po bombardowaniach NATO i wycofaniu się
            wojsk serbskich. Rosja miała już swoich żołnierzy w Kosowie, a swoje oddziały
            pokojowe wycofała latem 2003 roku.

            "Press" twierdzi, że pomysł rozmieszczenia wojsk rosyjskich w Kosowie pochodzi
            od liderów kosowskich Serbów. Mieli oni zwrócić się do Belgradu o przekazanie
            Moskwie oficjalnej prośby w tej sprawie. Oficjalnie Belgrad zaprzecza, jakoby
            poniedziałkowe rozmowy Miedwiediewa dotyczyły czegokolwiek poza współpracą
            ekonomiczną. Dziennik pisze, że podczas pobytu rosyjskiego pierwszego
            wicepremiera w serbskiej stolicy premier Vojislav Kosztunica obiecał, że Serbia
            wkrótce zniesie wizy wjazdowe dla Rosjan.

            Kilka dni temu dziennik napisał, że z informacji albańskiego wywiadu wynika, że
            rosyjska służba specjalna FSB wraz z władzami Serbii przygotowywały podział
            Kosowa. Tajna akcja pod kryptonimem "Ibar" miałaby doprowadzić do "wyjęcia"
            zamieszkanej przez Serbów północnej części kraju spod realnej władzy Prisztiny."

            Nie muszę chyba dodawać, że dla Rosji nic się tam nie zmieniło - Rosja nie
            uznała Kosowa.
      • logo.vlad Re: Gdyby szukac analogii w historii, 26.02.08, 23:47
        A Litwa Środkowa?
        • paczula8 Re: Gdyby szukac analogii w historii, 26.02.08, 23:53
          logo.vlad napisał:

          > A Litwa Środkowa?

          to znaczy? z mojej niewielkiej wiedzy wynika, że Litwa była wolna
          przez bardzo krótki okres (kilka miesięcy?), miedzy okupacją
          radziecką, a niemiecką ... chętnie sie dowiem czegoś więcej ...:)
          • logo.vlad Re: Gdyby szukac analogii w historii, 27.02.08, 00:13
            Jedną światową wcześniej.
            "Bunt" Żeligowskiego.

            Ujmując rzecz skrótowo - "Litwa Środkowa" to był mistrzowski
            manewr "Dziadka". Twór oficjalnie niezawisły (o mocno wątpliwym
            umocowaniu prawnym) powstały z końcem 1920 celem wyłuskania Wilna
            Litwie bezprzymiotnikowej. Po dwóch latach "niepodległości"
            przyłączony do Polski...
            • paczula8 Re: Gdyby szukac analogii w historii, 27.02.08, 00:21
              logo.vlad napisał:

              > Jedną światową wcześniej.
              > "Bunt" Żeligowskiego.
              >
              > Ujmując rzecz skrótowo - "Litwa Środkowa" to był mistrzowski
              > manewr "Dziadka". Twór oficjalnie niezawisły (o mocno wątpliwym
              > umocowaniu prawnym) powstały z końcem 1920 celem wyłuskania Wilna
              > Litwie bezprzymiotnikowej. Po dwóch latach "niepodległości"
              > przyłączony do Polski...

              ach o to chodzi ... a co nie należało nam się?;)

              a Zaolzie? Nie da sie ukryć, że Polska miała mocarstwowe zapędy :)
              • 440417mz Re: Gdyby szukac analogii w historii, 27.02.08, 01:25
                Istniała nawet Liga Morska i Kolonialna!!??
              • logo.vlad Re: Gdyby szukac analogii w historii, 27.02.08, 10:06
                paczula8 napisała:

                > ach o to chodzi ... a co nie należało nam się?;)

                Dziadek twierdził, że należało. Zresztą nie tylko Dziadek.
                Ale Litwini mieli w tym temacie nieco inne zdanie.
                I stąd cały kabaret z Żeligowskim.

                > a Zaolzie?

                A Zaolzie nie ogłaszało niepodleglości. Analogia trochę słabsza.
                • paczula8 Re: Gdyby szukac analogii w historii, 27.02.08, 12:45
                  logo.vlad napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > > ach o to chodzi ... a co nie należało nam się?;)
                  >
                  > Dziadek twierdził, że należało. Zresztą nie tylko Dziadek.
                  > Ale Litwini mieli w tym temacie nieco inne zdanie.
                  > I stąd cały kabaret z Żeligowskim.
                  >
                  > > a Zaolzie?
                  >
                  > A Zaolzie nie ogłaszało niepodleglości. Analogia trochę słabsza.

                  Pewnie masz rację. Miło spotkac na forum kogoś, kto ma coś ciekawego
                  do powiedzenia ...

                  pozdrawiam:)
    • polnamyszka Pospieszyliśmy się czy ktoś kazał? 27.02.08, 10:51
      Kosowo to państwo przestępczości

      Dziennik "La Stampa" wyraża opinię, że uznanie niepodległości Kosowa
      przez wiele krajów Unii Europejskiej, w tym również Włochy, oznacza,
      że ich rządy "same zdementowały własną historię decydując chronić
      państwo, którego jawną racją bytu jest segregacja etniczna".

      Komentatorka gazety podkreśla, że kraje europejskie "przekształciły
      się w siłę, która uznaje państwa rasowe".

      W komentarzu zatytułowanym "Nacjonalizmy, trucizny Europy" znana
      włoska publicystka Barbara Spinelli zauważa, że cała polityka
      rozszerzenia Unii Europejskiej prowadzona jest obecnie "pod znakiem
      odnalezionego nacjonalizmu", o czym świadczy według niej to, że
      każde "małe państewko", któremu obiecuje się członkostwo, będzie
      miało prawo do weta.

      "Ten powrót nacjonalizmów jest tragiczny także dla Bałkanów i
      międzynarodowych instytucji" - dodaje.

      Następnie stwierdza, że "protektorat NATO-ONZ" nad Kosowem był w
      rzeczywistości "katastrofą". Powołując się na raport Instytutu
      Polityki Europejskiej z Berlina włoska komentatorka pisze, że
      pozwolono na narodziny "państwa przestępczego, które łączy
      radykalizm polityczny, służby sprowadzone na złą drogę, rasizm,
      mafię".

      "Prawie wszyscy rządzący, poczynając od Hashima Thaci (kosowskiego
      premiera od listopada 2007) walczyli w Armii Wyzwolenia Kosowa (UCK)
      i są powiązani z międzynarodową i włoską mafią: Kosowo specjalizuje
      się w handlu bronią, praniu brudnych pieniędzy, handlu narkotykami,
      nielegalnej imigracji, prostytucji" - podkreśla "La Stampa".

      A potem dodaje: "To państwo, które toleruje antyserbskie samosądy,
      jak ten w marcu 2004 roku; które zamyka Serbów w wioskach-gettach,
      które prześladuje Romów".

      "Ale Europa tym się nie zajmuje" - stwierdza włoska publicystka i
      przestrzega przed plagą nacjonalizmów w Unii Europejskiej.

      "Pod protektoratem albo wewnątrz samej Unii (miało to miejsce w
      Austrii, Włoszech, Polsce) wszystko staje się możliwe: rasizm u
      władzy, nielegalność" - pisze na zakończenie.

      Nacjonalista.Pl






      • hummer Dobry tekst 27.02.08, 11:02
        nie wiem czy się Premier Tusk pośpieszył, czy ktoś mu kazał. Jedno jest pewne -
        popełnił błąd, za który zapłacimy my wszyscy.
    • marouder.eu Ordynarne sqrwysynstwo!! 27.02.08, 11:25
      Ordynarnego sqrwysynsynskiego aktu wspolgrabiezy dokonala dyplomacja sikorska
      uznajac tzw. panstwo kosowskie.
      Dokonala tego lamiac prawo miedzynarodowe, prawo republiki serbskiej i dobry
      obyczaj dyplomatyczny.
      • bard333 czyżby pierwsze rysy...;)))) 27.02.08, 13:05
        mówiłem, że ta banda doprowadzi do tego, że biedni będa biedniejsi, bogaci bardziej kontrolawani, a Polacy znienawidzeni na świecie...

        Konsekwentnie do tego dążą, a wykształciuszki POsłusznie machaja ogonkami, radośnie patrząc w wytrzeszcone oczka, ryżego batiuszki...;)))

        Bo przecież Kaczor jest z metra cięty i nie umie hymnu...;))

        ech, niestety dziś wróciłem znowu do kraju i juz minute po przekroczeniu granicy mało mnie szlag nie trafił...

        macie co chcieliście....:))))

        aż ręka swierzbi, żeby zawrócić na ręcznym i pojechac w cholerę!!!
    • allspice Re: To prawda, ze Polska uznala wbrew prawu miedz 27.02.08, 12:41
      I dobrze,że uznała i dobrze,że mamy to za sobą:)
      • hummer Ja tam wierzę Komorowskiemu 27.02.08, 13:03
        allspice napisała:

        > I dobrze,że uznała i dobrze,że mamy to za sobą:)

        Raczej przed sobą
        Tu masz opinie wielu osób - polecam Votum Separatum
        www.tvn24.pl/4,251,8,4593312,0,0,forum.html
        Jeden minister RP żyje nadziejami
        "- Oczekujemy, że Kosowo będzie przestrzegać zapisów z deklaracji niepodległości: o świeckim i demokratycznym charakterze państwa, poszanowaniu mniejszości narodowych i społecznych, a także o ochronie zabytków kultury - wyliczał Sikorski."
        Druga osoba w RP mówi zaś
        "Uznanie niepodległości Kosowa będzie się wiązało z dalekosiężnymi kosztami. Jednak to najlepsze możliwe rozwiązanie. Niewątpliwie stanowi ono przyznanie świata zachodniego także Unii Europejskiej do swoistej bezradności w obliczu problemów, jakie stanowią konflikty o charakterze narodowościowo-religijnym"
        www.tvn24.pl/-1,1540261,wiadomosc.html
        • jack20 Re: Ja tam wierzę Komorowskiemu 27.02.08, 21:35
          palant sikorski mowi:
          "Oczekujemy, że Kosowo będzie przestrzegać zapisów z deklaracji
          niepodległośc o świeckim i demokratycznym charakterze państwa,
          poszanowaniu mniejszości narodowych i społecznych, a także o
          ochronie zabytków kultury - wyliczał Sikorski..."

          Na oczekiwania polskiego palanta odpowiadaja rezolutnie kosowarzy(?):
          "....Żołnierz NATO w Kosowie został ranny podczas strzelaniny między
          zwaśnionymi gangami w Prizrenie, 80 km na zachód od Prisztiny -
          poinformował rzecznik sił pokojowych KFOR major Vedat Yumsak..."
          A Czarnecki podsumowuje tak:
          wiadomosci.onet.pl/1700708,11,polski_rzad_zachowal_sie_jak_pal
          ant,item.html

          chamstwo, klamstwo i obluda ryzego i jego pomagiera po fachu
          • hummer Link nie działa. 27.02.08, 21:48

            • jack20 Re: Link nie działa. 27.02.08, 22:04
              wiadomosci.onet.pl/1700708,11,item.html
              • hummer Nawet Czarnecki potrafi coś mądrego powiedzieć 28.02.08, 08:23
                jack20 napisał:

                > wiadomosci.onet.pl/1700708,11,item.html

                "Dlaczego Polska nie skopiowała mądrego, elastycznego stanowiska Holandii, która
                uznanie niepodległości Kosowa uzależniła od kształtu przygotowywanej konstytucji
                tego państwa, a także realnego przestrzegania praw mniejszości religijnych i
                etnicznych? - zastanawia się Czarnecki."
                • paczula8 Re: Nawet Czarnecki potrafi coś mądrego powiedzie 28.02.08, 10:50
                  hummer napisał:

                  > jack20 napisał:
                  >
                  > > wiadomosci.onet.pl/1700708,11,item.html
                  >
                  > "Dlaczego Polska nie skopiowała mądrego, elastycznego stanowiska
                  Holandii, któr
                  > a
                  > uznanie niepodległości Kosowa uzależniła od kształtu
                  przygotowywanej konstytucji
                  > tego państwa, a także realnego przestrzegania praw mniejszości
                  religijnych i etnicznych? - zastanawia się Czarnecki."
                  >

                  No własnie, dlaczego?
            • jack20 Re: Link nie działa. 27.02.08, 22:05
              wiadomosci.onet.pl/1700708,11,item.html
    • hummer Serbia złożyła notę protestacyjną w MSZ 27.02.08, 20:28
      Czy Premier Tusk potraktuje Serbię jak Prezydent Kaczyński rechocząc to ile jest
      was milionów?
      • fation Re: Serbia złożyła notę protestacyjną w MSZ 29.02.08, 13:27
        nie wiem czy on rechotać potrafi :P

        oby nie wywołał się jakiś skandal :D
        • hummer Re: Serbia złożyła notę protestacyjną w MSZ 09.03.08, 10:03
          fation napisał:

          > nie wiem czy on rechotać potrafi :P
          >
          > oby nie wywołał się jakiś skandal :D

          To się okaże 12 marca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka